Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

The Parfum EDP

The Parfum EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 80,00 zł
Pojemność 50 ml
Cena 100,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Reklamowany jako najseksowniejszy zapach na świecie - oto jedna z moich ulubionych premier zapachowych zeszłego roku (i próba wkroczenia marki na górną półkę, jako że do tej pory Charles Jourdan kojarzył nam się z tańszymi wodami w stylu 'Idividuelle').
Po części kobieta-zwierzę, po części kobieta-myśliwy. Mężczyzna nigdy nie odgadnie jej planów. Zawsze pełna niespodzianek - światło i cień, moc kontrastów. Wyrafinowana, erotyczna, potęga uwodzenia, naturalna siła. Oto kobieta, która roztacza wewnętrzny urok, intryguje, fascynuje do głębi. Kobiecie która nosi ten zapach nie można się oprzeć - tak samo jak samemu zapachowi - uwodzicielski i subtelny, zabawny i niebezpieczny. Nie można go zlekceważyć. Smak kobiecości i prawdziwa zmysłowość.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bazylia, szparag, bambus, mango, brzoskwinia, śliwka
nuta serca: karo karounde, akord lava, irys, płatki migdałów
nuta bazy: ambra, drzewo sandałowe, kaszmir, kminek, drzewo guaico, ekstrakt kawy, paczula

Cena: ok. 160zł / 30ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 23

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niezwykła uczta

Vanilla bardzo trafnie porównała zapach do kory. The Parfum z pewnością taki właśnie jest - chropowaty, pełen nierówności, żłobień...szorstki i lekko kłujący. I to właśnie sprawia, że ten zapach mógłby z powodzeniem nosić także mężczyzna.
TP to wytrawne powidła śliwkowe, podane w dość nietuzinkowy sposób - wyłożone na drewnianym, głębokim talerzyku, oprószone dużą ilością słodkich przypraw i polane gęstymi, owocowymi sosami. Do tego gospodarz serwuje nam niewielką filiżankę kawy - czarną, bez cukru, co by za słodko nie było i żeby smak tych specjalnych powideł nie został zagłuszony.
Powidła są jeszcze ciepłe. Ich niesłodki smak wspaniale splata się z ekstremalną słodyczą sosów i przypraw. Gorąca kawa cudownie pobudza i wzmaga smak głównego dania...

Całość jest smaczna, ale dla wybranych. Nie każdemu będzie pasowała taka uczta. Jednakże jedno trzeba przyznać: jest bardzo bogata i...intrygująca. Ciekawa. To trzeba docenić.
Ja osobiście zasmakowałam w The Parfum. To bardzo ciepła, rozgrzewająca kompozycja, idealna do noszenia zwłaszcza w chłodne i deszczowe dni. Nie tyle seksowna, co zagadkowa, frapująca...
Trwała, trochę nawet ogoniasta.
Polecam fanom zapachów ciut tajemniczych i niecodziennych gourmandów...

Używam tego produktu od: Krócej niż pół roku
Ilość zużytych opakowań: Mniej niż 1

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kora

The Parfum jest bardzo zmiennym zapachem - raz bardzo go pragnę, innym razem stoi niezauważony od miesięcy i nie ciągnie mnie do niego.
Niezmiennie kojarzy mi się z chropowatą korą drzew - nie wiem czemu, ale ilekroć go wącham, taki obraz pojawia mi się przed oczami. Ale im więcej zimy za oknem, a ciepła w pomieszczeniu, tym chropowatość staje sie mniejsza, kora bardziej gładka i spójna.
Z pewnością jest to bardzo kobiecy zapach. Czy najseksowniejszy? Nie wiem, ale jest mocny, wyraźny, zdecydowany i taki nietypowy, chociaż klimatem przypomina mi Kashminę Touch i Cristobala Balenciagę.
Ktos porównał zapach do powideł śliwkowych, możliwe, ze mają ich cień- az tak dosłownie tego nie czuję, ale pod wpływem sugestii możliwe, tym bardziej, że mają w składzie śliwkę i brzoswkinię (to już prędzej powidło śliwkowo-brzoswkiniowe:)
Nie czuję żadnych kwiatów ani kawy, choć przypuszczam że stanowią bazę, tło do tego co na pierwszym planie.
Zapach niejednoznaczony; bardzo ciekawy i jak już wspomniałam nietypowy, a poza tym bardzo długo pachnie. Nie ma takiego drugiego:)
Najpiękniej rozwija się mroźną zimą, najgorzej w upale (sprawdziłam).
Butelka bardzo ładna , prosta, ale elegancka.

Używam tego produktu od: około roku
Ilość zużytych opakowań: żadne jeszcze do końca- mam dwa niepełne flakony +odlewka;)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Słodycze,kwiaty,kadzidło

Dziwny, a nawet kontrowersyjny zapach. Na pewno drugiego takiego nie ma. Niby kwiatowy, ale do kwiatów w 100% zaliczyć go nie można. Lekko słodkawy, do tego troszkę kadzidła. To takie mocne połączenie, wymieszanie w jednym kubku brzoskwini ze śliwką i kaszmiru z palonym drewienkiem. Ciekawy. Ciepły, w sam raz na jesienne i zimowe wieczory, miło otula szyję. Dość długo się utrzymuje. Jest kobiecy, ale dla takiej z mocnym charakterem. Raczej ponownie nie kupię, ale będę go mile wspominać i polecać szukającym wrażeń;) ode mnie bardzo mocne 3*

Używam tego produktu od: -
Ilość zużytych opakowań: próbki

Mexx Look up now

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

slodycze i pieprz

Lubie słodkie zapachy ale ten jest zupelnie nie w moim stylu. Jest to mało ciekawe połączenie cukru, kwiatów i pieprzu. Zbyt duszące i mało ciekawe. Na mojej skorze nieco syntetyczne. Taki trochę sztuczny dżem w plastikowym słoiczku. Nie podoba mi się.
Źle sie czuję w tym zapachu i nie mam zamiaru do nieg wracać.

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mydełko i powidełko

Niby zestawienie jak w tytule nie brzmi zbyt zachęcająco, a jednak - zapach należy do ciekawych i w dodatku sądząc po ilości komplementów od mojego chłopaka - zamysł stworzenia zapachu bardzo seksownego się powiódł! Mnie najbardziej podoba się początek - przecudny, słodki (ale nie przesłodzony!) zapach śliwkowych powideł. Później zapach staje się nieco mydlany (ale to ładne mydło :D) z dziwną nutą, zdecydowanie męską. I nie mam na myśli zapachu męskiej wody a zapach skóry - niedawno umytej, ale już nie pachnącej żelem pod prysznic, a facetem po prostu. Nie wiem jak inni, mój dokładnie tak pachnie ;). Z bazy czasem przebija się łagodna wanilia. Całość jakoś nie daje mi spokoju, nie jestem pewna czy chcę go mieć, ale na pewno zostanie w mojej pamięci... W testach nadgarstkowych wydawał się totalnym niewypałem, polecam chociaż raz spróbować globalnie (i umieścić mężczyznę w "polu rażenie" ;))
Buteleczka ciekawa

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sexy:)

The Parfum kupiłam zupełnie w ciemno, kierując się jedynie opiniami z forum i KWC. Strasznie się na ten zapach nakręciłam, oczekiwałam niemlaże cudów;) I nie zawiodłam się. The Parfum to jeden z tych zapachów, w których czuję się jeszcze bardziej sexy;) Ciepłe, miękkie, otulające, ale nie nudne! Z pazurem. Początkowo czuję owoce- śliwkę i mango, z czasem zaczynają dominować słodkie, prażone migdały, by na końcu dojść do sandałowej bazy.Mogą się wydawać nieco męskawe, ale to tylko dodaje im seksapilu. Poza tym- to pierwszy zapach, który mogę w 100% określić mianem- gładki. Ale nie gładki w sensie- "nudny". Chodzi mi bardziej o to ulotne wrażenie które mam w trakcie noszenia go, o to że oplata moją szyję jak jedwabny szal. I choć tego szala na mojej szyi nie ma, ja i tak czuję się jakby ciągnął się za mną:)

Nie dałam pełnej ilości gwaizdek, bo mógłby być ciut trwalszy

Używam tego produktu od kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: pierwsze 75 ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

SMIERDZI

Boze jak mozna nazwac te perfumy najjsekosowniejszymi??? Dla mnie one smierdza... Miodem. Naprawde nie spodziewałam sie po takich recenzjach tego perfumu, ze jest taki paskudny. Wymieniłam mojego wischa na niego i nie wiem ktory gorszy. Na mnie i na mojej znienawidzonej kolezance pachniały jak smierdzacy miod z przyprawami, moze z odrobina cynamonu ochyda. Pozbyłam sie go szybko i na zawsze.

Używam tego produktu od:nie uzywam, tylko raz psikłam na nadgarstek
Ilość zużytych opakowań:0

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

"niezabardzo"

"Najseksowniejszy zapach świata" - ten tytuł zobowiązuje ;) No cóż, obawiam się, że to określonko zostało sklecone na kolanie podczas spotkania producentów i speców do spraw promocji w sprawie wydumania hasła reklamowego. Kompletnie przesadzone.

Zapach nie jest szpetny ;) Ale mnie nie zachwyca i nie wywołuje niewiadomojakich wrażeń zmysłowych. Jest ciepły, otulający - dominujące nutki to miód (niestety - nienawidzę tego składnika w perfumach jeśli pojawia się w takich ilościach jak tu), suszone śliwki, trochę przypraw, szczypta kwiatuchów i odrobina prażonych migdałów - na podstawie z paczuli i drzewa sandałowego.

Rozczarowanie. To nie tak pachnie "najseksowniejszy zapach świata"....

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: oddałam swoją flaszkę

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przefikuśny...

Podejście do nadgarstka pierwsze - maść propolisowa +kamfora.

Kto u diabła wykazał się taka błyskotliwością i pszczelich wyrobów kondensat w buteleczce zamknąć zapragnął...? Dziwny pomysł i oryginalna kombinacja podparta aromatem suszonych śliwek prosto z Wigilijnego kompotu. Pierwsza, bardzo intensywna i otumaniająca fala ulotniła się nadspodziewanie szybko.


Podejście do nadgarstka drugie - migdały.

Jest lepiej, zdecydowanie lepiej, może troszke mniej ciekawie, ale też mniej ostro, cieplej, bardziej zmysłowo. Śliwki i propolis przebijają się systematycznie, ale już nie drażnią.


Podejście do nadgarstka trzecie - drzewo sandałowe i Lavazza.

Aromat sandałowca nie do pomylenia z czymkolwiek innym. Iskierki kawy prosto z ekspresu ciśnieniowego, a w tle jednak irysek, malutki, niewyrośniety, ale jednak...


O mały figiel skreśliłabym ten zapach w pierwszej fazie - za sprawą aromatu propolisu. Cieszę się, że cierpliwie odczekałam swoje i pozwoliłam mu się wydostać z ukrycia. Przebogaty, trwały, nieco nawet kadzidlano-kapliczny, lat temu parę pojechałabym do Rygi po pierwszym niuchnięciu. Podoba mi się. Nie wiem czy go kupię, nawet jeśli dostanę na allegro (a bywa, bywa), bo mój mąż go nie trawi na równi z In Black (a taką miałam nadzieję). Ale może..dla samej przyjemności posiadania i powąchania czasem. Flakon w sumie nie mnie oceniać, bo nie widziałam na żywo. Ale jest prosty, wygląda na stabilny a takie lubię.

Uzywam tego produktu od/Ilość zużytych opakowań: próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wibrujący i skaczący

Gdy tylko przeczytałam recenzję tego zapachu napisaną przez Dorotke - Coco ,zaczynająca się od pamiętnych słow "O żeszzz.." wiedziała,że wcześniej czy póżniej będę musiała go mieć.
No i mam z wymiany.Padłam kolejną "ofiarą" wizażowgo bumu.( Prosze słowa "ofiara " nie odczytywać negatywnie)Ciesze się,że poznałam The Perfum ,choć nie wywarł na mnie jakiegoś niesamowitego wrażenia.CZy taki sexy? Nie wiem,być może faceci tak go mogą odbierać,ja wyperfumowana tą wodą nie czułam się jakoś szczególnie sexownie.
The perfum to śliwki oblane czekoladą ,wrzucone do kieliszka szampana .Cały czas mam dziwne wrażenie ,że ten zapach skacze mi na ręcę ,to pewnie chodzi o to często używane słowo WIBRUJE.
Mój syn,który każdy mój nowy zapach musi na mnie obwąchac i ocenić -stwierdził "Uuu...ostry jest.."Nie był szczególnie zachwycony, co mnie nieco zmartwiło .
Butelka -taka sobie.Właściwie to ładna, bo lubię minimalizm formy.Używam tego produktu od:2 dni
Ilość zużytych opakowań:żadne

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

przyjemny

Zapach przyjemny, acz jak dla mnie - nie odkrywczy i nie uwodzicielski. Spokojny, stonowany, czuje nute kawy, troche owoców, troche słodkosci...Ot, cos, co mogłabym nosic bez problemu, ale tez nie zamierzam zabijac sie za nim na allegro ;)

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Odczarowana

No i tak oto wciągnięta przez forumowe szaleństwo stałam się szczęśliwą posiadaczką buteleczki The Parfum.

Zapachu nie oceniłabym jako mega seksowny, ale na pewno ma w sobie coś przyciągającego.
Początkowe nuty mają w sobie jakieś owoce i rzeczywiście jakieś podobieństwo do Prowl Avonu, jednak są łagodniejsze. Nieco później dodatkowo wyczuwam kawę.
Odbieram The Parfum jako bardzo miły, uniwersalny zapach- na codzień i na wieczór, na lato i na zimę. Bez przesadnego pazura, nienachalny, nie ulotny- ale też nie za bardzo trwały. Trudno mu odmówić oryginalności. I jest....taki jakiś koci... leniwy... :D (nie kojarzyć z kuwetą)


EDIT: Jednak się go pozbyłam. Po jakimś czasie przestał mi się podobać. Coś z niego babciowatego, tandetnego i nieprzyjemnego wychodziło na mnie po godzinie. Nie wiem dlaczego najpierw tego nie czułam, może nie chciałam aż tak bardzo go odczarowywać po przeczytanych pozytywnych recenzjach?

Obniżę też ocenę za buteleczkę. Zapach nie rzuca aż tak na kolana (jak myślałam po przeczytaniu recenzji) żeby był doskonały nawet w komunistycznym opakowaniu po "Basi" lub "Karolu" ;)
Buteleczka co prawda ładna, ale nieco toporna i z pewnością nie spodoba się zwolenniczkom wrzucania perfum do torebki ;)
Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: próbka i początki buteleczki

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    358
    recenzji

    3
    pochwał

    9,61

  3. 3

    13
    produktów

    113
    recenzji

    0
    pochwał

    3,07

Zobacz cały ranking