Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

15 października 2017, o 17:37 dodano nowy produkt marki Dr Paw Paw
13 września 2017, o 11:12 dodano nowy produkt marki Dr Paw Paw
8 marca 2017, o 22:32 kamxx obserwuje markę Dr Paw Paw
Dr Paw Paw

Produktów: 5

W torebkach: 5

27 maja 2016, o 19:41 kamxx dodał recenzję
Manhattan, Powder Mat Make Up (Fluid matujący)

5 /5

HIT! Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
27 maja 2016, o 19:41 kamxx oznaczył produkt jako hit
Manhattan, Powder Mat Make Up (Fluid matujący)

4 /5 na 465 recenzji

181 HIT! 69% kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
5 maja 2016, o 18:07 kamxx dodał recenzję
5 maja 2016, o 17:58 kamxx dodał recenzję
5 maja 2016, o 17:58 kamxx oznaczył produkt jako hit
Ziaja, Witaminy, Krem nawilżający

4.4 /5 na 22 recenzji

9 HIT! 78% kupi ponownie

5 maja 2016, o 17:45 kamxx dodał recenzję
5 maja 2016, o 17:36 kamxx dodał recenzję
5 maja 2016, o 17:27 kamxx oznaczył produkt jako hit

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
AsiaSasza

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 4

3 / 5

Dobry, jak na tego rodzaju szczoteczkę

Kupiłam , ponieważ skosiła mnie promocja w rossmanie - 55% , oraz znudziła mi się mój poprzedni tusz (L'Oreal Paris, Volume Million Lashes Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)) i chciałam spróbować czegoś nowego. Rzadko kupuje tusze ze zwykłą szczoteczką tzn. nie sylikonową bo zawsze to kończyło się katastrofą :(, ale się skusiłam dzięki opiniom na wizażu. Moim zdaniem mascara poprawna, udało mi się tą szczoteczką nałożyć produkt , wydłuż i pogrubia ale trzeba uważać z warstwami im więcej tym gorszy efekt sklejenia. Na początku używania było bardzo trudno ponieważ szczoteczka bardzo dużo nabiera tuszu , teraz nakładania jest komfortowy ponieważ jestem przy końcówce tuszu i nie mam zapaćkanej całe szczoteczki. Tusz nie kruszy się, dla mnie nie wykonalne pomalowanie jest dolnych rzęs tak aby nie miały nadmiaru produktu nawet aplikując tylko jedną warstwę.

Przejdź do recenzji
Magic chocolate cookie

Dodanych produktów: 47

Napisanych recenzji: 478

3 / 5

Niczym się nie wyróżnia

Jak zwykle zacznę od opakowania, które jest dość klasyczne, czarne i generalnie bardzo mi się podoba, nic niezwykłego, ale też nie mam się do czego przyczepić. Wybrałam kolor PK307, bo w perfumerii (kupiłam ją w polskiej Sephorze) kolor wydawał mi się taki fajny i dzienny, na szczęście w rzeczywistości też się taki okazał w świetle dziennym (bo wiecie, jak to jest w oświetleniu perfumerii - wszystko wydaje się cudne i piękne, a potem przychodzimy do domu, a tu klops, wszystko ma nie taki odcień, jak nam się wydawało). Kolor Tourmaline to zgaszony róż, naprawdę przyjemny, jeśli ktoś szuka czegoś niezobowiązującego na co dzień. Aplikacja jest bardzo przyjemna i komfortowa. Konsystencja pomadki jest maślana (ja wyróżniam maślaną i kremową, niby to to samo, ale dla mnie nie to samo). Jest tak maślana, że niesamowicie gładko sunie po ustach zostawiając widoczną warstwę koloru za pierwszym maźnięciem, nic nie trzeba poprawiać (chociaż oczywiście można). Krycie ust jest całkowite, także nie jest to kolor z tych "lustre", czy "shine", nie przebija przez niego nasz naturalny kolor ust. Zgodnie z obietnicami producenta produkt ten miał nawilżać - niestety nie robi tego, ale też nie przesusza warg, także krzywda się nie dzieje. Również muszę się zgodzić z producentem, iż kolor na ustach odzwierciedla kolor pomadki w sztyfcie, także nawet bez testów widzimy, co otrzymamy, zdziwienia nie będzie, ale jak już wspomniałam wcześniej Perfect Rouge dobrze kryje. Niestety zostawia smugi i wchodzi w zagłębienia, do tego przez swoją konsystencję nie wtapia się w usta, tylko jakby utrzymuje się na powierzchni, czego ja osobiście nie znoszę. Dla mnie pomadka musi być komfortowa, a ta jakoś super komfortowa nie jest. I spodziewałabym się, że jak jest taka maślana, to będzie się trzymała długo, ale nie - utrzymuje się około 2 godziny, co uważam za słaby wynik. Ogólnie muszę powiedzieć, że jestem z niej jako tako zadowolona (tak samo, jak z drugiego koloru z tej serii, który mam), ale niestety nie zauważam żadnego wow, czegoś wyjątkowego, co usprawiedliwiałoby jej cenę. I denerwuje mnie ta jej dziwna konsystencja. Za każdym razem jak kupuję pomadkę, to chciałabym, żeby mnie czymś zachwyciła, nawet, jeśli ten zachwyt ma być chwilowy. I nie ważne, czy to będzie kolor, działanie, utrzymywanie się na ustach, opakowanie, wykończenie, czy co tam jeszcze. Tutaj właśnie tego brakuje. Tego "wow". Perfect Rouge jest w miarę dobra, jakość jest w porządku, choć nie jakiś szał, kolor bardzo mi się podoba i noszę go chętnie, tylko właśnie... Brakuje mi tego czegoś, niezwykłości, elementu oczarowania, elementu zachwytu, chociaż jednej rzeczy, która czyniłaby ją naprawdę wyjątkowym egzemplarzem w mojej kolekcji. Nie wiem, czy polecam, bo nie jest to jakaś super seria, lepiej chyba kupić Revlona, przynajmniej tańsze, ja osobiście już tej serii nie kupię.

Przejdź do recenzji