Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

19 stycznia 2009, o 23:34 OrdinaryDreams dodała recenzję
6 listopada 2008, o 10:54 OrdinaryDreams dodała nowy produkt
28 października 2008, o 10:58 OrdinaryDreams dodała recenzję
12 października 2008, o 12:36 OrdinaryDreams dodała recenzję
12 października 2008, o 12:32 OrdinaryDreams dodała recenzję
MatteHi (Fluid matująco - nawilżający)

1 /5

Nie kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
12 października 2008, o 12:26 OrdinaryDreams dodała recenzję
CHI, Silk Infusion (Jedwab do włosów)

4 /5

Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
12 października 2008, o 12:18 OrdinaryDreams dodała recenzję
12 października 2008, o 12:14 OrdinaryDreams dodała recenzję
12 października 2008, o 12:10 OrdinaryDreams dodała recenzję
12 października 2008, o 12:04 OrdinaryDreams dodała recenzję
Niger, Lotion z czarną rzodkwią

4 /5

Kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
12 października 2008, o 10:35 OrdinaryDreams dodała recenzję
25 września 2008, o 00:00 OrdinaryDreams dodała nowy produkt
24 września 2008, o 21:23 OrdinaryDreams dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Rumcykiewicz

Dodanych produktów: 50

Napisanych recenzji: 777

4 / 5

żelowe nawilżenie

Bardzo fajna maseczka do ust, jest żelowa i dobrze trzyma się ust, nie zsuwa się. Ładnie pachnie i faktycznie usta są po niej miękkie i nawilżone, idealne na przykład pod matową pomadkę. Przystępna cenowo.

Przejdź do recenzji
mampryszcza

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 1

2 / 5

Rozczarowanie

Lubię produkty Sylveco, więc kiedy znajoma poleciła mi ich nowy żel na wypryski postanowiłam spróbować, chociaż właściwie od ponad dziesięciu lat używam tego samego sticka na pryszcze, z którego jestem zadowolona. No ale jakby udało się "przesiąść" na produkt z gatunku "naturalnych" to zawsze fajnie. Niestety. Nowy produkt z Sylveco nie jest dla mojej skóry. Mam cerę mieszaną, problematyczną, z tendencją do wyprysków w drugiej połowie cyklu. Zaczęłam używać żelu punktowego właśnie w chwili tego comiesięcznego "wysypu" - i uwaga - po tygodniu stosowania zamiast zwyczajowych dwóch, trzech krost mam na twarzy OSIEM pryszczy. Okazało się bowiem, że jeśli wieczorem nałożę żel na drobną krostkę, które zawsze w ten sposób wysuszałam moim dotychczasowym stickiem, to one rano osiągają w magiczny sposób postać pełnowymiarowych bomb. Zajęło mi kilka dni zorientowanie się, że najprawdopodobniej winowajcą w moim przypadku jest gliceryna, która jest dość wysoko w składzie. Jeśli więc wiecie, że kremy z gliceryną Was zapychają to miejcie to na uwadze przy kupnie tego żelu.

Przejdź do recenzji