Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Toni & Guy, Casual, Sea Salt Texturising Spray (Sól morska do stylizacji)

  • 10
Powiększ Toni & Guy, Casual, Sea Salt Texturising Spray (Sól morska do stylizacji)

Zgłoszony przez salopette

Idealny do kreowania ‘rozczochranych’ fryzur. Zapewnia matowe wykończenie bez efektu sklejenia włosów. Podkreśla naturalny charakter włosów i dodaje im objętości. Unosi włosy i utrwala efekt artystycznego nieładu.

Cena: ok. 30zł / 200ml
/s/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Cudowny!
  • Mój bezkompromisowy numer jeden!
    Pięknie pachnie, ma lekką konsystencję (nie obciąża włosów). Powoduje, że mam wspaniały, artystyczny nieład na głowie - piękne fale, a nie siano, jak to bywa z moimi włosami.
    Cena nie jest niestety powalająca, ale uważam, że produkt jest jej wart. Serdecznie wszystkim polecam!

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 1 cała butelka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić u marta za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • moja przenośna plaża
  • Uwielbiam, kocham i prawdopodobnie jestem za bardzo przywiązana, lecz to mój ulubiony produkt do stylizacji kręconych włosów - na zawsze. Używam go nie tylko latem, lecz również zimową porą, kiedy moje włosy każdej możliwej pielęgnacji.

    Plusy:
    + piękny, świeży zapach
    + nie skleja włosów
    + nadaje moim lokom sprężystość
    + łatwo się rozprowadza, spray jest idealny na 'szybkie wyjścia'
    + dzięki niemu moje włosy nie wyglądają wogóle na wysuszone (latem), a końcówki ani trochę się nie puszą.

    Polecam wszystkim, którzy zmagają się z jakimikolwiek problemami dotyczącymi zbytniej objętości lub elektryzowania się włosów kręconych.

    Używam tego produktu od: ponad roku
    Ilość zużytych opakowań: około 3 butelki

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić channeldelacruz za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ile jest soli w soli? Mam wrażenie, że niewiele.
  • Sea salt, beach waves, surfer girl - te słowa są jak magnes, który przyciąga mnie do kosmetyków do stylizacji włosów. Uwielbiam fryzury potargane wiatrem, włosy usztywnione solą morską i pachnące słońcem.

    Dlatego też skusiłam się od razu na wielką butlę specyfiku Toni & Guy. I to był błąd. Wręcz wielbłąd.

    Mam włosy grube, falowane, podatne na kręcenie. Myślałam, że spray T&G w naturalny sposób mi je skręci, lekko usztywni, potarga. Nie wiem, jak ta sól to robi, ale Toni & Guy to u mnie kosmetyk prostujący. Nieważne, jak użyję - czy na mokro, czy na sucho, czy wspomogę pianką - zamiast burzy loków mam smętnie wiszące strąki, które wyglądają tak, jakbym nie myła ich od tygodni. Dramat.

    Na początku winę zwaliłam na słaby psikacz, który pluł kosmetykiem, przez co miałam dużo sprayu w jednym miejscu a na reszcie włosów nic. Dlatego przelałam sobie trochę cieczy do sprawdzonej butelki z rewelacyjnie działającym psikadełkiem, dzięki czemu sól rozpylana była równo po całej głowie. Ale to tez nic nie dało.

    Ile soli jest w tej soli? Ja mam wrażenie, że niewiele. Jedynym plusem produktu jest to, że ładnie pachnie - bryzą morską, słońcem i wodą.

    Cena wygórowana, działanie żadne. Jedną butelkę męczyłam chyba 1,5 roku, ale udało się - wykończyła, wyrzuciłam i nigdy w życiu już w stronę Toni & Guy nie spojrzę. Jeden kosmetyk może zniechęcić do innych produktów marki.

    Używam tego produktu od: 1,5 roku
    Ilość zużytych opakowań: jedno całe

    Oceniono na 1.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić sweet tooth za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • jest ok
  • Natknęłam się na niego przypadkiem. Zachęciła mnie buteleczka w wersji mini. 13 złotych to w końcu nie majątek, więc postanowiłam spróbować

    Stosuję na mokre włosy, potem wysuszam ugniatając je, tak jak poleca producent.
    Po użyciu są lekko matowe i ślicznie pachną.

    Plusy:
    +śliczny zapach
    +wydajny
    +cena do przełknięcia
    +robi fajny, artystyczny nieład

    Minusy:
    -ciężko go czasami dostać. Chyba nigdzie (oprócz rossmanna) go nie widzałam.
    -chyba troszkę obciąża, przez co włosy mogą wyglądać na nieświeże



    Używam tego produktu od: 3 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić love_kills_slowly za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jeśli chcesz wyglądać jak kalifornijska surferka, bierz go w ciemno!
  • Spray z solą morską zakupiłam zaciekawiona pojawieniem się na naszym rynku marki Toni&Guy oraz tego typu produktem (nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam). Gdybym miała określić moje włosy jednym słowem, to bez wahania powiedziałabym: beznadziejne, to jednak nie nakreśli Wam ich stanu. Jeśli chodzi więc o konkrety, to moje włosy są gęste i grube, a przez to także ciężkie, sięgają ramion, mają skłonność do przetłuszczania się, nie są typowo proste, ale nie są też falowane ani kręcone, bez jakichkolwiek zabiegów wyglądają po prostu jak nieukładający się w żaden logiczny sposób busz (końcówki mają tendencję do wywijania się w różne strony). Uznałam więc ten produkt za godny wypróbowania, choć nie liczyłam na spektakularny efekt. Myślałam, że zdecydowanie lepiej sprawdzi się u dziewczyn z kręconymi włosami, ale ale...

    W Rossmannie zakupiłam buteleczkę o pojemności 75 ml za ok 13 zł. Nie jest to najmniej, ale wydaje mi się, że da się przeżyć. Zresztą od czasu do czasu na produkty Toni&Guy są różnego rodzaju promocje. Poza tym z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jest to produkt bardzo wydajny. Przynajmniej w moim przypadku był. O ile bardzo często (prawie codziennie) stosowałam go latem 2013 roku, to później już raczej od czasu do czasu. Z pewnością dlatego starczył mi na rok. Co więcej, zależało mi raczej na efekcie fal kalifornijskiej surferki aniżeli na gęstych loczkach (o których przy moich włosach mogę i tak zapomnieć), dlatego nie nanosiłam go aż tak wiele. Atomizer jest bardzo w porządku, "nie wyrzuca" zbyt wielkich kropel, przez co można go odpowiednio rozprowadzić. Aplikowałam go najczęściej na wilgotne włosy (ale nie ociekające wodą), następnie ugniatałam (bardzo profesjonalne!^^), po czym suszyłam suszarką z dyfuzorem. Efekt? Rozwichrzone fale i delikatnie uniesione włosy! Coś w stylu "wcale-nie-spędziłam-nad-tą-fryzurą-długich-godzin-tylko-położyłam-się-do-łóżka-i-zasnęłam". Myślałam, że śnię, kiedy je zobaczyłam po raz pierwszy! Co prawda, po jednej stronie efekt jest ładniejszy, ale pewnie większość z Was wie, o czym mówię :P Chyba po raz pierwszy, kiedy pojawiłam się w takiej fryzurze, uzyskałam na jej temat wiele komplementów. W dodatku, tak pięknie pachnie! Kocham ten zapach <3

    Ostrzegam, by nie nanosić tego spray'y zbyt wiele, ponieważ może nieestetycznie skleić włosy i będą przez to wyglądały na przetłuszczone.

    Niestety trochę przetłuszcza włosy i już następnego dnia nie są super świeże. Nie zauważyłam jednak, by wysuszył moje końcówki, ale być może to dlatego, że używam odżywki regenerujące.

    Polecam ten produkt, ponieważ jest wart uwagi! Odejmuję mu gwiazdkę za to, że niestety, gdy go używam, muszę częściej myć włosy.


    Używam tego produktu od: lato 2013
    Ilość zużytych opakowań: 1 całe

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić Plentiful za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • produkt dla włosów skłonnych do kręcenia i falowania
  • mam włosy z natury kręcone, a ten kosmetyk świetnie to podkreśla, są bardziej skręcone, nie puszą się

    PLUSY:
    -dostępność
    -ładny zapach
    -działanie
    - nie zauważyłam przesuszenia


    MINUSY:
    - cena 12 zł za 75 ml to wcale nie tak mało
    - niewydajny ( rozcieńczam go z wodą ponieważ nie potrzebuje aż tak mocnego efektu)

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Marry Lu za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • super!
  • Pomimo zasłyszanych wielu negatywnych opinii na temat produktu, skuszona promocją, postanowiłam spróbować tego cudeńka. Na moich kręconych, podatnych i delikatnych jak u dziecka włosach sprawdza się świetnie.

    Opakowanie - wygodne, poręczne, z dobrm atomizerem i ładnym dizajnem.

    Zapach - obłędny, pachnie wakacjami nad morzem, przy czym bardzo długo utrzymuje się na włosach, subtelnie daje znać przy poruszeniu czupryną.

    Działanie - unosi włosy, podkreśla skręt, nie obciąża wlosów ani ich nie matowi. Z drugiej strony - nie powoduje tego, że włosy błyszczą się jak psu wiadomo co i wiadomo kiedy . Pozostawia naturalny efekt burzy loków, czesanych wiatrem. Takiej dziewczyny surfera. Ogromny plus za naturalny efekt.
    Wysuszenia włosów nie zauważylam.

    Na koniec trochę marudzenia - za mało wydajny. Potrzebuję zużyć kilkanascie psików dla osiągnięcia efektu burzy loków. Na szczęście dla samego opanowania puszenia wystarczy ich tylko kilka. Co idzie w wydajnością w parze - to trochę spory wydatek, ale warto mieć na półce, tym bardziej ze lato już za rogiem.
    I jeszcze ostatni minusik - jest słony. W końcu nic dziwnego, to przecież sól, ale zostaje na dłoniach przy dotykaniu włosów. Ja jestem w stanie to przeżyć, ale TŻ niekoniecznie
    Używam tego produktu od: miesiącIlość zużytych opakowań: 1x75ml, będize następne

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić agno za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • mi pasuje
  • Mam cienkie włosy, naturalnie kręcone ale uparcie walczę z naturą od lat i często noszę wyprostowane. Mam jednak przebłyski litości dla mojej czupryny i dla odmiany zakręcam moje włosy na lokówce. Dzięki temu specyfikowi udaje mi się uzyskać efekt delikatnego splątania, artystycznego pofalowania włosów. Stosuje go jednak umiarkowanie, tylko na końce, na wilgotnych włosach, po czym ugniatam intensywnie et voilà! Piękne delikatne fale. Cena za miniaturę znośna i opakowanie estetyczne więc jestem na tak!

    Używam tego produktu od: od czasu do czasu ;-)
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Hedera_helix za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie do mojego typu włosów
  • Mam puszące włosy, po sprayu miałam szope do kwadratu. Rozczarowałam się, ale raczej to nie wina kosmetyku. Ma piękny zapach, który utrzymuje się dość długo. Bardzo 'tępi' włosy. Oczekiwałam że moje grube i gęste włosy lekko 'poskleja' ale tego się nie doczekałam. Myślę że na cienkich włosach sprawdzi się lepiej. A i z wilgocią nie radzi sobie najlepiej, nie...nie radzi sobie wcale. Stosowany na mokre włosy nie sprawdził się wcale, a suchych było ciut lepiej.

    Używam tego produktu od: kilka razy.
    Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić adaskowa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kolejne dziwadełko od Toni&Guy
  • Moja kolejna przygoda z firmą Toni and Guy i kolejna porażka. O lakierze, który nie utrwala już pisałam w innej recenzji. No ale skusiłam się na Sea Salt Spray z okazji promocji w pobliskim Rossmanie. Szczęściem była to tylko miniatura.

    Moje włosy są naturalnie kręcone, więc wydawałoby się- idealny produkt dla mnie, by uzyskać artystyczny nieład, niesforne beach waves. Powinnam uzyskać je bez żadnych starań w sumie.

    Bum! Produkt niemiłosiernie wysusza włosy, skleja je i 'klumpi'. Podniesienie trwa około godziny, potem klap. Włosy w dotyku są szorstkie jak wełna i wyglądają, jakbym nie myła ich tydzień. Dokonałam dwóch prób- za drugim razem dodatkowo utrwaliłam całość lekko lakierem. To samo. Podobny efekt wkurzonego Chopina miewam nieraz po wstaniu z łózka. To WCALE ładnie nie wygląda. Produkt jest niewydajny. Trzeba go zużyć naprawdę sporo by uzyskać minimalny, choć tragiczny efekt.

    Połowę zawartości sprezentowałam koleżance, która ma lekko falowane włosy z natury. Przeklęła mnie po zastosowaniu.

    Jedno jest pewne: trzeciej próby dla firmy Toni&Guy nie będzie. Mama wspomniała, że podobnie posklejany efekt widziała za komuny, po uzyciu Lotonu z kiosku (to podobno było coś zastępczego dla niedostępnego wówczas lakieru). Produktom tej firmy już podziękujemy

    Używam tego produktu od: 2 razy kilka miesięcy temu
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Mijanou za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij