Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Renee Blanche, RB Haute Coiffure, Repair Color System (Dekoloryzator do włosów)

  • 15
Powiększ Renee Blanche, RB Haute Coiffure, Repair Color System (Dekoloryzator do włosów)

Zgłaszająca osoba: minia84

Dekoloryzator pozwala na częściowe lub całkowite usunięcie koloru, nie niszcząc włosów.
Dzięki precyzyjnie ustalonym wielkością tub, można nałożyć dokładnie taką ilość preparatu, jaką się potrzebuje. W celu uzyskania większego kontrastu produkt może być nakładany nawet 2-3 krotnie. Usuwa jedynie sztuczny pigment, do naturalnego koloru włosów, nie rozjaśnia.

Skład: /tubka 1/ Aqua, Hydroxymethansulfinic Acid, Hydroxyethylcellulose, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, Parfum, Limonene.
/tubka 2/ Aqua, Citric Acid, Cetearyl Alcohol, Laureht-3, Ceteareth-20, Parfum, Butylphenyl, Methylpropional, Hexyl Cinnimal. (07.06.2010)


Cena: 40zł / 2x100ml
/m/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Kolor się wypłukuje a potem w magiczny sposób powraca.
  • Farbowałam włosy na bardzo ciemny brąz(poziom 3.0) farbami profesjonalnymi przez 3 lata. Jednak włosy były praktycznie czarne (poziom 1). (ogólnie farbuje 10 lat i małam na głowie wszystkie kolory od platyny przez rude, brązy, czerwienie po czarny) Miałam w życiu 2 dekoloryzacje rozjaśniaczem u fryzjera - moje włosy były bardzo na nie podatne i nie niszczyły się za bardzo.
    Teraz postanowiłam zejść z czarnego na własną rękę i kupiłam dekoloryzator Renee Blanche.
    Mam włosy do pasa, jest ich dużo ale są cienkie. Opakowanie starczyło mi na 2 razy.
    Zmieszam 50ml z tubki 1 i 50ml z tubki 2. Pierwsze wrażenie? SMRÓD jak stara farba taka która pamięta PRL lub trwała.
    Poprosiłam faceta aby nałożył mi dekoloryzator. Uwinął się w 20 minut, włosy zafoliowałam.
    Producent zalecił 20 minut ale ja trzymałam około 35min. Starałam się nie ruszać ani nie chodzić bo zapach był odrażający - zgniłe jaja, dosłownie.
    Po tym czasie poszłam pod prysznic, w wodzie widziałam pigment jednak efekt był mizerny z czarnego koloru uzyskałam bardzo ciemny brąz - po prostu pod światło był brązowy.
    Włosy umyłam 4 razy szamponem. Na koniec wypłukałam włosy w occie jabłkowym (roztwór 4 łyżki na litry wody) Efekt praktycznie niezauważalny. Następnego dnia postanowiłam spróbować drugi raz. Przy nakładaniu mój facet zauważył, że włosy pod spodem które mam zniszczone (część za uchem którą spaliłam sobie suszarką) są bardzo jasne. Resztę włosów mam bardzo zadbane, zdrowe i niskoporowatne. Nasunęła mi się myśl że włosy z kobiet które widziałam w internecie były całkowicie inne niż moje, kręcone, suche, średnio-wysoko porowate więc nie dziwota że łatwo wychodził z nich pigment. Postanowiłam trzymać dekoloryzator dłużej, po nałożeniu mikstury, zafoliowałam włosy i ogrzałam głowę suszarką. Ogólnie trzymałam dekoloryzator na włosach 1,5h i podgrzewałam co 30 minut. Włosy zaczęły jaśnieć dopiero po godzinie. Bałam się trzymać dłużej niż 90 minut ale niesłusznie. Włosy są w takim stanie jak przed dekoloryzacją, nic nie zniszczył ani nie wysuszył.
    No ale zmyłam, znowu umyłam włosy 4 razy, spłukałam płukanką octową i wysuszyłam.
    Włosy na górze zostały rozjaśnione do poziomu 7, dół do poziomu 6. Nierównomiernie. Były jakby pasemka na nich (ale moja naturalne też mają także to może przez to). No i były rudawe. Włosy nie ściemniały, ale szczerze mówiąc spodziewałam się jaśniejszych. Można było to zrobić zapewne i 3 raz ale nie miałam już dekoloryzatora a nie chciałam czekać paru dni na przesyłkę z allegro, więc kupiłam wodę utlenioną 9% i farbę milaton 3d poziom 9. Bo wyczytałam że warto brac jaśniejsze farby niż się chce uzyskać bo po dekoloryzacji może wychodzić ciemniejszy kolor.
    I ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, po spłukaniu włosy wróciły do bardzo ciemnego brązu/czerni.. poza blond odrostem. Także nie polecam. 47zł za dekoloryzator, 10zl farba, 20zł woda utleniona a tak naprawdę muszę użyć rozjaśniacza.

    Używam tego produktu od: 2 dni - 2 dekoloryzacje
    Ilość zużytych opakowań: 1 - 2 dekoloryzacje

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Juuustyna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Taki sobie
  • Napiszę od razu że od 10 lat maluję włosy, z tego od 8 lat na czarno. Na moich włosach gościły zarówno farby profesjonalne jak i drogeryjne w tym Pallete- niestety. Na dekoloryzację zdecydowałam się po tym jak we wszystkich salonach usłyszałam - nie podejmiemy się zadania a w jednym z nich wysraczyła cena... Do rzeczy: wykonałam dekoloryzację 2 razy (pierwszą 1h drugą 1,1 h, na własne ryzyko) włosy u nasad mimo nakładania od dołu tak jak jest zalecane, mega się rozjaśniły totalnie ściągając kolor. Za uszami natomiast pojawił się spalony czerwony wściekły kolor. Preparat nie dał rady ściągnąć farb nakładanych od kilku lat miesiąc w miesiąc. Po całym zabiegu myłam je 3x 10min szamponem z Barwy z pokrzywy (cena 2,99-mega oczyszcza) mimo to rano włoski się troszkę ściemniły- ale byłam na to przygpotowana. Położyłam farbę jasny brąz -Garniera Olia, efekt na górze ekstra, na dole stopniowo od uszu ciemny/bardzo ciemny brąz.

    Plusy:
    -cena
    -nie niszczy włosów (moje po deko były przesuszone ale to wina szamponu) kiedy spłukałam deko przed myciem były bardzo delikatne

    Minusy:
    -dostępność (zamawiałam na allegro)
    -wydajność (zużyłam 1 op. na 2 dekoloryzację pod rząd, nie dotrwałam do 3 - a przydało by się)
    - zapach (no co tu dużo mówić- jak trwała do potęgi 6)

    Polecam dziewczynom które używają jednego koloru i delikatniejszych farb. Do włosów czarnych zaleciłabym dekoloryzacje dwa razy pod rząd przeprowadzoną min. 2 razy w odpowiednim odstępie czasu.


    Używam tego produktu od: 2 dni
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić eemila90 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Godny polecenia
  • chciałam odświeżyć kolor włosów. wybrałam farbę nieco jaśniejszą niż mój naturalny kolor, ale włosy i tak wyszły czarne. postanowiłam uratować sytuacje dekoloryzatorem z renee blanche, który okazał się strzałem w dziesiątke. nie spodziewałam się, że włosy będą po nim superjasne, chodziło generalnie o to, żeby pozbyć się czarnego i wrócić farbowaniem do jasnego brązu. mieszanke podzieliłam na pół - część położyłam wieczorem, część rano.

    - zdjął kolor równomiernie
    - znacznie rozjaśnił włosy
    - włosy były gładkie i miękkie
    - nie ściemniał

    faktycznie, nie pachnie zbyt ładnie, ale dla mnie to nie stanowi problemu, jeśli robi swoje. tak, jak zaleca instrukcja, dekoloryzację wykonywałam pod czepkiem, który należy dokupić samemu.
    włosy po dekoloryzacji były w lepszym stanie niż przed. były miękkie, gładkie, z łatwością się roszczesywały i miały ładny połysk. z upływem dni kolor się nie zmienił. tak, jak zapewnia instrukja mieszanka sciągneła tylko kolor z włosów farbowanych, kilkumilimetrowy odrost został nietknięty.

    zdjęcie po lewej przed, zdjęcie po prawej po.Używam tego produktu od: użyłam razIlość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić olis90 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Na początku byłam zadowolona...
  • Witam!
    Dziś przeprowadziłam dwie dekoloryzacje produktem Renee Blanche. Wcześniej przeczytałam setki recenzji, wypowiedzi, porad aby mieć pewność, że wszystko zrobię ok.
    Co prawda włosy farbowałam najczęściej Castingiem, ale końcówki były farbowane produktami trwałymi, a kilka miesięcy temu dwa razy użyłam Palette - najgorszym bublem, jaki widział świat. Nie muszę mówić, że lata farbowania brązami sprawiły, że moje włosy były prawie czarne a po Palette wręcz przebijały granatową czernią!! W salonie zażyczyli sobie 400zł za dekoloryzację, więc postanowiłam zrobić to sama.

    Mam włosy prawie do pasa. Jedno opakowanie wystarczyło na jedną dekoloryzację, pokryłam dokładnie całe włosy. Trzymałam 20 minut, zgodnie z instrukcją, chociaż moje włosy są dość grube.
    Najważniejsze - zmywanie. Byłam pod prysznicem dobre 15minut. Umyłam pod ciepłą wodą włosy 5 razy - 4 razy Syossem bez silikonów i raz Head&Shoulders. Potem odżywka i na końcu spłukałam włosy wodą z octem jabłkowym.
    Włosy chyba wróciły do naturalnego koloru (chyba, gdyż już zapomniałam po tylu latach, jaki mam naturalny kolor). Ponieważ jednak w połowie długości miałam ciemniejsze prześwity (chyba wtedy, co robiłam Palette) od razu zrobiłam drugą dekooryzację. Po niej kolor się wyrównał.

    Włosy się nie zniszczyły, chociaż w trakcie myć były tępe i szorstkie. Po odżywce i wysuszeniu wyglądają tak, jak przed dekoloryzacją.

    Zapach - spodziewałam się smrodu, ale wcale go tak nie czułam. Fakt, zabieg robiłam przy otwartym balkonie, ale naprawdę nie było to aż tak intensywne, jak dziewczyny tu piszą. Zapach natomiast zostaje na włosach i jak je wącham z bliska to czuć zgniłym jajem

    Na razie nie farbuję, bo podoba mi się otrzymany odcień. Jest to średni brąz wpadający w rudy. W słońcu robi się z tego marchewka. Dam włosom odpocząć i nacieszyć się innym odcieniem, a za tydzień pofarbuję włosy mroźnym mocchachino Castinga. Ewentualnie jakimś ciemnym blondem.

    Podsumowując - produkt spełnił swoje zadanie, nie mam do czego się przyczepić. Jedyna ewentualność, że pociemnieją mi włosy, jak wielu dziewczynom. Wtedy edytuję recenzję. Natomiast myślę, że dobre spłukanie i zamknięcie łusek powinno uchronić włosy przed ciemnieniem.

    Edit: na drugi dzień włosy pociemniały. Nie wróciły do wyjśćiowego koloru, ale z rudego brązu zrobiły się zdecydowanie brązowe. Osobiście nie przeszkadza mi ten odcień, bo jest najbardziej zbliżony do mojego dawnego koloru włosów, ale odejmuję gwiazdkę. Producent powinien dołączyć instrukcję co robić w takich wypadkach i dlaczego tak się dzieje. Po tak długim myciu i spłukiwaniu włosów nie mogło być mowy o jakichś niedociągnięciach z mojej strony

    Zdjęcia:

    1 - przed dekoloryzacją
    2 - po dwóch dekoloryzacjach zrobionych jedna po drugiej
    3- na drugi dzień rano
    4 - na drugi dzień po południu

    Używam tego produktu od: dziśIlość zużytych opakowań: 1 całe opakowanie

    Edit2: po tygodniu postanowiłam zrobić drugą dekoloryzację. Tym razem od razu po niej chciałam położyć jaśniejszą farbę. Dekoloryzacja zdjęła mi kolor, podobnie jak tydzień temu, może nie tak bardzo, gdyż zrobiłam tylko jedną, nie dwie. Tym razem zmywałam włosy szamponem mocno oczyszczającym Renee Blanche. Po wysuszeniu położyłam farbę excellence 8.13 czyli beżowy blond. Farba chyba w ogóle nie złapała. Może trochę wyrównała rudości na pierwszych centymetrach włosów. Efekt: prawie nic się nie zmieniło, a nawet po farbie wydaje mi się, że znów są ciemniejsze Środek włosów ciemniejszy niż reszta (Palette). Dodaję kolejne zdjęcia:

    5 - tak mogłoby zostać, gdyby kolor był równomierny
    6 - widocznie jaśniejsza góra, potem prawie czarny pasek, potem znów jaśniejsze, jednak ciemniejsze od góry
    7 - w oświetleniu łazienkowym (tak jak na zdjęciu 2 po pierwszych dekoloryzacjach)


    Już nie użyję tego produktu, bo za tą cenę oraz czas poświęcony na zabiegi ekeft jest marny. Jedynie spłukał mi odcień granatowej czerni.... Mam nadzieję, że do jutra włosy nie ściemnieją jeszcze, bo wtedy to już w ogóle bez sensu.

    edit: kolor oczywiscie znow pociemnial.... grrrr!

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić dragon_she za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Świetny ale...
  • Moje włosy były najpierw rozjaśniane, później brązowe, na koniec czarne (w ciągu pół roku). W czerni czułam się wyjątkowo dobrze ale blond to jednak mój ulubiony kolor i zamarzyłam sobie by do niego powrócić. Skuszona opiniami włosomaniaczek kupiłam ten produkt.
    Za pierwszym razem włosy przeszły w brąz (grzywka jasna, reszta ciemna). Po umyciu włosów mocno jednak one przyciemniały (choć nie były już czarne). Użyłam dekoloryzatora drugi raz i to był błąd - włosy trochę się zniszczyły a efekt już nie był taki jasny jak za pierwszym razem. Byłam zmuszona nałożyć na to rozjaśniacz co poprawiło kolor ale zupełnei zniszczyło włosy. To było w marcu, dziś włosy są już w o wiele lepszej kondycji (bez ścinania).

    Zalety:
    -Starcza na dwa użycia na długie włosy
    -Działa (z czerni zeszłąm na brąz - u góry jasny, na dole ciemny)
    -Za pierwszym razem nie niszczy włosów - ba, są błyszczące i ładne

    Wady:
    -Po pierwszym myciu włosy ciemnieją (nie do czerni - do ciemniejszego brązu)
    -Użyty za drugim razem niszczy włosy! (w kilkudniowym odstępie)
    -Śmierdzi (co da się znieść podczas dekoloryzacji ale utrzymuje się jeszcze podczas kilku myć na mokrych włosach - kilka dni po zmyciu dekoloryzatora nałożyłam na włosy maskę pod folię i chciałam w tym zasnąć ale smród skutecznie mi na to nie pozwolił - musiałam najpierw wyszuszyć włosy).
    -Trzeba zakupić dodatkowo czepek kosmetyczny i szampon h-zone co jest wymagane w instrukcji

    Na zdjęciach (nie mogę jakoś ustawić ich po kolei):
    Przed dekoloryzacją - 5
    Tuż po dekoloryzacji - 4
    Następnego dnia po dekoloryzacji - 1
    Po drugiej dekoloryzacji - 2
    Po rozjaśnianiu - 3
    Używam tego produktu od: raz
    Ilość zużytych opakowań: 1 cały zestaw

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić AliciaS za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Minimalne działanie
  • Dekoloryzację przeprowadziłam 3 razy, na moje włosy do pasa wystarczyły 2 opakowania.

    Po pierwszej dekoloryzacji efekt minimalny, rozjaśnienie o 2 tony, po 2 i 3 dekoloryzacji prawie nic się już nie zmieniło.

    Ściągałam z naturalnych włosów w kolorze jasny brąz/ciemy blond farbę w kolorze ciemny brąz/czekolada.

    Szału nie ma.
    Jestem mocno zawiedziona, tym bardziej, że preparat wysuszył mi dość mocno włosy.

    Zdjęcie w załączniku po 3 dekoloryzacji.Używam tego produktu od: 3 razyIlość zużytych opakowań: 2 opakowania

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić iskralight za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jest ok
  • U mnie dekoloryzator sie spelnil w pewnej kwestii...mialam wlosy farbowane przez jakies 8 lat na czarny kolor,moj naturalny to mysi blond...nakladalam dekoloryzator 2 razy,gora sie rozjasnila do blondu nizej do rudego a na dole niestety zostal ciemny braz, aby jakos zredukowac kolor nalozylam naturalny blond farby joanna naturia i teraz mam wlosy od gory braz przechodzacy w rudy a dół ciemny brąz. Włosow nie zniszczyl w ogole...wrecz przeciwnie byly zadbane miekkie i lśniące

    Używam tego produktu od: 2 dni
    Ilość zużytych opakowań: 1 duze

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Monicab1992 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Polecam, ruszył nawet palette
  • Naprawdę polecam. Miałam włosy farbowane 4 razy palette ciemny brąz, który wyszedł czarny. Jednak źle się czułam w tak ciemnym kolorze. Poszłam do fyzjerki na zmianę koloru jednak kiedy usłyszała, że to palette to powiedziała że tylko na moją odpowiedzialność może mi zmienić kolor, ale zacznie od pasemek. 1 takie spotkanie około 200zł. Zrezygnowałam, bo nie chciałam pasemek i zniszczenia włosów. Kupiłam ten dekoloryzator i udało się, nie mam czarnych włosów Ruszył nawet palette :P Wrzucam zdjęcie jako dowód

    Używam tego produktu od: 3 dni
    Ilość zużytych opakowań: 1,5

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić Netoslava za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • skuteczny
  • Już od dawna planowałam rozjaśnić swoje włosy, jednak kiedy wybrałam się do kilku salonów fryzjerskich i zaśpiewali mi 3oozł i więcej zdecydowałam się na dekoloryzację w domu. Przez kilka dni czytałam dużo informacji na temat różnych dekoloryzatorów, oglądałam zdjęcia przed i po. W końcu zdecydowałam się na Renee Blanche. Zamówiłam od razu dwa opakowania (mam włosy bardzo gęste długość 45-50cm), bo czułam, że pierwszy zabieg może sobie nie poradzić z farbowanymi przez dwa lata na ciemne brązy włosy. Za pierwszym razem dekoloryztor nałożyła mi moja mama, smród niesamowity.. 30 minut i kolor tylko się ocieplił, na szczęście bez jakichkolwiek zniszczeń. Byłam wkurzona, ale przecież liczyłam się z takim efektem. Kilka dni później cały zabieg powtórzyłam tym razem sama, trzymałam prawię godzinę i z poziomu między 2 a 3(ciemnego brązu) zeszłam do poziomu 5 jasny brąz, który w słońcu był rudy. Na szczęście końcówki były tylko ciut ciemniejsze od reszty włosów, nie rzucało się to tak bardzo w oczy.
    +brak zniszczeń
    +rozjaśnienie o 3 poziomy
    +równomierne pozbycie się sztucznego pigmentu
    +włosy nie ściemniały (do zakończenia zabiegu użyłam odżywki Alterry z granatem do niej wycisnęłam łyżkę cytryny i 4-5 kropli octu)
    -przeokropny smród, który utrzymywał się jeszcze przez kilka myć

    Używam tego produktu od: 2 mies
    Ilość zużytych opakowań: dwa

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić teskja89 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • pieniądze wyrzucone w błoto
  • Nie wiem od czego zależy fakt, że u części osób dekoloryzator spełnił ich oczekiwania a u niektórych nie. Ja jestem mało, że rozczarowana to jeszcze zrozpaczona efektem. Ale od początku.
    Mój naturalny kolor włosów to brąz. Obecnie farbowane na ciemny brąz. W związku z chęcia odmiany postanowiłam je troszke rozjaśnić. I teraz żałuję! Nie widzę ani jednej zalety tego produktu.
    Minusów natomiast jest mnóstwo:

    - śmierdzi jak szambo,

    - wysusza włosy,

    - cena nie adekwatna do jakości,

    - w związku z wodnistą konsystencją źle się nakłada, kapie wszędzie...,

    - zapis, że "usuwa jedynie sztuczny pigment farby" jest mocno przesadzony. Nic nie usuwa. Mało tego, włosy od nasady do połowy były rude a na końcach bordowe. Na tym nie koniec jednak. Na drugi dzień włosy prawie wróciły do stanu sprzed dekoloryzacji.
    Producent pisze, że można nakładać 2-3 krotnie w celu zapewnienia lepszego efektu, czyli...należy kupić 3 opakowania co daje nam ponad 100 zł. Za takie pieniądzę idę do swojej fryzjerki i mało tego, że usunie farbę to jeszcze "wyczaruje" mi taki kolor włosów jaki chcę. Nie wiem co mnie pokusiło, by samej się bawić we fryzjera i to jeszcze tym badziewiem,

    - co gorsza, ten straszny smród utrzymuje się cały czas na włosach. Po kilku myciach jest nadal wyczuwalny, szczególnie właśnie podczas mycia.


    Jedynie chwała mu za to, że nie niszczy włosów. I to jest jego największa i jedyna jak dla mnie zaleta.

    Nie polecam nikomu. Szkoda nerwów i pieniędzy. Używam tego produktu od: raz użyłamIlość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Lenusia za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij