Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia

Urban Decay, Naked Palette (Paleta cieni do powiek)

  • 38
Powiększ Urban Decay, Naked Palette (Paleta cieni do powiek)

Zgłoszony przez sabipigeon

Paleta neutralnych kolorów, pozwalająca stworzyć ogromną ilość makijaży, zarówno dziennych, jak i wieczorowych.
W skład zestawu wchodzi 12 cieni, w tym 4 to kolory nowe, dostępne tylko w tej palecie (każdy z cieni o wadze 1,5g = waga pełnowymiarowego cienia tej firmy).
Kolory to:
- Virgin,
- Sin,
- Naked,
- Sidecar,
- Buck,
- Half Baked,
- Smog,
- Darkhorse,
- Toasted,
- Hustle,
- Creep,
- Gunmetal.
- podwójnie zakończona kredka do oczu 24/7 Glide-On Eye Pencil, kolory Zero - czarny i Whiskey - brązowy (2x0,5g),
- miniaturowa wersja kultowej bazy pod cienie Eyeshadow Primer Potion (3,8ml).

Skład: /Gunmetal/ Talc, Ethylhexyl Palmitate, Zinc Stearate, Polyethylene Terephthalate, Methylparaben, Acrylates Copolymer, Propylparaben.
/Sidecar/ Polyethylene Terephthalate, Talc, Ethylhexyl Palmitate, Zinc Stearate, Acrylates Copolymer, Methylparaben, Propylparaben.
/Half Baked/ Ethylhexyl Palmitate, Talc, Zinc Stearate, Methylparaben, Propylparaben.
/Sin, Smog, Toasted/ Talc, Ethylhexyl Palmitate, Zinc Stearate, Methylparaben, Propylparaben.
/Darkhorse, Hustle, Virgin/ Talc, Ethylhexyl Palmitate, Zinc Stearate, Phenoxyethanol, Sodium Dehyroacetate, Sorbic Acid.
/Buck/ Talc, Zinc Stearate, Ethylhexyl Palmitate, Phenoxyethanol, Sodium Dehyroacetate, Sorbic Acid.
/Naked/ Zinc Stearate, Dimethicone, Ethylhexyl Palmitate, Magnesium Carbonate, Phenoxyethanol, Sodium Dehyroacetate, Sorbic Acid.
/Creep/ Talc, Ethylhexyl Palmitate, Zinc Stearate, Phenoxyethanol, Sodium Dehyroacetate, Sorbic Acid, Tin Oxide.
Wszystkie cienie mogą zawierać: CI 77019 (Mica), CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491/CI 77492/CI 77499 (Iron Oxides), CI 77007 (Ultramarines), CI 75470 (Carmine), CI 77742 (Manganese Violet), CI 77510 (Ferric Ferrocyanide), CI 77288 (Chromium Oxide Greens), CI 77289 (Chromium Hydroxide Green), CI 77163 (Bismuth Oxychloride), CI 77000 (Aluminum Powder), CI 77400 (Bronze Powder), CI 19140 (Yellow 5 lake), CI 42090 (Blue 1 Lake).


Cena: ok. 200zł / 12x1,5g
/m/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Wyleczona z paletek cieni naked
  • Moje pierwsze zetknięcie z marką Urban Decay to paletki Naked flushed – rewelacyjne, później pomadki – fajne, paletka Naked Basic – taka sobie (ale winiłam za to małą ilość kolorów) więc w końcu zakupiła paletę cieni Naked I.
    Obecnie palety Naked I mają dodawane: dwustronny pędzelek – spokojnie da się nim wykonać makijaż oczu, choć znam lepsze pędzle, oraz próbki 4 baz do cieni (jeszcze nie odpakowałam bo używam na co dzień bazy lumene z której jestem zadowolona).
    Sama paletka rozczarowała mnie małą różnorodnością kolorów – niby wiedziałam z netu, że są w niej odcienie o ciepłej tonacji i sporo brązów ale oglądając te kolory na przeróżnych stronach stwierdziłam że z tych 3 paletek ta i tak jest najbardziej różnorodna no bo przecież są bardzo jasne, średnie i ciemniejsze odcienie, jest złoto – żółtawe i bardziej rdzawe , odcienie szampańskie – jaśniejszy i taki bardziej różowy, taki wpadający w śliwkę, jest coś niebiesko-szarego, ciemnobordowo-brązowego (w moich oczach tak to się mniej więcej prezentowało) – no i jak patrzy się na te cienie w palecie to faktycznie każdy jest inny – jednak gdy zaczyna się je nakładać i blendować finalnie ZAWSZE makeup wygląda podobnie – dziwne zjawisko bo tu nie chodzi o to że one są słabo napigmentowane ale chyba o to że każdy ma w sobie taką specyficzną perłowość która czyni je bardzo do siebie podobne.
    Na plus trzeba przyznać, że cienie łatwo się nakłada i blenduje i są trwałe ale nie jest to paleta tak uniwersalna jak myślałam i mi osobiście zdecydowanie nie wystarczy tylko ona – maluję się nią dopiero od tygodnia (tylko nią by wyrobić sobie zdanie i przekonać się do niej) ale powiem szczerze, że już mi się nudzi bo choć nie gustuję w jakiś zwariowanych, skąplikowanych i kolorowych makeupach oczu to ile razy można wyglądać tak samo - kobieta zdecydowanie zmienną chce być


    Używam tego produktu od: tygodnia
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić monikab1984 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Polecam
  • Cienie utrzymują się na powiekach wiele godzin. W połączeniu z bazą duet nie do zdarcia. Dobrze się blendują, nie osypują się. Moim ulubionym odcieniem okazał się Half Baked, który w pierwszej kolejności został przeze mnie zdenkowany (rip) i jak na razie nie znalazłam żadnego godnego odpowiednika. Cienie pięknie podkreślą każdy kolor oczu, a w szczególności niebieskie, zielone i szare. Warte swojej ceny.

    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: W trakcie 1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Kukusianka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Piękne kolory, fatalny pędzelek.
  • Oczywiście do zakupu tej palety zachęciły mnie entuzjastyczne recenzje! Sama nie wiem, spodziewałam się cudów, a dostałam po prostu dobre cienie.

    Kolory są piękne, bardzo intensywnie napigmentowane i mają fajną, miękką konsystencję. Cienie nie zbierają się w załamaniu powieki, nie blakną, nie zmieniają koloru, od rana do wieczora wyglądają pięknie. Niestety, niektóre kolory (zwłaszcza te brokatowe) przy nakładaniu osypują się dosyć intensywnie. Największą wadą palety jest w moim mniemaniu dołączony do niej pędzelek. Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że jest to najgorszy pędzel jaki kiedykolwiek miałam w rękach. Nie przesadzę jeśli powiem, że jest on gorszy nawet od tych pędzelków dostępnych w każdej drogerii za kilka złotych. Cienie nie chcą się go trzymać, osypują się podczas nanoszenia na powieką, a jeśli już uda się je nanieść, to bardzo nieregularnie. Naprawdę, trzeba się namęczyć żeby zrobić nim piękny makijaż. Ja jestem fanką naturalnych pędzli Inglota i właśnie ich używam do robienia makijażu z paletką Naked. Za małą wadę uważam też ilość cieni perłowych, wolałabym jeszcze jeden mat w jakimś ciepłym, jasnym kolorze, który umożliwiłby mi wykonanie naturalnego makijażu nude. Ogólnie jestem zadowolona, cena jak za 12 cieni dobrej jakości też nie jest porażająca.

    Raczej nie skuszę się na Naked2 i 3, ale z pewnością zakupię jeszcze Naked Basic.

    Używam tego produktu od: miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić ma_lyna za czytelną i pomocną recenzję?
  • Użytkownik
    Chwalona: 68 raz(y)
  •  
  • Ukochana od lat
  • Ze wszystkich 3 palet naked to wlasnie naked 1 jest od lat moim niekwestionowanym hitem.

    Nigdy nie zdarzylo mi sie zeby ktoras z klientek byla niezadowolona z makikazu tymi cienami.

