Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia

Bios Line, BioKap Nutricolor

  • 13
Powiększ Bios Line, BioKap Nutricolor

Zgłaszająca osoba: patinatali

Linia naturalnych farb do włosów BIOKAP, opracowana we włoskich laboratoriach firmy BIOS LINE. Z synergii pomiędzy fito-kosmetyczną tradycją i awangardową technologią, powstały skuteczne oraz bezpieczne kolory nawet dla najwrażliwszej skóry.
BioKap Nutricolor to prawdziwa rewolucja wśród roślinnych farb do włosów: pogłębia urodę każdej kobiety dodając włosom blasku i sprężystości. To unikalna paleta intensywnych i świeżych kolorów, które ukazują naturalne zróżnicowanie odcienia przy każdym ruchu.
Włosy blond, rude, brązowe lub czarne, nigdy nie były tak lśniące i naturalne.
BioKap Nutricolor pokrywa 100% siwych włosów już od pierwszej aplikacji i gwarantuje długo utrzymujący się kolor.
BioKap Nutricolor to naturalne formuły o wysokiej zawartości składników pochodzenia roślinnego, delikatne dla skóry głowy oraz łatwe w użyciu. Nutricolor to produkt o najwyższej jakości kosmetycznej, bardzo dobrze tolerowany nawet przez delikatne włosy i wrażliwszą skórę. Każdy kolor, każdą formułę, przebadano z wykorzystaniem zaawansowanych technologii, z wykorzystaniem wiedzy na temat morfologicznych, biochemicznych oraz funkcyjnych właściwościach włosów. Każdy produkt poddawany jest rygorystycznym testom mikrobiologicznym, by zagwarantować ciągłą, wysoką jakość produktu końcowego.
Dostępne jedynie w aptekach

Cena: 30zł
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Zaskoczenie debiutanta
  • Na samym początku zaznaczę, że farbowałam włosy po raz pierwszy w życiu. Oceniam Biokap jasny brąz nr 5.0

    O farbie Biokap słyszałam już długi czas temu, do farbowania zbierałam się już, UWAGA, mówię poważnie, dobrych kilka lat, od kiedy to zaczęłam siwieć, ale ponieważ kocham swój naturalny kolor (ciemny brąz i taki trochę sam z siebie pocieniowany) to potwornie bałam się chwili, aż będę zmuszona zgwałcić swoje włosy jakimś wulgarnym pigmentem (tak sobie myślałam w duchu ) . Do tego obserwując różne głowy mijające mnie na ulicy oceniałam, że ciemne farby mają jak dla mnie zbyt agresywną głębię (nie wiem jak to inaczej wyrazić) i po prostu nie ma, no nie ma dla mnie takiej farby, żebym po prostu miała na powrót swoje kochane, dokładnie moje naturalne brązowe włosy.

    No i nadszedł dzień, w którym stwierdziłam, że się odważę, bo moje siwki, choć srebrne i nadają ciekawą chłodną poswiatę (o tak, nawet się do nich przyzwyczaiłam ) moim włosom, to jednak znudziły mi się i mam ochotę znów mieć swoje całkowicie brązowe włosy

    Zakupiłam Biokap, za radą pani w aptece, jasny brąz (choć chciałam ciemny, ale pani ostrzegła, że kolory wychodzą ciemniejsze, niż wskazuje na to nazwa i biorąc ciemny brąz, uzyskam właściwie czarny). I trafiłam na recencje Biokapu na Wizażu.

    Przewaga złych recenzji znów mnie odwiodła na miesiąc od zamiaru pokolorowania mojej czupryny.

    Ale Biokap w szufladzie i pokusa odświeżenia wizerunku w końcu przeważyły.

    Zacznę od końca: efekt mnie zamurował. Niesamowitym zrządzeniem losu wyszedł mi MÓJ kolor! No jakby ktoś cofnął czas o te 10 lat! Kolor jest bardzo naturalny, aż nie wierzę własnym oczom, bo jakoś nastawiałam się, że przeżyję szok, bo to w końcu sztuczne pigmenty. Na upartego oceniając, może jest minimalnie jaśniejszy od mojego oryginalnego koloru, ale to są naprawdę minimalne różnice. (Swoją drogą zamierzam się pewnego dnia skusić na ciemny brąż). Włosy są lśniące i miękkie.

    Podczas całego procesu aplikacji (trzymałam się ściśle instrukcji) nic mnie nie szyczpało (a po recenzjach byłam pewna, że będzie, bo moja skóra głowy jest z tych alergicznych i po większości szamponów drogeryjnych mam swędzenie i podrażnienie, zostają tylko delikatne apteczne), no może naprawdę na upartego się doszukując, miałam uczucie lekko rozgrzanej skóry. Jeśli chodzi o zapach, to jest specyficzny, ale na tyle delikatny, że nie przeszkadza.

    Całość operacji farbowania jest banalna, no może powinnam doczepić się rękawiczek, które są tak doczepione do instrukcji, że ja nie umiałam ich odkleić, ale i tak używałam swoich, takich lateksowych chyba (co się sprzedaje w 100paku do różnych działań kuchennych).


    Co do trwałości farby, to się wypowiem za jakiś czas, kiedy doedytuję ewentualne późniejsze rozczarowania (albo peany ).

    Używam tego produktu od: 2 dni
    Ilość zużytych opakowań: 1 duże (normalne)

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Narrenturm za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zadowolona
  • Oceniam kolor 8.0 Jasny Blond

    Już dawno chciałam dodać recenzję tej farby ale jakoś tak zawsze wychodziło, że zapominałam

    Mnie bardzo przypasowała . Jako jedyna lekko rozjaśniła moje włosy, które naturalnie mają kolor ciemnego mysiego brązu.

    Moja krótka historia z farbowaniem:

    Zawsze farbowałam włosy na kolory ciemniejsze farbami drogeryjnymi. Byłam wściekła bo domniemany "jasny brąz" na moich włosach wychodził wręcz czarny. Potem przerzuciłam się na farbowanie henną khadi ale niestety efekt był taki, że aktywowała ona rudawy pigment moich włosów co kończyło się ciemnym kolorem z rudą poświatą a do tego odrost w ogóle się nie zafarbował.
    Chciałam odmiany i postanowiłam wypróbować właśnie farby biokap. Początkowo trochę się obawiałam bo wiele recenzji jakie przeczytałam było negatywnych.
    Zakupiłam właśnie kolor nr 8.0

    Ku mojemu zdziwieniu wyszedł dosyć podobnie jak na próbniku (załączyłam zdjęcie - kolor 3 miesiące po ostatnim farbowaniu)

    Opakowanie:

    Najważniejsze dla mnie, że w środku opakowania znajduje się instrukcja jak użyć farby. Niestety na opakowaniu nie ma polskich opisów. To firma włoska z tego co się domyślam także nie jestem pewna ale opis angielski też nie jest chyba umieszczony. Trzy miesiące temu wyrzuciłam pudełko także nie mam jak tego sprawdzić.

    W środku znajdziemy barwnik z aktywatorem plus krem ochronny do skóry na linii włosów oraz odżywkę po zmyciu farby, która ma pielęgnować włosy i ukoić skórę głowy. Swoją drogą odżywka jest rewelacyjna i przymierzam się aby zakupić ją w pełnowymiarowym opakowaniu.

    Zastosowanie:

    Wszystko znajdziemy w instrukcji. Ja zawsze postępowałam zgodnie z wytyczonym czasem trzymania farby na odrostach i na całości włosów. Nigdy nie wydłużałam tego czasu ani nie skracałam.

    Farba pachnie dziwnie jak dla mnie, zapach mi się trochę nie podoba ale podczas całego zabiegu nie jest on na tyle męczący aby nie można było wytrzymać z farbą na głowie.

    Moje odczucia.

    Podczas trzymania farby nie piekła mnie skóra głowy ani nie swędziała. Już jestem po dwóch farbowaniach tą farbą (farbuje co dwa / co trzy miesiące) i po zmyciu nie miałam podrażnionej skóry głowy, a mój skalp należy do tych wrażliwych.

    Tak jak powiedziałam wyżej, zapach jest mi obojętny, nie należy do najpiękniejszych ale da się znieść.

    Farba dość łatwo się spłukuje nie stoję pół godziny pod prysznicem aby domyć skórę głowy po niej. Kiedy widzę, że woda już jest czysta podczas spłukiwania nakładam dołączoną odżywkę. Nakładam przede wszystkim na skórę głowy a to co zostanie na resztę włosów, jeśli jest taka potrzeba to na długość nakładam jeszcze jakąś z masek jaką mam u siebie. I staram się aby odżywka została na mojej skórze głowy przede wszystkim przez co najmniej 5 min. Dzięki temu jakieś niewielkie pozostałości barwnika spłukują się ze skóry idealnie.

    Przeważnie pozwalam moim włosom wyschnąć naturalnie. Po wysuszeniu są lśniące i gładkie, a kolor jest pełnowymiarowy. Po 8.0 na moich włosach wyszło coś pod kolor orzecha laskowego. Nie widzę przesuszenia na włosach ale zawsze po farbowaniu dwa razy w tygodniu nakładam na noc olej kokosowy.

    Po farbowaniu staram się nie myć włosów przez min 48h aby kolor się "zadomowił" na włosach.

    Nie zauważyłam aby wypadały mi włosy po tej farbie. Nawet po miesiącu czy dwóch od farbowania, nie podrażnia mojej skóry głowy ani nie powoduje jakichś innych przykrości.

    Jak dla mnie kolor nie wypłukuje się dość szybko ale to może też dlatego, że staram się też dbać o skórę głowy aby się tak nie przetłuszczała i dzięki temu włosy myję dwa razy w tygodniu przez co kolor nie traci tak bardzo na intensywności.

    Jak dla mnie bardzo przyjemna farba. Z minusów mogę zaliczyć dostępność i cenę. Chociaż zauważyłam, że w wielu miejscach te ceny wahają się od 30-40 zł. Ze swojej strony polecam


    Używam tego produktu od: od pół roku
    Ilość zużytych opakowań: 2 opakowania

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić malva1986 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nigdy Więcej!!!!
  • Zrobiłam sobie krzywdę z własnej głupoty! Naczytałam się o pozytywnych działaniach tej farby i dałam się skusić ;( Błąd
    Zamiast zrobić test na alergie z przekonaniem ,że akurat ta farba mnie nie uczuli nałożyłam ją na włosy ;(. Po 10 minutach zaczęło się pieczenie, swędzenie. Na następny dzień obrzęki. Minął już 2 tydzień od koloryzacji a na całej szyi mam okropną wysypkę która ciągle się rozrasta. Nie polecam. Farba napakowana chemią! Naturalne składniki to mit!! OSTRZEGAM!

    minusy:
    -piecze przy koloryzacji
    -występuje reakcja alergiczna
    -napakowana chemią
    -bardzo droga (za moją zapłaciłam 45zł w aptece)
    - ciężko domyć skórę głowy po koloryzacji
    -włosy po niej kruszą się i wypadają

    plusy:
    -brak brak brak




    Używam tego produktu od: 1 miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić tinkamartynka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • masakra...
  • Oceniam odcień 7.0
    Wybrałam ten odcień, gdyż był najbardziej popielaty z całej palety. Na wzorniku nie było żadnych ciepłych odcieni, więc od razu go kupiłam.

    PLUSY:
    + farba nie ma aż tak intensywnego zapachu jak farby drogeryjne, czuć "chemię", ale nie jest to duszący zapach
    + włosy są wygładzone po farbowaniu
    + włosy nie wypadają

    MINUSY:
    - farba baaardzo piekła mnie w skórę głowy, co nie zdarzało mi się przy farbach drogeryjnych! pod koniec ciężko było wytrzymać, jakby ktoś wylał mi wrzątek na głowę
    - cena
    - dostępna tylko w niektórych aptekach

    NAJWIĘKSZY MINUS:
    - KOLOR WYSZEDŁ MARCHEWKOWY. Nie jest to ani ciemny blond, ani brąz (spodziewałam się, że kolor wyjdzie ciemniej niż na opakowaniu) tylko bardzo ciepły, pełen pomarańczowo-żółtych refleksów rudo-brązowy, w pełnym oświetleniu idealnie marchewkowy.

    Nie polecam!


    Używam tego produktu od: raz
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić chewing za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • bardzo słaba..
  • Kupiłam brąz, a wyzedł czerwony.. Zupełnie inny kolor, niz przedstawiała paleta.. Szczerze odradzam!!

    Dodam ze to bardzo mocna farba trzymałam ja 40 min, a wyszło poprostu bordo. A moja naturalne to ciemny brąz.

    Musiałam szybko przykryc kolor inna farba.

    Zupełnie rozczarowanie.

    Używam tego produktu od: tygodnia
    Ilość zużytych opakowań: 1 duże

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić LawendowaDziewczyna87 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Farba pokryła odrosty całkiem nieźle, jednak szybko się spłukuje
  • Mam zniszczone włosy, dlatego wybór padł tym razem na farbę apteczną. Mi polecono Biokap, akurat w swojej aptece znalazłam tę farbę, ale wiem, że moja siostra miała z tym problem. Kolor wyszedł mniej więcej taki, jak na opakowaniu (blond), odrosty zostały pokryte, włosy wyglądały dobrze. Przyjemny zapach nie drażnił podczas zabiegu. Niestety farba dosyć szybko się zmywa, ale ze względu na naturalny skład postanowiłam jeszcze raz z niej skorzystać, może inny kolor wypadnie lepiej.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: pół opakowania

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Saberity za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kolor niezgodny z opisem
  • Moja mama zafarbowała włosy farbą BioKap w kolorze jasny złoty blond. Od lat ma włosy w tym kolorze. Chciała coś delikatnego, bez chemii. Niestety zawiodła się. Kolor nie odpowiada temu na palecie. Wyszedł bardzo ciemny blond lekko popielaty. Po trzech tygodniach kolor bez zmian, farba się nie wypłukuje. Na dodatek droga i nie w każdej aptece dostępna.


    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić miszona za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Szału nie ma
  • Staram się wybierać kosmetyki no cruelty, nie widze powodu do testowania czegokolwiek na zwierzętach. Wybór koloryzatora padł na Biokap.
    Z palety wybrałam Tytoniowy blond, który na blond nie wygląda ani nim nie jest. Nawet ciemnym.
    Kolor jest raczej odcieniem brązu, i to nie jasnym. Przebrnęłam przez instrukcję obsługi i niecierpliwie oczekiwałam tytoniowego odcienia, jakkolwiek ma on wyglądać. No i się dowiedziałam. Najbliżej mu do kasztana, jest to kolor ciepły, z wyraźnym rdzawym połyskiem. Do mojej jasnej oliwkowej karnacji nie pasuje zupełnie. Myślę, że dobrze by się prezentował u pań z brązowymi oczami.
    Kolor spłukuje się szybko i niestety coraz bardziej kasztanowatym się staje.
    Po aplikacji włosy dość mocno się tłuszczą, im więcej farby się zmywa, tym bardziej robią się szorstkie.
    Przy krótkich włosach, jedno opakowanie starcza na dwa użycia. Ja z drugiego nie skorzystam.

    Może kiedyś spróbuję z innym odcieniem.

    Używam tego produktu od: 1 miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: 1 op.

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Kittels za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • kolor w porządku, ale...
  • Zdecydowałam się na Biokap po tym jak przez dwa lata farbowam henną Khadi i, pomimo że ją uwielbiałam, w pewnym momencie przestała pokrywać mi siwe włosy (tydzień po żmudnym nakładaniu i trzymaniu 6 godz na głowie miałam znowu siwe na skroniach). Więc chciałam czegoś mniej ponoć "szkodliwego" niż drogeryjna farba, a bardziej w kierunku naturalnej pielęgnacji...
    Zacznę od tego, że nie mam przekonania czy ktoś nam tu nie wciska kitu za cięzką kasę... No, dobra, farba nie zawiera amoniaku, ani rezorcyny, ale piecze skórę głowy bardziej niż każda inna farba ze zwykłej drogerii. I to mnie, którą mało co rusza. Co musi mieć osoba naprawdę wrażliwa, nawet nie chcę myśleć.

    Instrukcja jest do bani, dla kogoś kto dopiero zaczyna przygodę z farbowaniem praktycznie bezużyteczna. Mnie fryzjer powiedział, żeby nigdy nie farbować całych włosów (przy farbowaniu odrostów), wtedy nie ciemnieją, i tego się trzymam. Mam ciemne, grube włosy, mało co im szkodzi, więc i ta farba nie ma szans , ale nie mam wrażenia naturalnej pielęgnacji. Trzymam 30 min na połowie długości włosów (od skóry głowy) i osiągam przynajmniej pokrycie siwych włosów na jakieś 2 miesiące, co jest uważam bardzo dobrym wynikiem, ale mnie włosy zaczęły siwieć tak na poważnie dopiero od ok roku, więc nie wiem jeszcze jak to jest jak się ma ich większość.

    Najbardziej z tego całego procesu podoba mi się kolor- używam 5.06 - nutmeg czyli kolor gałki muszkatołowej. Jest naprawdę piękny- brązowy, bez żadnych rudych ani czerwonych tonów i bardzo dobrze pokrywa siwe włosy. Czy po dłuższym czasie używania włosy nie będą jak martwe, jak po innych farbach, nie wiem.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 2 całe

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić alice668 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Więcej nie kupię :/
  • Kupiłam kawowy brąz 4.06
    Plusy:
    - ładne opakowanie, czytelna instrukcja, dołączona odżywka

    Minusy:
    - droga 39,90 zł
    - kolor nie wychodzi taki jak na opakowaniu, jedynie przy aplikacji jest tak samo ciemny jak próbnik w aptece
    - dostępność ( upatrzyłam w aptece na osiedlu, wcześniej przeszło rok czaiłam się w internecie na zakup)
    - nie pokrywa w zupełności siwych włosów
    - kolor wypłukuje się z każdym myciem :/
    - po 2 tyg. nie ma śladu farbowania
    - zapach przy aplikacji nie jest może uciązliwy, ale mocno zaciąga miętowo-szałwiową esencją

    Nie kupię więcej tej farby, gdyż nie pokrywa siwych i zmywa się w zastraszającym tempie. Kupiłam ją przed własnym slubem i po tygodniu fryzjerka przekonała mnie do kolejnego farbowania, Obie nie mogłysmy uwierzyć, że włosy wyglądają jaby były farbowane 1,5 m-ca wczesniej :/
    Produkt zbyt drogi by kłaść go co 2 tyg.
    Używam tego produktu od: 1 opakowanieIlość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Natuś-77 za czytelną i pomocną recenzję?