Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

24 stycznia 2017, o 11:51 gornek dodała recenzję
10 listopada 2013, o 23:22 gornek oznaczyła produkt jako hit
10 listopada 2013, o 23:22 gornek dodała recenzję
15 września 2013, o 18:30 gornek dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
95DS95

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 44

2 / 5

Jestem na nie

Średni. Włosy są "odtłuszczone" zaledwie na jakiś czas, ciężko go wyczesać z włosów. Zapach również średni. Uważam, że warto dopłacić kilka złotych i zainwestować w ciut droższy zamiennik polecany niżej

Przejdź do recenzji
Mysiakowa

Dodanych produktów: 7

Napisanych recenzji: 68

4 / 5

Konkurencja dla BodyBoom doskonała!

Ten peeling daje tak samo świetne rozjaśnienie jak i nawilżenie, oczyszcza na dobrym poziomie, pielęgnuje, wygładza i wydobywa ze skóry 'blask'. Przy regularnym stosowaniu sprawia, że skóra (na udach) staje się jędrniejsza a nasza pomarańczowa skórka (a jeszcze coś mi z niej zostało) ulega spłyceniu - jest dobrze ale nie oczekujcie efektu wow bo kosmetyk za nas tego nie zrobi ;). Uwielbiam wszystko co rozświetla / rozjaśnia dlatego bardzo często stosuję ten peeling na twarz - to daje mi naprawdę energetycznego kopa. Buzia wygląda na zadbaną, zdrową, bez oznak jakiś podrażnień. Nie jest to peeling, który zrobi nam krzywdę, BodyBoom miał jedną wadę, przy rankach/ zadrapaniach potrafił szczypać , ten od Love Your Body nawet o tym nie myśli! Zdarza się, że czas ktoś/coś zadrapie Cię po udzie i w tym przypadku możecie być pewne że ta kawa nie wchodzi w żadne reakcje skórne, nie szczypie, nie piecze po prostu obchodzi się ze skórą łagodnie. W porównaniu ten peeling traktuje skórę łagodniej, nie traci przy tym swojej mocy zdzieralności ale ja odczuwam, to tak jakby pieścił się ze tą skórę, czarował i tak dalej. Mówiłam Wam, że BodyBoom lepiej stosować w ostępach czasowych ten natomiast mogłabym stosować codziennie bez żadnej krzywdy! Ok przyznaję się, sprawdzając swoją teorię używałam go 4 dni pod rząd i nie stała mi się krzywda, wręcz przeciwnie moja cera jakby się uspokoiła pod jego wpływem ;) Nawilża całkiem całkiem, nie jest to tłusty film na skórze (jak np. miałam po kawowym peelingu Nacomi - tak wiem, on nie był sypki) tylko zostawia taką otoczkę jakby ktoś spryskał skórę nawilżającą mgiełką - choć ja i tak czekam chwilę i sięgam po dalsze specyfiki :).Pachnie delikatnie kawą (co mój nos przyjął z ulgą) a zarazem czuć w nim jakieś słodkie nuty, dla mnie to taka mega słodka kawa ze śmietaną, piankami i posypką cukrową. Zapach przyjemny, 'smaczny' ale nie czuć go dłużej i też nie wypełnia sobą całego pomieszczenia.

Przejdź do recenzji