Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Blau Farma, Zinalfat, Krem kojąco - regenerujący

  • 12
Powiększ Blau Farma, Zinalfat, Krem kojąco - regenerujący

Zgłaszająca osoba: willa

Krem kojąco-regenerujący ze składnikami antybakteryjnymi i alantoiną ułatwia i przyspiesza regenerację naskórka, chroni i pielęgnuje skórę podrażnioną np. po zabiegach z zakresu dermatologii estetycznej, laserowej lub chirurgicznej, po depilacji. Minimalizuje zaczerwienienia, pieczenie i nadmierne złuszczanie naskórka. Zawiera sukralfat, który działa kojąco i łagodząco, związki miedzi i cynku znane zw swoich właściwości antybakteryjnych. Łatwo się rozsmarowuje, jest wydajny w użyciu. Może być stosowany u dzieci powyżej 6-tego miesiąca życia. Produkt nietestowany na zwierzętach. Nie zawiera barwników i sztucznych substancji zapachowych. Przebadany dermatologicznie.

Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-2 Sesquiisostearate (and) Beeswax (and) Microcrystalline Wax (and) Mineral Oil (and) Magnesium Stearate (and) Aluminium Stearate, Paraffinum Liquidum, Glycerol, Zinc Oxide, Propylene Glycol, Beeswax, PEG 22 Dodecyl Glycol Copolymer, Magnesium Sulfate, Aluminium Sucrose Octasulfate, Allantoin, Copper Sulfate, Dimethicone, Disodium EDTA, Zinc Sulfate

Cena: ok. 35zł / 50ml
/bw/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Należy z nim uważać przy skórze mieszanej i tłustej
  • Nie jest to zupełnie zły produkt, faktycznie regeneruje uszkodzony, i/bądz podrażniony naskórek (w szczególności po zabiegach dermatologicznych) w rekordowym tempie, i daje praktycznie natychmiastową ulgę, jednak z moich doświadczeń nie jest absolutnie wskazany dla osób z tłustą strefą T ze skłonnością do zaskórników, rozszerzonych porów i jest mega mocno komedogenny. W tym miejsu muszę dodać, że mam skórę mieszaną, często odwodnioną i bynajmniej nie należę do tych osób, które wszystko zapycha. Ze wzgędu na to, że zawierzyłam mojej pani kosmetolog, której gabinet znajdował się w tej samej klinice dermatologicznej, w której leczyłam się dermatologicznie, niestety zorientowałam się bardzo późno.
    \nMiałam gorszy okres w "życiu" mojej cery, zaczeły się pojawiać zaskórniki zamkniete, w prawdzie nie za wiele, ale wcześniej ich nie było w takiej liczbie, do tego pojedyńce bolesne i irytujące gule, wiec postanowiłam poradzić się specjalisty, czyli dermatologa. Moja skóra naturalnie, nigdy nie była idealna, jednak nastąpiło widoczne pogorszenie. Pani Doktor zapisała mi retinoid na receptę 3 generacji, czyli słynne i bardzo skuteczne epiduo, do tego w trakcie kuracji, aby niejako ją przyśpieszyć postanowiłam poddać się kuracji kwasami o wysokim stężeniu. Po zabiegu wiadomo skóra bardzo podrażniona, pani Kosmetolog, widząc jaką jaki mam rodzaj skóry i z jakim problemem przyszłam i do jakich efektów chce dojść zaleciła mi ten nieszczęsny Zinalfat do stosowania po zabiegu. Z początku nie zorientowałam się, że jest tak mocno zapychający, jedynie stwierdziłam, że liczne niedoskonałości i zwiększona ilość zaskórników zamkniętych to wynik samoczyszczania się skóry po zabiegu, więc niech się oczyszcza i to szybko. Dodatkowo bardzo ucieszył mnie fakt, że naprawdę działał regenerująco i kojąco. Stosowałam go także, gdy skóra była przesuszona, podrazniona po epiduo i dalej myślałam, że to ten lek na receptę wyciąga te wszystkie zanieczyszczenia, a nie jest zapchana po Zinolfacie. Po drugiej kuracji kwasami, była powtórka z rozrywki z pierwszego razu, liczne niedoskonałości i już kurcze zaczełam się martwić,czy mi te kwasy nie służą, czy ta cała kuracja wraz z epiduo nie jest do kitu, bo ile skóra może się oczyszczać, w końcu pierwotnie nie miałam nie wiadomo jakich problemów ze skórą . Zreszta rok wczesniej w innym gabinecie miałam wykonywane kwasy i bynajmniej takiego skótku nie było. Na ulotce nie było informacji o komedogenności, nijak nie skojarzyłam tego z tym regenerującym cudem, poza tym przecież w tak drogiej i renomowanej klinice nie polecili by mi czegoś takiego przy moim typie skóry, do póki nie zaczełam analizować składu produktu, zresztą całkiem przypadkiem. Produkt przestałam stosować problem znikł w bardzo krótkim czasie. Czyli przez większość czasu leczyłam skótki zapchanej skóry po tym kremie, tak to jest jak człowiek bezmyślnie wierzy profesjonalistom i nie sprawdza ich na każdym kroku Zinalfat jak już jedna z wcześniejszych recenzentek zresztą napisała zawiera Caprylic/Capric Triglyceride i olej mineralny, parafinę; jak moja skóra miała oddychać i naprawdę się oczyścić, a nie bardziej zapchać i "ukisić wewnątrz".
    \nNie twierdzę, że jest to zły produkt dla skóry np. bardzo suchej, bez rozszerzonych porów, która potrzebuje izolacji od czynników atmosferycznych. Moja mama, której produkt oddałam, o skórze suchej i wrażliwej jest z niego zadowolona, ale ona nigdy problemów z pryszczami nie miała, i nigdy nie musiała poddawać się dermatologicznym zabiegom złuszcania i oczyszczania, całe życie wiecznie natłuszcza i nawilża, więc jakim cudem ten produkt jest wskazany po zabiegach dermatologicznych, aby zregenerować, a następnie zapchać?
    \nDaje dwie gwazdki za właściwości regeracyjne. Dlaczego kurcze producent nie umieszcza informacji, że może bardziej zaszkodzic, niz pomóc przy tłustej i mieszanej skórze, o ile było by łatwiej, a nie do wszystkiego trzeba samemu dochodzić.
    \nDodam na koniec, że krem jest dość treściwy i nakładałam go bardzo cieńką warstwą po tych kwasach, a w trakcie terapii epiduo od czasu do czasu, więc to raczej nie niewłaściwe stosowanie mi zaszkodziło.

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić pannaannamarzanna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • oj nie
  • Niestety rozczarowanie. Krem ani nie łagodził podrażnień ani nie regenerował mojej atopowej cery.
    Jedynie mocniej nawilżał niż przeciętne drogeryujne kremy dlatego jestem na nie. Bo oczekiwałam czegoś więcej niż nawilżenia

    Używam tego produktu od: 2mies
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić monisiaczek22 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Lepszy Cicalfate.
  • Nie wyobrażam sobie braku Zinalfatu w mojej apteczko-kosmetyczce, więc zapewne grzechem byłoby nie objawić go również przed innymi maniakami pielęgnacji

    KWESTIE TECHNICZNE:
    * produkt otrzymujemy w schludnym kartoniku, dzięki czemu wiemy, że zawartość jest nowa, niemacana i niepowyginana
    * krem jest zapakowany w higieniczną tubkę aluminiową, która nie zasysa powietrza ani bakterii, z dozownikiem ku dołowi co ułatwia jego wydobywanie
    * konsystencja jest średnio gęstą maścią o lekkim biało-niebieskawym zabarwieniu
    * zapachu brak

    STOSOWANIE i DZIAŁANIE:
    * zależnie od zapotrzebowań może to być krem do stosowania miejscowego w większej ilości bądź też do rozprowadzania na większym obszarze w zdecydowanie CIENKIEJ warstwie
    * ze wzlędu na swą konsystencję może stawać się mocno komedogenny
    * nie wchłania się, pozostawia tłustą warstewkę pomimo dokładnego wsmarowania
    * kiedy i jak go stosuję:
    - w formie punktowej (pozostawiając białą plamkę kremu) na zadrapania, obtarcia po butach, wypryski w stanie pozapalnym, ugryzienia owadów
    - w formie kremu na całą skórę twarzy (wmasowując do chwili zniknięcia białej barwy) jako środek silnie regenerujący uszkodzony naskórek, np. po zbyt silnym peelingu mechanicznym lub na w jakikolwiek sposób podrażnioną skórę
    * krem regeneruje naskórek w rekordowym tempie, zazwyczaj po dwunocnym stosowaniu znikają wszelkie czerwone pozostałości ranek
    * posiada właściwości antybakteryjne i dezynfekujące
    * przynosi duże poczucie ulgi przy ściągnięciu lub pieczeniu skóry
    * mojej normalnej w kierunku tłustej cery nigdy nie zapchał ani nie przetłuścił

    UWAGI: Jest lepszym odpowiednikiem Cicalfatu od Avene pod względem zarówno składu, jak i ceny w stosunku do pojemności.

    Zinc Oxide 4%
    Sucralfate 1%
    Copper Sulfate 0,2%
    Zinc Sulfate 0,1%
    Allantoin

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: kilka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić dooszka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • rewelacyjny na sączące się zmiany.
  • nie wiem, dlaczego ten kosmetyk jeszcze nie doczekał się ode mnie recenzji.

    na początku: trudno dostępny. ja zamawiałam przez aptekę internetową.

    + łagodzi wszelkie zmiany sączące, lekko je obsusza, nie wysuszając przy tym skóry (kocham go za skład, przede wszystkim sukralfat, który właśnie za takie działanie odpowiada)
    + nawilża
    + nie powoduje jakichkolwiek podrażnień
    + strasznie wydajny (mam już go ponad rok, a zużyłam dopiero może pół tubki)
    + cena

    generalnie ten krem stanowi nieodłączny element pielęgnacji mojej atopowej skóry.

    polecam wszystkich atopikom!

    Używam tego produktu od: ponad rok
    Ilość zużytych opakowań: pół jednej tubki

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić green_cherry za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Gęsty klej
  • Kupiłam zachęcona ulotką u dermatolog.. niestety dałam się wrobić w chwyt marketingowy.

    - mam wrażenie, że po prostu zapycha!!
    - nie ma opcji, żeby go stosować codziennie - strasznie się klei
    - jest bardzo gęsto, ciężko go rozprowadzić, a zdecydowanie nie wolno przesadzić z ilością
    - zawiera Caprylic/Capric Triglyceride i olej mineralny, parafinę, niestety zorientowałam się za późno, jak ta skóra ma oddychać? on nawet na zimę jest zbyt gęsty
    - bardzo drogi!! skąd tak wysoka cena za taki badziewny skład
    - zdecydowanie nie jest kojący a wnerwiający, nie wiem jak go skończę, chyba tak jak poprzedniczka na ustach

    Może i zawiera jakieś tam związki miedzi, cynk, ale zdecydowanie go dyskwalifikuje do stosowania codziennego, chyba że punktowo na podrażniony obszar skóry..

    Zdecydowanie odradzam, za taką cenę idzie sobie kupić sto razy lepszy krem, nigdy więcej, nie wiem co mnie podkusiło..



    Używam tego produktu od: kilka razy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 50ml

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Sodomowa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Najlepszy!!!
  • Polecam z czystym sumieniem. Ranę pod okiem (po wypaleniu skóry przez maść oczną) wyleczył w 3 dni.

    Super produkt, wart swojej ceny; w dodatku wydajny.

    Używam tego produktu od: 2 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić xfortka00 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie wyobrażam sobie życia bez niego
  • Krem poleciła mi farmaceutka jako zamiennik Cicalfate Avene i jak dla mnie jest znacznie lepszy.

    +szybko łagodzi podrażnienia i zaczerwienia
    +nawilża skórę
    +nie zapycha,a wręcz działa łagodnie antybakteryjnie
    +łatwo się rozsmarowuje
    +w sezonie zimowym, w niewielkiej ilości może nawet nadawać się pod makijaż

    Używam go zawsze na noc, bo dla mojej skóry standardowe kremy na noc, nie wystarczają.

    W Super-Pharm można go dostać za ok. 50 zł, ale ostatnio kupiłam go w osiedlowej aptece za jedyne 30 zł.

    Używam tego produktu od: prawie dwóch lat
    Ilość zużytych opakowań: sześć

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić me_myself_and_I _88 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • krem ratunkowy
  • Krem poleciła mi dermatolożka na zajady w kącikach ust, które dokuczały mi podczas kuracji izotekiem. Żadne maści i kremy nie pomagały ich zagoić, więc w ten krem też nie do końca wierzyłam, ale uznałam, że warto mieć jakiś krem przyspieszający gojenie ranek i podrażnień, więc go kupiłam. O dziwo dwa, trzy dni smarowania kącików ust wystarczyły, by zajady się zagoiły. Podobno to zasługa sukralfatu zawartego w kremie.
    Przez całą kurację nie rozstawałam się z tym kremem. Teraz używam go okazjonalnie na jakieś podrażnienia i trudno gojące się ranki.
    Jako ratunek dla skóry nadaje się idealnie. Na codzień może być zbyt treściwy i zapchać. Z pewnością warto mieć go w kosmetyczce podczas kuracji kwasami, retinoidami i po wszelkich zabiegach dermatologicznych.


    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego (zużyłam ok 3/4 opakowania)

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Elfia4 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • PORAŻKA
  • dermatolog przepisała mi go do smarowania całej twarzy, w ciągu pierwszych trzech dni cera była ładnie nawilżona, jednak krem ten zapchał mnie niesamowicie! policzki wyglądają masakrycznie! daje jedna gwiazdkę za to, że dobrze nawilża usta.

    Używam tego produktu od: kilku dni
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić iglooo za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • mieszane uczucia
  • potrzebowałam czegoś, co pomogłoby ukoić moją skórę po różnego rodzaju zabiegach, które w połączeniu z deszczem, śniegiem i zawieruchami doprowadziły ją do koszmarnego stanu. Przesuszona, obolała, z wypryskami i wieloma bliznami. Coś strasznego. W superpharm polecono mi ten krem (kosztował 48zł). Z jednej strony już po jednym, czy dwóch zastosowaniach poznikały krostki podskórne (co mnie zadziwiło), ropne wypryski i ogólnie mam wrażenie, że moja skóra jest jakaś taka oczyszczona. Z drugiej natomiast ranki wszelkie niby się lepiej goją, krem naprawdę łagodzi podrażnienia, ale za to skóra strasznie się łuszczy. Mam poczucie, że krem w ogóle nie nawilża, wręcz odwrotnie, co dla skóry w stanie takim jak moja jest naprawdę nieprzyjemne. Jest napięta, sucha.
    Ogólnie krem polecam, bo rzeczywiście jakoś pomaga. Warto wypróbować. Osobiście zużyję go na spierzchnięte usta, pojawiające się czasami niespodzianki i po depilacji, bo w tych przypadkach sprawdza się świetnie.

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić alicyjek za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij