Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

20 kwietnia 2015 o 2:10 Pomadka oznaczyła produkt jako hit
20 kwietnia 2015 o 2:10 Pomadka dodała recenzję
8 listopada 2014 o 2:03 Pomadka oznaczyła produkt jako hit
Ralph Lauren, Big Pony 3 for Women EDT

3 /5 na 1 recenzji

1 HIT! 0% kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
8 listopada 2014 o 2:03 Pomadka dodała recenzję
Ralph Lauren, Big Pony 3 for Women EDT

3 /5

HIT! Nie wie, czy kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
8 listopada 2014 o 1:47 Pomadka dodała recenzję
8 listopada 2014 o 1:47 Pomadka oznaczyła produkt jako hit
4 września 2014 o 1:02 Pomadka dodała recenzję
Rimmel, Gel Eyeliner (Tusz do kresek w żelu)

3 /5

Nie kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
25 grudnia 2013 o 12:12 Pomadka dodała recenzję
13 lipca 2013 o 13:34 Pomadka oznaczyła produkt jako hit
13 lipca 2013 o 13:34 Pomadka dodała recenzję
13 lipca 2013 o 13:19 Pomadka oznaczyła produkt jako hit
13 lipca 2013 o 13:19 Pomadka dodała recenzję
13 lipca 2013 o 12:50 Pomadka oznaczyła produkt jako hit
L'Oreal Paris, New Feria Color Booster

2.4 /5 na 58 recenzji

2 HIT! 18% kupi ponownie

Marka:
Kategoria:
13 lipca 2013 o 12:50 Pomadka dodała recenzję
L'Oreal Paris, New Feria Color Booster

3 /5

HIT! Nie wie, czy kupi ponownie

Marka:
Kategoria:

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
Minari

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 14

3 / 5

Nie dla mnie

Dostałam ten podkład od koleżanki, która nie koniecznie była z niego zadowolona, więc pomyślała, bym spróbowała go ja. Pomyślałam "ok, co może pójść nie tak" i trochę się przeliczyłam. Następnego dnia nałożyłam podkład na całą twarz, gąbeczką. Rozprowadzał się całkiem fajnie, wykończenie było przyjemne ale czułam delikatne uczucie ciężkości. Nawet nie zdążyłam go przypudrować, a ten już zmienił swój piękny, beżowy odcień na totalną pomarańczę. O nie. Musiałam wszystko zmyć, ale postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę. Wymieszałam go z mikserem z NYX i mimo tego, że po zastygnięciu nadal pomarańcz próbował się wybić, efekt był całkiem do zniesienia. Przypudrowałam go, dokończyłam makijaż i wyszłam z domu. Podkład całkiem fajnie pracował z innymi produktami. Ma średnie krycie, które można budować, jednak bałabym się dokładać kolejną warstwę. Był na prawdę ciężki i już czułam, że moja problematyczna cera nie bardzo się z nim polubi. Po kilku godzinach wróciłam do domu i było tak "meh". Tony pomarańczowe pragnęły ujrzeć światło dzienne, podkład zebrał się w okolicach nosa a cała twarz świeciła mi się jak choinka w boże narodzenie. Oddałam go mamie i o dziwo, jej ten produkt bardzo przypasował, niestety osobiście do niego nie wrócę

Przejdź do recenzji
Minari

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 14

5 / 5 HIT!

Ulubieniec

Trafiłam na ten podkład tak na prawdę przypadkowo. To były bardzo szybkie zakupy. Zapytałam się pani o kryjący podkład z matowym wykończeniem - zaproponowała ten. Nowość firmy, a ich produkty bardzo lubię, więc czemu się nie skusić? Zakupiłam go i już następnego dnia zabrałam się za test. Nakładał się dość ciężko. Ma nieco "twardszą", ale to nic dziwnego, skoro ma być podkłado-korektorem. Kryje ładnie, chociaż jedna warstwa nie przykryje silnych zaczerwienień po trądziku, tam więc trzeba dodać go punktowo. Większych problemów podczas aplikacji nie miałam (Nakładałam go gąbeczką, nie wiem jak pracowałby z pędzlem). Mam odcień 01, najjaśniejszy z całej gamy (bardzo trafiony w mój kolor skóry) i przez cały dzień pozostał w tym samym kolorze i w tym samym tonie, to duży plus, bo większa część moich poprzednich podkładów potrafiła zmienić się z neutralnych w mega różowe, pomarańczowe czy oliwkowe, a tego bardzo nie lubię. Wykończenie nie jest całkowitym matem, jest taką satynką i daje fajny, zdrowy efekt. Przypudrowałam go sprawdzonym pudrem i dokończyłam makijaż. Zauważyłam wtedy, że kiepsko współpracuje z bronzerem i różem, tzn wyciera się, przez co byłam źle nastawiona na jego trwałość, jednak poprawiłam to i "ruszyłam w świat". Po kilku godzinach katowania produktu wróciłam do domu i spojrzałam w lustro. Wszystko grało, i chociaż nieco wytarł się w okolicach nosa czy też na żuchwie, to mam wrażenie, że było to mechaniczne - nie bardzo kontroluję dotykanie swojej twarzy w ciągu dnia. Reszta była bardzo ok. Nie zaczęłam się w żaden sposób świecić, niedoskonałości były nadal zakryte, nie zebrał się nigdzie, nie zważył, nie zrobił efektu ciastka, nie podkreślił suchych skórek, nadal nie zmienił koloru, ale! Ale stracił odrobinę na intensywności, co chyba jest kwestią trwałości produktu. Na szczęście zawsze można go sobie punktowo dołożyć w ciągu dnia. W tej chwili jest moim ulubieńcem i z wielką chęcią do niego wrócę

Przejdź do recenzji