Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Bios Line, BioKap Nutricolor

  • 11
Powiększ Bios Line, BioKap Nutricolor

Zgłaszająca osoba: patinatali

Linia naturalnych farb do włosów BIOKAP, opracowana we włoskich laboratoriach firmy BIOS LINE. Z synergii pomiędzy fito-kosmetyczną tradycją i awangardową technologią, powstały skuteczne oraz bezpieczne kolory nawet dla najwrażliwszej skóry.
BioKap Nutricolor to prawdziwa rewolucja wśród roślinnych farb do włosów: pogłębia urodę każdej kobiety dodając włosom blasku i sprężystości. To unikalna paleta intensywnych i świeżych kolorów, które ukazują naturalne zróżnicowanie odcienia przy każdym ruchu.
Włosy blond, rude, brązowe lub czarne, nigdy nie były tak lśniące i naturalne.
BioKap Nutricolor pokrywa 100% siwych włosów już od pierwszej aplikacji i gwarantuje długo utrzymujący się kolor.
BioKap Nutricolor to naturalne formuły o wysokiej zawartości składników pochodzenia roślinnego, delikatne dla skóry głowy oraz łatwe w użyciu. Nutricolor to produkt o najwyższej jakości kosmetycznej, bardzo dobrze tolerowany nawet przez delikatne włosy i wrażliwszą skórę. Każdy kolor, każdą formułę, przebadano z wykorzystaniem zaawansowanych technologii, z wykorzystaniem wiedzy na temat morfologicznych, biochemicznych oraz funkcyjnych właściwościach włosów. Każdy produkt poddawany jest rygorystycznym testom mikrobiologicznym, by zagwarantować ciągłą, wysoką jakość produktu końcowego.
Dostępne jedynie w aptekach

Cena: 30zł
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Kolor niezgodny z opisem
  • Moja mama zafarbowała włosy farbą BioKap w kolorze jasny złoty blond. Od lat ma włosy w tym kolorze. Chciała coś delikatnego, bez chemii. Niestety zawiodła się. Kolor nie odpowiada temu na palecie. Wyszedł bardzo ciemny blond lekko popielaty. Po trzech tygodniach kolor bez zmian, farba się nie wypłukuje. Na dodatek droga i nie w każdej aptece dostępna.


    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić miszona za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Szału nie ma
  • Staram się wybierać kosmetyki no cruelty, nie widze powodu do testowania czegokolwiek na zwierzętach. Wybór koloryzatora padł na Biokap.
    Z palety wybrałam Tytoniowy blond, który na blond nie wygląda ani nim nie jest. Nawet ciemnym.
    Kolor jest raczej odcieniem brązu, i to nie jasnym. Przebrnęłam przez instrukcję obsługi i niecierpliwie oczekiwałam tytoniowego odcienia, jakkolwiek ma on wyglądać. No i się dowiedziałam. Najbliżej mu do kasztana, jest to kolor ciepły, z wyraźnym rdzawym połyskiem. Do mojej jasnej oliwkowej karnacji nie pasuje zupełnie. Myślę, że dobrze by się prezentował u pań z brązowymi oczami.
    Kolor spłukuje się szybko i niestety coraz bardziej kasztanowatym się staje.
    Po aplikacji włosy dość mocno się tłuszczą, im więcej farby się zmywa, tym bardziej robią się szorstkie.
    Przy krótkich włosach, jedno opakowanie starcza na dwa użycia. Ja z drugiego nie skorzystam.

    Może kiedyś spróbuję z innym odcieniem.

    Używam tego produktu od: 1 miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: 1 op.

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Kittels za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • kolor w porządku, ale...
  • Zdecydowałam się na Biokap po tym jak przez dwa lata farbowam henną Khadi i, pomimo że ją uwielbiałam, w pewnym momencie przestała pokrywać mi siwe włosy (tydzień po żmudnym nakładaniu i trzymaniu 6 godz na głowie miałam znowu siwe na skroniach). Więc chciałam czegoś mniej ponoć "szkodliwego" niż drogeryjna farba, a bardziej w kierunku naturalnej pielęgnacji...
    Zacznę od tego, że nie mam przekonania czy ktoś nam tu nie wciska kitu za cięzką kasę... No, dobra, farba nie zawiera amoniaku, ani rezorcyny, ale piecze skórę głowy bardziej niż każda inna farba ze zwykłej drogerii. I to mnie, którą mało co rusza. Co musi mieć osoba naprawdę wrażliwa, nawet nie chcę myśleć.

    Instrukcja jest do bani, dla kogoś kto dopiero zaczyna przygodę z farbowaniem praktycznie bezużyteczna. Mnie fryzjer powiedział, żeby nigdy nie farbować całych włosów (przy farbowaniu odrostów), wtedy nie ciemnieją, i tego się trzymam. Mam ciemne, grube włosy, mało co im szkodzi, więc i ta farba nie ma szans , ale nie mam wrażenia naturalnej pielęgnacji. Trzymam 30 min na połowie długości włosów (od skóry głowy) i osiągam przynajmniej pokrycie siwych włosów na jakieś 2 miesiące, co jest uważam bardzo dobrym wynikiem, ale mnie włosy zaczęły siwieć tak na poważnie dopiero od ok roku, więc nie wiem jeszcze jak to jest jak się ma ich większość.

    Najbardziej z tego całego procesu podoba mi się kolor- używam 5.06 - nutmeg czyli kolor gałki muszkatołowej. Jest naprawdę piękny- brązowy, bez żadnych rudych ani czerwonych tonów i bardzo dobrze pokrywa siwe włosy. Czy po dłuższym czasie używania włosy nie będą jak martwe, jak po innych farbach, nie wiem.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 2 całe

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić alice668 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Więcej nie kupię :/
  • Kupiłam kawowy brąz 4.06
    Plusy:
    - ładne opakowanie, czytelna instrukcja, dołączona odżywka

    Minusy:
    - droga 39,90 zł
    - kolor nie wychodzi taki jak na opakowaniu, jedynie przy aplikacji jest tak samo ciemny jak próbnik w aptece
    - dostępność ( upatrzyłam w aptece na osiedlu, wcześniej przeszło rok czaiłam się w internecie na zakup)
    - nie pokrywa w zupełności siwych włosów
    - kolor wypłukuje się z każdym myciem :/
    - po 2 tyg. nie ma śladu farbowania
    - zapach przy aplikacji nie jest może uciązliwy, ale mocno zaciąga miętowo-szałwiową esencją

    Nie kupię więcej tej farby, gdyż nie pokrywa siwych i zmywa się w zastraszającym tempie. Kupiłam ją przed własnym slubem i po tygodniu fryzjerka przekonała mnie do kolejnego farbowania, Obie nie mogłysmy uwierzyć, że włosy wyglądają jaby były farbowane 1,5 m-ca wczesniej :/
    Produkt zbyt drogi by kłaść go co 2 tyg.
    Używam tego produktu od: 1 opakowanieIlość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Natuś-77 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie polecam
  • Recenzuję Biokap 8.0.

    Wg mnie jest to najsłabsza ze wszystkich farb aptecznych, jakie używałam, począwszy od aplikacji, po efekt farbowania. Jest w największym stopniu zbliżona do farb drogeryjnych.

    Zaczyna się od tego, że instrukcja jest schrzaniona. Coś, co ma być odżywką po farbowaniu, nazywa się szamponem. Poza tym po odcięciu dzióbka w zaznaczonym miejscu trzeba się bardzo namęczyć, żeby farbę wycisnąć. Miałam potem zakwasy w rękach Gdybym wiedziała, że dziurka będzie taka mała, obcięłabym niżej.
    Ale najgorsza jest instrukcja dotycząca farbowania: najpierw odrosty przez 20 min a potem cała reszta jeszcze przez 15 min. Taka instrukcja powinna dotyczyć tylko włosów już farbowanych, a nie przy pierwszym użyciu danej farby. Nie byłam pewna, co zrobić, więc zastosowałam się do instrukcji. Efekt był taki, że odrosty i końcówki były ciemniejsze, a reszta jaśniejsza. Nie wiem, na ile mam to przypisywać sposobowi farbowania, a na ile jakości farby i już się tego nie dowiem.
    Farba co prawda nie śmierdzi, nawet ładnie pachnie, ale niestety bardzo szczypała mnie w skórę głowy. Nie mam uczulenia na farby, na tę zresztą też nie, ale dawno mnie tak nie szczypało, ostatnio przy którejś z farb drogeryjnych. Skóra uspokoiła się dopiero po zmyciu farby i nałożeniu odżywki ("szamponu" ).
    Efekt był naprawdę kiepski, ten "trójpodział" koloru na moich włosach to jakieś nieporozumienie. Przy Herbatincie czy Color&Soin wychodziło równo, a tu...?
    Odcień wyszedł mało atrakcyjny, nierówny, chłodny i szarawy momentami (jak 7.1 szwedzki blond), a w niektórych miejscach ciepły. Poza tym wyszedł jaśniejszy (na poziomie 9.0), niż wynikałoby z palety, co jest ewenementem, bo w przypadku innych farb ziołowych wychodzi zawsze ciemniejszy (ale przynajmniej ładny!).
    Do tego wysusza włosy, dopiero przy tej farbie ziołowej poczułam, że farbowałam.
    Co do trwałości, to już się nie dowiem, bo kupiłam Color&Soin, żeby poprawić.
    Generalnie nie polecam.

    Używam tego produktu od: 1 mc
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić falklanday za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie polecam
  • Uzylam tej farby 2 razy w życiu. Po raz pierwszy pare lat temu kiedy jeszcze miałam rude włosy zakupilam Biokap w odcieniu tycjan, wyszły chamsko rude, ale wtedy mi to nie przeszkadzało. Od kilku miesiecy staram sie uzyskac ciemny miodowy blond pomyślałam wiec, ze ta farba - w odcieniu 7.0 średni blond mi to umozliwi. Kolor oczywiscie wyszedł zupełnie inny niz na opakowaniu - zamiast blond orzecha chamski brąz, ale cóż jak tak mam zawsze - jak kupuje farby w drogerii, to zawsze wyjdzie mi ponury ciemny brąz, musialabym chyba naprawde jasny blond kupic. Tak wiec, moja pierwsza rada, jezeli juz naprawde chcecie użyć tej farby kupujcie jaśniejsze odcienie.

    2. Plusem jest na pewno to, ze farba nie piecze, nie smierdzi, a samo farbowanie jest nieklopotliwe. Kolor 7.0 jest brzydki, brązowy i ponury. Na szczęście włosy pozostały lsniace, na co pewnie miała wpływ dodana odzywka.
    A teraz najlepsze - minęły 3 tygodnie od farbowania, kolor zszedł CALKOWICIE, a ja wróciłam do koloru sprzed farbowania czyli lekko miodowego blondu. Odrost tez całkowicie zszedł. Czuje sie jakbym w ogole nie farbowala wlosow, chciałam zaoszczędzić, a będe musiała jednak iść do fryzjera zeby uzyskać wymarzony kolor.

    3. Jednak wypadają po niej wlosow. Ja nie miałam z tym problemu, ale po użyciu tej farby na grzebieniu znajdowałam wiecej klaczkow niz zwykle.

    Zakup traktuje jako jednorazowy incydent.
    Nie polecam.

    Używam tego produktu od: 2 razy użyłam
    Ilość zużytych opakowań: 2 cale

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić USagent_is_back za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • więcej jej nie kupię
  • Wprowadzając bezsilikonową, bardziej naturalną pielęgnację włosów, chciałam działać kompleksowo i przerzucić się na stosowanie również naturalnej farby. Wybór padł na Biokap z serii pomarańczowej, ponieważ jest dostępna w kilku aptekach w moim mieście, a do tego mam trochę siwych pasemek do przykrycia.
    Moje wrażenia:
    - nabyłam 2 opakowania i udałam się do fryzjera, aby włosy pokryć idealnie. Włosy mam bardzo gęste i sięgają do łopatek - okazało się, że nawet fryzjerka miała problem, aby dwoma opakowaniami pokryć całość. Dla mnie oznacza to tyle, że farba jest niewydajna - kosztuje ponad 30 zł,
    - kolor wybrałam z wzornika w aptece. Zdecydowałam się na paletę naturalną ( złota nie wchodziła w grę, ponieważ nie chciałam uzyskać rudawych odcieni), wybrałam kolor nr 7 średni blond, ponieważ już wcześniej używałam podobnego odcienia i miałam nadzieję, że ten średni blond pokryje odrosty i ładnie połączy się z wcześniej farbowanymi włosami. Doznałam szoku, gdy fryzjerka zmyła farbę, a na odrostach ujrzałam rudość! Odrosty naturalne mam w kolorze mysiego, średniego, popielatego blondu, więc nie spodziewałam się takiego efektu... Po wysuszeniu włosy były w pełnym świetle pomarańczowe...,
    - do tego muszę dodać, że nigdy żadna drogeryjna farba tak bardzo nie podrażniła mi skóry głowy! Już w trakcie nakładania czułam swędzenie (podobne wrażenia miałam wieki temu, gdy włosy rozjaśniałam). Powinnam poprosić o zmycie tego specyfiku, ale wytrzymałam. Na szczęście głowa przestała swędzieć po myciu,
    - z siwymi włosami sobie nie poradziła - wyraźnie prześwitywały spomiędzy zrudziałych kosmyków,
    - kolor, na moje szczęście, okazał się bardzo nietrwały - rude odrosty zaczęły płowieć w ekspresowym tempie, reszta włosów także. Wkrótce wyglądałam jak ucieleśnienie nieudanego eksperymentu i szybko pobiegłam do sklepu po kolejną farbę (drogeryjną). Do BioKapu już nie wrócę.

    Podsumowując:
    Swędzi, piecze, płowieje, jest niemiłosiernie droga i kolor z próbnika daleko odbiega od rzeczywistości.
    Używam tego produktu od: 2 miesiące temuIlość zużytych opakowań: 2 opakowania do 1 farbowania

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić Sensilika za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nigdy więcej
  • Od 3 lat farbuję włosy wyłącznie mieszankami ziołowymi - w ramach urozmaicenia zakupiłam farbę biokap, kawowy brąz.
    Urozmaiciłam sobie zapewne...... mam teraz kombinowania co niemiara, bo zniszczyłam swoje zadbane i w dobrej kondycji włosy! Włosy są sianowate, sztywne, szorstkie w dotyku, ciągle wyglądam jakby chwilę temu była w epicentrum tornado, za nic nie mogę ich wygładzić! Dodatkowo zaczęły mi wypadać w niepokojącej ilości i nabawiłam się problemów ze skórą głowy - swędzi i łuszczy się! Nie mam wrażliwej skóry głowy, wręcz przeciwnie, jest bardzo nieczuła na wszelkie środki i podrażnienia nie zdarzają mi się.
    Kolor - bardzo ładny. Nakładanie farby mało skomplikowane i szybkie, bardzo szybko i łatwo także się zmywa. Farba poprawnie pokryła siwe włosy.
    Nie jest trwała niestety, zaledwie po 5 myciach zaczęły mi przebijać rude, hennowskie tony.

    Reasumując: wygoda w nałożeniu i łatwość zmycia na plus. Kolor również. Niestety wpływ farby na na moje włosy zniwelował wszelkie korzyści z jej użycia! Jestem strasznie zła na farbę i na siebie, że wpadłam na głupi pomysł jej zakupu! Nigdy więcej!
    Farby loreala nakładane w salonie fryzjerskim robiły mniejsze spustoszenie a były z pewnością trwalsze (i po co na nie narzekałam???? jak widać są gorsze....).

    Celem wyjaśnienia dodam, że z całą pewnością jej kiepska trwałość nie wiążę się z nałożeniem jej po hennie - ostatni raz henną nakładałam jakieś 4 miesiące przed zastosowaniem farby, od tego czasu nie farbowałam włosów (próbowałam jedynie raz zafarbować poprzez dodanie henny do maski, ale farbowanie nie udało się, kolor wogóle nie złapał, no i było to dobre 1,5 miesiąca temu). Przed użyciem farby 3 mycia były z zastosowaniem szamponu z sls (co było dla mnie ogromnym poświęceniem i wielkim odstępstwem od naturalnej pielęgnacji, która trwa dużo ponad 3 lata).

    Ta farba to masakra. Najgorsza z jaką miałam do czynienia.

    Używam tego produktu od: farbowałam 3 tygodnie temu
    Ilość zużytych opakowań: jedno, z całą pewnością ostatnie!

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić anula_ga za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nie zachwyciła mnie
  • Niestety liczyłam na coś więcej - farba wymyła się z włosów w tempie ekspresowym, po kilku myciach kolor (5.0) zrobił się wypłowiały, a włosy nijakie. Poza tym konsystencja, kolor OK. Nie jest warta tych 40 zł!
    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić BabciaGienia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • świetna farba!
  • Na tę fabrę trafiłam przypadkowo, poleciła mi koleżnaka. Nie chciałam zmieniać koloru włosów, tylko raczej go podkreslić i odrobinę rozjaśnić (jestem blondynką). w tej roli farba sposała sie znakomicie! Kolor jest naturlany i ładny, włosy lśniące i miękkie, nie ma zupełnie efektu przesuszenia, który często wyspępował po rozjaśnianiu drogeryjnymi farbami. No i dostępny jest świetny chłodny blond, idealny dla osób, które nie lubią rudych refleksów.

    Używam tego produktu od: ponad 1 rok
    Ilość zużytych opakowań: około 12

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić wimilla za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Przyjazna dla włosów
  • Jeśli chodzi o farbę BIOKAP jest to trwała farba do włosów, jednak przy codziennym myciu włosów – zbyt szybko się spłukuje.
    Po samym farbowaniu włosy były gładkie, lśniące, miłe w dotyku i wyglądały na odżywione. Ten efekt utrzymywał się też długo po farbowaniu – co jest wielkim i miłym zaskoczeniem. Większość chemicznych farb po jakimś czasie powodowała że miałam matowe i szorstkie włosy.

    Zaczęłam stosować farbę gdyż moje włosy wypadały i nie chciałam dodatkowo ich obciążać a biokap nie wpłynął źle na ich kondycję. Gdyby farba dłużej się utrzymywała byłaby nieskończenie doskonała.
    Aplikacja: jest bardzo prosta. Rozrabia się jak większość farb do włosów.

    Konsystencja jest dość gęsta więc trzyma się włosów i nie spływa.
    Zapach jest bardzo delikatny i ziołowy.
    Do kupienia tylko i wyłącznie w aptekach – ja zapłaciłam 37 zł.

    Plusy:
    +aplikacja,
    + brak chemicznego zapachu,
    + skład,
    + dostępność.

    Minusy:
    - cena,
    - trwałość.

    Reasumując, moje włosy polubiły farbę Biokap. Na pewno jest to dobra alternatywna dla wszelkich chemicznych farb drogeryjnych. Jednak, trwałość i cena jest głównym powodem dla którego nie będę często do niej wracać.

    Używam tego produktu od: 1,5 roku

    Ilość zużytych opakowań: 3 opakowania

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić MessiHair za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Najlepsza ze wszystkich
  • Oceniam kolor 3,0 ciemny brąz.

    Mam cienkie i delikatne włosy.

    Pare lat temu miałam problem z farbowaniem włosów, moje odrosty kompletnie nie dawało się zafarbować nawet produktami fryzjerskimi.
    Poprostu nie reagowały.
    Wtedy fryzjerka poleciła mi biokap.
    I żeczywiście nie zawiodłam się.
    Farba nie śmierdzi chemią.
    Bardzo łatwo się ją nakłada.
    Producent dodaje krem do nakładania na czoło i szyję, aby skóra się nie odbarwiła.
    W zestawie jest też wspaniała odżywka.
    Farba pokrywa wszystko jednorodnym kolorem.
    Włosy lśnią i są mięciutkie przez pare miesięcy.
    Nigdy nie miałam po użyciu żadnych problemów skórnych, ani też włosy nie wypadały bardziej, tak jak po innych farbach, nawet z loreala.
    Wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale farbuje włosy 2 razy do roku. Moje włosy rosną bardzo wolno, a dzięki temu, że kolor jest bardzo zbliżony do naturalnego kompletnie nie widać odrostów.

    Raz kupiłam inny odcień, jaśniejszy z seri Delicato, po tej zmianie stwierdziłam że wracam do swojego ciemnego brązu.

    Myślę, że ta farba nie zawiedzie osób pragnących pogłębić swój naturalny odcień.




    Używam tego produktu od: czterech lat
    Ilość zużytych opakowań: osiem

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić zawsze make up za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 12 raz(y)
  •  
  • genialna
  • Wypróbowałam niedawno pierwszą tego typu farbę z kategorii naturalnych, co prawda jest tam trochę chemii ale bez przesady.

    Długo zastanawiałam się nad takimi farbami, bo słyszałam od koleżanki fryzjerki że miała klientki które z płaczem przychodziły po tego typu farbach.

    Do tej pory stosowałam profesjonalne, kiedyś u fryzjera potem jeśli bez pasemek już sama w domu. Najbardziej lubiłam Diacolor i Majarel. Niestety odkąd rozjaśniłam włosy i zachciało mi się blondów, nie jest już tak fajnie, bo każdy kolor szybko się wypłukuje i trudno o blask. Przestawiłam się na Majarel żeby mieć trwalszy kolor właśnie, ale po ostatnim farbowaniu kiedy wyszło mi zero połysku tak charakterystycznego po farbowaniu, odechciało mi się.

    I w końcu kupiłam Biokap, już sama zawartość mi się spodobała, że jest krem ochronny na okolicę wokół linii włosów, nietypowa odżywka z szamponem, całość prezentowała się bardzo profesjonalnie. Stwierdziłam, że raz kozie śmierć i najwyżej wrócę do profesjonalnych i już.

    Użyłam kasztanowy brąz, który wyszedł zupełnie kasztanowo bardziej jak miedź, ale nadal jest to brąz. Świetnie pokryła odrosty (a miałam już ciemnobrązowe, po farbowaniu na blond mam wrażenie że naturalne włosy ciemnieją). Połysk nieziemski, gęste zdrowe włosy.

    Co ciekawe, ładniej mi się kręcą po tej farbie - mam delikatne bardzo i chociaż naturalnie się kręcą, zazwyczaj skręt nie utrzymuje się długo. A tu super zaskoczenie. Nie wiem może po prostu farba jest tak odżywcza, że włosy po prostu są bardziej nawilżone i mocniejsze?..

    Farbę super wygodnie się nakłada, farbowałam sama, nic nie spływa, odżywka-szampon genialna, żadnego okropnego zapachu tak charakterystycznego dla tradycyjnych farb.

    Absolutnie przestawiam się na te farby, słyszałam jeszcze o Sanotint, ale Biokap mam po drodze w aptece i nie chce mi się już szukać Sanotintu.

    Wielkie TAK.

    Używam tego produktu od: pierwsze farbowanie
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Aires za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 22 raz(y)
  •  
  • zadowalająca ale...
  • zastosowałam ją dopiero dwa razy ale już widzę jej plusy i minusy.
    plusów ma bardzo dużo
    minusów raptem dwa ale dla mnie bardzo znaczące
    farba przede wszystkim nie niszczy włosów
    ma w sobie dużo chemii ale nie ma smierdzącego amoniaku, który niszczy i wysusza strukturę włosa.
    po zastosowaniu miałam piękne, błyszczące, ślicznie mieniące się w świetle włosy, zdrowe i przyjemne w dotyku.
    nie mogłam się nacieszyć kolorem i połyskiem.
    jednak po raptem kilku myciach-stosuję szampony do włosów farbowanych i odżywki również-zauważyłam szybkie wypłukiwanie farby z włosów tak jakby nie po zastosowaniu trwałej farby tylko szamponetki. zdziwiło mnie to ogromnie-trwała farba za takie pieniądze i już prześwitują moje naturalne włosy? byłam w szoku!

    jednakże ze względu na skład skusiłam się na ponowne farbowanie. po drugim razie zauważyłam, że farba wogóle nie pokrywa moich pierwszych siwych włosów!!!! no masakra jakaś.
    obiecywanie producenta, że w 100%pokrywa siwe włosy i że cieszymy się ślicznym kolorem przez długi czas to chyba jakieś kpiny są!

    także...piękne,błyszczące i zdrowe włosy są zaledwie przez raptem 2-3 tygodnie. potem niestety potrzebne jest ponowne farbowanie...
    będę kupowała ją dalej bo jakoś tym drogeryjnym śmierdziuchom nie ufam ale cena do jakości nie idą w parze niestety...


    Używam tego produktu od: dwóch miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: dwa

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić igiE za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Pierwszy i ostatni raz biokap
  • Około 2 tygodnie temu skuszona widokiem tych farb w aptece kupiłam kolor 9.0 bardzo jasny blond. Położyłam następnego dnia.Niestety farba ta zawiodła mnie na całej lini i jestem załamana stanem moich włosów po niej
    Zaczne mimo wszystko od plusów:
    +jedyny,który zauważyłam to delikatniejszy zapach niz farby drogeryjne+ krem zabiezpieczający przed zafarbowaniem skóry ,ale to dla mnie za mało. Nie o to chodzi w farbach do włosow

    Minusy:
    - kolor bardzo jasny blond wyszedł kurczakowo zółty,natomiast odrosty chwycił dosłownie na jasny rudy
    - po tygodniu (4myciach ) kolor blaknie i prawie calkowicie sie wyplukuje, lecz niestety nieznośna zółta poświata została
    - podczas trzymania farby na głowie strasznie szczypie i swedzi(ledwo wytrzymałam zalecany w instrukcji czas)
    -pogorszona kondycja włosów, włosy po tej farbie zrobiły sie szorstkie i sianowate, a końcówki strasznie się łamią,nie moge już nad tym zapanować

    Jednym słowem farba ta narobiła mi tyle szkód na głowie i włosach,że jestem w rozpaczy. Zawsze dbałam o moje kudełki,a teraz powrót do stanu sprzed farbownia włosów tą farbą będzie ciężki i pracochłonny,jeżeli w o góle sie uda. Nigdy więcej biokap, bardzo mnie do siebie zraziła.Nie polecam.

    Używam tego produktu od: ok. 2óch tygodni
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić spinka82 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Najlepsza farba
  • Farbuje włosy na jasny blond, nie potrzebuję rozjaśniaczy, ponieważ jestem blondynką. Wybrałam kolor 10.0 złoty bardzo jasny blond, na początku obawiałam się że wyjdzie zbyt jasny, ale pani w aptece powiedziała, że kolory wychodzą dużo ciemniejsze niż przedstawia paleta. U mnie też się to potwierdziło, wyszedł bardzo naturalny jasny blond, w słońcu pięknie się błyszczy, jednak w pochmurne dni niestety nie. Jest to pierwsza apteczna farba, po której nie piekła mnie skóra głowy, natomiast po Color&Soin miałam duże podrażnienie i nasilone wypadanie włosów. Zostanę wierna tej farbie, ponieważ nie widać żadnego zniszczenia ani wysuszenia, jest bardzo delikatna. Plusem jest również to, że nie posiada duszącego zapachu. Będę do niej wracać co 4-6 tygodni, jak pojawią się odrosty;-)
    Używam tego produktu od: farbowałam tydzień temu Ilość zużytych opakowań: 1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić klaudia_23 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Raczej pozytywnie
  • Oceniam odcień 3.0 ciemny brąz.
    Niestety na moje długie i gęste włosy musiałam kupić 2 opakowania więc wydatek nie mały bo ponad 70 zł Ale do rzeczy.
    Wielką zaleta tej farby jest zapach. Tak zapach. Nie mylić ze smrodem większości farb nafaszerowanych chemią. Zapach powiedziałabym jest wręcz ładny co sprawia, że aplikacja farby nie jest nieprzyjemna. Mam wrażliwą skórę głowy większość farb pogarsza ten stan a nakładnie daje nieprzyjemne uczucie szczypania - w tym przypadku tego nie doznałam.
    Co do samego koloru (nie wiem jeszcze jak w świetle dziennym mam cichą nadzieję, że do słoneczka włosy będą pięknie polyskiwać na brąz) ale wyszedł czrarny. Spodziewałam się tego, więc tragedii nie ma Włosy są miękkie w dotyku, błyszczące, ale to chyba normalne po farbowaniu. Jak już wspomniałam nie śmierdzą farbą w ogóle! Siwe włosy są pokryte i kolor jest równowierny (farbowałam całe włosy, nie same odrosty) Cóż mam nadzieję, że farba się spisze i nie pogorszy po jakimś zcasie mojej zmaltretowanej skóry głowy i kolor nie wypłuka się do rudości. Ale to napiszę za jakiś czas..

    Używam tego produktu od: dzisiaj
    jIlość zużytych opakowań: 3

    edit..
    Niestety początkowe oczarowanie tą farbą przeminęło z wiatrem..nigdy nie miałam poważniejszych problemów ze skórą głowy dopóki nie zaczęłam jej używać, teraz mam coś w rodzaju AZS i nie mogę doprwadzić skóry do stanu sprzed paru miesięcy nawet z pomocą dermatologa..i mogę jedynie pomarzyć (póki co) o farbowaniu. Żadna drogeryjna nawet farba nie wywołała u mnie czegoś takiego jak BioKap :| Szkoda kasy

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Goska_88 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • średni blond - hmmm....
  • Skusiłam się na te farbę, bo długo za mną "chodziła", wybrałam odcień moich odrostów, wg próbnika 7.0, kupiłam, ponieważ moim zamiarem było wrócić do naturalnego koloru włosów... Zdziwienie ogarnęło mnie kiedy zmyłam farbę i okazało się, że moje włosy są jaśniejsze.....efekt trochę odwrotny niż zamierzony bo miałam rudy ten odcień....po pierwszym myciu troszke sie spłukał, teraz juz się przyzwyczaiłam bo ogolnie lubię rudawe odblaski na moich włosach, ale dla osób, które oczekują efektu jak na opakowaniu to radzę przemyśleć zakup.....

    co do samej farby, nie wysuszyła mi włosów, wręcz nadała im blasku i zdrowego wyglądu. Nie podrażniła mnie, miała przyjemny zapach, nie mam jej pod tym względem nic do zarzucania, na stępnym razem spróbuje ciemniejszego odcienia.

    Używam tego produktu od: miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: 1 kolor 7.0

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić carroline_s za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ładny kolor
  • Bardzo fajna farba, kolor wyszedł taki jak na opakowaniu, przyjemna aplikacja, nie czuć chemii, włosy lśnią a siwe wlosy pokryte jeżeli chodzi o trwałość to się dopiero okaże
    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Natkanr1 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • muszkatołowy brąz
  • kolor od razu po farbowaniu wyszedł cudny, włosy miękkie, nie wypadają, aplikacja bardo przyjemna.

    Ale co z tego, bo po tygodniu kolor prawie całkowicie się wypłukał !? 36 zł w błoto.

    Nie polecam.
    Farba do typowo naturalnych też napewno nie należy, bo myłam włosy już 3 razy a one dalej śmierdzą utleniaczem... Polecam Color&Soin.

    Używam tego produktu od: jeden tydzień
    Ilość zużytych opakowań: jedno kolor 5,06

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić green_cherry za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Napewno więcej jej nie kupię.
  • Powiem szczerze, że kupując tę farbę wiązałam z nią większe nadzieje. Farbowałam włosy kolorem jasny brąz złocisty, wszystko był ok farba bardzo dobrze się nakłada, ma fają konsystencję, zrobiłam wszystko zgodnie z instrukcją. Kolor co prawda wyszedł ciemniejszy niż na próbniku, taki ładny ciemny kolor z brązową poświatą. Włosy były na początku bardzo błyszczące, ale teraz po tygodniu farbowania kolor bardzo się wypłukał, odrosty wyglądają jakby nie były farbowane, kolor jest nierównomierny. Poza tym włosy są strasznie przesuszone, sianowate, moja fryzjerka stwierdziła że są tępe w układaniu. Bardzo pogorszyła sie kondycja moich włosów, a farba miała być bezpieczna. Za cenę 38 zł to żadna rewelacja.

    Używam tego produktu od: tylko raz
    Ilość zużytych opakowań: 1 duże

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić qazzser za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • świetna farba
  • To moje drugie podejście do tej farby, za pierwszym razem kładłam jasny brąz, trzymałam bardzo krótko max. 15-20 min. z obawy przed tym, że wyjdą zbyt ciemne.
    Ładnie pokryła nawet siwe. Po 2 miesiącach byłam bardzo zaskoczona odrost ładnie zlał się z resztą włosów (dobrałam odpowiedni do swojego kolor, tylko siwe zdradzały linie odrostu ) ale wyraźnie było widać, że tam gdzie zaczyna się farba włosy nadal miały piękny połysk. Włosy myje codziennie więc po innych farbach można się po takim czasie spodziewać efektu spranej ścierki :-(
    To przekonało mnie żeby kolejny raz w nią zainwestować, nie mało 39,99.
    Miałam ochotę wypróbować złoty jasny brąz i zgodnie z zaleceniami położyłam na odrost ok. 4 cm na 20 min i resztę włosów na 15 min.

    Jestem bardzo zadowolona z efektu, włosy nie wyszły za ciemne (jestem szatynką) wyglądają bardzo naturalnie, są miękkie i mają piękny połysk, siwe ładnie pokryte, troche wpadają w złoto, żadnych rudych czy bordowych poświat co zauważyłam po różnych drogeryjnych farbach.

    Napewno do niej wrócę bo niestety siwych coraz więcej przybywa.

    Jeden minus to mimo, że nigdy nie miałam uczulenia nawet na farby drogeryjne a tu po kilkunastu minutach skóra trochę mnie swędziała ale przeżyłam to jakoś ;-)

    Efekty poniżej
    http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=33776423#post33776423

    zdjęcia na wątku biokapu, tu nie chcą się załadować

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Lusya za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • TRAGEDIA
  • Pisze o niej, aby przestrzec inne dziewczyny przed tym, jak łatwo mozna zniszczyc prace nad żmudnym dochodzeniem do swojego naturalnego koloru włosów przy pomocy tej wlasnie farby . Ja mam ładny odcien sredniego blondu, do którego dochodzilam prawie rok, ale podkusił mnie jakis diabel, zeby zrobic sobie kilka jasniejszych refleksów, ot takie male odswiezenie na wiosne..Zakupilam po wielkich trudach odcien 9,0 - bardzo jasny blond..Mialam zrobionych kilka pasem w formie balejażu..Niestety to co zobaczylam po 20 minutach mnie zmasakrowało I RZUCIŁO NA KOLANA..Rudo-żółte wstrętne pasma, własciwie jednolita wstrętna blaza u nasady wlosów, a nie pojedyncze pasma...Tragedia, szok i płacz za swoim naturalnym kolorem wlosów..Niestety zakupiony ratunkowy szapon koloryzujacy z Palette w odcieniu sredniego blondu nie pokryl mi tego odbrawionego wstretnego koloru, wlasciwie go przyrudzil...Dokupilam jeszcze farbe rowniez sredni blond, ale nadal nic, od nasady wlosy mam rudo-blond, reszta w srednim blondzie..juz nie mam sily, nie wiem co ta farba zrobila, ze te odbarwione u nasady wlosy nie wspolpracuja z inna farba, nie chca sie zafarbowac, nie osiagam jednolitego koloru, caly czas jest roznica pomiedzy odbarwionymi wlosami i ich resztą..tak naprawde teraz czeka mnie kolejny rok pracy nad powrotem do swojego koloru naturalnego, gorzka nauczka, zeby nie eksperymentowac samemu, lepiej isc do fryzjera i wydac te pare zloty wiecej, samemu mozna sobie zniszczyc wlosy w kilkanascie minut ! NIE POLECAM !!
    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić LadyDaisy za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Niestety rozczarowanie
  • Przykro mi to napisać, ale ten produkt mocno mnie rozczarował.
    Zacznę od tego, że zapłaciłam za niego znacznie więcej, niż sugerowana tu cena, bo prawie 50zł. Trudno to nazwać wadą, widocznie w mojej okolicy nie ma zapotrzebowania na takie produkty i nie opłaca się ich sprowadzać. Za taką cenę spodziewałam się mieć ładnie pofarbowane włosy, nie poddane przy tym szkodliwemu działaniu czynników chemicznych.
    Wybrałam jasny brąz.

    + Farba jest łatwa w stosowaniu
    + Zapach ma, nie jest drażniący, neutralny raczej
    + wystarczyło na pokrycie włosów do łopatek - na dłuższe już by nie wystarczyło
    + przydatny krem do posmarowania skóry głowy
    + przy myciu barwi wodę, ale nie brudzi ręczników ani pościeli

    - Kolor (przypominam: jasny brąz) wyszedł na moich farbowanych wcześniej tradycyjną farbą niemal czarny! Przełknęłam to jakoś, bo miał chociaż chłodne a nie czerwonawe zabarwienie, co jest dla mnie bardzo ważne
    - Od razu po farbowaniu wydawało mi się, że nie pokryły się odrosty, ale zanim wydałam wyrok poczekałam
    - Teraz po 2 tygodniach widzę jasno, że odrosty są w całości naturalne no i niemal dwa razy dłuższe niż zwykle, bo są i świeże i te nie pokryte poprzednio, ale nie ma między nimi różnicy kolorystycznej co dowodzi, że odrosty w ogóle nie były pofarbowane
    - z reszty włosów farba bardzo mocno się spłukała (a głowę myję 2 -3 razy w tygodniu, więc farba zeszła po maksymalnie 6 myciach, to gorszy wynik niż daje szamponetka)

    Nie jestem zadowolona z efektu, za tę cenę spodziewałam się zdecydowanie więcej. Pozostaje mi dalej szukać nieszkodliwej farby.

    Używam tego produktu od: jedno farbowanie 2 tygodnie temu
    Ilość całych opakowań: jedno

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić cynaamonka za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 7 raz(y)
  •  
  • Dobra farba, ale trochę swędzi.
  • Mój typ padł na Delikato 2.9 Ciemny Czekoladowy Kasztan. Chciałam jakiś kolor nie mający rudawej poświaty. Kupiłam i pierwszy raz w życiu pofarbowałam włosy całościowo. Naturalne mam w bardzo podobnym kolorze (może odrobinę jaśniejsze, ale niedużo). Moje wrażenia? Nie wiem, jak inne farby, ale po tej, po jakichś 10min. trochę swędziała mi głowa. Poza tym do włosów do ramion wystarczyłoby pół opakowania - rozrobiłam całe i pół wyrzuciłam ale nigdzie nie znalazłam informacji ile tego "idzie". Załączone rękawiczki są beznadziejne, używałam własnych gumowych, bo tamte nie przylegały do rąk i były śliskie.

    Ogólnie z farby jestem zadowolona, kolor moich włosów trochę rozjaśnionych po wakacjach, teraz jest jednolity, włosy są błyszczące. Siwe pokrył całkowicie.

    Po dwóch miesiącach: kolor jest w sumie taki sam, tyle, że mój naturalny jest bardzo podobny, więc różnicy większej w ogóle nie widzę. Siwe niteczki - widać na nich odrost ok. 2,5cm, natomiast dalsza część włosa jest jaśniejsza, niż moje niesiwe, ale niewiele i nie odznaczają się jakoś szczególnie.

    Używam tego produktu od: 2 miesiące temu
    Ilość zużytych opakowań: całe 1 opakowanie

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić naila za czytelną i pomocną recenzję?