Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


Christian Dior, Pure Poison

  • 24
Powiększ Christian Dior, Pure Poison

Zgłaszająca osoba: pepedesign

Całkowicie nowy zapach Diora - w jego składzie odnajdziemy między innymi: otwierając flakon poczujemy jaśmin i bergamotkę; w miarę jak zapach będzie się rozwijał białe kwiaty i pomarańcze, finał to: sandalwood i ambergris. Wszystko zamknięte w mocno stylizowanym flakonie niczym z fantastycznej czarodziejskiej bajki (takie jest też zapach) z pewnością nie przypomina on tych nowych strzelistych itd. Perfumy całkowicie oddające styl fashion hause Christiana Diora. Pure jest kontynuacją Poison tak jak: hypnotic itd.

Cena:

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • Nieziemsko piękny, totalnie odjechany, świetlisty i magiczny.
  • Ja naprawdę nie wiem jak to jest, ale prawie każde perfumiarskie dzieło, które wychodzi pod szyldem Diora wbija kolejną strzałę Amora wprost w moje serce. Aż boję się zliczyć ile łącznie kosztowała mnie ta moja miłość... Pokochałam już Hypnotic Poison, Midnight Poison i klasyczne Poison. Uwielbieniem darzę nową wersję Miss Dior (zwłaszcza Le Parfum) oraz Dolce Vita. A czczę Dune i marzę o nim dniami i nocami. Przyszła i kolej na Pure Posion.

    Pure Posion nabyłam praktycznie w ciemno jako prezent na swoje 20-te urodziny. Kocham jaśmin całym sercem, kocham również pozostałe białe kwiaty. Jak do tej pory żadna trucizna mnie nie zawiodła, więc byłam pewna, że pokocham też PP. No i tak się też stało.

    Również i dla mnie Pure Posion jest zapachem nieziemskim. Ewidentnie czuć jaśmin, ale nawet najpiękniejszy krzak jaśminu na Ziemi tak nie pachnie. Tak mogą pachnieć jaśminowe krzewy z Śródziemia, o ile w ogóle mają tam jaśmin. Ten totalnie odjechany jaśmin wyraźnie miesza się z kremową i mięsistą gardenią oraz cudnym kwiatem pomarańczy. Początkowe cytrusowe nuty dodają PP świeżości i lekkości. Całość jest wyrafinowana, białe kwiaty wraz z cytrusami tworzą mieszankę obezwładniającą, musującą i świetlistą.
    Właśnie tak mogłaby pachnieć Galadriel- Pani Światła, elficka władczyni, istota nieskończenie dobra, piękna, ale jednocześnie niebezpieczna.

    Jeżeli chodzi o bazę Pure Posion, to jest to najpiękniejsza baza jaką dane mi było poznać. Również zauważyłam, że każda trucizna ma jakąś wspólną nutę bazową i można wyniuchać między nimi podobieństwo.
    Na mojej skórze najmocniej rozwija się na tym etapie drzewo sandałowe (kocham!) i cielista ambra. Białe kwiaty nie znikają dla mnie zupełnie, jedynie uspokajają się. To tak, jakby kwiaty jaśminu tuż przed zapadnięciem zmroku zwijały się ponownie w małe pączki, jednak rozgrzane ciepłem skóry wydzielanym przez cały dzień wciąż roztaczają swoją upajającą woń.

    Uważam bazę PP za szalenie zmysłową, ciepłą a co najważniejsze bardzo cielesną. Na tym etapie perfumy stapiają się z moją skórą i przestają być perfumami, a stają się MOIM zapachem. Zapachem mojej rozgrzanej skóry. I tak, jak HP kojarzy mi się z czarnymi koronkami, przydymionym okiem i ognistą czerwienią, tak PP to dla mnie zupełnie inny rodzaj zmysłowości.
    To prześwitujące jedwabie, tak lekkie, że poruszają się przy każdym najdrobniejszym podmuchu wiatru. I tak samo jak te przejrzyste jedwabie Pure Poison otula całe ciało, otacza sensualną mgiełką, tworzy wokół nosicielki magiczną aurę uwielbienia. To czyni je mieszanką wręcz magiczną. Pure Poison sprawia, że kobieta, która je nosi staje się zarazem obiektem sakralnym, jak i obiektem ogromnego pożądania. Sprawia, że chce się tą kobietę kochać, czcić i wielbić.

    I chociaż faktycznie jest to "najczystsza" z trucizn Diora, to jednak nie jest pozbawiona "trującej" nuty. Nuty, która sprawia, że dla kobiety noszącej ową truciznę można stracić nie tylko głowę, ale też i wszystkie zmysły. Kobieta, która decyduje się przywdziać tę z pozoru niewinną trutkę robi to z pełną premedytacją. Tworząc wokół siebie tą niemal sakralną aurę będzie jednocześnie uwodzić, kusić, zniewalać ofiarę, doprowadzając ją w końcu do szaleństwa.
    Moim zdaniem każdy z poisonowej rodzinki został stworzony dla rasowych uwodzicielek. Każda trutka zniewala jednak w inny sposób i cała zabawa polega na tym, żeby wybrać swoją własną ścieżkę trującego uwodzenia Dla mnie stanowią nierozerwalną całość i każdą z nich przywdziewam w innych okolicznościach.

    PP są dla mnie wręcz stworzone do noszenia w ciepłe wiosenne dni. Najpiękniej pachną właśnie na rozgrzanej skórze otulonej zwiewną, przejrzystą jedwabną koszulą. Idealnie nadadzą się także na gorące, parne, duszne letnie noce.

    Jeżeli chodzi o trwałość, to PP trwają w nieskończoność, podobnie jak jej trujący bracia i siostry. Pod tym względem Dior trzyma klasę na najwyższym poziomie.
    Projekcja w sam raz, jednak polecam zdecydowanie oszczędne dawkowanie.
    Absolutnie nie zgadzam się z twierdzeniem, jakoby perfumy owe były dozwolone wyłącznie dla kobiet dojrzałych. Nie lubię klasyfikowania perfum na te (z góry przepraszam za to paskudne określenie) "babcine" czy "dla małolat". Każdy niech nosi to, co mu się podoba.

    Flakon to dla mnie istne dzieło sztuki. Jest tak samo świetlisty i opalizuący jak sam zapach.

    Cóż, mogę jedynie powiedzieć:
    Mr Dior, you did it again!!

    Używam tego produktu od: luty 2014
    Ilość zużytych opakowań: rozpoczęte 1x50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
  • Zdjęcia dołączone do recenzji:
    Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja Foto recenzja
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić Arwen123 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Miłość od pierwszego... powąchania
  • Jestem zakochana w tym zapachu od dnia gdy pierwszy raz poczułam. Pięknie komponuje się z zapachem mojej skóry, jest dla mnie bardzo delikatny i kobiecy, zwiewny i wyrafinowany. Uzwam go na specjalne dla mnie okazje.

    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: Połowa jednego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Latte88 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bardzo się lubimy
  • Używałam szystkich trucizn Diora ale Pure i Hypnotic są najbliższe memu sercu. Pure to taki zapach kiedy tylko najdzie mnie ochota a Hypnotic dla mnie raczej na romantyczny wieczór i eleganckie wyjście. Oba bardzo seksowne i niesamowicie trwałe. Białą truciznę uwielbiam za jaśmin i bergamotkę, czuję się w nich pewnie i elegancko. Buteleczka cudowna tak jak wszystkich trucizn.

    Używam tego produktu od: Dawno nie używałam ale chyba znowu mi się go chce
    Ilość zużytych opakowań: 3 flakoniki 30 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić syl74 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • mocna gardenia
  • Mam pół próbki odlane z edp oryginalnego flakonu, około 0,8ml.
    Perfumy, są trwałe, pachną ładnie, czuję gardenie... MOCNA jest i jaśmin, trochę bergamotki i kwiat pomarańczy. Ambry mało, bardziej wanilia choć nie ma jej w składzie.
    Dzięki Bogu to nie jest kolejny typowy Poison przesłodzony czekoladą czy kokosem czy wanilią ostrą. Nie uwodzi, ale gdzieś snuje się. Głównie bym powiedziała białe kwiaty. Niekoniecznie zostanie ze mną, testuje miesiąc póki co.

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Katefit za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Najczystszy jaśmin na mroźne dni.
  • Nareszcie. Co ja się go natestowałam, o matko kochana, z rok mi zajęło sępienie próbek w sklepach, lotniskach i drogeriach. I powiem jedno, ja Diora chyba kocham najbardziej bo razem wielbimy konwalię i jaśmin bez udziwniania ich naturalnego piękna.

    Zacznę od ostrzeżenia, uważajcie gdzie je kupujecie. Testowałam w Bootsach UK, IE, sklepach wolnocłowych i innych drogeriach. I mogę sobie dać głowę uciąć, że te z Boots pachną inaczej, mają wanilię w przeważającej części, jaśmin zaś nie jest aż tak wyraźny.

    Pure Poison zmienia się w zależności od pogody i dnia cyklu, naprawdę! To zadziwiające jak może różnić się barwa zapachu raz jest czysta i ostra, a innego dnia słodka i delikatna.

    Jest to najpiękniejszy, najwierniejszy oryginałowi jaśmin, a najpiękniej współgra z polskim mroźnym powietrzem, niesamowite połączenie, wręcz upaja.

    Trwałość około 8 godzin, ale dla mnie, obok Diorissimo i Envy to kolejny zapach za którego nutą głowy tęsknię i lubię se psiknąć od czasu do czasu. Podaruj sobie odrobinę luskusu

    Butla jako perła niemalże, chociaż ja preferuję ostre i skąpe kształty z grubego szkła ciosane

    Cena w sklepie wolnocłowym to 65e za 50 ml. Irytujące, że Dior tak rzadko ma promocje ale to i tak bez znaczenia bo już jestem niewolnikiem i Pure\'a i Diorissimo i raczej się szybko spod ich władzy nie wyzwolę.
    Używam tego produktu od: 1 rok Ilość zużytych opakowań: próbki w sumie ok.20ml i zaczęta 50.

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić MissHeresy za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • piękny!
  • Jest cos w tym zapachu podobnego do aliena ale zdecydowanie ładniejszego! Jest to druga zaraz po midnight poison najlepsza trucizna. Właściwie to może ona stanowić wersję dzienną dla midnight poison jest to ciepły, uniwersalny zapach.

    Używam tego produktu od: 2 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: próbka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić trini333 za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 93 raz(y)
  •  
  • to zapach nawiązujący do ziemskich, ale u nas takich nie ma
  • Ten zapach kojarzy mi się z jakąś piękną i niezdewastowaną Terrą II, jakąś naszą lepszą bliźniaczą planetą, albo wizytą podróżników międzyplanetarnych, którzy po powrocie do siebie robili perfumy nawiązujące do najpiękniejszych zapachów poszczególnych planet. To zapewne miał być ziemski kwiatowo owocowy ogród, ale wyszedł nieziemski! Jak ktoś tu wcześniej bardzo celnie napisał, jest to zapach ODREALNIONY, dokładnie tak samo go odbieram, jak halucynacja, w pierwszej chwili wprawia w trans. Jest tam jaśmin, ale na ziemi jaśmin tak nie pachnie, ten jest jak chłodna, opalizująca biało-fioletowa chmura w upalny dzień, coś jak iskrzący cud na niebie. Jest bergamotka, mokre kwiaty, ale to wszystko u nas tak nie pachnie. To jakby ziemski ogród odbierany innymi niż ludzkie zmysłami, potem odtworzony ale tak, że ziemianie wyraźnie czują różnicę. W tych perfumach są jakieś hipnotyzujące opary z innego układu słonecznego, wszystkie nuty są wzmocnione, bardzo podkręcone, nieco zniekształcone, ale w boski sposób, wydobyto i wyolbrzymiono to, co najlepsze. Polecam. Podróż w niezwykły świat. I dodatkowa zaleta... zapach bardzo zmysłowy, seksowny, bo ma w sobie tajemnicę, otula kobietę mgłą, dzięki czemu odbiera się ją trochę jakby była z pięknego snu, z marzeń. Niby to zapach łagodny, co początkowo nasuwa skojarzenie z aniołem, ale zaraz cos tu zaczyna się nie zgadzać, bo jednak to zapach mocny, wyrazisty, zdecydowany, więc może to odważny, szalony, bohaterski Elf? ;D
    Acha, doczytałam tu jeszcze o jakimś skojarzeniu z babcinymi perfumami hihi. Rozbawiło mnie to bardzo, ale na pewno nie tak, jak rozbawiłoby spotkanie starszej pani skropionej odjazdowo odrealnionym Pure Poison, padłabym chyba z wrażenia Albo Alienem, tam też jest jaśmin (który ogólnie w perfumach uwielbiammmm) Jak żyję, nie czułam od żadnej (nieco zasobniejszej) starszej pani ani jednego, ani drugiego rodzaju jaśminu, prędzej CH N5 lub typowo kwiatowe wody bez kombinacji. To jakby powiedzieć, że noszenie okularów jest babcine. No starsze panie noszą okulary, owszem, ale tysiące młodych ludzi też, ba, dzieci, ludzi w średnim wieku, są tysiące wzorów i kolorów. I jeszcze słoneczne, a poza tym cóż, Pure Poison to i tak na dodatek nowoczesne soczewki kontaktowe robione technologią z naszego XXII wieku na innej planecie ;P Nieziemskie Cudo!

    PS Uwaga! Mocniejsze od Midnight Poison wbrew pozorom, bo PP to zapach niczym nie przytłumiony, intensywny, ekspansywny, wcale nie "biały", ale fioletowawy, mocny! Choć jest i romantyczny

    Używam tego produktu od: nie taka najświeższa miłość, znamy się już chwilkę Ilość zużytych opakowań: 50 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić adau za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Powiew nudy
  • Gdybym miała określić jakiś zapach jako babciny to byłby właśnie ten. Pure Poison to zupełnie inna bajka niż pozostałe trucizny. A właściwie nie tyle bajka co koszmar. Perfumy dla starszej pani, takiej po 60. Ubierającej się raczej na bazarze niż w butiku. Lubiącej słodkawe, mdlące zapaszki.

    Pure Poison zmęczył mnie już chwilę po psiknięciu na nadgarstek, na bloterku był jeszcze de zniesienia.
    Nie ma pazura, nie ma w sobie w zasadzie nic ciekawego. Niczego co sprawiłoby, że chciałabym go powąchać po raz drugi, nie mówiąc już o zakupie choćby 30 ml.
    Najbardziej odrzuca mnie w nich jaśmin. W ogóle nie jestem fanką białych kwiatów a je właśnie najbardziej wyczuwam w Pure Poison.
    Perfumy intensywne, długo się utrzymują, "ogoniaste".
    Flakon taki sobie, nie podoba mi się.

    Używam tego produktu od: testy
    Ilość zużytych opakowań: próbka

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić lucciola za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • To ja jednak lubię jaśmin!
  • Urokliwe perfumy. Gdy je wącham mam taką wizję: przede mną rozciąga się zimowy krajobraz, przesycony harmonią i spokojem. Słońce odbija się w pokrywającym wszystko śniegu. Niedaleko stoi sobie drzewo. Idę w jego stronę i dostrzegam, że biel która je pokrywa to nie śnieg, lecz delikatne, pachnące upojnie kwiatki. W przeciwieństwie od innych jaśminowych perfum, pure poison jest przejrzysty, taki czysty właśnie. Bez przytłaczająco staro szafowych wtrętów. Co prawda czuć w nim odrobinę tej jaśminowej przyduchy, ale w mikro dawce, dodającej mu uroku.

    Używam tego produktu od: pół roku
    Ilość zużytych opakowań: trochę ze 100 ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić gidran za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Spokój
  • Pure Poison przenosi mnie w miejsce pełne kwiatów, białych, czystych i delikatnie kołyszących się na wietrze. Z tego też względu kojarzy mi się ze spokojem. Nie jest ciężki, nie pasuje na wieczór - chyba, że do teatru - i może nie należy do najbardziej oryginalnych zapachów, jakie istnieją. Co, żeby nie było, jest plusem.
    Jednak ma głębię, potrafi u mnie wywołać dobre samopoczucie, trwa i trwa calutki dzień przy czym jest wyczuwalny w otoczeniu i ciągnie się za osobą go noszącą. Mam do niego sentyment i na pewno u mnie zagości na stałe

    Dla mnie osobiście najlepszy Poison.

    Używam tego produktu od: lekko ponad rok
    Ilość zużytych opakowań: jedna 100-tka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić firaen za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • I'm lovin it <3
  • Ciężko sprawić, że na dłużej zakocham się w jakimś zapachu. Na ogół chwilę trwa za nim spodoba mi się tak naprawdę jakiś zapach, natomiast w Pure Poison - po prostu się zakochałam. Delikatny, sutelny, bardzo kobiecy Idealnie mnie otula, dzięki czemu wychodząc z nim czuję, że niczego mi nie brakuje. Ponadto wiele zapachów mnie dusi lub kicham po nich jak opęntana (nie zawsze..zależy od dnia - ten nigdy nie sprawił mi takiej niespodzianki

    Poza tym jest MEGA trwały - co potwierdzają osoby, które pytają jakiego zapachu używam, bo bardzo się im podoba

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić jaaagaa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Gdyby nie ten jaśmin...! Piękna baza.
  • Spodziewałam się czegoś mocniejszego, słodszego, bardziej wyrazistego - tak mi się od zawsze kojarzą diorowe trucizny.

    A tu dość lekko, mocno kwiatowo i niesamowicie jaśminowoooo! Jeśli ktoś lubi jaśmin, to powinien być zadowolony, ja jednak do fanek tego kwiecia nie należę.

    Natomiast uwagę moją zwróciła piękna baza tego zapachu, nieco się osłodziło, jaśmin gdzieś uleciał i było przez dłuższy czas naprawdę przyjemnie, może to te drzewo sandałowe...?

    Ale przez pierwszą fazę totalnej jaśminowości już drugi raz nie chcę przechodzić.

    Używam tego produktu od: 1 dzień
    Ilość zużytych opakowań: 1 próbka

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić elizziak za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Kożuchowaty otulacz
  • Pure to najdelikatniejsza z trutek Diora, przynajmniej takie mam odczucie.
    Sam zapach jest co tu dużo pisać, jaśminowy? Bingo.
    Otula niczym kożuch zimą. Mało tego jeśli jesteśmy już przy kożuchach...Mając go na sobie czuję się jak jeden wielki kożuch właśnie. Nie żebym miała coś złego na myśli! Po prostu zapach ten tak otula, włazi w każdy zakamarek ciała , przykrywa mnie niczym pierzynka. Czuję się jak w kokonie. Podoba mi się i czasem go lubię na dłużej. Nie jest to jednak zapach , który muszę mieć .
    Trwałość bardzo dobra.
    Butelka jak i wszystkie trucizny Diora rąbnięta Babie Jadze.Używam tego produktu od: od dawnaIlość zużytych opakowań: 2x50 ml

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Seraffina za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • truciznę mam zawsze na podorędziu
  • Jakże mogłabym nie mieć najbardziej magicznej ze wszystkich trucizn.To najbardziej niesamowity jaśmin jaki zdarzyło mi się wąchać w perfumach.Sam w sobie często bywa migrenogenny ale nie w tej kompozycji.Tutaj jest puentą,magnesem i czytelnym dla innych przesłaniem.Które mówi innym"jestem kobietą świadomą swej kobiecości i wykorzystuję to gdy potrzeba,jestem również niebezpieczną uwodzicielką,która zrobi wszystko lub prawie wszystko.Jestem Borgia

    Używam tego produktu od: roku
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić borgia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Esencja elegancji i piękna
  • Doskonały, idealnie wyważony, megaelegancki zapach zamknięty w przepięknym flakonie z opalizującego szkła. Uwielbiam go za kremowy początek, kwiatowy środek i ciepły, otulacący koniec. Wybija się w nim biały, anielski jaśmin, ale jaśmin niedopowiedziany, nie wprost, świetnie wkomponowany w całość. Przyjemnością dla mnie jest wyjmowanie z szafy sukienki, na której kilka dni temu nosiłam ten zapach - subtelna mgiełka którą pozostawia to istna rozkosz dla powonienia Jeden z najoryginalniejszych, najbardziej subtelnych a jednocześnie charakterystycznych zapachów ever. Trwałość doskonała - wart swojej ceny.

    Używam tego produktu od: wielu tygodni
    Ilość zużytych opakowań: początek 100ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić CaroLannA za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 23 raz(y)
  •  
  • narkotyczny trans
  • psik. wybucha. jak bomba. i wpadasz w iscie narkotyczna won jasminu. hipnotyzuje. uwodzi. porywa. zniewala. dusi. cuci. upaja. maci w glowie. wiruje.
    zapach mocny, trudny. tylko dla wielbicielek jasminu- na szczesnie ja nia jestem. bardzo kobiecy. moze za bardzo. zwraca uwage. mimo, ze jest tak intensywny, jest tez chlodny- co rzadko sie zdarza.
    dawno temu musialam go odstawic, bo draznil. po latach wrocilam i zakochalam sie na nowo. nie odstawie go juz.

    Używam tego produktu od: 3 lat
    Ilość zużytych opakowań: 4 duze

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić mar@ za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Zimny i niewinny
  • Zapach kompletnie nie mój, ale na kimś jest wyjątkowo intrygujący. Kojarzy mi sie zimną, wyniosła kobietą świadomą swojej wartości i klasy społecznej, kobieta ta ma mleczną karnację , idealnie ułożone włosy, ubrana w białą bluzke i ołówkową spódnice ale bije od niej jednocześnie jakaś melancholia, niewinność i tęsknota. Zapach bardzo surowy i jednostajny, jakby jego użytkowniczka była za lodowatą szklaną szybą a człowiek ma ochote się przez nią przebić Używam tego produktu od: testyIlość zużytych opakowań: testy
    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić miska189 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Mocny, intensywny, oryginalny
  • Zobaczyłam w drogerii piękną jak perła butelkę. Spróbowałam. Byłam w szoku. Pierwszy raz poczułam coś tak alternatywnego. Mieszanka zapachów nieróżowych, nieoczywistych, tajemniczych, intrygujących, niecytrusowych, z klasą. Przeniosły mnie do innego świata. Świata, którego istnienie mogłam jedynie intuicyjnie przeczuwać.To moja pierwsza milość i choć czasem potrzebuję odpoczynku od niego, to wracam, rzucając się mocno w ramiona czystej trucizny. Jest takim mercedesem w mojej kolekcji Ma jeden minus - na początku bardzo duszący i intensywny, co czasem irytuje.Używam tego produktu od: 2007Ilość zużytych opakowań: 1 50ml
    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić PieknaPaczula za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Absolutny hit
  • Czysta trucizna to zdecydowanie mój zapach. Używam go na zmianę z innymi perfumami, ale każdy powrót do PP, czy to po jednym dniu czy po miesiącu, jest jak objawienie.
    Zmysłowy, kobiecy, upajający. Niepowtarzalny, trwały, zwracający uwagę otoczenia.

    Używam tego produktu od: 5 lat
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2 flakonu 100 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić root za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • jaśmin?
  • ciągle czuję tylko jaśmin, początek badzo intensywny, potem się uspokaja.

    Trwały.

    Lecz nie zachwyca specjalnie, małowymiarowy.
    Jak ktoś nie lubi jaśminu w zapachach to raczej się nie spodoba mu pure poison.

    Faktycznie kojarzy się z jakaś baśnią, gdy zamknie się oczy więc butelka jak najbardziej tu pasuje.

    tylko gdzie go nosić? na lato za mocny, może męczyć. Na zime za zimny, mało ocieplający - przynajmniej mnie. Może na jesienne deszcze i wiatr?
    Jak kto woliUżywam tego produktu od: kilka miesięcyIlość zużytych opakowań: odlewka 10ml

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić grzanka06 za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 14 raz(y)
  •  
  • piękne
  • Dobrych kilka lat temu reklamy Pure Poison atakowały mnie ze wszech stron,ale trzymałam się dzielnie.Kiedy cały ten szał się uspokoił i minęły 3-4 lata znów doszło do naszego spotkania w biurze,w którym ówcześnie pracowałam;u znajomej na biurku,tuż obok komputera stała miniaturka ,,czystej trucizny''.Zachwycił mnie śliczny,''bajkowy''(tak jest,skojarzenia z królewnami wszelkiej maści,wróżkami itp.) flakonik.Niezwłocznie zapytałam znajomej czy mogę wypróbować zapach na nadgarstku i była to czysta przyjemność,ale nie zdecydowałam się na zakup.Z reguły celowo opózniam zakup topowych zapachów,nie chcę pachnieć tak jak wszyscy(OK,namiętnie używam Eternity )-wolę przeczekać pierwszą euforię i testować pózniej albo wręcz bardzo pózno.
    I tak dotrwałam do tego lata;nie testowałam uprzednio,zwyczajnie kupiłam.Po rozpakowaniu nastąpiła spora konsternacja z mej strony.Moje Pure Poison posiadam już w wersji z ciemnorubinowym koreczkiem i bynajmniej nie ,,tęczowym'' flakonikem.Oczywiście wszystko się zgadza,tylko nowa szata graficzna jest dosyć nobliwa.Jestem wzrokowcem,stąd moja konsternacja.
    Zapach pozostał takim jakim go zapamiętałam,ale teraz mogę używac go w dowolnych ilościach i kiedy tylko przyjdzie mi ochota.
    W początkowy tygodniu czułam nieustawicznie jaśmin.Nie,żebym zgłaszała pretensje,ale trochę zaczynał mnie drażnić ten aromat i uznałam,że Pure Poison jest ,,płaskim'' zapachem.Przyjemny,ale bez rewelacji.Wkrótce jednak nastąpił mały ,,cud'';wystarczyło,że zmieniłam kraj tymczasowego przebywania(już pomijam sprawy klimatyczne etc.) i Pure Poison rozkwita w całej swej okazałości.Jaśmin jest obecnie rozkosznie ,,miękki''(nuty zapachowe perfum zawsze nasuwają mi skojarzenia ze zmysłem dotyku).Ewentualnie ,,mokry'' jaśmin..Bergamota potęguje doznanie świeżości.Ostatnie nuty pięknie wybrzmiewają ciepłem ambry.Dlaczego zostały perfumy te nazwane ,,czystą trucizną''?W sensie,że nie będzie się chciało od nich odejść ponieważ tak skutecznie zniewolą umysł?Ponieważ jest w nich coś narkotycznego?Pure Poison postrzegam jako zapach zdumiewająco świeży;zero słodyczy,samo ,,ciepło',,miękkość'' i delikatność..Szalenie pociągający.I nie sugeruję się bynajmniej marką Dior albowiem luksus(choćby z nazwy) nie robi na mnie wrażenia.Zapach jest piękny.Boję się użyć słowa ,,rasowy''...Mam wrażenie,że ta delikatna niewinność zatruwa mnie-w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

    Używam tego produktu od: 4 miesiące
    Ilość zużytych opakowań: 30 ml w trakcie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić ronit za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Bańki mydlane
  • Lubię trucizny. Moją jest midnight, ale posiadam na stanie jeszcze dwie: białą i klasyczną zieloną.

    Biała pojawiła sie w moim życiu w okolicach gwiazdki. Mały elf w mieniącym się flakoniku, śliczny i kwiecisty, niewinny i delikatny. Pierwsze wrażenie to bańki mydlane Tak właśnie od tamtego momentu dla mnie pachną. Trochę mdło, ale jasno i czysto, niewinnie. Bańka pęka szybko i uwalnia mocny, gorzki akcent, który przypomina o tym, że nic nie trwa wiecznie, niewinność przeradza się w zmysłowość, czystość w brud, jasność w ciemność. Dziewczęca nuta zamienia się w drapieżną kobietę, która jednak obdarzona jest słodyczą i spokojem. Jaśmin, pomarańcza, bergamotka, kwiatuszki-niby klasyka, nie zaskoczy, a jednak ma w sobie siłę trucizny.

    To nie jest mój ulubieniec, ale ma w sobie właściwą rodzinie Poison bajkowość. Tak właśnie musiał smakować ostatni kielich wody, którą staremu, schorowanemu królowi królowa, aby skrócić męki ukochanego-zapewnił mu rozbudzenie świeżością, ból cierpienia i spokój śmierci. Prawdziwie czysta trucizna prawda?

    Używam tego produktu od: trzech lat
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie drugiego

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić memsahib za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Ideał...
  • Od wielu, wielu lat zbierałam sie na kupno tego cuda. Albo nie miałam pieniędzy, albo czasu na spokojne wybranie się do Douglasa, spryskania się nim a potem kupienia tego zapachu. Aż w końcu zebrałam się w sobie i MAM GO!!!

    Gdy go pierwszy raz powąchałam, dokładnie 5 lat temu, urzekł mnie na maxa i wiedziałam, że to jest mój zapach. Z czy mi się on kojarzy? Nie wiem, wiem że zapach jest nieziemski i niepowtarzalny.

    Nuty zapachowe perfum Pure Poison:

    Nuty głowy: bergamotka, jaśmin, słodka pomarańcza
    Nuty serca: kwiat pomarańczy, gardenia
    Nuty bazy: drzewo sandałowe, biała ambra*

    Cena tych perfum trochę przeraża, ale są bardzo wydajne, bo wystarczy 1 pryśnięcie za uszy i na nadgarstki by pachnić cały dzień. UWIELBIAM TE PERFUMY!!! Moje KWC.

    * info z http://www.fiorente.pl/

    ZAPRASZAM na mojego bloga: http://arkanaurody.blogspot.com/


    Używam tego produktu od: miesiąca
    Ilość zużytych opakowań: zużycie 1 flakoniku - malutkie

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Tiarqa za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • są śliczne!!
  • Od zawsze chciałam mieć te perfumy. Spodobały mi się od razu, gdy je powąchałam w perfumerii. Są słodkie, lekko kwiatowe, ale jednocześnie bardzo świeże i nieduszące. Bardzo lubię zapach jaśminu, wyczuwam tez trochę zapach konwalii...

    Perfumy długo utrzymuja się na skórze, o wiele dłużej niż YSL Parisienne, których po dwóch godzinach praktycznie już nie było... Jednym słowem polecam!!

    Używam tego produktu od: pół roku
    Ilość zużytych opakowań: połowa opakowania

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić harajuku69 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • po prostu niezwykłe
  • Mój ulubiony zapach Diora zaraz obok J'adore.

    Oryginalny i niebanalny kojarzy się z wieczornym, wiosennym spacerem gdy słychać śpiewające słowiki a na trawie leży rosa.
    Zapach słodki ale jednocześnie świeży, nie ma w sobie takiej ulepności jak perfumy zawierające wanilię,to słodycz gardenii oraz jaśminu ochłodzona drzewem sandałowym i może cytrusami.
    Pure Poison wprawiają mnie w romantyczny nastrój więc najlepiej sprawdzają się u mnie na wieczór we dwoje ale również dodają pewności siebie i przebojowości. Przepiękny, świetlisty wręcz anielski . Jak to mówią Amerykanie "just amazing" - po prostu NIESAMOWITE!
    Rewelacyjna trwałość, bardzo wydajne.


    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszej setki

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić malvinqa za czytelną i pomocną recenzję?