Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Diaderma, Karotten-Ol (Olejek marchewkowy)

  • 13
Powiększ Diaderma, Karotten-Ol (Olejek marchewkowy)

Zgłaszająca osoba: Anyzkowa

Olejek marchewkowy dzięki wysokiej zawartości beta-karotenu poprawia koloryt cery, nadaje ciemniejszą karnację. Pogłębia i utrwala opaleniznę. W naturalny sposób zwiększa wydzielanie pigmentu, nadając skórze ciepły, złocisty odcień. Chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV oraz neutralizuje wolne rodniki. Redukuje zmarszczki, zapobiega ich powstawaniu. Intensywnie odżywia, nawilża i natłuszcza skórę.
Szczególnie polecany jest dla skóry zmęczonej i wysuszonej kąpielą, opalaniem czy sauną. Olejek marchewkowy jest niezwykle wydajny. Wystarczy nanieść i rozprowadzić kilka kropli na czystej, lekko wilgotnej skórze. Przeznaczony jest do codziennego stosowania na twarz, szyję i dekolt. Nie ma przeciwwskazań do stosowania go jako olejek do masażu. Długotrwałe stosowanie regeneruje skórę, dając jej świeży i atrakcyjny wygląd.

Skład: Olea Europea (Olive) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower Oil), Archis Hypogea (Peanat) Oil, Zea Mays (Corn) Germ Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycine Soja (Soy-bean) Oil, Daucus Carota (Carrot) Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Extract, Salvia Officinalis (Sage) Extract, Ledum Palustre (Labrador Tea) Extract, Benzyl Benzoate, Cinnamyl Alcohol, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Cena: 25zł / 30ml
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Marchewkowe pole, złotawa skóra
  • Dopiero czytając wcześniejsze recenzje tego olejku zauważyłam, że został on zakwalifikowany do działu kosmetyków brązujących. W pierwszej chwili pomyślałam, że dosyć to dziwne - po kilkuminutowym zastanowieniu uważam jednak, że trafnie.
    Bo na moją skórę olejek marchewkowy Diadermy działa brązująco. Nie jest to wprawdzie żadna czekolada jak ze śródziemnomorskich plaż; ba, nie jest to nawet efekt samoopalacza - ale tego chyba nikt rozsądny nie oczekuje. Wymieszany z balsamem do ciała w proporcjach: spora kropla olejku na porcję balsamu wystarczającą do wysmarowania jednego uda (obrazowo, wiem, ale nie jestem w stanie ocenić wielkości czy gramatury tego drugiego składnika) pozwala mi na osiągnięcie subtelnego przyciemnienia skóry z przyjemną dla oka złotawą poświatą. W zestawie otrzymuję też lekkie natłuszczenie skóry, co zimą jest efektem bardzo pożądanym. Przy kolejnych aplikacjach olejkowo-balsamowej mikstury brązik staje się nieco głębszy, ale, jak już wspomniałam, nie ma szans, by dojść do poziomu odcienia hebanu.

    Olejek stosuję również na twarz - na dwa sposoby:
    - w wersji na noc nakładam kroplę olejku na zwilżoną skórę, wykonuję kilkuminutowy masaż, po czym idę spać - rano skóra jest spulchniona, jakby napita wilgocią, gładka i promienna;
    - w wersji na dzień mieszam kroplę olejku z kremem do twarzy i nanoszę - skóra nabiera zdrowego, wyrównanego kolorytu, do pełni makijażowego szczęścia wystarczy jej odrobina pudru sypkiego lub w kamieniu, podkład staje się zbędny.
    Pogorszenia cery nie zauważyłam. Poprawę nastroju natomiast - jak najbardziej.

    Żeby jednak nie było zbyt różowo-marchewkowo, wspomnieć muszę o kilku słabszych momentach olejku - sprawach drugorzędnych wprawdzie, ale obecnych.
    Po pierwsze, olejek nie pachnie ładnie. Mój mąż twierdzi wręcz, że śmierdzi - jak dziadkowa woda po goleniu.
    Po drugie, buteleczka ma raczej przedpotopową formę, pozbawioną jakiegokolwiek dozownika, wobec czego nadmiar ścieka po szyjce w dół, na podłoże (a daleko nie ma) i zostawia plamy.
    Na dostępność narzekać nie będę, bo na Allegro jest tego w bród. Tam też planuję nabyć drugą buteleczkę.


    Używam tego produktu od: niemal roku
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić missmarta za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • polecam
  • Nie zauważyłam po nim jakiegoś efektu brązującego, ale może to przez to, że używam go tylko na noc i w sumie to nawet dobrze mama kupiła mi ten olejek w Niemczech, poleciła go jej koleżanka, która ma trądzik, ale równocześnie przesuszoną skórę (nie zapycha). Ja trądzik już wyleczyłam, ale skóra jest dość sucha i ten olejek świetnie ją nawilża, pozostawia miękką i gładką, dobrze się wchłania, jest magaa wydajny, pachnie trochę babcinymi kosmetykami , ale można się przyzwyczaić. Jedyny minus to brak pompki.
    Polecam, fajna alternatywa dla kremu

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Taja_007 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • REWELACJA
  • Od zawsze mam problemy z cerą, wągry, podskórne gule, etc przetestowałam setki kosmetyków do twarzy z większym lub mniejszym powodzeniem, przyzwyczaiłam się już do myśli, że tak musi być. Niestety po urodzeniu dziecka zmiany na twarzy się nasiliły, ponieważ karmiłam piersią bałam się używać silnych preparatów, zauważyłam, że w Niemczech dużym powodzeniem cieszy się ten olejek, spróbowałam i ...olśnienie, nie twierdzę, że wszystko znikło, ale wstaję rano i buzia jakaś taka gładka, promienna a wągry mniej widoczne, nie wiem kto umieścił go w kategorii kosmetyków brązujących bo na pewno tego nie robi.Ja używam go na noc razem z wodą termalną, to działa,nigdy nie miałam tak jednolitej,gładkiej buzi

    Używam tego produktu od: pół roku
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić calvart1 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nic niezwykłego
  • Olejek nabyłam pod wpływem znakomitych opinii tu oraz peanów wygłaszanych pod jego adresem przez moją zaprzyjaźnioną maniaczkę kosmetyczno-pielęgnacyjną.
    Używałam go na noc i po ok. 10 dniach okazało się że jest za lekki, nie nawilża i nie natłuszcza wystarczająco mojej skóry, stosunkowo szybko się wchłania W efekcie muszę go używać pod krem nawilżający.

    Plusy :

    - dostępność (większość aptek)
    - zapach (pudrowy)
    - wydajność

    Minusy:

    - nie radzi sobie z wymagającą dużego nawilżenia skórą
    - mało poręczne opakowanie (w tego typu produktach najlepiej sprawdzają się zakrętki z pipetką.



    Używam tego produktu od: 45 dni
    Ilość zużytych opakowań: jedno w 3/4

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Tynka81 za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 2 raz(y)
  •  
  • To nie opala ;-)
  • Kupiłam preparat, bo myślałam, że skoro jest to olejek karotenowy, to wpłynie wybitnie na moją opaleniznę.
    No cóż... ;-)

    Tuż po aplikacji - skóra miała nieco inny koloryt (więc działa). Czy polepsza opalanie? Wg mnie nie...
    Pięknie pachnie. Doskonały dla mojej skóry.

    Ale - bardzo szybko się zużył... W 2 tygodnie. Przy tej cenie to nieekonomiczne rozwiązanie.

    W prezencie - chętnie przyjmę ;-) Sama już nie kupię :P

    Używam tego produktu od: 2 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić cotti za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Marchew gdzieś tam jest...
  • Kupiłam zachwycona recenzją na jakimś blogu że niby och, ach i ogólnie wow. No niestety.
    -skład naturalny, ale tytułowa marchew daleko w składzie
    -osioł chyba tłumaczył z niemieckiego bo ja nie wiem, gdzie on znalazł, ze ten olejek jest samoopalający-owszem nadaje minimalnie złotawy odcień skóry ale na jakieś 20 minut potem dalej bladość na mym licu
    -olejek jest tak tempy, ze nie da rady nałożyć go na suchą skórę twarzy więc jak ktoś ma sporo czasu i chęć na celebrację to ja polecam, bo mi się nie chce
    -dzialanie-olejki na twarz stosuję czwarty rok i generalnie są lepsze i są gorsze, a ten jest obojętny. Ani nie nawilża ani nie odzywia wlaściwie nie zauważyłam żeby cokolwiek robil
    -kiepsko pachnie
    -końcowkę wylałam na wlosy i zaolejowałam-wlosy solidarnie ze skórą go nie lubią
    Nie polecam

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić danusiaes za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • na bogato
  • Skoro się już przełamałam i stosuje olejki na mieszaną, przetłuszczającą się skórę - Diadermę musiałam wypróbować
    Używam go i na noc i na dzień, co kilka dni - w zależności od potrzeb mojej cery (na noc - stosuje solo; na dzień - pod obowiązkowy filtr).
    Olejek zamknięty w szklanej buteleczce o pojemności 30 ml zawierający pełno olejów i ekstraktów roślinnych/ziołowych. Kolor... złotawo-pomarańczowy. Zapach... intensywny (jednego dnia go lubię, innego - mniej).
    Nie jest bardzo gęsty, łatwo się rozprowadza na skórze (nakładam na skórę zwilżoną wodą różaną). Szybko się wchłania pozostawiając skórę wyraźnie nawilżoną, wygładzoną, uspokojoną. Twarz jest taka "sprężysta".
    Olejek pod żadnym pozorem nie wpływa na szybsze przetłuszczanie skóry w ciągu dnia.
    Nie zapycha.
    Nadaje b.lekki koloryt - ale to tylko w czasie jego korzystania - nie ma zatem mowy o żadnym "brązowieniu" skóry. To raczej działanie ożywiające koloryt, a nie trwała zmiana zabarwienia skóry.
    Bardzo lubię go stosować, ale... muszę się przyczepić :
    *zapach rzeczywiście zbyt intensywny, czasem mnie drażni tak, że muszę użyć czegoś innego
    * opakowanie - niepraktyczny duży otwór w butelce (zawsze wylewa mi się za dużo olejku) + moim zdaniem olejki powinni mieszkać w buteleczkach z ciemnego szkła.
    Mimo tych "wad" to naprawdę fajny olejek - nawet dla dziewczyn z cerą mieszaną/przetłuszczającą się.
    Używam tego produktu od: ponad miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić redniczka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie dla mnie.
  • Diadermę poleciła mi moja mama. Przyznam, że po takiej "reklamie" oczekiwałam niemal cudów. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po ok. 2 tygodniach stosowania na noc, olejek strasznie wysuszył mi skórę. Do tej pory zastanawiam się jak to możliwe? Po nałożeniu olejku czułam, że skóra jest lekko ściągnięta a rano nie wydawała mi się jakoś specjalnie nawilżona (mam cerę mieszaną).
    Teraz zdarza mi się smarować tym olejkiem od czasu do czasu, ale zawsze aplikuję na twarz dodatkowo krem nawilżający. Taki duet jest do przeżycia.

    + dobry skład
    + wydajny

    - strasznie wysusza!
    - jest dość drogi
    - ciężko dostępny
    - nieprzyjemny zapach

    Używam tego produktu od: kilku miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Martan19 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nigdy nie sądziłam, że polubię olejek do twarzy
  • Mimo tego, że walkę z trądzikiem mam już dawno za sobą, a moja skóra jest teraz bardziej przesuszona i zmęczona niż tłusta czy mieszana - stosowanie oleju na twarz wciąż wywołuje u mnie emocje ambiwalentne.

    Niby skład widzę, że fajny, i powinien mi pomóc na szarość zimy, ale to w końcu olej, nie? Tłuste, zapychające i takie oleiste No ale raz kozie śmierć, najwyżej zużyję na włosy, pomyślałam w sklepie zielarskim na Rakowieckiej (cena: 35 zł) i nabyłam.

    Olejek ma wesoły, rdzawy kolor, miły zapach (coś jak słodka, aldehydowa woda kolońska) i gęstą, lekko silikonową konsystencję. Od razu po nałożeniu skora jest lekko żółta, ale po wtarciu kolor znika.

    Nakładam go co kilka dni na noc i tak:
    - skóra jest miękka i nawilżona, taka trochę gąbczasta, rano makijaż dobrze się rozprowadza na takiej skórze,
    - podrażnienia są podleczone (np. rozdrapane pryszczyki lub zdarta skora na nosie po katarze),
    - wygładza mnie, skora jest miła w dotyku,
    - worki pod oczami są zmniejszone,
    - nie zapchał mnie i nie przetłuścił mnie,
    - wchłania się prawie do matu,
    - poprawy kolorytu skóry nie zanotowałam.

    Ogólnie olejek jest bardzo miły. Niby szału nie robi u mnie, a i kremy o podobnym i lepszym działaniu mam na składzie, ale miło się go używa. Jest znakomity dla tych, którzy chcą oswoić olejki na twarz, a nie mają śmiałości. Ten na pewno nie zrobi krzywdy.

    Nie wiem, czy kupię go ponownie, bo się rozbestwiłam i teraz zamierzam wypróbować inne olejki. Ale ogólnie bardzo polecam.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić szugarbejb za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • O rety 2....
  • Olejki wszelakie to moja wielka miłość. Lubię tłuściochy, gęstej, mniej lub bardziej, olejki z pojedynczych składników i te komponowane. Wszystkie

    No to przecież i marchewkowy musiałam spróbować

    Traf chciał, że udało mi się go wynegocjować na wymiance. To było jakiś czas temu a teraz, pomimo, że mam go jeszcze sporo, mam również nowy, w nowym opakowaniu.

    Czy ja go lubię? O rety.....

    Na olejek skusiłam się nie tylko dlatego, że chciałam go poznać (bo mnie ta marchew w składzie zastanawiała), ale szukałam tez alternatywy dla olejku KAE. Zakochałam się w nim, ale cena 15ml była bandycka: 180zł. Bandycka tym bardziej, że olejek na miesiąc wystarczy... jak się używa oszczędnie.

    No i padło na Diadermę.

    I jest super

    Oprócz składu, w którym nie znalazłam jakiś paskudztw, sam olejek jest czymś w sumie bardzo ciekawym: ma niby przedłużać opaleniznę, poprawiać koloryt skóry.

    No i faktycznie tak się dzieje, przy czym nie można nazwać go samoopalaczem. Olejek poprawia koloryt, lekko brązowi, ale to nie jest równoznaczne z opalenizną.
    Ale nie po to go kupiłam.

    Olejek przede wszystkim pięknie odżywia i rozświetla skórę. Doskonale współgra z kwasem hialuronowym, na którym większość moich kremów się waży lub wałkuje. Dlatego też często używam olejku pod makijaż. Owszem, trzeba dłużej odczekać, żeby się wchłonął, ale jeśli ma się czas to warto. Makijaż trzyma się dłużej, a skóra jest mocno "podpompowana". W sensie, wszystko co chcemy jest wypchnięte na zewnątrz: bruzdy, zmarszczki, te od suchości i te od śmiania się. Olejek również wygładza i to mocno, bo wszelkie nierówności znikają magicznie.

    Stosuję olejek na zmianę z kremem, w zależności na co mam ochotę. Uwielbiam oba, działają bardzo podobnie, mają jedynie inne konsystencje.

    Stosowałam również olejek na wysuszone usta i choć wolę konsystencje masełkowe, to jednak sprawdził się i ładnie zagoił suche skórki.

    Ach!
    Jeszcze zapach i opakowanie.
    Buteleczka szklana, mała, zgrabna, nie ma dziurki tylko od razu wylot, więc trzeba uważać, żeby nie przesadzić. Lepiej przyłożyć palec do otworu i nanosić małymi kropelkami. Wtedy na pewno nie wylejemy więcej niż trzeba.
    Zapach... Z początku mi się nie podobał, przypominał....kocie...siuśki. Ale ponieważ ja jestem zwichrowana na tym punkcie, bo mając dwa koty w domu jestem zwyczajnie przeczulona na tym punkcie i wyczuwam ten zapach nawet tam gdzie go nie ma, to należy wziąć poprawkę. Teraz, kiedy wącham olejek, wydaje mi się najmilszym zapachem i nie wiem, jak mogłam wyczuwać w nim kocie wonie

    Olejek jest śmiesznie tani: w Niemczech kosztuje ok 4 euro, w promocji nawet poniżej 3 euro. Na aukcjach jest dwa razy droższy, nie wiedzieć czemu. Tak samo zresztą jak krem.

    Na dwóch opakowaniach się nie skończy. Będą kolejne.
    Latem może taki olejek być na co dzień za ciężki, ale na pewno uratuje skórę po opalaniu.
    Do tego dla mnie cena ma znaczenie. Ja wiem, że teraz jest moda na eko, certyfikaty itp, ale to nie znaczy, że trzeba narzucać zbójeckie ceny.
    Dlatego też ten olejek będzie u mnie wysoko w zestawieniu, bo nie tylko działa, ale zwyczajnie jest tani.

    Pół gwiazdki za dostępność - co to za pomysł, żeby w niemieckich Rossmanach był a u nas nie?

    No to idę się zaimpregnować

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić Dragonblood za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Rewelacja
  • To jest mój ulubiony kosmetyk. Stosuję go od pół roku, miałam bardzo bladą twarz, nie umalowana w pełni wyglądałam jakbym była na coś chora. A jak jest teraz:
    Plusy:
    -poprawił mi sie kolor skóry, nadal mam jasną,(napewno nie można go nazwać samoopalaczem), ale o wiele zdrowszą z wyglądu do takiego stopnia, że przestałam używać pudrów i fluidów
    - poprawił mi się stan skóry, miałam skórę tłustą i skłonną do wyprysków, a teraz widzę znaczna poprawę jeżeli chodzi o "niespodzianki" i świecenie

    Stosuję go rano i wieczorem

    Minusy:
    - brak !

