Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Guerlain, Champs-Elysees

  • 5
Powiększ Guerlain, Champs-Elysees

Zgłaszająca osoba: malgos

To wspaniałe kwiatowe perfumy, którym jestem wierna już od 5 lat. Mam kilka innych ulubionych zapachów, ale ten jest naj naj... Nigdy nie zabraknie go na mojej półce.
Nuty zapachowe
glowy: brzoskwinia, melon, fiołek, anyż
serca: mimoza, róża, peonia, konwalia
bazy: wanilia, benzoin, cedr, drzewo sandałowe

Cena: ok. 150 zł / 30 ml

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Do Paryża wrócić chcę...dzięki Champs-Elysees
  • Od nienawiści do miłości.Szukałam zapachu dla siebie w drogerii i psiknęłam dłoń tak na samo odejście.Jechałam w samochodzie ciągle czując zwiędłe kwiaty albo wode po takich co to za długo w niej stały.Nie wiem czym było to spowodowane ale była absolutnie na nie.Moj małżonek wprost przeciwnie.Nie wtrącający się zazwyczaj w moje wybory oznajmił ,że to pierwszy zapach który pachnie jak kwiaty a nie jak sztuczne esencje.Dałam mu druga szansę i... wpadłam.Potem zbierałam na butelkę i mam! Są!Coś pieknego,Najpierw bzy,roże,bzy ,róże i jeszcze raz bzy.Jak nie lubiłam perfum kwiatowych tak te kocham.Nie wiem na ile to siła sugestii ale napawdę działają na wyobraźnię.Widzę siebie spacerująca alejkami z mnóstwem kwiatow,kwitnące drzewa urzekają mnie swoja wonią.Na koniec ktoś to wszystko wycisza i przykrywa słodką kołderką.Dla mnie to nie ma nic wspolnego ze znaną mi wcześniej męczącą wanilią.Ta jest lekka ,niepozorna i idealnie wieńczy dzieło!

    Trwałość to tylko jedna z wielu zalet

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić goniaq za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • ananas, melon,mimoza i konwalia
  • parissiene jest bardziej paryski, chociaz prawdziwy to zapach miasta to kasztany i majowe kwiaty, - zapach jest z tych swiezych ale nie meczacych raczej rozczulajacych jak idylle ,a
    guerlaina cenie za zapachy , nie za trwalosc , zabieralam je w ciepla pore roku kiedy sie chce sie czuc elegancko, nienachalnie, lekko i czysto ,
    ten przenosi do dzunglii pod wodospad ,wsrod rajskiego ogrodu girlandow kwiatow i owocow egzotycznych lub hamak plaza, i czuc powiew orzezwiajacej bryzy znad oceanu ,zapach nie jest za slodki bardziej ozon- kwiaty troche bzowy ananas! melon bez cytrusow raczej intensywny i świezy ale nie w tani sposob jak jakis szampon tu jest rzeski poranek lata,
    Używam tego produktu od: 2lat
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić 52arotka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • slodkie bzy
  • Czuje na sobie mnóstwo bzu, jakbym wpadła w kwitnące krzewy tylko bzy i bzy. Potem dochodzi słodycz migdalowa tak słodka że potrafi powodować ból głowy i mdłości. Mimo to zapach ma w sobie coś przyciagajacego wręcz hipnotyzujacego że wracam do niego ale na codzień nie dałbym rady go znieść. Trwałość olbrzymia. Dwa psiki i czuje go i czuje,czuje bez wwachwania się. Butelka jak dla mnie nie ładna, wolę prostsze formy. Nie kupię ponownie wolę eksperymentować i szukać dalej.

    Używam tego produktu od: jakis czas
    Ilość zużytych opakowań: jedno w trakcie

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić zuzia08 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zwiewna elegancja...
  • Powstały w roku narodzin mojej córki więc już na sam początek(start) tego zapachu byłam pozytywnie nastawiona.
    A wnętrze flakonu?... zwiwne, delikatne lekko słodkie iskrzą i ocieplają skórę.
    Woda parfumowana bardziej słodka i ułożona, woda toaletowa bardziej zielona i niesforna. Obydwie wersje są podobne z nutą mimozy i kwiatów migdałowca.
    Jak każdy zapach t5rzeba odpowiednio dozować do pory roku i dnia.

    Przepiękne , uwielbiam je.

    Używam tego produktu od: 5 lat
    Ilość zużytych opakowań: 100ml. 100ml, 5ml,

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Arizona za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mój zapach
  • Po raz pierwszy dostałam tę wodę toaletową od mamy będąc jeszcze studentką. Wtedy była to nowość. Na początku bez szału, po kilku tygodniach zakochałam się w tym zapachu bez pamięci. Miłość trwa do dziś i mimo, że czasami zdarza mi się zdrada, zawsze wracam do moich ukochanych Pól Elizejskich.

    Nie potrafię rozprawiać uczenie o nutach, składnikach itp itd. Zapach albo mi pasuje, albo nie. Ten ubóstwiam i cieszę się, że nie jest zbyt popularny. Uwielbia go również mój mąż, cała rodzina kojarzy go ze mną, nawet ludzie w pracy

    Ale uwaga - jest różnica w zapachu między wodą perfumowaną a toaletową. Według mnie woda toaletowa pachnie subtelniej, piękniej.

    Używam tego produktu od: kilkunastu lat
    Ilość zużytych opakowań: niezliczenie wiele

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Karaliszka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Przeuroczy
  • Perfumy w wersji 50ml dostala kiedys, dawno moja Mama w prezencie od Taty. Uwielbialam czuc na Niej ten zapach, taki kwiatowy, kobiecy i delikatny. Mimo, iz nie jest to moj klimat, jesli chodzi o zapachy; teoretycznie jest zbyt kwiatowy. Jednak ma w sobie cos naprawde urzekajacego, jak juz sie skonczyl, jeszcze dlugo mala ja wachalam ten flakonik Zapach jest odurzajacy, slodki, ale taka kwiatowa wonia, to odurzajaca won ogrodu, a nie jakies cukierasy. Do tego jest bardzo oryginalny - nie pomylilabym tego zapachu z zadnym innym. Nie ma ponadto w sobie nic z tego, z czym czasem kojarza sie inne kwiatowe aromaty - proszku do prania czy innego plynu do plukania tudziez odswiezacza Piekna, kobieca, ponadczasowa, uniwersalna won. Polecam wszystkim kobiecym Kobietom
    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Irmina1986 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie mój zapach...
  • Perfumy kwiatowe, spodobały się mojej córce, ale szybko mi je oddała: " mamuś, będą przypominały ci Paryż" .
    A Paryż wiosenny pachnie, ale trochę inaczej ( pewnie zależy to od aktualnych preferencji zapachowych mieszkańców - bo perfum używają w znacznych ilościach ). A ten zapach przyprawia mnie o ból głowy. Od czasu do czasu użyję ... Nawet usłyszę: " o jak ładnie pachnie" . Ale osobiście go nie lubię.

    Używam tego produktu od: 3 lat
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić elkaszka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • są idealne
  • Wracam do nich bardzo często, są dla mnie jak druga skóra, czuję się bezpiecznie, kobieco, seksownie, jestem sobą, ten zapach jest mój, bardzo długo się utrzymują, ciuchy, pachną przez kilka dni. jest to bardzo elegancki, klasyczny zapach, u mnie wiąże się ze wspaniałym wspomnieniem, dostałam je kiedy urodził się mój syn i pokochałam ten zapach na zawsze.

    Używam tego produktu od: 1998 roku
    Ilość zużytych opakowań: dużo

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić agama11 za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 62 raz(y)
  •  
  • Mimozami jesień się zaczyna...
  • Cudny!
    "kwieciuch" doskonały, w królewskiej, a właściwie boskiej odsłonie... Intensywny, mocny, kręcący w nosie rozbuchaną radością naręcza świeżych, ściskanych w ramionach kwiatów z kremowym słodkim sokiem i kadzidlano-sandałowym podbiciem.

    Nawet konwalia, którą czuć wyraźnie, nie jest w stanie mnie zniechęcić do tego zapachu!

    Mimoza jest najpiękniejszym i najbardziej czarującym akordem - przyznam się, że po rozmiłowaniu się w Champs-Elysees pobiegłam na pobliską łąkę i wwąchiwałam się, rozcierałam i gniotłam mimozy, by potwierdzić, że ten niezwykły zapach nowo-wielbionych perfum, to mimoza właśnie!!! Potwierdzam!

    Jestem pewna, jak nigdy, że pola elizejskie na długo zagoszczą na mojej skórze, w mojej pamięci, czyniąc ziejące pustką wyrwy w moim portfelu...

    Używam tego produktu od: kilku tygodni
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić louv za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • wiosenny
  • Długo czekałam na poznanie Champs-Elysees i chyba zbyt wiele nadziej z nim wiązałam, nazwa od razu przypominała mi wszystkie cudne chwile spędzone w Paryżu, niestety jest nim troszkę rozczarowana. Zapach jest zbyt delikatny, wiem , że to EDT, ale to chyba kwestia jego składu niż mocy. W pierwszej chwili czuję przede wszystkim konwalie, całe ich naręcza....Potem wszystko staje się jeszcze bardziej delikatne, Champs Elysees kojarzą mi się bardziej z jakąś wiotką , młodziutką dziewczyną , w apaszce od Hermesa , która zwiewnie przemierza paryskie ulice... ja liczyłam bardziej na coś w stylu klasycznej bogini , która idąc rozdaje uśmiechy i wywiera piorunujący efekt.

    Używam tego produktu od: tygodnia
    Ilość zużytych opakowań: pierwszego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić nina732 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • trudno jednym słowem, ale... uwielbiam
  • To jest zapach do którego powracam co roku, zawsze na wiosnę (czyt. kwiecień-maj). Uwielbiam go - kojarzy mi się ze spacerem po mieście z rozwianymi włosami, słońcem na twarzy, miłymi wspomnieniami pewnego mężczyzny któremu podobały się te perfumy etc. Na mojej skórze jest trwały. Flakonu nie oceniam, bo posiadam wersję do torebki. Co najciekawsze, kupiłam go w ciemno, w pierwszej chwili rozczarowałam się nim bardzo (czułam w nim zgniłe brzoskwinie, ale teraz wiosna bez Champs-Elysees nie jest prawdziwą wiosną.
    No i ta reklama z Sophie Marceau mrrr

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: kilka małych buteleczek

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Doris Day za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Uwielbiam
  • Jest genialny. Taki świeży, kwiatowy. Strasznie go lubię i nie wyobrażam sobie wyjść bez niego z domu - no, chyba , że w zastępstwie pójdzie Poison Dior\'a Jak już wcześniej wspomniałam, jest to zapach kwiatowy. Nie rozróżniam jakie, bo akurat w tym dobra nie jestem, ale na pewno nie ma tu kwiatów o ciężkim zapachu, nie wyczuwam też róży ; ) Cena bardzo przystępna. Po raz kolejny nie kupię, gdyż lubię testować nowe zapachy, jednak będzie ciężko mi się z nim rozstać, bo na prawdę jest wspaniały. Buteleczka ładna, stylowa. Jest bardzo wydajny. Pierwsza buteleczka była mniejsza, w ogólnie nie mam jej w spisie na Wizażu, ale dwa razy psiknę i już zapach jest na cały dzień Mnie to jak najbardziej odpowiada. Warto go mieć.

    Używam tego produktu od: 9 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: jedno mniejsze, w trakcie 2 , tego większego.

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić ancia08 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zmurszały mech, konwalie i zgrzytanie zębów
  • Przyznam, że dotąd nie dana mi była wizyta w mieście świateł, a szczerze żałuję, choć jeśli Champs Guerlaina ma być zapachową wizytówką tych osławionych Pól Elizejskich, to ja bez wątpienia, przy najbliższej okazji bytności w Paryżu, pomacham im radośnie ale napewno z daleka i być może z wysokości, bo Eiffla zaliczyć w życiu należy!
    Ja w pełni rozumiem ideę powrotu "do żródeł", która w każdej sztuce, tak i perfumiarskiej, jest nieodzownym elementem zachowania równowagi pomiędzy szałem nowych i nie zawsze słusznych mód, a korzeniami i pewnym kręgosłupem - kanonem.
    Pytanie brzmi...... dlaczego Guerlain wyciągnął z owego procederu zatęchłe, mięsiste tkaniny, zakurzone księgi, chłód i ciemność podtopionej piwnicy?
    Porównanie do ekwipunku babcinej toaletki, wraz z ulokowanym za nią lizolem, w konkursie na odmęty zapachowe starej szafy, wypada dość blado, przy "twórczym" posunięciu autora zapachu.

    Flakon jest tu jednak kompletnie inną i inaczej ocenianą przeze mnie historią. Przykład, kiedy przerost formy nad treścią, w tym wypadku zawartością, jest korzystnym zrządzeniem, podreperowując szeregi dzieł sztuki użytkowej.
    Rzeżba oparta na złotym podziale, wykonana estetycznie i czysto, tylko za ten makabryczny korek vel plastikowy dyngs, należy się tu mały prztyczek w nos ale zapewne bardziej dla skąpstwa firmy, niż samego projektanta (dla którego ta jedyna gwiazdka).

    Nie przepraszam użytkowniczek owej woni, bo wyrażam tu oczywiście moje absolutnie subiektywne odczucie, a że dosadnie...... po prostu perfumy te stały się dla mnie pewnego rodzaju zapachową traumą, stąd ostre porównania i sugestywne opisy


    Używam tego produktu od: posiadam flakon z zawartością, używam, ciesząc oczy

    Ilość zużytych opakowań: szkło zużywa się raczej powoli, sądzę, że wystarczy mi do końca życia

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić DOBRA DZIEWCZYNA za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Klasyk nad klasyki...
  • Posiadam obie wersje EDT i bardzo rzadka - EDP.
    Obie tak samo piekne, acz EDT jest nieco bardziej zielona niz EDP (mam wrazenie, iz mimoza jest bardziej wyrazista w EDT).
    W zadnej wersji nie czuje zadnych owocow, pomimo iz Champs Elysees, wedlug nut zapachowych, powinno kipiec od koktajlu melona, brzoskwini i porzeczki.
    Czuje natomiast, przecudowny bukiet kwiatow, taki wiosenny bukiet z odrobina anyzku i migdalow, gdzie wanilia pobrzmiewa tylko echem. Bez, roza, peonia, konwalia...cudowna mieszanka, majstersztyk!
    Uwazam, iz nie lada zadaniem jest stworzyc zapach jak Champs Elysees, z tak wieloma nutami kwiatowymi, ktore na przemian daja znac o sobie i nie mdla nadmiarem nektaru, a rozbudzaja zmysly i wprawiaja we wspanialy nastroj!
    Kojarza mi sie z kaszmirowym plaszczem, jedwabnym szalem, klasyczna para szpilek i eleganckim makijazem.
    Perfekcyjny eliksir dla szykownej kobiety, ktorej perfumy nie krzycza w tlumie, ale szepcza poezje....
    Klasyk nad klasyki.
    Szkoda ze EDP jest tak trudna do kupienia.
    Buteleczka, tak jak i zapach - klasycznie piekna.
    Sam zapach - zaczarowany eliksir kobiecosci.
    Polecam!




    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: 75ml w trakcie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić Delicia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mężczyźni mówią, że tak pachnie seks z piękną kobietą
  • To zapach obok którego nie można przejść obojętnie. Zdecydowanie nie jest to zapach dla sportsmenek, młodych dziewczynek. To zapach dla kobiety, która jest świadoma swojej osobowości, wyglądu, tego że pociąga wielu mężczyzn. To zapach dla kobiety silnej, odważnej, eleganckiej i zmysłowej. Dla mnie to zapach prawdziwej kobiety. Wybieram ten zapach tylko na ważne, wyjątkowe chwile - teatr, kolacja z przyjaciółmi, biznesowe spotkania (choć nie jest to moim zdaniem zapach na dzień, czy do pracy, wszystko zależy od stroju jakim uzupełnimy ten zapach), wieczór z ukochanym... Bo tak pachnie seks z kobietą... Poezja...

    Używam tego produktu od: kwietnia 2010
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego (100 ml)

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić aqua99 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • zgniłe owoce
  • Przyznam, że nie jestem fanką damskich perfum Guerlaina (choć męskie uwielbiam całą sobą) Do tego konkretnego zapachu zachęciła mnie reklama i pewnie gdyby nie ona nigdy bym do niego nie podeszła. Moje rozczarowanie było ogromne i natychmiast zapomniałam o filmie reklamowym! Wypsikana tym cackiem, zaczęłam "pachnieć" zgniłymi owocami. Zapach towarzyszył mi cały dzień i cały dzień unikałam ludzi, bo było mi wstyd, że śmierdzę zgniłą rozdeptaną śliwką i kilogramem robaczywych jabłek. Dla mnie ten zapach to trauma. Dla otoczenia także, bo niestety wyczuło, że to ja jestem roznosicielką tej zgniłej woni.

    Używam tego produktu od: testy
    Ilość zużytych opakowań: próbka

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić lulaluna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Klasycznie piękny
  • Wstyd się przyznać, ale do niedawna nie znałam tego zapachu. Choć to klasyka, a może właśnie dlatego, omijałam pólkę ze starszymi perfumami Guerlain. I bardzo żałuję, ale na szczęście już to nadrobiłam
    Zapach jest wspaniały - subtelny, radosny, bardzo kobiecy, nie ma w nim tej drapieżności charakterystycznej dla wielu nowszych zapachów. Na pierwszy plan wysuwają się nuty kwiatowe, zwłaszcza konwalia, później zapach się ociepla i zaczynam czuć coś słodkiego, kremowego jak... lody śmietankowe
    Champs Elysees to nie zatłoczone i snobistyczne Pola Elizejskie. Dla mnie to zapach spokojnego letniego wieczoru, spędzonego na świeżym, pachnącym kwiatami powietrzu, w przyjaznym towarzystwie bliskich osób.
    Flakonik bardzo elegancki.

    Używam tego produktu od: kilku tygodni
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Kalissa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Odświeżacz do toalet
  • Dla mnie ten zapach jest typowo toaletowy - tak pachnie w łazience, jak ktoś się kąpie i używa różnych żeli, szamponów, mydeł. Owszem, po wejściu do takiej łazienki zapach jest bardzo przyjemny ale na ciele już mniej. To pomieszanie różnych woni, gdzie na początek wysuwają się kwiaty, przyprawia mnie o ból głowy, może nie dosłownie ale jakoś źle się czuję pachnąc tą mieszanką; jakbym cały czas była pod prysznicem ale wcale nie zmyła mydła. Flakonik śliczny.

    Użyłam tego produktu: 2 razy
    Ilość zużytych opakowań: początek pierwszego ale powędruje w inne ręce

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić ch_aga za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • dlaczego?
  • dlaczego mnie nie uwiodły? Spodziewałam się zbyt wiele po takiej nazwie i ladnym opakowaniu, po opisach i recenzjach. Zapach jak elegancki kostium, garsonka pani w średnim wieku, ale zdecydowanie z poprzedniej epoki. Nie dla mnie owa mydlana kwiatowość. Złości mnie nawet, że nie mogę ich używać, bo nijak do mnie i mojego stylu nie pasują. Gdy sie nimi popsikałam, zaraz miałam ochotę (i szybko to robiłam) ocieplić i jakoś zmienić ten zapach innymi perfumami. Podobnie mam z Eternity Moments (ale te już udało mi się ponosić bez "poprawek" - są bardziej dziewczęce - przynajmniej...). Pola Elizejskie powinny być szalone, wibrujące, wyzwolone - a te są takie nobliwe, proste...
    Jest jeszcze lato, może zmienię zdanie, może zmieni mi się gust zapachowy, ale na razie jestem na nie i to z rozczarowaniem....
    Przyczyną mojej niechęci może być melon - nie przepadam za tym owocem, jego maślanym smakiem i właśnie mydlanym zapachem, choć czasami jadałam...


    Używam tego produktu od: nie używam odkąd nabyłam 50 i przetestowałam...
    Ilość zużytych opakowań:

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić qqłka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Paris Paris
  • Jestem zachwycona tym zapachem.Jest taki kwiatowy i taki słodko-gorzki jak tęsknota.Tęsknota za Paryżem..za Champs-Elysees.Otula zmysłową mimozą którą wyraźnie czuć w pierwszych akordach.Potem rozwija się w bogatą różę aby w dalszej kolejności przejść w delikatną wanilię i tonację drzewną.Jest w pełni kobiecy a zarazem mocny.Czysta elegancja.Zapach długo utrzymuje się na skórze...nawet do 12 godzin.Jest tylko mój...To moje Pola Elizejskie.

    Używam tego produktu od:To nie jest istotne
    Ilość zużytych opakowań:1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić prowokatorka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie do pomylenia
  • Zapach nie do pomylenia z niczym innym.

    Bardzo charakterystyczna kwiatowo - mydlana nuta. Gdzieś w tle czuję konwalię.

    Na pewno zwracają na siebie uwagę i wyróżniają z tłumu pachnącą nimi kobietę.
    Nie jest to zapach dla każdej kobiety. Kojarzy mi się raczej z chłodną, wysoką, elegancką blondynką. Nie jest to jednak zapach na specjalne okazje, wg mnie pasuje na co dzień.

    Trwałość na mnie oceniam na nieco więcej niż średnią - na początku przez godzinę są intensywne, potem czają się przy skórze przez kilka godzin.

    Ogólnie zapach postawiłabym na tej samej półce co Chloe. Trzeba to po prostu lubić.
    Jeśli spotkam promocję, wydaje mi się, że dołączą do mojej kolekcji. Ale nie jest to typowy must-have.

    Używam tego produktu od:próbki
    Ilość zużytych opakowań:próbki

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić nigreco za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mój na zawsze!
  • Cudo!
    W Champs-Elysees zakochałam się stosunkowo niedawno, ale za to miłością bezgraniczną i wierną...
    Pierwszy kontakt z tym zapachem miałam jakieś 4 lata temu, kiedy to podczas szkolenia mieszkałam w pokoju z koleżanką zakochaną w nim po uszy, ale wtedy nie zrobił na mnie większego wrażenia - takie tam nijakie coś - w każdym razie nie przeszkadzał mi.
    Pierwszy flakon nabyłam w Superpharmie właściwie bez przekonania - ale było tanio (promocja!)a ja potrzebowałam czegoś do pachnienia... I to był strzał w 10! Początek trochę staromodny - fakt, ale później wyłania się jakaś czystość bijąca z tego zapachu, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Dla mnie Champs-Elysees to kwintesencja elegancji. A do tego zapach szalenie trwały.

    Któraś z recenzentek napisała, że do tego zapachu trzeba dorosnąć i ja chyba dorosłam...

    Używam tego produktu od:1,5 roku
    Ilość zużytych opakowań: 2 po 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić doxa88 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mój zapach...
  • Moje perfumy,kwintesencja kobiecośći< dopasowuja się do pory dnia okoliczności>intensywne na początku ale pozbawione agresji<śliwka dominująca a może zapach bzu?

    Używam tego produktu od:3 lata
    Ilość zużytych opakowań:nie pamiętam,więcej niż 2

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Dalida77 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kocham !
  • Pierwszy raz kiedy spotkałam się z tymi perfumami to było z 6 lat temu i od tamtej pory jest to mój ulubiony zapach. Najpierw podkradałam mamie, ale w końcu z czasem dorobiłam się własnego flakoniku.
    Kocham mocne, słodkie zapachy i właśnie te perfumy są dla mnie takie. Ciężko ich nie czuć bo są wyraziste ale z drugiej strony są tak delikatne.
    Ten zapach utrzymuję się na ubraniach, włosach, skórze przez cały dzień a nawet i na następny.
    Ciężko jest zrecenzować perfumy bo to jest kwestia bardzo indywidualna, ale jeśli zobaczycie je w perfumerii, przetestujcie!
    Są to perfumy niezwykle wydajne, jedno psiknięcie spokojnie wystarczy na cały dzień.
    W tym zapachu czuję się pięknie, świeżo, seksownie.

    POLECAM!

    Używam tego produktu od:4-5 lat
    Ilość zużytych opakowań: 2

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić milkybitch za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kwiatowa czystosc
  • Wydaje mi sie, ze mozna sie zakochac w tych perfumach. Pachna wiosna, mlodoscia, pieknoscia, sa bardzo przestrzenne - swieze, ale jednoczesnie wyrafinowane. Kojarza mi sie z eteryczna kobieta, boginka z rajskich ogrodow albo jakos tak cieplo, przyjemnie. Wiosennie i kwiatowo.

    Przykrosc niestety jest taka, ze po 4 godzinach nic juz nie czuje! A zapowiadalo sie tak pieknie...
    Ogolnie jednak mysle, ze warto. Dawno mnie nic nie urzeklo tak, jak Elizejskie Pola

    Używam tego produktu od:kilka dni
    Ilość zużytych opakowań:probka

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić USagent za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij