Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Renee Blanche, RB Haute Coiffure, Repair Color System (Dekoloryzator do włosów)

  • 14
Powiększ Renee Blanche, RB Haute Coiffure, Repair Color System (Dekoloryzator do włosów)

Zgłaszająca osoba: minia84

Dekoloryzator pozwala na częściowe lub całkowite usunięcie koloru, nie niszcząc włosów.
Dzięki precyzyjnie ustalonym wielkością tub, można nałożyć dokładnie taką ilość preparatu, jaką się potrzebuje. W celu uzyskania większego kontrastu produkt może być nakładany nawet 2-3 krotnie. Usuwa jedynie sztuczny pigment, do naturalnego koloru włosów, nie rozjaśnia.

Skład: /tubka 1/ Aqua, Hydroxymethansulfinic Acid, Hydroxyethylcellulose, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, Parfum, Limonene.
/tubka 2/ Aqua, Citric Acid, Cetearyl Alcohol, Laureht-3, Ceteareth-20, Parfum, Butylphenyl, Methylpropional, Hexyl Cinnimal. (07.06.2010)


Cena: 40zł / 2x100ml
/m/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Świetny ale...
  • Moje włosy były najpierw rozjaśniane, później brązowe, na koniec czarne (w ciągu pół roku). W czerni czułam się wyjątkowo dobrze ale blond to jednak mój ulubiony kolor i zamarzyłam sobie by do niego powrócić. Skuszona opiniami włosomaniaczek kupiłam ten produkt.
    Za pierwszym razem włosy przeszły w brąz (grzywka jasna, reszta ciemna). Po umyciu włosów mocno jednak one przyciemniały (choć nie były już czarne). Użyłam dekoloryzatora drugi raz i to był błąd - włosy trochę się zniszczyły a efekt już nie był taki jasny jak za pierwszym razem. Byłam zmuszona nałożyć na to rozjaśniacz co poprawiło kolor ale zupełnei zniszczyło włosy. To było w marcu, dziś włosy są już w o wiele lepszej kondycji (bez ścinania).

    Zalety:
    -Starcza na dwa użycia na długie włosy
    -Działa (z czerni zeszłąm na brąz - u góry jasny, na dole ciemny)
    -Za pierwszym razem nie niszczy włosów - ba, są błyszczące i ładne

    Wady:
    -Po pierwszym myciu włosy ciemnieją (nie do czerni - do ciemniejszego brązu)
    -Użyty za drugim razem niszczy włosy! (w kilkudniowym odstępie)
    -Śmierdzi (co da się znieść podczas dekoloryzacji ale utrzymuje się jeszcze podczas kilku myć na mokrych włosach - kilka dni po zmyciu dekoloryzatora nałożyłam na włosy maskę pod folię i chciałam w tym zasnąć ale smród skutecznie mi na to nie pozwolił - musiałam najpierw wyszuszyć włosy).
    -Trzeba zakupić dodatkowo czepek kosmetyczny i szampon h-zone co jest wymagane w instrukcji

    Na zdjęciach (nie mogę jakoś ustawić ich po kolei):
    Przed dekoloryzacją - 5
    Tuż po dekoloryzacji - 4
    Następnego dnia po dekoloryzacji - 1
    Po drugiej dekoloryzacji - 2
    Po rozjaśnianiu - 3
    Używam tego produktu od: raz
    Ilość zużytych opakowań: 1 cały zestaw

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić AliciaS za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Minimalne działanie
  • Dekoloryzację przeprowadziłam 3 razy, na moje włosy do pasa wystarczyły 2 opakowania.

    Po pierwszej dekoloryzacji efekt minimalny, rozjaśnienie o 2 tony, po 2 i 3 dekoloryzacji prawie nic się już nie zmieniło.

    Ściągałam z naturalnych włosów w kolorze jasny brąz/ciemy blond farbę w kolorze ciemny brąz/czekolada.

    Szału nie ma.
    Jestem mocno zawiedziona, tym bardziej, że preparat wysuszył mi dość mocno włosy.

    Zdjęcie w załączniku po 3 dekoloryzacji.Używam tego produktu od: 3 razyIlość zużytych opakowań: 2 opakowania

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić iskralight za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jest ok
  • U mnie dekoloryzator sie spelnil w pewnej kwestii...mialam wlosy farbowane przez jakies 8 lat na czarny kolor,moj naturalny to mysi blond...nakladalam dekoloryzator 2 razy,gora sie rozjasnila do blondu nizej do rudego a na dole niestety zostal ciemny braz, aby jakos zredukowac kolor nalozylam naturalny blond farby joanna naturia i teraz mam wlosy od gory braz przechodzacy w rudy a dół ciemny brąz. Włosow nie zniszczyl w ogole...wrecz przeciwnie byly zadbane miekkie i lśniące

    Używam tego produktu od: 2 dni
    Ilość zużytych opakowań: 1 duze

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Monicab1992 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Polecam, ruszył nawet palette
  • Naprawdę polecam. Miałam włosy farbowane 4 razy palette ciemny brąz, który wyszedł czarny. Jednak źle się czułam w tak ciemnym kolorze. Poszłam do fyzjerki na zmianę koloru jednak kiedy usłyszała, że to palette to powiedziała że tylko na moją odpowiedzialność może mi zmienić kolor, ale zacznie od pasemek. 1 takie spotkanie około 200zł. Zrezygnowałam, bo nie chciałam pasemek i zniszczenia włosów. Kupiłam ten dekoloryzator i udało się, nie mam czarnych włosów Ruszył nawet palette :P Wrzucam zdjęcie jako dowód

    Używam tego produktu od: 3 dni
    Ilość zużytych opakowań: 1,5

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić Netoslava za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • skuteczny
  • Już od dawna planowałam rozjaśnić swoje włosy, jednak kiedy wybrałam się do kilku salonów fryzjerskich i zaśpiewali mi 3oozł i więcej zdecydowałam się na dekoloryzację w domu. Przez kilka dni czytałam dużo informacji na temat różnych dekoloryzatorów, oglądałam zdjęcia przed i po. W końcu zdecydowałam się na Renee Blanche. Zamówiłam od razu dwa opakowania (mam włosy bardzo gęste długość 45-50cm), bo czułam, że pierwszy zabieg może sobie nie poradzić z farbowanymi przez dwa lata na ciemne brązy włosy. Za pierwszym razem dekoloryztor nałożyła mi moja mama, smród niesamowity.. 30 minut i kolor tylko się ocieplił, na szczęście bez jakichkolwiek zniszczeń. Byłam wkurzona, ale przecież liczyłam się z takim efektem. Kilka dni później cały zabieg powtórzyłam tym razem sama, trzymałam prawię godzinę i z poziomu między 2 a 3(ciemnego brązu) zeszłam do poziomu 5 jasny brąz, który w słońcu był rudy. Na szczęście końcówki były tylko ciut ciemniejsze od reszty włosów, nie rzucało się to tak bardzo w oczy.
    +brak zniszczeń
    +rozjaśnienie o 3 poziomy
    +równomierne pozbycie się sztucznego pigmentu
    +włosy nie ściemniały (do zakończenia zabiegu użyłam odżywki Alterry z granatem do niej wycisnęłam łyżkę cytryny i 4-5 kropli octu)
    -przeokropny smród, który utrzymywał się jeszcze przez kilka myć

    Używam tego produktu od: 2 mies
    Ilość zużytych opakowań: dwa

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić teskja89 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • pieniądze wyrzucone w błoto
  • Nie wiem od czego zależy fakt, że u części osób dekoloryzator spełnił ich oczekiwania a u niektórych nie. Ja jestem mało, że rozczarowana to jeszcze zrozpaczona efektem. Ale od początku.
    Mój naturalny kolor włosów to brąz. Obecnie farbowane na ciemny brąz. W związku z chęcia odmiany postanowiłam je troszke rozjaśnić. I teraz żałuję! Nie widzę ani jednej zalety tego produktu.
    Minusów natomiast jest mnóstwo:

    - śmierdzi jak szambo,

    - wysusza włosy,

    - cena nie adekwatna do jakości,

    - w związku z wodnistą konsystencją źle się nakłada, kapie wszędzie...,

    - zapis, że "usuwa jedynie sztuczny pigment farby" jest mocno przesadzony. Nic nie usuwa. Mało tego, włosy od nasady do połowy były rude a na końcach bordowe. Na tym nie koniec jednak. Na drugi dzień włosy prawie wróciły do stanu sprzed dekoloryzacji.
    Producent pisze, że można nakładać 2-3 krotnie w celu zapewnienia lepszego efektu, czyli...należy kupić 3 opakowania co daje nam ponad 100 zł. Za takie pieniądzę idę do swojej fryzjerki i mało tego, że usunie farbę to jeszcze "wyczaruje" mi taki kolor włosów jaki chcę. Nie wiem co mnie pokusiło, by samej się bawić we fryzjera i to jeszcze tym badziewiem,

    - co gorsza, ten straszny smród utrzymuje się cały czas na włosach. Po kilku myciach jest nadal wyczuwalny, szczególnie właśnie podczas mycia.


    Jedynie chwała mu za to, że nie niszczy włosów. I to jest jego największa i jedyna jak dla mnie zaleta.

    Nie polecam nikomu. Szkoda nerwów i pieniędzy. Używam tego produktu od: raz użyłamIlość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Lenusia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zdecydowanie polecam
  • Farbowałam włosy na ciemny brąz przez 2 lata. Mój naturalny to jasny, mysi brąz.
    Moim celem było tylko rozjaśnienie farbowanej części.
    Jak widać na zdjęciu brąz zmienił się w rudy. Mi to nie przeszkadza, jednak nie każdy będzie zadowolony z takiego efektu


    Plusy:
    + nie niszczy włosów. W moim przypadku nie zauważyłam ani przesuszenia, ani zniszczeń, ani wzmożonego wypadania.
    + faktycznie ściąga farbę z włosów
    + wydajność: na włosy do łopatek zużyłam jedno opakowanie (2x100ml), starczyło na 3 użycia
    + cena

    Minusy:
    - po dekoloryzacji trzeba potraktować włosy płukanką, żeby nie ściemniały
    - ZAPACH. To największy minus, śmierdzi przeokropnie. Na włosach zapach utrzymuje się do następnego mycia. Za to odejmuję pół gwiazdki. Używam tego produktu od: 1 opakowanie na 3 dekoloryzacje w ciągu 5 dniIlość zużytych opakowań: 1 opakowanie (2x100ml)

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić blackberry8 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Świetnie spełnił swoje zadanie!
  • Dekoloryzowałam włosy 2 dni temu. Moje włosy są krótkie, najpierw były farbowane na ciemny blond (Garnier Naturals), blond (Garnier Naturals), popielaty ciemny blond (L'oreal Feria Preference Islande), potem L'oreal Feria Preference P50 (intensywny bursztynowy kasztan). Ta ostatnia farba okazała się totalną porażką - w efekcie miałam na włosach ...ciemną wiśnię. Okropny odcień, w którym wyglądałam wyjątkowo niekorzystnie.

    Postępowałam zgodnie z instrukcją. Wymieszałam połowę jednej tubki z połową drugiej. Zapach faktycznie był okropny, ale do zniesienia. Co 5 minut kontrolowałam stan włosów. Zmyłam preparat po 25 minutach i... ucieszyłam się

    - nie było śladu po okropnym buraczkowym kolorze
    - włosy miały kolor miedzianego blondu
    - odrosty pozostały nienaruszone
    - kolor został ściągnięty równomiernie, mimo tego, że przed dekoloryzacją miałam wyraźnie ciemniejsze końcówki.

    Włosy płukałam bardzo długo i kilka razy umyłam je szamponem głęboko oczyszczającym Wella Pure.

    Kolor podobał mi się, ale chciałam stonować odcień miedzi i na drugi dzień położyłam na włosy odcień miodowy blond - farbę zmywałam już po 5 minutach, bo włosy nabrały odcienia jasnego brązu. Efekt był zbyt ciemny, zatem ponownie użyłam Renee Blanche, tym razem przeprowadzając korektę odcienia. Zmieszałam po 10 ml preparatu z każdej tuby z 30 ml szamponu Dove. Nałożyłam na włosy i po 5 minutach zmyłam.

    Doszłam do koloru, który można określić jako jasny opalizujący kasztan. Wygląda na tyle pięknie, że nie zamierzam na razie kłaść żadnej farby.

    Wielki PLUS na koniec - włosy nie są zniszczone!

    Oczywiście, po dekoloryzacji są trochę przesuszone (ja przeprowadziłam te wszystkie zabiegi w ciągu 2 dni), ale wystarczy dobra maska regenerująca, aby znów wyglądały świetnie. Obawiałam się dekoloryzacji, ale teraz jestem bardzo zadowolona z jej efektów.

    Zdjęcie nr 1 - włosy przed dekoloryzacją
    Zdjęcie nr 2 - włosy po dekoloryzacji, nałożeniu farbu i po korekcie koloru, ponownie preparatem Renee Blanche. W rzeczywistości są mniej marchewkowe, kolor jest jasno-kasztanowy.



    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić Giio za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • rewelacja
  • Produkt jest rewelacyjny . . Dekoloryzacje robiłam rok temu u fryzjera -150zł. wyszło pięknie ale miałam odcienie czerwieni oraz włosy sciemniały na drugi dzien, nie potrafiłam utrzymac koloru poniewaz czerwien wciaz wychodziła zspod kazdej farby, znow po 8 latach farbowania na ciemny braz ( de fakto czerń) powróciłam do tego koloru.. Po przeczytaniu recenzji na wizazu powyzszego dekoloryzatora oraz zasiegnieciu informacji na temat samodzielnej dekoloryzacji postanowiłam go kupic. w ciagu 1 dnia dekoloryzowałam 2 razy. kolor wyszedł piękny cos w rodzaju karmelowego brązu, równomierny , włosy są zdrowe zero zniszczeń! poiwedziałabym ze nawet wygladaja lepiej niz przed dekoloryzacja. nie kłade jeszcze farby , zrobie to za 2 dni bo włosy mogą pochłonac z niej ciemny pigment.
    POLECAM w 100% ! nie zastanawiajcie sie jesli macie ciemne farbowane (nawet zniszczone) włosy i chcecie cos zmienic.

    Używam tego produktu od: 1 dnia
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić adachs za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Spełnił swoje zadanie
  • Produkt kupiłam gdyż po ośmiu latach farbowania na rudo znudziła mi się miedź i zapragnęłam blondu. Bałam się, że tradycyjny rozjaśniacz pozostawi mi na głowie suche siano w kolorze jasnej marchewki lub intensywnego żółtka, więc preparat usuwający z włosa jedynie sztuczny barwnik wydawał się wybawieniem. Zakupiłam, wymieszałam, nałożyłam na włosy (o mało nie dusząc się zapachem), przykryłam czepkiem jak producent przykazał i czekałam. Po zalecanym czasie umyłam (wielokrotnie) włosy i moim oczom ukazał się pożądany blond. Nie chcę nikogo wprowadzić w błąd - preparat sam w sobie nie rozjaśnia włosów (świeże odrosty pozostały nietknięte), sprawiło to wieloletnie farbowanie rozjaśniające.
    Stan włosów po zabiegu bez zarzutów. Może początkowo wydawały się lekko przesuszone, ale po jakimś tygodniu odżywiania powróciły do poprzedniego stanu.
    Wszystkim, którzy zabieg dekoloryzacji zamierzają potraktować jako wstęp do farbowania polecam wybranie farby o jakieś dwa tony jaśniejszej niż zamierzony efekt - włosy po zabiegu chłoną farbę jak gąbka.
    Pół gwiazdki odejmuję za odrażający siarkowy zapach.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 1 pełne opakowanie

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Frea za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • BUBEL!!!
  • Beznadziejna sprawa, koloru nie ściągnął absolutnie nic! Nie farbowałam włosów od kilku miesięcy, a pomimo to kolor pozostał nienaruszony, niestety włosy trochę się wysuszyły. Zapach tragiczny, utrzymuje się na włosach pomimo 4 krotnego mycia.

    Używam tego produktu od: wczoraj
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić iglooo za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Polecam ten produkt.
  • Miałam włosy niemalże czarne, właściwie to był to ciemny brąz, jednak ciągle farbowałam tym samym kolorem całe włosy, kiedy tylko pojawiały się odrosty, więc raz za razem nakładany pigment na pigment stał się od jakiejś połowy długości moich włosów CZARNY.

    Nagle zachciało mi się zmiany. Chciałam rozjaśnić jakoś włosy, a najlepiej wrócić do naturalnego koloru, żeby nie męczyć się już patrząc na odrosty (mój naturalny kolor to jasny brąz).

    Szukałam, zagłębiłam się nieco w temacie i jako, że nie chciałam wydawać pieniędzy u fryzjera, zaryzykowałam i kupiłam ten dekoloryzator - polecany na wielu stronach i opiniach.

    Zabrałam się do roboty. Nałożyłam to śmierdzące siarką mazidło na włosy, takim sposobem jak nakłada się farbę. Założyłam czepek i zaczekałam jakieś 30 minut. Po wyznaczonym czasie mieszankę spłukałam, umyłam włosy jak zawsze i po odżywce spłukałam je płukanką z octem jabłkowym, aby zamknąć łuski i zapobiec ciemnieniu.

    Efekt? Jak dla mnie najbardziej zadowalający. Nie spodziewałam się cudów, bo w końcu nakładaną jakieś 5 razy ciemną farbę trudno do końca ściągnąć.

    Moje włosy stały się u góry moim naturalnym jasnym brązem (tam gdzie farbowane były tylko raz lub dwa), a idąc ku dołowi lekko ciemniały w średni brąz (tam, gdzie nakładałam farbę przy każdym farbowaniu odrostów). Odrostów nie ruszył. W każdym razie efekt był dosyć jednolity.

    Nie byłam jednak do końca zadowolona i po kilku dniach powtórzyłam zabieg. Teraz moje włosy są prawie jak naturalne, lekko tylko ciemniejsze, ale jestem usatysfakcjonowana z efektów działania tego produktu.

    Podsumowując, zrobił dla mnie to, co miał za zadanie zrobić.Na pierwsze użycie zużyłam po połowie tubek (łącznie jakieś 100 ml). Na drugie - po ćwierć z obu tubek. Te ilości ZUPEŁNIE wystarczyły na moje dość gęste i długie do połowy pleców włosy (mam je jednak dość mocno cieniowane i pewnie dlatego). Zostało mi jeszcze trochę i może to wykorzystam w jakiejś sytuacji awaryjnej.

    Po pierwszym zabiegu włosy były szorstkie, ale nie zauważyłam zniszczeń. Po drugim były trochę zniszczone i sztywne, ale szło to podreperować w tydzień.

    Zapach bardzo mi nie przeszkadzał. Dekoloryzator nie podrażnił mi skóry głowy.

    OGÓŁEM JESTEM ZADOWOLONA I POLECAM, a zwłaszcza według mojej opinii jest to produkt najbardziej przeznaczony dla włosów farbowanych tylko raz lub dwa.

    Odejmuję pół gwiazdki za ten zgniły odór.

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie jednego

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Angiexe za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bardzo dobry produkt
  • Ten dekoloryzator jest bardzo tani i wydajny. Zawartosc obu tubek spokojnie starczyla mi na geste wlosy o dlugosci za lopatki.
    \nLadnie, rownomiernie zdjal mi farbe z wlosow w kolorze bardzo glebokiego brazu wpadajacego w czern. Kolor jaki uzyskalam to sredni braz. Kondycja wlosow pogorszyla sie jedynie nieznacznie.
    \nGdyby nie chec dalszego zafarbowania wlosow i zrobienia na nich Ombre, moglabym pozostawiac na nich kolor uzyskany po uzyciu dekoloryzatora.
    \nUzylam go zgodnie z ulotka i pozostawilam na glowie 20 minut. Nie zauwazylam zadnego sciemnienia wlosow na drugi dzien, o czym pisza tu niektore dziewczyny. Wlosy umylam delikatnym szamponem o neutralnym PH, dla pewnosci zrobilam to dwukrotnie po uprzednim dokladnym wyplukaniu wlosow ciepla woda.
    \nZdecydowanie siegnelabym po niego kolejny raz, jesli potrzebowalabym zdjecia w wlosow koloru farby.
    \n
    \nWarto pamietac o tym, aby kupujac ten produkt dokupic sobie czepek fryzjerski, ktory jest potrzebny, ale niestety nie jest dolaczony do zawartosci pudelka.

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Rennie za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dekoloryzator? Raczej rozjasniacz!
  • Kupilam go bo po niecalych 2 latach farbowania wlosow chcialam miec spowrotem naturalne blond wlosy. Po zmyciu produktu i wysuszeniu wlosow nie moglam pozbierac kopary z podlogi! "Dekoloryzator" nie zdjal koloru a rozjasnil go i wygladalam jak Ania z zielonego wzgorza! Rudzielec! Zloty rudzielec!
    -niszczy wlosy!(chyba ze sie od razu pomaluje to sa calkiem ok)
    -smierdzi
    -nie spelnia swoich funkcji


    Używam tego produktu od: uzylam go raz
    Ilość zużytych opakowań: 2 opakowania

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić moemoe za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Rewelacja! Moje wybawienie!!!
  • Byłam młoda, głupia, niedoświadczona gdy po raz pierwszy ufarbowałam włosy na kolor czarny.

    I potem się zaczęło...

    ...wizyty u fryzjera,
    farbowanie na jaśniejsze odcienie,
    płukanki ziołowe...

    i tak dalej, i tak dalej...

    W końcu trafiłam na recenzję tego produktu.

    Pierwsza myśl - BOŻE! Spali mi to włosy...

    Lecz w końcu uznałam że skoro fryzjer nie potraił sobie skutecznie poradzic z odbarwieniem moich włosów to tym razem spróbuję sama...

    Teraz się zastanawiam co by było gdybym tego nie zrobiła. Pewnie dalej miałabym czarne włosy i rozpaczałabym za moim naturalnym jasnym brązem.

    No ale chyba ręka boża nade mną czuwa. Całe szczęście że trafiłam na dekoloryzator Renee Blanche.

    Stosowałam go dwa razy.

    Za pierwszym niby wszystko fajnie włosy się "sprały", nie były zniszczone, dużo lepszy efekt niż po rozjaśniaczu. No ale OKROPNIE (!!!) śmierdzi... Ale myślę że za taką cenę warto.

    Tak myślałam przynajmniej do następnego dnia, gdy obudziłam się znowu z czarnymi włosami.

    Zastanawiałam się czy było warto, co zrobiłam źle itd.

    Po przeczytaniu różnych opinii dałam temu produktowi drugą szansę.

    I nie żałuję!!!

    Tylko że za drugim razem, po dekoloryzacji, dodałam do szamponu (którym później umyłam włosy) soku z całej cytryny (podobno może byc też odrobina octu).

    Efekt tym razem się utrzymał. A i włosy się nie zniszczyły)

    Szczerze polecam)

    Używam tego produktu od: pół roku
    Ilość zużytych opakowań: dwa opakowania

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić maga46 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Polecam!
  • Uzylam dekoloryzatora jak narazie 2 razy, schodze z czarnych na jasne i musze przyznac ze produkt jest rewelacyjny. Zuzylam dopiero 2 opakowania a efekt jest niesamowity pomimo tego ze farbowalam wlosy na czarno farba palette. Zmywalam dekoloryzator szamponem oczyszczajacym tej samej firmy. Wlosy nie sciemnialy.

    Używam tego produktu od: 2 razy
    Ilość zużytych opakowań: 2 duze

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić LenaRusin za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jestem zadowolona!
  • Jestem naprawdę zadowolona z tego produktu. Odbarwiałam włosy farbowane około 8 miesiecy temu na mahoniową czerwień, którą nakładałam wtedy na średni miodowy blond... (bardzo głupi pomysł!). Wyszło to tragicznie ciemno i brzydko i rzuciłam ciemny blond Garniera, potem starałam się przetrwać aż włosy odrosną i nakładałam mochaccino casting kilka razy.

    Tydzień temu zastosowałam wreszcie ten odbarwiacz i muszę przyznać, że wszelkie pozostałości czerwonawych relefksów ściągnął właśnie do miodowego blondu. Za jednym razem! No może gdzieś tam są miniaturowe przebłyski, bo sama nakładałam więc mogło się to stać strochę niedokładnie.

    Włosy po jego użyciu odrobinę sianowate, chociaż przy samym spłukiwaniu takie wybitnie miękkie były. Ogólnie nie są zniszczone praktycznie wcale.

    Jednak nie jest to produkt bez wad... Śmierdzi makabrycznie! Mieszałam go w miseczce i zaleciał mi ten zapach do nosa tak ostro że aż mnie piekło w nosie i gardle! Śmierdzi jak zgniłe jajko+szambo niestety... Za to pół gwiazdki w dół. Kolejne pół za to, że włosy na drugi dzień po jego użyciu trochę ścimniały, ale i tak niedługo rzucam Luo Color 8,21 więc mi to w zasadzie nie przeszkadza.

    Jednym słowem: POLECAM!
    Ale mam nadzieję, że już nie będę musiała go używać, choć zostało mi 2/3 opakowania, to byłaby wątpliwa przyjemność dzięki temu zapachowi.

    Używam tego produktu od: tydzień temu
    Ilość zużytych opakowań: 1/3 jednego

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić CatherineF za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Niestety ciemnieje...
  • Miałam włosy w kolorze bardzo ciemnego brązu, farbowany na podobny odcień w sumie od 7 lat. Nie liczyłam na cuda związane z tym dekoloryzatorem, ale byłam bardzo pozytywnie zaskoczona po jego użyciu. Zapach naprawdę da się znieść, aplikacja nie jest męczarnią, na długie włosy starcza ponad pół opakowania.
    Włosy stały się jasno-rude, takie powiedzmy karmelowe. Chciałam uzyskać kolor, na który dobrze byłoby mi zaaplikować farbę w intensywnie rudym kolorze. Jak zalecano, postanowiłam poczekać kilka dni, zanim położę nowy kolor.
    Wszystko było super, niestety rano... Kolor znacznie pociemniał. Nie był tak ciemny, jak przed użyciem dekoloryzatora, ale zbliżony. Byłam zawiedziona. Zostało mi trochę produktu i następnego dnia użyłam go po raz drugi. Rozjaśnił już nie tak bardzo jak za pierwszym razem, ale drugiego dnia nie ściemniał aż tak bardzo i był w rudym kolorze.
    Odczekałam niecały tydzień i położyłam farbę w kolorze kasztanowo-rudym. Niestety włosy zbyt mocno przyjęły pigment i w rezultacie są brązowe...

    Jestem zadowolona częściowo, bo mam jaśniejszy odcień brązu, jednak o rudym nie ma mowy...

    Używam tego produktu od: tygodnia
    Ilość zużytych opakowań: jedno w całości

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić mokusatsu za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dowód miłości
  • Jeżeli Wasz partner/-ka zgodzi się pozostać z Wami w jednym pomieszczeniu podczas dekoloryzacji-śmiało planujcie wspólną przyszłość, macie prawdziwy skarb!!!

    Bo dekoloryzator śmierdzi...po prostu epicko. Byłam pewna, z całym szacunkiem dla recenzji poniżej, że Panie przesadzają. Panie jednak nie przesadzały. Zgniłe jajo i martwy nietoperz z grillowaną żabią nóżką. Ale trudno oczekiwać, żeby coś, co ma za zadanie usunąć z włosów pół tablicy Mendelejewa, pachniało fiołkami.

    Jestem na etapie schodzenia z czerni do blondu (ot, taka okrutna fanaberia), aby potem zamienić go na piekielną czerwień. Po jednym nałożeniu na całość mam górę (najmłodsza część włosów, farbowana tylko Castingiem) na pograniczu rudego i ciemnego blondu (!!!). Dół (wieloletnie farbowanie trwałymi farbami+Casting+henna w zamierzchłej przeszłości) zszedł do poziomu ciemnego brązu, w świetle rudawego. Aby uniknąć efektu "sama sobie nałożyłam farbę" zrobiłam kilka rudych pasemek rozjaśniaczem i czekam, aż włosy się zregenerują, aby przejść do kolejnego etapu odbarwiania.


    "Po":
    -Włosy zniszczone umiarkowanie, po około 2 tygodniach paćkania maskami doszły całkowicie do siebie. Czyli, jak na dekoloryzator-efekt świetny. Trzykrotne nałożenie preparatu za jednym razem, jak proponuje producent, wydaje mi się mało rozsądne, chyba, że ktoś bardzo nie lubi swoich włosów.
    -Kolor częściowo zdjęty (co nie wpływa na ocenę, ostatecznie nikt nie wymyślił jeszcze produktu, który zdjąłby całkowicie czerń za pierwszym użyciem i zostawił włosy przy życiu),
    -Istotnie, włosy ściemniały. A potem pojaśniały znowu. Serio.

    Generalnie, jestem bardzo zadowolona. Z całą pewnością zakupię jeszcze kolejne opakowania, by bezpiecznie zakończyć moją odbarwianiową odyseję.

    Używam tego produktu od: około 3-4 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: jedno całe, w trakcie drugiego

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić nosferatku za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • najlepszy rozjaśniacz jakiego uzywałam
  • Dekoloryzowałm z ciemnego brązu na blond. Zależało mi na uzyskaniu możliwie jak najjaśniejszego odcienia. Po pierwszym użyciu włosy faktycznie były duuużo jaśniejsze, w kolorze miedzianego blondu. Co ciekawe kolor był na tyle równomierny i stonowany (nie wiem czy jest to dobre słowo określajace rudośći :P poprostu nie wygladał jak spławik co zazwyczaj następuje po użyciu klasycznego rozjaśniacza), że spokojnie mogłam wyjść z domu bez czapki (mójemu chłopakowi bardzi sie podobał )
    Producent sugeruję, iż produkt można użyć parę razy pod rząd i nie wyrządzi to krzywdy naszym włosom co jest prawdą. Jednak za drugim użyciem nie zauwazyłam już żadnego efektu rozjasnienia.

    Nie bardzo wierzyłam w magiczny brak zniszczeń, więc wielkie było moje zdziwienia kiedy faktycznie, po zmyciu kosmetyku okazało się, że moje włosy są całe i zdrowe!

    Kosmetyk ma przyjemną, satynową konsystencję i łatwo pokryć nim całe włosy. Zapach jest dokuczliwy, zgniłego jajka, lepiej robić kiedy rodzina wyjedzie na weekend za miasto
    Ponadto jest wydajny, starczy na ok. 3 razy na włosy średniej długosci.

    Używam tego produktu od: raz
    Ilość zużytych opakowań: poł

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić LunaLovegood za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Może być
  • Potrzebowałam zdjąć farbę z blond włosów farbowanych na rudo. Odrostów nie ruszyło A reszta włosów była dalej ruda, o parę tonów jaśniejsza. Włosów może nie zniszczyło, ale nie są w najlepszej formie. Śmierdzi szambem xD Paskudztwo.
    Tak podsumowując rudych nie da się ściągnąć do blondu, a nawet po nałożeniu farby rudy zostaje nietknięty

    Używam tego produktu od: dziś
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić asiunia19021 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Świetny, nie niszczy włosów
  • Użyłam go dzisiaj po raz pierwszy. Ściągałam z włosów ciemny brąz bo chciałam je rozjaśnić. Udało mi się zdjąć kolor do wściekłej marchewki Genialny:P Jednak zafarbowałam je na mroźne mochaccino Casting Creme Gloss. Kolor wyszedł ciemniejszy, ale równy.
    Żałuje tylko,że dekoloryzator ściąga do rudości a nie do naturalnego koloru za to odejmuję 1 gwiazdkę. Włosy nie są zniszczone, a zapach w porównaniu do Color peel - bajka, mimo że do najprzyjemniejszych nie należy.
    Polecam!

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Puline za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Świetnie sobie radzi!
  • Kochane wizażanki! ;-) Jako że sama mam bzika na punkcie różnych odcieni na swojej głowie to postanowiłam że podzielę się z Wami własną przygodą z tym dekoloryzatorem.

    Po pierwsze uznaję, że spełnia on w 100% swoja funkcję. Producent zapewnia że można użyć go kilkakrotnie do uzyskania odpowiedniego odcienia włosów dlatego nie wymagajmy aby za PIERWSZYM użyciem zejść z bardzo ciemnych włosów na extra jasne ;-)

    Ja miałam włosy farbowane ciemnymi odcieniami brązów dlatego kolor na mojej głowie przed ściąganiem koloru był praktycznie czarny.

    Zapach .... faktycznie nie zachęca,ale nie ma od dla mnie znaczenia jeśli produkt spełnia swoją funkcję.

    Kondycja włosa...rewelacja. Nie zauważyłam jakiejkolwiek zmiany w tej kwestii.

    Kolor ... użyłam na swoich włosach jak widać na zdjęciach, bardzo długich...jedynie raz dekoloryzatora i wg mnie kolor zszedł pięknie. Wiadomo że końce są mniej rozjaśnione bo miały zwyczajnie więcej pigmentu na sobie )

    Wydajność...genialna!! Mam baaaardzo długie włosy jak widać i wystarczyło mi w zupełności jedno opakowanie

    Pierwsze zdjęcie przed dekoloryzacją, dwa następne po

    * należy pamiętać że po dekoloryzacji każda farba wychodzi dużo ciemniejsza niż powinna wiec moze tak jak fryzjerka radzi lepiej odczekać tydzień Używam tego produktu od: razIlość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić marcysienka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • polecam ten produkt
  • Dzień dobry!
    Jestem fryzjerką i używam od ponad roku tego produktu w swoim salonie i jestem bardzo zadowalano klientki zresztą też.
    DZiewczyny które nie są zadowolone z tego produktu to jest winna tylko i wyłącznie wasza bo mogłyście zle przeczytać ulotkę alb coś zrobiłyście zle.Lub chciałyście efektów których ten produkt nie jest w stanie zrobić. np. z czarnego zejść odrazu do blondu lub do idealnego swojego naturalnego koloru. Jeśli robi sie dekoloryzacje produktem Renee zgodne z zaleceniami producęta i jeśli włosy są odpowiednio pielęgnowane po tym zabiegu włosy są silne i nie wyglądają na zniszczone. Jako fryzjerka nie zalecam farbowania włosów odrazu po dekoloryzacji najlepiej odeczekać przynajmniej tydzień az włos odpocznie. Bo tak jak włosy po rozjaśnianu tak jak i po tej dekoloryzacji włosom brakuje czerwonego pigmętu po nałożeniu farby odrazu po zabiegu kolor może wyjść nie taki jaki chcieliśmy. A co do zapachu włosów po tym zabiegu wystarczy używać odżywek i ładnie pachnących szponów zapach znika nawet w tydzień

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: Całe opakowanie

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Jaaa04 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • do dwuhc razy sztuka
  • Poczytałam wszystkie opinie na ten temat , więc spróbowałam.Mam włosy bardzo mocne i oporne.Po nałożeniu dekoloryzatora nie zauważyłam żadnych efektów .Nic nie rozjaśniło ani grama , trzymałam go na włosach 40 minut ale nadal nic ( Dopiero po umyciu(szampon z sodą) miło się zdziwiłam ,bo miałam naprawdę śliczny jasny rudy odcień właśnie taki jak chciałam uzyskać. Dodam że mój wyjściowy kolor to ciemny brąz.
    Dziś mija 2 dzień po deko i włosy niestety ściemniały nieznacznie ale jednak .((
    Zamówiłam już koleje opakowanie Mam nadzieję że tym razem uzyskam upragniony kolor bez ciemnienia.

    Zrobiła 2 dekoloryzację ,kolorek wyszedł świetny ale co z tego jak po myciu sodą , szamponem oczyszczającym i zakwaszeniu i tak ściemniały!!!Jedyne co mi pozostało to smrodek na włosach.poddaję się ((Może za jakiś czas wypróbuję inne deko.
    Jedna gwiazdka bo nie zniszczył włosów.
    Wielki plus za to że nie niszczy włosów!!!!!!!Używam tego produktu od: dwóch dniIlość zużytych opakowań: 1 - 2*100ml

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić karolinqa23 za czytelną i pomocną recenzję?