Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

LouLou Blue

LouLou Blue

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nie wiem, co mi się w nim podoba, ale mi sie podoba :) Kojarzy mi sie z czymś sztucznym, trochę z plastikiem, ale jednocześnie ma inne nuty, ktorymi mnie zachwyca. Kupiłam kilka lat temu i jeszcze mi sie nie znudził. Jest to dość kontrowersyjny zapach.

Typ: orientalno-kwiatowy

nuta głowy: bergamotka, zielona nuta, anyż, brzoskwinia

nuta serca: kapryfolium, frezja, orchidea, kosaciec florencki

nuta bazowa: wanilia, bób tonka, sandałowiec, wetiweria

Recenzje 18

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Niebanalnie slodki

Znow skojarzenia zapachowe... Tym razem z jednym z pierwszych pobytow w perfumerii w zyciu...
Po dluzszym wachaniu probek byly to jedyne perfumy, ktore wyroznialy sie z tlumu pozostalych pachnacych juz identycznie i drazniaco ;-)

Rzeczywiscie zapach niebanalny, wyrozniajacy sie, intensywnie slodki, troche "sztuczny", ale nie duszacy, co przy mocno slodkich zapachach bywa czeste. Raczej na zime, otulal mnie jak cieply szal. Trzeba dozowac oszczednie, w zbyt duzych ilosciach moglby byc drazniacy. Jak wiekszosc slodkich zapachow na mojej skorze ladnie sie rozwijal i bardzo dlugo utrzymywal.

Jedyny minus to troche toporna i malo nowoczesna butelka.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Niebieski Cyber Kapturek

Jest cos nieziemskiego w tych perfumach. Skladnik, ktorego jeszcze nie wymyslono lub o ktorym nie pomyslano zanim pojawil sie sam:) Zaglada figlarnie zza delikatnej drzewno-anyzowej zaslonki niczym dziwny niebieski kapturek, za ktorym chce sie biec w granatowy bor pelen plastikowych orchidei i fosforyzujacych frezji.
Biale kwiaty, anyz i soczysta brzoskwinia zgubione na sciezce przez niebieskiego kapturka wioda w waniliowy busz. Szkoda tylko, ze niebieski las i kapturek rozwiewaja sie po kilku godzinach niczym sen. Sen wart jednak kazdej buteleczki.

Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: 200 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kosmicznie narkotyczne ;-)

Absolutnie fantastyczny zapach. Narkotyczny i kosmiczny w klimacie, ma w sobie mase plastikowej sztucznosci, oplatajacej przedziwny miks kwiatowo-anyzowo-hmm... karmelowy? ;-))
Calosc dziwaczna, ale i zachwycajaca - to jeden z tych rzadko spotykanych Wielkich Zapachow.
Nie wiem, czy kupie, bo nie jest juz dostepny nigdzie - ale bede sie baaardzo starala (choc jak juz sie wystaram, to nie wiem, czy bede Lou Lou Blue czesto nosila, jest tak niezwykly, ze nosic go codziennie to barbarzynstwo i profanacja ;P).


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: probki

Anna Małecka masaż twarzy

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

marzenia się spełniają

w końcu się stało, to na co tak długo czekalam. Mam ją i jest cała moja, moja, moja....Blue kocham tak samo mocno jak osobę, która mi je podarowała. Perfumy tak trudne do zdobycia tak piękne i zarazem odpychające. Love it or hate it. Co mnie zauroczyło w Lou Lou Blue to jej anyżowa slodycz, jakby jadalna ale też ostra. Nie ma drugiego takiego zapachu na świecie. Szkoda tylko, że Cacharel już ich nie produkuje...Złoto w płynie.

Używam tego produktu od: zawsze
Ilość zużytych opakowań: 4 duze

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Kraina Lolitek i Potworów

Nie da się zaprzeczyć, że Loulou Blue to dziwadło. Niektórych pewnikiem jej dziwaczność wystraszy, dla niektórych może stanowić signature scent. To jedne z niewielu perfum które nie pozostawiają obojętnym.
Nie spodziewałam się, że będą aż tak słodkie! Klasyczna - piękna - Loulou jest kwiatowo-esencjonalna, Blue to... karmelek. Ale karmelek z podwójnym, gotyckim możnaby rzec, dnem. Jakby pod polorem słodyczy czaiły się drapieżne, czerwone paznokcie lolitki...
To zapach z gatunku tych które pobudzają wyobraźnię.
Kropelka od czasu do czasu (piekielnie trwałe i mocne) wystarcza by przenieść w krainę lolitek i potworów.

Używam tego produktu od: lat 90.
Ilość zużytych opakowań: cały czas 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czarowna siostra LouLou

No i w końcu poznałam tą długo poszukiwaną młodszą siostrę LouLou... :) Niska średnia ocen nastrajała mnie entuzjastycznie, fakt zaprzestania produkcji również. Po kilku latach poszkiwań w końcu zdobyłam, całą śliczną 35 ml buteleczkę która już sama w sobie wygląda niebiańsko i przewrotnie.
Loulou Blue są rzeczywiście jakieś inne, magiczne. Takie perfumy rodem z fantasy: wróżko-elfie, zalotne, uchylające wrota niebiesko-baśniowych ogrodom i troszkę w tym wszystkim dziecinne. Słodycz jest podobna do tej która od tylu lat uwodzi mnie w LouLou, przydymiona, mroczna. Tylko ta w Blue wychodzi na awangardę, jest słodyczą wręcz jadalną, przepyszną.
Na początku króluje anyż. Właśnie tak - nie anyżek tylko anyż, bo jest mało przyzdobiony, mało ukwiecony, za to otoczony tą charakterystyczną, przywoływaną już wielokrotnie nutką plastiku. Pół kroczku za nimi już wędruje słodycz kojarząca się z rozgrzanymi migdałami i -moimi ukochanymi - egzotycznymi kwiatami z dalekiej Oceanii :)
Między tym całym bogactwem (bo, co należy podkreślić, oba zapachy, i LouLou i LouLou Blue są perfumami nasączonymi składnikami po same brzegi, na próżno w nich szukać powietrza, wiatru i przestrzeni) przewija się nieznana mi zupełnie z klasyka, nutka karmelu. Mmmm, to sprawia że LouLou Blue rozpływa się w zmysłach jak toffi.
Nie jest to Strzała Amora jak w przypadku klasycznej LouLou, ale ten specyficzny, działający na mnie z siłą huraganu duch niczym dżin,i w tej butelce został zamknięty.
LouLou B. to zapach ekscentryczny, zwracający uwagę, trudny. Wyobrażam sobie, że dla ludzi poszukujących zapachów "nice&easy" będzie schodem nie do przejścia.
Ja natomiast lubię sobie nad wonią pogłówkować, poddać się siłom wyobraźni i poszybować hen, hen do niebieskiego ogrodu w którym ptaki są sztuczne ale lśniące i śpiewające wciąż i wciąż najsłodsze pieśni pozytywek.

PS: Ostatnia uwaga. LouLou Blue nie sposób z niczym porównać... poza jednym jedynym zapachem. Jest to Pupa Jeans, limitowanka wydaje mi się, z początku wieku. Tamta dodam - nie wiedząc jak jest podobna do LB - też mnie skutecznie uwiodła :) Choć to żadna pociecha dla entuzjastów LB, bo PJ jeszcze ciężej zdobyć.

Używam tego produktu od: grudzień 2009
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pysznego 1 :)

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dziwadło!

Lubię klasyczne LouLou,mimo tego,że uważam je za trudne w odbiorze. LouLou Blue poznałam dzięki życzliwej duszy i ...wpadłam po uszy! Jaki to dziwaczny zapach- metaliczny, chemiczny, "sztuczny" a mimo to coś do niego ciągnie, nie pozwala o nim zapomnieć. Dawno nigdzie ich nie widziałam,więc raczej pozostaną w sferze marzeń. Polecam osobom odważnym,nie bojącym się zapachowych wyzwań;) Flakonik pasuje do zapachu;)Używam tego produktu od:jedna próbka
Ilość zużytych opakowań: jedna mała próbka


Jest 2012, od jakiegoś czasu mam to cudo w swej kolekcji, używam sporadycznie, ale uwielbiam wąchać. Wspaniały zapach, arcydzieło. Dlaczego teraz już się nie produkuje takich zapachów???
Dodaję pół gwiazdki.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ehh... duszace...

Zapach tak slodki i duszacy, ze nie moge go uzywac. Nie jest okropny, jednak nie bardzo mi odpowiada. Dostalam je pare lat temu w prezencie... i nie zuzylam do tej pory:/ Gdy psikam sie nimi, czuje sie jak jakies duze, karmelowe ciacho, ktorego nikt nie chce jednak zjesc... Nie wiem za bardzo do czego porownac ten zapach... Ogolnie: jest po prostu ZA SLODKI!!!

Używam tego produktu od: paru lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

A kiedys uzywalam!

Daaawno temu chorowalam na klasyczne LouLou - uprosilam je na prezent, ale niestety - Swiety Mikolaj sie pomylil i dostalam LouLou Blue. I zuzylam cala butelke!! A to naprawde nie lada sztuka :D "Cos tu dziwnie pachnie!" - tak najczesciej reagowalo na niego otoczenie - LouLou Bleu sa tak samo intensywne, jak trwale :D Nie jestem w stanie porownac tych perfum z niczym innym! Raczej juz do nich nie wroce :D Flakonik nie jest najgorszy - topornosc wynagradza w pewnym stopniu piekny odcien niebieskiego szkla.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Metaliczna magia

Opakowanie o niebo lepsze niż druga wersja Lou Lou, przede wszystkim można kontrolować poziom wody toaletowej. Zapach magiczny; Dla osób zdecydowanych, preferujących ciężkie i osobliwe zapachy. Owocowo- kwiatowy czaruje mocą owoców, aby następnie przytłoczyć siłą kwiatów. Niezwykły: gorący i zimny, hipertrwały, wierny nawet przez cały dzień. Przyciaga i odpycha, kusi wiele obiecując, by w następnej chwili okazać sie lodowatym. Kojarzy mi sie ze Świętem Zmarłych, ma moc światła, która płynie z ognia i siłę wiecznej nocy. Wyjątkowy i niepowtarzalny chętnie 'ubieram' go w chłodniejsze dni.

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

co to jest???

Sama nie wiem, czy to horror, żart, czy jedno z drugim. Nie ocenię go na jedynkę, bo go nie używam, ale na mnie jest paskudny i najchętniej dałabym zero gwiazdek. Nie tak odstręczająco i wymiotno okropny jak Angel, ale jednak... tak bardziej długofalowo. Nie odrzuca mnie od razu, tylko zwodzi nadzieją, że ten paskudny zapaszek zniknie. Nie znika, wygląda na ultratrwały zapach - więc jak tylko skończę pisać ocenę lecę do łazienki go zmyć - mam nadzieję, że się da (dopisane nastepnego dnia: nie dało się! Zapaszek rozgościł się na rękawie bluzki i swetra, poszły do prania!). Jest koszmarnie mdły, śliwkowo-pudrowo-kwiatowy, czuje w nim też ocet! I rodzynki w niestrawnej ilości, no tak, to znowu ta nuta, którą wyczuwam w L'or torrente, która jest po prostu nieznośna.Opakowanie okropne, plastikowy "kryształ", kwintesencja lat osiemdziesiątych, niespecjalnie przeze mnie lubianych. Echh... Jednego mu nie można odmówić: oryginalności, jeśli jednak idzie o urodę to jest równie piekny co ubranka z tamtej dekady.Podsumowując: i smieszno i straszno.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tęsknię

Zapach trudny do okreslenia. Jest ciężkawy, słodki w żadnym razie nie odświeżająco zielony. Bardzo ciepły - cudowny na jesień i zimę. Albo bardzo sie podoba, albo wrecz przeciwnie - brak stanow posrednich. W perfumerii rzeczywiscie moze nie przypasc do gustu, bo trzeba zapachowi dać czas, żeby się rozwinął, wtedy potrafi zniewolić - patrz jeden z moich kolegów :-)Zużyłam dwa flakoniki po 100 ml. Trzeciego nie kupiłam, bo firma zaprzestała produkcji tego zapachu :-( Może ktos gdzies widział?

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    89
    produktów

    155
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,76

  3. 3

    12
    produktów

    132
    recenzji

    0
    pochwał

    7,80

Zobacz cały ranking