Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Bios Line, BioKap Nutricolor

  • 12
Powiększ Bios Line, BioKap Nutricolor

Zgłaszająca osoba: patinatali

Linia naturalnych farb do włosów BIOKAP, opracowana we włoskich laboratoriach firmy BIOS LINE. Z synergii pomiędzy fito-kosmetyczną tradycją i awangardową technologią, powstały skuteczne oraz bezpieczne kolory nawet dla najwrażliwszej skóry.
BioKap Nutricolor to prawdziwa rewolucja wśród roślinnych farb do włosów: pogłębia urodę każdej kobiety dodając włosom blasku i sprężystości. To unikalna paleta intensywnych i świeżych kolorów, które ukazują naturalne zróżnicowanie odcienia przy każdym ruchu.
Włosy blond, rude, brązowe lub czarne, nigdy nie były tak lśniące i naturalne.
BioKap Nutricolor pokrywa 100% siwych włosów już od pierwszej aplikacji i gwarantuje długo utrzymujący się kolor.
BioKap Nutricolor to naturalne formuły o wysokiej zawartości składników pochodzenia roślinnego, delikatne dla skóry głowy oraz łatwe w użyciu. Nutricolor to produkt o najwyższej jakości kosmetycznej, bardzo dobrze tolerowany nawet przez delikatne włosy i wrażliwszą skórę. Każdy kolor, każdą formułę, przebadano z wykorzystaniem zaawansowanych technologii, z wykorzystaniem wiedzy na temat morfologicznych, biochemicznych oraz funkcyjnych właściwościach włosów. Każdy produkt poddawany jest rygorystycznym testom mikrobiologicznym, by zagwarantować ciągłą, wysoką jakość produktu końcowego.
Dostępne jedynie w aptekach

Cena: 30zł
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • masakra...
  • Oceniam odcień 7.0
    Wybrałam ten odcień, gdyż był najbardziej popielaty z całej palety. Na wzorniku nie było żadnych ciepłych odcieni, więc od razu go kupiłam.

    PLUSY:
    + farba nie ma aż tak intensywnego zapachu jak farby drogeryjne, czuć "chemię", ale nie jest to duszący zapach
    + włosy są wygładzone po farbowaniu
    + włosy nie wypadają

    MINUSY:
    - farba baaardzo piekła mnie w skórę głowy, co nie zdarzało mi się przy farbach drogeryjnych! pod koniec ciężko było wytrzymać, jakby ktoś wylał mi wrzątek na głowę
    - cena
    - dostępna tylko w niektórych aptekach

    NAJWIĘKSZY MINUS:
    - KOLOR WYSZEDŁ MARCHEWKOWY. Nie jest to ani ciemny blond, ani brąz (spodziewałam się, że kolor wyjdzie ciemniej niż na opakowaniu) tylko bardzo ciepły, pełen pomarańczowo-żółtych refleksów rudo-brązowy, w pełnym oświetleniu idealnie marchewkowy.

    Nie polecam!


    Używam tego produktu od: raz
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić chewing za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • bardzo słaba..
  • Kupiłam brąz, a wyzedł czerwony.. Zupełnie inny kolor, niz przedstawiała paleta.. Szczerze odradzam!!

    Dodam ze to bardzo mocna farba trzymałam ja 40 min, a wyszło poprostu bordo. A moja naturalne to ciemny brąz.

    Musiałam szybko przykryc kolor inna farba.

    Zupełnie rozczarowanie.

    Używam tego produktu od: tygodnia
    Ilość zużytych opakowań: 1 duże

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić LawendowaDziewczyna87 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Farba pokryła odrosty całkiem nieźle, jednak szybko się spłukuje
  • Mam zniszczone włosy, dlatego wybór padł tym razem na farbę apteczną. Mi polecono Biokap, akurat w swojej aptece znalazłam tę farbę, ale wiem, że moja siostra miała z tym problem. Kolor wyszedł mniej więcej taki, jak na opakowaniu (blond), odrosty zostały pokryte, włosy wyglądały dobrze. Przyjemny zapach nie drażnił podczas zabiegu. Niestety farba dosyć szybko się zmywa, ale ze względu na naturalny skład postanowiłam jeszcze raz z niej skorzystać, może inny kolor wypadnie lepiej.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: pół opakowania

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Saberity za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kolor niezgodny z opisem
  • Moja mama zafarbowała włosy farbą BioKap w kolorze jasny złoty blond. Od lat ma włosy w tym kolorze. Chciała coś delikatnego, bez chemii. Niestety zawiodła się. Kolor nie odpowiada temu na palecie. Wyszedł bardzo ciemny blond lekko popielaty. Po trzech tygodniach kolor bez zmian, farba się nie wypłukuje. Na dodatek droga i nie w każdej aptece dostępna.


    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić miszona za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Szału nie ma
  • Staram się wybierać kosmetyki no cruelty, nie widze powodu do testowania czegokolwiek na zwierzętach. Wybór koloryzatora padł na Biokap.
    Z palety wybrałam Tytoniowy blond, który na blond nie wygląda ani nim nie jest. Nawet ciemnym.
    Kolor jest raczej odcieniem brązu, i to nie jasnym. Przebrnęłam przez instrukcję obsługi i niecierpliwie oczekiwałam tytoniowego odcienia, jakkolwiek ma on wyglądać. No i się dowiedziałam. Najbliżej mu do kasztana, jest to kolor ciepły, z wyraźnym rdzawym połyskiem. Do mojej jasnej oliwkowej karnacji nie pasuje zupełnie. Myślę, że dobrze by się prezentował u pań z brązowymi oczami.
    Kolor spłukuje się szybko i niestety coraz bardziej kasztanowatym się staje.
    Po aplikacji włosy dość mocno się tłuszczą, im więcej farby się zmywa, tym bardziej robią się szorstkie.
    Przy krótkich włosach, jedno opakowanie starcza na dwa użycia. Ja z drugiego nie skorzystam.

    Może kiedyś spróbuję z innym odcieniem.

    Używam tego produktu od: 1 miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: 1 op.

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Kittels za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • kolor w porządku, ale...
  • Zdecydowałam się na Biokap po tym jak przez dwa lata farbowam henną Khadi i, pomimo że ją uwielbiałam, w pewnym momencie przestała pokrywać mi siwe włosy (tydzień po żmudnym nakładaniu i trzymaniu 6 godz na głowie miałam znowu siwe na skroniach). Więc chciałam czegoś mniej ponoć "szkodliwego" niż drogeryjna farba, a bardziej w kierunku naturalnej pielęgnacji...
    Zacznę od tego, że nie mam przekonania czy ktoś nam tu nie wciska kitu za cięzką kasę... No, dobra, farba nie zawiera amoniaku, ani rezorcyny, ale piecze skórę głowy bardziej niż każda inna farba ze zwykłej drogerii. I to mnie, którą mało co rusza. Co musi mieć osoba naprawdę wrażliwa, nawet nie chcę myśleć.

    Instrukcja jest do bani, dla kogoś kto dopiero zaczyna przygodę z farbowaniem praktycznie bezużyteczna. Mnie fryzjer powiedział, żeby nigdy nie farbować całych włosów (przy farbowaniu odrostów), wtedy nie ciemnieją, i tego się trzymam. Mam ciemne, grube włosy, mało co im szkodzi, więc i ta farba nie ma szans , ale nie mam wrażenia naturalnej pielęgnacji. Trzymam 30 min na połowie długości włosów (od skóry głowy) i osiągam przynajmniej pokrycie siwych włosów na jakieś 2 miesiące, co jest uważam bardzo dobrym wynikiem, ale mnie włosy zaczęły siwieć tak na poważnie dopiero od ok roku, więc nie wiem jeszcze jak to jest jak się ma ich większość.

    Najbardziej z tego całego procesu podoba mi się kolor- używam 5.06 - nutmeg czyli kolor gałki muszkatołowej. Jest naprawdę piękny- brązowy, bez żadnych rudych ani czerwonych tonów i bardzo dobrze pokrywa siwe włosy. Czy po dłuższym czasie używania włosy nie będą jak martwe, jak po innych farbach, nie wiem.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 2 całe

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić alice668 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Więcej nie kupię :/
  • Kupiłam kawowy brąz 4.06
    Plusy:
    - ładne opakowanie, czytelna instrukcja, dołączona odżywka

    Minusy:
    - droga 39,90 zł
    - kolor nie wychodzi taki jak na opakowaniu, jedynie przy aplikacji jest tak samo ciemny jak próbnik w aptece
    - dostępność ( upatrzyłam w aptece na osiedlu, wcześniej przeszło rok czaiłam się w internecie na zakup)
    - nie pokrywa w zupełności siwych włosów
    - kolor wypłukuje się z każdym myciem :/
    - po 2 tyg. nie ma śladu farbowania
    - zapach przy aplikacji nie jest może uciązliwy, ale mocno zaciąga miętowo-szałwiową esencją

    Nie kupię więcej tej farby, gdyż nie pokrywa siwych i zmywa się w zastraszającym tempie. Kupiłam ją przed własnym slubem i po tygodniu fryzjerka przekonała mnie do kolejnego farbowania, Obie nie mogłysmy uwierzyć, że włosy wyglądają jaby były farbowane 1,5 m-ca wczesniej :/
    Produkt zbyt drogi by kłaść go co 2 tyg.
    Używam tego produktu od: 1 opakowanieIlość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Natuś-77 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie polecam
  • Recenzuję Biokap 8.0.

    Wg mnie jest to najsłabsza ze wszystkich farb aptecznych, jakie używałam, począwszy od aplikacji, po efekt farbowania. Jest w największym stopniu zbliżona do farb drogeryjnych.

    Zaczyna się od tego, że instrukcja jest schrzaniona. Coś, co ma być odżywką po farbowaniu, nazywa się szamponem. Poza tym po odcięciu dzióbka w zaznaczonym miejscu trzeba się bardzo namęczyć, żeby farbę wycisnąć. Miałam potem zakwasy w rękach Gdybym wiedziała, że dziurka będzie taka mała, obcięłabym niżej.
    Ale najgorsza jest instrukcja dotycząca farbowania: najpierw odrosty przez 20 min a potem cała reszta jeszcze przez 15 min. Taka instrukcja powinna dotyczyć tylko włosów już farbowanych, a nie przy pierwszym użyciu danej farby. Nie byłam pewna, co zrobić, więc zastosowałam się do instrukcji. Efekt był taki, że odrosty i końcówki były ciemniejsze, a reszta jaśniejsza. Nie wiem, na ile mam to przypisywać sposobowi farbowania, a na ile jakości farby i już się tego nie dowiem.
    Farba co prawda nie śmierdzi, nawet ładnie pachnie, ale niestety bardzo szczypała mnie w skórę głowy. Nie mam uczulenia na farby, na tę zresztą też nie, ale dawno mnie tak nie szczypało, ostatnio przy którejś z farb drogeryjnych. Skóra uspokoiła się dopiero po zmyciu farby i nałożeniu odżywki ("szamponu" ).
    Efekt był naprawdę kiepski, ten "trójpodział" koloru na moich włosach to jakieś nieporozumienie. Przy Herbatincie czy Color&Soin wychodziło równo, a tu...?
    Odcień wyszedł mało atrakcyjny, nierówny, chłodny i szarawy momentami (jak 7.1 szwedzki blond), a w niektórych miejscach ciepły. Poza tym wyszedł jaśniejszy (na poziomie 9.0), niż wynikałoby z palety, co jest ewenementem, bo w przypadku innych farb ziołowych wychodzi zawsze ciemniejszy (ale przynajmniej ładny!).
    Do tego wysusza włosy, dopiero przy tej farbie ziołowej poczułam, że farbowałam.
    Co do trwałości, to już się nie dowiem, bo kupiłam Color&Soin, żeby poprawić.
    Generalnie nie polecam.

    Używam tego produktu od: 1 mc
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić falklanday za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie polecam
  • Uzylam tej farby 2 razy w życiu. Po raz pierwszy pare lat temu kiedy jeszcze miałam rude włosy zakupilam Biokap w odcieniu tycjan, wyszły chamsko rude, ale wtedy mi to nie przeszkadzało. Od kilku miesiecy staram sie uzyskac ciemny miodowy blond pomyślałam wiec, ze ta farba - w odcieniu 7.0 średni blond mi to umozliwi. Kolor oczywiscie wyszedł zupełnie inny niz na opakowaniu - zamiast blond orzecha chamski brąz, ale cóż jak tak mam zawsze - jak kupuje farby w drogerii, to zawsze wyjdzie mi ponury ciemny brąz, musialabym chyba naprawde jasny blond kupic. Tak wiec, moja pierwsza rada, jezeli juz naprawde chcecie użyć tej farby kupujcie jaśniejsze odcienie.

    2. Plusem jest na pewno to, ze farba nie piecze, nie smierdzi, a samo farbowanie jest nieklopotliwe. Kolor 7.0 jest brzydki, brązowy i ponury. Na szczęście włosy pozostały lsniace, na co pewnie miała wpływ dodana odzywka.
    A teraz najlepsze - minęły 3 tygodnie od farbowania, kolor zszedł CALKOWICIE, a ja wróciłam do koloru sprzed farbowania czyli lekko miodowego blondu. Odrost tez całkowicie zszedł. Czuje sie jakbym w ogole nie farbowala wlosow, chciałam zaoszczędzić, a będe musiała jednak iść do fryzjera zeby uzyskać wymarzony kolor.

    3. Jednak wypadają po niej wlosow. Ja nie miałam z tym problemu, ale po użyciu tej farby na grzebieniu znajdowałam wiecej klaczkow niz zwykle.

    Zakup traktuje jako jednorazowy incydent.
    Nie polecam.

    Używam tego produktu od: 2 razy użyłam
    Ilość zużytych opakowań: 2 cale

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić USagent_is_back za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • więcej jej nie kupię
  • Wprowadzając bezsilikonową, bardziej naturalną pielęgnację włosów, chciałam działać kompleksowo i przerzucić się na stosowanie również naturalnej farby. Wybór padł na Biokap z serii pomarańczowej, ponieważ jest dostępna w kilku aptekach w moim mieście, a do tego mam trochę siwych pasemek do przykrycia.
    Moje wrażenia:
    - nabyłam 2 opakowania i udałam się do fryzjera, aby włosy pokryć idealnie. Włosy mam bardzo gęste i sięgają do łopatek - okazało się, że nawet fryzjerka miała problem, aby dwoma opakowaniami pokryć całość. Dla mnie oznacza to tyle, że farba jest niewydajna - kosztuje ponad 30 zł,
    - kolor wybrałam z wzornika w aptece. Zdecydowałam się na paletę naturalną ( złota nie wchodziła w grę, ponieważ nie chciałam uzyskać rudawych odcieni), wybrałam kolor nr 7 średni blond, ponieważ już wcześniej używałam podobnego odcienia i miałam nadzieję, że ten średni blond pokryje odrosty i ładnie połączy się z wcześniej farbowanymi włosami. Doznałam szoku, gdy fryzjerka zmyła farbę, a na odrostach ujrzałam rudość! Odrosty naturalne mam w kolorze mysiego, średniego, popielatego blondu, więc nie spodziewałam się takiego efektu... Po wysuszeniu włosy były w pełnym świetle pomarańczowe...,
    - do tego muszę dodać, że nigdy żadna drogeryjna farba tak bardzo nie podrażniła mi skóry głowy! Już w trakcie nakładania czułam swędzenie (podobne wrażenia miałam wieki temu, gdy włosy rozjaśniałam). Powinnam poprosić o zmycie tego specyfiku, ale wytrzymałam. Na szczęście głowa przestała swędzieć po myciu,
    - z siwymi włosami sobie nie poradziła - wyraźnie prześwitywały spomiędzy zrudziałych kosmyków,
    - kolor, na moje szczęście, okazał się bardzo nietrwały - rude odrosty zaczęły płowieć w ekspresowym tempie, reszta włosów także. Wkrótce wyglądałam jak ucieleśnienie nieudanego eksperymentu i szybko pobiegłam do sklepu po kolejną farbę (drogeryjną). Do BioKapu już nie wrócę.

    Podsumowując:
    Swędzi, piecze, płowieje, jest niemiłosiernie droga i kolor z próbnika daleko odbiega od rzeczywistości.
    Używam tego produktu od: 2 miesiące temuIlość zużytych opakowań: 2 opakowania do 1 farbowania

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić Sensilika za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij