Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Pervoe Reshenie, Przepisy Babci Agafii, Tradycyjny syberyjski balsam do włosów nr 2 na brzozowym propolisie

  • 2
Powiększ Pervoe Reshenie, Przepisy Babci Agafii, Tradycyjny syberyjski balsam do włosów nr 2 na brzozowym propolisie

Zgłoszony przez Noor

Propolis od bardzo dawna ceniono za jego lecznicze i pielęgnacyjne właściwości. Do dzisiaj propolis polecany jest w chorobach a także pomaga przywrócić witalność, piękno i młodość. Syberyjska zielarka Agafia Jermakowa często stosowała propolis do przygotowania szamponów. Babcia Agafia radziła: `Jeżeli Twoje włosy są słabe i matowe weź propolis brzozowy ze słonecznych łąk i pól, dodaj go do wyciągu z kotków brzozowych, do miodu lipowego a potem opłukaj włosy aby były piękne i mocne`. W produkcji tradycyjnego syberyjskiego balsamu Nº 2 na brzozowym propolisie kosmetolodzy firmy Pervoe Reshenie uzupełnili przepis babci Agafii organicznym ekstraktem z pokrzywy, olejami z żeń-szenia i wrzosu aby regeneracja włosów była jeszcze bardziej intensywna i efektywna. Balsam na brzozowym propolisie regeneruje zniszczone włosy i poprawia stan skóry głowy. Jest przeznaczony do pielęgnacji słabych i zniszczonych włosów z tendencją do wypadania. Nadaje się do codziennego użycia.
Nie zawiera SLS, parabenów i silikonów.

Składniki aktywne i ich działanie:

- Żywica sosny długoigielnej (Pinus Palustris Wood Tar) - silny antyoksydant, działa przeciwzapalnie, odżywia.
- Wosk pszczeli (Beeswax) – nabłyszcza, chroni i odżywia.
- Pyłek kwiatowy (Pollen Extract) – zawiera praktycznie wszystkie życiowo ważne składniki, witaminy, minerały, aminokwasy, zawiera niezbędne dla zdrowia włosów i skóry składniki.
- Wyciąg z kory brzozowej (Betula Alba Extract) - wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
- Brzozowy propolis - przywraca włosom witalność, poprawia ich strukturę.
- Pyłek z kwiatów brzozowych (Betula Alba Flower Pollen Extract) - regeneruje, odżywia.
- Miód lipowy (Mel) - odżywia, wzmacnia, wygładza, przywraca połysk.
- Organiczny ekstrakt z liści pokrzywy (Urtica Dioica Extract) - pokrzywa znana jest ze swojego dobroczynnego działania na włosy. Przy wypadaniu włosów polecana jest do nacieranie skóry głowy. Wzmacnia cebulki włosowe i pobudza je do wzrostu.
- Żeń-szeń (Panax Ginseng Oil) - zapobiega łysieniu i wypadaniu włosów, posiada działanie regenerujące
- Olej wrzosowy (Calluna Vulgaris Oil) - działa przeciwzapalnie i ściągająco, ujędrnia, nawilża i poprawia wygląd skóry.
- Smółka z brzozowych kotków (Betula Alba Flower Tar) - poprawia ukrwienie skóry głowy co skutkuje dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosowych.
- Wyciąg z propolisu (Propolis Extract Milk) - działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i gojąco na rany.

Skład: Aqua with infusions of: Pinus Palustris Wood Tar, Beeswax, Pollen Extract, Betula Alba Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Betula Alba Flower Pollen Extract, Betula Alba Flower Tar, Mel, Urtica Dioica Extract, Panax Ginseng Oil, Calluna Vulgaris Oil, Propolis Extract Milk, Cetearyl Alcohol, Cetyl Ether, Behentrimonium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid

Cena: 26zł / 600ml
/n/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Świetny!
  • Balsam kupiłam na samym początku włosomaniactwa .Moje włosy wyglądały okropnie ;/ Co z tego,że nigdy ich nie farbowałam,nie maltretowałam suszarką,prostownicą ani lokówką ,jak wyglądały bardzo nieciekawie Bardzoooo suche,puszyły się niemiłosiernie no i kompletnie się nie układały ;(
    W tym czasie wybuchło ogromne bum na kosmetyki rosyjskie i każda blogerka,włosomaniaczka musiała coś z tego mieć ;p Tak też jako ta druga wybrałam ten balsam.Nie było wtedy za wiele sklepów z rosyjskimi cudami więc kupiłam na all za wielce wygórowaną cenę . Mimo to nie żałuję ani złotówki. Po pierwszym użyciu balsamu nie mogłam uwierzyć,że moje wiecznie matowe włosy (czego z całego serce nienawidziłam) zaczęły błyszczeć!!
    Plusiki:
    -piękny zapach;bardzo naturalny,roślinny
    -nieziemska wydajność
    -cena,pojemność
    -dostępność(rosja wkrada się do aptek ale nawet w internecie kupimy wszędzie i za niską cenę już z przesyłką)
    -nie plącze włosów
    -nabłyszcza
    -włosy są mięciutkie
    -pogłębia skręt
    Minusy:
    -twarde opakowanie ale zawsze przelewam do innego
    Podsumowując balsam zawierza wiele roślinnych ekstraktów,które działają trochę tak jak proteiny Raczej do używania raz na jakiś czas,bo może przesuszać.Mam do niego ogromny sentyment,bo nie dość,że był moim pierwszym rosyjskim zakupem to jeszcze dał mi nadzieję,że z moich włosów coś będzie Używam tego produktu od: kilku miesięcy Ilość zużytych opakowań: 2 opakowania

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić jagodatt za czytelną i pomocną recenzję?
1
  •  
  • DOBRY.
  • Skusiłam się na ten balsam pod wpływem mojego rozwijającego się włosomaniactwa. Mam, co prawda włosy bardzo problematyczne i silikony w kosmetykach tak naprawdę mi służą, ale postanowiłam wprowadzić do ich pielęgnacji trochę naturalnych produktów, a silikony stosować nieco rzadziej.
    Może zacznijmy od określenia MOICH WŁOSÓW:
    - podcinane ostatnio 3 miesiące temu, dość dużo, bo z długości do połowy pleców stały się czuprynką za łopatki.
    - mam włosy w kolorze blond, mój odcień jest naturalny do okolic brody, poniżej jest jeszcze pozostałością rozjaśniania do efektu ombre.
    - tendencja do przetłuszczania u nasady.
    - silnie wypadające fazami.
    - falują się i kręcą, niemiłosiernie puszą podczas mgły i wilgotnych dni.
    - końcówki rozdwajają się i kruszą, nawet pomimo korzystania z różnych zabezpieczaczy i olejów.
    - są szorstkie w dotyku, sianowate, bardzo zniszczone.
    - kiedyś bardzo często traktowałam je prostownicą, dziś dążę do poprawy ich stanu.

    OGÓLNIE O BALSAMIE:
    + podoba mi się jego OPAKOWANIE, duża, pojemna czarna butla, z ładną, egzotyczną oprawą graficzną, wygodnie się otwiera, ładnie wygląda, bardzo ją polubiłam, chociaż czasami ciężko wydobyć odżywkę no i ten klips otwierający lubi sobie przy zamykaniu strzelić odżywką np. na kafelki w łazience.
    + CENA w stosunku do pojemności jest jak najbardziej korzystna.
    + KONSYSTENCJA taka jak lubię, treściwa, ale rzadka, bardzo przyzwoicie rozprowadza się ją na włosach, nie spływa, ani nie jest toporna.
    + ZAPACH - ziołowy, swojski, kojarzy mi się właśnie z taką babką zielarką, pachnie dość naturalnie, nie zbyt chemicznie. Mi ten zapach odpowiada, ale to będzie już bardzo osobliwa opinia, każdy ma inny zmysł powonienia, wiem, że nie każdemu takie ziołowe zapachy odpowiadają.
    + SKŁAD - przede wszystkim. To chyba największa zaleta tego produktu, jest bardzo naturalny, zdrowy, to jest właśnie to, co tak lubię w rosyjskich kosmetykach. Niestety przy codziennym stosowaniu ilość ziół może trochę przesuszać.

    STOSOWANIE:
    Ja korzystałam z niego na kilka różnych sposobów, spisywał się różnie, ale mimo drobnych wad, bardzo go polubiłam.
    1. Po umyciu włosów szamponem, jako jedyną odżywkę do spłukiwania.
    + zmiękcza włosy, są milsze w dotyku, nie tak szorstkie.
    + troszkę lepiej się układają.
    + delikatnie wygładza.
    + zapach nie pozostaje na włosach.
    + nie zauważyłam aby wysuszała włosy.
    Nie robi nic nadzwyczajnego, ale widać, że w ogóle coś robi stosowana w takiej formie. Ma bardzo delikatne działanie, mi ono odpowiada, ale nie ma co się spodziewać fajerwerków.

    2. Do olejowania na odżywkę.
    Jestem dość początkująca w kwestii olejowania i przyznam się szczerze, że zazwyczaj nakładam oleje raczej na suche włosy i w czystej formie, przede wszystkim z lenistwa. Zrobiłam jednak kilka prób olejowania na odżywkę i ten produkt spisał się całkiem fajnie.
    + włosy były błyszczące i miękkie.
    + bardzo dobrze się układały, moje delikatne zazwyczaj faje skręciły się mocniej i były bardziej gładkie.
    + mniej odstających włosków.
    + włosy miłe w dotyku.
    + nie obciążone.
    + jest lekka, dobrze miesza się z olejem, mam wrażenie, że dzięki niej oleje nieco lepiej się zmywają przy użyciu jedynie wody.
    + z użyciem tej odżywki efekty olejowania są lepsze, niż kiedy stosuję sam olej.

    3. Do maseczki proteinowej.
    Używała tego balsamu również w mieszance z żółtkiem jaja, miodem, sokiem z cytryny, witaminami i olejami.
    + dobrze komponowała się z pozostałymi składnikami.
    + całość dawała bardzo fajne efekty na moich włosach.
    + ponownie muszę zaznaczyć, że mam wrażenie, iż ta odżywka nadaje lekkości wszelkim ciężkim mieszankom, jakie funduję moim włosom.
    + włosy miękkie, gładsze, lepiej się układały.
    + poprawia jakość mojego skrętu.

    4. Myłam nim włosy.
    Wiem, że to nie jest najlepszy wybór, ale nie miałam nic innego pod ręką i zdarzało mi się nakładać go na włosy od ucha w dół, a górę myć szamponem, później oczywiście korzystałam z innej, bardziej odżywczej maseczki lub odżywki. Ciężko stwierdzić czy pomagała, ale na pewno nie szkodziła.

    PODSUMOWANIE:
    + jest lekka, nie obciąża włosów.
    + delikatnie zmiękcza i wygładza włosy.
    + nie męczy zapachem.
    + nadaje się do różnych mieszanek.
    + super sprawdza się w przypadku olejowania na odżywkę.
    + naturalny skład.
    + ma wygodne opakowanie.
    + ziołowy zapach.
    + duża pojemność butli w rozsądnej cenie.

    - jej działanie jest bardzo delikatne, nie nada się do włosów bardzo wymagających, suchych i zniszczonych.
    - przy zbyt częstym stosowaniu może przesuszyć.
    - trudno dostępna, ja zamawiam przez internet.

    Polecam posiadaczkom włosów normalnych, bez większych wymagań, i pań lubiących naturalną pielęgnację, produkt idealny do tworzenia własnych mieszanek włosowych.


    Używam tego produktu od: 4 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego.

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Lilllyanne za czytelną i pomocną recenzję?
1
  •  
  • Wcale nie taki wspaniały
  • Robiąc zakupy w sklepie z rosyjskimi kosmetykami wzięłam wszystkie cztery balsamy Agafii - dla porównania. Brzozowy testowałam przez okres 6 tygodni, balsam bardzo mnie zawiódł.

    Mam włosy cienkie, delikatne, bardzo łatwo jest je obciążyć.

    Po pierwsze - nie znoszę takiego przedstawiania składu, nie zdziwiłabym się, gdyby wszystko znajdowało się za kompozycją zapachową.. ale do rzeczy.

    Balsam nie spełnia swojej podstawowej roli - nie ułatwia rozczesywania włosów. Używałam go po szamponie Bambino, który nie robi mi 'kołtunów' ale nawet po nim nie wygładził nawet delikatnie włosów - kładłam go i pod czepek, ogrzewałam i na 10minut, i nad ciepłą wodą - w żaden sposób nie działał jak trzeba. Mordowałam się, by rozczesać po nim włosy, to była udręka! Miałam wrażenie, że obkleja włosy..

    Balsam nie przesuszył moich włosów, były błyszczące - ale niestety, niewygładzone i trochę szorstkie w dotyku.

    Absolutnie nie obciąża włosów, jest bardzo lekki, konsystencja jest jasnawo zielona, przyjemna. Dla mnie ten kosmetyk jest wydajny, mimo tego, że trzeba nałożyć go sporo.

    ..A teraz inny sposób użycia..
    Baslsam genialnie sprawdza się do olejowania na odżywkę, potrzebuje oleju i natychmiast zmienia swoje działanie. Ja używałam Alterry Migdał i papaya' i taka mieszanka sprawdziła się świetnie.

    Na plus na pewno design - lubię ładne opakowania, szata graficzna jest bardzo miła dla oka.

    Otwór jest okropny, nie wiem jak można wydobyć produkt potrząsając nim. Zawsze odkręcam nakrętkę - szkoda moich nerwów.

    Balsam kupiłam za 18,50, za 600ml to dosyć tanio, nawet jeśli nie robi cudów z włosami

    Jak pachnie? Dla mnie niezbyt przyjemnie, nie wiem jak ktoś wyczuwa w tym nutę owocową, ziołową, kwiatową, ten balsam akurat pachnie chemicznie.

    Czy kupię ponownie? Raczej nie, jego 'bracia' sprawdzają się o wiele lepiej


    Używam tego produktu od: prawie dwa miesiące
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Ewuniaa16 za czytelną i pomocną recenzję?
1
  •  
  • Przesusza, słabo dociąża, zbyt lekki
  • Spodziewałam się po nim świetnych efektów po tak dobrych recenzjach, jednak taka ilość ziółek i aktywnych składników nie jest dla mnie.

    Skład:
    Skład jest naturalny, dużo ładnych naturalnych rzeczy, wszystko jest już ładnie opisane, nie będę się zatem powtarzać.

    Zapach:
    Dla mnie bardzo przyjemny, kwiatowo-ziołowy, nie czuję go potem na włosach.

    Konsystencja:
    Średnio gęsta, świetnie nakłada się na włosy, zielonkawy kolor, ciekawie wygląda, nie powiem

    Opakowanie:
    Duża butla, ładnie wygląda, w nakrętce jest jednak tak imały otworek, przez który ciężko wydobyć odpowiednią ilość balsamu.

    Działanie:
    Po tak dobrych recenzjach na kwc - ja niestety nie jestem zadowolona. Skręt jest po nim ładny, ale po kilku użyciach zauważyłam, że włosy robią mi się przesuszone, chyba za dużo ziółek na raz. Nie są też dociążone, są lekkie, dla mnie za lekkie. Kilka kropel oleju nieco załatwiało sprawę, ale nie do końca. Końcówki miałam po nim bardziej szorstkie. Nie ma też nawilżenia i tej mięsistości, jak przy moich ukochanych odżywkach z alterry czy maskach z biovaxa.


    Szczerze - spisał się słabo, a a na skórę głowy delikatnie podrażnił, dobrze, że wzięłam z siostrą na pół. Nie kupię więcej już chyba żadnego balsamu na propolisie i będę uważać na taką ilość ziół, bo mogą przesuszyć.

    Używam tego produktu od: początek czerwca
    Ilość zużytych opakowań: 300ml, drugą połowę dostała siostra

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić myszka2020 za czytelną i pomocną recenzję?
1
  •  
  • Nie dla mnie
  • Plusy:

    bardzo ładnie zaprojektowana etykietka
    cena w stosunku do pojemności jest w porządku
    ułatwia rozczesywanie włosów
    włosy się po niej szybciej nie przetłuszczają
    wyciągi roślinne w składzie

    Minusy:

    nie zauważyłam, żeby jakoś szczególnie pomagała moim włosom (nakładałam na 2 min jak zaleca producent- raz więcej, raz mniej, robiłam z niej maskę i podgrzewałam... wszystko na nic)
    po umyciu włosy są sztywne i jak gdyby obklejone
    zauważyłam wzmożone wypadanie włosów, początkowo myślałam że to przypadek, ale testowałam ją z przerwami ponad miesiąc i nie - to nie przypadek, po jej użyciu moje włosy robią się sztywne, a więc bardziej podatne na uszkodzenia i łamliwe
    zapach, który długo się utrzymuje - ja osobiście nie wyczuwam w nim ziół, tylko proszek do prania...
    nieporęczne opakowanie, które sprawia wiele problemów z aplikacją

    Czy kupię ponownie?
    Nie. U mnie ta odżywka zupełnie się nie sprawdziła. Miałam wrażenie, że moje włosy lepiej czują się bez niej niż po jej nałożeniu. Oddałam ją mamie, bo ona o dziwno jest zachwycona, więc wszystko zależy od tego jakie macie włosy. Ja mam włosy cienkie i rozjaśniane, delikatne.

    Używam tego produktu od: 1 miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: 1 które po jakimś czasie oddałam

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić peputka za czytelną i pomocną recenzję?
1
  •  
  • Tak,ale dla włosów niezniszczonych
  • Bardzo trudno jest mi ocenić tą odżywkę. Oczywiście naczytałam się na blogach o jej działaniu i uznałam, że będzie to mój hit włosowy na wieki wieków, jednak początkowo byłam nią zawiedziona. Musiałam używać jej bardzo dużo bo moje włosy wręcz ją wypijały.

    Ale od początku, włosy mam od połowy zniszczone rozjaśnianiem i przy skórze głowy mam ok 8-9 cm naturalek które zapuszczam. Dlatego też będę oceniać balsam zarówno na długości jak i przy skórze głowy

    Plusy:
    +Zapach - jest bardzo przyjemny, kwiatowy
    +Wydajność - również jestem zszokowana, ponieważ muszę używać naprawdę dużo tego balsamu bym czuła że włosy są nawilżone to mam jeszcze 1/4 butelki zakupiłam produkt 2 miesiące temu.
    +Opakowanie - dziewczyny pisały, że pod koniec mają problem z wydobyciem, ja nic takiego nie zauważyłam
    +Cena - za tak wydajny produkt piękna

    - Dostępność(internet)
    - Początkowo balsam mnie uczulał, ale że jestem alergiczką to tak naprawdę trudno przewidzieć dlaczego, ponieważ już po kilku użyciach wszystko było w porządku
    - Trzymanie na włosach kilku minut nie sprawia by włosy były miękkie, muszę odczekać dużo dłużej..

    Działanie: Nie wiedziałam czy umieścić to w plusach czy minusach, więc napiszę o tym osobno.
    Początkowo z włosami ten balsam nie robił zupełnie nic, byłam bardzo zła. Jednak po użyciu henny/Cassi na moje włosy nagle balsam zaczął działać
    Włosy stały się mięciutkie. Moje naturalki błyszczały jak szalone i były mięciutkie natomiast te zniszczone rozjaśnianiem były nijakie, na pewno nie były odżywione.

    Na pewno mogę tę odżywkę polecić osobą które nie mają bardzo zniszczonych włosów. Na pewno kupie ją ponownie, ale gdy pozbędę się włosów rozjaśnianych Używam tego produktu od: 2 miesięcyIlość zużytych opakowań: 1 pełne opakowanie

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Sandrika za czytelną i pomocną recenzję?
1
  •  
  • Leci piąteczka
  • Warty swojej ceny. Kupiłam go za około 29 zlotych z przesyłką. Duża 600ml butla. Balsam ma bardzzo ładny ziołowy zapach, delikatny, nienachalny. Opakowanie dość plastyczne, nie ma problemu z jego mocnym ściśnięciem żeby wycisnąć więcej produktu. inusem jest za to ciemna butla, przez co nie widać ile jeszcze kosmetyku zostało. Kolor zielony.
    Działanie: świetnie wygładza włosy, radzi sobie nawet z mocno odstającymi baby hair. Ma doskonały skład, dzięki czemu widać, że odżywia włosy, wydaje mi się, że daje ochronę, ładnie błyszczą i układają się. Dość dobrze nawilża włosy. Po jego zastosowaniu można spokojnie i swobodnie rozczesać włosy bez obawy, że połowę ich wyrwiemy. Na pewno jeszcze go zamówię.

    Używam tego produktu od: dwóch miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Lana Del Rey za czytelną i pomocną recenzję?
1

  • Chwalona: 7 raz(y)
  •  
  • Rewelacja
  • Jednym zdaniem: jestem zachwycona tym produktem! Duże opakowanie 600ml zawiera seledynowy, dość rzadki, ale nie rozlewający się balsam regenerujący do włosów, który nakłada się na wilgotne, umyte włosy, zostawia na kilka minut i zmywa. Ja zazwyczaj trzymam odżywki na włosach 10-20min. To wystarcza, by włosy wzięły to, co potrzebują.



