Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Givenchy, Eaudemoiselle (Eau Demoiselle) EDT

  • 4
Powiększ Givenchy, Eaudemoiselle (Eau Demoiselle) EDT

Zgłaszająca osoba: Corii

Eau Demoiselle Givenchy to kwiatowa kompozycja, która dedykowana jest młodej kobiecie. Nuta głowy to przede wszystkim cytrusy (zapach mandarynki i włoskiej cytryny) podkreślone zielono-ziołowym aromatem shiso - japońskiej bazylii.
W sercu kompozycji wyczuwa się esencję tureckiej róży, kwiat Ylang Ylang i kwiatów pomarańczy. Nuta głębi to zapach cedru, ambrette, fasoli tonka i piżma.
Opakowanie przedstawia natomiast historię obrazkową i galerię portretów imitujących dokumentację arystokratycznego rodowodu zapachu.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, cytryna, shiso (japońska bazylia)
nuta serca: turecka róża, ylang ylang, kwiaty pomaranczy
nuta bazy: cedr, amrette, tonka, piżmo

Cena: 260zł / 50ml
/bw/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki

  • Chwalona: 3 raz(y)
  •  
  • cytrynowa landrynka
  • Szukałam dla siebie nowego kwiatowego zapachu, po Jasminori Aqua Allegoria Guerlain... Ale w zestawieniu tych dwóch, niestety Givenchy wypada nędznie... Na mojej skórze pachnie jak najtańsza cytrynowa landrynka, a do tego zapach jest bardzo ulotny, nie czuję go na skórze, ani na ubraniach. Od pierwszej chwili po psiknięciu mdli mnie zapach taniej lemoniady, potem zapach sie ulatnia, robi bardziej kwiatowy...i w momencie kiedy staje sie ciekawszy - przestaje sie go czuc... Moim zdaniem brakuje mu głębi, i esencjonalnego wnętrza, który podtrzymałby reszte nut zapachowych. Dla mnie zbyt cytrusowy, ale nie wyczuwam w nim ani mandarynki, ani bergamotki. Używam go, gdy nie chcę zwracac na siebie uwagi, bo kojarzy mi sie z totalną nijak-oscią ANI CIEKAWY, ANI NOWOCZESNY.

    Używam tego produktu od: 1 rok
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie 50 ml

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić em_ik za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • o taki sobie
  • Niby ladny ,wyczuwam slodkie kwiaty ,troche swiezy po 15min gdy pierwsza faza opadnie. Czasami pachnie bardziej czasami slabo jak ck beauty. Nie wiem od czego to zalezy ,testuje go w sezonie jesienno-zimowym. Mam EdT 4ml made in France. Aplikuje co kilka dni ,o nie tych samych porach,daje mu szanse. Zapach jak zapach, gdzies cos podobnego juz bylo. Trwalosc miedzy 3 a 6 godzin.

    Używam tego produktu od: 3 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: 4ml

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Katefit za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nie znikaj tak prędko...
  • To chyba jedyny typowo kwiatowy zapach na mojej toaletce. Normalnie lubię perfumy cięższe, z ogonem, charakterne, kwiaty same w sobie rzadko mnie pociągały... Od tego zapachu odpychała mnie butelka (uwielbiam piękne flakony a tu...?) oraz reklama (blada, niedożywiona dziewczyna - notabene Gosia Frąckowiak - okutana w ciemną pelerynę). No, nic mi tu nie pasowało a tymczasem nigdy nie mów nigdy. Najpierw przeczytałam artykuł w brytyjskim Glamour, gdzie dziennikarka szuka swego signature scent i staje się nim Eaudemoiselle. Myślę - no, niuchnąć by można... I spróbowałam.

    Z ciekawością przeczytałam nuty zapachowe gdyż na mojej skórze dominuje wyraźnie jedna - róża i to przez duże R. Trwa przez cały czas - najpierw odświeżona zapachem słodkich cytrusów a następnie otulona samą słodyczą (miód?). Jednak nie jest to ulepek - to czysta, mokra róża, dopiero co rozkwitła i jeszcze nie jest przegrzana słońcem, to zapach kwiatu o poranku skąpanym w rosie.

    Mogłabym określić ten zapach jako rześki lecz na pewno nie jako świeży. Tak mógłby pachnieć ogród różany na południu Anglii, niedaleko morza - lecz nie na południu Europy. Jest to jedna z najładniej "zrobionych" róż, jakie było mi dane wąchać - i z chęcią mogę ją nosić. Ten zapach mogłaby reklamować dziewczyna w typie angielskim, jak z kart powieści Jane Austen - nawet widzę tę kampanię w angielskim ogrodzie, wszędzie pełno kwiatów a Ona trzyma różę.

    Niestety, trwałość Eaudemoiselle na mnie jest skandaliczna - trwa jakieś 4 godziny. To nie jest zapach do pracy (ulatnia się), na randkę (zbyt delikatny), na spotkanie (zginie w tłumie). Pasuje mi na samotną przechadzkę np. w parku, gdzie nie będzie musiał walczyć z nawałem innych zapachów lecz rozkwitnie sobie wśród innych zapachów natury.

    Flakonik średni (brak mu ładnego zakończenia) a nakrętka wprost okropna, tandetny plastik. W sumie jest to idealny zapach na pachnienie dla siebie samej w domu. Tylko wciąż nie wiem, co oznaczała czarna peleryna w reklamie.

    Używam tego produktu od: pół roku
    Ilość zużytych opakowań: trochę z 50 ml

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić kasia2d16 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie mój ci on!
  • Pseudo-świeży, bardzo kwiatowy zapach z różą i ylang-ylangiem w roli głownej. W klimacie zapachów Agenta Provocateur, czyli zupełnie nie moja bajka. troszkę staroświecki. Idealny dla eleganckich kobiet po 50 rż.
    Reklama dla mnie troszkę myląca
    Trwałość - 3-6 h
    Projekcja - raczej bliskokskórny.
    Troszkę w stylu Lovely SJP

    Używam tego produktu od: listopad 2012
    Ilość zużytych opakowań: odlewka 5 ml

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić studentkaAM za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • może być
  • nie wiem czy mam ochote na pełnowymiarowy flakonik. zapach ładny, dość trwały (ok.5-6h wyczuwalny)... niby nie ma się do czego przyczepić. problem w tym, że przymula. nie jest przesłodzony, nie jest też tak naprawdę ciężki, ale przytłacza. nie czuje w nim żadnej cytryny czy mandarynki, nic lekkiego, aż zdziwiłam się patrząc na nuty zapachowe... za to wyczuwalna jest róża w odsłonie, która chyba niekoniecznie przypadła mi do gustu do pary z ylang-ylang, które chyba właśnie mnie przymula.

    byc może w przyszłości zrobię następne podejście, bo obecnie nie potrafię nosić tego zapachu.

    Używam tego produktu od: kilku tygodni, od czasu do czasu
    Ilość zużytych opakowań: odlewka 4ml

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Michiru za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • swietna recenzja
  • Tez mialam na poczatku wrazenie ze to zapach nie dla mnie... ale, mylilam sie

    Dlugo szukalam swojego zapachu, swiezego, a jednoczesnie trwalego i glebokiego...

    Myslalam ze Aqua di Gioa to moj typ, ale Eaudemoiselle wygraly z Armanim.

    Ten zapach jest zdecydowanie dla mnie, mam 28 lat, wiem czego chce w zyciu i probuje to osiagnac. Nie jestem elegantka, ale lubie dobre tkaniny i kosmetyki. Lubie tez jeansy i ten zapach pasuje do jeansow, ale nie do bluzy!




    Używam tego produktu od: psikniecie w drogerii, mam zamiar dzis kupic!
    Ilość zużytych opakowań: na razie chce kupic

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Betsku za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Idealny dla młodych fashionistek.
  • Na początku zaznaczę, że jestem młoda, mam mniej niż 20 lat i być może dlatego kupiłam ten zapach, który był przypisywany głównie młodym dziewczynom.

    Nie myliłam się, jest idealny dla młodych. Ale przy tym nie traci swoich walorów jakim jest klasyka, ponadczasowość. Wyśmienita mieszanka orzeźwiających, budzących, świeżych cząstek i "staroci",historii, klasyki. Gdyby perfumy zawierały w sobie tylko mieszankę owoców, cytrusów byłyby bardzo przeciętne. Ich geniusz polega na niebanalnych duetach przeróżnych esencji. To sprawia, że perfumy nie tylko pozwalają się czuć jak na swój wiek, nie przytłaczają młodej, ale pozwalają klientkom wejść w w sferę klasyki, kobiecości, nie tracąc też delikatności i niewinności. Jednym zdaniem te perfumy są definicją młodego, wysublimowanego i wyrafinowanego piękna prosto z XVIII-wiecznej Francji

    Używam tego produktu od: rok
    Ilość zużytych opakowań: 1/100 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić fashionfans za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Współczesna arystokracja.
  • Używam - gdy damą chcę być !

    Eaudemoiselle to bardzo zobowiazujący zapach, który niesie ze sobą coś wiecej, niż tylko zapachowe doznania.

    To zapach, który każe zatrzymać się na chwile, wczuć w niego, zastanowić, pozowolić mu przenieść się w inną epokę, wymiar.

    Kobieta pachnąca Eaudemoiselle to kobieta piekna, subtelna, zmysłowa, ale przede wszytskim - niezmiernie tajemnicza. Znaczący uśmiech, porozumiewawcze spojrzenie, pozornie zwykłe skonienie głową - wytrawny obserwator spostrzeże, że ta kobieta nie jest oczywista. Ona kryje jakąś tajemnice. Podąża wzrokiem za jej ruchami, bo chciałby wiedzieć..zrozumieć..
    Intrygująca, pełna niedopowiedzeń.
    Tak pachnie tajemnica..!

    To kobieta młoda, zalotna ale i dumna, posiadająca idealne maniery wprost z arystorkarycznego dworu. Onieśmiela!!

    Sukienieki, subtelne kroje, wyszukane tkaniny, koronki, przeźroczystości, perły. Wszytsko ze smakiem i umiarem. - W jej stroju czuć ducha epoki.

    To szlachetny zapach.
    Staroświecki, ale jakże pięknie osadzony w dniu dzisiejszym.
    Retro z duchem nowoczesności - tak!
    Elegancki, zalotny i mistyczny.
    Świetlisty.

    Otwarcie cytrusowe, ale! nic ze świeżakowatych cytrusów, to cytrusy w stylu retro - kto powącha ten zrozumie - które nadają zapachowi lekkości, świeżości i młodzieńczości.
    Następnie delikatna słodzycz róż, stonowana goryczką ylang-ylangu i zadziorność kwiatu pomarańczy - robi się bardziej cieło, dystyngowanie, kwiatowo. Jest interesująco!
    Szlachetności dodają nuty bazy - aromat cedru, piżma, bobu tonka.
    Poprostu pięknie!

    Uwielbiam.
    Zapach, który opowiada jakąś historie.
    Jakiż to kunszt, stworzyć taki zapach, który potrafi ukraść myśli, zwrócić uwagę, pobudzić falę skojarzeń -zaintrygować.
    Givenchy - gratulacje!

    Trawłość dobra.
    Trzyma się blisko skóry, żałuję że nie ma ogona.

    Używam tego produktu od: ..
    Ilość zużytych opakowań: 1x50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 5 pochwał. Chcesz pochwalić MissPearl za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Cytrusy na tle jaśminowej herbaty z miodem
  • Skład nutowy wyraźnie rzecze, że na początek dostanę cytrusy - no dobra, chyba mogę się zgodzić. Nie jest to wersja popularnej cytryny w wersji odświeżacza do powietrza, więc chwała mu za to. Taka cytrusowość jest ładna i dla mnie do przejścia.

    (Skoro zaczyna się tak rześko i cytrusowo, to co mnie tak esencjonalnie poddusza chwilę potem? Czyżby to był jaśmin, którego nie ma w składzie?)

    Esencjonalność: tak, tu właśnie czuję herbatę jaśminową (podobna jest w Scarlett Cacharel i Covet Pure Bloom SJP), ale zaprawioną miodem z cytryną. Ten miód daje wrażenie ciężkości i lekko przykurza odbiór całego zapachu. Zapach traci świetlistość i rześkość, chyba, że tak właśnie ma być.

    Zapach kwiatowy- ok, i to nie jakoś strasznie kwiatkowo-sratkowy, wręcz przeciwnie - kwiaty-kwiaciochy, takie z charakterem a nie z charakterkiem.

    To nie są kwiatki sratki dla każdego, kto lubi miłe wonie lub kto lubi kwiatki. Wydaje mi się, że zapach nie jest najłatwiejszy do przyswojenia, ale ja nie przepadam za kwiatami w ogóle, więc mogę się nie znać

    Trwałość jest bardzo dobra, zapach trwa i trwa i nie ma zamiaru kapitulować.

    A buteleczkę to ma ładną.



    Używam tego produktu od: jakiegoś czasu
    Ilość zużytych opakowań: odlewka 5 ml

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Twitter za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • spodoba się fankom coco m.
  • Ja się wypowiem wyłącznie po przetestowaniu zapachu. Byłam strasznie ciekawa, jako że Givenchy ogolnie potrafi wyprodukować niepowtarzalne zapachy, a poza tym zapach jakoś ostatnio bardzo popularny na wizażu.
    Z moich typów mogę powiedzieć, że lubię coco m., chance i to jest zapach z tej grupy. Bardzo wytrawny, świeży, mocno kwiatowy - jest róża i ylang ylang, a mi pachnie jaśminem, ogólnie białymi kwiatami. Z początku bardzo rześki, po chwili się ociepla, otula.
    Zapach do eleganckiej kreacji i biżuterii. to nie jest zapach do jeansów. Powinien się spodobać fankom coco m., chociaż mnie jednak po czasie zaczął drażnić, nie wiem, co tam jest, chyba róże - jak dla mnie zbyt intensywne i męczące. najwidoczniej nie współgrają z moją skórą. Ogólnie jak dla mnie - zapach powtarzalny i chyba już coś takiego wąchałam. najgorsze, że mam wrażenie, że dużo perfum wąchałam, które pachniały podobnie, a więc, przepraszam, ale nijako.

    Używam tego produktu od: jedynie testy
    Ilość zużytych opakowań: zero

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Layla79 za czytelną i pomocną recenzję?


-gggg-
Zamknij