Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Bielenda, Ginkgo Biloba, Krem z ceramidami przeciw zmarszczkom

Powiększ Bielenda, Ginkgo Biloba, Krem z ceramidami przeciw zmarszczkom

Zgłaszająca osoba: kasssiac90

Krem Ginkgo biloba przeciw zmarszczkom zawiera starannie dobrane wartościowe substancje bioaktywne: naturalny olejek z oliwek, olej z gruszek avocado, ekstrakt z miłorzębu japońskiego-Ginkgo biloba oraz niezwykle cenne dla skóry ceramidy - składniki spoiwa międzykomórkowego warstwy naskórka.Krem jest szczególnie przydatny do pielęgnacji skóry wykazującej objawy starzenia, zmienionej insolacją, paleniem papierosów. Krem doskonale nawilża skórę, a cienki matowy film pozostający na skórze, chroni ją przed utratą wilgotności oraz przed szkodliwym wpływem środowiska zewnętrznego. Skóra ulega wygładzeniu, znikają drobne zmarszczki tzw. `kurze łapki`.Regularne dostarczanie skórze ceramidów znacznie opóźnia proces starzenia.

Cena: 12zł / 50ml
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Na powitanie zimy idealny
  • Kupiłam ten krem kilka lat temu, wówczas opakowanie wyglądało nieco inaczej, ale swoimi właściwościami zdziałał tyle, że zapadł mi w pamięć.

    Gdy więc w jednej z osiedlowych drogerii znalazłam go w śmiesznej cenie - 9,99zł, kupiłam dwa słoiczki

    Popieram recenzję poniżej.
    Jakim prawem kosmetyk dostępny nadal na rynku w różnych drogeriach, w katalogu KWC znajduje się na liście "zapomnianych kosmetyków"? Żeby chociaż był problem z dostępnością, ale nie... W mojej miejscowości w niektórych sklepach aż półki się pod nim uginają Można go dostać nawet w Rossmannie (również niedawno był w promocji!).

    Jest to krem z kategorii tych, które polubi tylko bardzo przesuszona cera. Mam więc spory problem, by wymienić zalety i wady tego kremu... To, co w jednym okresie jest ogromnym plusem, kilka miesięcy później jest w stanie całkowicie ten krem zdyskwalifikować... Ale... przejdźmy do sedna.

    PLUSY czy MINUSY?:
    - idealnie nadaje się na okres zimowy, ale w moim przypada, jego ostawienie wymagane jest już na przełomie stycznia i lutego... doskonale natłuszcza, pozostawia na skórze tłusty filtr, który nie znika z twarzy nawet po kilku godzinach, skóra jest ukojona, niestraszne są jej największe mrozy jeśli na to nałożymy podkład i puder, nawet "naczyniowcy" mogą odważnie maszerować po siarczystych mrozach
    - nadaje się pod makijaż, ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy dysponujemy dobrym pudrem matującym lub mamy możliwość przypudrowania całej twarzy kilkukrotnie w ciągu dnia... w przeciwnym razie, już po godzinie możemy błyszczeć się jak latarnie

    PLUSY:
    - bardzo estetyczne opakowanie - intensywny róż w połączeniu z kulistą nakrętką ze złotą obwódką, wystarczająco ładne, by cieszyło oko i upiększało toaletkę czy łazienkę chwała producentowi za kształt nakrętki - nareszcie po zerwaniu folii ochronnej nie mam jej ubabranej kremem
    - długi termin ważności - kupiłam go w 1,5 miesiąca temu, a data ważności to koniec 2014r.
    - wydajność - krem (nie wiem już czy przez pojemność, czy przez konsystencję), wystarcza mi na 2 miesiące!
    - nawilży nawet najbardziej spragnioną skórę - przykład? 3 dni temu przesadziłam z pillingiem, suche skórki zdobiły całe czoło i okolice nosa 1 aplikacja na noc gruuubą warstwą + 1 aplikacja na dzień (bez podkładu) i skóra wyglądała jak nowa
    - kartonowe opakowanie - jeszcze do niedawna nie lubiłam kartoników, gdyż uważałam to za marnotrawstwo papieru, Bielenda i Ziaja sprawiły jednak, że zaakceptowałam, a nawet polubiłam tę formę pakowania kosmetyków - na kartonowym pudełku widnieją informacje o właściwościach i składzie kremu i bynajmniej nie są to lakoniczne formułki. Dodatkowo w pudełku znajdziemy ulotkę z jeszcze bardziej dogłębnym opisem działania kremu (rozpis na poszczególne składniki) + zdjęcia i opis pozostałych kosmetyków z tej linii Bielendy

    MINUSY:
    - zapach - wiem, że określenie "babciny" jest dla niektórych niewystarczające, ale w przypadku tego kremu ten zapach właśnie taki jest... charakterystyczny, intensywny, ciężki, klasyczny, typowy dla kremów, które mogłam dostać w kiosku będąc małą Robaczywką podobny do zapachu kremu Pani Walewskiej, dla babci, jak znalazł
    - konsystencja - krem jest tak gęsty, że aż zbity... trudno go nałożyć na opuszek palca mnie kojarzy się z wazeliną... można tak maziać i maziać po jego powierzchni, a na opuszku pozostaje wciąż cienka jego warstwa... nie ma więc mowy o tym, by nabrać na palec taką ilość, która wystarczy na pokrycie całej twarzy, chyba że wbijemy go do kremu a i to nie jest łatwe, bo gdy wpycham palucha w krem, ten go wręcz wypycha do góry, KOSMOS POŁĄCZONY Z CYRKIEM!
    - nakładając go na noc, należy uważać na włosy... najlepiej spiąć je w kitkę, by nie dotykały naszej twarzy... chyba, że rano chcemy obudzić się z tłustymi strąkami
    - z eliminacją zmarszczek, nawet tych bardzo drobnych, to niestety wielka bujda... mam 25 lat i nie wliczając lwiej zmarszczki, póki co nie dysponuję żadnymi wyraźnymi objawami starzenia się skóry, ale po zużyciu 3/4 opakowania, nie widzę absolutnie żadnego, nawet najmniejszego spłycenia tego, co już "zdobi" moją twarz

    Mimo mieszanych uczuć, nadal będę do niego wracała. Żałuję, że zapomniałam o nim zeszłorocznej zimy

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: 3 lub 4 zużyte, a teraz wielki come back i kolejne zużywam

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Robaczywka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Chętnie, ale na zimę
  • Nie wiem czemu kosmetyk ten jest w kategorii "zapomnianych", skoro jest w sprzedaży (nie wiem, może z jakąś przerwą?). Pamiętam ten kosmetyk jeszcze sprzed wielu lat, kiedy to dopiero zaczynałam oglądać półki z kosmetykami, wróciłam do niego w zeszłym roku chcąc odżywić i ochronić buźkę przed siarczystymi zimowymi mrozami - i była taki sam jak przed laty.
    Co zaznaczę, kartonik był ten sam co na zdjęciu u góry, ale sam krem jeszcze w starym opakowaniu.
    Co do dzialania: mam buzię skłoanną do zapychania i rozregulowania. Niemal po każdym kosmetyku wychodzą jakieś "kwiatki" w stylu świecenie, wągry, krostki. Ten krem był dla mnie przy aplikacji bardzo gęsty i tłusty, ale o dziwo wchłaniał się i rano wstawałam bez jakiegoś strasznego świecenia. Żadne straszne "cuda-wianki" ponadprogramowe się nie pojawiały (choć nie spowodował poprawy pod tym względem, ale nie o to mi wtedy chodziło). Najważniejsze było uczucie odżywienia zmaltretowanej od swałtownych zmian temperatury, wiatru i śniegu cery - tu zdał egzamin bardzo dobrze, i takie zmarszczki z przesuszenia zlikwidował (innych póki co nie miewam).
    Co na plus - bardzo przyjemny zapach
    Dodatkowo na opakowaniu przeczytałam notkę producenta, że własnie od tego kosmetyku firma zaczęła swoją działalność, a ja właśnie pamiętam jeszcze ten krem w zwykłym, białym pojemniczku z różowym napisem i listkiem ginko.
    Polecam, cudów na kiju nie ma, ale to dobry odżywczy krem.

    Używam tego produktu od: w zeszłą zimę i kilka lat temu
    Ilość zużytych opakowań: chyba ze 3

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić akasheni za czytelną i pomocną recenzję?
  • Użytkownik
    Chwalona: 10 raz(y)
  •  
  • Świetny krem
  • Kremu używam od około 8 miesiący, jest bardzo treściwy, tłusty (używam tylko na noc) . Pomimo, że zbliża się lato i robi się naprawdę ciepło, nie wyszły mi żadne zaskórniki ani pryszcze, a krem stosuję w każdą noc.
    Mam 24 lata więc jest to mój pierwszy krem mający profilaktycznie zapobiegać zmarszczkom.

    Krem jest rewelacyjny, najlepsze jest to, że rano moja skóra jest wygładzona i w końcu napięta, a kolor wyrównany (palę dużo papierosów).
    Jest to świetny krem dla osób 25+ / 30+

    Odnoszę wrażenie, że recenzja poniżej dotyczy innego kremu... krem się nie wałkuje, nie roluje, nie wychodzą po nim niespodzianki. Jak tylko się skończy - biegnę po nowy
    Używam tego produktu od: 8 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: dwa opakowania

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić xuna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Sympatyczny kremik
  • Jeden z lepszych kremów jakie miałam, ponoć idealny dla palaczek, kupiłam więc bez zastanowienia, tym bardziej, że jest niedrogi. Od pierwszego opakowania wiedziałam już, że będę do niego wracać i faktycznie, jestem w trakcie trzeciego i nie czuję się rozczarowana ani znudzona.
    Plusy:
    - bardzo przyjemny, delikatny zapach,
    - fajna konsystencja, treściwa ale nie za ciężka,
    - zmarszczek nie zlikwiduje, to tylko krem, ale cera jest po nim promienna, wypoczęta, lekko zaróżowiona - używam go na noc pod makijaż może się nie sprawdzić,
    - wydajny,
    - niedrogi,
    - podoba mi się ten różowy słoiczek, fajnie wygląda na toaletce
    - nie zapycha mnie ani nie podrażnia, choć mam do tego skłonności,
    - zaraz po nałożeniu czuje się jak znika ściągnięcie, skóra się relaksuje - takie mam odczucia
    Minusy:
    - Kiedy nałoży się go tuz przy oczach, lekko je podrażnia, pojawia się łzawienie,
    - zostawia lekko tłustawą świecącą warstwę, dlatego polecam go raczej na noc
    Używam tego produktu od: Kilku miesięcyIlość zużytych opakowań: w trakcie trzeciego

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Claudia za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij