Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


MAC, Mineralize, Skinfinish (Puder wypiekany)

  • 13
Powiększ MAC, Mineralize, Skinfinish (Puder wypiekany)

Zgłaszająca osoba: Queen

Luksusowy, miękki jak aksamit, który rozświetla cerę metalicznym blaskiem. Wygładza cerę i nie zapycha porów. Dostępny w czterech odcieniach: Soft and Gentle, Refined, Perfect Topping oraz Gold Deposit.

Cena: 100zł / 10g
/in/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki

  • Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • delikatny i wdzięczny
  • Oceniam Soft & Gentle.
    Jedyna wada produktu jest taka że ciut pyli się w opakowaniu, ale nie jest to jakieś uciążliwe.

    Co mnie oczarowało? Tafla, taka najpiękniejsza nie tandetna ani brokatowa po prostu tafla. Drobinki są niewidoczne, bardzo drobno zmielone. Początkowo bałam się, że będzie to żółto złota tafla, a zależało mi na takim jasnym szampańskim, kolorze. Według mnie zarówno w świetle dziennym jak i wieczorem wygląda przepięknie. Zdecydowanie jest to to czego szukałam, sprawdza się wspaniale i bardzo się cieszę że mam go w swojej kolekcji.

    Po drugie zdecydowana wydajność. Produktu w opakowaniu jest bardzo dużo, starczy na całe wieki. Używam codziennie,bez żalu od jakiegoś roku i widzę dopiero delikatny ubytek produktu w opakowaniu, ledwo wybrzuszenie ciut się spłaszczyło. Myslę, że jeszcze minimum drugi rok mi posłuży. Jest mistrzem wydajności.
    Cena, w tym przypadku 100 zł / 12 mscy wychodzi mniej niż 10 zł miesięcznie. Za rok będzie jeszcze o połowę mniej dlatego można powiedzieć że cena jest wysoka tylko w chwili zakupu i zdecydowanie zadośćuczynia ból odczuwany przy kasie codziennym blaskiem.

    Używam tego produktu od: rok
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić xalex za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • mimo wad lubię go
  • Kilka sztuk tego produktu już przerobiłam

    1) Global Glow - bardzo ładny brązowy kolorek idealny na lato z piękną złotą taflą ,

    2) dalej był Petticoat - ten odcień puściłam w świat i załuję do dziś

    3) później nabyłam Porcelan Pink i to był strzał w kolano - pozbyłam się bez żalu

    4) a od niedawna mam Stereo Rose i jestem prawdziwie zachwycona tym odcieniem piękny koralowo-brzoskwiniowo-brązowy

    ciężko ocenić mi ten produkt - MAC kusi nas co jakiś czas wspaniałymi limitkami, różnorodnością odcieni itp, niby super, piekny efekt, poręczna puderniczka, bardzo mocno napigmentowany, wydajny

    aleeeee pyli się strasznie, jest taki ... suchy i mam wrażenie, że przez to również średnio trwały, moim zdaniem dosyć grubo zmielony, czasem drobiny są dość mocno widoczne, ale to również zależy od odcienia,
    cena w stosunku do wydajności okey

    do minusów na pewno zaliczę dostępność, tak jak wpomniałam we wcześniejszych recenzjach MAC on line nie rozwiazał problemu, w dalszym ciągu jest bardzo mało salonów MACa parktycznie wszystkie na południu PL :/ od bardzo krótkiego czasu pojawiły sie może max 2 stoiska w Douglasie i co z tego ?? Dalej lipa, strasznie ciężko idzie tej firmie rozwinąć się w naszym kraju... smutne


    mimo iż nie jest idealny na pewno kupię ponownie - pewnie też trochę z sentymentu


    Używam tego produktu od: od kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: zużytych 0 - bardzo wydajne :P

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić kicia555 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • soft and gentle
  • jest to rozświetlacz owiany sławą i chwałą na wszelkich blogach więc podczas mojego pobytu w MACu nie mogłam przejść obok niego obojętnie.
    Kupiam oczywiście Soft & Gentle.

    Ma piękny kolor, jest trwały i baaardzo wydajny.
    Nie podkreśla porów.
    Jakiś czas temu odkryłam jednak rozświetlacz The Balm, któy wygląda i spisuje się identycznie jak MAC.

    Szkoda bo w porównaniu cenowym za MACa musimy zapłacić dwa razy więcej. ..



    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: 1/10 opakowania

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić chilli19 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Soft&Gentle
  • Ile ja się nasłuchałam od urodowych brytyjskich i hamerykańksich jutjuberek o tym rozświetlaczu... po entym "rejwingu" na jego temat przy mojej obsesji na punkcie idealnego wyglądu skóry no nie mogłam go nie kupić. Nie byłam przekonana co do zakupu, wchodziłam do MACa, oglądałam, wychodziłam, przerażała mnie suchość produktu, wielkość i ilość drobinek. Nie mogłam uwierzyć w jego "magiczne" właściwości. Znając skłonność Amerykanek do przesady w makijażu już miałam zrezygnować, gdy traf chciał, że odzyskałam płynność finansową. Szarpnęłam się więc, a co.

    Początkowo podchodziłam do tematu sceptycznie. Rozczarowało mnie ogromne pylenie produktu podczas aplikacji, wspomniana suchość i fakt, że na twarzy drobiny wydawały się jeszcze większe niż na dłoni. Toż to był brokat... Ale jednego odmówić mu nie mogłam. Efektu na zdjęciach i w sztucznym oświetleniu, lekkim półmroku takim jak teatr, kino, kolacja przy świecach. Tafla. Autentyczna, prawdziwa. Im więcej produktu tym wrażenie "płynnego szkła" i plastikowej twarzy bardziej spotęgowane. Co ciekawe, owe dyskotekowe, tandentne drobiny widoczne są jedynie w mocnym oświetleniu i pełnym słońcu. W pochmurne dni, twarz pełna jest blasku, zdrowia...

    Nie wiem kiedy przestałam wyobrażać sobie makijaż bez niego. Niby dalej nie darzę go miłością, niby dalej dostrzegam wady, ale za każdym razem gdy go zdradzam- wracam. Oczywiście umiar jest tu kluczem, łatwo w tym przypadku o przesadę i efekt bombki. Dobry, miękki pędzel to podstawa i minimalna ilość produktu rzecz jasna.

    Kolejny plus to jak wspomniały poprzedniczki trwałość- nałożony rano, utrzymuje się do zmycia makijażu czy jest to południe, wieczór, czy kolejny poranek, nie tracąc nic na intensywności lśnienia. I tutaj właśnie MAC ma przewagę nad wszelkimi innymi produktami rozświetlającymi, które stosowałam. Nawet, jeśli jakiś zapewniał podobny efekt, żaden nie utrzymywał się tak długo, żaden nie zostawał dokładnie w tym miejscu w którym go nałożyłam.

    Samym tylko Soft&Gentle (choć nazwa nie jest adekwatna, umówmy się) da się tak wymodelować rysy twarzy, że bronzer poszedł w odstawkę. Podkreslam nim szczyty kości policzkowych, obszar pomiędzy brwiami, grzbiet nosa, łuk kupidyna i minimalnie brodę. Światło łapane jest w taki sposób, że moja z natury okragła buzia wygląda na bardziej podłużną. Dodając do tego róż na kości policzkowe zyskuję efekt photoshopa.

    To, za co odejmuję punkty, to badziewne opakowanie. Nieznoszę tych plastików MACa. W tej cenie spodziewam się czegoś bardziej porządnego. Kolejne minus pół za owo sypanie, nie powinno się tak dziać ponownie, za tą cenę.

    Czy kupię ponownie? Jeśli kiedyś uda mi się skończyć, czemu nie. Choć wtedy raczej wypróbuję również MACowski Liquid Cool Powder, zapowiada się obiecująco.


    Edycja:

    Podwyższam notę, póki co jest bezkonkurencyjny. Wtapia się w moją cerę jak żaden inny, stosowany ostrożnie genialnie rozświetla również spojrzenie... dalej wkurza mnie opakowanie i konsystencja, ale wydajność i efekt rekompensuje wszystko. Mój HIT.

    Używam tego produktu od: rokuIlość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić ChiQuitA89 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • oj bolało jak płaciłam,a warto
  • Duuużo się o nim nasłuchałam,naczytałam i naoglądałam.Więc stwierdziłam,że jak kiedyś będę bogata to sobie kupie a co.Dalej jestem biedna(po jego zakupie jeszcze biedniejsza )no cóż,weszłam przypadkiem do Douglasa i patrze!Firmowe stoisko Maca.Pomyślałam,że przy okazji zobacze na żywo jak się prezentuję ów słynny rozświetlacz.
    Wtem Pani mnie zaprosiła na profesjonalne krzesełko i zaczęła mnie muskać tym oto rozświetlaczem.

    I przepadłam...jak tylko zobaczyłam efekt.Cudowna tafla,przepiękna...no i cóż,i ja jak ta głupa nim się obejrzałam i już stałam przy kasie.
    Kosmetyk jest przecudowny,wart swoich 119zł.Mam odcień Soft & Gentle.

    Trzyma się spokojnie 12h w nienaruszonym stanie,więcej nie wiem bo po tych 12h zmywam make up.

    Polecam serdecznie,
    kocham ten kosmetyk od pierwszego nałożenia,miłością pierwszą

    mam nadzieję,że nie wycofają go w ogóle ze sprzedaży Używam tego produktu od: tygodniaIlość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić deface za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ciekawy, ale nie niezbędny
  • Jest to jeden z kosmetyków Mac'a o których naczytałam się i nasłuchałam się tylu zachwytów, że zaczął mnie on niezwykle fascynować. Chociaż rozświetlaczy wcześniej niespecjalnie używałam, pragnęłam zrozumieć fenomen tego kosmetyku. Nadarzyła się okazja - moje 18 urodziny i akurat 'przypadkiem' parę osób sprezentowało mi właśnie ten produkt, którego cena regularna wynosi aż 100zł.

