Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

23 kwietnia 2017, o 00:41 nonexactement zaczęłazaczął obserwować raczkowskap
nonexactement

Napisanych recenzji: 1
Dodanych produktów: 0

23 lutego 2017, o 14:08 raczkowskap dodała recenzję
25 stycznia 2017, o 12:03 raczkowskap pochwaliła recenzję marza12341
1 stycznia 2017, o 16:15 suzeta zaczęłazaczął obserwować raczkowskap
suzeta

Napisanych recenzji: 1264
Dodanych produktów: 125

1 stycznia 2017, o 14:58 raczkowskap pochwaliła recenzję ziomaska
31 grudnia 2016, o 15:09 raczkowskap obserwuje produkt
31 grudnia 2016, o 15:09 raczkowskap obserwuje produkt
31 grudnia 2016, o 14:45 raczkowskap dodała nowy produkt
31 grudnia 2016, o 14:41 raczkowskap dodała recenzję
31 grudnia 2016, o 13:46 raczkowskap dodała recenzję
31 grudnia 2016, o 12:37 raczkowskap dodała recenzję
31 grudnia 2016, o 12:26 raczkowskap dodała recenzję
31 grudnia 2016, o 12:21 raczkowskap dodała recenzję
31 grudnia 2016, o 11:32 raczkowskap dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Anusia490

Dodanych produktów: 1457

Napisanych recenzji: 1386

4 / 5

Dobre efekty

Od zabiegów w saszetkach oczekuję raczej doraźnego efektu. Jestem świadoma, że niestety przeważnie takie zabiegi nie dają długotrwałych efektów i z tym trzeba się liczyć przy zakupie tego produktu. Całość zabiegu oceniam dobrze, jest przyjemny i prosty, idealny dla każdego do wykonania w domu. Moje dłonie są kapryśne, w okresie jesiennym i zimowym ich pielęgnacja jest wyjątkowo trudna - przesuszenie, uczucie spierzchnięcia, nawet popularne i polecane kremy często nie dają pożądanych efektów. OPAKOWANIE Opakowanie podzielone jest na 2 części: peeling i maseczkę. Każda część jest opisana oddzielnie tzn. saszetka z peelingiem ma swój własny opis, sposób zastosowania oraz skład, podobnie cześć z maseczką. Szata graficzna jest ładna, szczególnie upodobałam sobie grafikę przedstawiająca kwiat. 1 saszetka wystarcza na 1 zabieg, nie oszczędzam na takich zabiegach, ponieważ przy zbyt małej ilości produktu efekty mogą być niezauważalne. Jest to również praktyczne, bo nie muszę martwić się przechowywaniem produktu. PEELING Ma białą barwę i przypomina bogaty krem. Już przy wyciskaniu z saszetki widzimy mnóstwo drobinek. Określiłabym go jako peeling drobnoziarnisty, delikatny aczkolwiek skuteczny. Peeling ma dość przyjemny zapach, jakby lekko owocowy, ale z chemiczną nutą. Nakładałam go na mokre dłonie. Masaż tym peelingiem był bardzo przyjemnym uczuciem, czułam jak drobinki pracują. Podczas masażu zmieniał on swoją konystencję z kremowej na olejkową i niestety miałam uczucie lepkości, tak jakbym posmarowała dłonie klejem, dosłownie. Po zmyciu skóra rak była miękka i wygładzona, jednak to uczucie lepkości przy masażu nie było przyjemne. Maska Również o barwie białej, przypominająca gęsty krem odżywczy. Nałożyłam na 15 minut, resztę wmasowałam. Zapach taki sam jak peelingu. W miarę masowania również zmieniła swoją konsystencję na bardziej olejkową i lepiącą, ale postanowiłam, że to przezyję. Nałożyłam na dłonie foliowe rękawiczki a potem bawełniane dla wzmocnienia efektu a potem poszłam spać. Rano po maseczce nie było praktycznie śladu. Dłonie za to były miękkie, gładkie, wyraźnie zregenerowane. Efekt może nie utrzymywał się zbyt długo,ale cieszyłam się komfortem przez kilka dni. Ogólnie zabieg jest ciekawą propozycją. Swój zakupiłam w B. za ok. 1 zł za sztukę, wzięłam kilka opakowań. Za tą cenę można spróbować, ale nie radzę spodziewać się spektakularnych efektów. Pielęgnacja dłoni to podstawa, taki zabieg to tylko dodatek. PLUSY + przyjemny zapach + opakowanie podzielone na 2 części + bardzo dobry peeling + dobra maseczka (po zastosowaniu z rękawiczkami) + łatwość wykonania + cena + dobre efekty MINUSY - uczucie lepkości

Przejdź do recenzji
Anne-Marie

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 1

4 / 5 HIT!

Kapryśna gwiazda

Na ten podkład zdecydowanie trzeba mieć patent. Może być albo najlepszy, albo totalnym bublem. U mnie na początku zostawiał smugi, odcinał się, podkreślał skórki- myślałam że go wyrzucę. Nakładam podkłady tylko palcami i to był horror. Wałkował się z niektórymi kremami. Metodą prób i błędów okazało się, że idealnie współpracuje z kremem matującym Tołpy lub filtrami Ziaji i nałożony w tym towarzystwie wygląda bez zarzutów. Krycie jak dla mnie idealne, mocne i można je regulować. Latem rozcieńczam go mocno z kremem i mam efekt BB, na większe wyjścia można sobie zrobić "maskę" (w pozytywnym znaczeniu). Trzeba się nieco pomęczyć żeby nie osiadał na brwiach i dobrze rozetrzeć tam, gdzie na twarzy jest meszek, ale wart jest zachodu. Matuje na kilka godzin, ale przy mojej tłustej cerze w partii T przyzwyczaiłam się do tego (poza tym mocniejszy mat byłby dla mnie zbyt ciężki). Daję mu wielkiego plusa za kolor Champaigne- jako bladzioch mam mocno ograniczony wybór jeśli chodzi o podkłady drogeryjne, ten spełnia moje oczekiwania. Nie żółknie i nie ciemnieje. To nie jest podkład lekki, niewidoczny na twarzy, przeciwnie, u mnie daje konkretne, satynowe krycie, ale ja akurat lubię taki efekt. Matuję go pudrem bambusowym lub ryżowym.

Przejdź do recenzji