Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


MAC, Mineralize, Skinfinish (Puder wypiekany)

  • 14
Powiększ MAC, Mineralize, Skinfinish (Puder wypiekany)

Zgłaszająca osoba: Queen

Luksusowy, miękki jak aksamit, który rozświetla cerę metalicznym blaskiem. Wygładza cerę i nie zapycha porów. Dostępny w czterech odcieniach: Soft and Gentle, Refined, Perfect Topping oraz Gold Deposit.

Cena: 100zł / 10g
/in/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Cudowna tafla.
  • Kocham MACa, nie mogło więc w mojej kolekcji zabraknąć tego rozświetlacza. Mam kolor Soft&Gentle, który jest schowany w czarnym opakowaniu z okienkiem, jego gramatura to 10 g czyli całkiem sporo. Z racji, że używam go tylko jako rozświetlacza, to starczy mi na bardzo długo. Sam produkt jest boski. Daje cudowną taflę, nie jest to straganowy błysk. Nie widzę w nim brokatu, czy dużych drobin. Jedyny minus to, to że bardzo pyli w opakowaniu. Polecam zachować plastikową osłonkę. Obok szampańskiego rozświetlacza Georgio Armani, to mój ulubiony kosmetyk. Idealnie pasuje do każdego różu, który posiadam. Zdecydowanie POLECAM!

    Używam tego produktu od: krócej niż miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: mniej niż 1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? NIE
Chcesz pochwalić dorotabat za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Znam lepsze.
  • Zawiodłam się.

    Ogólnie produkt ma wiele zalet
    -trwałość
    -jakość i wygląd po nałożeniu
    -odcień "Soft and gentle" idealnie dopasował się do mojej karnacji

    Odejmuję gwiazki za to , że :

    - szybko mi się skończył, chyba używałam złego pędzla.
    - osypywanie się przy nakładaniu.

    Nie wiem , czy ponownie kupię.

    Używam tego produktu od: pół roku
    Ilość zużytych opakowań: prawie kończę opakowanie.

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić barbarella_wu za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • po prostu rewelacja!
  • Na ten produkt namówiła mnie ekspednietka w sklepie Maca. Początkowo wachałam się, głownie ze względu na cenę, ale kiedy wyżej wspomniana Pani musnęła nim moją skórę, od razu pobiegłam do kasy i nie żałuję żadnej złotówki wydanej na ten rozświetlacz. Jest rewelacyjny!

    Od momentu zakupu nie mogę się z nim rozstać. nadaje się idealnie na przestrzeń pod oczami i szczyty kości policzkowych. Drobinki doskonale odbijają światło, dzięki czemu skóra wygląda na niewzykle świeżą.

    Łatwy w aplikacji i niesamowicie wydajny - wystarczy tylko odrobina na pędzelek. Nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się zużyć całe opakowanie

    Po prostu kocham ten produkt! przykuł uwagę wielu moich znajomych, które też planują zakup.


    Szkoda tylko, że nie jest produkowany w mniejszych opakowaniach, gdyż, ze względu na wydajność, wielkość obecnego opakowania jest naprawdę przesadzona.


    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić miniaaa89 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • rewelacja
  • Posiadam kolor lightscapade.
    Jest rewelacyjny i wielozadaniowy.Poszukiwałam rozświetlacza i to był wreszcie strzał w dziesiątkę.Jest idealny /mam BB shirnerbrick, High beam ale to nie to/.Latwa aplikacja,daje przepiękny efekt tafli.Można nałożyć nad kości policzkowe,pod łuk brwiowy, na łuk kupidyna.Bardzo wydajny.

    Używam tego produktu od: miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie?
Chcesz pochwalić polusia 7 za czytelną i pomocną recenzję?
  • Użytkownik
    Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • delikatny i wdzięczny
  • Oceniam Soft & Gentle.
    Jedyna wada produktu jest taka że ciut pyli się w opakowaniu, ale nie jest to jakieś uciążliwe.

    Co mnie oczarowało? Tafla, taka najpiękniejsza nie tandetna ani brokatowa po prostu tafla. Drobinki są niewidoczne, bardzo drobno zmielone. Początkowo bałam się, że będzie to żółto złota tafla, a zależało mi na takim jasnym szampańskim, kolorze. Według mnie zarówno w świetle dziennym jak i wieczorem wygląda przepięknie. Zdecydowanie jest to to czego szukałam, sprawdza się wspaniale i bardzo się cieszę że mam go w swojej kolekcji.

    Po drugie zdecydowana wydajność. Produktu w opakowaniu jest bardzo dużo, starczy na całe wieki. Używam codziennie,bez żalu od jakiegoś roku i widzę dopiero delikatny ubytek produktu w opakowaniu, ledwo wybrzuszenie ciut się spłaszczyło. Myslę, że jeszcze minimum drugi rok mi posłuży. Jest mistrzem wydajności.
    Cena, w tym przypadku 100 zł / 12 mscy wychodzi mniej niż 10 zł miesięcznie. Za rok będzie jeszcze o połowę mniej dlatego można powiedzieć że cena jest wysoka tylko w chwili zakupu i zdecydowanie zadośćuczynia ból odczuwany przy kasie codziennym blaskiem.

    Używam tego produktu od: rok
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić xalex za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • mimo wad lubię go
  • Kilka sztuk tego produktu już przerobiłam

    1) Global Glow - bardzo ładny brązowy kolorek idealny na lato z piękną złotą taflą ,

    2) dalej był Petticoat - ten odcień puściłam w świat i załuję do dziś

    3) później nabyłam Porcelan Pink i to był strzał w kolano - pozbyłam się bez żalu

    4) a od niedawna mam Stereo Rose i jestem prawdziwie zachwycona tym odcieniem piękny koralowo-brzoskwiniowo-brązowy

    ciężko ocenić mi ten produkt - MAC kusi nas co jakiś czas wspaniałymi limitkami, różnorodnością odcieni itp, niby super, piekny efekt, poręczna puderniczka, bardzo mocno napigmentowany, wydajny

    aleeeee pyli się strasznie, jest taki ... suchy i mam wrażenie, że przez to również średnio trwały, moim zdaniem dosyć grubo zmielony, czasem drobiny są dość mocno widoczne, ale to również zależy od odcienia,
    cena w stosunku do wydajności okey

    do minusów na pewno zaliczę dostępność, tak jak wpomniałam we wcześniejszych recenzjach MAC on line nie rozwiazał problemu, w dalszym ciągu jest bardzo mało salonów MACa parktycznie wszystkie na południu PL :/ od bardzo krótkiego czasu pojawiły sie może max 2 stoiska w Douglasie i co z tego ?? Dalej lipa, strasznie ciężko idzie tej firmie rozwinąć się w naszym kraju... smutne


    mimo iż nie jest idealny na pewno kupię ponownie - pewnie też trochę z sentymentu


    Używam tego produktu od: od kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: zużytych 0 - bardzo wydajne :P

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić kicia555 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • soft and gentle
  • jest to rozświetlacz owiany sławą i chwałą na wszelkich blogach więc podczas mojego pobytu w MACu nie mogłam przejść obok niego obojętnie.
    Kupiam oczywiście Soft & Gentle.

    Ma piękny kolor, jest trwały i baaardzo wydajny.
    Nie podkreśla porów.
    Jakiś czas temu odkryłam jednak rozświetlacz The Balm, któy wygląda i spisuje się identycznie jak MAC.

    Szkoda bo w porównaniu cenowym za MACa musimy zapłacić dwa razy więcej. ..



    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: 1/10 opakowania

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić chilli19 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Soft&Gentle
  • Ile ja się nasłuchałam od urodowych brytyjskich i hamerykańksich jutjuberek o tym rozświetlaczu... po entym "rejwingu" na jego temat przy mojej obsesji na punkcie idealnego wyglądu skóry no nie mogłam go nie kupić. Nie byłam przekonana co do zakupu, wchodziłam do MACa, oglądałam, wychodziłam, przerażała mnie suchość produktu, wielkość i ilość drobinek. Nie mogłam uwierzyć w jego "magiczne" właściwości. Znając skłonność Amerykanek do przesady w makijażu już miałam zrezygnować, gdy traf chciał, że odzyskałam płynność finansową. Szarpnęłam się więc, a co.

