18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

22 czerwca 2018 o 16:12 rosiecka dodała recenzję
22 czerwca 2018 o 15:58 rosiecka dodała nowy produkt
22 czerwca 2018 o 15:52 rosiecka dodała nowy produkt
22 czerwca 2018 o 15:18 rosiecka dodała recenzję
22 czerwca 2018 o 14:43 rosiecka dodała nowy produkt
22 czerwca 2018 o 14:41 rosiecka dodała nowy produkt
22 czerwca 2018 o 14:27 rosiecka dodała nowy produkt
22 czerwca 2018 o 14:11 rosiecka dodała nowy produkt
22 czerwca 2018 o 14:05 rosiecka dodała nowy produkt
22 czerwca 2018 o 13:59 rosiecka dodała nowy produkt
22 czerwca 2018 o 10:27 rosiecka dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Moneypenny

Dodanych produktów: 2

Napisanych recenzji: 5

3 / 5

Trudny do zmycia

Nie jest to mój pierwszy tego typu produkt do demakijażu, więc mam porównanie. Olejek dobrze usuwa makijaż, jest delikatny i nie szczypie w oczy. Opakowanie jest dość ładne a przy tym wygodne w użyciu dzięki załączonej pompce. Zapach jest kwestia indywidualną, mnie nie zachwyca ale też mi nie przeszkadza. Generalnie wszystko jest ok. do momentu usuwania go z twarzy. Samą wodą nie ma szans, stąd trzeba użyć dołączonej do produktu ściereczki. To jednak też nie załatwia do końca sprawy, bo na twarzy pozostaje tłusty film. Tutaj rodzi się konieczność użycia dodatkowego produktu. Nie jest to dla mnie problemem, ponieważ i tak po olejkach używam pianki, ale w tym przypadku używam jej dwukrotnie, żeby mieć pewność, że olejek został całkowicie usunięty. Dodatkowo ściereczkę trzeba każdorazowo prać, gdyż jest zwyczajnie brudna od makijażu a to zajmuje jednak chwilę czasu. Sama ściereczka dla mnie osobiście jest raczej w porządku (mam tutaj na myśli jej miękkość), ale zaznaczam że moja cera nie jest zbyt wrażliwa. Usunięcie olejku wymusza trochę tarcia wspomnianą ściereczką, a to już nie do końca mi odpowiada, bo olejków używam miedzy innymi dlatego żeby tarciu zapobiec. Ponadto, kiedy moja twarz przypadkiem się trochę opali lub używam preparatów przeciwtrądzikowych, nawet delikatne pocieranie nie jest wówczas wskazane, a z tym olejkiem jest ciężko tego uniknąć. Cena ~60 zł. za 150 ml Dostępność - można zakupić przez Internet i w wybranych drogeriach.

Przejdź do recenzji
ruthy

Dodanych produktów: 28

Napisanych recenzji: 424

5 / 5 HIT!

Bananowy song!

The Body Shop pojawił się w Polsce ok. 11 lat temu i od tamtego czasu, po wypróbowaniu ich szamponu i odżywki w wersji bananowej, (nie)cierpliwie czekałam na masło o takim zapachu. Kiedy tylko zobaczyłam, że nowa (niestety) limitowana wersja będzie właśnie bananowa, na mojej twarzy zagościł... banan :D Mam kota na punkcie bananowego zapachu, dorównuje mu w tej chwili jedynie borówka z Biolove. Darzyłam podobną miłością masło jagodowe TBS, ale już dawno go nie widziałam. Miałam masło chyba z Farmony, tragedia, zapach syntetyk, a i tak było wzbogacone, zdaje się, "kokosem". Fan(k)om bananowego zapachu polecam też Organic Shop, ale tam woń jest bardzo delikatna. Za to cena nieporównywalnie niższa, a i podwójna ilość samego produktu. Zaopatrzyłam się już w stosowną (czyt. nieprzyzwoitą) ilość opakowań, zarówno masła jak i produktu do mycia ciała. Właśnie kończę pierwsze opakowanie, więc czas przejść do rzeczy. Bardzo podoba mi się design, jest ciekawszy od pozostałych maseł. Cena, no cóż, na pewno nie jest niska. Jednak nie po to czekałam ponad dekadę, by sobie nie dogodzić. Ostatnio dorwałam je w promocji. Zapach jest boski. Umówmy się, żeby nie było wątpliwości, jest to podrasowana woń banana, ale cudowna, nie pachnie sztucznie i syntetycznie. Na mojej skórze zapach jest identyczny, nie gubi się gdzieś podczas aplikacji. Szybko się wchłania, nie zostawia tłustej powłoki, ale minimalną woalkę. Mi to absolutnie nie przeszkadza, używam go wieczorem, nie brudzi pidżamy. Zapach utrzymuje się przez jakiś czas na skórze, po dwóch dniach zaczyna nim pachnieć pidżama. Masło znakomicie nawilża skórę, także po depilacji nóg, co jest dla mnie ważne. Mam skórę normalną, ale skłonną do przesuszeń, jeśli odpowiednio jej nie traktuję. Teraz nawilżanie ciała to czysta przyjemność, każdego dnia czuję się jak w SPA. Jak to śpiewał VOX: "Bananowy jest, po prostu żywot mój".

Przejdź do recenzji