Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


YSL, NU EDP

  • 5
Powiększ YSL, NU EDP

Zgłaszająca osoba: Honorata

Wspaniały zapach pełen kontrastów, zmysłowy, delikatny. To czysty zapach dzikiej orchidei i bergamotki, aromat leśny, w tle wyczuwalne delikatne nuty korzenne. Mój ukochany zapach od wielu lat.

Nuta głowy: bergamotka.
Nuta serca: dzika orchidea, czarny pieprz.
Nuta bazowa: kadzidło, drewno sandałowca, wetiwer

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • zapach pełen przypraw
  • Piękny, klasyczny zapach, nasycony przyprawami, niezwykle bogaty. Prym na moim nosie wygrywa dzika orchidea, przenosząc mnie do pierwotnej dżungli. Świetny na jesień i zimę z kategorii ciepłych otulaczy, bardzo elegancki.

    Używam tego produktu od: 2 m-cy
    Ilość zużytych opakowań: 10 ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić nina732 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Niebanalny
  • Zapach kupilam oczywscie w ciemno po przeczytaniu tylu pozytywnych recenzji.Niestety bardzo sie zawiodlam Zupelnie inaczej sobie ten zapach wyobrazalam-myslalam,ze bedzie cieply ale na mojej skórze wcale taki nie jest..Oczywiscie nie jest to zly zapach-jest wyjatkowy,tak jak ktos juz napisal ''wielowymiarowy'' czuje duzo pieprzu i innych przypraw.Zapach jest bardzo trwaly i niebanalny ale uwodzicielskim w zyciu bym go nie nazwala.Brakuje mi tu bardziej slodkiej nuty..
    Dajé 3,5 za te niebanalnosc..Szkoda,ze mój nos nie polubil tego zapachu...

    Używam tego produktu od: od ok. roku
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 100ml. i nie wiem kiedy to zuzyje..

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić trihomonas za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Spocone kadzidełka
  • Podchodziłam do Nu kilka razy i za każdym razem musiałam się pogodzić z myślą, że to nie jest zapach dla mnie. A szkoda, bo jest naprawde interesujący. Zaczyna się świeżym powiewem bergamotki, ale to tylko chwilę trwa, a potem zaczyna się rozwijać w stronę pieprzno-ziołową. Magiczną. W bazie odrobina drewna i kwiatów, a nad wszystkim unosi się lekki dymek, jak z indyjskich kadzidełek.
    Ale cóż z tego i moich chęci zaprzyjaźnienia się, skoro po upływie kilku godzin Nu na mojej skórze kwaśnieje i zalatuje potem. Wizja kadzidełek układanych na półce rękami spoconego Hindusa niezbyt do mnie przemawia. To już wolę zasugerować się pięknym plakatem reklamowym z Emmanuelle Seigner i sobie wyobrazić, że to spocone ciała kochanków po miłosnych uniesieniach, heh.
    Tak czy siak zapach się ze mną nie polubił.
    Fajny minimalistyczny flakon.

    Używam tego produktu od: testyIlość zużytych opakowań: spora próbka

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Maja102 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mroczny
  • Zapach nocy, jesiennej nocy. Takie skojarzenia wywołuje u mnie Nu edp. Dużo kardamonu, dużo pieprzu i innych przypraw, do tego orchidea. Zapach nocy, oj tak! Tajemniczy, zmysłowy, choć w moim otoczeniu nie wzbudza zachwytu płci męskiej.
    Flakon minimalistycznie piękny.
    Trwałość - 3 godziny.

    Używam tego produktu od: lipca 2011
    Ilość zużytych opakowań: odlewka 2,5 ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić studentkaAM za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • kocham
  • lata temu natknęłam się na te perfumy. to była miłość od pierwszego hmmm niuchnięcia
    było to w czasach kiedy no coż cena była dla mnie za wysoka. przypadek sprawił, że moja przyjaciółka dostała je w prezencie. a potem sprezentowała je mnie. niestey lub stety ona ich nie cierpi!! tak właśnie jest z tym zapachem albo sie go kocha albo nie . jednak nie jest obojetny. opakowanie piękne, minimalistyczne. zimne a zapach w środku mocny, trwały , ciepły , zmysłowy, nasycony korzeniami. idealny na wieczór lub chłodne zimowe dni. połączenie piernika, grzańca, słodkich ciastek waniliowych. z drugiej strony ostry, troche drapiący, taki dziwny. jest jak słodka mleczna czekolada z orzechami w cukrze z dodatkiem chilli.
    moge mieć dzień , że wszystko jest nie tak , że mam wrażenie , że moje odbicie w lustrze straszy. wystarczy jedno małe psiknięcie, i czuję jakby wstąpiło we mnie nowe życie.
    i mimo , że mam wiele zapachów , ten jeden jest ze mna od lat. i wiem , że jest mój i bede mu wierna na zawsze .

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: już kilka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić paulinakarolina za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nietuzinkowy zapach
  • Jest to piekny, dostojny, wytrawny i baaardzo trwaly zapach.
    Bardzo orientalny, ale nie przytlaczajacy.

    Otulajacy, cieply, lecz nie nachalny.
    Zdecydowanie najlepiej nadaje sie na jesienno-zimowa pore.

    Jest to zapach jedyny w swoim rodzaju.
    Zdecydowanie warto sie z nim zapoznac i przekonac sie na wlasnej skorze na czym polega jego czar.


    Używam tego produktu od: kilka lat temu
    Ilość zużytych opakowań: jedna wielka butla

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Kazjawka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kadzidlane serce
  • Perfuma jest mojej mamy która stoi sobie ładnych parę lat . Kilka razy pryskałam się tą perfumą , z czasów kiedy bardzo oszczędzałam swoje perfumy . Ten zapach to ideał kadzidła w flakonie.

    ZAPACH

    Zapach jest kadzidlany. Poszczególne akordy tej perfumy są mocne i wyraziste .Bardzo dobrze przyprawione i skoncentrowane . Jest to perfuma skierowana dla miłośników kadzidlanych zapachów . Pierwsze uderzenie jest tak ostre że aż odrzuca mój nos , nie czuje niestety bergamotki . Zapach jest pieprzny i ostry . Czuję czarny pieprz , kadzidło , drewno sandałowe i nawet coś cytrusowego. Perfuma ta jest bardzo konkretna i na temat .Zapach odsłania swe klasyczne kadzidlane serce. Kadzidlana nuta trwa do samego końca życia zapachu.

    SKOJARZENIA

    YSL, NU jak dla mnie jest mistyczny , mroczny i uduchowiony. Jedna z recenzentek wspomina o kościele i księżach faktycznie zapach ten jest kościelny , religijny . Mnie jednak przypomina zakon mnichów lub pieśń Bogurodzica . Zapach idealnie konweniuje z tą pieśnią . Jest to zapach dla osób dojrzałych i poważnych na pewno nie jest dla podlotków . Jak dla mnie dość przygnębiający zapach.

    UŻYWANIE

    Perfuma ta dobra jest jesienną porą roku , pasuje bardzo do tej pory roku ponieważ zapach w moim odczuciu jest przygnębiający i pasowałby do padającego ciągiem deszczu , który trwa i trwa ... Więc uważam że jesienną porą będzie idealny .

    TRWAŁOŚĆ

    YSL NU jest intensywny , pikantny , wyrazisty. Zapach ten jest trwały , czuć ją cały dzień. Intensywność tego zapachu jest jak najbardziej na plus , jak ktoś lubi pachnieć cały dzień intensywnie , to nie będzie zawiedziony , trwałość spisuje się na medal.

    FLAKON

    Kadzidlana woń zamknięta jest w równie ponurej buteleczce . Mocno szafirowy kolor , głębia granatu.

    Reasumując

    Jest to zapach uduchowiony , powiedziałabym że niszowy . Jest perfumą prostą i skoncentrowaną . Nie znajdziemy tu przepychu ani niecodziennych składników . Jest perfumą konkretną i na temat. Mnie osobiście nie odpowiada ten zapach , jak dla mnie jest zbyt melancholijny . Dla miłośników kadzidła jest idealny. Na pewno będzie wzbudzać zainteresowanie i różne skojarzenia.

    1 gwiazdka za trwałość
    2 za ciekawe skojarzenia



    Używam tego produktu od: Kilka razy
    Ilość zużytych opakowań: 1 flakon 50 ml

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić _magnifique_ za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Skoncentrowany orient
  • NU w wersji EDP to koncentrat najwspanialszych orientalnych nut skomponowanych w nieslychanie wyrafinowany sposob - zapach jest mocny, niezwykle intensywny, ale nie ciezki i nie migrenogenny.
    Obecnonsc pieprzu i kardamonu powinna dawac do myslenia i przywolywac skojarzenia wiercenia nosie, ale uwierzcie mi, Mile Panie, to Wam nie grozi!
    NU jest cudnym zapachem posiadajacym wazna ceche - nie meczy wlasciciela ani ototczenia. Wiele z moich orientalnych kompozycji (np, Samsara - ktora nadaje sie wylacznie na zime lub chlodny wieczor) chwilami staje sie nie do zniesienia (zwlaszcza gdy slonce nagrzewa skore, wtedy orient bywa zbyt duszny), ale NU zachowuje sie w takich warunkach swietnie i nie powoduje mdlosci.
    Orchidea prezentuje sie niezbyt slodko i to na wielki plus - NU nie chce byc przeciez kolejnym zapachem z serii waniliowych przygod czesc dalsza
    Wetiwer i pizmo nadaja bazie glebi i choc spodziewalam sie, ze wetiwer zmieni trajektorie zapachu na zbytnio meski - zostalam mile zaskoczona poniewaz NU od nuty glowy do bazy jest szalenie kobiecy.
    Trwalosc i moc - rewelacja.
    Butelka praktyczna, bo latwo miesci sie w plaskiej torebce i nie jest narazona na stluczenie (nie jest szklana).
    NU jest dla mnie to synonimem eleganckiej, jesli nie wytwornie eleganckiej, kobiety.
    Szkoda tylko, ze tak ciezko go dostac, a jak juz upoluje, to cena przyprawia mnie o dreszcze

    Używam tego produktu od: kilka miesiecy

    Ilość zużytych opakowań: 50ml i teraz 100ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Delicia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • ostry, mocno przyprawiony
  • Zacznę od tego, że ten zapach spokojnie spełnia rolę unisexu - a nawet bardziej pasuje do mężczyzn, moim zdaniem . Jest w nim coś tytoniowo-skórzanego.
    Ostry, chłodny, z dużą ilością pieprzu - momentami rozwija się w taką specyficzną metaliczno-dymną nutę.
    Kadzidlany i drzewny, ale nie za ciężki. Dobrze wyważony.
    Oryginalny. Jest w nim pewne odniesienie do "Black Cashmere" Donny Karan, ale jest zdecydowanie mniej mroczny niż DK.
    "Butelka" w postaci metaliczno-szafirowego krążka, minimalistyczna, nie sztampowa i solidnie wykonana bez źdźbła tandety. Takie dzieło sztuki modernistycznej, które dodatkowo nie pęka i nie zarysowuje się.
    Dla miłośników zapachów oryginalnych, nie przesłodzonych i z pazurem.
    Faceci go uwielbiali.
    Bardzo trwały i charakterystyczny.
    Seksualny o tyle, o ile akurat seksualne są dla kogoś klimaty drzewno-kadzidlane z nutką goryczy i męskiego pierwiastka, bo z pewnością nie jest to zapach dla typowej słodko-blond seksbomby .
    Na chwilę dobry, na dłuższą metę dla mnie za suchy - uznaję jednak jego bezsprzeczną klasę.

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: 1 x 100ml

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Meg083 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • My name is Bond, James Bond.
  • Nu to tak na mój nos zapach zupełnie nie francuski. Jego prawdziwa ojczyzna leży tuż za kanałem La Manche, w kraju Jamesa Bonda. Bo gdyby Nu był(o) człowiekiem to na pewno mężczyzną, dżentelmenem- łajdakiem, eleganckim, dystyngowanym, powściągliwym, ot, Jamesem Bondem w bardzo angielskiej wersji Rogera Moora.
    Uwiódł mnie wyrafinowany chłód Nu. Wszystkie nuty tego zapachu zdają się być idealnie wyważone, jak każda decyzja super- szpiega, jak każde zdanie w rozmowie z przeciwnikiem dążącym do zagłady świata- wieloznaczne, dowcipne, błyskotliwe.

    Nosząc jednak Nu czas jakiś przekonałam się, że podobieństwo tych perfum do przystojnego agenta Bonda jest znacznie dalej posunięte niż bym chciała.
    Oswoiwszy "nosicielkę" się z czarownym chłodem, uwodzącą elegancją, doskonała harmonią Nu staje się Nu-dne. Staje się "letnie", zioła są jakby za mało ziołowe, kadzidło okazuje się grzeczne i bez wyrazu, mało kadzidlane, nawet wetiwer niby pazurzasty i pewny swego traci nagle rezon i chowa się nam pod rękaw bluzki. To, co w pierwszym kontakcie uwodziło w Nu nagle nabiera znamion braku charakteru, formy bez uzasadnienia w treści, gładkości, która pokrywa pustkę, balonu, który choć rozdęty i barwny w środku ukrywa tylko powietrze.
    Nu przypomina mi marnie skonstruowaną postać literacką, na początku książki barwną i ciekawą, która wraz z rozwojem fabuły okazuje się płaska i nudna. Nu przypomina mi Jamesa Bonda, jedna noc z tym przystojnym mężczyzną pewnie byłaby wspaniała ale dłuższy romans?
    Wyobrażacie to sobie?
    Ja nie

    Używam tego produktu od: nie używam
    Ilość zużytych opakowań: kilkanaście mililitrów z 50tki, reszta poleciała w świat

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Trzy_Ryby za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Number one, only the best !
  • Moja pierwsza przygoda z Nu zaczęła się dobre 10 lat temu. To był jeden z moich pierwszych oryginalnych zapachów i moim już pozostał. Miałam EDP jak i lżejszą wersję EDT. Nu jest zapachem ciężkim, mocnym, dojrzałym, na pewno nie dla każdego. Pierwsza faza uderzeniowa to alkohol pomieszany z mirrą i kadzidłem, przywodzi na myśl księdza, który podczas mszy macha lampą z mocnym, kadzidlanym zapachem. Po godzinie woń lekko zmienia swoje oblicze na ciut łagodniejsze, zamienia się w mokre zioła, ziemię nasączoną deszczem, leśny mech. Końcowa faza wody perfumowanej jest już słodkawa, kadzidlano-migdałowa. Uwielbiam ten zapach, kocham go, zawładnął na dobre moim sercem. Trwałość rewelacyjna jakieś 9-12 godzin, na ubraniach nieskończenie długo, nawet po praniu. Nu przyciąga jak magnes, zwraca uwagę otoczenia, jest nieodkrytą tajemnicą. Jedyne co mnie martwi co cena, aktualnie jest porażająco wysoka.
    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Amstafizna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Drzewna nuta
  • Perfumy te poznałam dzięki kochanej wizażance Regina Phalange.Moje słowa dedykuje właśnie jej.Zapach na pewno jest ciężki,ale nie duszący.Na początku wyczuwam ciemną orchideę ,podobną jak w perfumach Addict.Lecz nie trwa to długo.Bo zaraz wyłania się najpiękniejsza nuta drzewna jaką wyczułam.Na mnie te perfumy pachną elegancko i pięknie się rozwijają.Czuć w nich tą głębię,tak rzadko spotykaną w ówczesnych perfumach.Czy jest uniseksem ?.Prawdopodobnie tak.

    Używam tego produktu od:niedawna
    Ilość zużytych opakowań:30 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić prowokatorka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Leśny
  • Wyczuwam w nich coś leśnego, tak też mi się kojarzą, mają coś w sobie z zapachu leśnego poszycia, mchu, gałązek, opadłych liści jagód.
    Dla mnie jest korzenny-drzewny i przyprawowy, orientalny.
    Nie ma tak gryzącego, atakującego nos pieprzu, jest bardziej gęsty, spójny, ale mimo to z charakterem.
    Ciekawszy niż edt, tutaj każda nuta współgra ze sobą, tam te kwiaty z pieprzem się wprost gryzły, kąsając i mój nos, edp jest harmonijne, potrafi uwieść.
    Zapach jest bardzo ulotny, na mojej skórze trzyma się z 2 godziny, a niby to killer. Flakon taki sobie.

    Szczegółowa ocena zapachu:
    Zapach 3,5*
    Flakon 2*
    Trwałość 2*

    Używam tego produktu od: kilka miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: próbka

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić bluegirl za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Pieprz i orchidea
  • Pierwsze nuty to ostre uderzenie ziołowego pieprzu, moja ulubiona - niby męska - faza. Pikanterię pieprzu zmiękcza po chwili bergamotka, osładzają chłodne płatki kwiatów. Dym palonych ziół oplata pozostałe nuty jasnymi smużkami.
    Z czasem zapach się ociepla i wysładza jakby chciał wynagrodzić szorstki początek, staje się gęstszy i mroczniejszy.
    U kresu życia perfum w nuty wplatają się ciepłe słodko-pikantne przyprawy i dym ateistycznego kadzidła.

    Zadziwiają mnie porównania do Black Cashmere. BC jest dzikie, gorące i pogańskie, natomiast Nu zimne, wyniosłe, dyskretnie eleganckie. Jak wysmukła gałązka orchidei w minimalistycznym wazonie.

    Trwałość - świetna, utrzymują się cały dzień.
    Flakon - dziwaczny - ni to cyberpunkowa puderniczka, ni krążek hokejowy.

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: kilkanaście ml z 100tki

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Redhaired Witch za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • przyprawy i wetiwer
  • Zapach ciepły, delikatnie wibrujący, przyprawowy.

    Ze względu na skład (wetiwer w dużej ilości) perfumy mogą być określane jako unisex, a czasami nawet jako męskie.

    Bardzo intrygujący flakon.

    Używam tego produktu od:testy
    Ilość zużytych opakowań:1 ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Aurita za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ładne,ale 'bez orgazmu'
  • Pierwsze nuty Nu przypominają kadzidło zapalone pod suchą gałązką czarnego pieprzu. Dym otula zeschłe ziarna i przesiąknięty ich pikantnością wznosi się wyżej. Chłodny, spokojny , jasny.

    To właśnie czuć przez pierwsze [ok.] pół godziny. Czarny pieprz w wersji ieświdrującej,ale dosyć ostrej, gładkie, spokojne kadzidełko i lekką nutkę bergamotki. Połączenie sprawia wrażenie statycznego, spokojnego i prostego. Ładne ,ale ez orgazmu. Kadzidłu z Nu brak wzniosłości np. Avignonskiego kadzidła, czy stanowczości Rock Crystala. Przy większości niszowych kadzideł wydaje mi się trochę nijakie.

    Potem zaczyna być wyczuwalna orchidea. Truta i podkreślona dymem. Upajająca i słodkawa. Ciekawe było przejście z pieprznego kadzidła w kwiatowy dymek. Takie kontrastowe...
    Całość pozostaje spokojna i mało dynamiczna,ale trochę tajemnicza. Smuga kadzidlanego dymu leci pionowo w górę. Nie jest szargana wiatrem, czy niespokojnie rwąca się na wszystkie strony.

    W tej fazie zapach robi się bardziej elegancki , szlachetny, nieco słodkawy,ale dalej z nutkę pikantności. Całość jest sucha i chłodna. Nie stapia się ze skórą,ale unosi się tuż nad nią. Zostaje między nami pewne uczucie dystansu.

    Nu na pewno jest zapachem ładnym i wartym uwagi. Podoba mi się,ale poznawszy inne,moim zdaniem ciekawsze kadzidła, sama bym go sobie nie kupiła [ale jakbym dostała na pewno byłabym zadowolona ].


    Opakowanie-jednocześnie oryginalne i proste. Przypomina mi puderniczkę. W miarę wygodne.

    Trwałość-dosyć dobra.


    Używam tego produktu od:parę testów
    Ilość zużytych opakowań:z dużej próbki

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Hisoka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mroczny i kobiecy.
  • Zapach kupiłam pod wpływem opisów na Wizażu. Perfumy są ciężkie, kadzidlane, pieprzne Idealne na wieczór, aczkolwiek świetnie pasują do zimowych a także mglistych dni. Kobieta ubrana w ten zapach jest uwodzicielska, tajemnicza, a przede wszystkim kobieca. Duży plus za trwałość i ogon - nie lubię ledwo wyczuwalnych zapachów. To zapach klasyczny. Mając na sobie ten zapach czuję się bardziej wytworna, pewna siebie. Jednym słowem piękny!

    Używam tego produktu od: 4 lat
    Ilość zużytych opakowań: pierwsza 50tka

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Inneczka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • must have!
  • Od wielu lat NU znajduje sie na mojej topowej liscie, ale albo caly czas kusze sie na cos innego albo dostaje inne perfumy, ktore musze zagospodarowac. Nie wiem dlaczego, ale baaardzo przypominaja mi Black Cashmere. Tutaj jest taka zimna nuta jak z japonskich horrorow, ale nie tak tandetna jak w Addict. Tak mi sie NU kojarzy - z japonskim minimalizmem, czarnym kaszmirowym swetrem, prostota i wyniosloscia. Ten zapach sie nie lasi jak Gucci Rush czy inne banalne owocowe slodziaki, ale ja akurat bardzo lubie takie zapachy - ktore wydaja sie nawet odstreczajace, by po chwili ujawnic swoje niezwykle piekno. I w tym jest wlasnie erotyzm - wyrafinowana elegancja z fantastycznym kadzidlem Moze jest ono i zimne, ale wyczuwam, jak ten zapach fantastycznie otula. I nikt i nic mnie nie przekona, ze Gucci Rush moga byc erotyczne

    Używam tego produktu od:niestety probka
    Ilość zużytych opakowań

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić USagent za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • zaskakujący
  • NU Edp to było moje największe odkrycie i zaskoczenie 2007 roku.
    Całe życie twierdziłam, że nie cierpię słodziaków i kadziedeł.
    Nu zostałam obdarowana(sama w życiu bym nie kupiła, bo to przecież kadzidła) i na sama myśl dostawałam migreny.
    Jakież było moje zdziwienie, że "nie taki diabeł straszny) i dołączyłam do grona miłośniczek "NU"
    Zapach wydaje się ciężki, z ciągnącym się ogonem (na mojej skórze na pewno nie kadzidlanym).
    Polecam na zimowe wieczory, Latem mogą zabić ( tu polecam EDT)



    Używam tego produktu od:roku
    Ilość zużytych opakowań:30 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić ewikonka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • niebanalny
  • NU kwintesencja kobiecości. Idealnie wyważone nuty. Zapach niebanalny, i niepowtarzalny. Ma w sobie nutę, która odzwierciedla Truth Calvina Kleina - bergamotka, cytrusy? Sama nie wiem!
    Nuta głowy: bardzo ostra, drapieżna, charakterystyczna dla starszych pań.
    Nuta serca: przepiękne rozkwitanie pieprzu w nienagannej otoczce dzikiej orchideii. Właśnie ta nuta urzeka mnie najbardziej
    Nuta bazy: bardzo kadzidlana, przy czym niezwykle sexowna, i oczarowująca.
    Perfumy działają na mnie, a przede wszystkim na facetów - typowy magnes.
    Żałuję, że aby się nimi cieszyc, potrzebny jest mały wysiłek. W perfumeriach, przynajmniej w Gdańsku są niedostępne Używam tego produktu od: ok 3 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: 4 ml?

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić kesly1 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • UWIELBIAM!!!
  • Uwielbiam ten zapach od pierwszego... powąchania Fantastyczny na wieczór, świetny jesienią i zimą, upojny wiosną i latem. Opakowanie niczym minimalistyczna rzeźba i ten kadzidlany, orientalny zapach mistycznego uniesienia, który zawsze wyróżnia jego posiadaczkę w tłumie madmłazelek Coco Tylko dlaczego nie ma go już w sklepach?

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: 2

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić monada za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • minimalistyczna enigma
  • az trudno uwierzyc ze tak bogaty i ciezki zapach zostal skomopnowany z zaledwie kilku wyselekcjonowanych skladnikow. kiedys kojarzyl mi sie z kadzidlem koscielnym , teraz jest to raczej wizyta w hinduskiej swiatyni przpelnionej zapachem tysiaca kadzidelek, w nocy, kiedy to kwiaty pachna najintensywniej.mroczny, tajemniczy, wrecz mistyczny- pozostawia pole do wyobrazni

    Używam tego produktu od: 1.5 roku
    Ilość zużytych opakowań: w polowie 100 ml

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić glamourous za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mój ukochany błąd
  • Te perfumy bez wątpienia są mężczyzną. Nienawidzę tego zapachu. Odkąd pierwszy raz powąchałam, nie mogę go zapomnieć. Jest jak cholerny romans, bardziej trwały niż marmur i rujnujący życie. Boli mnie od niego głowa, kręci mnie w nosie, powoduje, ze się duszę, ale czuję niewiarygodnie sexy - w tym podobny jest do Black Cashmere, ale Nu zwycięża.

    Niepokojący, dręczący, drażniący, seksowny, intrygujący, wielowymiarowy, skomplikowany... No gdybym spotkała osobę pachnącą nu, to oddałabym dla niej wszystko

    Kocham, kocham, nienawidzę, kocham...

    Moim zdaniem to najlepsze perfumy "klubowe" z jakimi kiedykolwiek miałam do czynienia.

    Bergamotka przyciąga, pieprz oszałamia i powoduje, że nie da się od tego zapachu odkleić, uwaga, zapach mocno "unisex", prawie męski.

    Nie potrafię przejść obok obojętnie.Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: 1

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić olikbt21 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Slodkawo
  • Spodobal mi sie odrazu, jest orientalny ale rowniez slodki i nie z mdły co przypadlo mi do gustu pomimo ze dotychczas wrecz nienawidzilam zapachow orientalnych. Rczywiscie bo glebszym "wwachaniu" zauwazylam ze zapach ma cos w sobie meskiego ale jak dla mnie to ciekawe nie pachnie sie tak banalnie slodko tylko ma sie w sobie jakby czastke mezczyzny Moze przez to zapach nie jest taki nudny.

    Używam tego produktu od:nie wiem
    Ilość zużytych opakowań:nie wiem

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić bzuz za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 6 raz(y)
  •  
  • niepokojąco mroczny cud
  • Do Nu miałam kilka, jeśli nie kilkanaście podejść.
    Zawsze kończyło się tak, że po testach nadgarstkowych miałam ochotę zedrzeć z siebie skórę, by pozbyć się tego męskiego (jak mi się wydawało) zapachu.
    Pozostawiał jednak po sobie niepokój, który zmuszał mnie do kolejnych testów.
    W listopadzie ub.r. oswoiłam go na dobre i flakonik stał się moją własnością.
    Zapach mroczny, niepokojący, cudowny.
    Właściwie od pierwszych akordów głęboki, drzewno-kadzidlany.
    Zdecydowanie ogoniasty, ale co dziwne przy skórze delikatniejszy i cieplejszy.
    Nie wiem, co mogę jeszcze dodać, kocham go miłością czystą i wieczną. Dla mnie na świecie mogłyby istnieć dwa zapachy Nu EDP i Gucci H. Wwąchiwałabym się w nie bez opamiętania, do utraty tchu.

    Używam tego produktu od:kilku miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego EDP

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić 0306 za czytelną i pomocną recenzję?