    Od strony wizualnej Mac jest jak dla mnie wzorem do naśladowania i cieszy mnie fakt, że nasz polski Inglot inspiruje się właśnie nim (przynajmniej takie odnoszę wrażenie). Proste, czarne, minimalistyczne i eleganckie opakowania, dodatkowo zawsze kartonowe opakowanie ze składem kosmetyku. W tym przypadku dołączony był również plastik oddzielający sam produkt od opakowania. Ja bezmyślnie go wyrzuciłam, ale teraz przyznaję, że był to błąd co widać po zabrudzeniach na opakowaniu. Szkoda, że opakowanie nie zostało wyposażone dodatkowo w lusterko, przy takiej cenie byłby to mile widziany bonus. Gramatura kosmetyku wynosi 10g.

    Na wstępie warto zaznaczyć, że jest to kosmetyk szalenie wydajny, po którym nie widać zużycia przez bardzo długi czas, jeśli więc nie używamy go na co dzień, to jest to kosmetyk na długie lata. Jeśli więc nam się podoba efekt, jaki daje to jest to dość dobra inwestycja. Istnieją dwie rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, jeśli chodzi o jego właściwości. Pierwszą jest fakt, że mocno się pyli i ciągle brudzi się od niego opakowanie. Druga sprawa jest taka, że zdarza mu się migrować po twarzy, w czym zazwyczaj aktywny udział mają moje ręce, ale fakt faktem, że mógłby lepiej 'czepiać' się skóry.

    Do plusów prócz wydajność, warto dołączyć jego trwałość. Jest widoczny na twarzy bardzo długo, praktycznie aż do zmycia makijażu, jeśli same go w jakiś przykry sposób nie zetrzemy z twarzy. Przy samej aplikacji nie osypuje się nadmiernie, ale warto nakładać go w ilościach niewielkich - nietrudno z nim nie przesadzić, a ciężko usunąć jego nadmiar. Koniecznie trzeba wspomnieć o jego wszechstronności - produkt jest na tyle uniwersalny, że nadaje się do rozświetlania każdej partii skóry, wedle uznania - kości policzkowe, łuk kupidyna, kąciki oczu, łuki brwiowe, bądź dekolt.

    Jeśli chodzi o efekt - faktycznie kosmetyk ma coś w sobie. Odcień nie jest ani przesadnie chłodny, ani ciepły. Drobinki są naprawdę drobne, a przede wszystkim nienachalne. W dziennym świetle tworzą ciekawy efekt tafli na skórze - blask ten jest w zależności od światła i gustu mniej lub bardziej naturalny. Nie podoba mi się to, jak prezentuje się w sztucznym, ostrym świetle - wtedy wygląda dość nienaturalnie. W innych okolicznościach, zwłaszcza w dziennym, niezbyt słonecznym świetle wygląda naprawdę świeżo i dodaje pewnego rodzaju uroku. Ciężko uchwycić na zdjęciach efekt, jaki daje na kościach policzkowych, a sam swatch wszystkiego nam nie powie. W internecie jest już mnóstwo zdjęć Soft & Gentle, a efekt w rzeczywistości wypada mniej więcej pomiędzy nimi wszystkimi.

    Powiem szczerze, że jeśli nie bywa się często w Macu, nie ma się zboczenia jeśli chodzi o rozświetlacze i/lub po prostu nie jest to kosmetyk w czyimś finansowym zasięgu, to nie ma co żałować, jeśli nie miałyście z nim styczności. Soft & Gentle ma swój urok, ale nie spodoba się wszystkim i nie jest niezbędny w każdej kosmetyczce. Cieszę się, że mogłam go wypróbować, ale z pewnością nie jest to mój 'must have' i KWC. Wystarczy mi na lata, więc gdy najdzie mnie na niego ochota, będzie jak znalazł, ale nigdy nie znajdzie się w moim codziennym niezbędniku.

    Używam tego produktu od: 4 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić Marta___S za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Rewelacja
  • Jestem właścicielką odcienia Soft&Gentle.
    Zacznę od tego, że jestem maniaczką rozświetlaczy i nigdy nie żal mi pieniędzy na kolejny rozświetlacz. Po tylu pozytywnych opiniach musiałam się więc też skusić na Macowy soft&gentle, tak zachwalany wszem i wobec. Skusiłam się i to jest to! Podoba mi się w nim wszystko. Począwszy od minimalistycznego (jak na MACa przystało) opakowania, na wyglądzie na twarzy kończąc.
    Po nałożeniu pędzlem na szczyty kości policzkowych zostawia cudowny blask, taflę, glow, czy jak kto tam woli to nazwać. Efekt idealny dla mnie. Skóra wydaje się w tym miejscu napięta i taka .... zdrowa rzekłabym. Wydajność jest super, ja mojego rozświetlacza używam już prawie 3 miesiące i nie widzę żadnego ubytku. Odcień jest dość uniwersalny, będzie pasował zarówno kobietkom o chłodnym, jak i o ciepłym typie urody. Jest bardzo trwały, na twarzy wytrzymuje cały dzień, więc nie musimy co chwila patrzeć w lustro, czy już się nie starł przypadkiem. Nie ma mowy o osypywaniu się czy zanikaniu. Dla mnie to ideał.

    Używam tego produktu od: kwiecień 2013
    Ilość zużytych opakowań: jedno w trakcie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Magic chocolate cookie za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • brokat
  • Posiadam odcień Soft and Gentle. Niby ani chłodny ani ciepły. Niby dla zimnych i ciepłych typów. Niby na każdej buzi wygląda ładnie. NIBY.

    Niby, bo ma widać w nim drobinki. I to jak! Już kilka razy usłyszałam, że mam brokat na twarzy.. Nie nadaje się do sztucznego światła. W miarę dobrze wygląda w naturalnym.

    Łatwo z nim przesadzić. Wystarczy odrobina, nałożona płaskim pędzlem z włosia, służącym do omiatania twarzy z pudru. Dosłownie odrobina. Wtedy w świetle dziennym wygląda ładnie. Tylko wtedy.

    Świetnie nadaje się do sesji zdjęciowych, malowałam nim modelki na pokazach - wtedy cudo. Na codzień, do autobusu czy na obiad do babci - nie..

    Czasem rozświetlam nim kąciki oczu. Sama nie wiem czy to dobrze wygląda. Czasem nakładam w celu rozświetlenia środka powieki ruchomej - też nie wiem sama. Mieszam odrobinę zeskrobanej ilości z pudrem sypkim z ben nye, żeby nie był taki tępo matowy. Do tego w sumie całkiem się nadaje.

    Nie wiem do czego go używać..Jako rozświetlacz niezbyt się sprawdza. W porównaniu do High Beam z Benefit wypada nijak. W porównaniu do perłowego pigmentu z mehrona (swoją drogą najlepszy rozświetlacz ever) w ogóle nie wypada..

    Opakowanie - trwałe, mega trwałe, jego największy plus.

    Sama nie wiem co o nim myśleć..Ten brokat..Używam tego produktu od: 1 rokIlość zużytych opakowań: 1 w trakcie, chyba do końca życia

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić skserowans za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • dobry
  • Bardzo dobry rozświetlacz
    Ładna paleta kolorów, jednakże nie wszystkie równie ładnie wyglądają na twarzy, ale to kwestia znalezienia odpowiedniego odcienia dla siebie
    Kosmetyk bardzo wydajny

    Bardzo dużym minusem jest opakowanie, zresztą podobnie jest w innych produktach MAC
    Wytrzyma ono jedynie leżąc na półce nieruszane
    Bardzo słaby plasitk, który w kosmetyczce w bagażu rozwalił mi się podczas pierwszego przewożenia
    Już nie wspominam o jakimkolwiek upadku na podłogę, bo tego na pewno nie przetrwa
    Również słabe zamknięcie

    Podumowując, kosmetyk jest tańszy od innych, podobnych produktów, zapewne właśnie ze względu na słabe opakowanie, które niestety dużo mu ujmuje
    Przez to, że mi np. opakowanie pękło, również trwałość produktu nie będzie tak długa jak powinna
    Dla mnie minusem jest również brak lusterka

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: 3 całe

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić pronunciation za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Cudowna,niekończąca się historia
  • Jest piękny- -Soft&Gentle -nakładany palem zostawia na skórze piękne glow !
    Niestety,posiada drobinki,radzę sobie z tym,omiatam je pędzlem

    -mega wydajny,więc wart swojej ceny,
    -trwały,
    -uniwersalny w zastosowaniu,
    -proste,jakby tandetne,a nie tandetne opakowanie

    Jestem zachwycona !
    Używam tego produktu od: 3 miesięcyIlość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić _Effa_ za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Godny uwagi
  • Jest to bardzo przyjemny produkt. Posiadam odcień soft&gentle nakładam go w bardzo małych ilościach na kości policzkowe i jestem zadowolona z efektu. Nie wiem czy kupiłabym go ponownie, bo jednak wolę efekt płynnych rozświetlaczy, gdyż naprawdę dają efekt tafli. W rozświetlaczu z MACA są widoczne delikatne drobinki.

    PLUSY:
    -bardzo wydajny (jak dotąd nie zaobserwowałam zużycia)
    -ładny efekt
    -proste w formie opakowanie
    -ładny odcień

    MINUSY:
    -widoczne niewielkie drobinki


    Używam tego produktu od: 2,5 miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić bustleup za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bezapelacyjnie CUDOWNY !
  • Mam kilka rozświetlaczy, głównie przed ich zakupem kieruję się Waszymi opiniami lub moim nagłym porywem serca na widok jakiegoś cudaka na półce sklepowej...

    Czasem trafiam lepiej, czasem gorzej, jest to jednak pożyteczna nauka, bo bardziej doceniam potem fajne i dobre kosmetyki.

    Co do rozświetlaczy to do tej pory miałam dwóch bezsprzecznych ulubieńców : moim numerem 1 był Goddess Rocks Mememe (a zaraz po nim, ciut, ciut za) na drugim miejscu uplasował się Giant Sun Powder Gosh.
    Wymieszane kamienie z Mememe dają cudowną poświatę na takim brązowym ale naturalnym tle
    Giant też wspaniale lśni ale stanowczo na złotym tle.

    Odkryłam też ostatnimi czasy rozświetlacz z The Balm, Mary Lue- Manizer, który jest bardzo drobno zmielony i nie posiada absolutnie żadnej widocznej drobiny( tak jak Giant, w MAC i kamieniach są drobinki,jednak minimalnych rozmiarów) .Nie jest tak wytrzymały na skórze jak tamte. Bardzo niewiele go potrzeba aby mocno rozświetlić wybrane partie ciała, ale od reszty różni go to,że jest na białym tle czyli rozjaśnia trochę skórę. Nie jest to złe, fajnie mieć takie wydanie dla odmiany, jednak gdybym miała wybrać tylko 1 rozświetlacz to wolałabym taki na naturalnym tle.

    No i nasz MAC Mineralize Skinfinish w odcieniu Soft & Gentle Mam teraz problem ze sklasyfikowaniem go na 1 czy 2 miejscu !

    Zakochałam się w nim od pierwszego nałożenia na kości policzkowe Niesamowite, a myślałam już,że może być przereklamowany, że może nie wart swej ceny... Bardzo się myliłam! To niesamowity rozświetlacz, widzę w nim maleńkie drobinka, które w makijażu wtapiają się w skórę. Daje niesamowite rozświetlenie na skórze ale co najważniejsze ma bardzo naturalne tło! Kolor jest tak naturalny,że chyba nawet nie może wpłynąć na kolorystykę całego makijażu , uwielbiam go za to! Ponadto jest tak ogromnie wydajny,że trzeba dosłownie liznąć leciutko po nim pędzlem i taka ilość wystarczy na rozświetlenie kości policzkowych.

    On jest po prostu niesamowity
    Nadal chyba Goddess Rocks są moim numerem jeden ze względu efektu jaki dają ale też dzięki tej cudownej formie w jakiej występują, opakowaniu i dlatego,że mogę wybrać (jeżeli mam ochotę) którego odcienia kamieni chcę użyć( jest naturalny jak ten z MAC i brązowo-złoty) Jednak wybór należy do Was.

    Dla zainteresoanych powiem,że znalazłam naszego odpowiednika dla MAC Soft and Gentle i to za 1/5 ceny. Jest to Golden Rose Terracotta Blush On nr. 01 (zobaczcie siobie na swatchach) Są niewiarygodnie podobne jednak w efekcie Golden Rose ma w sobie większe drobinki w kolorze złota i jest ciut jaśniejszy
    Kolejny kosmetyk, który wynalazłam i jest do niego zbliżony (może tez spokojnie służyć nam za rozświetlacz za 10 zł) jest cień JOKO Diamond Mono numer 042, jak nie zapomnę to dodam Wam fotki porównujące je trzy.
    Używam tego produktu od: 2 miesiąceIlość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić scrabble1 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bzdura!! Tafla wody?? chyba stara bombka roztrzaskana!!
  • Tragedia, masakra totalna klapa dla portfela!
    Bardzo cenie sobie produkty Maca
    podklady, blushe, cienie -rewelka ale to cos?????/
    fuj ,błeee, nieee (
    efekt rozmazanej bombki , drobinki sa miega delikatnie zmielone stad brak efektu shimmering raczej glitter na ślinie!!
    kiepsko sie aplikuje,utrzymuje sie dosc dlugo ale wyglada tandetnie i malo elegancko
    Soft&gentle goodbye
    To moje najgorzej wydane pieniadze
    jednak zainwestuje raz jeszcze w meteory -tamto to prawdziwe cudo a to bubel na skale swiatowa
    Zaznaczam ze potrafie sie poslugiwac pedzlami i tajniki makijazu sa mi dobrze znane
    nie polecam , prosze nie kupujcie bo skutek jest straszny

    Używam tego produktu od: pol roku
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie jednego-zdecydowanie ostatniego

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić kasinaa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • moj KWC w kategorii
  • Cudowny. Piekny kolor - soft and gentle.
    Jest bardzo dlugotwaly.
    Nie obsypuje się.
    Bardzo dobrze sie go naklada.
    Stanowi doskonale wykonczenie makijażu.
    Jak dla mnie jest kosmetykiem nr 1 ze względu na mnogość zastosowań - rozświetlacz, róż, cień do powiek.
    Dla "efektu" pięknie prezentuje się na kościach obojczykowych, dekolcie, piszcelach.
    Cena - mimo, że nie najniższa - nie odstrasza. Produkt tego wart.

    Używam tego produktu od: 3 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze, w trakcie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić aneta_gal za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 14 raz(y)
  •  
  • Śliczny
  • Dostałam kolor Soft&Gentle w prezencie, po licznych zachwytach w recenzjach byłam bardzo ciekawa jego efektu - o moich wrażeniach niżej.

    Plusy:
    + piękny cielisto-złoty efekt, którego nie znajdziemy na niższej półce,
    + wielobarwne, małe drobinki, które niesamowicie się mienią, przez co wszyscy się pytają, co ja tam mam na twarzy,
    + produkt wypiekany, wydajny, długo nadający się do użytkowania,
    + fajne, proste opakowanie'
    + uniwersalność - stosuję go na policzki i jako cień do oczu.

    Minusy:
    - cena,
    - dostępność.

    Warto dodać, że w swoim posiadaniu miałam rozświetlacze Essence, pasiak Inglotowski - który według mnie nie dawał w ogóle żadnego efektu tylko wrażenie zabrudzonej czymś skóry oraz kilka rozświetlaczy w płynie. Jak na razie ten pozostaje moim ulubionym.


    Używam tego produktu od: kilku tygodni
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić lemka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jestem rozczarowana
  • Oceniam odcień soft and gentle.
    Ileż to ja się nasłuchałam o cudownych kosmetykach MAC, o cudownym i jedynym rozświetlaczu skinfinish Oczywiście natychmiast zapragnęłam go wypróbować, jednak cena poważnie odstrasza, ponad 100 zł, podczas gdy na rynku jest dużo tego typu odpowiedników o wiele tańszych i jak się okazuje także lepszych.
    Wcześniej używałam przez wiele lat rozświetlacza Inglota (tego w paseczkach ) i muszę przyznać, że to najlepszy rozświelacz w prasowanym pudrze na rynku i na pewno do niego wrócę.
    Wracając do Maca... To przerażające jak wiele świecącego brokatu on zawiera! To nie jest subtelna tafla wody na policzkach, o nie. To istna dyskoteka, pełno drobin, które w ciągu dnia przemieszczają się po całej twarzy. Na szczęście są bardzo drobno zmielone i tylko dzięki temu jeszcze go używam. O wiele lepiej sprawdza się ten produkt na oczach czy pod łukiem brwiowym lub w makijażu wieczorowym - wtedy super. Na dzień jest zbyt oczywisty i nachalny. Trzeba nakładać go bardzo uważnie i ostrożnie. Opakowanie też nie powala jak za taką cenę, mogłoby być lusterko. Kolejny zdecydowanie przereklamowany produkt Maca.


    Używam tego produktu od: 6 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić madulka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ideał!
  • Długo zastanawiałam się nad kupnem tego rozświetlacza, podczas makijażu w salonie zaaplikowany mi go na twarz i cóż... Byłam nieco nim zauroczona, jednak postanowiłam sprawę przemyśleć, w grę wchodził także high beatm z benefit, ale niestety podobno wydajnie słaby i ważny tylko przez 6 miesięcy, więc padło na soft and gentle.
    Oh oh oh! Rozświetlacz tworzy piękną taflę na polikach, jest drobnozmielowny i nie rzuca się okropnie w oczy, trzyma się cały dzień bez poprawek i nie wygląda dyskotekowo. Często używam go samego jeżeli mam zamiar gdzieś tylko na chwilę wyskoczyć, bo świetnie podkreśla rysy mojej twarzy i nieco wyostrza moje policzki. Denerwuje mnie tylko to, że przy nakładaniu się nieco osypuje i muszę na to uważać, wspomagając się jakąś chustą, co by moje ubranie się nie świeciło Opakowanie typowe dla MACa, trochę toporne i mało eleganckie, ale to nie przeszkadza w użytkowaniu. Wydajność jest zabójcza! Ten rozświetlacz spokojnie starczy mi na lata, a znam dziewczyny które mają go już rok i nawet nie dobiły do połowy pudełka Mój ulubiony rozświetlacz do codziennego użytku, bez dyskusji

    Używam tego produktu od: 2 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: troszeczkę

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Queeniak za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 505 raz(y)
  •  
  • shimmery Diora i BB lepsze
  • W kazdym stadzie znajdzie sie minimum jedna nie do konca zadowolona owca i w przypadku tego produktu jestem nia ja. Oceny ma swietne, wiec serce mi sie kraje, wiedzac ze daje 3,5*, ale nie moge dac wiecej, poniewaz znam wiele lepszych (choc niestety nie tanszych) rozswietlaczy.

    Posiadam odcien soft&gentle - w opakowaniu lekka satynowa brzoskwinka. Swatchy na rece lepiej nie robic, poniewaz odcien wychodzi o wiele intensywniej niz po nalozeniu na twarz i przypomina blyszczacy roz.

    Nalozony tam, gdzie jego miejsce - na szczyty kosci policzkowych - wyglada na mojej ladnej acz posiekanej rozszerzonymi porami cerze wyjatkowo tandetnie. Na twarzy widze pod swiatlo bezczelny brokat, a wszystkie rozszerzone pory w okolicach policzkow krzycza ‚‚Tu jestem! Zobacz mnie!’’.

    Twardosc ma dobra, dzieki czemu sie nie pyli, a jednoczesnie nie ma problemu z nabraniem na pedzel. Jak na rozswietlacz przystalo jest skubanie wydajny, po wielokrotnych uzyciach nie widac zadnego ubytku, ciagle jest jak nowy.

    Opakowanie typowe dla MAC, czyli wizualnie tandetne i nieladne, ale wyjatkowo praktyczne i porzadne, nic sie nie rozlatuje, nawet jak spadnie to nie popeka, a rozswietlacz ciagle jest w jednym kawalku.

    Nakladam go skosnym pedzlem jak do rozu, najlepiej wpasowuje sie w miejsce miedzy policzkiem a okiem, naklada akurat dobra ilosc, nie za duzo, nie za malo.

    Wytrzymuje caly dzien, nie sciera sie, nawet wieczorem go widac. Problem mam jednak z brokatem, ktory moze na pierwszy rzut oka nie jest widoczny, ale po przyjrzeniu sie z bliskiej odlegosci wyglada jak kosmetyk nalozony na twarz, a nie jak piekne rozswietlenie. Dla mnie odrobine za bardzo razi drobinkami.

    Zastosowanie highlightera jest wielorakie:
    - na szczyty kosci policzkowych
    - pod luk brwiowy
    - zaznaczenie wewnetrznego kacika oczu
    - optyczne powiekszenie ust poprzez zaznaczenie luku kupidyna
    - cien do powiek
    - zaznaczenie obojczykow (wersja raczej na impreze)

    Podsumowujac:
    + ladny odcien, dosyc naturalny, choc mniej rozowego a wiecej zlota by mu nie zaszkodzilo (kwestia gustu!)
    + latwo sie aplikuje
    + bardzo wydajny
    + trwaly, nie sciera sie po kilku h

    - zbyt duza ilosc swiecacych drobin powoduje, ze efekt jest lekko tandetny
    - akcentuje rozszerzone pory


    Polecam prosic pania w sklepie o pomalowanie nim przed zakupem, gdyz w zaleznosci od preferencji okazac sie moze strzalem w 10 lub lekkim rozczarowaniem, a tego ostatniego chyba kazda z nas chce uniknac.

    Używam tego produktu od: kilku miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić MdM za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • bardzo dobry!
  • podłączam się pod świetne recenzje tego kosmetyku dodane przez poprzedniczki. Mam odcień soft & gentle, który jest klasycznym rozświetlaczem. Kolor ładny, delikatny, pozostawia na twarzy efekt tafli wody, co szczególnie ładnie wygląda na zdjęciach bardzo trwały, wygodny w użyciu, nie osypuje się, niewiarygodnie wręcz wydajny. Nakładam go na powieki, przy łukach brwiowych, na szczyty kości policzkowych, czasem na szczyt górnej wargi aby optycznie powiększyc usta i mu się to udaje! Przekonała się do niego również moja mama, która domaga się aplikacji przy większych wyjściach.
    Opakowanie, jak zresztą większośc Maca, średnio mi się podoba - kosmetyk kilka razy wylądował na podłodze i wypada wieczko, ale sama zawartośc pozostała w stanie nienaruszonym!

    Używam tego produktu od: 1,5 roku
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić carol81 za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 191 raz(y)
  •  
  • bomba !
  • Miałam już trochę rozświetlaczy, większość jest ze mną do teraz i jestem z nich zadowolona, a Mineralize Skinfinish łaził za mną już od dawna, jednak ciągle miałam coś innego, fajnego na oku do nabycia i tak schodziło. W końcu powiedziałam sobie "basta!" i oto jest: Soft & Gentle, mistrza nad mistrze w rozświetlaniu.
    Jest piękny - i w pudełku i na buzi. Ma większe drobiny niż niektóre shimmery, ale to akurat mi w niczym nie przeszkadza, bo na buzi tego nie widać. A co widać? Czym się tak zachwycam?
    Ano piękna taflę widać. I to za jednym pociągnięciem pędzelka, więcej nie trzeba. A nawet należy zachować umiar w nakładaniu, bo nie chcemy chyba wyglądać niczym kolczyk Swarovskiego w świetle
    Minimalizm przy nanoszeniu wróży temu kosmetykowi szaloną wydajność, co przy jego wielkości i posiadaniu innych rozświetlaczy wróży chyba dożywotnie używanie
    Nie osypuje się, nie migruje. Jest tam gdzie został nałożony.
    Moim zdaniem Mineralize Skinfinishe nadają się świetnie do sesji zdjęciowych, ponieważ na foto wyglądają wręcz idealnie, podkreślajac pięknie szczyty kości policzkowych.
    Kosmetyk wart grzechu i pieniędzy

    Używam tego produktu od: 3 tygodnie
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Corii za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Gdzie byłeś całe moje życie!"?
  • Mam ładną cerę , której jedynym minusem są rozszerzone pory na policzkach. Uważałam , że to dyskfalifikuje wszystkie rozświetlacze z mojej kosmetyczki . Będąc pewnego dnia w MACu , postanowiłam że go wypróbuje. po nałożeniu tego cacka przez MACową makeup Artist, nie mogłam oderwać oczu od lustra ( haha!! ) żałuje , że nie kupiłam go dużo wcześniej , po jego zastosowaniu cera wygląda IDEALNIE , osiąga się tzw "Glow" znany z makijazy Kim Kardashian albo J.Lo. moj ulubieniec w kosmetyczce

    Używam tego produktu od: 2 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Ella07 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Prawdziwe cacko!
  • Od dłuższego czasu poszukiwałam czegoś, co pięknie rozświetli, ożywi i odmłodzi twarz . Pierwsze kroki skierowałam na Wizaż. Czytajac opinie o MAC-u postanowiłam go kupić. Nie zawiodłam się!
    Fajne, nowoczesne opakowanie - solidne, bez zbędnych gadżetów, bezużytecznych mini-pędzelków itd. Dobrze sie otwiera i zamyka. Jest duże, starczy na długo. Okienko pozwala popatrzeć sobie na to cudo bez otwierania.
    Ładny, nienachalny zapach. Nakładam pędzlem do bronzera, wystarczy naprawdę niewiele, by uzyskać efekt, o jaki mi chodziło. Naturalnie rozświetlone kości policzkowe, bez efektu bombki i brokatu. Jak po lekkim wysiłku. Dobry efekt daje też wcześniejsze nałożenie odrobiny różu. Mam trochę rozszerzone pory, ale ten nabłyszczacz tego nie podkreśla, a wręcz lekko tuszuje.
    Na pewno kupię jeszcze

    Używam tego produktu od: niedawna
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Kalinka1 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Godny polecenia
  • Mój kolor Soft and gentle. Makuś świetnie nabłyszcza, robi taką szampańską taflę. Bez drobinek. Drobno zmielony. W moim przypadku utrzymuje się cały dzień. Aplikacja pędzlem- jedno muśnięcie maka i jeden polik zrobiony. Niesamowitą wydajność mu wróżę. Według mnie to wada tego produktu. Jego gramatura jest za duża jak na kosmetyk tego typu, używany w takich ilościach. Nowości używamy zazwyczaj jakiś pół roku od zakupu, a potem kosmetyk (nawet dobry) ląduje w zapomnienie na dnie kosmetyczki, bo po prostu się nim znudziłyśmy. Tak będzie i w tym wypadku. Ten rozświetlacz będzie ze mną do końca i o jeden dzień dłużej. Myślę, że jakieś 4 gramy i cena o połowę niższa byłyby lepszym rozwiązaniem. Według mnie jakość i efekt bardzo zadowalające, ale nie niepowtarzalne. Taki sam efekt uzyskiwałam limitowanką Smashbox, która co lepsze, jeszcze się nie skończyła, a już znudziła.
    Używam nie tylko na wielkie wyjścia, na razie jeszcze na codzień. Łatwo przesadzić z dozowaniem produktu- naprawdę wystarczy jedno muśnięcie.

    Używam tego produktu od: tydzień
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić evi_me za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ideał
  • Co tu dużo pisać, jak już wszystko zostało powiedziane.
    Od siebie dodam, że mam bardzo suchą skórę, a
    mimo to nie podkreśla żadnych suchych skórek i idealnie wtapia się skórę. Trwa na niej od rana do wieczora i nie wymaga ani jednej poprawki. Mam dwa kolory:
    Soft and gentle: szampańsko- beżowy i nadaję się do stosowania na różne partie skóry: na policzki, powieki, jako rozświetlacz w kącikach oczu. Kolor jest bardzo uniwersalny.
    Light flush: kolor jest różowo, brzoskwiniowy.
    Najbardziej podoba mi sie jako róż. Nie jest tak święcący, jak soft and gentle.
    Cena w stosunku do pojemności jest śmieszna i jestem ciekawa czy kiedyś go skończę.
    Pięknie wygląda z różem tej samej marki. Serdecznie polecam.

    Używam tego produktu od: kilka miesięcy

    Ilość zużytych opakowań: ciągle dwa w użyciu

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić agusiaAA 19 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ogromny i na wieki
  • Mam odcien Pearl z 2011 kolekcji Semi Precious. Wow- to najwspanialszy produkt, ktory tylko mialam- zastepuje roz, rozswietlacz i cienie do powiek w kilku "dziennych" kolorach w jednym porecznym pojemniczku. Idealny na wyjazdy- kosmetyczka pusta: olej neem, mineraly, kilka pedzli, mac produkt, tusz i blyszczyk. Moj mezczyzna sie smieje, ze mam wiecej pedzli niz kosmetykow, ktorymi bym je nabierala
    Produkt napigmentowany- jako roz sluzy idealnie- wystarczy raz sie pedzlem przejechac i mam ozywione policzki. Rozswietlacz tez z niego dobry- sa mikronowe czastki, ale na kosciach policzkowych to jest niezauwazalne: daje poswiate w cielistym kolorze, nie migruje po twarzy, dzielnie sie trzyma caly dzien.
    Jako cienie do powiek tez sie sprawdzaja idealnie- ecru na cala powieke, zalamanie w kolorze starego zlota zlamanego fuksja i roztuszowane.
    Nie wiem czy kupie ponownie, bo z taka iloscia produktu to sie nie uporam do starosci.
    Idealny produkt-3 w 1.

    Używam tego produktu od: 2012 luty
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1-ego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić yerena za czytelną i pomocną recenzję?