Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia

Thierry Mugler, Angel EDP

  • 87
Powiększ Thierry Mugler, Angel EDP

Zgłaszająca osoba: Joanna

Żaden zapach nie pachniał nigdy tak jak `Angel`. Thierry Mugler kierując się bardziej instynktem niż trendami mody, stworzył `Angel` dla kobiety, która jest w połowie aniołem, w połowie diablicą. Zapach pełen kontrastów, lodowaty błękit flakonu, symbol nieba i marzeń, kryje zaskakujący żar zmysłowości. Jak mawiał Mugler `strzeżcie się aniołów`. Wykreowany w 1992 r.
Zamknięty we flakonie z ręcznie szlifowanego szkła. Występują 3 kształty flakonów - najbardziej znana gwiazda (25, 50 ml), wysmukły (15, 100 ml), kolekcjonerski 75 ml. Można też nabyć zwykłe, nieozdobne opakowanie do uzupełnienia.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: słodkie owoce, jeżyna, nuty morskie, miód
nuta serca: czekolada, karmel, kumaryna
nuta bazy: wanilia, paczula

Cena: ok. 150zł / 15ml; 250zł / 25ml; 315zł / 50ml; 600zł / 75ml

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Tak Pachnie Pani Śmierć
  • Zapach ciemny jak noc. Noc z horroru. Taka noc pachnie czymś zbutwiałym i zielonym.Ziemia zmieszana zze zbutwiałymi zielonymi ładygami . Angel pachnie dla mnie jak duch nieszczęśliwej dziewczyny która popełniła samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości. Jej duch błąka się teraz po cmentarzu wśród ciemnych pomników aniołów w duszne letnie noce.
    Mnie zapach tych perfum przeraża. Smutny, przejmujący zapach śmierci.
    Perfumy zabójczo trwałe i za to trzy gwiazdki.
    Niestety nie dla mnie.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: próbki

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić anlumaka za czytelną i pomocną recenzję?
Polecany film:

  •  
  • Stara miłość
  • Kiedyś uwielbiałam ten zapach, dziś jest dla mnie zbyt ciężki, mocny, narzuca się, zabiera przestrzeń całemu otoczeniu. Trwałość porażająca. Uwielbiam go jak wywietrzeje - po dwóch dniach od aplikacji na moich rzeczach jest idealny!

    Używam tego produktu od: okazjonalne od kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: 1 x 100 ml tester; 2 x 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić kontocka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Niejednoznaczny
  • Jeden z zapachów, który nigdy mi się nie nudzi. Bardzo często zaskakuje tym, jak się rozwija na skórze. Raz jest ponury i cmentarny, ciężki acz elektryzujący. I za to wcielenie go uwielbiam.
    Czasami, potrafi się rozwinąć dziwnie lekko, a nawet cytrusowo. Od czego to zależy? Nie mam pojęcia. Wiem jedno - zawsze do niego wracam i wracać będę.

    Używam tego produktu od: 2 lata
    Ilość zużytych opakowań: dwa

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Artemistress za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Elektryzująca miłość!
  • Próbkę tego zapachu zdobyłam przypadkiem, długo przeleżała na półce, bo tkwiłam w przekonaniu, że Angel to zapach delikatny....Nic bardziej mylnego. Po psiknięciu na skórę nie dowierzałam i byłam zła na siebie, że wcześniej go nie przetestowałam! Mocny, cierpki, gorzki, a zarazem słodki zapach. Bardzo odważny i trwały. Wraz z Diorem Poison mój hit!

    Używam tego produktu od: miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: niecałe opakowanie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Kingulaaa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zgliszcza
  • Długo pragnęłam mieć wielbioną przez miliony gwiazdkę i w końcu doczekałam się paradoksalnie na gwiazdkę 2014 ;-) pech chciał, że dostałam ją zanim przetestowałam ów zapach

    Zapach jest specyficzny, trudny do zdefiniowania, trochę chemiczny, duszący, migrenogenny, diabelsko trwały (i za to dwie gwiazdki)
    Na mnie pachnie mokrą ziemią, cmentarzem, czymś stęchłym. Nie wyczuwam w nim niczego za co jest tak wielbiony. Moje otoczenia również nie przyjęło go z poklaskiem wręcz przeciwnie. Flakon jest przecudny.

    Szukając perfum dla siebie nigdy nie sugerujmy się tylko opiniami, każdy zapach powinien być dobierany idnywidualnie, na każdej skórze ten sam zapach pachnie inaczej i wiele razy się o tym przekonałam.

    Angel na pewno nie należy do tzw bezpiecznych perfum, które można kupić w ciemno. Uroczy niebiański flakonik może nas bardzo zmylić ;-)
    Po raz kolejny zawiodłam się na zapachu z którym wiązałam duże nadzieje..

    Używam tego produktu od: maj
    Ilość zużytych opakowań: próby oraz 50ml nierozpoczęte

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Goska_88 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • kwintesencja kobiecości
  • Zapach klasyk.
    Mocny słodziak, który ma tyleż samo wielbicielek ile wrogów.
    Można go kochać albo nienawidzić.

    Co by nie powiedzieć, obok tego zapachu po prostu ciężko przejść obojętnie.
    Zawsze wzbudza jakieś uczucia, nie zawsze pozytywne, ale nie można mu odmówić jednego- jest JAKIŚ, ma duszę i głębię.

    Angel to zapach pełen kontrastów.
    Jest słodki, ciepły, otulający, ale jednocześnie ma taką "metaliczną" nutę, która sprawia, że nie jest mdły i bez wyrazu.
    Ową nutę wyczuwam jedynie na początku, w miarę jak zapach się rozwija wyczuwalna jest tylko słodycz.
    Słodycz piękna, seksowna i w niczym nie przesadzona.
    Jest jej tyle i powinno być.

    Obłędna mieszanka czekolady, wanilii, paczuli i karmelu sprawia, że czuję się wyjątkowo, pięknie i seksownie.
    Do tego zapachu nie pasuje sportowy outfit.
    Jego piękno wymaga bardziej uroczystej oprawy! Szpilki i sukienka mile widziane!;-)

    Zapachu używam w te dni, kiedy chcę czuć się wyjątkowo. Angel pomaga poczuć mi się pewniej i bardziej kobieco. Gdy jestem ubrana w ten zapach po prostu czuję, że mogę wszystko.
    Uwielbiam go właśnie za to uczucie! Wystarczy kropla i mój nastrój momentalnie się poprawia.

    Zapach, którego długo nic nie przebije.
    Kocham, kocham, kocham.
    Aż sama się dziwię, że odkryłam go tak późno.


    Jest trwały, wyczuwalny dla otoczenia, ale nie męczący. Zbieram za niego same komplementy.
    Radzę jednak nie przesadzać z ilością,bo wtedy może działać drażniąco.
    W przypadku Angela znakomicie sprawdza się powiedzienie " mniej znaczy lepiej".

    Używam tego produktu od: 2 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: jedna flaszka 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić malutka100 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Wielbiony latami.
  • Zapach ten uwielbiałam latami i zawsze, pomimo kosmicznej ceny, musiałam mieć gwiazdke na swojej półce w łazience.Jeśli można wyrosnąć z jakiegoś zapachu, to ja właśnie z niego wyrosłamTeraz mnie męczy, jest za cukrowy, za słodki i jest jego zbyt wiele udanych lub mniej podróbek.W pewnym momencie zauważyłam, ze bardziej podoba się mężczyznom z mojego otoczenia niż mnie.Było jeszcze jedno podejście i nawet Syn stwierdził, że to zapach, który najbardziej kojarzy Mu sie ze mną.Umęczył mnie, umordował.Zmienił mi sie charakter i upodobania i wole coś mocniejszego z pazurem-widocznie już nie jestem aniołem.Kochałam go również za trwałość-powalająca no i flakon cudo.Teraz już nie chcę nim pachnieć.

    Używam tego produktu od: 20 lat
    Ilość zużytych opakowań: około 10 po 25 ml.

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Marzena46 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Toż to Monster a nie Angel!
  • Zanim pierwszy raz go powąchałam miałam jakieś mgliste przeświadczenie, że to mocarny słodziak. A ponieważ na słodkości mnie wzięło, postanowiłam niuchnąć.
    Nie poddałam się od razu. Pozwoliłam mu pobrzmieć trochę na nadgarstku czekając na tę obiecaną przez panią w perfumerii otulającą miękką słodycz i czystą czekoladę. Tyle, że na to chyba ruski rok musiałabym czekać . Na mnie w każdym razie żadna słodycz pojawić się nie chce. Jaki więc jest ten Po(twór) Muglera? Ostry, świdrujący w nosie, mega drażniący. Lodowaty i niepociągający.
    Są zapachy, które odrzucając jednocześnie czymś wabią, mówią: "precz", a potem odwracają się i zalotnie puszczają oko. Otóż ten zapach wyłącznie odrzuca. Mówi "precz" i wcale nie w taki sposób, że czuje się ekscytację na myśl o dalekiej podróży

    Nieprzyjemne odczucia potęguje jeszcze jego moc, moc bomby atomowej. Jeden psik może zabić. Wgryza się w skórę, w ubrania i pozostaje tam o wiele dłużej niż by się chciało.

    To taki mocarny potwór, perfumiarska Godzilla. Jednym słowem Monster. I tak się powinny te perfumy nazywać.

    Flakon taki sobie. Nie jest dla mnie gwiazdką z nieba.

    Używam tego produktu od: testy
    Ilość zużytych opakowań: testy

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 6 pochwał. Chcesz pochwalić lucciola za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • gwiazda dla gwiazdy!
  • Zapach nie jest przeznaczony dla kobiet, które lubią być w cieniu lub są szarymi myszkami. Te perfumy są dla prawdziwej GWIAZDY! …albo dla szarej myszki, która chciałaby się tą gwiazdą stać. Są bardzo intensywne, wyjątkowo mocne i wyraziste. Od razu wyczuwalne w tłumie, wyróżniające się, oryginalne i zmysłowe. Popieram opinie, o zamianie z aniołka w diabełka …;-)

    +oryginalny, wyjątkowy zapach
    +bardzo trwałe
    +świetne, eleganckie opakowanie (w kształcie w gwiazdy!)


    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 3

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić miss_mazur za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Narzeczona Frankensteina
  • Nazwa „Angel” może zmylić. Wszyscy ci, którzy spodziewają się lekkiej pudrowej nuty, niech lepiej złapią mamę za rączkę zanim przetestują zapach .

    Angel początkowo nie ujawnia żadnej słodyczy. Kaliber jest bardzo ciężki i strzela wielkimi pociskami, które potrafią zrobić z nas miazgę. Początkowa faza zapachu jest ostra, pieprzna i goździkowo-piżmowa. Porównać ją można do silnie opancerzonego okrętu floty wojennej, który ciśnie z dużą prędkością naprzód. Ci bardziej wrażliwi z pewnością zostaną szybko zmieceni z powierzchni.

    Ja chyba jestem zbyt miękka na ten zapach, bo po pierwszym starciu obeszła mnie cykoria (choć do płochliwych nie należę). Nie wiem dlaczego, ale nie wyczuwam miodowych i karmelowych akcentów (może gdzieś hen hen za horyzontem). Angel to potężna repeta z kadzidła, paczuli i twardej jak kamień żywicy. Jeśli mówić tu o jakiejś słodyczy, to takiej zdeptanej i zniewolonej przez orientalnych dominatorów .

    Zapach dla odważnych śmiałków, którzy nie trzęsą portkami z byle powodu i nie boją się opowieści o szalonych naukowcach, nieudanych eksperymentach genetycznych, prosektoriach i cmentarzach.

    Angel to nie jest słodki aniołek w typie Czarodziejki z księżyca, to Narzeczona Frankensteina, czy nawet Predator. Zapach potrafi dodać pewności siebie, czy mocy i jest gwarantem tego, że otoczenie zwróci na nas uwagę (jedni zachwycą się, innych trzeba będzie reanimować).

    Kto jest odważny, podejmie wyzwanie. Ja wysiadam i drzwi zamykam. Lubię ciężki kaliber, ale na ten jestem zbyt wątła w ramionkach.


    Używam tego produktu od: kilka dni
    Ilość zużytych opakowań: próbka 2 ml

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 8 pochwał. Chcesz pochwalić GrindLady za czytelną i pomocną recenzję?