    Początkowo podchodziłam do tematu sceptycznie. Rozczarowało mnie ogromne pylenie produktu podczas aplikacji, wspomniana suchość i fakt, że na twarzy drobiny wydawały się jeszcze większe niż na dłoni. Toż to był brokat... Ale jednego odmówić mu nie mogłam. Efektu na zdjęciach i w sztucznym oświetleniu, lekkim półmroku takim jak teatr, kino, kolacja przy świecach. Tafla. Autentyczna, prawdziwa. Im więcej produktu tym wrażenie "płynnego szkła" i plastikowej twarzy bardziej spotęgowane. Co ciekawe, owe dyskotekowe, tandentne drobiny widoczne są jedynie w mocnym oświetleniu i pełnym słońcu. W pochmurne dni, twarz pełna jest blasku, zdrowia...

    Nie wiem kiedy przestałam wyobrażać sobie makijaż bez niego. Niby dalej nie darzę go miłością, niby dalej dostrzegam wady, ale za każdym razem gdy go zdradzam- wracam. Oczywiście umiar jest tu kluczem, łatwo w tym przypadku o przesadę i efekt bombki. Dobry, miękki pędzel to podstawa i minimalna ilość produktu rzecz jasna.

    Kolejny plus to jak wspomniały poprzedniczki trwałość- nałożony rano, utrzymuje się do zmycia makijażu czy jest to południe, wieczór, czy kolejny poranek, nie tracąc nic na intensywności lśnienia. I tutaj właśnie MAC ma przewagę nad wszelkimi innymi produktami rozświetlającymi, które stosowałam. Nawet, jeśli jakiś zapewniał podobny efekt, żaden nie utrzymywał się tak długo, żaden nie zostawał dokładnie w tym miejscu w którym go nałożyłam.

    Samym tylko Soft&Gentle (choć nazwa nie jest adekwatna, umówmy się) da się tak wymodelować rysy twarzy, że bronzer poszedł w odstawkę. Podkreslam nim szczyty kości policzkowych, obszar pomiędzy brwiami, grzbiet nosa, łuk kupidyna i minimalnie brodę. Światło łapane jest w taki sposób, że moja z natury okragła buzia wygląda na bardziej podłużną. Dodając do tego róż na kości policzkowe zyskuję efekt photoshopa.

    To, za co odejmuję punkty, to badziewne opakowanie. Nieznoszę tych plastików MACa. W tej cenie spodziewam się czegoś bardziej porządnego. Kolejne minus pół za owo sypanie, nie powinno się tak dziać ponownie, za tą cenę.

    Czy kupię ponownie? Jeśli kiedyś uda mi się skończyć, czemu nie. Choć wtedy raczej wypróbuję również MACowski Liquid Cool Powder, zapowiada się obiecująco.


    Edycja:

    Podwyższam notę, póki co jest bezkonkurencyjny. Wtapia się w moją cerę jak żaden inny, stosowany ostrożnie genialnie rozświetla również spojrzenie... dalej wkurza mnie opakowanie i konsystencja, ale wydajność i efekt rekompensuje wszystko. Mój HIT.

    Używam tego produktu od: rokuIlość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić ChiQuitA89 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • oj bolało jak płaciłam,a warto
  • Duuużo się o nim nasłuchałam,naczytałam i naoglądałam.Więc stwierdziłam,że jak kiedyś będę bogata to sobie kupie a co.Dalej jestem biedna(po jego zakupie jeszcze biedniejsza )no cóż,weszłam przypadkiem do Douglasa i patrze!Firmowe stoisko Maca.Pomyślałam,że przy okazji zobacze na żywo jak się prezentuję ów słynny rozświetlacz.
    Wtem Pani mnie zaprosiła na profesjonalne krzesełko i zaczęła mnie muskać tym oto rozświetlaczem.

    I przepadłam...jak tylko zobaczyłam efekt.Cudowna tafla,przepiękna...no i cóż,i ja jak ta głupa nim się obejrzałam i już stałam przy kasie.
    Kosmetyk jest przecudowny,wart swoich 119zł.Mam odcień Soft & Gentle.

    Trzyma się spokojnie 12h w nienaruszonym stanie,więcej nie wiem bo po tych 12h zmywam make up.

    Polecam serdecznie,
    kocham ten kosmetyk od pierwszego nałożenia,miłością pierwszą

    mam nadzieję,że nie wycofają go w ogóle ze sprzedaży Używam tego produktu od: tygodniaIlość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić deface za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ciekawy, ale nie niezbędny
  • Jest to jeden z kosmetyków Mac'a o których naczytałam się i nasłuchałam się tylu zachwytów, że zaczął mnie on niezwykle fascynować. Chociaż rozświetlaczy wcześniej niespecjalnie używałam, pragnęłam zrozumieć fenomen tego kosmetyku. Nadarzyła się okazja - moje 18 urodziny i akurat 'przypadkiem' parę osób sprezentowało mi właśnie ten produkt, którego cena regularna wynosi aż 100zł.

    Od strony wizualnej Mac jest jak dla mnie wzorem do naśladowania i cieszy mnie fakt, że nasz polski Inglot inspiruje się właśnie nim (przynajmniej takie odnoszę wrażenie). Proste, czarne, minimalistyczne i eleganckie opakowania, dodatkowo zawsze kartonowe opakowanie ze składem kosmetyku. W tym przypadku dołączony był również plastik oddzielający sam produkt od opakowania. Ja bezmyślnie go wyrzuciłam, ale teraz przyznaję, że był to błąd co widać po zabrudzeniach na opakowaniu. Szkoda, że opakowanie nie zostało wyposażone dodatkowo w lusterko, przy takiej cenie byłby to mile widziany bonus. Gramatura kosmetyku wynosi 10g.

    Na wstępie warto zaznaczyć, że jest to kosmetyk szalenie wydajny, po którym nie widać zużycia przez bardzo długi czas, jeśli więc nie używamy go na co dzień, to jest to kosmetyk na długie lata. Jeśli więc nam się podoba efekt, jaki daje to jest to dość dobra inwestycja. Istnieją dwie rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, jeśli chodzi o jego właściwości. Pierwszą jest fakt, że mocno się pyli i ciągle brudzi się od niego opakowanie. Druga sprawa jest taka, że zdarza mu się migrować po twarzy, w czym zazwyczaj aktywny udział mają moje ręce, ale fakt faktem, że mógłby lepiej 'czepiać' się skóry.

    Do plusów prócz wydajność, warto dołączyć jego trwałość. Jest widoczny na twarzy bardzo długo, praktycznie aż do zmycia makijażu, jeśli same go w jakiś przykry sposób nie zetrzemy z twarzy. Przy samej aplikacji nie osypuje się nadmiernie, ale warto nakładać go w ilościach niewielkich - nietrudno z nim nie przesadzić, a ciężko usunąć jego nadmiar. Koniecznie trzeba wspomnieć o jego wszechstronności - produkt jest na tyle uniwersalny, że nadaje się do rozświetlania każdej partii skóry, wedle uznania - kości policzkowe, łuk kupidyna, kąciki oczu, łuki brwiowe, bądź dekolt.

    Jeśli chodzi o efekt - faktycznie kosmetyk ma coś w sobie. Odcień nie jest ani przesadnie chłodny, ani ciepły. Drobinki są naprawdę drobne, a przede wszystkim nienachalne. W dziennym świetle tworzą ciekawy efekt tafli na skórze - blask ten jest w zależności od światła i gustu mniej lub bardziej naturalny. Nie podoba mi się to, jak prezentuje się w sztucznym, ostrym świetle - wtedy wygląda dość nienaturalnie. W innych okolicznościach, zwłaszcza w dziennym, niezbyt słonecznym świetle wygląda naprawdę świeżo i dodaje pewnego rodzaju uroku. Ciężko uchwycić na zdjęciach efekt, jaki daje na kościach policzkowych, a sam swatch wszystkiego nam nie powie. W internecie jest już mnóstwo zdjęć Soft & Gentle, a efekt w rzeczywistości wypada mniej więcej pomiędzy nimi wszystkimi.

    Powiem szczerze, że jeśli nie bywa się często w Macu, nie ma się zboczenia jeśli chodzi o rozświetlacze i/lub po prostu nie jest to kosmetyk w czyimś finansowym zasięgu, to nie ma co żałować, jeśli nie miałyście z nim styczności. Soft & Gentle ma swój urok, ale nie spodoba się wszystkim i nie jest niezbędny w każdej kosmetyczce. Cieszę się, że mogłam go wypróbować, ale z pewnością nie jest to mój 'must have' i KWC. Wystarczy mi na lata, więc gdy najdzie mnie na niego ochota, będzie jak znalazł, ale nigdy nie znajdzie się w moim codziennym niezbędniku.

    Używam tego produktu od: 4 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić Marta___S za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij