Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

5 grudnia 2017, o 17:26 Marka Conny' została zaktualizowana
Conny

Produktów: 19

W torebkach: 52

5 grudnia 2017, o 01:20 dodano nowy produkt marki Conny
4 listopada 2017, o 14:40 dodano nowy produkt marki Yoskine
29 października 2017, o 19:46 dodano nowy produkt marki Yoskine
13 października 2017, o 08:36 dodano nowy produkt marki Conny
Conny, Ujędrniająca maska do twarzy ze złotem

4 /5 na 1 recenzji

0 HIT! 100% kupi ponownie

Marka:
2 października 2017, o 11:00 dodano nowy produkt marki Conny
2 października 2017, o 10:55 dodano nowy produkt marki Conny
1 września 2017, o 17:34 dvanesti obserwuje produkt
23 sierpnia 2017, o 09:23 dodano nowy produkt marki Conny

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Marfot99

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 2

1 / 5

Czy tylko mi się nie sprawdził ?

Przez pierwszy tydzień stosowania było wszystko w porzadku , powiedziałam „tak to czego szukałam dla moim wrażliwych oczu i skory twarzy „ ale po następnym tygodniu moja skórka była sucha , nakładając podkład po godzinie były widoczne skórki , nigdy tak nie miałam . Mi się nie sprawdził , wiec odstawiłam go i nadal szukam coś odpowiedniego dla mnie :)

Przejdź do recenzji
Pintalabios

Dodanych produktów: 25

Napisanych recenzji: 305

5 / 5 HIT!

Tusz to nie mąż, żeby go często zmieniać...

.... ale ta maskara jest godna rozwodu z moimi innymi faworytami, w tym Giorgio Armani, Eyes To Kill albo Estee Lauder, Sumptuous Extreme, które po wielu latach panowania zmiotło poprzednika - YSL, Volume Effect Faux Cils. Nie wierzę w tanie tusze. Nie wierzę i kropka. Przez kilkanaście lat testowałam wszystkie pomysły KWC w tej kategorii: co jeden, to gorszy. Jak nie The Collosal Maybelline, który zasługuję na KWC tylko pod jednym względem - kolosalnie oblepia rzęsidła, to mazieja Lovely, Curling Pump Up, która sprawiła, że miałam ochotę pomalować rzęsy pastą do butów, przynajmniej byłyby bardziej czarne, bo konsystencję pasta miałaby zapewne zbliżoną do tego żółtego rzadkiego koszmaru. I tak dalej w tym stylu. Tak że tani i dobry tusz brzmiał dla mnie jak oksymoron, mniej więcej jak tekst mojego budowlańca, pana P., który ma zwyczaj mówić, że jak dobrze i szybko, to nie tanio, jak dobrze i tanio, to nie szybko, a jak szybko i tanio, to nie dobrze. I z maskarami za grosze zazwyczaj tak było. Więc dalej kupowałam te wszystkie swoje tusze , ale jednak jako kobieta, która nigdy nie zmienia zdania, no chyba, że jednak zmieni zdanie, postanowiłam wypróbować Eveline. I to była decyzja mojego życia! Na równi z rozwodem z pierwszym mężem ;) Wszystko, co można wyczytać w recenzjach, to ta trzecia z prawd (po tys prawdzie i gówno prawdzie, jak zauważył ks. Tischner, chociaż raczej nie miał na myśli maskary). Tusz błyskawicznie robi na rzęsach efekt "wow", szczotka jest naprawdę genialna! Silikonowa, poręczna, a nie żadna szczota jak do wc, za przeproszeniem. Mam naturalnie bardzo długie i podwinięte rzęsy, a ona wyciąga je aż do brwi. Samo w sobie by mnie to nie powaliło, ale ale - są zupełnie niesklejone, zero grudek, nierówności, żadnych dramatycznych pajęczyn odnóży. Są piękne, długie, błyszczące, jak igłą rozdzielone! Wreszcie jest to, co lubię - rzęsy pogrubione, ale tak, że wyglądają jakby były takie z natury. Można machać szczotką do upojenia: każda kolejna warstwa buduje nadal niesklejone wachlarzyki i tak naprawdę to my decydujemy, kiedy powiemy "dość" :D Aha, i dolne rzęsy też świetnie łapie, więc można sobie zafundować na karnawał efekt Twiggy. Maskara jest bardzo trwała. Znam trwalsze (Armani, jak napisałam wieki temu w recenzji: Armani jest trwały jak Kościoł!), ale nie odczuwam dyskomfortu - nic się nie osypuje, nie odbija, nie podrażnia, a mam bardzo wrażliwe oczy (które na przykład notorycznie drażnią tusze Diora). Tą maskarą naprawdę wygodnie się maluje: szybko, dobrze i tanio. Czyli w przeciwieństwie do remontu - da się :D

Przejdź do recenzji