Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. Bez włączonego JavaScript nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia

Guerlain, La Petite Robe Noire EDP

  • 11
Powiększ Guerlain, La Petite Robe Noire EDP
Produkt dostępny w 25 sklepach. Cena już od 213,42 zł - sprawdź w

Zgłoszony przez Kamlisa

Nieco odmieniona wersja butikowej wody z 2009 roku, w 2012 wprowadzona do normalnej sprzedaży.
Dla twórcy `La Petite Robe Noir` inspiracją była ponadczasowa elegancja `malej czarnej`, noszonej przez pełne szyku i wdzięku Paryżanki.

Nuty zapachowe: lukrecja, anyż, wiśnie, porzeczki, róża, bergamota, migdały, bób tonka, herbata, paczula, irys, wanilia

Cena: ok. 250zł / 50ml
/m/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • PRZElukrowane wiśnie w gorzkiej czekoladzie
  • Zapach z kategorii tych męczących niestety. Myślałam, że będzie miły i otulający na zimowe dni i wieczory ale raczej by mnie zadusił niż otulił
    Od samego początku bije po nosie wiśniami zanurzonymi zbyt długo w lukrowej polewie, słodkiej i gorzkiej jednocześnie. Zapach nie rozwija się za bardzo i potrafi tak nam "słodzić" godzinami. Czyli na plus trwałość. Miałam do czynienia z gorszymi zapachami, jednak tego też nie mogę ocenić nawet na 3 gwiazdki, źle się z nim czuję, po prostu nie moje klimaty, mimo, że często podobają mi się takie słodsze otulacze.

    Używam tego produktu od: 1 tygodnia
    Ilość zużytych opakowań: 1 duża próbka z atomizerem - w trakcie

    Oceniono na 2.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić moniasze za czytelną i pomocną recenzję?

Polecany film:


depilacja metody


  •  
  • wisienka
  • Zapach bardzo trwały, utrzymuje się na skórze, włosach i ubraniu jeszcze co najmniej przez jeden dzień. Flakonik ładnie współgra z zapachem, w którym wyczuwam głównie wiśnię. Trochę za drogi, by kupić go ponownie, ale raz na pewno warto spróbować

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: połowa z 50 ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Keleno za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ideał
  • Jak każda kobieta lubię buty. Lubię torebki, piękną bieliznę, kolorowe kosmetyki. Lubię smarować się wszelakimi mazidłami i zażywać gorących kąpieli w kolorowych, pachnących bąbelkach, ale...

    Perfumy kocham. Jest to miłość wręcz ogłupiająca! Długo szukałam takich, które będą dla mnie czymś więcej niż ładny zapach. W mojej opiniii ładnie może pachnieć balsam do ciała. Perfumy mają być dopełnieniem i podkreśleniem osobowości. I właśnie La Petite Robe Noire zostały stworzone dla mnie (jestem o tym święcie przekonana! ).
    Wcześniejszym faworytem było Versace Crystal Noir, ale biedaczek spadł na drugie miejsce.... (na trzecim jest, okrzyknięty tandetnym Viktor&Rolf Bonbon, ale ja go kocham!). Piszę o swoim małym rankingu żeby określić swój "gust perfumiarski"

    Zapach jest delikatnie slodki, ale nie oczywisty - przełamany świeżością porzeczki i wiśni. Jest niesamowicie elegancki, seksowny, uwodzicielski. Pewność siebie zamknięta w pięknym flakonie. Pewność kobiety kochającej małą czarną i czerwień na ustach.

    Podsumowując:
    - pięknie pachnie,
    - pięknie wygląda,
    - jest trwały,
    - jest niebanalny, jedyny w swoim rodzaju.

    Używam tego produktu od: 3 lat
    Ilość zużytych opakowań: 2 flakony, po 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić dietetyczko_kosmetyczka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • moje przyszłe słodkie maleństwo
  • Guerlaina lubię. jego insolence jest, zaraz po eternity i euphorii, jednym z bardziej komplementogennych zapachów. z le petite znamy się od którejś jesieni, z premierą skyfall w tle. była to przyjaźń od pierwszego psiknięcia. niby wisienkowe cudo jest podobne do lolity, ale nie tak do końca. słodycz i wiśnie to element wspólny. o ile lolity nie trawię ze względu na zielska w postaci bluszczu i lukrecji, tak petite uwielbiam za otulającą pudrowość i bardzo słodkie owoce.
    nie jest to zapach skomplikowany. ale tak długo jakmój nos podąża w kierunku skóry z tymi perfumami, zapach mnie czaruje.
    na pewno zapoluję na buteleczkę. trwałość bdb.
    zastanawia mnie tylko, dlaczego wśród mojej mini kolekcji pojawia się coraz więcej fioletowych flakonów..?
    zapach oczywiście zachęcam to przetestowania

    Używam tego produktu od: wielu wielu testów
    Ilość zużytych opakowań: w planach

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić petroniuszowna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • taka sobie słodka wiśnia

  • zapach jest bardzo intensywny z początku,wręcz duszący! czuć wiśnie, słodkie wiśnie z jakaś gorzką nutą ..potem jest lepiej, zapach robi się delikatniejszy ,bardziej pudrowy, ale jak dla mnie nadal ciężki..co prawda otoczeniu się podoba, aaale nie można z nim przesadzać,nie jest to zapach codzienny, do pracy bo mógłby drażnić, na lato się nie nadaje, chyba, że na chłodniejsze wieczory, na późną randkę..kupiłam wczesną wiosną, i czekam na jesień,zimę, myślę,że wtedy będą lepsze w odbiorze..ogólnie radzę powąchać przed zakupem, w ciemno kupować nie radzę.trwałość przyzwoita, na mojej skórze 5-6 godz.Zapach nietypowy, inny ale czy lepszy?mnie nie rozkochał...tylko lekko zauroczył, skończę flaszkę i powiem Au revoir!

    Używam tego produktu od: pół roku
    Ilość zużytych opakowań: 1 op 50 ml

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić misskarola za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • CIEKAWY
  • Długi czas się do niego przymierzałam. Miał piękne opakowanie, ale w perfumerii pachniał dla mnie tragicznie, ciężki i nieprzyjemny W końcu trafiłam na sporą promocję, i postanowiłam, że go kupię. No i pozytywnie się zaskoczyłam. Zapach jest bardzo klasyczny. W stylu Guerlain. Lekko pudrowy, intensywny z początku, potem delikatniejszy. Nie żałuję zakupu Kocham te perfumy i z przyjemnością mi się ich używa

    Używam tego produktu od: 3 mieś.
    Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić megan01234 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Sama słodycz
  • Pamiętna mała czarna urzekła mnie od pierwszej aplikacji, nawet na papierowy blotter w perfumerii. Ona ma w sobie serce zalotnej paryżanki, namiętnej i śmiałej dziewczyny. Zarówno perfumy, sukienka i ich właścicielka nonszalancko przedstawaiają paryską elitę, raczej nie wtapiają się w tłum. Są życzliwe i ciepłe, choć dość dobitnie informują o swojej obecności. Jeśli pachniesz La Petite Robe Noire to ty rządzisz tą chwilą, jesteś zauważalna, widzialna. Ona zawsze przedstawia się z dobrej strony. Ten zapach mówi.
    Perfumy są słodkie i słodyczy tej jest tu dużo. Jednak według mnie ten zapach ma też gorycz może od paczuli a może od bergamotki. Są pięknie skomponowane przez pana Wassera, wszystko się tu uzupełnia, wszystko współgra i w prosty sposób kreuje charakter pewnej siebie kobiety. Choć w mojej opinii nawet nieśmiała kobieta mając na tyle odwagi by je nosić będzie się w nich prezentować dobrze.
    Pełna ozdób, i wręcz barokowego, mrocznie słodkiego przepychu, czarnej głębi sukienka. Bo tym właśnie pachnie mała czarna - na mnie na początek wyczuwalna jest mocna lukrecja, która pachnie tak, jak smakują cukierki z lukrecji (które uwielbiam) otoczona wiśniowym likierem - wręcz uczta w tym zapachu! - czuć też anyż chociaż jest on raczej wyczuwalny ze względu na moc zapachu, a nie koniecznie na oddzielną zapachową nutę. W bazie jest dużo wanilii której nie spotkałam jeszcze nigdzie, nie takiej jak tu. Czysta, prawdziwa wanilia, lecz nie taka sztuczna, nie budyniowa, lecz taka, jak z laski wanilii której środek mama używa do pieczenia.
    Poinformować też muszę, że zawsze mi mówiono, że lubię zapachy ciężkie, choć sama tego nigdy jeszcze nie stwierdziłam. Lubię zapachy porządne, coś co chociaż postara się za mną podążyć. Lubię wyzwania, które rzuca mi zapach, a każdy z nich jest inny i odpowiada na inne potrzeby. Jest to zapach za którym tęsknię myśląc, że kiedyś się skończy. Moja przyjaciółka powiedziała, że choć nie ma gustu takiego jak ja i nie lubi większości moich perfum w tych zakochała się od pierwszego powąchania tak, że chyba zakupi flakon. Było to rzeczywiście zaskoczenie.
    Perfumy te to czysta łakoć, słodycz jakich mało. La Petite Robe Noire od zawsze jest symbolem hasła "miej znaczy więcej" i ja twierdzę, że lukrecja, która buduje klimat i wrażenia zapachowe tej kompozycji jest minimalną rozkoszą, lecz niezwykłą słodyczą, raczej niespotykaną. Całość jest zamknięta w pięknym sercowo-rzeźbionym flakoniku, gdzie oczywiście mamy dopracowany każdy szczegół, by publiczne perfumowanie się nigdy nie było wstydem. Wstążka z napisem "Guerlain" jest jak dywan z odchodzącymi frędzlami w pudrowo-różowym kolorze, zawinięte szklane rogi u góry flakonu przypominają wyglądem kolumny greckie. Szkło jest barwione stylem ombre przechodząc od bieli do czerni przez fiolet i róż. Napis tytułowy umieszczony jest z przodu, a szkic sukienki z tyłu, co tworzy efekt wizualnej iluzji.
    Podsumowując: zapach jest przepiękny, magiczny czarujący i głęboki. Bardzo podoba się też płci przeciwnej.

    Używam tego produktu od: styczeń 2015
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie 100ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić izabellabroczek za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Syrop malinowo-wiśniowy
  • Perfumy dostałm w prezencie.Na początku zapach nie przypadł mi do gustu. O ile słodkie zapachy lubię bardzo,tak ten był dla mnie desperacko przesłodzony.Jednak postanowiłam dać mu szansę,a nóż się do niego przekonam? Zaczęłam psikać się nimi wychodząc na uczelnię i z koleżankami na kawkę.I jeszcze nigdy tyle osób nie zachwycało się moimi perfumami,jak Guerlainem. Ludzie zaczęli się dopytywać;Co to za piękny zapach? Ja jednak zapachu pokochać nie potrafię,ale wypsikam tą 50tkę,bo szkoda żeby stała na półce i kurzyła się.

    Używam tego produktu od: grudzień 2014
    Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie 50ml

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić violet_fantasy za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Za dużo!
  • Uwielbiam słodkie zapachy, ale połączenie wiśni z anyżem to za dużo nawet jak na moje możliwości. Ciężki, esencjonalny, prawie alkoholowy - delikatna sukieneczka na pięknym flakoniku sugerowałaby inne klimaty, ale Guerlain stworzył co stworzył, i co prawda opakowanie mnie zauroczyło, ale zawartość już skutecznie odstraszyła. Mogłabym mieć kaca i wybieram abstynencję.
    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 6 pochwał. Chcesz pochwalić deszczowypies za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • męczący
  • Dostałam kilka próbek w lutym tegoż roku przy okazji zakupów w Sephorze. Wracając do domu próbowałam rozności, które były w torebeczce, min. psiknęłam się tym zapachem. Akurat był to dla mnie okres intensywnych mdłości ciążowych, ale w ciągu dnia jakoś funkcjonowałam a wizyta w Sephorze wsród tylu zapachów nie spowodowała jakiegoś znacznego uszczerbku na mym zdrowiu a w szczególności biednym żołądku.
    Za to po popsikaniu się małą czarną, czarno zrobiło mi się przed oczami :-////. Żołądek był od razu w przełyku a ból głowy wystapił kilka chwil po psiknięciu.
    Początek był mocny, esencjonalny, czułam migdały i wiśnie z kompotu ale właściwie tę charakterystyczną ostrość pestki. Potem zapach zamienił się w sztuczną landrynę, taką chemiczną, słodką, ale gdzieś ta przypalona pestka wiśni świdrowała w nosie jeszcze. Dzieki Bogu, że miałam mokre chusteczki w torebce i bardzo szybko starłam zapach z ręki bo naprawdę nie dało się z nim wytrzymać. Może błędem było go uzyć w fazie najcieższych mdłości ciązowych, ale nie mogłam sie powstrzymać. Teraz mam taka traumę do tych perfum, ze za nic w świecie sie już nigdy nimi nie psiknę. Zapach nie kojarzy mi się zupełnie z małą czarną... sukienką.
    Gdybym je wypróbowała w innych okolicznościach to pomyslałabym, ze jest to zapach na popołudnie przy małej czarnej, ale kawce z przyjaciółką, w jesienny dzień, w ogródkach kawiarnianych w Paryzu, gdzie to sobie siedze, słonce ogrzewa mą twarz, delektuję się kawą, obok mnie torby z super zakupami ciuszkowymi, na stoliczku pyszne ciastko. Jest ciepło, błogo, spokojnie, a w powietrzu unosi sie zapach Paryża, jesieni, kawy i la petite robe noire.

    Używam tego produktu od: od lutego
    Ilość zużytych opakowań: próbki

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Ewelinka13 za czytelną i pomocną recenzję?