Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia

Sylveco, Lekki krem nagietkowy

  • 23
Powiększ Sylveco, Lekki krem nagietkowy

Zgłoszony przez AleksandraM1989

Nagietek lekarski to źródło substancji aktywnych o właściwościach przeciwbakteryjnych, przeciwzapalnych, gojących i oczyszczających. Zastosowanie tego cennego surowca gwarantuje w lekkim kremie nagietkowym skuteczną pielęgnację i regenerację w przypadku skóry skłonnej do infekcji, podrażnionej, zanieczyszczonej, z objawami trądziku.
Hypoalergiczny lekki krem nagietkowy jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery i zapewnia ochronę skóry podrażnionej. Zawiera ekstrakty z kory brzozy i nagietka lekarskiego o działaniu regenerującym, oczyszczającym i przyspieszającym odnowę naskórka. Naturalne oleje roślinne i masło karite odbudowują warstwę wodno-lipidową i w połączeniu z alantoiną zapewniają skórze szybkie ukojenie. Ekstrakt z aloesu przywraca właściwy poziom nawilżenia, natomiast dodatek witaminy E zabezpiecza skórę przed negatywnym wpływem środowiska. Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, zawierający saponiny, ułatwia wnikanie składników aktywnych głębiej do skóry. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu.
Wskazania: do pielęgnacji skóry łuszczącej się, skłonnej do infekcji, zaczerwienionej, podrażnionej, zanieczyszczonej, szorstkiej; w przypadku trądziku pospolitego, trądziku różowatego, po przebytych oparzeniach i odmrożeniach.
Warto stosować również uzupełniająco krem brzozowo - nagietkowy z betuliną na noc lub doraźnie w przypadku zaostrzenia zmian.

Skład: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Betulin, Tocopheryl Acetate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Allantoin, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid, Calendula Officinalis Flower Extract, Saponaria Officinalis Root Extract, Lupeol, Oleanolic Acid, Betulinic Acid. (10.11.2013)

Cena: 24zł / 50ml
/m/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • świetny także przy kuracji antytrądzikowej
  • Na początku byłam rozczarowana - myślałam, że zadziała na trądzik (jestem dorosła, ale mam dość duże problemy hormonalne), ale jednak trzeba było pójść do dermatologa i sięgnąć po antybiotyki. One, jak to zwykle bywa, mocno przesuszyły mi skórę, powodując miejscowo zaostrzenie zmian, łuszczenie oraz niestety nie zlikwidowały zamkniętych zaskórników i grudek. Wtedy sięgnęłam znowu po krem nagietkowy. Nie tylko nawilżył odpowiednio skórę, ale też złagodził zaczerwienienia, nie zapchał, uspokoił skórę, zaczęły też znikać grudki - ale to może dzięki połączeniu antybiotyku i kremu.
    \nPodsumowując:
    \n+ bardzo dobrze i szybko się wchłania
    \n+ idealny pod makijaż
    \n+ nie obciąża skóry
    \n+ likwiduje suchość, ale nie zatyka
    \n+ ma przyjemny zapach i świetny skład
    \n+ łagodzi lekkie zmiany trądzikowe
    \n+ w porównaniu z innymi kremami, które wypróbowywałam przy kuracji antytrądzikowej, jego cena nie jest wygórowana
    \n+ bardzo higieniczne opakowanie z dozownikiem
    \n- nie widać, ile kremu zostało

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić staraszko za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • świetny krem na dzień
  • Przede wszystkim świetny skład (jak zawsze u Sylveco)
    Stosuję go codziennie, także pod makijaż.

    + dobrze wpływa na moją alergiczną cerę
    + skóra jest delikatna, uspokojona, wygładzona
    + nie zapycha
    + opakowanie - bardzo higieniczne, ogranicza do min wprowadzenie wszelkich drobnoustrojów,
    + lekka konsystencja, delikatne nawilżenie,
    + nie pozostawia tłustego filmu
    + wydajny
    + dobrze komponuje się z brzozowo - nagietkowym bratem, który stosuję na noc


    Używam tego produktu od: 3 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić mq92 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Moja cera go pokochała.
  • Po wypróbowaniu lekkiego kremu brzozowego uznałam, że czas wypróbować nagietkowy. Tak więc zaopatrzyłam się w niego - i nie żałuję. Krem dobrze nawilża, wchłania się szybko, nie zatyka porów i troszkę pomaga w walce z zaskórnikami. Najlepiej sprawdza się w połączeniu z rumiankowym żelem do twarzy - oczywiście przy cerze mieszanej, tłustej czy trądzikowej. Dobrze chroni przed niskimi temperaturami.
    Krem wygląda niemalże jak lekki krem brzozowy - podobna, dość gęsta (jak na lekki krem) konsystencja, biały kolor... nawet zapach podobny, tylko nieco słabszy (taki ziołowo-brzozowy).
    Polecam szczerze dla każdego z cerą mieszaną i tłustą, która dodatkowo potrzebuje dość sporo nawilżenia.

    Używam tego produktu od: luty 2015
    Ilość zużytych opakowań: 3/4 opakowania, 50ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić VeganKatze za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ok ale mogło być lepiej
  • Sama nie wiem... nie mam tak naprawdę do czego się w nim przyczepić, lekki krem brzozowy jednak lepiej spełniał swoje zadanie. Ten krem jest jakby "suchy", mimo tego, że lubię łatwo wchłaniające się kosmetyki to ten mnie denerwował, pierwszy raz czułam, że coś nie nawilża tak dobrze. Jednak pomógł mi kiedy opalałam się bardzo długo na słońcu i następnego dnia miałam dosłownie bordową buzię. Nakładałam go co chwilę w dużych ilościach i dwa dni później miałam ładną brązowiutką twarz skóra mi nie schodziła, działał ogólnie bo uspokoił można powiedzieć "oparzenie". Ale nie przypadł mi jakoś do gustu, raczej nie polecam.

    Używam tego produktu od: maj 2014 do sierpień 2014
    Ilość zużytych opakowań: 1 całe

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić marlii222 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Miał być ideał... ale nie wyszło.
  • Krem kupiłam po tym, jak skończył się mój wcześniejszy krem z Sylveco - lekki krem brzozowy. Tamten przez całe lato i pół jesieni był moim ideałem, myślałam, że jego brat sprawdzi się podobnie lub może nawet lepiej. Niestety...

    PLUSY:
    + skład - tu należą się wielkie brawa dla Sylveco! Mnóstwo naturalnych wyciągów, olei, w ogóle cud miód i nagietek
    + stosunek cena-wydajność - te 50 ml starczyło mi na ponad 5 miesięcy codziennego stosowania, w pewnym momencie zaczęłam się obawiać, czy dam radę wykorzystać ten krem w ciągu deklarowanych 6 miesięcy
    + nawilża - może nie jakoś spektakularnie, ale..
    + świetne opakowanie - higieniczne, z pompką
    + nadaje się pod oczy - nie podrażnia, jest idealny

    MINUSY:
    - nie współpracował z podkładem, barwił moją Biodermę na pomarańczowo
    - zapycha! W sumie nie wiem, który składnik mógł to zrobić, być może któryś z olei...
    - mam wrażenie, że po jakimś czasie skóra się do niego przyzwyczaiła, krem się gorzej wchłaniał...

    Póki co zrobię sobie przerwę od kremów Sylveco na rzecz kremu Apisu z mlekiem i miodem, być może za jakiś czas wrócę do kremów tej firmy, ale NA PEWNO nie do nagietkowego.

    Używam tego produktu od: ok. 5 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: 1 pełne

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić inemaya za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dobry na dzień, ale dla suchej cery za mało
  • Jestem zadowolona z tego kremu.
    Faktycznie jest lekki, wchłania się błyskawicznie nie zostawiając tłustej warstwy. Moja cera lekko się przesusza i jej wystarczał, ale czasem chciało się nałożyć ten krem nie raz, nie dwa, ale już z trzeci raz, tak naskórek do pił. Dobry pod makijaż, krem bb/podkład mi z niego nie spływały. Jednak on dalej po prostu "był". Podrażnienia jak były tak były, skóra nadal się łuszczyła (nie używałam niczego poza tym kremem/płynem micelarnym z Biodermy/pastą peelingującą z manuka Ziali). Okresem testowania była jesień/zima, więc nie miał on łatwo.
    Po nim dzisiaj kupiłam krem sylveco ten bardziej bogaty, brzozowy z betuliną, moze on opanuje moją cerę
    Ogółem podsumowując ten lekki kremik - dobry, nie zapycha, nie alergizuje, ała nie zrobi. Ale cudów też nie oferuje. Ba, szybko się zużywa.

    Używam tego produktu od: 1 miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: 1 cała buteleczka

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Furkot za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dobry krem na dzien
  • Sprawdza sie dobrze pod makijaz, lekko matuje I nawilza. Pompka bardzo dobra, nie dozuje za duzo, moglabym tylko doczepic sie ze nie widac ile nam produktu zostalo. Jest bardzo wydajny, ja uzywam go tylko rano gdyz na noc nie wystarcza mi jego formula, lagodzi podraznienia I szybko sie wchlania.

    Używam tego produktu od: 3 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: mniej niż 1

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? NIE
Chcesz pochwalić patik79 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ja go lubię
  • Używam od około 3 miesięcy. Bardzo podoba mi się opakowanie z pompką. W ogóle papierowe opakowanie w którym była umieszczona buteleczka też bardzo ładne

    Kupiłam go bo tyle dobra słyszałam o tej firmie i kremie brzozowym. Zdecydowałam się na wersję nagietkową bo mam cerę mieszaną, czasami problematyczną.
    Krem się szybko wchładnia, jest leciutki. Fakt, w zimne, mroźne dni nie radził sobie, dlatego wspierałam się też na jego tłuściejszą wersją (w słoiczku). Ale obecnie używam go solo. Lepiej kierować się zasadą: co za dużo to nie zdrowo. Stosuję go w umiarkowanej ilości, może z 1,5 pomki na całą twarz. Jak dawałam więcej, nie czułam się dobrze na twarzy. A jakie efekty? Moja cera się uspokoiła. Mam ładniejszy koloryt skóry. Mniej zaskórników
    Tylko chcę zaznaczyć, że równolegle z nim zaczełam stosować peeling oczyszczający sylveco. Nie przypisuję wszystkich zasług jemu, ale zmianie moich nawyków w pielęgnacji. Staram się być systematyczna np. w peelingowaniu twarzy. Minimum 1 na tydzień. Ale krem bardzo fajny. Zastanawiam się nad tą brzozową wersją czy by jej nie spróbować. A póki co jestem zdziwniona, że krem jeszcze mam, jego pierwsze opakowanie. Nie wiem kiedy się skończy.

    Używam tego produktu od: 3 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: dopiero 1

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić rosagha za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • dobry, ale nie najlepszy
  • Krem świetnie nawilża skórę, doskonale się rozprowadza i wchłania. Jest bardzo wydajny, jednak nie przypadł mi na tyle do gustu, abym była pewna, iż jeszcze sięgnę po niego na półkę w drogerii ... Zawsze podkreślam iż duży wpływ na to, czy jakiś kosmetyk polubię jest jego zapach - a ten niestety nie ma tego - jakże ważnego dla mnie - czynnika. Pielęgnacja super, nawilżenie i złagodzenie ok, wydajność mega; jednak nie jestem do końca przekonana - po prostu nie urzekł mnie sobą ten produkt.

    Używam tego produktu od: ponad miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: pół op. o poj. 50ml

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić KITKA_23 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zapchał mi cerę
  • Niestety, ten krem mnie zapchał. mimocalego swojego uwielbienia dla firmy Sylveco, mimo tego, ze kocham naturalne kosmetyki, to muszę wystawić temu kremowi tak niską notę. Więcej go nie kupię.

    Konsystencję ma idealną, lekką, wchłaniająca się szybko i do matu. Mimo że ma matowe wykończenie, buzia jest po nim nawilżona i ukojona, odzywiona. Wszystkie zaczerwienienia na mojej twarzy, spowodowane dawnymi krostkami, wszystkie strupki i ranki - goją się po tym kremie w ciągu jednej nocy.
    Dodatkowo opakowanie z pompką, cudownie pomalowany kartonik, cena, schludnośc tego produktu - powalają mnie na kolana.
    nawet kiedy wyszły mi po nim straszne gule, kratery - dalej go używałam, tak bardzo lubię tę firmę, jej produkty, ideę czystych, naturalnych kosmetyków.

    Ale w końcu moja cera zrobiła się taka straszna, że trzeba się było poddać, nie udało mi się zużyć tego kremu do końca. jakoś przecież muszę wychodzić do ludzi, a cery w tak zlym stanie, jak po tym kremie, nie miałam chyba od liceum. Totalna porażka.

    Zatem, czy krem zapycha?
    Tak.
    Ale nie robi tego wyraźnie, od razu. po prostu w miarę jego stosowania powstają na twarzy w dziwnych miejscach wielkie bąble. Gule. nie da się ich wycisnąć, zamaskować, zdrapać. Co ciekawe - kiedy odstawiłam krem, choćby na jeden dzień, natychmiast znikały.
    Ale ślady po nich zostały mi na długie tygodnie.

    Po prostu obrzydliwe.

    Dlatego - uważajcie na ten krem. Ja go nie polecam.

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić DwadziesciakilkaLat za czytelną i pomocną recenzję?