Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


YSL, NU EDP

  • 5
Powiększ YSL, NU EDP

Zgłaszająca osoba: Honorata

Wspaniały zapach pełen kontrastów, zmysłowy, delikatny. To czysty zapach dzikiej orchidei i bergamotki, aromat leśny, w tle wyczuwalne delikatne nuty korzenne. Mój ukochany zapach od wielu lat.

Nuta głowy: bergamotka.
Nuta serca: dzika orchidea, czarny pieprz.
Nuta bazowa: kadzidło, drewno sandałowca, wetiwer

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • zapach pełen przypraw
  • Piękny, klasyczny zapach, nasycony przyprawami, niezwykle bogaty. Prym na moim nosie wygrywa dzika orchidea, przenosząc mnie do pierwotnej dżungli. Świetny na jesień i zimę z kategorii ciepłych otulaczy, bardzo elegancki.

    Używam tego produktu od: 2 m-cy
    Ilość zużytych opakowań: 10 ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić nina732 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Niebanalny
  • Zapach kupilam oczywscie w ciemno po przeczytaniu tylu pozytywnych recenzji.Niestety bardzo sie zawiodlam Zupelnie inaczej sobie ten zapach wyobrazalam-myslalam,ze bedzie cieply ale na mojej skórze wcale taki nie jest..Oczywiscie nie jest to zly zapach-jest wyjatkowy,tak jak ktos juz napisal ''wielowymiarowy'' czuje duzo pieprzu i innych przypraw.Zapach jest bardzo trwaly i niebanalny ale uwodzicielskim w zyciu bym go nie nazwala.Brakuje mi tu bardziej slodkiej nuty..
    Dajé 3,5 za te niebanalnosc..Szkoda,ze mój nos nie polubil tego zapachu...

    Używam tego produktu od: od ok. roku
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 100ml. i nie wiem kiedy to zuzyje..

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić trihomonas za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Spocone kadzidełka
  • Podchodziłam do Nu kilka razy i za każdym razem musiałam się pogodzić z myślą, że to nie jest zapach dla mnie. A szkoda, bo jest naprawde interesujący. Zaczyna się świeżym powiewem bergamotki, ale to tylko chwilę trwa, a potem zaczyna się rozwijać w stronę pieprzno-ziołową. Magiczną. W bazie odrobina drewna i kwiatów, a nad wszystkim unosi się lekki dymek, jak z indyjskich kadzidełek.
    Ale cóż z tego i moich chęci zaprzyjaźnienia się, skoro po upływie kilku godzin Nu na mojej skórze kwaśnieje i zalatuje potem. Wizja kadzidełek układanych na półce rękami spoconego Hindusa niezbyt do mnie przemawia. To już wolę zasugerować się pięknym plakatem reklamowym z Emmanuelle Seigner i sobie wyobrazić, że to spocone ciała kochanków po miłosnych uniesieniach, heh.
    Tak czy siak zapach się ze mną nie polubił.
    Fajny minimalistyczny flakon.

    Używam tego produktu od: testyIlość zużytych opakowań: spora próbka

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Maja102 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mroczny
  • Zapach nocy, jesiennej nocy. Takie skojarzenia wywołuje u mnie Nu edp. Dużo kardamonu, dużo pieprzu i innych przypraw, do tego orchidea. Zapach nocy, oj tak! Tajemniczy, zmysłowy, choć w moim otoczeniu nie wzbudza zachwytu płci męskiej.
    Flakon minimalistycznie piękny.
    Trwałość - 3 godziny.

    Używam tego produktu od: lipca 2011
    Ilość zużytych opakowań: odlewka 2,5 ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić studentkaAM za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • kocham
  • lata temu natknęłam się na te perfumy. to była miłość od pierwszego hmmm niuchnięcia
    było to w czasach kiedy no coż cena była dla mnie za wysoka. przypadek sprawił, że moja przyjaciółka dostała je w prezencie. a potem sprezentowała je mnie. niestey lub stety ona ich nie cierpi!! tak właśnie jest z tym zapachem albo sie go kocha albo nie . jednak nie jest obojetny. opakowanie piękne, minimalistyczne. zimne a zapach w środku mocny, trwały , ciepły , zmysłowy, nasycony korzeniami. idealny na wieczór lub chłodne zimowe dni. połączenie piernika, grzańca, słodkich ciastek waniliowych. z drugiej strony ostry, troche drapiący, taki dziwny. jest jak słodka mleczna czekolada z orzechami w cukrze z dodatkiem chilli.
    moge mieć dzień , że wszystko jest nie tak , że mam wrażenie , że moje odbicie w lustrze straszy. wystarczy jedno małe psiknięcie, i czuję jakby wstąpiło we mnie nowe życie.
    i mimo , że mam wiele zapachów , ten jeden jest ze mna od lat. i wiem , że jest mój i bede mu wierna na zawsze .

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: już kilka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić paulinakarolina za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nietuzinkowy zapach
  • Jest to piekny, dostojny, wytrawny i baaardzo trwaly zapach.
    Bardzo orientalny, ale nie przytlaczajacy.

    Otulajacy, cieply, lecz nie nachalny.
    Zdecydowanie najlepiej nadaje sie na jesienno-zimowa pore.

    Jest to zapach jedyny w swoim rodzaju.
    Zdecydowanie warto sie z nim zapoznac i przekonac sie na wlasnej skorze na czym polega jego czar.


    Używam tego produktu od: kilka lat temu
    Ilość zużytych opakowań: jedna wielka butla

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Kazjawka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kadzidlane serce
  • Perfuma jest mojej mamy która stoi sobie ładnych parę lat . Kilka razy pryskałam się tą perfumą , z czasów kiedy bardzo oszczędzałam swoje perfumy . Ten zapach to ideał kadzidła w flakonie.

    ZAPACH

    Zapach jest kadzidlany. Poszczególne akordy tej perfumy są mocne i wyraziste .Bardzo dobrze przyprawione i skoncentrowane . Jest to perfuma skierowana dla miłośników kadzidlanych zapachów . Pierwsze uderzenie jest tak ostre że aż odrzuca mój nos , nie czuje niestety bergamotki . Zapach jest pieprzny i ostry . Czuję czarny pieprz , kadzidło , drewno sandałowe i nawet coś cytrusowego. Perfuma ta jest bardzo konkretna i na temat .Zapach odsłania swe klasyczne kadzidlane serce. Kadzidlana nuta trwa do samego końca życia zapachu.

    SKOJARZENIA

    YSL, NU jak dla mnie jest mistyczny , mroczny i uduchowiony. Jedna z recenzentek wspomina o kościele i księżach faktycznie zapach ten jest kościelny , religijny . Mnie jednak przypomina zakon mnichów lub pieśń Bogurodzica . Zapach idealnie konweniuje z tą pieśnią . Jest to zapach dla osób dojrzałych i poważnych na pewno nie jest dla podlotków . Jak dla mnie dość przygnębiający zapach.

    UŻYWANIE

    Perfuma ta dobra jest jesienną porą roku , pasuje bardzo do tej pory roku ponieważ zapach w moim odczuciu jest przygnębiający i pasowałby do padającego ciągiem deszczu , który trwa i trwa ... Więc uważam że jesienną porą będzie idealny .

    TRWAŁOŚĆ

    YSL NU jest intensywny , pikantny , wyrazisty. Zapach ten jest trwały , czuć ją cały dzień. Intensywność tego zapachu jest jak najbardziej na plus , jak ktoś lubi pachnieć cały dzień intensywnie , to nie będzie zawiedziony , trwałość spisuje się na medal.

    FLAKON

    Kadzidlana woń zamknięta jest w równie ponurej buteleczce . Mocno szafirowy kolor , głębia granatu.

    Reasumując

    Jest to zapach uduchowiony , powiedziałabym że niszowy . Jest perfumą prostą i skoncentrowaną . Nie znajdziemy tu przepychu ani niecodziennych składników . Jest perfumą konkretną i na temat. Mnie osobiście nie odpowiada ten zapach , jak dla mnie jest zbyt melancholijny . Dla miłośników kadzidła jest idealny. Na pewno będzie wzbudzać zainteresowanie i różne skojarzenia.

    1 gwiazdka za trwałość
    2 za ciekawe skojarzenia



    Używam tego produktu od: Kilka razy
    Ilość zużytych opakowań: 1 flakon 50 ml

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić _magnifique_ za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Skoncentrowany orient
  • NU w wersji EDP to koncentrat najwspanialszych orientalnych nut skomponowanych w nieslychanie wyrafinowany sposob - zapach jest mocny, niezwykle intensywny, ale nie ciezki i nie migrenogenny.
    Obecnonsc pieprzu i kardamonu powinna dawac do myslenia i przywolywac skojarzenia wiercenia nosie, ale uwierzcie mi, Mile Panie, to Wam nie grozi!
    NU jest cudnym zapachem posiadajacym wazna ceche - nie meczy wlasciciela ani ototczenia. Wiele z moich orientalnych kompozycji (np, Samsara - ktora nadaje sie wylacznie na zime lub chlodny wieczor) chwilami staje sie nie do zniesienia (zwlaszcza gdy slonce nagrzewa skore, wtedy orient bywa zbyt duszny), ale NU zachowuje sie w takich warunkach swietnie i nie powoduje mdlosci.
    Orchidea prezentuje sie niezbyt slodko i to na wielki plus - NU nie chce byc przeciez kolejnym zapachem z serii waniliowych przygod czesc dalsza
    Wetiwer i pizmo nadaja bazie glebi i choc spodziewalam sie, ze wetiwer zmieni trajektorie zapachu na zbytnio meski - zostalam mile zaskoczona poniewaz NU od nuty glowy do bazy jest szalenie kobiecy.
    Trwalosc i moc - rewelacja.
    Butelka praktyczna, bo latwo miesci sie w plaskiej torebce i nie jest narazona na stluczenie (nie jest szklana).
    NU jest dla mnie to synonimem eleganckiej, jesli nie wytwornie eleganckiej, kobiety.
    Szkoda tylko, ze tak ciezko go dostac, a jak juz upoluje, to cena przyprawia mnie o dreszcze

    Używam tego produktu od: kilka miesiecy

    Ilość zużytych opakowań: 50ml i teraz 100ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Delicia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • ostry, mocno przyprawiony
  • Zacznę od tego, że ten zapach spokojnie spełnia rolę unisexu - a nawet bardziej pasuje do mężczyzn, moim zdaniem . Jest w nim coś tytoniowo-skórzanego.
    Ostry, chłodny, z dużą ilością pieprzu - momentami rozwija się w taką specyficzną metaliczno-dymną nutę.
    Kadzidlany i drzewny, ale nie za ciężki. Dobrze wyważony.
    Oryginalny. Jest w nim pewne odniesienie do "Black Cashmere" Donny Karan, ale jest zdecydowanie mniej mroczny niż DK.
    "Butelka" w postaci metaliczno-szafirowego krążka, minimalistyczna, nie sztampowa i solidnie wykonana bez źdźbła tandety. Takie dzieło sztuki modernistycznej, które dodatkowo nie pęka i nie zarysowuje się.
    Dla miłośników zapachów oryginalnych, nie przesłodzonych i z pazurem.
    Faceci go uwielbiali.
    Bardzo trwały i charakterystyczny.
    Seksualny o tyle, o ile akurat seksualne są dla kogoś klimaty drzewno-kadzidlane z nutką goryczy i męskiego pierwiastka, bo z pewnością nie jest to zapach dla typowej słodko-blond seksbomby .
    Na chwilę dobry, na dłuższą metę dla mnie za suchy - uznaję jednak jego bezsprzeczną klasę.

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: 1 x 100ml

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Meg083 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • My name is Bond, James Bond.
  • Nu to tak na mój nos zapach zupełnie nie francuski. Jego prawdziwa ojczyzna leży tuż za kanałem La Manche, w kraju Jamesa Bonda. Bo gdyby Nu był(o) człowiekiem to na pewno mężczyzną, dżentelmenem- łajdakiem, eleganckim, dystyngowanym, powściągliwym, ot, Jamesem Bondem w bardzo angielskiej wersji Rogera Moora.
    Uwiódł mnie wyrafinowany chłód Nu. Wszystkie nuty tego zapachu zdają się być idealnie wyważone, jak każda decyzja super- szpiega, jak każde zdanie w rozmowie z przeciwnikiem dążącym do zagłady świata- wieloznaczne, dowcipne, błyskotliwe.

    Nosząc jednak Nu czas jakiś przekonałam się, że podobieństwo tych perfum do przystojnego agenta Bonda jest znacznie dalej posunięte niż bym chciała.
    Oswoiwszy "nosicielkę" się z czarownym chłodem, uwodzącą elegancją, doskonała harmonią Nu staje się Nu-dne. Staje się "letnie", zioła są jakby za mało ziołowe, kadzidło okazuje się grzeczne i bez wyrazu, mało kadzidlane, nawet wetiwer niby pazurzasty i pewny swego traci nagle rezon i chowa się nam pod rękaw bluzki. To, co w pierwszym kontakcie uwodziło w Nu nagle nabiera znamion braku charakteru, formy bez uzasadnienia w treści, gładkości, która pokrywa pustkę, balonu, który choć rozdęty i barwny w środku ukrywa tylko powietrze.
    Nu przypomina mi marnie skonstruowaną postać literacką, na początku książki barwną i ciekawą, która wraz z rozwojem fabuły okazuje się płaska i nudna. Nu przypomina mi Jamesa Bonda, jedna noc z tym przystojnym mężczyzną pewnie byłaby wspaniała ale dłuższy romans?
    Wyobrażacie to sobie?
    Ja nie

    Używam tego produktu od: nie używam
    Ilość zużytych opakowań: kilkanaście mililitrów z 50tki, reszta poleciała w świat

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Trzy_Ryby za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij