Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


La Roche Posay, Toleriane Teint, Mattifying Mousse Foundation (Podkład matujący w musie SPF 20)

  • 2
Powiększ La Roche Posay, Toleriane Teint, Mattifying Mousse Foundation (Podkład matujący w musie SPF 20)

Zgłoszony przez BBRAT

Dzięki zupełnie nowej, ultralekkiej konsystencji musu oraz zawartych w niej składników aktywnych o właściwościach absorbujących, Matujący Podkład w Musie dla skóry wrażliwej pozwala utrzymać odpowiedni efekt makijażu przez cały dzień. Ujednolica koloryt skóry i nadaje matujące wykończenie. Testowany na skórze wrażliwej. Nie powoduje powstawania zaskórników. Filtr SPF 20.
Efekt: ujednolicony koloryt, skóra wygląda naturalnie i świeżo, nie błyszczy się, pozostaje matowa i aksamitna. Należy stosować po nałożeniu kremu na dzień.
Dostępny w 4 odcieniach: 01 Ivory, 02 Light Beige, 03 Sand, 04 Golden Beige.

Cena: ok. 110zł / 30ml
/m/

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Podkreśla niedoskonałości...
  • Dostalam trochę tego podkładu w aptece jako próbkę i niestety ten podkład jest bardzo słaby.

    Mam cerę mieszaną, czasem w kierunku do suchej.

    Owszem- podkład matuje, to trzeba przyznać, ładnie się rozprowadza, niczym mus, a najjaśniejszy kolor jest w miarę ok (mógłby być jaśniejszy), nie uczula co ważne, nie zauważyłam też zapychania, ale....wygląda okropnie na twarzy.

    Nie nawilża, robi się efekt ciasta na twarzy, podkreśla wszelkie suche skórki (w szczególności koło nosa), skóra wygląda na zmęczoną i suchą. Jeżeli mam wydać ponad 100 zł, to chciałabym uzyskać jakiś super efekt na twarzy, a jeżeli nie ma żadnego fajnego efektu albo jest znacznie gorzej niż bez podkładu, no to o czym tu mówić.

    Jeszcze tylko dodam, że ten podkład zupełnie "nie dogaduje" się z kremami nawilżającymi. Na lekkim kremie nawilżającym waży się, a bez kremu wygląda "sucho". Próbowałam na różne sposoby i nic.


    Używam tego produktu od: tydzień używałam
    Ilość zużytych opakowań: duża próbka

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Atenya za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • BEZNADZIEJNY
  • Mam cerę mieszaną - świeci się w strefie T ale jeżeli jej nie nawilżę odpowiednio to staje się nagle przesuszona.
    Pierwszy raz kupiłam podkład w aptece i to za taką cenę 103 zł! Pani zachwalała, "wszystkie Klientki są zadowolone", dodatkowo nie jest to tani podkład i nie będzie obciążał skóry, na lato i upały na pewno się sprawdzi. Pani pokazała mi próbkę na twarzy i faktycznie - wydawał się rewelacyjny. Po 2 minutach zmyła a ja zdecydowałam się na zakup.

    W praktyce:

    Plusy:
    - świetnie się nakłada
    - ładnie pachnie
    - nie "roluje się" przy nakładaniu

    Minusy:
    - skóra świeci się po 40 minutach jak nie powiem co. Jestem bardzo negatywnie tym zaskoczona, bo szukałam właśnie podkładu, który w końcu nie będzie się świecił na twarzy chwilę po nałożeniu. Powiedziałabym nawet, że to najgorszy podkład jaki kupiłam...
    - podkreśla właściwie wszystkie niedoskonałości. Sucha skórka na brodzie jest podkreślona a nie ukryta
    -nie kryje za bardzo
    - nie jest lekki - zapycha! Wieczorem po użyciu miałam nową porcję zaskórników
    -zachowuje się właściwie jak baza pod podkład, której nie używam z racji takiego samego - negatywnego działania.

    Nie polecam!

    Używam tego produktu od: Miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: Niecałe 1

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić KAROLINA_kp1 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Miał być HIT a był KIT.
  • Uwielbiam kosmetyki z La Roche Posay, goszczą w mojej kosmetyczce od długiego czasu. Ostatnio postanowiłam zamienić ciężki Revlon na coś lekkiego, matującego i chociaż odrobinę kryjącego. Usłyszałam o tym podkładzie. Pełna nadziei powędrowałam do apteki w celu nabycia próbki. [Za drogi na zakup w ciemno]. I całe szczęście, że to była darmowa próbka!!
    Zachwyt trwał jakieś 15 min po nałożeniu. Faktycznie buzia jakaś taka jednolita, matowa. Większych niespodzianek nie zamaskował, ale miał ujednolicić kolor a nie zamalować wypryski. Zatem ogólnie byłam zadowolona. Zajęłam się swoimi sprawa, ale co jakiś czas zerkałam w lusterko. Po 2 godzinach nos, broda, czoło nieestetycznie się błyszczało. Po 3 godzinach twarz wyglądała na brudną, baaaa pojawiły się drobne zaskórniki!! Nie wytrzymałam i od razu go zmyłam, ratując buzie peelingiem enzymatycznym i maseczką z glinką.
    Podsumowując:
    Plusy:
    + konsystencja - naprawdę fajny ten mus. bardzo lekki.
    + zapach

    Minusy:
    - cena! 80zł za 30 ml? Serio?!
    - nie matowi, a jak matowi to na bardzo krótko
    - po jakimś czasie buzia wydaje się być brudna
    - zapycha, nie wiem czy może spowodować ogromne pryszcze ale zaskórniki na pewno.
    - ściera się

    Nie polecam.

    Używam tego produktu od: jeden raz, więcej się nie da.
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Agnieszej za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dla mnie niemal idealny
  • Przez wiele lat używałam loreal true match, który sprawdzał się u mnie jeśli chodzi o krycie, ale nie bardzo jeśli chodzi o matowienie. Do tego zawsze puder, chusteczki matujące, poprawki makijażu w ciągu dnia... W końcu ktoś podsunął mi próbkę tego podkładu i bardzo zadowolona postanowiłam go zakupić. Używam najjaśniejszego odcienia 01, mimo, że jestem szatynką.

    PLUSY:
    - Kolor idealnie zlewa się z moją skórą
    - Satynowe, super delikatne wykończenie, aplikację też porównywałabym do sylikonowej bazy
    - Krycie na zasadzie wyrównania koloru - nie jest to podkład maskujący, o czym zostałam poinformowana przy zakupie - la roche ma inny bardziej kryjący podkład. Można nim zakryć zaczerwienienia, przebarwienia, krostki, rozszerzone pory. Pryszcza nie zakryje.
    - Matuje! Tzn nie tylko nie ma drobinek rozświetlających ale też sprawia, ze skóra tak szybko się nie przetłuszcza - NAJWAŻNIEJSZY PLUS
    - Wydajny - używam już 4 miesiąc (codziennie) i nie zapowiada się na końcówkę
    - Ciężko z nim przesadzić nawet stosując duże ilości
    - Wygląda bardzo bardzo naturalnie, żadna maska, szpachla itp
    - Dobrze przyjmuje kolejne warstwy makijażu - puder, róż, brązer - nie waży się, nie jest klejący, dzięki czemu nie zrobimy sobie plamy różu, ale ładną mgiełkę koloru.

    MINUSY
    - odejmuję pół gwiazdki za podkreślanie suchych skórek i wysoką cenę

    Podsumowując

    Warty wypróbowania dla tłustej skóry, dla której każdy kosmetyk jest bardzo obciążający, bez wielkich problemów trądzikowych. Działa tak, jak obiecuje producent - mega naturalny, absorbujący sebum. Mimo wysokiej ceny mój aktualny faworyt


    Używam tego produktu od: 4 miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić MangoM za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 880 raz(y)
  •  
  • DZIWNY
  • INCI: Dimethicone, Undecane, Dimethicone Crosspolymer, Tridecane, Tocopheryl Acetate, Silica Silyate, Perlite, Disodium Stearoyl Glutamate, Retinyl Linoleate, Aluminium Hydroxide, +/-MAY CONTAIN: CI77891 (Titanium Dioxide), CI77491, CI77492, CI77499, Iron Oxides.

    KOLORY
    Pojawienie się nowego podkładu LRP, adresowanego do takiej cery jak moja, wzbudziło moje wielkie zainteresowanie. Skończyłoby się zapewne pochopnym zakupem - była promocja w SP, cena 80 zamiast 110. Powstał jednak problem koloru. Mam zwyczajną karnację, ani blondynkową, ani brunetkową - kolor 02 jest sporo za jasny, 03 wydaje się za ciemny (ale potem na twarzy bardzo... jaśnieje). Mimo promocyjnej ceny odpuściłam zakup. Od konsultantki dostałam stos książeczek reklamowych z wklejonymi próbkami w odcieniu 03. Plus porcja do słoiczka. Tak wyposażona (a nie biedniejsza o 8 dych) pomaszerowałam do domu i rozpoczęłam testy. Ten sposób doradzam każdemu, komu chodzi po głowie zakup tego podkładu, bo to kosmetyk dziwny.

    DZIAŁANIE
    Formuła podkładu wydaje się fajna. Pianka lżejsza od powietrza. Z wyglądu - pudrowa i napigmentowana. Na skórze - ledwie poświata koloru, małe krycie. Wrażenie podobne jak przy tegorocznej wiosennej nowości LOreal Mat Magique (czyli ten sam producent). Jeśli komuś nie przypadł do gustu tamten podkład (a podobno sprzedawał się beznadziejnie) to sięganie po ten nie ma sensu. Może LRP ma lepszy skład, ale właściwości typu krycie czy wytrzymałość, są identyczne. Silikonowe odczucie na skórze, mat raczej złudny, przy kiepskim dniu - podkreślenie wszelkich mankamentów o istnieniu których nawet nie wiedziałyśmy. Podkład rzeczywiście nie obciąża, nie tłuści niczym typowo kremowym, jest elastyczny i dostosowuje się do wszelkiej mimiki twarzy. Nie daje odczuć, że mamy na niej jakiś ciężar w sensie wagi. Powoduje jednak typowo silikonowo-plastikowe przetłuszczenie skóry, krycie znika. Obietnice producenta o ujednoliconym kolorycie, macie, aksamitnym wykończeniu - to brednie.

    NA TROPIE FILTRÓW...
    Wiem, że ocena ma dotyczyć działania produktu, a nie jego składu. Jednak producent wyraźnie deklaruje obecność filtra o faktorze 20. Dziwnie dużo jak na piankę zbudowaną z silikonów. Nigdzie na próbce nie ma dopisku SPF 20. Informacja taka jest na stronie LRP oraz na kartoniku, w którym jest tubka. Znam nazwy jedynie tych najpopularniejszych filtrów chemicznych, których tutaj w składzie nie ma. Ok, obecność filtra w podkładach jest mi obojętna, bo po pierwsze używam ich na wieczór lub jesienią, kiedy w połowie dnia jest już ciemno, po drugie nie wyobrażam sobie nałożenia na twarz półtora mililitra podkładu, żeby osiągnąć deklarowany faktor. Jednak w aptecznym produkcie za ponad stówę chyba nie do przyjęcia byłaby sytuacja, że producent mówi, że filtr jest, a w rzeczywistości go nie ma? Zaznaczam jednak, że to tylko moje podejrzenia. Ilość przyznanych przeze mnie gwiazdek oparta jest wyłącznie na ocenie tego, jak podkład zachowuje się na mojej twarzy. A zachowuje się... dziwnie. Trochę jak baza silikonowa (a tych nie cierpię, nie używam) a trochę jak ultra lekki podkład (i są dni, kiedy go lubię).
    Ach, i jeszcze jedno - podkład zawiera Retinyl Linoleate. Mam skłonność do przebarwień, więc ten składnik w produkcie przeznaczonym typowo na dzień, budzi moją niechęć.

    Używam tego produktu od: Łącznie pewnie z miesiąc, ale nie codziennie
    Ilość zużytych opakowań: kilkanaście próbek 1 ml, dwie porcje w słoiczkach

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić BBRAT za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Tragedia
  • Wydałam ok. 100 zł na tak beznadziejny podkład, po pierwsze w ogóle nietrwały, krycie minimalne, prawie, że zerowe, śmierdzi niesamowicie, brudzi ubrania, ale i tak największym minusem jest podkreślenie suchych skórek, więc jeśli ktoś ma choćby w minimalnym stopniu z tym problem to odradzam stosowanie tego bubla. Nigdy chyba nie byłam aż tak niezadowolona z podkładu. Za taką cenę spodziewałam się czegoś lepszego... No może jedyny plus - nie zauważyłam, żeby zapychał, ale i tak NIE POLECAM
    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić paulina9000 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • tego szukałam!!!
  • Mam cerę mieszaną, potrzebowałam lekkiego podkładu wyrównującego koloryt cery i delikatnie matującego.
    Podkład ma konsystencję delikatnego musu( w sumie formuła jest bardzo nietypowa i sama przeraziłam się jak ją zobaczyłam), podkład trzeba nakładać w cienkiej warstwie ale można stopniować efekt. Nakładam go na filtr i bardzo dobrze się rozprowadza, daje delikatne, satynowe wykończenie, jest ultra-lekki, nie mam zwyczaju dotykania się po twarzy, więc u mnie utrzymuje się spokojnie ok. 8 h. Na twarzy jest niewidoczny, nie podkreśla suchych skórek i nie obciąża cery. Ma filtr i przyjemny zapach, nie zapycha.
    Wybierając ten podkład trzeba pamiętać, że nie nadaje się dla cery potrzebującej krycia (polecałabym tu braciszka z tej samej serii, który jest mocno kryjący), możemy tu liczyć jedynie na wyrównanie kolorytu, nie należy też do bardzo trwałych, wąska kolorystyka utrudnia dobranie idealnego odcienia dla siebie.

    Używam tego produktu od: 1 miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić forysiatko za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Dla mnie katastrofa
  • dla mnie katastrofa. Wcześniej używałam Unifiance, który wycofano i w aptece zostałam poinformowana, że to jest nowy zamiennik. Totalna różnica...jeśli ktoś Was tak poinformuje-to się nie zgadza
    Minusy:
    - nie kryje prawie wcale
    - zmienia kolor na wpadający w pomarańczowy (używałam numeru 3)
    - świeci się po ok. godzinie, nie matuje zatem w ogóle
    - jest drogi
    - to jest mus i tak wygląda na twarzy jak jakaś maź, brudzi ubrania
    - cena
    -dołownie znika stopniowo z twarzy po ok.3 godzin.
    Plus:
    -nie zapycha porówUżywam tego produktu od: 6 miesięcyIlość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

    Oceniono na 1.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić aranika za czytelną i pomocną recenzję?


-gggg-
Zamknij