Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Elie Saab, Le Parfum EDP

  • 8
Powiększ Elie Saab, Le Parfum EDP

Zgłoszony przez Solciuchna

Intrygujący zapach Elie Saab Le Parfum łączy w sobie nuty pomarańczy i jaśminu. Ciepła kwiatowo-drzewna kreacja zapachowa, którą charakteryzuje nadzwyczajna zmysłowość. Koktajl z woni kwiatu pomarańczy, jaśminu, paczuli, drewna cedrowego i róży działa pobudzająca na zmysły i oczarowywuje swą niezapominalną niepowtarzalnością. Projektant Elie Saab twierdzi, że został zainspirowany jego dzieciństwem, które spędził w Libanie.

Cena: 215zł / 30ml ; 325zł / 50ml ; 439zł / 90ml
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Zapach, który wyraża kobiecość i dwoistość mojego świata: światło Wschodu i nowoczesność Zachodu...
  • Tak o Le Perfum powiedział Elie Saab.

    Elie Saab urodził się w 1964 roku w Bejrucie, w rodzinie nie związanej z modą.
    Już od dzieciństwa marzył o ucieczce gdzieś daleko do niezwykłego świata. W wieku niespełna dziewięciu lat tworzy swoją pierwszą sukienkę dla swojej młodszej siostry. Wieści o jego talencie szybko się rozchodzą. Wkrótce sąsiadki a następnie inne kobiety z jego miasta i w końcu również eleganckie damy z całego regionu pukają do drzwi tego zdolnego młodego samouka, mieszkającego w Libanie, kraju gdzie ubiór stał się sztuką. Dzięki swoim bardzo zmysłowym i kobiecym sukniom Elie Saab zyskuje sławę.

    W wieku 18 lat tworzy własny dom mody, w którym zatrudnia aż piętnaście osób. Otrzymuje czasem zamówienia na 20, 30 a nawet 60 kreacji na jedną uroczystość.

    Nad swoim pierwszym zapachem E.Saab pracował dwa lata. W kreowaniu debiutanckiej kompozycji zapachowej pomogło mu konsorcjum Beauty Prestige International, z którym projektant podpisał 10-letni kontrakt.
    Wieść o powstaniu perfum pojawiła się w mediach już w 2009 roku, kiedy projektant ogłosił nawiązanie 10 – letniej współpracy z kosmetycznym konsorcjum BPI.
    Elie Saab stworzył Le Perfum razem z Francisem Kurkdjianem w 2011 roku.
    Twarzą zapachu jest Anja Rubik zanana wszystkim modelka. Olśniewająca jak zawsze, ubrana w zwiewną, powiewającą na wietrze złoto – beżową suknię dumnie kroczy przez miasto.
    Le Perfum zamknięto w prostym i zarazem eleganckim, szklanym, przejrzystym flakonie przypominającym cenny, barokowy klejnot wykonany z kryształu. Ów flakonik jest dziełem kreatorki luksusowej konfekcji szklanej Sylvie de France.

    Pczątek Le Perfum jest w 100 % jaśminowy. Kwiat ten nazywany jest bez kozery królem nut, mordercą w białych rękawiczkach, czarodziejem odbierającym zmysły, cichym zabójcą i tajną bronią kobiet. Taki właśnie jest w recenzowanej wodzie perfumowanej. Słodko - owocowy ekstrakt z kwiatu jaśminu grandiflorum i sambac od samego początku pachną mocno, słodko i odurzająco. Rozkwitające nocą kwiatki Jaśminu sambac są zbierane ręcznie nad ranem, by jak najmniej straciły na swojej woni. Intensywny zapach jaśminu kręci w nosie, rozpala zmysły i jednocześnie uspokaja. Po chwili narkotyczna słodycz jaśminu zostaje przełamana słodko – cytrynowym aromatem kwiatu pomarańczy.
    Robi się też nieco mrocznie i ciężkawo za sprawą paczuli, której zapach kojarzy mi się z mokrym drewnem, żelazem i ...rdzą. Tak rdzą. Jest to dziwna woń i jednocześnie pociągająca, znana mi już z Jimmy Choo – w nim to właśnie, tak pachnie na mojej skórze paczula. Jej zapach w kompozycji Elie Saab podbija przyjemna i intensywna woń. Jest ona słodkawo – balsamiczna i drzewna – ciut surowa, jakby pochodziła od ściętego przed chwila drzewa prosto z lasu. Po chwili domyślam się, że to cedr, a raczej olejek cedrowy. Jego woń od razu koi moje zmysły, wycisza i relaksuje mnie. Być może w Le Perfum użyto cedru libańskiego, tak ważnego dla mieszkańców Libanu.

    CEDRUS LIBANI - Cedr libański jest długowiecznym, okazałym drzewem iglastym dorastającym do 40 m wysokości i 2,5 m średnicy pnia. Może przeżyć nawet tysiąc lat. Naturalnie rośnie na terenach górzystych Turcji, Syrii i Libanu. Niebieskozielone, trzy centymetrowe igły, rosną w kępkach i nie opadają na zimę. Cylindryczne szyszki osiągają 10-12 cm długości. Jest bardzo cennym drzewem, przez wieki wykorzystywanym do budowy świątyń, domów i statków. Starożytni Egipcjanie używali żywicy do mumifikacji zwłok. Wylesienia sprawiły, że pierwotne lasy cedrowe praktycznie już nie istnieją. Cedr libański jest w pełni mrozoodporny w naszym klimacie

    Zielone drzewo cedrowe widnieje przecież na fladze tego państwa.
    „Kolejny rok a Liban płonie
    Obłędny taniec nad własnym grobem
    W imię Chrystusa i Mahometa
    Żywe torpedy giną w płomieniach
    [...]
    Gdzie stały dumne banki dziś w bólu i zamęcie
    Przebiega linia frontu Bejrut jest miastem śmierci
    Wyrok śmierci na Liban zaocznie gdzieś wydano
    Libański cedr usycha lecz krwi ciągle za mało”
    Źródło: piosenka „Liban” zespołu KSU

    Ta piękna woń, trwa i trwa na mojej skórze w towarzystwie róży, a raczej absolutu różanego o słodkim, przyjemnie różanym i odrobinę miodowym aromacie. Na drugi plan schodzi paczula.

    Pojawia znów jaśmin, ale taki „przytemperowany”, wyciszony i subtelny. Nie zjawia się sam, bo towarzyszy mu kwiat pomarańczy o uroczej słodko – cytrynowej, lekko cierpkiej woni. Charakterystyczna i przygaszona słodycz jaśminu znakomicie komponuje z cierpko – słodką wonią kwiatu pomarańczy, miodowo – różaną wonią i drzewno -balsamicznym aromatem cedru, które razem tworzą wysublimowaną, kobiecą kompozycję zapachową.

    Osobiście odbieram Le Perfum jako zapach ciepły, otulający i z małym pazurem. Nic nie stoi na przeszkodzie, by nosić go na dzień – szczególnie, gdy mamy coś do załatwienia na mieście, zwłaszcza, gdy po drugiej stronie siedzi mężczyzna – bo Le Perfum działa na płeć brzydszą. Ponadto idealnie nadaje się na jesień i zimę, bo otula nosicielkę swoją ujmującą słodyczą.

    Recenzowana EDP jest średnio trwała – na mnie 8 godzin z lekkim ogonkiem. Później robi się typowo blisko skórna i wyczuwalna jest np.; przy przytulaniu.

    Całość oceniam na porządne 4,5*( - pół gwiazdki za tą średnią trwałość). A co!

