Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

31 marca 2018 o 14:12 Ksianga dodała recenzję
31 marca 2018 o 14:12 Ksianga oznaczyła produkt jako hit
26 marca 2018 o 21:07 Ksianga pochwaliła recenzję maladaga
12 marca 2018 o 19:49 Ksianga dodała recenzję
9 stycznia 2018 o 20:16 Ksianga dodała recenzję
9 stycznia 2018 o 20:16 Ksianga oznaczyła produkt jako hit
14 listopada 2017 o 10:07 Ksianga dodała recenzję
14 listopada 2017 o 10:07 Ksianga oznaczyła produkt jako hit
16 października 2017 o 17:16 Ksianga dodała recenzję
26 lipca 2017 o 13:05 Ksianga dodała recenzję
24 lipca 2017 o 15:09 Ksianga dodała recenzję
24 lipca 2017 o 15:09 Ksianga oznaczyła produkt jako hit
18 lipca 2017 o 19:59 Ksianga pochwaliła recenzję GirlEm

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Terazmarysia

Dodanych produktów: 177

Napisanych recenzji: 677

5 / 5

Masełko pod oczy :)

Mam nieciekawe przejścia z kremami pod oczy - na przestrzeni lat wypróbowałam ich już dziesiątki i większości "dziękuję" po jednym opakowaniu i już do nich nie wracam. Dlaczego? Bo prawie wszystkie mają dla mnie za lekką konsystencję! Kremy o konsystencji wody, w najlepszym czasie lekkiego żeliku, które może lekko nawilżają, ale nie robią nic więcej. I to ma być profilaktyka zmarszczek?! Jak mnie to wkurza! Ta frustracja zaprowadziła mnie do kupowania azjatyckich kosmetyków pod oczy i jak na razie się to sprawdza! Poprzedni azjatycki krem pod oczy, którego używałam to był Secret Key (fajny!), a tym razem kupiłam Misshę. Krem nie jest tani - prawie 100zł za 30 ml, ale jest też 2 razy większy od większości kremów europejskich, więc tragedii nie ma. Opakowanie jest ładne i szklane, wolę też kremy pod oczy w słoiczku niż w tubkach. Krem jest praktycznie bezzapachowy i ma bardzo gęstą i treściwą konsystencję - no dosłownie masło pod oczy! ;) Ja jestem wniebowzięta, ale krem jest bogaty, więc nadaje się na noc, a pod makijaż nie ryzykowałabym z nim. Jest bardzo delikatny, nie podrażnia, nawet jeśli dostanie się do oka. Zdecydowanie polecam.

Przejdź do recenzji
monika_przybylo

Dodanych produktów: 1

Napisanych recenzji: 32

4 / 5

Polecam w zestawie

Moja przygoda z Tołpa Green Naczynka zaczęła się od żelu do mycia twarzy. Jak pisałam w jego recenzji, wielkich efektów na początku nie było, ale z czasem żel cudownie zadziałał na moje popękane naczynka! Skusiłam się zatem na zestaw kosmetyków: żel, krem i maska do twarzy. Cóż krem sam w sobie idealny nie jest. Delikatnie nawilża, ma przyjemny zapach i przede wszystkim nie zapycha porów, chociaż pozostawia na skórze tłustawy film. Ot zwyczajny kremik, nic w sumie nie robi, ale też nie szkodzi. W zestawie natomiast spisuje się bardzo dobrze. Po codziennym stosowaniu żelu i kremu moje naczynka są w dużo lepszej kondycji.

Przejdź do recenzji