Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Elie Saab, Le Parfum EDP

  • 9
Powiększ Elie Saab, Le Parfum EDP

Zgłoszony przez Solciuchna

Intrygujący zapach Elie Saab Le Parfum łączy w sobie nuty pomarańczy i jaśminu. Ciepła kwiatowo-drzewna kreacja zapachowa, którą charakteryzuje nadzwyczajna zmysłowość. Koktajl z woni kwiatu pomarańczy, jaśminu, paczuli, drewna cedrowego i róży działa pobudzająca na zmysły i oczarowywuje swą niezapominalną niepowtarzalnością. Projektant Elie Saab twierdzi, że został zainspirowany jego dzieciństwem, które spędził w Libanie.

Cena: 215zł / 30ml ; 325zł / 50ml ; 439zł / 90ml
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Kwiat pomarańczy i jaśmin
  • Kwiat pomarańczy i jaśmin tworzą główne nuty tego pięknego, orientalnego zapachu. Opakowany w kunsztowną buteleczkę za każdym razem, kiedy użyję przywołuje w pamięci czarowność Wschodu.
    Dla mnie świetny na letnie wieczory.
    Zakupiłam go za granicą w świetnej promocyjnej cenie, co mnie tym bardziej cieszy.
    Perfumy trwałe i bardzo kobiece.

    Używam tego produktu od: 6 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 opakowania 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić ewa_evita za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kauczukowe piłki i modelina
  • Będąc w perfumerii postanowiłam przetestować. Bardzo wielkie zaskoczenie - zapach jak dla mnie piłek kauczukowych, jest coś z dzieciństwa to fakt. Jeśli ktoś lubi zapach tworzyw sztucznych-polecam. Dla mnie zdecydowanie na nie. Dodatkowo (dla mnie na +) zbyt długo sie nie utrzymuje.

    Używam tego produktu od: Nie używam
    Ilość zużytych opakowań: Brak

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić pampao za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bardzo trwała
  • Perfumy są bardzo trwałe, mają przepiękny flakon. Zapach długo utrzymuje się na skórze. Nuta zapachowa bardzo przypomina mi Today z Avonu. Nie kupiłabym ich ponownie, ponieważ są drogie, a w tej cenie znam ładniejsze.

    Używam tego produktu od: ponad pół roku temu
    Ilość zużytych opakowań: 1 flakon

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Aaaliyah za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Moj ideal
  • Bardzo mi sie spodobal w momencie gdy przegladalam gazete piekna reklama, no i kartka zapachowa, powachalam i mnie zauroczylo. Wiedzialam, ze to ten zapach,jednak dlugo sie zastanawialam, poprosilam o probke w sklepie, uzywalam jej dosc dlugo, zapach dlugo sie utrzymuje, sweter nastepnego dnia nadal utrzymywal zapach tego cudenka. Az zaszlam do sklepu i go kupilam, nie zaluje, bo zapach moze dla innych jest duszacy, ale przeciez po to sa probki, aby nie kupowac w ciemno, wiec nie rozumiem tych zlych opinii. Zapach jak dla mnie jest elegancki, szykowny, idealny na zimowe dni, na pewno sprobuje wersji zielonej gdy wyjdzie na rynek.

    Używam tego produktu od: od 3 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: na razie nadal pierwsza buteleczka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Syl993 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • moj!!!
  • widze ze niektore kobiety nie wiedza jak wydawac opinie perfumom, na czym to polega, to tak jakbym nienawidzila spodnic ale kupila sobie spodnice i pozniej klnela ze jej nienawidE. przeciez perfumy kazdy kupuje takie jakie mu odpowiadaja, jeden lubi duszace, inny lekkie, rozumiem ze niektore z recenEntek uzywaja perfum ktorych nie lubia albo ktore im nie odpowiadaja, haha dobre, po cholere sie meczyc, bez sensu takie opinie. ja lubie takie zapachy jak ten. elie saab jest zmyslowy cieply duszacy kadzidlowy taki indyjski zapach.dlugo sie utrzymuje i zmyslowo pachnie. niektore komentarze tu sa nie na miejscu "nie lubie koloru czarnego wiec bede go oczerniac", laseczki milczenie jest zlotem...myslenie nic nie kosztuje

    Używam tego produktu od: 3 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić kadrine za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ale to już było!
  • Jak dla mnie zapach wtórny, zapach ten więziła nie jedna buteleczka ( ta a propos całkiem szykowna). Mnie on dusi. Kojarzy się z odpustami, irysami w koscielnych flakonach. Nawet, gdybym była bogata, szkoda byłoby mi kasy na ten słaby, ulotny i migrogenny zapach. Sic!

    Używam tego produktu od: 2013
    Ilość zużytych opakowań: próbka

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić PieknaPaczula za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • zapach idealny
  • Dla mnie strzał w dziesiątkę, zapach idealny. Pasujący do okresu zimowe, ze względu na jego intensywność, lecz ja korzystam z niego nawet w lato. Te perfumy to dla odzwierciedlenie kobiecości.

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: 3 50ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić 1989zaczarowana1989 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Piękny
  • Bardzo lubię te perfumy, bo sprawdzają się na każdą okazję. Początkowo, nieco zniechęciła mnie kampania z Anją Rubik, z niewiadomych powodów. Po przetestowaniu w perfumerii, wpadłam w niemały zachwyt. Róża i drzewo cedrowe to świetne połączenie. Są trwałe, a lekkie; nie męczą. Flakon również ładny. Jak taki diament wśród nowych i banalnych zapachów. Jak najbardziej polecam!

    Używam tego produktu od: 4 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: Jedno, 50ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Marriemara za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • odświeżona klasyka
  • Zapach przez dłuższy czas omijałam z daleka, ponieważ spodziewałam się czegoś ostrego i klasycznie kobiecego, co niektórzy nazywają babcinymi perfumami. I w dużej części sie nie pomyliłam, oprócz tego, że jest w Elie Saab coś nowoczesnego. Bardzo wyczuwalny jest kwiat pomarańczy, jego charakterystyczny skoncentrowany kwaśno-gorzki aromat. Jaśmin też tu jest wyraźny, ale te ostre nuty są złagodzone przez miód, który nadaje im miękkości i głębi. EDP najpiękniej pachnie po paru godzinach, kiedy już usadowi się na ciele. Jest w nim coś unikalnego mimo dość popularnych nut zapachowych w składzie. Nie jest tandetny, a raczej wymagający, elegancki i trochę surowy w odbiorze. Zaskoczył mnie tym, jak pięknie się rozwinął na skórze. Mimo, że należy do kategorii kwiatowej, ja go bym sklasyfikowała jako nowoczesny szypr. Jest w nich coś mszystego w podbiciu. Przypomina mi trochę łagodniejszą wersję Aromatics Elixir i inne dzieło Kurkdjian\'a Narciso Rodriguez for Her. Klasyka w odświeżonym wydaniu.
    EDT jest zarazem lżejsza od wersji EDP, a jednocześnie trwalsza i bardziej przestrzenna. Tutaj są wyczuwalne "weselsze" nuty zapachowe. Mniej esencjonalnego jaśminu, więcej lekkiego kwiatu pomarańczy. EDP zastyga na ciele i delikatnie paruje, EDT jest wibrująca i wodzi za nos. Jest też ostrzejsza w wyrazie i bardziej zaczepna, ale po kilku godzinach wciąż pachnie tak samo - wesoło i klasycznie, podczas gdy EDP pięknie ewoluuje na skórze. Ciężko mi określić, który zapach jest ładniejszy, ponieważ znacząco się od siebie różnią w "klimacie". EDP jest melancholijne, dostojne a jednocześnie nowoczesne, EDT bardziej drapieżne i kobiece, z cytrusowym woalem.

    Używam tego produktu od: test
    Ilość zużytych opakowań: próbki

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić marrypop za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Duży plus za EDT, minus za EDP
  • Kupiłam dwie miniaturki: EDP i EDT. Pierwsze skojarzenie EDP - początki Aliena, ale bardzo ulotne, EDP błyskawicznie zanikała na mojej skórze, właściwie tak szybko, że nie mogłam się w nią wwąchać. Zupełnie inaczej, o dziwo, było z EDT. Zapach raczej słodki, na szczęście nie pudrowy, bardzo ciepły. Na ogół nie przejmuję się opisami zapachów, pewnie dlatego, że nie umiem ich nazwać. Dlatego kieruję się własnym odbiorem. Pomyślałam na początku, że to zapach na zimę - taki ogrzewający, leciutko korzenny, przetrącony jaśminem. Ale zaczęła się wiosna i w już naprawdę ciepły dzień użyłam EDT - rewelacja . Znacznie trwalszy niż EDP, może nie orzeźwiający, ale niezwykle świeży. Trzyma się przez cały dzień, czyli więcej niż 8 godzin, a ja wciąż pocieram dłonią popsikane miejsca, żeby go znowu poczuć. Efekt - zamówiłam 90 ml tester. Chyba zaprzyjaźnimy się na dłużej.

    Używam tego produktu od: 3 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2 x 2 ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić agnieszkamk za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nijakie
  • kiedy pierwszy raz psiknelam nadgarstek bylam oszolomiona. nowa odmiana ukochanego Miss Dior Cherie?! na mojej skorze pachnialy prawie tak samo. przez 5 minut... po 5 minutach zrobily sie ciezkie, duszne, nijakie. babcine slodkawe, chemiczne, bazarowe. tak mnie przytloczyly, ze splaszczylam sie do poziomu podlogi w lazience i przyciskaly do niej tak, ze nie moglam sie z niej podniesc...

    Używam tego produktu od: 3 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: probki

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić edyta_86 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • jak pies do jeza
  • dostalam od kogos.
    jakos nie mozemy sie dogadac.
    lubie zapachy ciezkie, ogoniaste, ten niby jest taki ale.....no nie wiem stoi na polce, ladnie wyglada, czasem powacham korek z zamiarem uzycia...i odstawiam na polke wybierajac cos innego, bardzije mojego.
    najgorsze ze wlasnie jest taki nie moj...niby ladny zapach, dosc szlachetny, nic w nim nie ma drazniacego, kwiatowy, no nie ma sie czego czepic a jednak unikam kontaktu.dostalam w wkacje - myslalam ze moze zima bedzie TEN czas. no zima w pelni a ja zamiast saab - pachne Rihanna :-D. nie przypadl do gustu ani mojej mamie ani mojej siostzre - a mialam szczera chec obdarowac...wiec cos jest na rzeczy..

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: kilka psikow z pierwszego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić laudik za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jaśminowiec pełną gębą
  • Jestem fanatyczką kwiatowych kompozycji. Ten kto mnie zna wie, że podarowując mi flakonik perfum owocowych popełnia perfumeryjne faux pas, a orientalnych swoiste harakiri. Tak już mam, że kwiecie najbardziej do mnie przemawia, a jeśli w danym zapachu dominuje jedna, zasadnicza nuta wpadam w błogostan - to taka moja olfaktoryczna nirvana. Cóż więc miałam zrobić, gdy po raz pierwszy powąchałam La Parfum, no cóz ja miałam biedna począć, gdy on tak pięknie do mnie przemawiał? Szeptał o letnich wieczorach przesyconych zapachem rozkwitłych krzewów jaśminu, obiecywał pokazać, że prawdziwa kobiecość ma różne oblicza, a on jest wprost stworzony, żeby podkreślać tę niewinną, czystą, dziewiczą stronę każdej z nas ?I tak kusił i czarował, a ja z błogim uśmiechem uległam.No i co z tego, że przy pierwszym kontakcie stwarza wrażenie "maczo", który koncentracją jaśminu w jaśminie może konkurować nawet z Muglerem, skoro przy dłuższej znajomości i całkowitym poddaniu używającej delikanie snuje się przy skórze i pieści zmysły. Panie Saab stworzył Pan perfumy na miarę swoich kreacji. Wspaniałe!Używam tego produktu od: 3 miesięcyIlość zużytych opakowań: 1 w trakcie
    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Pat2345 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ciepły, słodki ..
  • Piękny, niczym oszlifowana kostka lodu flakonik zaprojektowany przez Syvie de France uroczył moje serce. Zapach ciekawy. Jak pierwszy raz go poczułam to skojarzył mi się z Dermosanem, kremem na zimę i dziecinstwem. Ciepły, słodki i aksamitny.Pierwsze intensywne uderzenie to jaśmin, kwiat pomarańczy i miód. Słodki i bardzo mocny akord jaśminu oraz miodu pozostaje do końca, ale z czasem słabnie i pozwala wybić się innym nutom. Róża, drzewo cedrowe i paczula łagodzą kompozycję.

    wiécej na moim blogu zapraszam
    http://katewo.blogspot.co.uk/2012/11/elie-saab-le-parfum-eau-de-toilette.html

    Używam tego produktu od: 3 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: 1, 30 ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Kosma za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • a, taki trochę dziwny
  • Ten zapach bardzo ładnie się zaczyna, podobnie do Ange ou Demon, to słodki liliojaśmin wykąpany w wanilii i kwiatach pomarańczowych. Bardzo głęboki, intensywny, dosłownie killer. Niestety ta faza trwa jakieś 2 lub 3 godziny, a później robi się bardzo, bardzo gorzko. Zupełnie tak, jakby się jadło te biale błonki pomarańczowe, lub nawet grejpfrutowe.
    I ta faza trwa bardzo długo, nawet kilkanaście godzin, i to mi się nie podoba, kompozycja jest wyjątkowo nierówna.
    Plusy za trwałość, elegancką butelkę i pierwszą fazę.

    Używam tego produktu od: tygodnia
    Ilość zużytych opakowań: 2 próbki

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić szugarbejb za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dziwne doznania
  • Moja przygoda z Elie Saab zaczęła się od próbki. Zapach mnie oczarował niesamowicie.
    Byłam zachwycona i postanowiłam, że to będzie MÓJ zapach.
    Najbardziej urzekły mnie pierwsze nuty. Pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją. Naprawdę te nutki mnie powalały na kolana. Potem w kolejnych akordach było już spokojnie, ale nadal przyjemnie i tak otulająco.
    Tak się złożyło, że mój mężczyzna kupił mi w prezencie te perfumy (bez mojej wiedzy) w drogerii Douglas, w formie zestawu.
    I tutaj już zrobiło się mniej kolorowo.
    Zapach perfum z tego flakonu był tak jakby pozbawiony nut głowy. Natomiast nuty serca przyprawiały mnie o mdłości. Nie wiem jak to możliwe, ale bardzo ale to bardzo byłam zawiedziona.
    Specjalnie udałam się do drogerii aby zapytać czy te perfumy z zestawu różnią się czymś od zwykłych opakowań. Pani stwierdziła że kategorycznie nie. No ale cena zestawu była niższa niż flakonu wzwykłej formie. Moim zdaniem jest cos na rzeczy....
    Wąchałam jeszcze kilka razy testery w drogeriach które pachniały lepiej, tak jak próbka. Lub bardzo podobnie. Ale co tam drzemie w tych flakonach na sprzedaż? Nie wiadomo. Bałabym się kupić po raz kolejny. Musiałam sprzedać zestaw. Baaaaardzo się zawiodłam.
    Gdybym miała oceniać próbkę i testery dałabym 5, ale niestety chyba nie o to chodzi...

    Używam tego produktu od: używałam od czasu do czasu przez około 2 tygodnie
    Ilość zużytych opakowań: 3 próbki

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Baambi za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Czy w Libanie terroryzują jaśminem??:|
  • Będąc ostatnio w Douglasie po kilku zamienionych zdaniach z Panią "doradczynią" stwierdziłam, że to kompetentna Pani i można się jej poradzić. Powiedziałam czego oczekuję od zapachu i że szukam czegoś nowego, co by mnie zaskoczyło - i poleciła mi Elie Saab...i rzeczywiście mnie zaskoczyło! Myślałam, że prędko nie dostanę tak zdeformowanego, wygotowanego z wartości esencjonalnych pokrzywianego jaśminu jak w Alienie TM. A tu proszę doczekałam się i to bardzo szybko. Ba! Alien przy tym to łagodny gremlin lekko tylko gryzący. Elie Saab sprawił, że zaczynam się zastanawiać (wedle jego zamysłu) jak traumatyczne dzieciństwo mają dzieci w Libanie...:/ Jakże mylący dla mnie jest ten Flakon w stosunku do tego co w nim odkryłam. Patrząc na reklamę w stylu haute couture zaparło mi dech w piersiach - ach ta Anja... I sztachnęłam się bez ceregieli tą cieczą wpuszczając w moje nozdrza prawdziwego kreta! Nie wiem jak to określić ale ten zapach niemalże rozerwał mi nos na strzępy. Ale pomyślałam - to przecież niemożliwe - moje nuty, taka reklama, flakon, tu musi coś być na rzeczy... i wzięłam próbkę papierkową do domu. Wieczorem zrobiłam drugą próbę. Nic się nie zmieniło? Tylko trochę wywietrzało... przesmradzając mi przy tym jedną z kieszeni torebki. Nie wyczuwam tu za bardzo paczuli, którą bardzo lubię, a jaśmin w dawce nie do przyjęcia - wygotowany, odcedzony i przyprawiony mocno jakąś tunezyjską dentystyczną przyprawą. Jest w istocie niezapomniany... kliniczno-chorobiany. Kojarzy mi się z wodą niezdatną do picia. A jeśli chodzi o moje odniesienie do Libanu - to jedyne co pod to mogę tutaj podciągnąć, to długie leczenie szpitalne po złapaniu egzotycznego choróbska. Ludzie szczepcie się! I strzeżcie!

    Używam tego produktu od: powyżej dwóch tygodni
    Ilość zużytych opakowań: testy

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić Ann Weather za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 88 raz(y)
  •  
  • Ohydna kakofonia
  • Zwyczajnie brzydki zapach. Kakofonia skladnikow daje bardzo meczacy efekt - jest tu wszystko: duszacy jasmin, nadmiar kwiatow pomaranczy, przeslodzony owocowy dzemik, wilgotne klody drewna. Ohyda, przetestowalam i nigdy wiecej ;-).

    Używam tego produktu od: testy
    Ilość zużytych opakowań: probki

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić khy za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • ~Oriental Couture~
  • Le Parfum Elie Saab dostałam w prezencie trzy miesiące temu.
    Nie mam zwyczaju używać czegoś tylk odlatego "bo to dostałam", ale ten zapach dostałam od kogoś kto dobrze mnie zna i wiem, że nie był to zakup przypadkowy czy wynikajacy z doradztwa konsultantki.
    Nie rozkładam zapachów na nuty, bo przez to dla mnie tracą swoją magię.
    Nie szukam włókiem w sukience Jacobsa, ani składników wyjątkowego dania.
    Uznaję ich piekno i to że część tego piękna zawsze będzie dla mnie tajemnicą.
    GDybym rozłożyła Saab na skłaniki stałyby się czymś całkowicie przewidywalnym zanim otwrzyłyłabym flakon a to odwrócona kolej rzeczy.
    Jesli perfumy przywopłują skojarzenia to Saab jest pokazem Haute Couture łączącym lekkość powietrza z nutami orientu.
    Sam Orient kojarzy mi się z ciężkością, obfitoscią i nie widzę siebie w tych klimatach.
    Więcej- należę do tych dziewczyn, których orient nigdy nie fascynował.
    Le Parfum pachną jaśminem i różą.
    Drewno jest na tak dalekim planie, że go nie czuję.
    Orientalność u Saab'a wchodzi w nowy wymiar.
    W wymiar w który wejśc musi- prawo czasu.
    Saab nie tworzy dla wspólczesnych odalisek.
    Tworzy dla dziewczyn, którym podobajasię jego suknie, łączące przpepych świata ksieżniczek z tym co stricte wspólczesne.
    Gdyby powietrze było kreacją- byłoby zaopachem Saab.
    Flakon łączy niewinność i współczesność w aspekcie koloru z bogactem Orientu w warstwie kształtu.
    Saab Le Parfum nie są dla mnie zapachem na każdy dzień.
    Nie jest tak dlatego, że one same wymagają oprawy.
    Bycie dziewczyną noszącą Saab'a jest jak stan świadomości
    Czy kupię ponowanie?
    Raczej te dostanę

    Używam tego produktu od: Nowy Rok 2012
    Ilość zużytych opakowań: z 50 ml trochę 10-15 ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić baxterina za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zakochałam się od pierwszego niuchnięcia Odkąd się pojawiły - moje ulubione perfumy Nie wiem w ogóle skąd opinie, że zapach jest duszący czy zmysłowy - jak dla mnie jest świeży, niezwykły, nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że delikatny.

    Nigdy nie przepadałam za jaśminem, bo wydawał mi się zbyt przeciętny (ładowany do 90% perfum) - a tu proszę Jaśmin współgra pięknie z innymi nutami, tak, że zapach jest ciekawy, intrygujący, nietypowy. Poza tym perfumy są trwałe - trzymają się cały dzień.

    Używam tego produktu od: od listopada 2011
    Ilość zużytych opakowań: 50 ml i 30 ml oraz balsam do ciała i żel pod prysznic

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Solciuchna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • ciekawy
  • Zapach jest elegancki i seksowny, swietny na specjalne okazje. Ja wyczuwam w nim przede wszystkim miod i kwiaty pomaranczy. Jest dosc ciezki i niekoniecznie w takich gustuje, ale E. Saab spodobal mi sie. Szkoda tylko, ze jest taki drogi!Używam tego produktu od: testyIlość zużytych opakowań: testy
    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Finka2L za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • duszące
  • Widzę , że usunięto moją poprzednią recenzję, ech.....
    Elie Saab edp testowałam na wakacjach, kiedy jeszcze nie było ich w Polsce. Testowałam je w nieziemskim upale, (chociaż w klimatyzowanym pomieszczeniu - na lotnisku) więc może to wpłynęło na cały mój późniejszy odbiór. Pierwsze skojarzenie to ogrom mocy kwiecistej i.... duszność. wydały mi się ciężkie, mocne, duszne i takie .. fizjologiczno-cieliste , pasujące do południowych brunetek ubranych w ciemnoniebieskie kolory
    Nie wyczuwam pojedynczo jaśminu, choć możliwe, że jaśmin+kwiat pomarańczy dają taki (duszący) efekt. Drewna cedrowego nie czuję w ogóle.
    W upale bardzo mnie irytowały, możliwe, że teraz okazałyby się ciekasze i bardziej przyjazne mojemu nosowi
    Butelka ładna, ale zupełnie nie pasuje do zapachu.

    Używam tego produktu od: testy
    Ilość zużytych opakowań: testy

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Vanilla za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Drapieżna kocica
  • Jestem wielbicielką kwiatu pomarańczy jednak nie każda kompozycja układa się na mnie z seksownym mruczeniem.

    W tym przypadku pierwsza randka wewnątrz łokcia wypadła całkiem źle, zapach odkrył się przede mną z całą gamą wazonianych zapachów z przewagą gnijących w wodzie od kilku tygodni łodyg ... ale ja się nie daję tak łatwo więc po paru dniach odpoczynku i zbierania sił zaaplikowałam Le Parfum globalnie. I to właśnie było to - zapach odkrył się przede mną w całej swej okazałości świetliście, porannie, z wibrującymi kroplami rosy na płatkach kwiatów pomarańczy i jaśminu chciałoby się rzec - trwaj chwilo, jesteś piękna i ona trwa ...

    bo zapach jest trwały

    Jednak jego charakter i specyfika podpowiadają mi, że żywą reklamą zapachu zamiast Anji powinna być Ditta Von Tese. I jak ona nie każdemu musi się podobać. O!

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50 ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić Katty_p13 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • naprawdę dobre
  • No, nareszcie coś ciekawego z nowości. Moim zdaniem te perfumy mają charakterek, są dość mocne (mnie w nich nic nie dusi ;0), przyzwoicie trwałe, wydaje mi się, że mają swój ogon i przede wszystkim wyróżniają się spośród wszelkich ssimajtkowych nowinek. Na mojej skórze bardzo, ale to bardzo przypominają Givenchy Ange Ou Demon, no może z małą domieszka róży. Faktycznie jaśmin odgrywa w nich pierwsze skrzypce, ale jak dla mnie, miłośniczki jaśminowych woni to po prostu zaleta. Moim zdaniem warto solidnie przetestować. Ja zaczynam delikatne, od 50 ml
    Butelka przepiękna, ciężkie, proste szkło...i to wszystko, po prostu elegancja.

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić mulier za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Elie Dusiciel
  • Jaśmin jest piękny, ale duszący i każdy to wie kto Wąchał taki kwiat. Wielką sztuką w tworzeniu perfum jest dla mnie umiejętność upiększenia danego zapachu, jego wyeksponowanie. Tutaj jaśmin uduszono Początkowo zapach zachęca i na tym jego urok się kończy.
    W tym przypadku pociesza ładny flakon.

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: kilka próbek

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić SoboTunia za czytelną i pomocną recenzję?