    Ten balsam przede wszystkim nie obciąża moich włosów, powoduje, że stają się one śliskie, lekkie, sypkie i błyszczące, oraz wygładzone. Na moje włosy działa nawilżająco. To wszystko, co mi potrzeba, naprawdę włosy bardzo dobrze po nim wyglądają. Pachnie ziołowo, nienarzucająco i niedusząco. Stosuję już od kilku miesięcy średnio 2x w tygodniu i cały czas jestem przyjemnie zaskoczona, ponieważ często inwestując w drogie produkty do włosów nie spodziewałam się tak dobrego efektu po odżywce kosztującej niecałe 20zł!

    Używam tego produktu od: 4 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić naila za czytelną i pomocną recenzję?
1
  •  
  • Świetny!
  • Zachęcona pozytywnymi recenzjami na blogach,kupiłam ten balsam i okazał się strzałem w 10. Wg. mnie ma bardzo fajną konsystencję i przyjemny zapach, który utzymuje sie na włosach. Jest tani jak na preparat o tak dużej pojemności i dobrym składzie ( ja płaciłam ok 18 zł). Po jego użyciu włosy są miękkie, wygładzone i błyszczące. Jest bardzo wydajny, stosują go niecałe 3 m-ce a ponad połowa została. Polecam Używam tego produktu od: 3 miesięcyIlość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego
    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić For3verYoung za czytelną i pomocną recenzję?
1
  •  
  • Skuteczny, tani, naturalny
  • Zachwycona mydłami Reshenie, których używam również do mycia włosów, skusiłam się na ichnią odżywkę. I nie żałuję, gdyż jest to jeden z lepszych produktów tego typu, z jakimi dane mi było kiedykolwiek obcować

    Posiadam bardzo porowate włosy, skłonne do błyskawicznego przetłuszczania się, z wyschniętymi końcówkami. Gdy nakładam na nie jakąkolwiek odżywkę, wchłaniają ją niczym gąbka. Sprawia to, że standardowe opakowanie drogeryjnej odżywki starcza mi na góra dwa tygodnie codziennego stosowania. Nie jest to zbyt ekonomiczne rozwiązanie (pomijając już kwestię składu większości drogeryjnych kosmetyków). Dlatego też staram się wybierać produkty o dużej pojemności (najczęściej profesjonalne lub organiczne). Odżywki Reshenie nie dość, że występują w stosunkowo dużych opakowaniach, to jeszcze są wyjątkowo tanie nawet w porównaniu do konkurencyjnych kosmetyków o zbliżonych gabarytach.

    Odżywka (czy też balsam, kierując się nazewnictwem firmy) jest dosyć rzadka, lecz wydajna. Dobrze się rozprowadza i łatwo spłukuje. Producent zaleca pozostawienie jej na ok. 1-2 minuty. Tyle akurat wytrzymam z głową pochyloną nad wanną, 3-minutowych produktów tego rodzaju staram się unikać.

    Bardzo ładnie pachnie, adekwatnie do składu (ziołowo-propolisowo), wolałabym jednak brak substancji zapachowych (zwłaszcza, że mamy do czynienia z produktem reklamowanych jako naturalny). No cóż, dopóki dla mnóstwa konsumentów zapach nadal pozostaje jednym z czołowych kryteriów wyboru przy zakupie jakiegokolwiek kosmetyku pielęgnacyjnego, jesteśmy na tego typu zabiegi producentów niemalże skazani. Na szczęście nie utrzymuje się długo na włosach. Kolor zielonkawy - nie podrasowany.

    Balsam niemalże idealnie współgra z mydłami Reshenie. Włosy są miękkie (zwłaszcza po umyciu ich mydłem islandzkim z serii Planeta Organica), sypkie i lekkie. Zyskały na gładkości, jednakże efekt ten jest wspomagany przez maski z tej samej firmy. Łatwiej się też układają i nie sterczą na boki. I co ważne - zasługą tego wszystkiego są napary z ziół i produkty pochodzenia pszczelego. I to nie wciśnięte na odczepnego na koniec składu, tylko na samym początku INCI

    Latami poszukiwałam bezowocnie odżywki i środka myjącego włosy, które mnie usatysfakcjonują. Na dzień dzisiejszy przestałam, poruszając się jedynie w obrębie jednej, świetnej moim zdaniem, marki.

    Butelka bardzo elegancka, z wygodnym zatrzaskiem i stylizowaną etykietą. Cena, jak już wspomniałam, co najmniej atrakcyjna.

    Używam tego produktu od: ok. dwóch miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Relativity za czytelną i pomocną recenzję?
1


-gggg-
Zamknij