Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


MAC, Studio Fix Fluid SPF 15 (Podkład do twarzy)

  • 29
Powiększ MAC, Studio Fix Fluid SPF 15 (Podkład do twarzy)

Zgłaszająca osoba: Olaola

Studio Fix Fluid SPF 15 to płynna wersja słynnego pudrowego podkładu firmy MAC o nazwie Studio Fix. Daje naturalne średnie krycie, które można stopniować, jak również nieskazitelne matowe wykończenie. Nie zawiera olejków, długo trwa na twarzy, a dla codziennej ochrony przed słońcem zawiera filtr SPF 15.

Cena: ok. 80zł / 30ml

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • niestety zapycha
  • Minusy:

    - niestety zapycha

    - cena

    - nieprzyjemny zapach

    - dostępność

    - średnie krycie


    Plusy:

    - duży wybór odcieni

    - trwałość

    - nie ciemnieje

    Używam tego produktu od: miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: niecałe 1

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie?
Chcesz pochwalić lady1717 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Swietny produkt z okropnym zapachem
  • Jak chyba wiekszosc kobiet na calym swiecie przez pol zycia lub 3/4 poszukuje podkladu idealnego! Zadna to nowosc dla wiekszosci kobiet Musze przyznac ze do tej pory przetestowalam (chyba) wszystkie podklady gornopolkowe oraz te nieco tansze i musze przyznac ze jedynie do 2 podkladow (Vichy aera teint oraz HR Spectacular) wracalam po 2 ,3 razy. Reszta byla kiepska, super kiepska lub zwyczajnie zwyczajna z nieadekwatna cena do jakosci!
    Mac ma kilka produktow ktore moim zdaniem sa naprawde dobre ale buble tam tez mozna znalezc
    Studio fix fluid testuje od miesiaca i jestem zachwycona efektem! Jest to produkt wylacznie do cer mieszanych i tlustych, podczas calego dnia bankowo cere wysusza bo nie swiece sie ani ciut ciut! Oczywiscie dla mnie to najwiekszy chyba plus. Dodatkowo trzyma sie na skorze caly, calutki dzien, nie znika, nie sciera sie wyglada po prostu idealnie. Jest lepszy niz Prolongwear i autentycznie trwalszy.
    Najwazniejsza sprawa jest odpowiednia aplikacja: Malo, malo i jeszcze raz z umiarem! Jesli napackamy sobie twarz solidna porcja-masakra gwarantowana. Jedna pompka to az nadto! Kryje bardzo dobrze nie tworzac przy tym maski i wyglada caly dzien pieknie, zdrowo, naturalnie. Nie zapycha i zmniejsza widocznosc porow! Moim zdaniem jest naprawde super-na lato idealny! Najwazniejszy plus to KOMFORT NOSZENIA NA TWARZY. Nie czuc go w ogole! Jest lekki i nie ma mowy o masce.
    Ma jednak 3 minusy :
    -cena ,mimo ze jest bardzo wydajny
    -brak pompki -skandal podklady w tym przedziale cenowym musza miec pompke, podklad jest gesty i ciezko go wydobyc ze sloiczka-co wiecej pompka od prolongwear nie pasuje!
    -zapach ..a raczej smrod! smierdzi okropnie na szczescie po 20 min zapach znika , ale jest to naprawde uciazliwe.

    Polecam wszystkim "mieszancom" podklad jest wart swojej ceny!Używam tego produktu od: 1-mcaIlość zużytych opakowań: w trakcie 1go

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie?
Chcesz pochwalić kasinaa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nietrafiony
  • Pod koniec zeszłego roku w końcu szarpnęłam się na podkład firmy MAC. Salon w moim mieście jest, więc postanowiłam postawić na porady profesjonalisty. Dzięki kryjącemu fluidowi Pharmaceris przekonałam się do kryjących podkładów więc w końcu zdecydowałam się na Studio Fix Fluid, dość sztandarowy produkt marki.

    Recenzje podkładów uważam za te najtrudniejsze - trzeba mocno sobie wyrobić zdanie o danym kosmetyku, zaznaczyć jaką ma się cerę, a najbardziej mile widziane są efekty przed i po. Z racji, że chciałabym w tym wpisie zawrzeć wszystko co może być przydatne, spodziewam się, że wyjdzie z tego tasiemiec. Ale jak coś już robić to porządnie. Sam podkład kosztuje 126zł, natomiast dokupienie do niego pompki kosztuje nas 24zł. Skandalem jest, aby pompka tyle kosztowała i żeby podkład marki z wysokiej półki jej nie miał. Dlatego tym bardziej chcę Wam napisać, czy moim zdaniem warto wydać te 150zł. Zważywszy na jakość i ceny niektórych produktów MAC - jak Paint Pot za 80zł czy korektor Pro Longwear za 74zł - to już mogę Wam powiedzieć, że w mojej opinii Studio Fix Fluid swej ceny wart nie jest.

    Jaka jest moja cera? Nos i policzki są normalne, często zaczerwienione, jest też parę popękanych naczynek, broda i czoło natomiast obfitują w zaskórniki. Obecnie nie mam specjalnych problemów z suchymi skórkami czy przetłuszczaniem się skóry. Mam sporo piegów i jasną cerę, w dość chłodnej tonacji.

    Szklane opakowanie dostajemy w kartonowym opakowaniu ze składem produktu, co bardzo się chwali. Pompka działa bez zarzutu i może mi się przydać do innych podkładów, uważam jednak że wyjątkowo szybko i łatwo się brudzi, co widać poniżej.

    Zawsze wydawało mi się, że w salonie MAC jest dobre światło do dobierania odpowiedniego koloru kosmetyków. Niestety odcień NC15 okazał się nie do końca trafiony. Jest bardzo, bardzo żółty. Nie taki trochę żółty. Bardzo żółty. Posiadając już dwa korektory w odcieniach NC i NW, kompletnie nie spodziewałam się, że podkład okaże się taki żółty/ciemny niczym korektor Bourjois Healthy Mix 51. Nie wiem czy dobrze oddadzą to zdjęcia, ale podkład odcina mi się trochę od szyi, wygląda dość nienaturalnie. Niby w tłoku ujdzie, przypudrowany jakoś się stapia, a co najważniejsze nie ciemnieje, ale niesmak pozostaje. Na punkcie koloru i odcienia podkładów mam już schizę, bo naprawdę trudno znaleźć coś co by wyglądało na całej mojej twarzy dobrze - jak coś dobrze wygląda na piegach, na nosie to przy żuchwie, brodzie już niekoniecznie i tak w kółko. Jak widać na zdjęciach kolor kolorowi nie równy.

    Przechodząc do właściwości podkładu. Walczyłam z nim już różnymi metodami. Pierwszym wyzwaniem jest bowiem aplikacja. Można iść w dwie strony - nakładać go mniej i mocno rozcierać (wtedy krycie jest znikome) lub więcej i uzyskać dobre krycie, ale też pewnym kosztem. Nie potrafiłam go ładnie rozprowadzić ani palcami, ani wklepującymi, okrągłymi ruchami pędzlem typu Flat Top - był wtedy bardzie widoczny na skórze. Najlepiej sprawdzał się pędzel płaski, lub wspomniany Flat Top, ale z energicznymi ruchami w jedną stronę. Generalnie w obyciu nie jest najprostszy i najszybszy. Ładna aplikacja wymaga czasu i staranności. Nie polecam jeśli bardzo lubicie spać jak najdłużej.

    Ostrzegano mnie, że podkład jest przede wszystkim dla skóry tłustej i mieszanej, zdarzało mu się wysuszać na dłuższą metę. U mnie nic takiego się nie stało, nie zauważyłam też większej ilości niedoskonałości. Muszę się Wam też przyznać, że ostatnio zdarzyło mi się parę razy zasnąć z makijażem i tak jak zawsze miałam po takiej nocy sporo nowych zaskórników i 2-3 ropne niespodzianki, tak teraz zdarzała się co najwyżej jedna niespodzianka. Wnioskuję więc, że dla cery skłonnej do niedoskonałości podkład ten jest dość trafny. To co najbardziej nie podobało mi się w tym podkładzie to fakt jak podkreślał wszelkie niedoskonałości skóry. Krycia nie mogę mu odmówić, można nim zbudować naprawdę dobre krycie, takie że nie wyobrażam sobie nie położyć na niego żadnego różu czy bronzera - twarz naprawdę nabiera bardziej jednolitego koloru. Niestety uważam jednak, że podkład ten jest dość widoczny na twarzy - podkreśla włoski, wągry, obawiam się, że mógłby też sprawić problem przy rozszerzonych porach. Nie jest to podkład kryjący o najbardziej naturalnym wyglądzie niestety. Wykończenie jest dość matowe, na mojej skórze wręcz nieco pudrowe - nie podobało mi się.

    Jednak to co najbardziej mi w nim przeszkadzało, to fakt, że sam w sobie okazał się dość nietrwały i bardzo łatwo się ścierał. Lubię dotykać twarz w ciągu dnia i nie lubię kiedy po tej czynności mam rękę w podkładzie. Dopiero gdy zaczęłam używać pudru MAC Prep + Prime zrobiło się milej, ale o nim innym razem. Wniosek - potrzebny porządny puder utrwalający makijaż w duecie z tym podkładem. Bez niego ani rusz, noszenie Studio Fix Fluid może być niekomfortowe. To, na co niektórzy zwracają w nim uwagę to zapach - ja nie specjalnie go czuję i nie przeszkadza mi on, ale jak ostatnio zrobiłam makijaż, to zaraz potem mój chłopak stwierdził, że śmierdzi mi twarz, więc o gustach nie dyskutujmy. SPF 15 może być plusem, bądź minusem, jak dla mnie jest to filtr dający znikomą ochronę przeciwsłoneczną, więc mija się z celem. Poza tym może nie wszyscy chcą używać filtrów, dodawanie ich do podkładów jest trochę na siłę jak dla mnie. Nie wiem jak będzie z jego wydajnością, bo kompletnie nie widać ile zostało produktu w buteleczce, ale odnoszę wrażenie, że kiepsko i niedługo się skończy.

    Jest to mój pierwszy podkład MAC'a - niestety nie trafiony kolorem i właściwościami, ale teraz przynajmniej wiem na co zwracać uwagę i czego innego powinnam szukać, zwłaszcza że moja cera od zimy trochę się zmieniła. Podsumowując moja opinię o tym podkładzie - jeśli 150zł to dla Was dużo jak na tego typu produkt, to nie warto. Naprawdę. Moim zdaniem nie warto, zwłaszcza gdy Revlon Colorstay jest jakieś 4 razy tańszy i kolorów ma równie dużo. U mnie się nie sprawdził po prostu.

    Używam tego produktu od: 4 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 6 pochwał. Chcesz pochwalić Marta___S za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie kupię go nigdy i nie polecam
  • W listopadzie, kiedy kupiłam pierwszy flakonik tego podkładu byłam przekonana, że w końcu po długiej drodze poszukiwań, znalazłam idealny podkład.
    Zawsze miałam ładną cerę. Nigdy nie miałam wyprysków, o trądziku nawet nie było mowy. Raz na jakiś czas wyskoczy jakaś niedoskonałość, ale jak wiadomo, cera idealna nie istnieje.
    Podkład jest wydajny (chociaż ja zawsze jedną buteleczkę męczyłam przez 3 miesiące). Ale co z tego, skoro doszczętnie zniszczył mi cerę. Zrobiła się wysuszona, z niedoskonałościami i tak jakby zbladła. Jest 'nijaka'.
    Jak skończyło mi się pierwsze opakowanie, w zasadzie bez namysłu kupiłam drugie. Dolegliwości cery zrzuciłam na porę roku (zimę). Teraz, po wizycie u dermatologa już wiem, że to podkład był jedynym powodem zniszczenia mojej cery.
    Muszę chodzić na zabiegi złuszczającą naskórek. Musiałam zaopatrzyć się w dosyć drogie kremy, pilingi, toniki i żele. Ja osobiście nie polecam tego podkładu do skóry wrażliwej. Po prostu Wam ją zniszczy.

    Używam tego produktu od: listopad 2013
    Ilość zużytych opakowań: dwa opakowania, jedno całościowo zużyte

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić arwvena za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • THE BEST
  • Miałam ogromny problem. Byłam (i dalej jestem ) młoda. Szukałam, testowałam i wydawałam na darmo pięniądze, lecz nie mogłam znaleźć odpowiedniego podkładu dla siebie - wszystkie jasne podkłady ciemniały na skórze lub po prostu były za ciemne dla mnie.
    Do tego odcień...jasne podkłady z rególy w zimnym odcieniu (różowe) co tym bardziej podkreślało naczynka (o tym niżej) .
    Być może źle szukałam skoro nie spotkałam wystarczająco jasnego podkładu z żółtym pigmentem. Żeby nie było mało to potrzebowałam czegoś kryjącego. więc bardzo jasna, mieszana (strefa T) cera z popękanymi naczynkami na policzkach, do tego pozostałości ( blizny i zaczerwienienia) po trądziku. Byłam już zmęczona szukaniem tego idealnego, pogodziłam się z losem ( i zbyt różową buzią z niedoskonałościami) gdy nagle spotkałam ten oto podkład.
    Pierwsza myśl ? "OMG strasznie drogi !"
    Pierwsza aplikacja ? "Boże w końcu wyglądam jak człowiek!"
    I tak używam tego podkładu od kilku lat.

    PLUSY:
    + DUŻY WYBÓR ODCIENI
    [każda dziewczyna/kobieta znajdzie dla siebie idealny kolor, który nie będzie odcinał się od dekoltu. Oczywiście najlepiej poradzić się profesjonalistów w salonie przy pierwszym wyborze]

    +KONSYSTENCJA
    [rozprowadzać można na różne sposoby ponieważ konsystecja nie jest ani za rzadka ani za gęsta.
    Kiedyś używałam jedynie palców, poźniej gąbeczek, ale jednak najbardziej zadowalający efekt jest po pędzlu duo fibre czyli tak zwanym skunksie ]

    +KRYCIE
    [teoretycznie jest to podkład o średnim kryciu, lecz w praktyce radzi sobie doskonale z biznami potrądzikowymi, zaczerwienieniami, naczynkami krwionośnymi. Przy mojej cerze stosuję dwie "pompki" na całą twarz.Nie pozostawia efektu maski, ładnie stapia się ze skórą.]

    +WYTRZYMAŁOŚĆ
    [na mojej cerze potrafi utrzymać się praktycznie cały dzień bez poprawek, co nie znaczy, że nie widać różnicy pomiędzy np pierwszą godziną po nałożeniu a 10, lecz jest o niebo lepiej niż przy innych podkłądach matujących, które stosowałam. Do tego nie ciemnieje, nie pozostawia plam na wtarzy]

    +WYDAJNY
    [używając innych podkładów byłam zmuszona kupować nowe opakowanie praktycznie co miesiąc przy codziennym stosowaniu, natomiast STUDIO FIX wystarcza w zupełności na ok 3 miesiące dla mnie przy codzinniej aplikacji i również dla niektórych moich klientek]

    MINUSY?:

    +/- CENA
    [wysoka jak na jednorazowy zakup, lecz po przeliczeniu ile musiałam wydawać na inne podkłady miesięcznie cena tego produktu nie wydaję się już taka wysoka]

    +/- ZAPACH?
    [dość specyficzny, chemiczny? Mi osobiście nie rzutuję. W opakowaniu czuć go intensywnie, lecz po aplikacji ulatnia się już tak nie przeszkadza]

    +/- APLIKACJA
    [nie wyobrażam sobie tego podkładu bez pompki, lecz niestety trzeba ją dokupić co automatycznie podnosi koszty, ale raz kupiona nadaje się do kolejnych opakowań]

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić ellceris za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • <3
  • Jako posiadaczka cery mieszanej, suchej na policzkach i mega tłustej w obrębie czoła i nosa, całe moje 25-letnie życie (tak w zasadzie to tylko 7 lat :p) poszukuję podkładu idealnego. Miałam już ich całkiem sporo jak dotąd, zarówno tanich jak i tych z "wyższej półki". Tego pana bardzo polubiłam, choć muszę przyznać - łatwo nie jest

    Plusy:

    - świetnie kryje, przy czym krycie można budować (praktyczne przy zaczerwienieniach, których nie brakuje u mnie);
    - jest trwały, na koniec dnia, czyli po ok. 10-12 h w podkładzie, jest dokładnie tam gdzie go nałożyłam;
    - wbrew powszechnej opinii on nie śmierdzi, znam gorsze przypadki;
    - matuje przy czym nie wysusza;
    - u mnie całkiem fajnie rozprowadza się stippling brush'em;
    - przy odpowiednim nałożeniu nie tworzy maski, jednak trzeba się odrobinę przyłożyć aby "wcisnąć" go tak aby wyglądał jak nasza skóra;
    - z reguły nie robi ciastka na twarzy;
    - można sobie idealnie dobrać kolor, jeśli jest się trupio bladą jak ja;
    - dla mnie jest super wydajny, ale może to wynika z faktu, że stosuję jego minimalną ilość.

    Minusy:

    - cena, ale da się przeżyć przy jego wydajności i komforcie używania;
    - dostępność - salonów MAC wciąż jest u nas jak na lekarstwo ale od czego jest internet?

    Podsumowując, lubimy się niemniej jednak jest to podkład dość wymagający, ale ja również więc "dogadujemy się" :p Polecam!

    Używam tego produktu od: 4 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić canette za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bubel...
  • Od dłuższego czasu przymierzałam się do kupna sławetnego podkładu MAC, w końcu się udało. Pani z salonu po krótkim wywiadzie dobrała mi ów podkład. Zacznę od plusów:

    + bogata kolorystyka, ja trafiłam z odcieniem NW13 w dziesiątkę!
    + ładne krycie, które można budować,
    + piękny efekt po nałożeniu podkładu,
    + konsystencja - nie ze gęsta, nie lejąca,
    + komfortowe opakowanie z pompką.

    I to by było na tyle... A teraz posypią się gromy.
    - efekt piękny, lecz bardzo krótkotrwały; po 3 godzinach z kosmetykiem dzieją się dziwne rzeczy, cera zaczyna się błyszczeć, podkreśla tudzież wyciąga wszystko to, co powinno być zamaskowane,
    - efekt matu trwa bardzo krótka,
    - szybko znika z twarzy,
    - daje uczucie takiej "lepkości" po 3-4 godzinach,
    - zapach, który na szczęście w miarę szybko się ulatnia,
    - może podkreślać suche skórki.

    Moja cera - mieszana, kapryśna, raz bardziej się przetłuszcza, raz przesuszona ( leczę się dermatologiczne ), trądziku brak, drobne przebarwienia.


    Używam tego produktu od: 8 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 1 pełnowymiarowe

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić _exceptionnelle_ za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • fantastyczny, ale wymagający
  • jako że jestem jak sroka, która coś zobaczy na półce i musi to mieć, tak właśnie stałam się właścicielką tego podkładu. mimo, że mam już swój fluid KWC, szukałam czegoś innego (nawet kwc ma wady) ale nie żałuję kupna! chociaż przyznaję - nasza znajomość była burzliwa, ale tak jak napisałam w tytule - jest to podkład wymagający, trzeba się na nim poznać.

    po pierwsze, gdy stosowałam go na jakikolwiek krem miał tendencję do rolowania się w okolicach strefy T. i nie dość że było to niesamowicie wkurzające, to też nie widziałam dla nas przyszłości. mam tendencję do wytwarzania dużej ilości sebum, ale chciałam żeby podkład sobie z tym radził.
    po drugie, oprócz rolowania miał tendencje do pozostawiania śladów. wszędzie.
    a po trzecie utrzymywał się na buzi bardzo krótko.

    a więc czemu fantastyczny? bo go rozpracowałam!
    zamiast kremu pod, używam serum ( a na noc nawilżam kremem), które nie dość że przedłuża trwałość podkładu(!), to jeszcze dzięki niemu zapomniałam o "rolowaniu". po drugie, utrzymuje się na buzi calutki dzień (najdłużej miałam go na sobie 20h i nadal na twarzy był, choć przydałoby się parę poprawek), a po trzecie - zawsze, ale to zawsze, go muszę przypudrować. dzięki temu mam piękny mat, trwałość i satynową cerę (oczywiście idealnego pudru też się naszukałam).

    Więc teraz cały dzień wyglądam dobrze. nie wspominając już nawet, że znalazłam swój idealny odcień.

    Podsumowując:
    + kolor (idealny!)
    + trwałość
    + mat
    + satynowe wykończenie
    + świetne opakowanie + pompka

    - cena (mógłby być tańszy)
    - trzeba się napracować, żeby go rozpracować

    Na pewno kupię go ponownie

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie jednego opakowania

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić fasolcia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Wiele hałasu o nic
  • Po obejrzeniu kilku recenzji tego podkładu na różnych vlogach, postanowiłam wypróbować ten już prawie kultowy produkt. W MAC-u dostałam 2 próbki kolorów, które dobrała mi miła pani
    Po nałożeniu na twarz podkład natychmiast podkreślił mi pory w okolicy nosa, których nigdy wcześniej nie widziałam. Kolor wydawał się ok, ale wykończenie na twarzy takie jakby "tępe". Po ok godzinie obejrzałam się w lustrze- pory były nadal bardzo widoczne, a do tego pięknie zaczął błyszczeć mi się nos.
    Testowałam oba odcienie z próbek, oba zachowywały się tak samo.
    Spodziewałam się cudu, profesjonalnego podkładu dla makijażystów, a jak dla mnie to jest marnota. Faktycznie mają duży wybór kolorów, są odcienie dla bladziochów, ale to wszystko.
    Zdecydowanie nie polecam!

    Używam tego produktu od: próbki, ok. tydzień
    Ilość zużytych opakowań: próbki

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić pompea za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Przereklamowany .
  • Oj nakręciłam się na ten podkład i w końcu go kupiłam . Mimo (podobno) szerokiej gamy kolorów najjaśniejszy odcień jest dla mnie za ciemny poza tym za bardzo żółty. Krycie średnie. A trwałość ? Mam cerę mieszaną i po godzinie( godzinie!) roluje mi się wokół nosa na brodzie i czole. Ponadto podkreśla suche skórki i wszelkie dziurki potrądzikowe . Daję gwiazdkę za to że nie uczula i nie czuć go na twarzy, ale mimo to uważam , że jest naprawdę przereklamowany. Ale to tylko moja opinie a każdy ma inną cerę . U mnie się nie sprawdził i na pewno nie kupie ponownie . Bo znacznie tańszy podkład z gosha trzyma mi się na twarzy prawie 6 godzin. Mimo to szukam podkładu o odcieniu jaśniejszym niż porcelanowy gosha.

    Używam tego produktu od: Jakieś 8 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Kroliczka1988 za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij