Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


MAC, Eye Shadow (Cienie do powiek)

  • 55
Powiększ MAC, Eye Shadow (Cienie do powiek)

Zgłaszająca osoba: LeeLoo

Cienie do powiek amerykańskiej firmy MAC. Charakteryzują się wysoką trwałością i bardzo szeroką gamą kolorystyczną. Dostępne w pojedynczych, bardzo poręcznych pudełeczkach lub w paletach.

Cena: 50zł / 1,5g

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • I tak i nie..ale bardziej na nie
  • Tak wiem cienie sa oslawione w calym internecie i pewnie dlatego ja tez musialam je miec!! No i mam..
    Od kilku miesiecy testuje kolory Naked lunch, Satin taupe, brule,brun i chyba jeszcze jakies 2..
    Na plus:
    -łatwo sie z nimi pracuje, nie osypuja sie !
    -maja niesamowita palete kolorow , niektore sa naprawde unikalne-ale tylko niektore
    -sa mega wydajne
    to tyle..
    Na minus:
    -piekielna drozyzna-mimo wszystko jakos nie idzie w parze z cena!
    -niektore z kolorow bardzo slabo widac na powiece!!
    -szybko znikaja jesli nie uzyje sie bazy
    Podsumowanie:
    I znowu lekko sie rozczarowalam-pewnie za duzo wymagalam od tych Super Cieni
    Lepiej kupic cienie z Inglota lub..miss sporty czy catrice!!
    Powaznie szkoda pieniedzy. Moj zachwyt nad nimi bardzo szybko sie skonczyl ,niestety

    Używam tego produktu od: 7 m-cy
    Ilość zużytych opakowań: nie koncza sie

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić kasinaa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • to jest moj typ ale nie wiem czy az tak cudowny
  • Dostałam cień w kolorze różowym.
    Własciwie używam go na policzki bo jest delikatny, dyskretny i ładnie rozświetla.
    Na oczy użyłam go może 2 razy i przestałam bo go nie widzę.
    Po co używać coś i nie widzieć efektu?
    Na oczach oceniłam bym go jako średniak. Może to kwestia koloru. Wyrównuje kolor powieki, nadaje delikatnego blasku,
    ociepla wizerunek.

    Na policzkach trzyma sie o wiele wiele dłużej , i tam go widać. Minimalne drobinki rozświetlają równomiernie skórę.
    Jest delikatny, satynowy i bardzo wydajny.
    ALe nie jest różem tylko cieniem!
    Nie uczula, nie zapycha mnie ...ale jak juz pisałam - różem nie jest.

    Używam tego produktu od: początku grudnia 2013
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić CiastoPanda za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dobry i trwały
  • Posiadam cień w kolorze grain (satin), stosuję na co dzień jako jeden cień na powieki. Jest bardzo ładny i dyskretny.

    Zalety
    + idealny na co dzień
    + trwały (spokojnie wytrzymuje cały dzień nawet na moich nieco tłustych powiekach"
    + nie roluje sie
    + wydajny

    Jedynym minusem produktu jest jego cena, ale sądzę, że warto w taki cień zainwestować

    Używam tego produktu od: 1,5 roku
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić nataliafcb za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • Genialne
  • Mam w 4 kolorach Satin Toupe, Naked Lunch, Sketch, Woodwinked sa przepięknie napigmentowane trzymają sie na bazie przez caly dzień nie rolują się nie osypują. Mam tłuste powieki i niewiele cieni dobrze się trzyma a te pozostaja na mojej powiece przez cały czas. Jestem zachwycona i ciekawa innych kolorków. Polecam !!
    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić wcm za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Przereklamowane, ale kto co lubi
  • Mam kilka cieni MACa Bronze, Shroom, Brun, Honesty, Passion, Cranberry, Woodwinked, Satin Taupe oraz czwórkę cieni z limitki Temperature Rising, miałam ich więcej, ale oddałam mojej siostrze

    Cienie w DE kosztują 14,5€ za wkład co nie jest ceną najgorszą, ale znowu płacąc tyle jednak trochę od nich wymagam :P Wszystkie ich wykończenia są fajne i każde daje inny efekt, w sumie zasada jest podobna jak w Inglocie Ja i tak używam bazy, ponieważ na gołej powiece trzymają mi się góra 2 godziny po czym nie ma po nich śladu ^.^ Nawet Inglot bez bazy trzyma mi się o wiele dłużej.