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Emma1983 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kwiat pomarańczy i jaśmin
  • Kwiat pomarańczy i jaśmin tworzą główne nuty tego pięknego, orientalnego zapachu. Opakowany w kunsztowną buteleczkę za każdym razem, kiedy użyję przywołuje w pamięci czarowność Wschodu.
    Dla mnie świetny na letnie wieczory.
    Zakupiłam go za granicą w świetnej promocyjnej cenie, co mnie tym bardziej cieszy.
    Perfumy trwałe i bardzo kobiece.

    Używam tego produktu od: 6 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 opakowania 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić ewa_evita za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Moj ideal
  • Bardzo mi sie spodobal w momencie gdy przegladalam gazete piekna reklama, no i kartka zapachowa, powachalam i mnie zauroczylo. Wiedzialam, ze to ten zapach,jednak dlugo sie zastanawialam, poprosilam o probke w sklepie, uzywalam jej dosc dlugo, zapach dlugo sie utrzymuje, sweter nastepnego dnia nadal utrzymywal zapach tego cudenka. Az zaszlam do sklepu i go kupilam, nie zaluje, bo zapach moze dla innych jest duszacy, ale przeciez po to sa probki, aby nie kupowac w ciemno, wiec nie rozumiem tych zlych opinii. Zapach jak dla mnie jest elegancki, szykowny, idealny na zimowe dni, na pewno sprobuje wersji zielonej gdy wyjdzie na rynek.

    Używam tego produktu od: od 3 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: na razie nadal pierwsza buteleczka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Syl993 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ale to już było!
  • Jak dla mnie zapach wtórny, zapach ten więziła nie jedna buteleczka ( ta a propos całkiem szykowna). Mnie on dusi. Kojarzy się z odpustami, irysami w koscielnych flakonach. Nawet, gdybym była bogata, szkoda byłoby mi kasy na ten słaby, ulotny i migrogenny zapach. Sic!

    Używam tego produktu od: 2013
    Ilość zużytych opakowań: próbka

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić PieknaPaczula za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • zapach idealny
  • Dla mnie strzał w dziesiątkę, zapach idealny. Pasujący do okresu zimowe, ze względu na jego intensywność, lecz ja korzystam z niego nawet w lato. Te perfumy to dla odzwierciedlenie kobiecości.

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: 3 50ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić 1989zaczarowana1989 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Piękny
  • Bardzo lubię te perfumy, bo sprawdzają się na każdą okazję. Początkowo, nieco zniechęciła mnie kampania z Anją Rubik, z niewiadomych powodów. Po przetestowaniu w perfumerii, wpadłam w niemały zachwyt. Róża i drzewo cedrowe to świetne połączenie. Są trwałe, a lekkie; nie męczą. Flakon również ładny. Jak taki diament wśród nowych i banalnych zapachów. Jak najbardziej polecam!

    Używam tego produktu od: 4 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: Jedno, 50ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Marriemara za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • odświeżona klasyka
  • Zapach przez dłuższy czas omijałam z daleka, ponieważ spodziewałam się czegoś ostrego i klasycznie kobiecego, co niektórzy nazywają babcinymi perfumami. I w dużej części sie nie pomyliłam, oprócz tego, że jest w Elie Saab coś nowoczesnego. Bardzo wyczuwalny jest kwiat pomarańczy, jego charakterystyczny skoncentrowany kwaśno-gorzki aromat. Jaśmin też tu jest wyraźny, ale te ostre nuty są złagodzone przez miód, który nadaje im miękkości i głębi. EDP najpiękniej pachnie po paru godzinach, kiedy już usadowi się na ciele. Jest w nim coś unikalnego mimo dość popularnych nut zapachowych w składzie. Nie jest tandetny, a raczej wymagający, elegancki i trochę surowy w odbiorze. Zaskoczył mnie tym, jak pięknie się rozwinął na skórze. Mimo, że należy do kategorii kwiatowej, ja go bym sklasyfikowała jako nowoczesny szypr. Jest w nich coś mszystego w podbiciu. Przypomina mi trochę łagodniejszą wersję Aromatics Elixir i inne dzieło Kurkdjian\'a Narciso Rodriguez for Her. Klasyka w odświeżonym wydaniu.
    EDT jest zarazem lżejsza od wersji EDP, a jednocześnie trwalsza i bardziej przestrzenna. Tutaj są wyczuwalne "weselsze" nuty zapachowe. Mniej esencjonalnego jaśminu, więcej lekkiego kwiatu pomarańczy. EDP zastyga na ciele i delikatnie paruje, EDT jest wibrująca i wodzi za nos. Jest też ostrzejsza w wyrazie i bardziej zaczepna, ale po kilku godzinach wciąż pachnie tak samo - wesoło i klasycznie, podczas gdy EDP pięknie ewoluuje na skórze. Ciężko mi określić, który zapach jest ładniejszy, ponieważ znacząco się od siebie różnią w "klimacie". EDP jest melancholijne, dostojne a jednocześnie nowoczesne, EDT bardziej drapieżne i kobiece, z cytrusowym woalem.

    Używam tego produktu od: test
    Ilość zużytych opakowań: próbki

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić marrypop za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Duży plus za EDT, minus za EDP
  • Kupiłam dwie miniaturki: EDP i EDT. Pierwsze skojarzenie EDP - początki Aliena, ale bardzo ulotne, EDP błyskawicznie zanikała na mojej skórze, właściwie tak szybko, że nie mogłam się w nią wwąchać. Zupełnie inaczej, o dziwo, było z EDT. Zapach raczej słodki, na szczęście nie pudrowy, bardzo ciepły. Na ogół nie przejmuję się opisami zapachów, pewnie dlatego, że nie umiem ich nazwać. Dlatego kieruję się własnym odbiorem. Pomyślałam na początku, że to zapach na zimę - taki ogrzewający, leciutko korzenny, przetrącony jaśminem. Ale zaczęła się wiosna i w już naprawdę ciepły dzień użyłam EDT - rewelacja . Znacznie trwalszy niż EDP, może nie orzeźwiający, ale niezwykle świeży. Trzyma się przez cały dzień, czyli więcej niż 8 godzin, a ja wciąż pocieram dłonią popsikane miejsca, żeby go znowu poczuć. Efekt - zamówiłam 90 ml tester. Chyba zaprzyjaźnimy się na dłużej.

    Używam tego produktu od: 3 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2 x 2 ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić agnieszkamk za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nijakie
  • kiedy pierwszy raz psiknelam nadgarstek bylam oszolomiona. nowa odmiana ukochanego Miss Dior Cherie?! na mojej skorze pachnialy prawie tak samo. przez 5 minut... po 5 minutach zrobily sie ciezkie, duszne, nijakie. babcine slodkawe, chemiczne, bazarowe. tak mnie przytloczyly, ze splaszczylam sie do poziomu podlogi w lazience i przyciskaly do niej tak, ze nie moglam sie z niej podniesc...

    Używam tego produktu od: 3 miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: probki

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić edyta_86 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • jak pies do jeza
  • dostalam od kogos.
    jakos nie mozemy sie dogadac.
    lubie zapachy ciezkie, ogoniaste, ten niby jest taki ale.....no nie wiem stoi na polce, ladnie wyglada, czasem powacham korek z zamiarem uzycia...i odstawiam na polke wybierajac cos innego, bardzije mojego.
    najgorsze ze wlasnie jest taki nie moj...niby ladny zapach, dosc szlachetny, nic w nim nie ma drazniacego, kwiatowy, no nie ma sie czego czepic a jednak unikam kontaktu.dostalam w wkacje - myslalam ze moze zima bedzie TEN czas. no zima w pelni a ja zamiast saab - pachne Rihanna :-D. nie przypadl do gustu ani mojej mamie ani mojej siostzre - a mialam szczera chec obdarowac...wiec cos jest na rzeczy..

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: kilka psikow z pierwszego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić laudik za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij