18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

15 kwietnia 2014 o 14:07 s_biela oznaczyła produkt jako hit
Gorgol, Grzebień drewniany duży Afro

5 /5 na 9 recenzji

8 HIT! 78% kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
15 kwietnia 2014 o 14:07 s_biela dodała recenzję
Gorgol, Grzebień drewniany duży Afro

5 /5

HIT! Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
30 kwietnia 2009 o 21:40 s_biela dodała nowy produkt
29 kwietnia 2009 o 22:17 s_biela dodała nowy produkt
17 kwietnia 2009 o 14:30 s_biela dodała recenzję
A.T.W., Krem tonujący

5 /5

Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
16 kwietnia 2009 o 10:03 s_biela dodała recenzję
30 maja 2007 o 16:44 s_biela dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Malinowa21a

Dodanych produktów: 7

Napisanych recenzji: 226

5 / 5 HIT!

Cudotwórca z daleka w skromnych, polskich progach

Zawsze na początku recenzji wspominam o tym, jak bardzo fascynuje mnie azjatycka pielęgnacja, może nie tyle ich kosmetyki, co sposób w jaki działają, w jaki są tworzone oraz na czym opierają się tamtejsze metody pielęgnacyjne. Mam już po raz drugi całą gamę( lotion, serum i krem), ale celowo zaczęłam od recenzji tego cuda- bez przesady. OPAKOWANIE to jest klasa i prostota na najwyższym światowym poziomie, buteleczka choć sprawia wrażenie ciężkiej, eleganckiej, a tak naprawdę nie ciąży nam w kosmetyczce. Przepiękny ciemny odcień, dzięki czemu światło nie działa na produkt, a samo opakowanie wygląda ciekawiej. Oczywiście producent pozwala nam kontrolować jakość produktu- jest widoczny poziom zużycia. TO nie koniec zachwytów- mamy doskonałą pompkę, która się nie zacina, która dozuje odpowiednią ilość produktu, dzięki czemu nic nam się nie marnuje. Wszystko to sprawia, że używanie produktu jest szalenie wygodne i higieniczne- brawo, tak powinien być zapakowany każdy kosmetyk. KONSYSTENCJA ZAPACH I SKŁAD- tutaj zaczyna się już poziom hard, produkt na bazie naturalnych składników, nabombardowany substancjami, które mają działać cuda( i tak jest ale o tym poniżej). Śluz ślimaka, jad pszczeli to liderzy, którzy mają skórę rozjaśniać, wygładzać, regenerować oraz pobudzać naturalne procesy ochronno -naprawcze. Konsystencja jest delikatna, lecz nieco gęsta, nie spływa i nie wycieka. Taka forma sprawia, że nic się nie marnuje, wszystko trafia tam gdzie powinno. Produkt jest bezwonny, niemal natychmiast się wchłania( choć zalecane jest wklepywanie- ja właśnie też tak robię). Wszystko to przekłada się na wydajność, wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całą buzię. Bardzo podoba mi się skład, nie ma tam ŻADNYCH, zapychaczy, czy zbędnych "śmieciowych dodatków", które są prekursorami zaskórników. *DZIAŁANIE Ja przeżyłam na początku szok, kiedy po aplikacji moja cera zrobiła się zaróżowiona, nie mogę powiedzieć, że szczypała,- ale mrowiła. To właśnie zasługa jadu pszczelego, do którego moja cera po kilku dniach się przyzwyczaiła. I tutaj od razu widzimy efekt w postaci zwężonych porów. Generalnie to serum mega napina, wygładza, rozjaśnia skórę przy regularnym stosowaniu. CO prawda pierwsze symptomy widać po kilku użyciach, ale to dopiero namiastka, ja stosuję od kilku miesięcy i faktycznie obserwuję poprawę kondycji skóry. Zaznaczam jednak, że serum solo nie jest produktem stricte nawilżającym, dlatego jak moja skóra w gorsze dni była "podsuszona" to oczywiście serum nie wystarczało. Tak naprawdę poprawiło się wszystko zauważyłam wpływ na jędrność, gęstość skóry, zmniejszenie widoczności porów oraz wydzielania sebum, a także i takiej ogólnej poprawy kolorytu, nawilżenia. Skóra jest zdrowsza, lepsza. Nie mam jakichś ogromnych przebarwień, ale jednak te, które się pojawiają są momentalnie pokonywane przez serum. Stosuję je raz dziennie, lub dwa. CENA, WYDAJNOŚĆ- Fakt cena wydaje się kosmiczna( podobnie jak działanie :) ) , ale jednak zważywszy na to, że jest to pojemność aż 60ml, gdzie na pokrycie buzi wystarczają już 2 pompki i serum starcza na ok 2 miesiące, to moim zdaniem przy takim składzie i jakości, jest jak najbardziej odpowiednia cena. CIEKAWOSTKI, MOJE ODCZUCIA- serum choć nie jest do tego przeznaczone przeze mnie jest aplikowane też pod oczy, nic nie podrażnia, ładnie rozjaśnia i napina ten delikatny obszar:) Na początku nieco zaniepokoiło mnie to lekkie mrowienie, ale obecnie bardzo doceniam, że serum ma taki, a nie inny skład. Generalnie po raz kolejny urzekło mnie to, jak perfekcyjny w każdym calu kosmetyk są w stanie stworzyć Azjaci, chyba dlatego tak lubię testować ich produkty :)

Przejdź do recenzji