Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Pierre Rene, Hi - Tech Eyeliner (Pisak do oczu)

  • 1
Powiększ Pierre Rene, Hi - Tech Eyeliner  (Pisak do oczu)

Zgłoszony przez just_em

Pisak gwarantuje wykonanie wyjątkowo precyzyjnej i niebywale długotrwałej kreski w głębokim, czarnym kolorze i pełnym, 100% - towym kryciu. Innowacyjna forma pisaka ułatwia profesjonalne wykonanie kreski w każdym, najbardziej finezyjnym kształcie i o różnej grubości.
Wodoodporny.

Cena: 17zł / 4ml
/m/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Taki sobie
  • Kupiłam ten produkt na święta i powiem że szału nie ma. zużył się po ok. 3 miesiącach. Eyeliner jest dla doświadczonych osób chociaż w drogierii mówili że dla początkujących.

    Plusy :
    + cena ( dałam ok 15 zł )

    Minusy :
    - dla zaawansowanych
    - dostępność
    -wyczerpuje się szybko chociaż za często go nie używałam
    - cięzko się zmywa
    - kolor po jakimś czasie jest o wiele jaśniejszy



    Używam tego produktu od: 6 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić iglaszyte za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • strasznie trwaly tusz! cienkutka miekka koncowka !
  • plusy
    + fajna wygodna raczka
    + bardzo cieniutka i miekka koncowka
    + ladnie maluje
    + prosto
    + bardzo precyzyjny

    + bardzo bardzo czarny
    + suprem mega trwaly ! nawet ciezko go zmyc

    + cena

    + superowy aplikator

    minusy
    -ciezko go zmyc, po czym powieki robia sie cale czarne rozmazane i trzeba myc i myc
    -lubi sie czaem pokruszyc i odpasc
    -ciezko zrobc gruba kreske
    -mala pojemnosc

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Blackigirl za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 1 raz(y)
  •  
  • Dobry dla początkujących jak i zaawansowanych
  • Hi-tech jest eyelinerem i pisakiem w jednym. Końcówka nie jest typowo twarda, jak przy pisakach, ale lekko giętka i bardziej cienka. Poprzez wygiętą rączkę jest także alternatywą dla pań o bardzo podkręcoych rzęsach, które podczas malowania brudzą eyelinerem rzęsy. Po jego zakupie warto pamiętać o dwóch równie ważnych zasadach. Jak każdy pisak, hi-tech powinien stać, jak na zdjęciu, czyli w sposób, w którym nabój ciągle będzie napełniony (główką w dół. Nie możemy dopuścić do wysuszenia naboju. Opakowanie pozostawia wiele do życzenia- złe zamykanie powoduje "wyrobienie się" zamknięcia i powolne jego pękanie. Dlatego warto zwrócić uwagę na zamykanie już od początku, by opakowanie na dlużej służyło. Poza tym może się zdarzyć, że przypadkiem wyciągniecie koncówkę eyelinera z samym nabojem, pozostawiając resztę w drugiej ręce. Ale wystarczy włożyć nabój z powrotem i przekręcić. Będzie ok. Pomimo wszystko ogromnym atutem Hi-techa jest trwałość kreski, mocna czerń i możliwość robienia nim dowolnych wzorków, co wychodzi z latwością. Jeżeli trzymamy go nabojem w dół będzie służył długo, również rzadko używany. Minus za wyrabiające się zamknięcie w pierwszym opakowaniu, ale nie musicie powielać moich błędów

    Używam tego produktu od: długiego czasu.
    Ilość zużytych opakowań: trzy opakowania

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić hodia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • już go nie lubię
  • Kupiłam go zachęcona pozytywnymi opiniami na różnych blogach. Wynikało z nich, że nie powinnam mieć z nim takich problemów jak z wszystkimi eyelinerami, które do tej pory wypróbowałam. Nie do końca jednak podzielam te opinie.

    Ponieważ mam bardzo wrażliwe oczy, które reagują łzawieniem na wszelkie zmiany warunków atmosferycznych (wiatr, ostre słońce, niskie temperatury itp), szukałam eyelinera, który jest wodoodporny i nie rozmazuje się robiąc ze mnie misia pandę. Tak było w przypadku eyelinera od Inglota, który nie tylko rozmazywał się, ale i wykruszał po kilku godzinach. Hi-Tech w tym przypadku spisuje się naprawdę dobrze. Czerń jest nasycona, a rysunek trwały. Wczoraj na przykład po ok. 14 godzinach kreski były nadal wyraźne i nie rozmazane. Wcześniej jednak zauważyłam, że kiedy oczy bardziej mi łzawią, eyeliner rozmazuje się nieco. (tak było po dwóch tygodniach używania, bo po niecałych dwóch miesiącach okazało się, że wcale nie jest wodoodporny: przy słonecznej i wietrznej pogodzie moje oczy są całe we łzach i niestety moje łzy rozpuściły eyeliner). Jednak w porównaniu ze wspomnianym Inglotem, w którego posiadaniu byłam dobrych parę lat temu, i który skutecznie mnie zniechęcił, ten od Pierre Rene jest i tak lepszy.
    Ponadto szukałam eyelinera, którym mogłabym szybko i dokładnie narysować kreski przy porannym makijażu. Tutaj niestety nie było już tak dobrze. Na początku miałam te same problemy, co przy użytkowaniu eyelinera w pisaku od Maybelline. Był on następcą Inglota i choć już się nie rozmazywał, to nie mogłam nim narysować wyraźnej kreski. Zachowywał się tak, jakby był cały czas wyschnięty. W przypadku Hi-Tech, ten problem jest nieco mniejszy. Podobnie jak przy tym wcześniejszym przy makijażu pierwszego oka nie ma problemu, ale przy drugim nagle przestaje pisać. Wpadłam więc na pomysł, żeby potrząsnąć nim kilka razy trzymając końcówkę skierowaną ku dołowi. Trochę pomaga, ale idealnie nie jest. Denerwuje mnie, że czasem potrafi przestać pisać w połowie planowanej przeze mnie kreski. Nie pomaga fakt, że przechowuję go z końcówką skierowaną ku dołowi, aby nie wysychał, i że potrząsam nim jak to tylko możliwe. Końcówka rzeczywiście jest tak wykonana, że powinna zapewnić bardzo precyzyjny rysunek, ale niestety kiedy przestaje pisać, niszczy cały końcowy efekt. Próbuję go wtedy nacisnąć nieco mocniej, a on mi rysuje grubszą kreskę niż przewidziałam. Zazwyczaj zresztą kiedy końcówkę przykładam prostopadle do powieki, nie pozostawia ona żadnego śladu. Dopiero kiedy jest ustawiona równolegle do powieki, mogę nią coś zmalować, ale o precyzji mogę wtedy zapomnieć. Poza tym w takim ustawieniu nie mam możliwości ułożenia palca wskazującego w wyżłobieniu eyelinera, które producent przewidział dla wygody i precyzji w makijażu. Dodatkowo, denerwuje mnie fakt, że muszę go przyciskać, aby coś napisał. Przecież wtedy skóra inaczej się układa, odkształca się i po zakończeniu pracy kreska wygląda zupełnie inaczej niż powinna .
    Końcówka na początku jest dość twarda, ale mięknie nieco po kilku użyciach. Dla mnie jest to plus. (Tak było po dwóch tygodniach, teraz uważam, że jest to jej wada, bo nie dość, że jest miękka, to na dodatek już nie pisze )
    Ogólnie rzecz biorąc nie jest najlepszy. Być może znajdę jeszcze na niego jakąś metodę posługiwania się nim. (szukałam jej prawie dwa miesiące, ale nie znalazłam ) Na pewno zmodyfikuję wtedy tę recenzję. (i właśnie ją zmodyfikowałam)
    + dość trwały
    + nasycony czarny kolor
    + nie wykrusza się i nie rozmazuje jeśli nie płaczemy
    + cena

    - nie jest wodoodporny
    - przerywa w trakcie wykonywania makijażu
    - końcówka rysuje tylko przy odpowiednim jej ustawieniu względem powieki, albo przy dociśnięciu eyelinera.
    Używam tego produktu od: ok. 2 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić donremy za czytelną i pomocną recenzję?


-gggg-
Zamknij