    Używam tego produktu od: 6 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: Jestem w trakcie pierwszego opakowania

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić natalie870 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Uwielbiam!
  • Bardzo lubię olejki, cenię sobie naturalne skladniki.
    Karotenowy olejek daje początkowo złudny efekt zabrązowienia skóry. Jednak świetnie nawilża, wygładza linie na czole, nie zapycha porów, koi podrażnienia.
    Olejek dodaję czasem do żelu do mycia pod prysznic i balsamu do ciała, daje w ten sposób rewelacyjne efekty !

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić socialite za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • lepszy od Clarinsa
  • Otóż miałam okazję potestowac sobie swego czasu olejek do buźki kultowej firmy CLARINS... i muszę przyznać, że jest o niebo gorszy od karotenowego DIADERMY

    Oczywiście nie należy wierzyć w jego cudowne brązujące działanie Jeżeli obłożymy się na policzkach burakami to też uzyskamy piękny, napigmentowany, czysty kolor

    Do rzeczy:
    * stosunkowo względna zaleta, ale ja uwielbiam jego zapach
    *ładnie nawilża i troszkę nawet działa regulująco na moja kapryśną mieszaną cerę
    *u mnie wchłania się do matu
    *działa przeciwzapalnie-koi też moje "ukochane" naczynka
    *nie zatyka porów
    *wbrew pozorom całkiem poręczna butelka
    *stosunkowo niska cena-zapłaciłam w Cefarmie (apteka) ok 32 zł
    *wymieszany z masłem SHEA tworzy fajniutki, odżywczy krem
    *użyty na dzień nie przetłuszcza mojej cery
    *baaardzo wydajny

    kilka wad? :/
    - myślę, że dostępność
    -może brudzić niestety

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić fochmaster za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • uwielbiam
  • Kusił mnie ten olejek już w zeszłe wakacje, teraz żałyję, że mu się tak długo opierałam.
    Dla mnie jest idealny, nałożony wieczorem świetnie odżywia skórę, rano wstaje się z cerą iście wakacyjną, rzeczywiście efekt oplenizny znika po kontakcie z wodą, ale takie zdrowe glow zostaje Robię nim takie kuracje raz na tydzień, a w pozostałe dni smaruję nim czoło, gdzie mam zmarszki i radzi sobie z nimi bardzo dobrze, rano są wyprasowane a skóra napięta.

    Opakowanie jest poręczne, butelka tylko powinna być ciemna:/ Jest niezmiernie wydajny, zapach dość silny pudrowy, po nałożeniu na twarz przyjemnie odprężający.

    Moje aktualne kwc wśród olejków wakacyjnych, a myślę, że nawet bardziej przydatny będzie zimą.

    Używam tego produktu od: 3 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: Mniej niż połowa pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić nobrit za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • tak, ale jako dodatek do innych olejów
  • olejek świetnie pachnie, choć ten zapach mocno pudrowy może się nie podobać
    szybko się wchłania
    nie podrażnia za bardzo, ale ja mam wyjątkowo wrażliwa skórę
    nadaje ładny kolor do.... następnego mycia
    Ale po kilku godzinach gdy nakładałam tylko go - miałam odczucie ściągania skóry
    razem np z alterra jest ok. Do kupienia np w aptekach doz.

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Ania27 12 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jest ok.
  • PLUSY:
    - olejek nawilża oraz odżywia skórę i delikatnie nadaje koloryt
    - podkreśla opaleniznę
    - jest bardzo wydajny

    MINUSY:
    - dziwny zapach ; jak babcine perfumy
    - cena

    Używam tego produktu od: niedawna
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić patimayoness za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • KWC za skład!
  • Olejek-geniusz.
    Dotychczas uzywałam w połaczeniu z balsamem do ciała do nawilzenia skory-swietnie sie spisywal.
    Ale od kiedy zostałam maniaczką włosowa i przyjrzałam sie składowi zastanawiam sie co by go do olejowania włosów nie zuzyc...

    Oczywiscie nie w duzej ilosci ale jako np. łyzeczke do oleju bazowego, np, kokosowego czy lnianego.
    Jestem blondynka wiec boje sie dac wieksza ilosc zeby nie zabarwił włosów gdyz kolor i olejki w nim zawarte maja własciwosci przyciemniajace.
    Na pewno dobrze spisałby sie u rudzielców

    Skład jest przecudny;

    oleje;

    Olea Europea Oil - oliwa z oliwek
    Prunus Amygdalus Dulcis - słodkie migdały
    Carthamus Tinctorius - krokosz barwierski
    Archis Hypogea Oil- orzech arachidowy
    Zea Mays Germ Oil - ziarna kukurydzy
    Persea Gratissima Oil - avocado
    Glycine Soja Oil - soja

    ekstrakty ziołowe/roślinne;

    Daucus Carota Extract - marchew zwyczajna
    Arnica Montana Extract- arnika górska
    Hamamelis Virginiana - oczar wirginijski
    Chamomilla Recutita Extract - rumianek
    Salvia Officinalis Extract - szałwia lekarska
    Ledum Palustre Extract- dziki rozmaryn


    Używam tego produktu od: na ciało- pol roku
    Ilość zużytych opakowań: 1/2

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić marshmallows za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Na zimę troche za delikatny
  • Kupiłam w celu ochrony mojej buzi przed tym strasznym mroziskiem . Ostatnio moja skóra stała sie przesuszona wiec pomyslałam ze bedzie idealnym rozwiązaniem dla mnie .

    PLUSY
    -baaaaaaaaaaardzo wydajny (uzywam od miesiąca na noc a prawie nie widac ze cos ubylo)
    -szybko sie wchłania prawie do matu
    -skora po jego użyciu jest miekka
    -przez chwile nadaje ładny cieply odcien skórze


    MINUSY
    -bardzo trudno go dostać
    -nie natłuszcza skóry używam go od miesiąca razem z innym kremem (odziwo wersja rich) a jak rano wstaje nadal widze suchą skóre
    -brzydko pachnie jak jakies tanie ruskie perfumy

    mysle ze starczy mi na conajmniej pól roku, ciekawa jestem jak sprawdzi sie w lecie. Jest tak wydajny ze pewnie juz wiecej go nie kupie

    Używam tego produktu od: poczatku tego roku
    Ilość zużytych opakowań: troszeczke z 1

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Moringa za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • Genialny
  • Mój KWC - cudownie nawilża i natłuszcza moją wrażliwą cerę, nadając delikatny odcień.
    \n
    \nUżywam na noc i na dzień (również pod makijaż).
    \n
    \nŚwietny skład, dobra cena, genialne rezultaty. Dla mnie ten olejek nie ma wad. Stosuję od bardzo dawna z przerwami na próby znalezienia czegoś lepszego, jak dotąd nieudane.
    \n

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić aeg za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Świetny produkt za niewygórowaną jak dla mnie cenę
  • Witam. Jestem posiadaczka skóry suchej. Pilnie śledzac recenzje kosmetykow trafiłam na Diaderme i stwierdziłam, że moze warto spróbować, tym bardziej że lubie testować nowe kosmetyki, szczegolnie jesli dzieki temu mogę odnaleść swój kosmetyczny ideał. Dodatkowo ostatnio zaczełam interesować wykorzystaniem różnych olejków w kosmetologii.
    Olejek z Diadermy kupiłam w nimieckim Rossmannie za 3,50 e, czyli przeliczajac na złotowki za mniejsze pieniadze niz moza go kupic w Polsce. Wiem, ze w Polsce jest takze dosc duzy problem z dostepem tego produktu. Jednak sprawdziłam w sieci i na allegro jego cena wacha sie w granicach 30 złotych, oczywiscie zazwyczaj musimy doliczyc do tego takze pieniadze za przesyłkę. Myslę jednak ze nawet za te ponad 30 złotych olejek jest wart wypróbowania. Mysle, ze szczegolnie włascicielki skory takiej jak moja beda bardzo zadowolone i pozostana mu wierne na dluzej.

    Jaki jest ten olejek i jak go aplikuje.
    Olejek nakladam na oczyszczona skore twarzy. Ja lekko zwilzam moja skore niegazowana woda mineralna lub woda przegotowana a nastepnie delikatnie wmasowuje olejek. Robie to raz lub dwa razy dziennie. Olejek zmiekcza i nawilza moja skore, powoduje ze jest ona promienna. Nawet po uzyciu kremu mialam nieraz po kilku godzinach uczucie lekkiego sciagniecia skory, natomiast od kiedy uzywam tego olejku ten problem zniknał. Jesli chodzi o barwienie skory, to ten olejek jak dla mnie nie barwi jej, ale jak ktos slusznie zauwazyl nie ma tez takiego zadania. Na moim opakowaniu Diadermy jest wyraznie napisane, ze olejek jest olejkiem pielegnacyjnym do twarzy, a nie samoopalajacym.
    Jesli chodzi o zapach kosmetyku to jest on dosc intensywny powiedzmy ziolowy. Wielu osobom na pewno nie bedzie sie podobał. Mi jest obojetny, dla mnie wazniejsze jest działanie kosmetyku niz jego zapach. Ja moglabym stwierdzicjednak , ze ten zapach moze wzbudzac nasze zaufanie, ze oto mamy przed soba preparat pełen cennych, dobroczynnych wyciągów.
    Olejek to kosmetyk wedlug mnie dosc wydajny. Opakowanie 30 ml starczy na pewno na 2-3 miesiecy, moze co niektorym osobą na dluzej, to zalezy jak dużo aplikujemy produktu. Ja jednorazowo daje 3-4 krople olejku.
    Nadmienic cche ze mimo iz stosuje olejek to nie porzuciłam pielegnacji kremem, gdyz na mojej skorze pojawiły sie juz pierwsze zmarszczki. Diaderma ma moja skore nawilzyc a do walki z zmarszczkami mam innych, moich małych sprzymierzenców

    Używam tego produktu od: ponad miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Lenka1483 za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • Nadaje blask bladej skórze
  • Stosuję olejek już dobre pół roku i jestem bardzo zadowolona. Nakładam go codziennie zamiast kremu na dzień, pod makijaż. Mam bardzo jasną tzw alabastrową skórę, a ten olejek delikatnie ją zabarwia i nadaje lekko złotawy odcień. Dzięki regularnemu stosowaniu moja cera nabrała blasku i wygląda na świeżą, mimo braku słońca i ogólnie ponurej aury. Poza tym olejek świetnie pielęgnuje te partie, które ulegały łatwemu przesuszeniu i nie blokuje porów tam gdzie skóra się lekko przetłuszcza. Na dodatek jest bardzo wydajny.
    Dla mnie ma same zalety.

    Używam tego produktu od: sierpień 2011
    Ilość zużytych opakowań: kończę trzecie, zamówiłam już czwarte

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić tinto za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Błąd w polskim opisie!
  • Wydaje mi się, że w oryginalnym opisie na opakowaniu jest informacja, że skóra wraca do naturalnego koloru po całkowitym wchłonięciu preparatu. I nie ma tam nic o efekcie brązującym na dłużej. Nie wiem czemu polski opis kładzie nacisk w pierwszej kolejności właśnie na ten efekt, którego, nota bene, nie ma...
    A teraz do rzeczy, kupiłam ten olejek kiedyś aby pięknie ubrązowić twarz no i oczywiście rozczarował mnie pod tym względem... Ale przy okazji doceniłam inne skutki \\\'uboczne\\\' i został moim ulubionym kosmetykiem do pielęgnacji:
    natłuszcza
    odżywia skórę
    wygładza zmarszczki
    łagodzi
    przyjemnie pachnie
    u mnie leczy wypryski
    rozpromienia i leciutko barwi w trakcie używania
    super naturalny skład

    Nawet smarowałam nim rzęsy i nie podrażnił oczu.
    Uwielbiam go

    Używam tego produktu od: 2 lataIlość zużytych opakowań: 2 normalne

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić patiuszka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • No tak... Tylko po co?
  • Od razu powiem - jeśli szukasz kosmetyku dodającego koloru buźce to nie na tej stronie. Mój błąd. Sama byłam na etapie poszukiwań takiego właśnie kosmetyku i drogą KWC przywędrowałam tutaj. Poczytałam, zanabyłam, poużywałam i wiem jedno - Diaderma z pewnością nie zmieni Cię w sun-kissed girl. Nawet po miesięcznym stosowaniu 2x dziennie. Lepiej więc poszukaj w samoopalaczach bo paćkanie olejkiem i oczekiwanie na jakikolwiek brązujący efekt działa ciut deprymująco. Wiem po sobie.

    Olejek fajnie pachnie. Aplikacja jest taka sobie bo buteleczka jaka jest każdy widzi, po prostu płyn wydobywa się z topornej szyjki i trzeba uważać z dozowaniem. Podobno trzeba nakładać na wilgotną twarz, wtedy wytwarza się pożądany poślizg i nie trzeba nakładać olejku zbyt wiele. Sama dawałam na buzię prawie suchą, chciałam w końcu doczekać tego arcynaturalnego efektu opalenizny więc wygłówkowałam, że nie ma co oszczędzać (moim zdaniem dawałam go w sam raz, na noc efekt świecenia absolutnie w niczym nie przeszkadza).

    Ale lipa. Nic z tego. Olejek jest gęsty, ciężki, maksymalnie tłusty (np w porównaniu z arganem choćby). Niewiele robi dla skóry, a może solidnie pozapychać (akurat mnie nie, ale koleżankę która stosowała na spółę już tak). Dążyłam do uzyskania lekkiej opalenizny, na działaniu dobroczynnym mi nie zależało, od tego mam kremy.
    No i nie zauważyłam ani poprawy stanu skóry ani, co gorsza, nie zauważyłam żadnego działania brązującego... Jakaś lipa totalna z tym zapewnieniem producenta :/ No to odstawiłam dziada Wróciłam do swoich kremów, a raz na 4-5 dni stosuję Sublime Bronze Tinted Gel L'Oreala. I wreszcie jestem zdrowo, sun-kissed opalona po 4 godzinach.

    Jak dla mnie produkt bezsensowny. Właściwie nie wiem do czego służy... Bo działanie pielęgnacyjne nazwałabym mocno dyskusyjnym (koleżanka miała dość po tygodniu, pryszcz na pryszczu).

    Ale 3 gwiazdki za naturalny skład i ładny zapach. Może komuś przysłuży się bardziej.

    PS: Aha, efekt "opalenizny" w domyśle "pieczona skóra Indianina" utrzymuje się jakieś 40 minut po aplikacji...
    O kolorze powiem tak, to ja już wolę pozostać stylowo blada...

    Używam tego produktu od: czerwiec 2011
    Ilość zużytych opakowań: 1/2 z jednego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić piroksena za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • kto umieścił go w kremach tonujących?
  • Zacznę od tego,że nie jest to krem tonujący, produkt absolutnie nie brązuje,nie zmienia koloru twarzy,niczego nie kryje. Zresztą producent tego nie obiecuje i sprzedaje go jako olejek pielęgnacyjny do twarzy i w tej roli jest po prostu genialny.

    Posiada on wyłącznie same plusy,począwszy od bogatego i naturalnego składu, kończąc na zbawiennym działaniu na naszą skórę. Olejek szybko się wchłania,z araz po aplikacji, skóra ma kolor złotawo-pomarańczowy(tylko przez parę minut,aż do momentu wchłonięcia), po paru tygodniach użytku buzia jest jakby rozświetlona,ożywiona i wygląda przecudnie, w dodatku jest gładka jak aksamit. Mam wrażenie,że może opóźniać efekty starzenia się cery,ze względu na bogaty skład.

    Podsumowując polecam do cer suchych i normalnych, u osób z tłustą cerą może być za ciężki i zapychać.

    Używam tego produktu od: 3 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić leci_ptaszek za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Całkiem dobry olejek
  • Kupiłam zachęcona opiniami, bo interesowało mnie zeby skóra nabrała zdrowego kolorytu.

    Początkowo używałam na mokrą (od hydrolatu lub zmoczoną wodą) skórę. Teraz używam kroplę zelu hialuronowego i kroplę olejku na dłoń i wsmarowuję. Taka ilość spokojnie wystarcza na twarz i dekolt.

    Olejek ślicznie pachnie (zapach jakiś jakby babcinnych perfum, niestety nie kojarzy się naturalnie ).
    Łatwo się rozsmarowuje, szybko wchłania.
    Spokojnie stosuję go pod makijaż.
    Jest w miarę wydajny, przy stosowaniu z żelem hialuronowym wystarczy myślę na 3-4 miesiące.

    Zaraz po posmarowaniu buźka jest pomarańczowa, ale w żadnym wypadku nie daje długotrwałego efektu wyrównania kolorytu. To było głownym powodem zakupu wiec musiałam odjąc pół gwiazdki.
    Moim zdaniem ten produkt jest umieszczony w złej kategorii.
    Cena 29 zł za taką ilość w aptece to sporo - drugie pół gwiazdki.

    Nie wiem czy skład jest faktycznie tak zabójczy ale jeśli tak to chyba zostane przy tym olejku zamiast jojoby i masła shea, które do tej pory kupowałam do twarzy.
    Szkoda że jest taki mały, bo wypróbowałabym go z chęcią na włosy.





    Używam tego produktu od: 2 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: pół

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić fortepianistka za czytelną i pomocną recenzję?

  • W przeciągu ostatnich 60 dni nikt nie dodał recenzji produktu.

  • W wybranej kategorii nie zgłoszono żadnego nowego kosmetyku w przeciągu ostatnich 30 dni.