    Pierwsza naked mialam ze Stanow i zuzylam ja calutka. Przez dobrych kilka lat malowalam regularnie ;-)

    Od wczoraj mam znowu palete naked. Teraz tylko na uzytek wlasny. Nic sie nie zmienila. Jest najlepsza paleta ever.

    Wiem ze cienie czasami zbyt mocno sie blenduja i widac slabe przejscie koloru ale w polaczeniu z innymi cieniami lub matami z naked basic 1 lub 2 makijaz wychodzi rewelacyjny

    Cienie sa doskonalej jakosci, lekko wilgotne przez co nie pyla.

    Z baza urban decay naprawde nie do zdarcia.

    Kopia w postaci mua undressed jest bardzo podobna. Ale wykonczenia ciebi ud nie da sie podrobic

    Cienie sa rowniez delikatne. Nie podrazniaja moich bardzo wrazliwych oczu. Wlasnie z tego powodu nie wroce do MUA- okropnie mnie podraznialy i uczulaly.

    Kultowa paletka kupiona na aktualnie trwajacej promocji w sephorze -30%. 140 zl za naked? Rewelacja!!!!

    Używam tego produktu od: wiele lat a teraz ponownie
    Ilość zużytych opakowań: zaczynam drugie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić elyon za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Absolutnie genialna
  • Kocham tę paletę. Kupiłam ją używaną trochę taniej i bardzo się z tego cieszę. Cienie są wyjątkowo dobrej jakości. Są lekko mokre w konsystencji, dzięki temu pięknie się rozcierają. Są trwałe, nie tracą koloru ciągu dnia, nie osypują się (poza drobinkami z Sidecar). Szkoda tylko, że tak dobrze się rozcierają, że czasami aż zlewają ze sobą. Największym minusem jest oczywiście cena.

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić varyatka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • świetna jakość !
  • Kiedy stanęłam przed wyborem, którą wersję wybrać, nie mogłam się zdecydować. W końcu padło na klasyka.

    + cienie doskonałej jakości, pudrowe, cudownie się aplikują
    + bardzo długotrwałe, u mnie wytrzymują od rana do wieczora, nie zbierają się w załamaniach
    + mamy w czym wybierać cienie od dziennych po wieczorowe

    Ja nie zauważyłam żadnych minusów. Dla jednych może to być opakowanie produktu (brudzi się) ale dla mnie liczy się sama jakość cieni, nie oceniam opakowania. Nie sprawdza się u mnie dołączony pędzelek i go po prostu nie używam i to też nie umniejsza cieniom

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Gabowa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • zakochana w Urban Decay
  • Zakochana w marce, mam mnóstwo ich produktów postanawiam wyrazić swą opinie

    Naked jest jedną z lepszych, ale faworytem moim jest Naked 3.

    NAKED Ma ciepłe kolory, osobiście lubię się w ciepłych kolorach stąd przypadła mi do gustu.

    Każdego koloru używam po trochę nie mam faworyta.

    Cienie nie osypują się, trwałość wybitna, z primerem bądź nie mam je cały dzień na powiece w nienaruszonym stanie.

    Absolutnie warta swojej ceny!!!

    Muszę przyznać się do pewnej słabostki:
    Siedzę tylko na allegro czekając, aż coś nowego mój sprzedawca wystawi - mam już nawet zniżke jako stały Klient, co prawda to jedynie 5% ale przy takich cenach robi pewną kwotę, czasami wynegocjuję wysyłke za darmo



    Używam tego produktu od: od miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić jaqlin za czytelną i pomocną recenzję?
  • Użytkownik
    Chwalona: 4 raz(y)
  •  
  • 100% solidność
  • Uważam, że cienie z tej paletki są najlepszymi cieniami, jakie dostępne są na rynku. Nałożone na powiekę, zarówno z bazą jak i bez, trzymają się na niej cały dzień bez najmniejszego uszczerbku. Doskonale się je rozciera, nie osypują się. Mają piękne, uniwersalne kolory. Pół gwiazdki odjęłam za fakt, iż przeważają w nich ciepłe odcienie co może być niewątpliwie sporym ograniczeniem, z tego samego powodu ich więcej nie kupię. Osobiście wolę paletkę naked 2.
    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Newra za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kocham i uwielbiam!
  • Naked była moją pierwsza paletą od UD i to była miłość od pierwszego wejrzenia i początek bardzo obiecującej znajomości

    W jednej palecie mam cienie, których używam do zwykłego, dziennego makijażu jak i te do mocniejszego, imprezowego gdzie zależy mi na efekcie WOW. 12 kolorów, które są dobrane do siebie idealnie - możemy je dowolnie parować a i tak będą wyglądać pięknie i elegancko.

    Do tego trwałość - jestem wręcz zachwycona tym, jak trwałe są te cienie. Nawet bez bazy radzą sobie rewelacyjnie. Pigmentacja na najwyższym poziomie - kolory są żywe, nie blakną w ciągu dnia.

    Naked jest dość droga. Ale jednak takiej palety nie zużywa się w rok. Ja swoją mam już ponad dwa lata i w najczęściej używanych odcieniach widać lekkie dołki. Zakup zdecydowanie się opłaca.

    Welurowe obicie kasety jest ładne ale problematyczne - przyciąga kocie kłaki jak magnes, niezależnie od tego, czy paleta jest schowana w szufladzie czy leży na wierzchu.

    Polecam z czystym sercem. Można z pomocą Naked pomalować się do pracy, na randkę, do teatru, na imprezę, na koncert... Warunek jest jeden - trzeba lubić brązy i wszystkie jego odcienie

    Używam tego produktu od: dwócj lat
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić sweet tooth za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bardzo ją lubię i jest lepsza niż Naked 2.
  • Palety Naked były moim marzeniem długo, ale kiedy kupiłam paletę Naked 2 dość mocno się rozczarowałam. Miałam nawet przez chwilę wrażenie, że nie skuszę się już na klasyczną Naked, ale kiedy tylko nadarzyła się okazja do zakupu, szybko o tym wrażeniu zapomniałam.

    Tego zakupu nie pożałowałam ani przez chwilę. Jakościowo cienie z palety Naked są lepsze niż w Naked 2 - nie blakną, nie zbierają się w załamaniu powieki, tu już nie mogę narzekać na brak górnopółkowej jakości. Dobrze się nakładają, dobrze cieniują. Cienie nie osypuja się, z wyjątkiem tych z drobinkami brokatu - ten niestety ląduje pod oczami przy malowaniu, dla mnie to minus, ale używam tych odcieni bardzo rzadko i staram się pamiętać, żeby zaczynać wtedy od oczu.

    Kolory są pieknie dobrane, paleta jest śliczna. Nie ma odcieni, które sa tak perłowe, że aż bez koloru, w Naked 2 takie były. Jedyne czego mi brakuje, to jeszcze ze 2 jasne kolory, takie pośrednie, bo są bardzo jasne albo już takie, ktorych jasnymi bym nie nazwała.

    Bazy pod cienie do tej pory nie testowałam, jakoś nie mogę się zebrać, kupiłam palete ze względu na cienie i traktuję ją jako dodatek. Wierzę, że jest świetna, ale całe szczęście te cienie jej super koniecznie nie potrzebują.

    Po wpadce z pędzelkiem od Naked 2, nie testowałam już nawet pędzelka od Naked.

    Paleta ma welurowe obicie, bałam się, że będzie się kolosalnie brudzić, ale wcale nie jest źle. Wadą opakowania jest dla mnie to, że opakowanie tak sobie się zamyka, więc trzeba uważać w podróży.

    Naked jest dość droga, ale jeżeli ktoś lubi takie odcienie - jak ja - to na pewno warto. I na pewno warto inwestować w nią, a nie w Naked 2. Muszę przyznać, że chętnie bym jeszcze kupiła Naked Basic.

    Używam tego produktu od: sierpnia 2013
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić iceflower za czytelną i pomocną recenzję?