Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Toni & Guy, Casual, Sea Salt Texturising Spray (Sól morska do stylizacji)

  • 8
Powiększ Toni & Guy, Casual, Sea Salt Texturising Spray (Sól morska do stylizacji)

Zgłoszony przez salopette

Idealny do kreowania ‘rozczochranych’ fryzur. Zapewnia matowe wykończenie bez efektu sklejenia włosów. Podkreśla naturalny charakter włosów i dodaje im objętości. Unosi włosy i utrwala efekt artystycznego nieładu.

Cena: ok. 30zł / 200ml
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Ile jest soli w soli? Mam wrażenie, że niewiele.
  • Sea salt, beach waves, surfer girl - te słowa są jak magnes, który przyciąga mnie do kosmetyków do stylizacji włosów. Uwielbiam fryzury potargane wiatrem, włosy usztywnione solą morską i pachnące słońcem.

    Dlatego też skusiłam się od razu na wielką butlę specyfiku Toni & Guy. I to był błąd. Wręcz wielbłąd.

    Mam włosy grube, falowane, podatne na kręcenie. Myślałam, że spray T&G w naturalny sposób mi je skręci, lekko usztywni, potarga. Nie wiem, jak ta sól to robi, ale Toni & Guy to u mnie kosmetyk prostujący. Nieważne, jak użyję - czy na mokro, czy na sucho, czy wspomogę pianką - zamiast burzy loków mam smętnie wiszące strąki, które wyglądają tak, jakbym nie myła ich od tygodni. Dramat.

    Na początku winę zwaliłam na słaby psikacz, który pluł kosmetykiem, przez co miałam dużo sprayu w jednym miejscu a na reszcie włosów nic. Dlatego przelałam sobie trochę cieczy do sprawdzonej butelki z rewelacyjnie działającym psikadełkiem, dzięki czemu sól rozpylana była równo po całej głowie. Ale to tez nic nie dało.

    Ile soli jest w tej soli? Ja mam wrażenie, że niewiele. Jedynym plusem produktu jest to, że ładnie pachnie - bryzą morską, słońcem i wodą.

    Cena wygórowana, działanie żadne. Jedną butelkę męczyłam chyba 1,5 roku, ale udało się - wykończyła, wyrzuciłam i nigdy w życiu już w stronę Toni & Guy nie spojrzę. Jeden kosmetyk może zniechęcić do innych produktów marki.

    Używam tego produktu od: 1,5 roku
    Ilość zużytych opakowań: jedno całe

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić sweet tooth za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • jest ok
  • Natknęłam się na niego przypadkiem. Zachęciła mnie buteleczka w wersji mini. 13 złotych to w końcu nie majątek, więc postanowiłam spróbować

    Stosuję na mokre włosy, potem wysuszam ugniatając je, tak jak poleca producent.
    Po użyciu są lekko matowe i ślicznie pachną.

    Plusy:
    +śliczny zapach
    +wydajny
    +cena do przełknięcia
    +robi fajny, artystyczny nieład

    Minusy:
    -ciężko go czasami dostać. Chyba nigdzie (oprócz rossmanna) go nie widzałam.
    -chyba troszkę obciąża, przez co włosy mogą wyglądać na nieświeże



    Używam tego produktu od: 3 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić love_kills_slowly za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jeśli chcesz wyglądać jak kalifornijska surferka, bierz go w ciemno!
  • Spray z solą morską zakupiłam zaciekawiona pojawieniem się na naszym rynku marki Toni&Guy oraz tego typu produktem (nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam). Gdybym miała określić moje włosy jednym słowem, to bez wahania powiedziałabym: beznadziejne, to jednak nie nakreśli Wam ich stanu. Jeśli chodzi więc o konkrety, to moje włosy są gęste i grube, a przez to także ciężkie, sięgają ramion, mają skłonność do przetłuszczania się, nie są typowo proste, ale nie są też falowane ani kręcone, bez jakichkolwiek zabiegów wyglądają po prostu jak nieukładający się w żaden logiczny sposób busz (końcówki mają tendencję do wywijania się w różne strony). Uznałam więc ten produkt za godny wypróbowania, choć nie liczyłam na spektakularny efekt. Myślałam, że zdecydowanie lepiej sprawdzi się u dziewczyn z kręconymi włosami, ale ale...

    W Rossmannie zakupiłam buteleczkę o pojemności 75 ml za ok 13 zł. Nie jest to najmniej, ale wydaje mi się, że da się przeżyć. Zresztą od czasu do czasu na produkty Toni&Guy są różnego rodzaju promocje. Poza tym z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jest to produkt bardzo wydajny. Przynajmniej w moim przypadku był. O ile bardzo często (prawie codziennie) stosowałam go latem 2013 roku, to później już raczej od czasu do czasu. Z pewnością dlatego starczył mi na rok. Co więcej, zależało mi raczej na efekcie fal kalifornijskiej surferki aniżeli na gęstych loczkach (o których przy moich włosach mogę i tak zapomnieć), dlatego nie nanosiłam go aż tak wiele. Atomizer jest bardzo w porządku, "nie wyrzuca" zbyt wielkich kropel, przez co można go odpowiednio rozprowadzić. Aplikowałam go najczęściej na wilgotne włosy (ale nie ociekające wodą), następnie ugniatałam (bardzo profesjonalne!^^), po czym suszyłam suszarką z dyfuzorem. Efekt? Rozwichrzone fale i delikatnie uniesione włosy! Coś w stylu "wcale-nie-spędziłam-nad-tą-fryzurą-długich-godzin-tylko-położyłam-się-do-łóżka-i-zasnęłam". Myślałam, że śnię, kiedy je zobaczyłam po raz pierwszy! Co prawda, po jednej stronie efekt jest ładniejszy, ale pewnie większość z Was wie, o czym mówię :P Chyba po raz pierwszy, kiedy pojawiłam się w takiej fryzurze, uzyskałam na jej temat wiele komplementów. W dodatku, tak pięknie pachnie! Kocham ten zapach <3

    Ostrzegam, by nie nanosić tego spray'y zbyt wiele, ponieważ może nieestetycznie skleić włosy i będą przez to wyglądały na przetłuszczone.

    Niestety trochę przetłuszcza włosy i już następnego dnia nie są super świeże. Nie zauważyłam jednak, by wysuszył moje końcówki, ale być może to dlatego, że używam odżywki regenerujące.

    Polecam ten produkt, ponieważ jest wart uwagi! Odejmuję mu gwiazdkę za to, że niestety, gdy go używam, muszę częściej myć włosy.


    Używam tego produktu od: lato 2013
    Ilość zużytych opakowań: 1 całe

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić Plentiful za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • produkt dla włosów skłonnych do kręcenia i falowania
  • mam włosy z natury kręcone, a ten kosmetyk świetnie to podkreśla, są bardziej skręcone, nie puszą się

    PLUSY:
    -dostępność
    -ładny zapach
    -działanie
    - nie zauważyłam przesuszenia


    MINUSY:
    - cena 12 zł za 75 ml to wcale nie tak mało
    - niewydajny ( rozcieńczam go z wodą ponieważ nie potrzebuje aż tak mocnego efektu)

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Marry Lu za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • super!
  • Pomimo zasłyszanych wielu negatywnych opinii na temat produktu, skuszona promocją, postanowiłam spróbować tego cudeńka. Na moich kręconych, podatnych i delikatnych jak u dziecka włosach sprawdza się świetnie.

    Opakowanie - wygodne, poręczne, z dobrm atomizerem i ładnym dizajnem.

    Zapach - obłędny, pachnie wakacjami nad morzem, przy czym bardzo długo utrzymuje się na włosach, subtelnie daje znać przy poruszeniu czupryną.

    Działanie - unosi włosy, podkreśla skręt, nie obciąża wlosów ani ich nie matowi. Z drugiej strony - nie powoduje tego, że włosy błyszczą się jak psu wiadomo co i wiadomo kiedy . Pozostawia naturalny efekt burzy loków, czesanych wiatrem. Takiej dziewczyny surfera. Ogromny plus za naturalny efekt.
    Wysuszenia włosów nie zauważylam.

    Na koniec trochę marudzenia - za mało wydajny. Potrzebuję zużyć kilkanascie psików dla osiągnięcia efektu burzy loków. Na szczęście dla samego opanowania puszenia wystarczy ich tylko kilka. Co idzie w wydajnością w parze - to trochę spory wydatek, ale warto mieć na półce, tym bardziej ze lato już za rogiem.
    I jeszcze ostatni minusik - jest słony. W końcu nic dziwnego, to przecież sól, ale zostaje na dłoniach przy dotykaniu włosów. Ja jestem w stanie to przeżyć, ale TŻ niekoniecznie
    Używam tego produktu od: miesiącIlość zużytych opakowań: 1x75ml, będize następne

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić agno za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • mi pasuje
  • Mam cienkie włosy, naturalnie kręcone ale uparcie walczę z naturą od lat i często noszę wyprostowane. Mam jednak przebłyski litości dla mojej czupryny i dla odmiany zakręcam moje włosy na lokówce. Dzięki temu specyfikowi udaje mi się uzyskać efekt delikatnego splątania, artystycznego pofalowania włosów. Stosuje go jednak umiarkowanie, tylko na końce, na wilgotnych włosach, po czym ugniatam intensywnie et voilà! Piękne delikatne fale. Cena za miniaturę znośna i opakowanie estetyczne więc jestem na tak!

    Używam tego produktu od: od czasu do czasu ;-)
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Hedera_helix za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie do mojego typu włosów
  • Mam puszące włosy, po sprayu miałam szope do kwadratu. Rozczarowałam się, ale raczej to nie wina kosmetyku. Ma piękny zapach, który utrzymuje się dość długo. Bardzo 'tępi' włosy. Oczekiwałam że moje grube i gęste włosy lekko 'poskleja' ale tego się nie doczekałam. Myślę że na cienkich włosach sprawdzi się lepiej. A i z wilgocią nie radzi sobie najlepiej, nie...nie radzi sobie wcale. Stosowany na mokre włosy nie sprawdził się wcale, a suchych było ciut lepiej.

    Używam tego produktu od: kilka razy.
    Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić adaskowa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kolejne dziwadełko od Toni&Guy
  • Moja kolejna przygoda z firmą Toni and Guy i kolejna porażka. O lakierze, który nie utrwala już pisałam w innej recenzji. No ale skusiłam się na Sea Salt Spray z okazji promocji w pobliskim Rossmanie. Szczęściem była to tylko miniatura.

    Moje włosy są naturalnie kręcone, więc wydawałoby się- idealny produkt dla mnie, by uzyskać artystyczny nieład, niesforne beach waves. Powinnam uzyskać je bez żadnych starań w sumie.

    Bum! Produkt niemiłosiernie wysusza włosy, skleja je i 'klumpi'. Podniesienie trwa około godziny, potem klap. Włosy w dotyku są szorstkie jak wełna i wyglądają, jakbym nie myła ich tydzień. Dokonałam dwóch prób- za drugim razem dodatkowo utrwaliłam całość lekko lakierem. To samo. Podobny efekt wkurzonego Chopina miewam nieraz po wstaniu z łózka. To WCALE ładnie nie wygląda. Produkt jest niewydajny. Trzeba go zużyć naprawdę sporo by uzyskać minimalny, choć tragiczny efekt.

    Połowę zawartości sprezentowałam koleżance, która ma lekko falowane włosy z natury. Przeklęła mnie po zastosowaniu.

    Jedno jest pewne: trzeciej próby dla firmy Toni&Guy nie będzie. Mama wspomniała, że podobnie posklejany efekt widziała za komuny, po uzyciu Lotonu z kiosku (to podobno było coś zastępczego dla niedostępnego wówczas lakieru). Produktom tej firmy już podziękujemy

    Używam tego produktu od: 2 razy kilka miesięcy temu
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Mijanou za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Skłaniam się ku TAK.
  • Marzył mi się artystyczny nieład na włosach a'la Anja Rubik. Nie wyszło. Wyszły piękne loki.

    Z góry mówię: MAM WŁOSY GRUBE, GĘSTE, DŁUGIE.
    Z solą kombinowałam na różne sposoby, oto kilka:
    - SPRYSKANIE I UGNIATANIE - zostało mi po piance, z którą właśnie tak się obchodziłam; włosy nie były tak sklejone jak przy piance, ale też nie było tak spektakularnego efektu; trzeba było wypsikać sporo produktu, co wpływało na to, że szybko go ubywało - ten sposób tylko dla osób o cienkich włosach;
    - SPRYSKANIE NA WILGOTNE WŁOSY, UGNIATANIE, PONOWNE SPRYSKANIE - lepszy efekt, niestety nadal bez szału; wydajność znów na tym cierpiała;
    - SPRYSKANIE WARKOCZA - sposób nr 3, prawie idealny był prototypem sposobu nr 4, który mi najbardziej odpowiadał;
    - ZROBIENIE WARKOCZA Z LEKKO WILGOTNYCH WŁOSÓW, SPRYSKANIE GO SOLĄ MORSKĄ, PÓJŚCIE SPAĆ, RANO PONOWNIE ZAAPLIKOWAĆ SÓL NA WARKOCZ - rozpuścić włosy i cieszyć się loczkami jak na załączonym zdjęciu; huhu nawet komplementy na temat moich włosów nie zgarniałam tylko od dziewczyn, które myślały, że katowałam moje włosy przez cały ranek lokówką, ale nawet panowie zauważyli moją zmianę fryzury, która wzbudziła wszechobecną aprobatę. Szybki, fajny i efektowny sposób na zmianę zwykłego uczesania.

    Kupiłam z myślą o uzyskaniu zupełnie innego efektu, ale ten podoba mi się nawet bardziej. Ubolewam, że to produkt, na który musimy trochę wyłożyć, ale czego się nie robi, by pięknie wyglądać? Pozdrawiam

    Używam tego produktu od: ok. 10 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 1 op

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Chcesz pochwalić coma08 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • fajny kosmetyk do odmiany w stylizacji
  • Mam gładkie, proste, raczej klapnięte włosy, więc szukałam czegoś, co nada im objętości i tekstury.

    + ten kosmetyk faktycznie się spisał i spełnił moje oczekiwania (nadaje włosom objętości)
    + po zastosowaniu tego sprayu łatwo możemy uzyskać tzw. "messy look", który jakoś tam koresponduje z fryzurami surferów (sądzę, że to głównie dlatego ktoś stosuje spray z solą morską )
    + ma bardzo przyjemny zapach
    + jest całkiem wydajny (wystarczą jakieś pięć "psiknięć" na moje włosy do łopatek, ale muszę zaznaczyć, że nie mam jakiejś bujnej czupryny i to pewnie sprzyja wydajności )
    + nie zauważyłam, żeby ten kosmetyk wzmagał przetłuszczanie się moich włosów, jak to przy większości preparatów do stylizacji bywa

    - głównym minusem dla mnie jest regularna cena tego produktu :/

    Używam tego produktu od: pół roku
    Ilość zużytych opakowań: jedno małe opakowanie (75ml)

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić blondine za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • delikatnie podkreśla fale
  • Mam włosy półdługie i dość grube, dlatego nie spodziewalam się szału. Efekt delikatny, ładny. Spryskuję wilgotne włosy, ugniatam, zaplatam w warkocz, który też trochę spryskuję. W takiej fryzurce kładę się spać i najczęściej chodzę jeszcze przez pare godzin na drugi dzień. Po rozpuszczeniu mam fale, które dzięki soli utrzymują się do końca dnia. Jeśli szykują mi się jakieś 'ekstremalne' warunki, wzmacniam wszystko lakierem i jest cacy ogólnie na plus, ale bez szału

    plus:
    - zapach
    - fajny efekt fal przy włosach prostych
    - dostępność
    - ładne opakowanie


    minus:
    - średni skład
    - przy długotrwalym stosowaniu może wysuszać włosy, ja jednak używam go tylko okazjonalnie



    Używam tego produktu od: paru miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić kaskaa11_11 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie dla mnie
  • Po obejrzeniu paru filmików z tym produktem w roli głównej , postanowiłam wypróbować go na sobie.Z racji tego , że moje włosy naturalnie lekko się falują, to stwierdziłam,że salt spray to coś idealnego dla mnie,tym bardziej, że włosy w nieładzie to coś co chciałam osiągnąć od dłuższego czasu . Musiałam zakupić wersję normalną,bo mini nie była dostępna w mojej drogerii.

    Minusy :
    - skleja włosy
    - niesprzyjający skład
    - wysusza włosy
    - nie robi fal , loków ani nic z tych rzeczy
    - cena

    Plusy :
    + śliczny zapach
    + wygodna aplikacja
    + ładna butelka

    Nie wrócę do tego produktu ponownie. Pewnie wyleję , albo oddam komuś . Szkoda tylko pieniędzy wydanych na to coś.


    Używam tego produktu od: Tydzień
    Ilość zużytych opakowań: Dwa razy użyte

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Ailane za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mam loki!!
  • Po tylu opiniach w internecie o tym produkcie chciałam przekonać sie na własnych włosach, które są blond, długie, cienkie i proste z natury. Nie łatwo się je układa, a zawsze chciałam mieć loki niesforne fale! ach! Skusiłam się początkowe na małe opakowanie i... udało się! mialam loki! i to takie jak chciałam! Potargane niesforne fale! prawdziwe beach hair. Trzeba się oczywiście trochę natrudzić i nauczyć go uzywać, ale daje pożądane efekty. Trzeba uważać z jego ilością bo za dużo go na włosach daje efekt lekko przetłuszczonych.
    Fajnie włosy smakują solą:P Produkt niestety mało wydajny... szczególnie na moje długie wlosy... Cena jest spoko szczególnie, że czesto jest w promocji. Po wykorzystaniu malego opakowania skusiłam sie na duże i jak mam ochotę robię sobie piękne pogniecione włosy od razu zwiększa sie ich objetność. Nie na długo ale jest. W ciagu dnia ten efekt oczywiście opada ale to zależy od włosów. Mimo mojej wrażliwej skóry głowy nie wyrzadził ten spray jej krzywdy, więc cieszę się, że mogę dalej go używać

    Polecam zacząć od małego opakowania!

    Używam tego produktu od: 2 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 1 całe 75 ml i 200 ml w trakcie

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Vaneska_20 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • NIE dla prostych włosów.
  • Marząc o efekcie wakacyjnych, plażowych fal na włosach postanowiłam wypróbować małą wersję tego produktu.
    Niestety na moich długich i całkiem prostych włosach taki spray to totalny niewypał, chociaż próbowałam używać go na wiele sposobów i dawałam mu wiele szans.

    Konsystencja: spray ma formę ciężkiej, lepkiej wody.

    Zalety:
    *ładnie pachnie, a zapach zostaje na włosach długo
    *ma fajny design opakowania
    *dostępność (w każdym Rossmannie)
    *widziałam efekty u kręconowłosych dziewczyn - spray potrafi dać naprawdę fajny efekt wakacyjnych loków kiedy włosy są podatne na układanie i
    naturalnie falowane lub kręcone

    Wady:
    *na moich włosach to koszmar:
    -nakładany na włosy suche, proste, naturalne niemiłosiernie je skleja, kluszczy tworząc nieświeżo wyglądające strąki
    -po spryskaniu wilgotnych włosów i po wysuszeniu efekt podobny jak po nałożeniu na włosy suche - zamiast artystycznego nieładu posklejane strąki
    -po spryskaniu suchych włosów i zakręceniu ich za pomocą warkoczy lub koka \'na skarpetkę\' w bardzo niewielkim stopniu utrwala skręt, ale raczej wygląda to jak siano niż loki
    -pryskanie włosów u nasady, przy skórze głowy to bardzo zły pomysł - również je sklei i zamiast dodać objętości obciąży, będzie należało natychmiast zmyć to z głowy
    *bardzo wysusza włosy, ale też jednocześnie potrafi je obciążyć
    *wcale nie podnosi objętości
    *w składzie cały zestaw parabenów
    *biorąc pod uwagę fakt, że właściwie identyczny spray możemy zrobić własnym, niskim nakładem pieniężnym to cena jest wysoka
    *dziwny aplikator - produkt pryska skoncentrowanymi plamami w dużej ilości, ciężko jest rozpylić go równomiernie na całych włosach
    *mała wydajność
    *po użyciu umycie rąk jest koniecznością, ponieważ produkt bardzo się lepi

    Mimo wielu prób - nic z tego, dla mnie bubel i nie polecam prostowłosym. Daję jednak 2 gwiazdki za te kilka zalet i za to, że u innych pań o innych (kręconych) włosach produkt się sprawdza, pottrafi dać zamierzony efek.

    Używam tego produktu od: ponad rok
    Ilość zużytych opakowań: 1 butelka 75ml

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Odylena za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • OK, ale bez szału
  • produkt jest OK, ale nie daje spektakularnego efektu.

    Rzeczywiście dodaje włosom objętości, sprawia, że wydaje się, że jest ich więcej.

    Niestety, przesusza włosy.

    Używam tego produktu od: kilka tygodni
    Ilość zużytych opakowań: 2 x 75ml

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić behemot252 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • ciekawy
  • Produkt zakupiłam z ciekawości tak naprawdę, początkowo 75ml, chciałam zobaczyć czy faktycznie uda się wykreować tak zwany ''look surferki ''- wszystko gites tylko deski brakuje Mieszkam nad Bałtykiem więc plażowy look z użyciem soli bałtyckiej jest mi dobrze znany z tym, że po użyciu tego sprayu włosy są mniej sztywne więc na plus

    zaznaczam iż nie znoszę produktów do stylizacji typu pianka, lakier..

    włoski mam bardzo gęste, suche z natury, farbowane rozjaśniane lekko falowane,
    spryskuje nim włosy od połowy, delikatnie ugniatam, spray świetnie podkreślił fale, lekko usztywnił, podkreślił pasma włosów a o to właśnie mi chodziło, mam wrażenie że dodał im objętosci, ogólnie fajny produkt do stylizacji, dla moich włosów sensowny ... aczkolwiek zastanawiam sie czy podobnego efektu nie uzyskałabym produktem do stylizacji ale bez soli...


    Używam tego produktu od: kilka dni
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić kicia555 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • z przykrością, ale jednak na \'nie\'
  • Kupiłam mniejszą wersję 75 ml zaraz po tym jak Toni&Guy trafiło do Rossmanna i ogólnodostępnie do Polski. Był to kosmetyk za najmniejsze pieniądze, bodajże 19zł a ja bardzo chciałam spróbować tych nowości...

    Poza tym od dawna intrygowały mnie kosmetyki z solą morską widziałam je w ofercie Bumble&Bumble, Fekkai i innych generalnie znacznie droższych firm. Więc ucieszyłam się jak wpadł mi w ręce.

    Ale dalej nie było tak kolorowo, bo każda próba kończyła się fiaskiem. Miałam ok. 3 podejścia i nic, moje włosy ani drgnęły, powiedziałabym, że bardziej już falują mi się same. Rzuciłam go na ok. rok w kąt, bo po prostu zdenerwowałam się, aż zdecydowałam się na ostatnią próbę jakieś pół godziny temu, i efekt był ten sam - czyli zero efektu. Nie współpracuje z moimi włosami w ogóle. Suszarka i ugniatanie nic nie pomagają, wyglądam raczej jakby moje włosy spuszyły się od wilgoci... Ok, nie oczekuję, że na pstryknięcie palców same zrobią mi się fale jak od fryzjera, ale żeby chociaż ten kontrolowany nieład jakoś normalnie wyglądał, a nie jakbym się nie czesała z tydzień.

    Przyznam, że trochę się rozczarowałam tym wszystkim, a na usta cisną mi się słowa poety: "d..pa, d..pa, c...ki", bo marka jest z troszkę wyższej półki, więc i wymagać można troszkę więcej, a tu taki marny debiut w moim przypadku. Tak mnie to zniechęciło, że nie kupiłam już więcej nic z T&G i chyba kupić nie zamierzam...

    Widzę jednak, że części dziewczyn tu na Wizazu spray przypadł do gustu, więc może jest to wina moich włosów - struktury i myślę, też tego, że sa prosto ścięte, na wycieniowanych powinno lepiej pójść) lub nie umiem się nim posługiwać...

    Dałam mu 1,5 gwiazdki za trzy rzeczy: bardzo dobre \\\'ekologiczne\\\' opakowanie bo mogę sobie przelać inny kosmetyk, w którym zepsuła mi się pompka, poza tym dość przyjemnie pachniał no i nie robił strąków na głowie, jednocześnie minimalizując ryzyko konieczności ponownego mycia włosów przed wyjściem, jeśli nie wyszedł zamierzony efekt

    Trochę szkoda mi :/ No ale cóż, na opakowaniu napisane jest, że "podkreśla naturalny charakter włosów" i jeżeli rzeczywiście tak jest, moje włosy to bardzo niegrzeczne dziewczynki

    [UPDATE]
    Postanowiłam zmienić ocenę kosmetyku o 1,5 gwiazdki, ze względu na to, rano gdy wstałam na moich włosach rzeczywiście gdzieniegdzie widać pojedyncze fale.. więc żeby nie być niesprawiedliwą zaznaczam o tym tutaj. Jednocześnie nie zmienia to mojej ogólnej oceny, bo daleko mi do efektu niektórych recenzentek, które zamieściły zdjęcia.Używam tego produktu od: roku, ale użyć było tylko kilka
    Ilość zużytych opakowań: jedno 75 ml

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić wrola1 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • NIE DLA MNIE
  • Od dawna poszukiwałam kosmetyku do stylizacji, który pomógłby mi uzyskać efekt nie tyle plażowych fal, co delikatnego, kontrolowanego nieładu a'la Blake Lively. Większość pozytywnych opinii nakłoniła mnie do zakupu, jednak zdecydowałam się na mniejszą wersję (75 ml) kosmetyku i cieszę się, że nie zaryzykowałam kupna większej buteleczki mimo promocji.

    Zacznę od tego, że kosmetyk kompletnie nic nie zrobił na mojej głowie. Nawet nie sprawił, że włosy z powodu "słonej wody morskiej" skręciły się w jakimkolwiek kierunku. Wypróbowałam spray na różne sposoby: na suche włosy, na mokre włosy, pozostawiałam włosy, aby naturalnie się wysuszyły co nadaje im zwykle nieperfekcyjnego wyglądu, pomagałam im suszarką, ugniatałam włosy i suche i mokre, ale nadal nic! Nie żałuję, że wydałam te kilkanaście złotych na niego, ponieważ w końcu się przekonałam, że na moje włosy ten kosmetyk kompletnie nie działa.

    Jedynie kiedy pomógł mi w stylizacji to gdy przed zawinięciem ich w luźne warkocze spryskałam je, zaś po rozpuszczeniu pofalowanych już włosów spryskałam je ponownie i ugniatałam skręcone włosy. Wtedy przypominały to, co chciałam uzyskać bez pomocy warkoczy.

    Poza tym rzeczywiście ładnie pachnie, nie skleja włosów, nie zauważyłam aby je również przesuszył, ale nie stosowałam go regularnie.

    Mam włosy cienkie, ale gęste, może nie nadaje się do takiego typu albo po prostu do mnie. Po zużyciu ledwo napoczętego sprayu raczej nie zdecyduję się na jego ponowny zakup.

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: niecałe jedno

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić aleksandrija_n za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kocham Cię i już nie opuszczę
  • Jestem zakochana w tym produkcie.

    Kupiłam zupełnie przypadkowo szukając czegoś w zeszłym roku do stylizacji włosów i trafiłam na ten produkt w Rossmannie.

    Zapach jest piękny. Kojarzy mi się z wakacjami, ze słońcem, plażą i malowniczymi widokami. Zimą jego używanie poprawiało mi nastrój

    Spryskuję nim włosy od połowy długości i delikatnie je ugniatam. Na moich włosach tworzy naturalne, delikatne fale. Wystarczy nie wielka ilość, nie można z nim przesadzać, bo może sklejać włosy.

    Tworzy fajne matowe wykończenie, a sam zapach utrzymuje się na włosach cały dzień.

    Nie mogę mu nic zarzucić, cena jest tak naprawdę adekwatna do jego wydajności.

    Podoba mi się to, że jest też dostępny w mniejszym opakowaniu 75 ml, zawsze można mieć go na jakiś wyjazd. Opakowanie bardzo solidne, po zużyciu można je wykorzystać do innych produktów, które mają gorszy rozpylacz.

    Chociaż mam gęste włosy ten spray jeszcze dodaje im objętości.


    Używam tego produktu od: wakacji 2012
    Ilość zużytych opakowań: kończę właśnie 2 opakowanie, w kolejce czeka już następne

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić nelijah za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dobry gadżet
  • Do zakupu tego produktu namówiła mnie przyjaciółka. Z niecierpliwością czekała na wprowadzenie produktów Toni&Guy w Polsce, a gdy już to nastąpiło, wybrałyśmy się do Rossmanna.

    Ona ma dosyć cienkie, delikatne włosy, więc powiedziałabym, że na niej sól zadziałała lepiej. Moje są długie i gęste, takiego efektu jak u niej na pewno nie jestem w stanie osiągnąć. A więc zdecydowanie lepiej stosować na cienkich włosach.

    Co do działania - używałam czasami, jeżeli moje włosy nie były proste i chciałam utrwalić delikatne, naturalne fale. Myślę, że spokojnie można zastępować tym produktem lakier czy piankę do włosów.

    Bardzo podoba mi się zapach, zdecydowanie lepszy niż lakierów, nie jest chemiczny.

    Ogólnie rzecz biorąc nie jest jakimś must havem w mojej kosmetyczce, ale czuję się spokojnie ze świadomością, że stoi na mojej półce. Jest wydajny i używany rzadko, więc postoi jeszcze długo.

    Używam tego produktu od: czerwca 2012
    Ilość zużytych opakowań: jedno w trakcie

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić camilleanne za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • dla wlosów 'nijakich' ratunek idealny
  • Po użyciu go uzyskuję efekt 'bitchin waves' niczym Ivy z serialu 90210.
    Osobiście bardzo odpowiada mi takie lekki nieład na głowie, włosy wyglądają naturalnie ale jednocześnie z charakterem.

    *Spray nie powoduje przyklapnięcia u nasady, nie wywołuje wcześniejszego przetłuszczania.
    Używając go czuję się jak na wakacjach, bo taki look powoduje u mnie własnie morska woda.

    * Pachnie przecudownie, zapach ten długo utrzymuje się na moich włosach.

    *Używam go zarówno na mokro jak i na sucho i za każdy razem uzyskuje inny ale bardzo satysfakcjonujący efekt.

    *Efekt ten utrzymuje się na moich włosach przez caly dzień (w przeciwieństwie do loków robionych prostownicą które bardzo szybko się rozprostowują)

    *Preparat ten jest bardzo wydajny.

    *Pompka działa bez zarzutu jeszcze nigdy się nie zacięła, bardzo dobrze rozpyla preparat, w równomierny sposób.

    *Bardzo wygodne i przyjemne dla oka opakowanie.

    Podsumowując spray na pewno sprawdzi się dla włosów 'nijakich' tzn. ani prostych, ani kręconych jeżeli chcemy nadać im wyrazu, pazura.

    Ja bardzo chętnie sięgnę po inne produkty do stylizacji od Tony&Guy.

    Używam tego produktu od: 6miesiecy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja
Chcesz pochwalić kabusia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • to nie jest produkt dla długich, gęstych włosów
  • kupiłam go w Rossmanie zaraz po tym jak się ukazał. Skusił mnie, bo zawsze chciałam uzyskać efekt zadziornie pofalowanych włosów. Kupiłam mniejsza wersję za bodajże 20zł. Efekt? Zero. Próbowałam na włosach suchych, mokrych, gniecionych, z dyfuzorem i bez, NIC! Praktycznie zero efektu. Zawiodłam się, bo widziałam reklamy i łudziłam się, że to taka 'lepsza' firma. Być może nie dla mnie
    Fakt faktem, mam długie, bardzo gęste i ciężkie włosy, ale podatne za stylizację, więc po wylaniu na siebie pół buteleczki coś tam powinno dać.

    plusy:
    -fajny zapach
    -prosty w użyciu

    minusy:
    -brak jakiegokolwiek efektu
    -przesuszenie

    Używam tego produktu od: już nie używam
    Ilość zużytych opakowań: 1, małe

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Czokou za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ładne opakowanie i zapach
  • Mam jakiś problem z tym produktem całościowo, ale po kolei.
    Otóż kupiłam go w Rossmannie bez promocji jak tylko produkt się tam pokazał. Dosłownie chwilę wcześniej przeglądałam w Empiku chyba Elle i widziałam Marinę Łuczenko, którą stylizowali z użyciem produktów Toni&Guy.
    Używała po kolei różnych i był efekt pokazany na zdjęciu. Kiedy zobaczyłam ją po użyciu tej słonej wody zapragnęłam tego produktu tak bardzo, że od razu udałam się do Ross i nabyłam na bogato od razu 200 ml. Jak Marina może - mogę i ja.
    Wszystko niby super, butelka naprawdę ładna, nie tandetna, produkt słony, bo polizałam od razu jak psiknęłam na rękę, może nawet naprawdę zawiera morską wodę, ale kurcze co do efektu spektakularnego jakoś to nie wiem.
    Mam co prawda inne włosy niż Marina - o wiele ładniejsze hyhyhyh, grube i falowane, trochę lokowate zależy od ich długości, ale w sumie ten produkt jest mi zbędny, wielkiego "beach looku" nie stworzył, używałam na różne sposoby.

    Zużywam tą wodę jednak sukcesywnie, bo dosyć fajnie potrafi odświeżyć włosy kiedy np. przebywało się w dymie papierosowym, czy coś tam się smażyło...
    No ale ponad 30zł za odświeżenie włosów, to przegięcie. Na pewno nie kupię następnego, bo jakoś ten produkt... nic nie robi.

    Nad Mariną pracował sztab ludzi, poczochrali ją solidnie i wyglądała jakby dopiero co wstała z łóżka... moc reklamy.
    Albo może moje włosy są za ciężkie po prostu.
    Sama ci nie wiem...

    Używam tego produktu od: kilku miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: jedno 200ml

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić MARTECZKA za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Rewelacja na siano na głowie
  • Moje włosy to siano tak makabryczne, że właściwie miałam już pójść do fryzjera obciąć moje włosy do pasa, ponieważ krótsze łatwiej jest ułożyć. Sól była moją ostatnią deską ratunku. Jak dotąd wszelkie pianki, kremy i inne wynalazki nawet jeśli radziły sobie z moim pierzem to na krótko i po 2-3 godzinach zamieniały moje włosy w nieestetyczne strąki.
    Po tym preparacie ( używam wyłącznie na mokre włosy i pozwalam im wyschnąć bez suszarki) moje włosy zamieniły się w puszyste, miękkie delikatne loki. Nie muszę używać dodatkowo nic poza solą. Nie wiem jakim cudem, ponieważ do tej pory żaden preparat nie sprawdził się na moich włosach. Kiedyś używałam kremu Pantene, ale po pierwsze był słabszy od soli (nie dawał tak naturalnego efektu), a po drugie został już wycofany i zamieniony na inną - droższą i gorszą wersję.
    Efekt po soli utrzymuje się przez cały dzień - po prostu bajka!

    Używam tego produktu od: ponad tygodnia
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić zapachperfum za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • super!
  • Po wielu poszukiwaniach produktu który zaspokoi moje, żądże dotyczące 'messy look'u" znalazłam faworyta! Według mnie spray działa najlepiej, w momencie kiedy włosy są wygniecione ( nie suszone suszarką, a jesli to delikatnie) a następnie spryskane solą i ponownie wygniecione. w momencie kiedy wlosy wyschną najlepiej jest je utrwalic lakierem. dla mnie jest to produkt idealny! nie klei się, tak jak większość gum, i nie sprawia że włosy wyglądają nieświeżo.

    Używam tego produktu od: 8 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 5 opakowań(75ml)

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić psylocibe za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij