Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Christian Dior, Dune Woman

  • 20
Powiększ Christian Dior, Dune Woman

Zgłaszająca osoba: Złośliwiec

Na mojej pani pachną po prostu cudownie. Mają głęboki zapach wrzosów, ziół i morza, zapach bardzo świeży i spokojny. Nie odbieram go wcale jak inne kobiece słodkości typu kwiatuszki i wanilie albo modne ostatnio elementy zwierzęce (które mnie po prostu denerwują!). Wiem, że już się znudziły mojej pani, ale nie potrafię zaakceptować innych. Ona mi znosi setki próbek z perfumerii a ja ciągle kręcę na inne nosem. Chanel No. 5 sie nie umywa. Po prostu the best!
Zapach swoją premierę miał w 1991 roku.

Nuta głowy: lilia, żarnowiec.
Nuta serca: lak wonny, piwonia.
Nuta bazowa: pałecznik chiński, ambra.

Cena: ok. 130 zł - 190 zł / 30 ml EDT, ok. 260 - 390 zł / 100 ml

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • fantasyczna
  • nie łatwo jest określić czym pachnie.
    Dune to klasa sama w sobie

    uwielbiam jego klasyczny zapach który rozwija się i pasuje do każdego stroju

    Jest trwały i ponadczasowy
    jest bardzo luksusowy
    ale troche drogi

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: 5 małe

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić agzawa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • wspaniałe
  • Razem z Dolce Vita Dune to mój hit od Diora. Znam te perfumy długo ale nie są w stanie mi się znudzić ani spowszednieć. Małe arcydzieło.

    Może zacznę od tego, że nuty w zgłoszeniu odbiegają od nut rzeczywistych, które można znaleźć choćby na Fragrantice.
    Ja wyczuwam tutaj przede wszystkim drewno wymieszane z suchymi trawami i innymi bylinami, mech, liście a to wszystko podszyte bursztynem i ambrą. Te perfumy to trochę jak krajobraz pustynno-stepowy. Czuć drażniące słońce, które ociepla drewno i wysuszone trawy. Wszystko to smaga suchy wiatr, który podbija te aromaty. Głębi zapachowi nadaje właśnie ambra i bursztyn, dają one lekką słodycz, która czyni ten zapach wielowymiarowym. Na końcu dodam wspomniany mech, jedyny ślad wilgoci w tej feerii suchych nut.

    Jest to zapach z wyczuwalnymi aldehydami i z pewnością nie jest standardowy, wręcz przeciwnie, jest właściwie nie do pomylenia z czymkolwiek innym. Ciężko dobrać słowo, które w pełni by go charakteryzowało: nie pasuje mi ani kobiecy, ani seksowny, ani dojrzały, ani energiczny. Chyba najbliżej będzie słowo: wysublimowany, dystyngowany, z siłą.

    Dune pasuje mi praktycznie o każdej porze roku co jest rzadkością wśród zapachów, z reguły dzielę perfumy na "ciepłe" i "zimne". Dune nie męczy mnie w upały ale też pięknie rozwija się w zimie i ociepla mroźne dni. Ponieważ odbieram perfumy również kolorami (tak, niezależnie od flakonu i koloru mój umysł przyporządkowuje im określony kolor) perfumy te mają dla mnie wszelkie tzw. kolory ziemi - beż, musztardowy, zgniłozielony, słomkowy, brązowy.

    To zapach niebanalny i czuć, że powstał w latach dziewięćdziesiątych - ma w sobie moc (czego nie można rzec o większości dzisiejszych wyrobów perfumiarskich), sznyt, nie jest uładzony ale żyje swoim życiem. Nieodmiennie kojarzy mi się ze słynnym zdjęciem Veruschki w stylu safari, które tu załączam. Właśnie taki jest Dune - słoneczny ale ziemisty, nieszablonowy, nieodgadniony, nie do końca ujarzmiony.

    Używam tego produktu od: 3 lat
    Ilość zużytych opakowań: trzeci flakonik w użyciu

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić kasia2d16 za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • tajemnicze mydełko
  • Szukając perfum podobnych do Kingdom Alexandra McQueena, natknęłam się na recenzje Dune. Zaciekawiona opisami zdobyłam odlewkę...... Hm, dziwny to zapach. Czuć, że nie został stworzony w ostatnim dziesięcioleciu, a jednocześnie jest ponadczasowy. Pachnie pięknie zarówno w lecie, jak i w zimie. Jest dość ciężki, ale nie przytłacza, bardzo tajemniczy i intrygujący. Faktycznie, ma wspólną z Kingdom nutę. Niestety, czasem wychodzi z niego "mydełko" (jak w Kobako ;> ), ale udało mi się je oswoić. Zamierzam kupić pełnowymiarowe opakowanie.



    Używam tego produktu od: 2013 r.
    Ilość zużytych opakowań: odlewka

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić zihab za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Luksus!!!!
  • Dune to klasa sama w sobie....zgadzam się ,że nie łatwo jest określić czym pachnie!!!
    Ja czuje się w nich szalona,radosna))
    Kocham wiatr we włosach,zapach wrzosu i ziół))
    Jest trwały i ponadczasowy))
    Dla mie jest luksusem na którego sobie pozwalam))


    pozdrawiam))

    Używam tego produktu od: 1999
    Ilość zużytych opakowań: 5 szt.po 50 ml.

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić domalki za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Interesujący, warty wypróbowania
  • Uwielbiam ten zapach. Niespotykany, to chyba dobre określenie. Dune ma swój charakter, silny i konkretny, ale zmienny dosć trwały. Po dłuższym czasie wydawał się nieco słodki, chociaż z początku jest bardziej... ostry. Idealny na jesień/zimę, bynajmniej moim zdaniem. Opakowanie jest też ciekawe, bardzo kobiece, proste, ale z klasą. Cudo!

    Używam tego produktu od: kilku miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Mini95 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • prosba :testujcie i dopiero kupujcie
  • zapach obrosły legenda wreszcie w moich rekach
    niestety na mnie pachnie jak konski pot albo gorzej mocz , myslalam ze miniaturka jest wywietrzała niestety masz babo placek
    mimo ze zapach kontrowersyjny to fajnie jest czuc na kims innym odrazu wiadomo ze to musi być osoba nietuzinkowa anie tylko sratki kwiatki dookola
    ma moc ,jest pieprzny i przestrzenny jak pola z wichrowych wzgórz oprócz ziół czuć slony wiatr znad morza bryza i suchosc wydmy
    szkoda ze tylko skojarzenia mam a nie doznania niestety ten klasyk na mojej skorze rozwija się brzydko
    Używam tego produktu od: testy nadgarstkowe
    Ilość zużytych opakowań: jedno male

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić 52arotka za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 246 raz(y)
  •  
  • Cudowne...
  • Mimo, że uzywam i testuję wersję po reformulacyjną, która jest ponoć słabsza to i tak mnie uwiodła.

    Pamietam reklamy Dune, które się przewijały w kobiecych magazynach w latach 90-tych. Szczególnie często bywały w Twoim Stylu, który jako dziewczynka podbierałam matce i wertowałam z wypiekami na twarzy. Wtedy mnie nie zainteresował, zresztą nic dziwnego bo małe dziewczynki raczej nie są targetem dla tego zapachu . Sięgnełam po Dune dopiero teraz. Szczerze mówiąc po prostu znudziły mi się wszelkie nowości, które powoli zaczynają mi się zlewać w jedną całość. Zaczynają mnie ciekawić lata 90-te i właśnie dlatego postanowiłam wypróbować Dune. No i jeszcze pojawiające się gdzieniegdzie opinie o podobieństwie do Kingdom McQueena dodatkowo pchnęły mnie w okolice półki z Diorami.

    I bardzo się cieszę, że w końcu sięgnęłam po Dune. Zapach jest absolutnie rewelacyjny i niemal od razu podbił moje serce oraz nos.
    Zapach jest mocny, gęsty i złożony. Trudno tu wyodrębnić pojedyncze nuty bo wszystko razem doskonale ze sobą gra tworząc piękną całość. Zapach jest suchawy, lekko słodki i ziołowy. Bez wątpienia jest tu dużo kwiatów, nieco przypraw oraz szczypta aldehydów. Faktycznie Dune jest podobne do Kingdom ale jest słodsze i nieco bardziej "retro". Nawet w tej nowej wersji czuć ducha lat 90-tych. Zapach ma swój ciężar i moc.
    Jak dla mnie całoroczny. Nawet na lato pomimo swojej pozornej ciężkości i braku nut morsko-ogórkowych.

    No zakochałam się. Po prostu.

    Butelka jest w porządku. Żadne cudo ale dobrze lezy w dłoni.

    Trwałość dobra, ok 6 godzin, ogon średni.

    Używam tego produktu od: kilkunastu dni
    Ilość zużytych opakowań: testy i zaczęty własny flakon.

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić kuki9 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Niebanalne, nietuzinkowe, nieodgadnione,...
  • Dune nie jest zapachem trafiającym we wszystkie gusta. To rozumiem. Natomiast nie rozumiem, jak można pisać recenzje typu: "fuj", przyrównywać zapach do ... nawet nie chcę tego wymieniać...

    Dobrze, że każda z nas lubi coś innego. W przeciwnym razie wszystkie pachniałybyśmy podobnie.
    O gustach się nie dyskutuje, powiadają i dlatego ogromnie przykro czytać mi takie wypowiedzi. Kultura nakazuje szanować różne gusta.

    Druga sprawa jest taka: Diun ma trochę odmienne zapachy - sprzed reformulacji i ten po niej. Cenię sobie tę starszą wersję. Ale nie o tym chcę tu napisać. Na portalach internetowych, w sklepach internetowych i nawet w perfumeriach (zdarzają się nieuczciwi sprzedawcy), można kupić niestety podróbkę. Flakon Dune jest bardzo łatwy do podrobienia, a to co w środku tym bardziej. Panie, które przyrównywały Dune do różnych "obrzydliwości" może właśnie z takim czymś się spotkały. A może testowały zapach u kogoś, kto nie umie prawidłowo przechowywać perfum. W jasnych butelkach z czasem mogą ulec zmianie niektóre składniki. Taki przypadek miałam z Addict, choć jest w ciemnym flakonie.

    Uwielbiam Dune, choć mam masę innych zauroczeń. Na mojej toaletce stoją obecnie 32 flakony różnych perfum, ale zawsze powracam do Dune. Nie umiem opisać tego zapachu, jest dla mnie nieodgadniony. Pomimo tylu lat naszej przyjaźni, każde otwarcie korka powala moje zmysły. I nie tylko moje

    Niektórzy uważają, że te perfumy nie są dla młodych kobiet. Należy dać im trochę czasu. I tak było ze mną. Pierwszy raz zetknęłam się z Dune w 1994 . Stałam obok kobiety, która pachniała czymś, co mnie zdenerwowało. odsunęłam się od niej, bo zapach wydał mi się natarczywy, odpychający. Minęło może z 10 minut, zapach rozwinął się w mojej głowie i ...szukałam tej kobiety w tłumie. Znalazłam i zapytałam, czym pachnie. Następnego dnia już byłam przed 10 godz. rano pod Modą Polską, by mieć ten "denerwujący" zapach i tak mam go do dziś.

    Dune jest dla mnie narkotykiem. Jestem uzależniona od nich do tego stopnia, że jak nie mam w zapasie pełnego flakonu, jestem nerwowa Na odwyk się nie wybieram

    Używam Dior Dune EDT, Dune Esprit i Dune Pure Parfum.

    Ocena Dior Dune EDT - bardzo trwała woda, mało różniąca się od wersji Esprit.

    Flakon - nigdy mnie nie zachwycał



    Używam tego produktu od: 1994
    Ilość zużytych opakowań: ?

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić RaraAvis za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • za ciężki
  • nie jestem przekonana co do tego zapachu. jest za ciężki, przytłaczający. trochę jak dla starej babci. znalazł u mnie zastosowanie jedynie jako odświeżacz do toalety, nie polecam!

    jedynym plusem jest ładne dla oka opakowanie

    Używam tego produktu od: miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: kupiłam dwa na raz, i żałuje

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić barbarka95 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • piękny, ale trudny
  • Piękne to perfumy niewątpliwie, niestety nie dla mnie...
    Po przeczytaniu recenzji, miałam nadzieję, że to będzie mój zapach. Zdobyłam odlewkę i, rzeczywiście, po pierwszych testach nie mogłam wyjść z zachwytu. Cudowny, wytrawny, elegancki, a co najważniejsze - niepowtarzalny. Nic nie pachnie jak Dune. Gdybym miała wskazać zapach w tym typie- nie potrafię. Nie da się go niczym zastąpić. Już byłam gotowa zamówić sobie flaszkę, ale kolejne testy mnie powstrzymały. Nadal pachnie pięknie, owszem, ale dusi mnie strasznie, zwłaszcza na początku. To jeden z tych zapachów, których kompozycję podziwiam, ale nosić go nie mogę- głowa po prostu pęka. Nie zmienia to jednak mojej opinii, że zapach jest piękny- zwłaszcza kiedy się ułoży się na skórze- według mnie po ok. trzech godzinach najpiękniejszy. Uwielbiam wąchać go z perfumetki.
    Inne zalety- ogromna trwałość (!), nie jest chyba zbyt popularny wśród kobiet przed 30. (czułam go jedynie na jakiejś eleganckiej pani koło 40.), dla odważnych, wytrzymałych i odpornych na mocne wonie

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: testy

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić kica_belinda za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Spleśniały ser
  • Okropny, mdły, "babciny", bez wyrazu, przykry dla zmysłów i ciała. Przypomina mi zapach spleśniałego sera w połączeniu z "zawartością" starego obuwia, albo zawilgoconej szafy. To chyba zasługa ambry.
    Chanel No 5, to przy nim jak trufle. Choć go nie cierpię.
    Po użyciu natychmiast poszłam się umyć.
    Nigdy więcej - brrrr!!! Używam tego produktu od: jedna aplikacja. Ilość zużytych opakowań: jedna aplikacja

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Pola1974 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • uff, jak mdło
  • Moja babcia używała go swojego czasu a ja nie mogłam go znieść. Lubię ciężkie perfumy ale ten jest tak przeokropnie mdły, w dodatku mocno mydlany, że ja dosłownie odpadam, mimo, ze lubię testować różne perfumy.

    Używam tego produktu od: nie używam
    Ilość zużytych opakowań: żadne

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić tinnyjustiny za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Klasyk
  • Dune to zapach wiekowy,bardzo elegancki i kobiecy,sama klasa.Jest cieply i suchy,niebanalny-nie znam takiego drugiego,który bylby podobny.Ciezko mi rozróznic poszczególne nuty-zazwyczaj tak mam z zapachami.Jednak wachajac Dune,na mysl przychodzi goracy kraj,gorace suche powietrze...A moze to ja podatna na sugestie jestem??? W kazdym badz razie nie potrafie uzywac tych perfum w inna pore jak lato i nie uzywam na wyjscia do ludzi-raczej wole sie nimi perfumowac w domowym zaciszu albo na gorace spacery w samotnosci,bo zapach jak zaden inny -kojarzy mi sie ze spokojem Trwalosc dobra,flakonik tez mi sie podoba...
    Używam tego produktu od: ok. 2-3lat.
    Ilość zużytych opakowań: nadal nie skonczylam 30-stki

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić trihomonas za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Klasyka !!
  • Zapach z długim stażem na rynku i cały czas na topie - to mówi samo za siebie.
    To jedyny zapach Diora, któremu na dobre wyszła reformulacja. Nowe, jasne i klarowne Dune nie ma już tej duszącej nuty, która nie pozwalała mi do końca docenić piękno zapachu. Nowa wersja jest świetna i z przyjemnością jej używam. Nie umiem opisać nut, ale to zapach klasy, wdzięku i elegancji. Co wazne nie ma w nim nic drażniącego czy irytującego.
    Polecam serdecznie - jeśli nie do zakupu, to chociaż do testów

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: 30 ml, 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Olga7512 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Wstrętny!
  • Zapach okropny! Mydlany, ciężki gorszy od paskudnego Chanel Kiedyś wyczytałam, że Kingdom Alexandra McQueena jest podobny. Nic podobnego!!!. Kingdom jest piękny!!! A to to śmierdzielek! Postaram się zużyć do perfumowania toalety, jeżli nikt mnie nie przepędzi z takim smrodkiem Używam tego produktu od: dwa tygodnieIlość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego
    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić anula_13 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Piękny
  • Marzyłam o tych perfumach wiele lat.
    Mieszkajac w Polsce nie moglam sobie na nie pozwolić. Zwyczajnie nie bylo mnie stać.

    Odkąd wyemigrowałam ciągle myślałam o ich zakupie. Cena tutaj nie jest mega wysoka, tak jak w Polsce. tzn. cena taka sama, ale tu wyższe zarobki.
    Wreszcie któregoś dnia jechałam do miasta je kupić, chłopak zadzwonil, że chory, żeby wracać do domu...
    wiedział, że marze o tym zapachu, zapachu mojej bogatej sąsiadki
    Na poduszce był prezent, 100ml DUNE.
    aż się popłakałam z radości

    Zapach jest piękny, jestem młodą osobą, raczej zwariowaną, dziwnie ubraną, z pozorów zapach do mnie nie pasuje.
    Ciężki, elegancki zapach.
    Jednak od do mnie pasuje, jak żaden inny.
    Nie jest zbyt trwały, na skórze nie utrzymuje się nawet 10 godzin.
    dlatego pół gwiazdki mniej.

    NA PEWNO KUPIĘ PONOWNIE.

    Używam tego produktu od: 2 mies.
    Ilość zużytych opakowań: rozpoczęte 100ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Edeldredzia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • taka sobie mgiełka
  • Bardzo ładny, elegancki wręcz zapach. Jednak co mi po nim skoro nie minie godzina a ja gościa już nie czuję.
    Poza tym nie znoszę tej ogromniastej butli, która stworzona jest jedynie do postawienia na toaletce, kto by nosił tyle szkła w torebce.

    To by było na tyle.

    Używam tego produktu od: 3 lata temu
    Ilość zużytych opakowań: 1 butelka(uf)

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić karis1502 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Pierwsze olfaktoryczne zauroczenie... ale nie miłość.
  • Zapach, który poznałam 6 lat temu, w pobieżnych testach nadgarstkowych. Zachwycił mnie i nie pozwolił o sobie zapomnieć. Ilekroć testowałam go później w perfumeriach, za każdym razem wydawał się po prostu wyjątkowy - nie umiałabym rozłożyć go na czynniki pierwsze, ale pachniał przestrzenią, ziołami, wolnością i na pewno nie był banalny.

    Prawdziwa perfumomania dopadła mnie dopiero w tym roku. Stwierdziłam, że muszę mieć w kolekcji również pierwszą olfaktoryczną miłość a raczej zauroczenie). Wiadomość o reformulacji (tak, niestety, to, co obecnie jest w sklepach to już nie jest Dune sprzed lat! Wielka szkoda!) przyspieszyła tę decyzję. Byłam bardzo ucieszona, bo udało mi się nabyć jeszcze starą wersję. Dodatkowego smaczku dodawała temu zapachowi nazwa kojarząca się z książką Herberta. Wymyśliłam sobie, że to perfumy o zapachu melanżu i tym bardziej pozytywnie o nich myślałam. Pachniały mi tajemniczo i kobieco, ale nie w sposób przerysowany. Zdawały się ideałem - to znaczy sama sobie taki zapachowy Graal w myślach stworzyłam.

    Niestety, przy dłuższych i globalnych testach, zapach stracił dużo ze swojego uroku. Wygląda na to, że lubię go sobie powąchać ot tak, jako zjawisko zapachowe, ale do noszenia się nie nadaje, pachnie mi jak starsza elegancka pani.

    Nadal uważam, że to najciekawszy i najbardziej charakterny (obok klasycznego Poison) zapach Diora, jednak jak widać nie dla mnie takie zdecydowane zapachy. Najpiękniejsza w Dune jest pudrowa baza, mogłabym ją wąchać i wąchać, ale na początku trzeba przemęczyć te ostrzejsze nuty... "Za duże" są dla mnie te perfumy i za poważne.

    Polecałabym każdemu zapoznać się z Dune, choćby nadgarstkowo, bo wyróżniają się na tle oklepanych kompozycji - czyli większości asortymentu popularnych perfumerii. Przy czym pamiętać należy, że to już nie ten zapach co kiedyś... Okropne reformulacje

    Trzymam moją starą jeszcze Dune jako taki mały skarb, choć niekoniecznie dla mnie idealny... Może zimą doda ciepła, zobaczymy.

    Zapach bardzo trwały i o dużej sile rażenia, tak więc 1 psik (maksymalnie 2) wystarczy, by czuć go długo na sobie samej.

    Używam tego produktu od: 2,5 miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 100ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić MayaMarie za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kobieco i elegancko
  • Kobieco i elegancko - tak się właśnie czuję, gdy pachnę Dune. Poznałam go jako nastolatka, stał w szafie mamy, choć rzadko go używała. Dla mnie jest synonimem elegancji. Pachnie mocno, nie czuję, żeby się rozwijał, ale niczego mu to nie ujmuje.
    Jest to zapach suchy, dojrzały, zdecydowany. Bardzo długotrwały. Pachnie słodko, ale jest to słodycz żaru, żaden z niego współczesny słodziak, od których w perfumeriach aż uginają sie półki.
    Moim zdaniem dla kobiet starszych, ale i tak lubię go nosić i się nim postarzać. Jest jak elegancka garsonka, dodaje klasy. Kojarzy mi się z kolorem czerwonym, pomarańczowym, brązowym, powiedziałabym kolor żaru, taki tlący się płomień.
    Uzależnia!
    Używam tego produktu od: 4 lata
    Ilość zużytych opakowań: swoje jedno

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić krewka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Moje ukochane
  • Zawsze chciałam mieć "swoje" perfumy. Zapach taki, który stałby się moja wizytówką, znakiem rozpoznawczym i pasował do mojego ubioru, sposobu bycia i temperamentu. Miałam niesamowite szczęście, że u progu moich poszukiwań odnalazłam Dune. Na tym powinnam skończyć moją recenzję, ale tego nie zrobię. Mówi się, że to trudny zapach, że nie podoba si e każdemu i pasuje raczej kobietom, które juz swoje przezyły i odfajkowały co najmniej 30 wiosen w swoim życiorysie. Ja mam 22 lata a Dune oczarowało mnie zanim tak na dobre wpadłam w perfumowe hobby, mój gust się formował a nos raczej miałam nie do końca wyrobiony. To każe mi mysleć, że ukochane perfumy same nas znajdą, natkniemy się na nie przypadkiem, albo (jak to było ze mną) sięgniemy po flakon ot, zupełnie bez powodu.

    Kiedy mam na sobie Dune czuję się piękniejsza, milsza, łagodniejsza i spokojniejsza. Tempo dnia zwalnia, dostrzegam wokół siebie więcej, myślę szybciej i jaśniej. Lubię tą swiadomość, że roznoszę wokół siebie aure tego dziwnego, trudnego i dusznego, ale pięknego zapachu. Dune jest dla mnie jak doskonale skrojony strój, ale nie kostium czy wieczorowa kreacja, tylko pięknie dopasowana, wdzięczna sukienka w ciepłych kolorach. Jest lepszy od biżuterii i perfekcyjnego makijażu to trochę tak, gdy kobieta się uśmiecha. Nieważne co ma na sobie, czy tusz jej się tu i ówdzie rozmazał, gdy się szczerze uśmiecha jest najpiękniejsza na świecie. Dune pozwala mi się czuć wyjątkowo, właśnie jak wiecznie uśmiechnięta kobieta.

    Dziwi mnie i burzy, że niektóre osoby zupełnie bez szacunku dla, jakby nie było, arcydzieła perfumiarstwa (bo, że nim jest to fakt nie do zakwestionowania, FiFi Award jest tego najlepszym dowodem) kwitują swoją recenzję słowami "obrzydlistwo", "dla starych bab" i tym podobnymi kwiatkami. Nigdy nie obrzucam zapachu błotem bez uzasadnienia, a jeśli już coś wybitnie mi się nie spodoba podkreślam, że to moja subiektywna ocena związana z tym, że chemia mojej skóry nie może dobrze grać ze wszystkimi pozycjami z perfumerii. Tyle w tym temacie.

    [Edycja tekstu 13.12. 2013 r.]

    Posiadam 2 flakony po 30 ml. Jeden w wersji współczesnej, drugi vintage. Używam od września ubiegłego roku.

    Ze spraw technicznych: Dune jest diabelnie trwały, zapach utrzymuje się na mnie od rana do wieczora, idzie za tym ogromna wydajność. Projekcja optymalna, najwyżej na długość ramion, zapach rozwija się pięknie, każda faza ciągnie się długo i średnio dynamicznie. Najdłużej na mnie rozwija się nuta serca (o dziwo!). Flakon wygodnie trzyma się w dłoni, jest prosty i ładny, ale są ładniejsze (Mitsouko w tej kwestii nie ma sobie równych jak dla mnie).

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić ZlotaJesien za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Perfumy idealne. Klasa sama w sobie.
  • Dune poznałam zimą, panował okropny mróz, a na moim nadgarstku nagle zrobiło ciepło. Zapach szalenie głęboki, niezwykle sugestywny. Przenosi w inną przestrzeń. To klasyka współczesnego perfumiarstwa, arcydzieło. Jest tak inny od mainstreamowych zapachów w Sephorze. Ba, nawet Panie Sephorianki odradzają zakup Dune proponując „coś słodszego”.

    To perfumy trudne do sklasyfikowania. To zapach pustynny, mamy przed oczami ciepły, afrykański kraj, rozgrzany słońcem piasek, kamienie, suchy wiatr. Doskonały balans pomiędzy przeciwieństwami: gorącym i zimnym, słodkim i słonym. Otwarcie to mocne, świdrujące w nosie aldehydy, które potem przycichają, słabną, ale nie znikają. Dalej pojawia się słodka, nieco lepka żywica, zioła, odrobina cyprysu. Potem zapach staje się ostrzejszy, gryzący, pojawiają się też zioła i suchy wrzos. Dune mają charakterystyczną dla niektórych zapachów Diora nutę goryczki – podobną ma Dolce Vita, są też trochę szyprowe, szczególnie przy końcu. Dają wrażenie skóry rozgrzanej słońcem. Bazą tego zapachu jest kremowa wanilia z dodatkiem sandałowca, którego jest całkiem sporo – razem tworzą wspaniałe tło. Dune to wachlarz silnych wrażeń, zmienia się i rozwija w zależności od dnia, w zależności od czasu przebywania na skórze. Przejście z jednej do drugiej fazy jest płynne, nie ma gwałtownych przeskoków. Jest charakterny, intrygujący, zaskakuje, pociąga, rozpala.

    Zapach silny, przyprawiony, pełen suchego bursztynu. Jest jak Maroko, piaszczysta plaża, piasek dostaje się do oczu, powietrze jest suche, zwiększa się temperatura powietrza. Piekące słońce, gwar, barwne tkaniny. Targowiska wypełnione kolorowymi dywanami, korzennymi przyprawami, ciężkimi perfumami, garbowanymi skórami. Nachalni, gadatliwi ludzie zaczepiający na każdym niemal kroku. Miejsce, gdzie traci się poczucie czasu. Wąskie uliczki tworzące labirynt. Z Dune przemieszczamy się po takim labiryncie, nigdy nie wiadomo, gdzie się dojdzie, co nas zaskoczy, oczaruje. W afrykańskiej bajce wszystko może się zdarzyć. Ja na szczęście w Dune się odnajduję.

    Za kobietą ubraną w Dune ciągnie się długa smuga zapachu.

    Zapach kobiety, która nie musi nic nikomu udowadniać. Kobiety zmysłowej, zagadkowej. Dune to perfumy ponadczasowe, wymykają się wszelkim ramom. Obezwładniają, uwodzą, pieszczą zmysły, są szalenie kobiece, seksualne. Daję im się otulać, nie protestuję, chcę czuć jego moc. Są nie do pomylenia z innymi perfumami.

    Flakon to małe arcydzieło, jest prosty, minimalistyczny, elegancki. Ma kształt wydmy – idealnie pasuje do zapachu. Wraz z kolorem perfum świetnie się uzupełniają.

    Choć to tylko woda toaletowa trwałość jest bezbłędna, przewyższa wiele wód perfumowanych, Dune czuję na sobie przez cały dzień.
    Z Dune jest tak, że albo zakochasz się na zabój, albo znienawidzisz.

    Używam tego produktu od: 4 lat
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie flakonu 30ml i miniatury 5ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić Organzza za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Perfumy starszych Pan...
  • Tak jak w tytule, perfumy moim zdaniem moga wspolgrac tylko i wylacznie ze starszymi, eleganckimi Paniami - naszymi babciami Nie wyobrazam sobie, ze moglyby stac sie moim zapachem, jak i rowniez moich rowiesniczek... Wymagaja odpowiedniej otoczki w formie ciezkich zwojow halek i sukien i kilograma pierscieni i naszyjnikow na pomarszczonym ciele...
    Przez caly czas pachna mi ostro i aldehydowo. Tak nie pachna wydmy, nie pachnie tak plaza. Czuje moc alkoholu..
    Malo tego pachna mesko.
    Na nieszczescie dostalam cala setke, natomiast znalazlam sposob. Oddalam mlodszemu bratu, ktory sie nimi namietnie i nieswiadomie psika i bardzo mu sie podobaja Nikt jeszcze nie zwrocil mu uwagi, ze pachnie "damsko" z czego jestem bardzo rada bo wowczas musialabym uciekac gdzie pieprz rosnie

    Jestem bardzo rozczarowana tym dzieckiem Diora, bo inne kompozycje tj HP, addict i cherie kocham. No a tutaj zawiodlam sie na calej linii

    Nie kupie sobie ich sama, w zyciu!
    Nawet za darmo juz nie wezme

    Używam tego produktu od: nie uzywam, brat uzywa.
    Ilość zużytych opakowań: 1 ml/100

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić LilyLauraIsabelle za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • słaba trwałość
  • Zapach piękny, ciepły, miodowy, ale niezbyt słodki. Niestety dwie i pół gwiazdki odejmuję za trwałość, która woła o pomstę do nieba. Zapach jest słabiutki, na mnie trzyma się może z godzinę, to za krótko, żeby się rozwinąć.

    Używam tego produktu od: kilka miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszej 50

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić czarny_kot_czarownicy za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mrok i tajemnica
  • PLUSY:
    - zapach jest bardzo bogaty, seksowny, tajemniczy i mroczny, co niesamowicie mi się podoba. Gdy się rozwinie pojawia się delikatna, słodka nuta. Uważam, że te perfumy są specyficzne, dlatego nie nadają się dla każdego.
    - fajny flakon

    MINUSY:
    - średnia trwałość

    Używam tego produktu od: niedawna
    Ilość zużytych opakowań: kilka próbek

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić patimayoness za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nigdy więcej
  • Zupełnie nie moja nuta zapachowa! Perfumy mają bardzo ciężki wręcz mdły zapach, który utrzymuje się bardzo długo (no tylko trwałość jest jego plusem). Mogą być dla bardzo dojrzałej kobiety dla młodych osób zupełnie nie pasują.

    Używam tego produktu od: już nie
    Ilość zużytych opakowań: ani jednego, oddałam po paru użyciach

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić mikados za czytelną i pomocną recenzję?