Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

17 listopada 2017 o 18:05 marjories dodała recenzję
20 października 2017 o 14:18 marjories dodała recenzję
13 lipca 2017 o 15:46 marjories dodała recenzję
13 lipca 2017 o 15:36 marjories dodała recenzję
13 lipca 2017 o 15:23 marjories dodała recenzję
13 lipca 2017 o 15:14 marjories dodała recenzję
23 maja 2017 o 19:58 marjories dodała recenzję

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
kama_m1

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 2

4 / 5

Bardzo fajny podkład

Dermacol to zdecydowanie najlepszy podkład kryjący jaki miałam, jednak nie do stosowania na całą twarz lecz bardziej jako korektor lub by zakryć niedoskonałości . Jest bardzo wydajny mała warstwa sprawia naprawdę świetne krycie, nawet sporych niedoskonałości. Trzeba jednak uważać by nie przesadzić z ilością bo może tworzyć efekt maski . Bardzo duży wybór odcieni lecz nie wszędzie można go dostać . Cena przyzwoita i wystarcza na bardzo długo .

Przejdź do recenzji
Mysiakowa

Dodanych produktów: 8

Napisanych recenzji: 83

5 / 5

Jest miłość!

Toner w takiej postaci mam pierwszy raz - nigdy nie miałam styczności z taką formułą! I tu mam pewien zgryz - bo nie bardzo wiem jak mam ująć działanie tego produktu. Zdarzyło mi się stosować toner solo i sprawdzał się tak samo jak w komplecie z innymi produktami jako ich dopełnienie. Razem z pianką toner dla mnie to duet idealny ♥ I na tym skończyłabym tą serię ;D! Toner mimo swojej formuły bardzo szybko sprawia, że ten lepki film po piance znika i wcale nie czuć żadnej 'ciężkości' na buzi. Bardzo dobrze wpływa na cerę i doskonale ją nawilża/ nawadnia (tutaj mamy już 81 % aloesu). Nie jest prawdą (tak do końca z tą lepką warstwą) bo czuć go po nałożeniu i ja mam wrażenie, że nałożyłam 'wodne serum' , nie jest to ciężkie jak wspominałam, aczkolwiek musicie o tym wiedzieć - mi to nie przeszkadza bo wiem, że produkt działa i koi moja skórę. Z kwestii działania przez cały okres stosowania serii (z wyjątkiem emulsji) moja cera nie zbuntowała się ani razu (nawet w okresie 'babskich spraw') co dla mnie było niespodzianką (ten jeden pryszcz no musi być!). Zdarzyło się, że stosowałam toner jako produkt do demakijażu oczu (sprawdzał się doskonale i nie szczypał!) ale uprzedzam, ze względu na swoją gęstość bardzo szybko wnika w wacik ;D.Co na pewno daje toner? Dobrze nawilża i jest to naprawdę odczuwalne na skórze, łagodzi podrażnienia i koi,łagodzi stany zapalane a także dla tych bardziej odważnych (ja!ja!ja!) może służyć jak pomoc w demakijażu (ale proszę, nie próbujcie tego sami ;D!). Nigdy o nim nie zapomniałam (poprawka, celowo odpuściłam sobie raz ), prawdę mówiąc nie pójdę spać dopóki go nie użyję. Aaa przed makijażem radzę chwilę poczekać - tak dla pewności, mimo, że ja rano jeszcze daję krem to nic złego się z buzią nie dzieje (pokuszę się o stwierdzenie, że toner w dziwny sposób podbija działanie kremu i w żaden sposób nie 'hamuje' działań innych kosmetyków pielęgnacyjnych). Tutaj powinny być zadowolone cery suche bo dostanę to co dobre (wiem to po sobie, bo po czarnej oczyszczającej maseczce czasem moja buzia woła 'pić!). I tu jestem rozczarowana opakowaniem - twardy plastik, z którego jest problem z wydobyciem 'żelu' bo to właściwie taki żel: mega gęsty ale nie klejący (trochę mi w formule przypomina ich kultowy żel aloesowy ). Nie będę pomijać, że wszystkie opakowania są dobrze zabezpieczone ;). Oczywiście też pachnie, świeżo i zielono ale to mój nos, ledwo, ledwo wyczuwa ;). I jak w przypadku pianki jest mega wydajna (wszystkie produkty mają PAO 12 m-cy), otworzyłam go w tym samym czasie co piankę i zużyłam dopiero niewielką ilość (dokładnie do napisu Jeju Aloe). Aaa moja rada: dawać mniej, w większej ilości toner ślizga się po skórze i ma problem z wchłonięciem!

Przejdź do recenzji