Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Guerlain, La Petite Robe Noire EDP

  • 9
Powiększ Guerlain, La Petite Robe Noire EDP

Zgłoszony przez Kamlisa

Nieco odmieniona wersja butikowej wody z 2009 roku, w 2012 wprowadzona do normalnej sprzedaży.
Dla twórcy `La Petite Robe Noir` inspiracją była ponadczasowa elegancja `malej czarnej`, noszonej przez pełne szyku i wdzięku Paryżanki.

Nuty zapachowe: lukrecja, anyż, wiśnie, porzeczki, róża, bergamota, migdały, bób tonka, herbata, paczula, irys, wanilia

Cena: ok. 250zł / 50ml
/m/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Desperacko dużo wiśni w wiśni
  • Oj, jaka ja byłam chętna kilka miesięcy temu na ten zapach... Powąchałam go ledwie dwa-trzy razy, a już byłam gotowa na niego polować i chodzić na co dzień w małej czarnej, bylebyśmy tylko stali się dobraną parą! Udało mi się dorwać odlewkę wersji EDT, jednak to wciąż nie było to, tłumaczyłam sobie, że brak mi tutaj pazura w postaci lukrecji i migdałów, które czekają na mnie niecierpliwie w wersji EDP...

    Wczoraj przy okazji wizyty w perfumerii postanowiłam sobie przypomnieć owo pożądane cudo. Zachwyt minął bezpowrotnie, pozostała konsternacja związana ze zbyt dużą ilością wiśniowego kompotu z różanym podbiciem na mojej skórze. Gdzie ta ostrość anyżu i gorycz nieobranych migdałów? Nieobecna. Mamy za to skondensowany w słoiku kisiel czy inną galaretkę owocową, która czeka na zimę, by przypominać stęsknionym za latem ludziom o owocowych, słonecznych aromatach. Sentymentalny człowiek zniesie nawet kicz i przerysowanie, ważne, by obcować choć z namiastką swojej tęsknoty...

    Niestety, ja nie jestem na tyle zdesperowana, by zlewać się kompocikiem i wmawiać sobie, że w dalszym ciągu zachowuję szyk i elegancję. Owszem, projekcja i trwałość wysokopółkowa, ale efekt końcowy jak ze straganu. Proszę zabrać ode mnie ten absolut wiśni w przykurzonym od stania w piwnicy słoiku!

    Używam tego produktu od: testy
    Ilość zużytych opakowań: testy

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 5 pochwał. Chcesz pochwalić deszczowypies za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • męczący
  • Dostałam kilka próbek w lutym tegoż roku przy okazji zakupów w Sephorze. Wracając do domu próbowałam rozności, które były w torebeczce, min. psiknęłam się tym zapachem. Akurat był to dla mnie okres intensywnych mdłości ciążowych, ale w ciągu dnia jakoś funkcjonowałam a wizyta w Sephorze wsród tylu zapachów nie spowodowała jakiegoś znacznego uszczerbku na mym zdrowiu a w szczególności biednym żołądku.
    Za to po popsikaniu się małą czarną, czarno zrobiło mi się przed oczami :-////. Żołądek był od razu w przełyku a ból głowy wystapił kilka chwil po psiknięciu.
    Początek był mocny, esencjonalny, czułam migdały i wiśnie z kompotu ale właściwie tę charakterystyczną ostrość pestki. Potem zapach zamienił się w sztuczną landrynę, taką chemiczną, słodką, ale gdzieś ta przypalona pestka wiśni świdrowała w nosie jeszcze. Dzieki Bogu, że miałam mokre chusteczki w torebce i bardzo szybko starłam zapach z ręki bo naprawdę nie dało się z nim wytrzymać. Może błędem było go uzyć w fazie najcieższych mdłości ciązowych, ale nie mogłam sie powstrzymać. Teraz mam taka traumę do tych perfum, ze za nic w świecie sie już nigdy nimi nie psiknę. Zapach nie kojarzy mi się zupełnie z małą czarną... sukienką.
    Gdybym je wypróbowała w innych okolicznościach to pomyslałabym, ze jest to zapach na popołudnie przy małej czarnej, ale kawce z przyjaciółką, w jesienny dzień, w ogródkach kawiarnianych w Paryzu, gdzie to sobie siedze, słonce ogrzewa mą twarz, delektuję się kawą, obok mnie torby z super zakupami ciuszkowymi, na stoliczku pyszne ciastko. Jest ciepło, błogo, spokojnie, a w powietrzu unosi sie zapach Paryża, jesieni, kawy i la petite robe noire.

    Używam tego produktu od: od lutego
    Ilość zużytych opakowań: próbki

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Ewelinka13 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ciasteczko
  • Gdy mnie mój syn powąchał. Stwierdził, że pachnę ciastkami. Zapach jest prosty, słodki. Jakoś tak nie przywiązuje do siebie.
    Po pewnym czasie lekko drażni.

    Używam tego produktu od: dwa tygodnie
    Ilość zużytych opakowań: próbka 1 ml.

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić teofano za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nijakie i ładne
  • pierwsze psiknięcie przypomina mi Neblinę, czuję mech, pieprz, różę i wiśnię w likierze. po paru minutach czar pryska i zapach staje się taki sam, jak wiele innych. obiektywnie ładny, ale zwyczajny. taki dla każdej kobiety, na każdą okazję. pospolity i oklepany. niczym nie zaskakuje. ot, miły i poczciwy. nie tego oczekuję od perfum, które chcę mieć.
    trwałość - taka sobie. średnio 4 h i nie ma śladu.


    Używam tego produktu od: tydzień
    Ilość zużytych opakowań: probki

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie?
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić marianchel za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • trochę płaski.
  • Najbardziej czuć herbatę. Mam próbkę edp, ogólnie ładny zapach. Intensywny na początku, potem nadal przyzwoicie czuć ciut słabiej.
    Nie ewoluuje, jest nie zmienny, trochę taki płaski.

    Przyjemny, wyróżnia go to że nie jest popularny składnik herbaciany w perfumach. Tyle. Szału też nie robi. Herbatą plus jakiś kwiatowy aromat. Róża jest w składzie, ale nie wysuwa się w perfumach i dobrze. Może to ta wiśnia. Irys pudrowy. Coś z tego.
    I na tym skończę. Nie jest wyjątkowy. Zapomnę że zapoznałam się z nim. Nie mój styl.

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie?
Chcesz pochwalić Katefit za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Elegancka słodycz...
  • Zaskoczył mnie ten zapach Bardzo pozytywnie... Jest słodki, dziewczęcy, dziecięcy, różowy cukiereczek, który nie jest nudny, nie jest infantylny, nie jest duszący... Mimo, że to typowy landrynek, to chyba jak dotąd jedyny taki, który mnie nie odrzucił swoją odurzającą i płytką wonią. Zapach trochę w stylu lolitki, ale luksusowy i dość elegancki, na wieczór dla młodej, żywiołowej osoby Bardzo optymistyczny i "wesoły" Ja już jestem na niego zbyt dojrzała, ale z czystym sumieniem polecam młodszym koleżankom.

    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: próbki

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić malgosinka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • dama z nadwagą :P
  • Mam słabość do Guerlaina Czy to perfumy, czy puszka meteorytów. Taki drobny, a jednak całkiem kosztowny drobiazg, jaki czasem sobie w prezencie sprawiam. Taki mój prywatny luksus. Tym jednak razem nie dla mnie. Tym razem do swojego skromnego świata luksusu zaprosiłam mamę Na urodziny, okrągłe. Mała czarna od Guerlaina Tak jak chciała

    Czy tak sobie wyobrażam małą czarną sukieneczkę, zdolną uczynić z kobiety rasową damę w każdej sytuacji ?? No nie do końca...

    Abstrahując od tego, że ja czarnych, ani małych ani dużych, nie zwykłam zakładać, to tak czy inaczej - żadna sukieneczka na każdą okazję tak w moim wyobrażeniu pachnieć nie powinna.
    A nazwa perfum właśnie z takim tworem na imprezę, na wesele czy inny pogrzeb sie kojarzy. Ale jak stare porzekadło mówi: co jest do wszystkiego, jest...

    Ale wróćmy do zapachu.

    Nutek zapachowych całe mnóstwo i co ciekawe, dla mnie przynajmniej,niemal każdą nutkę z osobna wyczuć się tutaj da... i zjeść
    W pierwszym momencie smak cierpkiego migdałowego herbatnika maczanego leniwie w chłodnym earlgreyu, zaraz potem waniliowe ciasteczko z karmelizowaną czereśnią, dalej pojawia się lukrecjowy żelek z różanym syropem, a na sam koniec chrupiący croissant z porzeczkowym dżemem. Jest smakowicie, to trzeba przyznać... ale czy dama w małej czarnej kojarzy się z czymś smacznym i realnie jadalnym ?? Apetyczna owszem, do schrupania - jak najbardziej, ale pachnąca niczym talerzyk ze słodkimi przekąskami ?? To chyba taka dama w przyciasnej kiecce, z okruszkami ciastka na dekolcie i plamami z masła na rąbku :P Taka dama, co to na balach bywa raz na pięć lat, zawsze w tej samej cuchnącej naftaliną sukni, której dni świetności bezpowrotnie minęły.

    Dla mnie zapach zbyt złożony, przesadzony, przesłodzony, zbyt jadalny, zbyt nachalny.
    Zamiast pobudzać zmysły - pobudza apetyt.
    Pogrubia :P

    Ale mamie pasuje... do dżinsów i koszuli oversize, do twarzy bez make-upu i spiętych w warkocz włosów, na spacer do lasu... ona uwielbia małą czarną od Guerlaina, innych nie nosi Nie przytyła...


    Używam tego produktu od: testy globalne i bardziej osobiste
    Ilość zużytych opakowań: testy

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić pannawiosna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Jestem szczęśliwa mając go na sobie
  • Sczerze mówiąc nie czuję aby te perfumy miały cokolwiek wspólnego z Lolitą.

    Te dwa zapachy bardzo różnią się od siebie i każdy z nich posiada własną cudoną i jedyną w swoim rodzaju osobowość. Ja również nie miałam żadnego wybuchu wiśni czy porzeczki.

    Zapach natychmiast osadza się na mojej skórze, a dominującą nutą jest raczej paczula - w kombinacji z migdałem lub wanilią. Mam trochę pudrowego irysa i nieco syntetyczną końcówkę zapachu (według mnie w perfumach czereśnie zawsze pachną nieco sztucznie). Uważam, że perfumy nie są zbyt lekkie ani zbyt ciężkie - są po prostu idealne.

    Zdecydowanie będzie to mój następny zakup.Używam tego produktu od: kilka testów
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 30 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić LaruLaru1 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • wisienka-anyż
  • mam 50ml i długo się zastanwiałam nad kupnem, chciałam mięc swojej małej kolekcji zapach cięższy od pozstałych słodziaków i ten wydał mi się idealny -lubię wiśnię w perfumach tutaj jest jakby przypalana .Trwałość 12h intesywny ogon.Nie jest to zdecydowanie zapach na co dzień.Ale od święta lubię nim pachnieć:P

    Używam tego produktu od: od miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić telimena878 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Meczacy
  • Nie potrafie poetycko opisywac zapachow, zreszta w tym przypadku i tak nie bylyby to peany.

    Zapach jest slodki, meczacy, duszacy. Ani na wieczor ani na dzien do pracy.
    Dobrze, ze tylko probke mialam okazje testowac bo pelnowymiarowe opakowanie trafloby pewnie pelne do kosza.

    Używam tego produktu od: 1 m-c
    Ilość zużytych opakowań: Probka

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić karo83 za czytelną i pomocną recenzję?


Zamknij