    Pigmentacja cieni jest dobra, ale tyłka nie urywa, wybór kolorów jest ogromny i nie da się ukryć faktu, że rzeczywiście możemy znaleźć mnóstwo odcieni, których nigdzie indzie się nie spotka.

    W zależności od wykończenia cienie są albo za miękkie albo za twarde, te za miękkie fajnie się nakłada ale jednocześnie zużywają się w tempie ekspresowym, te twarde sypią się jak nie wiem i po czasie twardnieją na kamień (Honesty -.-).

    Ich cena w Polsce poraża, ponieważ jakby nie patrzeć 53zł dla większości młodych dziewczyn, które chciałby mieć chociaż jednego maczka, jest ceną za wysoką do tego z roku na rok rosnąca cena asortymentu MACa jest bezsensowna, bo pamiętam jeszcze jak za wkład płaciłam 49zł. Bleh.

    Raczej nie polecam ich osobom, które zaczynają się malować, lepiej kupić sobie kilka wkładów Inglota na początek, a dopiero później, kiedy wyrobi się swój własny gust i upodobania kolorystyczne oraz wykończeniowe sięgnąć po te, ponieważ można się lekko rozczarować na "dzień dobry".

    Podsumowując, gdyby nie cała ogólno internetowa "padaczka" na cienie MACa, myślę że większość ich posiadaczek przeszłaby obok nich i raczej nie zwróciła na nie uwagi Dobry PR i mega fejm w ostatnich latach zrobiły swoje. Używam tego produktu od: 2012Ilość zużytych opakowań: kilka cieni w trakcie

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić katharsis za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Wysoka cena nie oznacza wysokiej jakości - zależy który
  • Mam kilka cieni. Większość, poza jednym, to same wkłady, z racji tego, że wkład kosztuje 53 zł, a cień pojedynczy w opakowaniu aż 74. Nie wiem skąd te ceny, bo na amerykańskiej stronie MAC wkład kosztuje 10$, czyli troszkę ponad 30 zł. Posiadam kolory: Club, Woodwinked, Shale, Quarry, Concrete, Sumptuous Olive, Blackberry, Vapour i Patina. O ile cienie perłowe są dobrze napigmentowane i super się rozcierają o tyle matowe i satynowe, czyli moje Concrete, Quarry i Blackberry są twarde, trudno je wydobyć i pigment jest właściwie żaden. Da się je nabrać na palec, ale przy przejechaniu palcem po dłoni nie pozostaje nic. Pozostałe cienie są świetne, nie wiem od czego zależy ta różnica. Generalnie cienie ok, ale za drogie.

    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: 9 sztuk

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić varyatka za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 62 raz(y)
  •  
  • Warte takiego rozgłosu
  • Mam całkiem sporą paletę cieni MAC, zatem najwyższy czas na recenzję. Uważam, że cienie, choć drogie niemożebnie, zasłużyły na swoją niesamowitą famę.

    + są bardzo trwałe, nie blakną i nie zbierają się w załamaniach powieki, a to podstawa

    + fenomenalny, kosmiczny wręcz wybór odcieni – nic, tylko wybierać

    + z pigmentacją bywa różnie, ale powiedzmy, że w przypadku 90% swoich cieni MAC jestem zadowolona z intensywności koloru. Niestety nie za bardzo orientuję się w wykończeniach poszczególnych cieni, by móc konkretne odradzić bądź polecić, ale bardzo niewiele razy zdarzyło mi się, żeby cień był słabo napigmentowany.

    + cienie nie osypują się (chyba że nawalimy na powiekę za dużo produktu, no ale to normalna reakcja)

    + może to niewiele znaczący fakt, ale podoba mi się, że cienie mają swoje nazwy, a nie numerki, jak to jest w przypadku cieni Inglot. Naprawdę łatwiej jest zorientować się w swojej kolekcji, jeśli cień ma swoją nazwę.

    + ja akurat nie bardzo korzystam z takich cudów, gdyż jestem zwolenniczką bardziej subtelnego makijażu (albo, powiedzmy sobie wprost, nie mam dość odwagi, by strzelić sobie bardziej wyrazisty makijaż), ale MAC zasługuje na pochwałę za kilka zupełnie niezwykłych odcieni, takich jak np. Club, który zachowuje się inaczej w zależności od sposobu nałożenia go. Są to cienie idealne do zabawy makijażem i odkrywania nowych rozwiązań.

    – minusem jest oczywiście cena. 53 zł za wkład ("pełnoprawny" cień jest jeszcze droższy) to naprawdę sporo, tym bardziej że ceny kosmetyków MAC rokrocznie idą w górę... I za to zabieram pół gwiazdki.

    Z cyklu "indywidualne rekomendacje kolorystyczne" – bardzo polecam (choć oczywiście to kwestia karnacji/koloru oczu) odcienie Patina, Satin Taupe, Trax, Sketch, Plumage, Copperplate. Pięknie wyglądają i świetnie się rozprowadzają na powiece.

    Używam tego produktu od: kilku miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie używania ponad 20 wkładów

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić vine za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • sprobowałam-szału nie ma
  • skuszona recenzjami,ze sa takie piekne kolory tych cieni, niepowtarzalne itd, zamowilam przez internet trzy sztuki. Poniewaz zawsze w sklepie jest oblezenie bab a szczegolnie,ze bylo to przed swietami wigilijnymi, w UK jest to katastrofa,aby mozna bylo sobie cos wyswatchowac
    Trzy wklady wraz z poczworna paletka:
    -Shroom
    -dazzlelight
    -ricepeper

    Szalu nie ma, d*upy nie urywa
    myslalam,ze beda wklady te wieksze.
    Najbardziej lubiany przeze mnie ricepeper a reszta... zawiodlam sie, po swatchach z internetu tam byly piekniejsze. Slabo napigmentowane.

    Gdy bylam w Polsce, wybralam sie do Mac w Krk, myslalam,ze moze tam, cos wybiore, poniewaz maja jasniejsze swiatlo (w UK tam gdzie mieszkam,w sklepie jest niezle zaciemnione swiatlo, WHY??).
    Pan ktory mie obslugiwal zdaje sie ze nie zrozumial mnie, czego poszukuje, mialy byc cienie z polyskiem(wszystkie rodzaje) w naturalnych bezowych kolorach, a powyciagal mi maty. dzieki.
    ogolnie rzecz ujmujac nie ma dla mnie ciekawych kolorow, poniewaz nie lubie nic co wpada w pomarancz czy roz. no jedynie maty by odpowiadaly kolorystyce, lecz ja takiego wykonczenia nie szukalam.
    Poszukiwania idealnego bezowego w tej firmie jest zakonczone.
    Faktem jest ze maja ogrom kolorow i wykonczen, piekne ciemniejsze kolory, na ktore moze kiedys sie skusze do smoky eyes.
    Nie bede sie wypowiadala nad trwaloscia, zawsze musze uzywac bazy, wiec na bazach cienie testuje. Bez bazy, zszedl by za dwie godzinki.

    Podoba mi sie ze mozna kupic wklady jak i cienie w opakowaniu.
    Nie podoba mi sie to,ze cena ciagle wzrasta. Juz w USA Mac jest tanszy.

    Sama nie wiem moze kupie ponownie, troche sie zawiodlam na tych odcieniach posiadanych przeze mnie. I wcale nie sa mocno napigmentowane. Dlatego uwazam,ze szkoda kasy, mysle ze za te cene mozna miec kilka tanszych a rownie ladnych cieni, wystarczy dobra baza (np ArtDeco, Urban Decay, Too Faced lub tansze np Virtual) a cienie beda sie trzymaly caly dzien.

    Używam tego produktu od: 11 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić cotopaxi32 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Spróbować można
  • - Phloof! (Frost) - połyskujący cień w odcieniu zbliżonym do bieli, lekko liliowym, różowawym;
    - Concrete (Satin) - szarobrązowy, z odrobiną zielonkawego pigmentu. Używałam także do brwi;
    - Copperplate (Matte) - chłodna szarość przełamana minimum brązu;
    - Charcoal Brown (Matte) - moim zdaniem klasyczny, trochę chłodnawy brąz.

    Czy są tak dobre, jak się o nich mówi? Tak, są solidne, MAC daje nam ogromny wybór kolorów i wykończeń, możliwość skomponowania własnych palet lub kupna pojedynczych egzemplarzy. Ale bez przesady.
    Co nie podobało mi się w Concrete i Phloof! to ich kruchość. Przyznam, że zdarzyło mi się upuścić czwóreczkę tych cieni i ten upadek w zasadze zakończył żywot drugiego z nich, co przyjęłam z umiarkowaną, ale jednak rozpaczą, bo wyglądał pięknie, był przemiły w aplikacji, mięciutki, napigmentowany i dobrze się trzymał.
    Concrete lepiej zniósł kilka takich przygód, ale mimo, że miękki, niemal kremowy, zachowywał się trochę jak kreda - pylił, nie do końca chciał się trzymać przy rzęsach czy w ogóle na powiekach, ale na brwiach dawał radę. Chyba najmniej wydajny spośród wszystkich cieni, które dotąd stosowałam.
    Copperplate daje bardzo delikatny efekt, jest twardy, nie oddaje zbyt wiele pigmentu, ale dobrze się utrzymuje.
    Charcoal Brown to już chyba klasyka, równie twardy, trwały i matowy jak Copperplate, jest nieco mocniej napigmentowany.

    Cena nie jest skandaliczna, cienie nie są złe, ale pamiętając o polskim Inglocie - porównywalnym, jeśli chodzi o perły i dalece lepszym w matach czy o MUFE (trochę droższym, oferującym kosmicznie wydajne, napigmentowane cienie o większej gramaturze oraz trwałości - na oku i w opakowaniu), na razie nie wybiorę się po kolejne.

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: całe zużyte 2, mam jeszcze kolejne 2

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić stonka ziemniaczana za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dobry ale nie za ta cene
  • Cien z mac to cos takiego co kazda z nas chce wyprobowac zeby przekonac sie czy ten slawny mac jest rzeczywiscie tak dobry jak go wszyscy reklamuja czy tez nie.Ja juz wielokrotnie przekonalam sie ze czasami taka slawa przerasta kosmetyki.Tak tez jest z tymi cieniami.Niby sa naprawde dobre i niczego im zarzucic nie mozna(moze poza cena) a z drugiej strony,sa cienie za ulamek tej ceny ktore sa rownie dobre a nawet lepsze niz mac.Ja swojego zakupy bynajmniej nie zaluje,ciesze sie ze sprobowalam,ale raczej nie ponowie z wyzej wymienionego powodu.Mam cien w kolorze all that glitter cos w stylu taupe z drobinkami. Mialam naprawde problem na ktory cien sie zdecydowac gdyz wybor cieni jest ogromny! I za to duzy plus kazda z nas znajdzie kolor ktory akurat ja interesuje.Cien ukryty jest w slicznym minimalistycznym cieszacym oko opakowaniu.Co do pigmentacji jak najbardziej na plus.Cien wyglada tak samo w opakowaniu jak i na powiece i bardzo fajnie sie rozciera.Z trwaloscia bez bazy wypada miernie zanika troche po kilku godzinach,jednak z baza wyglada calkiem ok przez caly dzien.Nie wiem jak bedzie z wydajnoscia tego cienia.Jest malutki,uzywam go dosyc sporadycznie a juz widze delikatne zaglebienia w cieniu za co spory minus.Polecam samej sie przekonac czy rzeczywiscie warto

    Używam tego produktu od: ok 10 mcy
    Ilość zużytych opakowań: jedno w trakcie

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Je2bnik za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • polecam kazdemu kto nie ma dostepu do inglota
  • Posiadam 12 cieni MACa od ponad 3 lat i so bardzo dobre. Konsystencja i to jak sie rozprowadzaja/blenduja jest super. Nie roluja sie i nie zbieraja sie w zalamaniach, dodam ze nie uzywam zadnej bazy.
    Zalety:
    *bogata gama kolorystyczna
    *rozne wykonczenia
    *trwalosc
    Wady
    *no niestety cena poraza!
    *nie polecam brokatowych cieni, strasznie sie mi osypuja
    Podsumowujac jak bym miala dostep do inglota to raczej wybrala bym te cienie bo jakosc ta sama, wieksza pojemnosc no i cena parokrotnie nizsza.
    (jedyny minus na niekozys inglota to za duzo perly i brokatu-jak dla mnie).

    Używam tego produktu od: 3 lat
    Ilość zużytych opakowań: 1 duych

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Aggy81 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ach, ten legendarny...
  • Czego to już o tych legendarnych cieniach nie napisano...Kiedy po nie sięgnełam nie byłam tego świadoma, a i o takim forum internetowym jak Wizaz nie miałam zielonego pojęcia...Pierwszego Maca kupiłam kilka lat temu za granicą.Akurat potrzebowałam kilku prostych kosmetyków do makijażu, a akurat sklep tej marki był mi po drodze.To był Naked Lunch.Miły, perłowy i w sam raz na dzień żeby zrobić całe oko.Miły, ale ...Są to dobre ale nie urywające d...głowy cienie.Ani one szczedgólnie trwałe, osypują się jak każde inne ze średniej półki,ani wybitnie wydajne a i kolorówkę można znaleźć w dużo tańszym Inglocie...Właśnie, głównie chodzi o cenę.Jest absolutnie zawyżona.Płacimy za markę, luksus i legendę.Minęły już czasy kiedy na to zwracałam uwagę.I choć obecnie kupno takich cieni nie jest obciążające dla mojej kieszeni...To nie lubię przepłacać.Mam sentyment do Neked Lunch i pewnie bedę go kupować jeszcze długo, to jeśli chodzi o inne kolory to spokojnie można znaleźć coś równie dobrej jakości a o wiele tańszego.
    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Kojtek2 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Love it!
  • Najlepsze cienie do powiek jakie miałam, a "przerobiłam" ich naprawdę dużo z najróżniejszych przedziałów cenowych i firm.

    Gorąco polecam każdej dziewczynie, której zależy na długotrwałym efekcie i ciekawych kolorach.

    Używam tego produktu od: 2009
    Ilość zużytych opakowań: 3 pojedyńcze opakowania

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Kasiab987 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Szału nie ma
  • Uległam magii Youtubea i jestem zawiedziona.
    Skusiłam się na osławionego satin taupe\'a, spodziewając się nie wiadomo czego.

    Jest to zwykły, dobrze napigmentowany cień, ale takich na rynku są setki. Odcień też nie wydaje mi się nie wiadomo jak wyjątkowy. Nie rozumiem tego całego zachwytu, tym bardziej, że za 53 zł! dostajemy sam wkład.
    Tak naprawdę jest to jedyny odcień z palety maca jaki chciałam mieć i basta. Cienie są strasznie "nierówne", maty słabo napigmentowane, niektóre cienie o innych wykończeniach też, szczególnie te jasne.

    Magia marki przyciąga, ale na powiekach jej nie ma.
    Plus za niesamowitą wydajność.

    Używam tego produktu od: pół rokuIlość zużytych opakowań: 0, posiadam 1 wkład

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić olga220988 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Wymarzone
  • Chyba do żadnego kosmetyku nie przymierzałam się tak długo, jak do zakupu moich pierwszych czterech cieni MAC. Dziesiątki obejrzanych recenzji, parenaście blogów MACmaniaczek. Nawet już się pogodziłam z tym że MAC jest dla mnie po prostu zbyt ekskluzywną fanaberią, i w akcie pocieszenia kupiłam sobie 10 Inglotów... Ale w końcu pękłam. Dałam sobie pozwolenie na jeden cień. Nie mogłam jednak nie wyjść z dwoma.. Następnego dnia wróciłam po dwa kolejne...

    Przejdźmy do sedna.
    Moje kolory jakie wybrałam to: Club, Trax, oraz dwa klasyki: Satin Taupe i Naked Lunch.

    Club i Trax wybrałam jako pierwsze. Są to kameleony, o wyglądzie, którego nie znajdziecie w Inglocie. To jest myślę złoty graal MACa, po który nie sięgnął sieszcze Inglot - tak ciekawych efektów próżno szukać u innych marek. Nałożone mocno bez zbyt mocnego roztarcia mają zupełnie inny kolor, niż po roztarciu. Jeśli chcecie wiedzieć dokładniej o co chodzi, polecam google - znajdziecie masę przykładow prezentujących ten efekt.
    Naked Lunch i Satin Taupe kupiłam bardziej w ramach zachcianki niż potrzeby. I powiem Wam, że cieszę się że je mam, bo inaczej bym miała mniej spokojny sen ale nie są to cienie niezbędne, niezastąpione i niewiadomo co. Ponadto, mam wrażenie, że wykończenie Frost jest dobre na zimniejszą porę lub wieczór, ale letnią porą się zupełnie nie sprawdzają. Wolę na taką porę coś w satynie bądź mat.

    Cienie są twarde, łatwo dozować efekt, na bazie trzymają się przyzwoicie ale nie jest to na pewno KWC (u mnie piątki Diora zdecydowanie trzymają się dużo lepiej). Duży plus za możliwość komponowania własnych zestawów, ogromny wybór i piękne rozmaite wykończenia i kolory. Zdecydowaną wadą tych cieni jest cena - wg mnie ich wartość jest zawyżona.
    Nie mogę też się powstrzymać od chłodnego komentarza na temat opakowania do czwórek - jeśli nie trzymacie cieni na welurowej poduszce na półce (tylko tak jak ja - w kuferku) to po kilku tygodniach opakowanie będzie nieestetycznie porysowane. Obecnie moje w miarę świeże MACki wyglądają gorzej niż 3 letnia paletka inglota.

    Podsumowując: cieszą, poprawiają nastój, dostarczają nam wykończeń i efektów, które każda makijażomaniaczka pokocha . Nie są jednak niezastąpione, nie są KWC, ale jak macie pieniądze i jakieś wymarzone kolory - warto spróbować.Używam tego produktu od: 2 miesięcyIlość zużytych opakowań: w trakcie pierwszej czwórki

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Burbery za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Wybor i kolor
  • Najwiekszą, absolutnie najwiekszą zaletą tych cieni jest ogrom informacji na temat kolorów i porad a propos ich dobierania w internecie.
    Sam produkt dobrej jakości, wysoko napigmentowany, wydajny, w fachowym i estetycznym opakowaniu które jest raczej odporne na wypadki (co najmniej moje).
    Cienie innych marek są jakościowo porównywalne (MAC jest doskonały, ale to nie święty Graal) ale te są absolutnie najłatwiejsze w doborze.
    Ja swoje znalazłam dzięki internetowym poradom; wpisałam swój odcień skóry wg MAC-a i kolor oczu i na wielu forach znalazłam bardzo fachowe i baaardzo trafne odpowiedzi a propos co mi potencjalnie najbardziej odpowie. I w ten sposób dobrałam zestaw idealny, bez bubli.
    Niemożliwe z żadnymi innymi cieniami. Używam tego produktu od: trzech lat Ilość zużytych opakowań: pięć

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Suzanne za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Najlepsze cienie na świecie
  • Najlepsze cienie jakie kiedykolwiek używałam. Zdecydowanie warte inwestycji. W swojej kolekcji posiadam 21 cieni.

    Cienie MAC kocham przede wszystkim za:
    + fantastyczne kolory - baza kolorystyczna jest ogromna, z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie; niektóre cienie mają unikatowe kolory, które trudno znaleźć w innych firmach
    + idealnie łączą się ze sobą
    + różne rodzaje wykończeń - matte, lustre, satin, veluxe, veluxe pearl, frost, velvet, przez co idealnie nadają się do różnych rodzai makijaży
    + bardzo dobra pigmentacja - kolory są bardzo intensywne, wystarczy odrobina na pędzelek i dają piękne rezultaty na powiece, kolor jest identyczny na powiece jak w opakowaniu
    + są bardzo trwałe, zarówno z bazą jak i bez, trzymają się cały dzień na powiece, a kolory nie zlewają się ze sobą, nie blakną, nie zbierają w załamaniach
    + przy nakładaniu nie osypują się jak np. cienie Inglota, nie brudzą opakowania

    Jak dla mnie nie mają żadnych minusów, polecam je każdemu. Na pewno kupię więcej.

    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie używania 21 cieni

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić WaterLily83 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Fajne, choc drogie...
  • Mam dwa cienie: Nylon i Stars N' Rockets. Obydwa sa lekko perlowe, Nylon super sprawuje sie do rozswietlania oka Stars N' Rockets to polaczenie rozu i fioletu, opalizujacy. Bardzo przyjemny odcien.

    Jesli chodzi o wlasciwosci to jestem bardzo zadowolona. Na bazie (Inglot) cienie trzymaja sie caly dzien, nie roluja sie, nie scieraja. Latwo sie je naklada, rownie latwo rozciera.


    + duzy wybor kolorow
    + pigmentacja
    + nie scieraja sie, nie roluja sie
    + latwa aplikacja i rozcieranie


    - niestety na duzy minus bedzie cena, za granica zaplacilam 170 nok (okolo 80 zl za jeden cien...). A ich jakosc AZ tak nie powala. Wiadomo, placi sie za logo M-A-C. Mam cienie MUA, czy nawet Inglot i spisuja sie rownie dobrze, a sa duzo, duzo tansze
    - no i minus za testowanie na zwierzetach

    Mimo wszystko oceniam na 4 mocne gwiazdki, bo tanszych odpowiednikow odcienia Nylon i Stars N' Rockets nigdzie nie znalazlam. A bardzo mi na tych odcieniach zalezalo

    Chetnie zazycze sobie jako prezent, ale sama raczej nie kupie, troche nie na moja kieszen

    Używam tego produktu od: kilku tygodni
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie dwoch

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić stillka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Best ever!
  • Zakochałam się w cieniach MAC, to chyba najlepsza inwestycja, jeśli chodzi o tę firmę. Mam 15 cieni, głównie neutrale i dostaję tyle komplementów ich używając jak nigdy wcześniej malując się Inglotem. Z pewnością godne polecenia są: All that glitters, Ricepaper, Woodwinked, Brule, Vapour, Espresso, Satin Taupe, Mystery, Cork i Wedge. Jak macie co do nich wątpliwości, bierzcie w ciemno

    Plusy:
    -bardzo dobra pigmentacja
    -oryginalne kolory i wykończenia
    -szeroka gama kolorystyczna
    -nie osypują się
    - trwałe
    - pięknie łączą się jedne z drugimi
    - doskonałe zarówno do smoky eyes jak i do dziennego make upu

    Minusy:
    -cena
    -jakość zależy od koloru cienia i jego wykończnenia, te podane przeze mnie wyżej są bez zarzutu

    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie używania 15 cieni

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Jessie_ za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • piękne
  • oceniam dwa kolory: brule oraz blackberry - piękne.
    same plusy: nie obsypują się, utrzymują cały dzień, dobrze się rozprowadzają.
    jedynym minusem jest cena za tak małą ilość produktu.

    Używam tego produktu od: 2 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić aneta_gal za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • kolor tak, trwalosc nie do konca
  • Plusy:

    rewelacyjnie rozciera sie

    idealnie laczy sie z innymi cieniami

    kolor wyglada pieknie

    dobra konsystencja

    wygodne opakowanie

    nie sypie sie

    wydajny!

    Minusy:

    utrzymuje sie kilka godzin, po kilku godzinach zbiera sie w zalamaniu powieki

    cena

    Używam tego produktu od: kilka miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: dwa

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić barbarka95 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Niekoniecznie ....
  • Mam kolor ciemnej zieleni Plumage matte i jestem zawiedziona. Wiew doskonale, że własciwość cienia czy szminki zalezy od koloru i tak jest w kazdej firmie . Mam np 3 szminki MAC-a i jedna jest świetna, jedna dobra a jedna waży się na ustach.

    Kolor Plumage matte to najszlachetniejsza ciemna zieleń w cieniach selektywnych, które długo porównywałam zanim zdecydowałam sie na MAC-a . Zieleń jest głeboka, chłodna , intensywna, kolor ładnie wtapia się w skórę i wyglada bardzo naturalnie, co jest niepodobne do zieleni.
    Cień ładnei rozciera się na powiece i latwo stopniuje się intensywnosć koloru. Na tym kończą sie plusy.

    Minusy : osypuje sie przy nakładaniu, koszmarnie nietrwały - bardzo szybko znika z powieki mimo pożądnej bazy pod cienie, w ciągu dnia musze poprawiać makijaż oczu co najmniej 3 razy , ściera się nierównomienie tworzac nieregularne plamy koloru ( robie smoky). Świezo po pomalowaniu wyglada bardzo ładnie, później to już niekoniecznie.

    Używam tego produktu od: z pól roku
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić kotbalamot za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • perła w koronie
  • dla mnie najtrwalsze najlepsze najwydajniesze

    nie rolują się
    świetny pigment
    wysoka jakość
    nie sypią się
    swietnie się rozcierają

    najładniejsze makijaże zawsze wychodziły mi na tych cieniach
    mam sporo kolorów i ciągle nabywam nowe
    ubolewam że tak mało jest sklepów stacjonarnych w Trójmiesie nie ma żadnego
    ale jak tylko gdzieś jestem to zawsze cos nabywam
    czasem też przez internet
    nigdy się nie zawiodłam
    wybór jest przeogromny, kolorystyka piękna, każdy znajdzie coś dla siebie

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: kilkanaście kolorów

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić karolinatojza za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Polecam


  • + b. dobra pigmentacja
    + wydajność
    + duży wybór kolorów
    + świetnie się utrzymują - nie sypią, nie rolują

    Jedynym minusem jest cena.

    Używam tego produktu od: rokuIlość zużytych opakowań: kilka w trakcie

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić mamba9 za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 246 raz(y)
  •  
  • Moja opinia nie będzie wcale inna
  • Tak, przyłączam się do zachwytów.Niestety bo to nie jest produkt tani

    Ale warto, naprawdę.

    Mam póki co zestaw 4 cieni: expensive pink, satin taupe, naked lunch i phloof!
    Dobierałam je sama, chciałam cienie codziennie do w miarę naturalnego makijażu bo taki noszę najczęściej.A szalenstwa kolorowe wolę kupić tańsze bo to takie wakacyjne jednosezonówki.

    Cienie są niesamowicie miekkie, mają wręcz maślaną konsystencję.Nie pylą się i nie sypią przy nakładaniu.Nakładają się jak marzenie, nie robią plam, placków.
    Pigmentacja jest super, natężenie kolory mozna łatwo budować od lekkiej mgiełki do mocniejszego akcentu.
    Trwałość trudno jest mi oceniać bo używam bazy pod cienie albo Macowego Paint Pota.Z obydwoma cienie współpracują bardzo dobrze i trzymają się w niezmienionym stanie cały dzień.W deszczu, słońcu, upale.Nie rolują się i nie bledną.

    Wszystkie kolory, które mam są połyskujące ale nie wygląda to tandetnie.Połysk jest subtelny i elegancki.Żadna tam dyskoteka z brokatem.

    Mała uwaga-te cienie nie chcą współpracować z pędzlami syntetycznymi.Próbowałąm Ecotools i Everyday Minerals i szło bardzo opornie.Cienie nie dały się nabrać na pędzel, nie mówiąc już o nakładaniu na oko.Trzeba do nich podejść z pędzlami z włosia naturalnego niestety.


    Cienie są super, to fakt.Dlaczego więc nie dam im KWC?Bo uważam, że nasze cienie Inglota są niemal tak samo dobre a kosztują 1/5 tego co MAC(10zł vs 50zł za wkład).Warto wypróbować Maca ale ja nie zamierzam popadać w cieniową Macomanię.Mają kilka zdecydowanie świetnych produktów, które nie mają tańszego zamiennika np róże, mineralize skinfinish albo korektor pro-longwer.Ale akurat jesli chodzi o cienie jestem tak samo zadowolona z Inglota jak i z Maca więc wybór jest prosty.Chociaż nie wykluczam zakupu jeszcze kilku cieni

    Używam tego produktu od: ponad pół roku
    Ilość zużytych opakowań: 4 wkłady wciąż w użyciu

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić kuki9 za czytelną i pomocną recenzję?