Włącz obsługę Javaskryptu w przeglądarce!

Jeżli widzisz ten tekst, oznacza to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje skryptów java. Bez włączonej Javy nie możesz korzystać z wielu funkcji KWC.

Zdjęcia


YSL, Opium

  • 12
Powiększ YSL, Opium

Zgłaszająca osoba: Anna

To jest po prostu klasyka. I to wspaniała. Od czasu do czasu próbuję znaleźć inny zapach i znowu wracam do OPIUM. Jest niezastapiony i na mnie pachnie po prostu świetnie - nie zapominając o trwałości zapachu.
Nuty zapachowe
Głowy: cynamon, pieprz, pomarańcza, ziele angielskie
serca: goździk, jaśmin, róża, ylang-ylang
bazy: wanilia, benzoin, paczula, opoponax

Cena ok. 200 zł

  • Sortowanie:
  • Ocena recenzji
  • Data
  • Ocena
  • Nick recenzentki
  •  
  • ekstremalna wdowa
  • Ilekroć jesienią szukam orientali, znów muszę po drodze spotkać Opium i po raz tysięczny sprawdzić, czy mój nos i skóra tak się z nim nie znoszą, jak zawsze. No cóż, bez zmian.

    Bardzo lubię zapachy orientalne, florientalne, orientalno-drzewne, choć naprawdę dobrych nie jest wiele, ostatnio bardzo się lubię z Feminite du Bois w odsłonie Lutensowskiej.

    A Opium? Te same wrażenia od lat. Zapach żałobny, smutny. Gdyby YSL zatrzymał się kilka kroków wcześniej, nazwałabym Opium po prostu dosłownym, nudnym orientalem, jakich w perfumeriach wiele.

    Jest w Opium jakaś ponura, egzaltowana dosłowność, wszystko jest tu skrojone z przesadą, na granicy masochizmu. Widzę wdowę zastygłą w dawnej żałobie: pochowała ukochanego lata temu, ale wciąż odwiedza jego grób w ekstremalnych ciuchach: czarny kapelusz z wielkim rondem i długą, koronkową woalką, wełniany płaszcz po kostki, w gotyckim stylu, skórzane rękawiczki po łokcie. Ta żałoba nie staje się po latach jasnym wspominaniem dobrych chwil, ale unurzaniem w smutku, który nie ma końca.

    Tak chyba właśnie komponowano wieki temu Opium: DUŻO wszystkiego i w totalnej powadze. Składniki już pojedynczo niosą ogromny ciężar gatunkowy, więc mieszając w kotle jaśmin, kadzidło, nuty drzewne i wanilię, trzeba wiedzieć, kiedy przestać. YSL tutaj granicy nie postawił, więcej - stwierdził, że ją zniesie. Dotarł do ściany, potężnie w nią grzmotnął i jeszcze poprosil o młot udarowy, bo chciał dotrzeć głębiej, poważniej, mocniej, do paraliżu zmysłów.
    Znośna w Opium jest jedynie jego końcówka, dosłownie z ostanich minut życia na skórze - ale wtedy jest już tylko nuda, sprane mydlano-orientalne wspomnienie walcowane w perfumiarstwie miliard razy.
    Ten nadmiar powagi w Opium sprawia, że odbieram go jako zapach przygnębiający. Zapewne od narodzin do dziś zapach przechodził bardzo subtelne reformulacje, szkoda jednak, że nie przydano mu nuty nowoczesności, czegoś, co sprawiłoby, że ściśnięta klatka piersiowa znowu weźmie głęboki oddech.

    Słyszę często, że do zapachu trzeba dojrzeć. Nie wiem, nie wiem... Jestem w tym cudownym wieku, w którym chanelowską Coco noszę jak drugą skórę, więc to chyba nie to.

    Oczywiście fenomenalna trwałość, wciąż... A dwie gwiazdki za to, że Opium to jednak nie tyle klasyk (choć to także), ile szlachetny punkt odniesienia w historii zapachów. Nie sposób tego nie docenić.

    Używam tego produktu od: setki podejść od lat
    Ilość zużytych opakowań: jedno

    Oceniono na 2.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 4 pochwał. Chcesz pochwalić EveDAnge za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • zapach legenda, w pełni zasłużona, choć dla mnie raczej inhalator
  • Pamiętam ten zapach z dzieciństwa, co bardziej eleganckie ciotki nim pachniały i chyba czasami Babcia, kobieta nader elegancka.

    Fascynował mnie już wtedy, był jak zapach innego świata, kojarzył się z damami, świętami, niecodziennością ...

    No i będąc już mocno dorosłą osobą weszłam w posiadanie pierwszej flaszeczki.

    Zachwyca mnie tak samo, przede wszystkim ukochanym cynamonem, podanym radoście, soczyście, a zarazem bardzo elegancko.

    Wysłodzony wanilią, lekko przydymiony gęstą różą, paczula, która często sięze mną nie lubi, tu pkazuje sięz fajniejszej strony, a przynajmniej nie rozpycha, ledwo ją czuję i dobrze

    Pieprz obecny, ale w aptekarskiej dawce, domuje nadal cynamon i tak trwa i trwa, ku rozkoszy mojego nosa.

    Mimo sporej ilości kwiatów, zdecydowanie niekwiatowy.

    Ale nadal i nieustająco, od bez mała 10 lat nie jes to zapach do noszenia przeze mnie globalnie, zrobiłam to może z 5 razy przez te lata.

    Nie wiem o co chodzi, ale uwielbiam spryskiwać nim nadgarstek i inhalować się zapachem, kocham to. Wywołuje u mnie poczucie bezpieczeństwa i ... czesto jestem po nim nagle głodna.

    Natomiast pryśnięty globalnie, np. na okolice szyi, dekoltu, męczy mnie i przytłacza, choć jednocześnie cieszy, ale robi się krzyczący, zbyt gorący.


    Na innych też go nie lubię, a przynajmniej niezbyt blisko.

    Wg mnie to killer dużo potężniejszy, niż król killerów, czyli Słoń Kenzo.

    Niemniej dla mnie to mistrzostwo świata, nie ma drugiego takiego zapachu, który wywoływalby takie uczucia jak Opium na mojej ręce, po prostu upojenie.

    Może Rousse Lutkowy jest najbliższy, co śmieszniejsze, nieco bardziej ponury, ale mnie nie meczy, jest dla mnie absolutnie noszalny i nawet pożądany do noszenia globalnie.

    Szczerze polecam Opium, ale oczywiście osobom rozmiłowanym w killerach, zapachach z dość szczególnym urokiem.



    Używam tego produktu od: około 10 lat
    Ilość zużytych opakowań: 1 niecałe + pierdylion testów nadgarstkowych

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić misianka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • wolność, która zniewala
  • Długo się przymierzałam do tej recenzji. Perfumy-legenda, wszystko już zostało o nich napisane. Jak zmierzyć się z klasykiem? Jakimi słowami opisać uwielbienie dla niego? Kto pokochał Opium bezwarunkowo, ten rozumie, że tego uczucia nie można zamknąć w kilku zdaniach. Kto raz poczuł Opium, zapamięta je na zawsze - tak charakterystyczne, że nie sposób z niczym pomylić, ani zapomnieć, nie sposób pozostać obojętnym.
    Pierwszy raz wąchałam jeszcze stare Opium- wprawiło w osłupienie i podziw dla tego zapachu pozostał na długo, chociaż przez lata nie kupiłam własnej flaszki- byłam gówniarą, to byłoby niestosowne. Później zawsze był jakiś pretekst- że ludzi poduszę, że lato idzie, za ciepło- toaletka zaroiła się od różnych mniej lub bardziej udanych perfum, Opium brakowało, ale zawsze uwielbiałam je czuć i podziwiać, wąchanie nadgarstka poprawiało mi humor w gorsze dni. Z szacunku zrodziła się miłość, dziś Opium mam, nie wyobrażam sobie nie mieć i żałuję, że tak długo się wahałam.
    Pierwsze nuty oszałamiają, nie swoją ostrością – dla mnie to nie typ zapachu który przeżera nozdrza i nie pozwala złapać oddechu – to moc, która nie powoduje mroczków przed oczami, to idealnie wyważona kompozycja składników, która cudowanie odurza mocą, a łagodniejąc słodko upaja i trzyma w tym objęciu przez długi czas. Łączy subtelną zmysłowość Samsary z prowokacyjnym wręcz uwodzeniem Shalimara. Nie usypia delikatnością, ani nie męczy dzikością.
    Opium to wolność. To kobieta niezależna, nie taka, która łamie zasady, ma w nosie konwenanse, robi głupoty, aby ostentacyjnie udowodnić swoje wyzwolenie. To wolność pierwotna, prawdziwa. Wierność sobie. Wolność, która nie boi się samotności.

    To paradoks- ten olfaktoryczny synonim wolności, uzależnia, zniewala, pochłania bez reszty, z niczego jednocześnie nie odzierając.


    Używam tego produktu od: ok. 5 lat
    Ilość zużytych opakowań: najpierw testy, aktualniew trakcie 90 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić kica_belinda za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Miłość od pierwszego spotkania
  • Ten zapach jest jak wyzywająca suknia.
    Jest jak skandal w małym światku.
    Genialny.
    Wiele lat temu, jako małolata nastolatka, dostałam je w miniaturce - oszołomiły mnie. I jakoś się tak składało, że pojawiały się ciągle w moim życiu. Dla mnie wspaniały, elektryzujący, erotyczny zapach i przyznam, że robi zazwyczaj piorunujące wrażenia na facetach.
    Zanikanie tego zapachu na rynku, to dla mnie jakaś pomyłka.
    Zdecydowanie nie dla fanek "ogórkowo-melonowo-arbuzowych" aromatów.

    Używam tego produktu od: końca XX w

    Ilość zużytych opakowań: będzie tego pewnie z pół litra

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Ioa_N za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • bardzo sensualny- trzeba do niego dojrzeć wewnętrznie
  • zapach kojarzy mi się z orientem ale w jego dzikiej i nieposkromionej naturze- sensualny, zmysłwo- seksualny, dojrzały dla świadomej swej kobiecości i seksapilu kobiety

    kompozycja raczej wieczorowa, na co dzień nie pasuje mi- jest zbyt śmiały, narkotyczny

    dziwne ale większość mężczyzn gdy wyczuwa ten zapach na skórze kobiety lekko.. głupieje mam wrażenie że działa trochę jak afrodyzjak i wabik- aczkolwiek nie mozna z nim przesadzić- wtedy będzie działał odrotnie!

    to coś jak arabskie pachnidła w haremie- takie widze obrazy przed oczami

    zapach wyjątkowy, nie na co dzień a na wyjątkowe okazje, tylko wieczory albo gdy jest zimno na dworzu, gdy jest ciepło skwaśnieje i będzie niemała migrena..

    Używam tego produktu od: przez 2 lata kilka podejść
    Ilość zużytych opakowań: małe 30 ml do połowy

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić karolinatojza za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Narkotyczny trans
  • Przyprawowo-kadzilany zapach na podłożu żywicy zamknięty w gustownym flakonie w kolorze purpury z frędzlem. Zapach tylko dla koneserów. Więcej przypraw już się nie dało zmieścić w tej fajce wodnej. No ale szkoda, że wycofują z rynku. Używam tego produktu od: TestyIlość zużytych opakowań: Próbki
    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić cosmetix za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Okropność
  • Na pewno nie można przejść obok nich obojętnie, ponieważ na ich aurę można załapać się w promieniu kilometra... Bardzo "natarczywy", zdecydowanie dla Pań, które lubią czuć zapach "wysmakowanego" orientu jeszcze następnego ranka.

    Używam tego produktu od: jedna aplikacja
    Ilość zużytych opakowań: jedna aplikacja z próbki

    Oceniono na 0.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Chcesz pochwalić Pola1974 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Klasyka co z rynku znika.
  • Patrząc na perfumeryjne trendy ostatnich lat, nowości ze wszystkich półek cenowych, czytając recenzje w KWC, przeglądają sephorowe ulotki, nie moge oprzeć się wrażeniu że świat stanął na głowie i perfumowo zamiast się rozwijać zaczął się uwsteczniać. Wszechobecne lekkie, kwiatowe, cukierkowe, proste Baby Dollki, Britneyki, Flowerbombki podbijają rynek i gusta, a ciężkie, złożone zapachy jak Opium, Samsara, Lou Lou, Mitsouko spychane sa do podziemi, wycofywane z rynku lub na siłę uwspółcześniane (jak klasyki Diora).
    Rzecz jasna, o gustach się nie dyskutuje, ale być może powinno się zacząć, zanim perfumy które są na rynku od dziesiątek lat i zachwycają kolejne pokolenia zamiast klasycznymi, będziemy nazywać niszowymi.


    Opium to perfumy, o których marzyłam od lat, odkąd jako prawie dwudziestka prysnęłam nimi na nadgarstek w którejś perfumerii. Rzecz jasna musiałam trochę do nich dojrzeć, bo Opium to dla mnie perfumy intymne, bardzo sensualne, dorosłe. Czekałam kolejne lata, nieśmiało podchodząc do nich co jakiś czas, nigdy nie kupując, aż w końcu pod choinką mój kochany mąż położył dla mnie piękną buteleczkę Opium EDP.

    Cóż to jest za zapach! Orientalny, namiętny, gorący, słodki, niewiarygodny wręcz. Pierwsze zetknięcie Opium z moją skórą to czysta słodycz, cynamon, karmel, pomarańcza, z nutą wibrującego ziela angielskiego. O dziwo moja skóra, która zazwyczaj podbija ostre tony, tutaj łagodzi kompletnie pikantny pieprz. Czasem, w cieplejsze dni tej zimy, pachnie mi wręcz coca-colą, co kompletnie mnie w nim zakoczyło. Opium ślicznie się rozwija wraz z upływem dnia, przebijają się kwiatowe mocne tony, na czele ze zmysłowością ylang-ylang, nie trwają długo, Opium osiada przy skórze tajemniczą słodyczą mocnej wanilii z nuta paczuli. Perfumeryjny majstersztyk, nieoczekiwanie dla mnie skazany na niepopularność.

    Dużo jest opinii że Opium jest duszące, trwałe, mordercze, tylko na wieczór. Nie zgadzam się z tym absolutnie. Nawet w świecie zdominowanym przez Baby Dollki i Britneyki nie może być tak, żeby ludzie dusili się od cynamonu i wanilii. Opium jest mocne, ale ma być mocne. Opium doskonale nadaje się na dzień, jeżeli tylko nosząca je osoba czuje je w ten sposób.
    Jasne że na wieczór też bardzo pasują, jak wszystkie ciężkie i eleganckie zapachy. Bo Opium to jest taki zapach, z którym elegancka kobieta może czuć się dobrze i rano i wieczorem, i w pracy i w teatrze.

    Opium wymyka się moim zdaniem wielu ramom. Opium jest przyprawowe, ale nie tak przyprawowe jak Organza Indecense. Opium jest orientalne, ale nie tak orientalne jak Słoń Kenzo. Opium jest wieczorowe, ale nie tak wieczorowe jak Hypnotic Poison. Opium jest waniliowe, ale inaczej waniliowe niż Dolce Vita. Opium jest po prostu wyjątkowe i kto go nie zrozumie, nie pokocha, nie poczuje, ten nie polubi tego zapachu. To w nich bardzo lubię, ale pamiętać trzeba że Opium to perfumy dla kobiet, nie dziewcząt, dziewczynek, dziewczyneczek. Opium są dorosłe, do Opium trzeba dorosnąć.

    Ja osobiście Opium uwielbiam. Sensualne, seksowne, ciepłe, eleganckie, orientalne. Takie jest i takie je lubię. Kocham wanilię i orient, kocham klasyczne zapachy, dobrze się w nich czuję. Nie będę malować tutaj słowem obrazków i scenerii, z którymi mi się kojarzy. Powiem tylko, że lubię pachnieć nimi i lubię kiedy mój mąż przytulając mnie mocno mówi "ładnie pachniesz". To jest taka chwila kiedy powinno pachnieć się Opium...

    Używam tego produktu od: gwiazdki 2012
    Ilość zużytych opakowań: w trakcie 90 ml

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 5 pochwał. Chcesz pochwalić iceflower za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • łoooooooo kurcze...
  • .... ale moc!
    To była moja pierwsza myśl po spsikaniu nadgarstka "Opium". Po pierwszym sztachnięciu się zapachem YSL miałam wrażenie jakbym była w transie. Zapach o niezwykłej mocy i sile rażenia. Niemal narkotyzuje swoją nosicielkę i ludzi z jej otoczenia. Czując Opium widzę narkotyczny taniec Indian, noc, słychać uderzenia w bęben... Piosenką, która moim zdaniem dobrze oddaje klimat opium jest \'The End\' zespołu The Doors oraz soundtrack z filmu \'Ostatni Mohikanin\'.
    \'Opium\' ma niesamowitą moc. W pierwszej chwili mnie odurzył, nie wiedziałam gdzie jestem, co się dzieje. Sama nie jestem zdolna zostać nosicielką klasyki YSL, gdyż jest dla mnie zbyt mocny. Opium mogłabym założyć dopiero po czasie, kiedy staje się bardziej słodki, mniej obezwładniający, chociaż dalej narkotyzujący. Być może kiedyś dojrzeję do tego zapachu. Trwałość nie z tej ziemi.
    Opium YSL budzi we mnie podziw, szacunek i jednocześnie dystans. Dla mnie nosicielką Opium nie może być nastolatka. Musi to być kobieta silna, pewna siebie, odważna. Kobieta, której Opium nie przytłoczy i nie będzie nią rządził, jedynie stworzy z nią zgrany duet, duet niepokonany, powalający. Nosicielka Opium widzi mi się jako młoda (jednak nie ZA młoda), władcza kobieta, która na ustach nosi czerwień w kolorze wina, z bladą, jedwabistą cerą, mocno podkreślonymi na czarno rzęsami, z fryzurą a\'la Chanel oraz o włosach ciemnobrązowych. Na co dzień zakłada koronkową, czarną bieliznę, pas do pończoch, delikatne futro.... Kobieta Opium jest piekielnie seksowna, diaboliczna, władcza. Idzie środkiem korytarza, środkiem chodnika, ulicy i hipnotyzuje z każdym swoim krokiem wszystkich dookoła. Kobieta Opium to kobieta, która należy do nocy i do której należy noc.

    Używam tego produktu od: testy
    Ilość zużytych opakowań: testy

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić Arwen123 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • uparte kadzidlo
  • Zapach wyprobowalam zainteresowana pozytywnymi recenzjami, szukam czegos niebanalnego dla siebie, jakiejs perfumowej ''milosci od pierwszego niucha''.
    Psiknelam sie ostroznie w perfumerii. Na lewy nadgarstek.
    Nie do zniesienia przez pierwsze dwie godziny. Strasznie intensywny i ostry, prawie meski. Kojarzyl mi sie z woda po goleniu, jakis taki mydlany.
    Zapach pozostal na skorzanej bransoletce mojego zegarka. I tkwi tam nadal, choc psikalam sie tydzien temu. Teraz to jest zupelnie inny zapach, podoba mi sie szalenie, ''przewietrzyl sie'' slicznie. Kadzidlo i jakas niezidentyfikowana slodycz - chyba wanilia. Nie jestem ekspertem od rozrozniania nut zapachowych.
    Nie wiem, czy kiedys bede uzywac, ale daje mu wysoka ocene, bo jest naprawde piekny, i trwaly. Najtrwalszy jaki kiedykolwiek probowalam

    Używam tego produktu od: testy
    Ilość zużytych opakowań: probka w perfumerii

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić paulownia za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • siła zapachu
  • Opium poznałam dzięki mojej matce. Używała ich od lat 90-tych. Byłam wtedy wczesną nastolatką. Były piękne. Ale...ta cena. Poza tym miałam 13-17 lat, więc nastolatka w dzinsach i powyciąganym swetrze pachnąca klasyką? Ośmieszyłabym się. Ale zapamiętałam sobie ten zapach i czekałam na odpowiedni wiek i pieniądze. Teraz mam 30 lat i używając Opium czuję się wyjątkowo. Opium to zapach silnego kadzidła. Jest gorzki i słodki jednocześnie. To trudne do opisania. Uwielbiam.
    Kiedy miałam 25 lat moja matka krytykowała mnie za to, że używam śmierdziuchów z Avonu - bo to takie pospolite perfumy, bo kobieta powinna pachnieć czymć super ekskluzywnym...Pokłóciłam się wtedy z nią o to. Wolałam mieć więcej buteleczek różnych perfum niż jedną, którą bym oszczędzła. Teraz wiem, że miała rację.
    Uważam, że Opium jest dla kobiet silnych, zdecydowanych, które chcą zostawić ślad po sobie w danym miejscu. To perfumy do eleganckich sukiem, garnituru, kostiumów i wysokich szpilek. Uważam, że osobą reklamującą je mogłaby być Marlena Dietrich. Ale uważam ,że Marylin Monroe już nie...Nigdy do dzinsów, bawełnianych koszulek czy bluzy dresowej. To byłoby śmieszne. Nie musi się podobać wszystkim. I o to chodzi. Nie oznacza to, że podoba się tylko osobom o lepszym guście. nie nie. Ten zapach może drażnić. Jego albo się kocha albo nienawidzi.
    Parfumom tym będę wierna na długo. Nie chcę szukać czegoś nowego, bo po co?

    Używam tego produktu od: rok
    Ilość zużytych opakowań: 1 w użyciu

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić tinaraja za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • uwielbiam
  • Kusił i kusił aż skusił ale nie mnie a kogoś innego od kogo dostałam opium w prezencie urodzinowym. Sama nie wydałabym aż tyle na perfumy.
    Dostałam tester 90ml kupiony za 200zł więc opłacało się.

    Co do zapachu to bardzo go lubię. Uwielbiam orientalne, kadzidlane zapachy i opium jest pod tym względem idealne. Kupiłam ze dwa razy ,,zamienniki"( chyba fm, i ze strony perfumeria24.com) opium ale to zupełnie nie to co
    prawdziwe opium.

    I wszystko pięknie i idealnie tylko jest jedno ale cena.Póki co nie stać mnie na taki zakup i jeszcze długo nie będzie stać. Dobrze, że chociaż dostałam w prezencie urodzinowym dzięki czemu przekonałam się że Opium to mój zapach.

    Używam tego produktu od: 2miesięcy
    Ilość zużytych opakowań: pierwsze opakowanie

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić monisiaczek22 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • lubię ale nie kocham
  • lubię ten zapach za tak dobre połączenie zapachów, które lubie, bo jest i ylang-ylang i goździki i ziele angielskie i cynamon. Wszystko tworzy bardzo fajną kompozycję, lekko orzeźwiającą, lekko duszącą, ale przyjemnie duszącą. Zapach według mnie typowo na jesień-zimę, fajnie otulającym i przedzierający się przez szaliki i czapki wełniane. Baaardzo mile jestem nim zaskoczona, jak bardzo potrafi mi nieraz poprawić humor. Flakonik prześliczny, bardzo przypomina mi wakacje w Indiach, które chciałabym spędzić. Zapach jest dla mnie uzależniający Pozytywnie Trwałość fenomenalna...można się cieszyć nim od rana do nocy, zbierając przy tym masę komplementów Polecam

    Używam tego produktu od: dłuuugo
    Ilość zużytych opakowań: 100ml

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Chcesz pochwalić anita2103 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Prawie-Ideał
  • Ten zapach to legenda, dla mnie prawie-Ideał. Poznałam go jako nastolatka, wtedy byłam nim prze chwilę zauroczona. Potem zaczął mnie drażnić. Mając 20-stkę na karku, sięgnęłam po niego znowu. Zużyłam cała buteleczkę i nie miałam dość.
    Po 7 latach przerwy wracam do niego znowu. To chyba zależy od nastroju, od stanu ducha. Kilka razy odrzucało mnie od tego zapachu, a bo zbyt ciężki, a bo drażniący, a bo duszący.
    Teraz jest pięknie. Zimą rozwija się ślicznie. To zapach mocny, dla kobiety silnej, pewnej siebie, wręcz stanowczej. Albo odwrotnie - hippiski, w ubraniach w kolorze Matki-Ziemi, z długimi naturalnymi włosami, uśmiechem na twarzy, kochającej wszystko i wszystkich. Tak ostatnio się czuję.
    Cudowna mieszanka przypraw, doprawiona drewnem i kadzidłem.
    Dla mnie to nie zapach, to EMOCJE.

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: duużo

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 2 pochwał. Chcesz pochwalić kaguya za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Piękny i trwały zapach...
  • Do tego zapachu trzeba chyba dojrzeć. Podchody robiłam od wielu lat... ale zawsze coś mnie w nich drażniło. Aż znowu ( już jako mocno dojrzała kobieta) przetestowałam w perfumerii ... i bardzo mi się spodobał ( mojemu mężowi też ). Nabyłam 90 ml edp. Opium pachnie słodko i cynamonowo ale bardzo wytwornie... Ogoniaste. Najładniejszy zapach jest po godzinie od aplikacji. W windzie panowie dyskretnie się przysuwają a na opłatkowych spotkaniach wyjątkowo długo składają życzenia komplementując zapach ...
    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić elkaszka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Uwielbiam !
  • Jestem typowym przykładem na to jak gust zapachowy potrafi się zmienić.
    Pierwsze Opium dostałam w prezencie w wieku 23lat...fuj jak one mi się wtedy nie podobały,na samą myśl miałam migrenę i mdłości.
    Teraz po 13latch od jakiś 2 tygodni testuję próbkę i jestem zachwycona..Opium jest zapachem do którego trzeba dorosnąć,piękny orient kadzidło i erotyczny zapach skóry,mocny i duszący aż kipi seksem,trzeba też strasznie uważać z dawkowaniem,jest tak trwały że czuć go nawet po kąpieli.

    Używam tego produktu od: znam od dawna ale naprawdę używam od 2 tygodni
    Ilość zużytych opakowań: Próbka

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić czarneoczka za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • nie polubiliśmy się
  • Perfumy dostałam w prezencie ponad 2 lata temu, i te ledwo użyte 100 ml wciąż patrzy na mnie szyderczo z półki.
    Zasadniczo wydawało mi się zawsze, że lubię się zapachowo wyróżniać z tłumu, a, co by nie powiedzieć, Opium to idealne perfumy właśnie dla kogoś, kto chce być postrzegany jako oryginalny. Jednak wyjątkowość tego zapachu zupełnie mnie przerosła. Dla mnie Opium to perfumy ciężkie i wręcz kadzidlane, duszące.
    Te perfumy kojarzą mi się z elegancką, filigranową staruszką w perłach i z nienagannymi manierami. Na pewno nie będę ich używać przed 70-tką

    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: zaczęte 100 ml

    Oceniono na 3.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić Panna_Adrianna za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • uwielbiam
  • wcześniej go nie znałam, ba nawet nie słyszałam, teraz już wiem że to klasyk fajny, trwały, duszący dla niektórych, ale ja go bardzo lubię i toleruję na swojej skórze czy ciuchach, trzyma się bardzo długo, nie ma zbyt wielu takich zapachów

    Używam tego produktu od: kilku tygodni
    Ilość zużytych opakowań: małe

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić kapliczka za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 5 raz(y)
  •  
  • daje ogromna sile kobiecie
  • Klasyk orientu, dla mnie jeden z najbardziej zmysłowych i erotycznych zapachów. Nie uzywam na codzien, ale wtedy kiedy mam ochote, kiedy chce sobie poprawic samopoczucie. Tan zapach "niesie" mnie przez dzień. Piekny i szalenie trwały. Maz jest rowniez jego zwolennikiem ;-) niepodobny do innych.

    Używam tego produktu od: 10 lat
    Ilość zużytych opakowań: dużo

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Recenzja otrzymała 1 pochwał. Chcesz pochwalić shalu za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Pokusa przez duże P!
  • Takich zapachów już się robi. Są ciężkie, czasami wręcz przytłaczające, nachalne, narkotyzujące. Jednocześnie pobudzające, hipnotyzujące i zmysłowe. Tak, to chyba najbardziej zmysłowe perfumy jakie znam, a znam ich całkiem sporo.
    Słowo Opium i widzę ciemną sypaialnię, odbieram zapach ciał, słyszę szlest pościeli, czuję smak rumu i cynamonu. Jednym słowem ...seks.
    To nie są perfumy na dzień, chociaż gdyby ktoś w moim otoczeniu używał ich jako takich, nie miałabym nic przeciwko.
    Wg mnie tym zapachem trzeba się dzielić z kimś najbliższym.
    Na koniec dodam jeszcze, że ten zapach kojarzy mi się odrobinę z serią Harlequin, ale spokojnie, z tą najlepszą - Pokusą (, ale nie żebym czytała)
    Używam tego produktu od: 2 miesięcyIlość zużytych opakowań: 1 30ml

    Oceniono na 4.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Pat2345 za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Nie trzeba komentowaćKto kocha ten wie
  • Mysle, ze milosc do Opium rodzi sie z czasem.
    Ja pamietam ten zapach z czasow podstawowki, kiedy to polonistka - bardzo elegancka kobietka - pokonywala trase z klasy do pokoju nauczycielskiego, a za nia ciagnal sie ten niesamowity zapach.Byl mocny owszem, ale oszalamiajacy, podobal sie kazdemu bez wyjatku i unosil sie na korytarzu dlugo po jej zniknieciu,wiec o trwalosci nie ma co dyskutowac.
    Reke wacham po nim calyyyy dzien, bo zapach z godziny na godzine jest coraz piekniejszy.
    Mysle, ze nie bedzie juz takich perfum.

    Używam tego produktu od: 3lata
    Ilość zużytych opakowań: 3 male

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić anialobo za czytelną i pomocną recenzję?

  • Chwalona: 202 raz(y)
  •  
  • Rum z colą w Hawanie
  • Co za monstrualne perfumy!... Perfumy przez wielkie "P". W dzisiejszych czasach nikt nie odważyłby się takich wypuścić na perfumiarski rynek, zdominowany prze generyczne, słodkie, kwiatowe kompozycje. A raczej kompozycyjki.

    Opium nie udają, że są ładne i miłe i chcą podobać się wszystkim. Są sobie, świadome swej wartości, i mają w nosie, czy je polubisz czy nie.

    Nie znajdziesz w nich kwiatków ni cukierków. Za to znajdziesz kolę, rum i whisky. Znajdziesz sterty korzennych przypraw rodem z egzotycznego targu. Drogie cygaro o kadzidlanym, a jednocześnie słodkawym aromacie. Znajdziesz wreszcie dym z wędzarni.

    Ten zapach zabierze Cię w podróż do stolicy Haiti, Port au Prince, gdzie rośnie koka i strumieniami leje się rum, a potem przeniesie do Hawany, spowitej w narkotyczny zapach cygar. Jesteś gotowa na taką podróż, czy może wolisz plastikową Ibizę?

    Opium się nie wącha. Nimi należy się odurzać.


    Używam tego produktu od: ok. roku
    Ilość zużytych opakowań: kilka próbek, dojrzewam do pełnowymiarowego opakowania

    Oceniono na 4.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie_wiem
Recenzja otrzymała 11 pochwał. Chcesz pochwalić allie za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Oszałamiajacy!
  • Wsapaniały! Najkochańszy zapach! Kupiłam w ciemno i na początku mnie odrzuciło, ale po chwili nie mogłam juz przestac sie wąchać! Słodki, korzenny...wsapniały! Juz ze mna zostanie na zawsze! Może ktos pomysli, ze jestem za mloda na taki zapch...że jest za cięzki, ale ja takie własnie kocham, wiec MĘCZCIE SIĘ!

    Używam tego produktu od: miesiąc
    Ilość zużytych opakowań: nadal jedno

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić likomania za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Magia i mydło
  • Opium na blotterku pachnie jak barokowe, przesiąkłe egzotycznymi rytmami Cumbees, których zakazywano wykonywać i tańczyć w przyzwoitym towarzystwie obawiając się, że namiętna muzyka doprowadzi do zbiorowej orgii; jak argentyńskie tango, za którego tańczenie płacono prostytutkom. Pierwsze takty tej niezwykłej muzyki to przyprawy, ja czuję drapiące w gardle ziele angielskie doprawione odrobiną pylistego cynamonu oraz goździki, dziwnie piękne i niemęczące, jakby wygładzone czasem i powietrzem ale wcale nie zwietrzałe.
    Po chwili pojawia się coś zielonego i słodkiego jednocześnie, jakby kwiaty jaśminu miażdżone razem z gałązkami i liśćmi zanurzone w kadzidlanym dymie i wanilia, zmysłowa, ciemna jakby lekko wilgotna.
    Cały zapach jest niezwykle esencjonalny aż gęsty od przeplatających się misternie nut, pełen erotyzmu i napięcia. Budzi silne emocje, nie jest przyjemny ani nawet ładny- ale zachwyca i odurza. Magiczny zapach.

    Cała jego magia niestety pryska gdy nakładam go na nadgarstek. Bo na mojej skórze od pierwszej do ostatniej nuty Opium pachnie starym, na wiór wyschniętym mydłem toaletowym z czasów PRL-u, które moja Babcia zwykła wkładać do szaf by odstraszać mole.
    Szanuję ten zapach głęboko lecz nosić go nie mogę.
    Szkoda.

    Trwałość oszałamiająca.
    Flakon nie podoba mi się wcale.

    Używam tego produktu od: kilku lat
    Ilość zużytych opakowań: męczę 30tkę w złudnej nadziei, że moja skóra kiedyś się z Opium pokocha.

    Oceniono na 3.50 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Nie
Recenzja otrzymała 3 pochwał. Chcesz pochwalić Trzy_Ryby za czytelną i pomocną recenzję?
  •  
  • Cudny zapach
  • Perfum ten używam tylko jesienią i zimą z względu na jego moc. Jest on bardzo ciężki, kadzidlany. Moim zdaniem jest on bardzo "prowokacyjny,erotyczny" Piękny zapach, długo trzyma się na rzeczach. flakonik bardzo ładny. Na pewno będę je nadal kupować.
    Według mnie nie ma on minusów.

    Używam tego produktu od: 2 lat
    Ilość zużytych opakowań: W trakcie drugiego

    Oceniono na 5.00 na 5 gwiazdek.

  • Kupiłabyś ten produkt ponownie? Tak
Chcesz pochwalić Ola-zz za czytelną i pomocną recenzję?