Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aktywność

30 sierpnia 2018 o 18:45 paolka2509 dodała recenzję
30 sierpnia 2018 o 18:37 paolka2509 dodała recenzję
30 sierpnia 2018 o 18:22 paolka2509 dodała recenzję
29 sierpnia 2018 o 20:07 paolka2509 dodała recenzję
29 sierpnia 2018 o 19:58 paolka2509 dodała recenzję
29 sierpnia 2018 o 19:53 paolka2509 dodała recenzję
18 kwietnia 2018 o 19:36 paolka2509 dodała recenzję
18 kwietnia 2018 o 19:36 paolka2509 dodała recenzję
18 kwietnia 2018 o 19:36 paolka2509 dodała recenzję
18 kwietnia 2018 o 19:36 paolka2509 dodała recenzję
18 kwietnia 2018 o 19:36 paolka2509 dodała recenzję
16 marca 2018 o 22:26 paolka2509 dodała recenzję
6 marca 2018 o 17:15 paolka2509 dodała recenzję
25 lutego 2018 o 21:28 paolka2509 dodała recenzję
Wibo, Go Nude, Smoky Edition (Paleta cieni do powiek)

1 /5

Nie kupi ponownie

Marka:
Kategoria:

Najnowsze recenzje

Zobacz wszystkie
ev6

Dodanych produktów: 787

Napisanych recenzji: 1434

5 / 5

U mnie się sprawdzają

Od początku zaznaczę, że mam suchy typ cery - dlatego nie lubię pudrów dających płaski, tępy mat, preferuję te lekko rozświetlające, nie pozostawiające cery całkiem matowej. Może dlatego ten puder przypadł mi do gustu (co nie znaczy, że spodoba się osobom z cerą tłustą czy mieszaną). Można pogubić się trochę w seriach Avonu jak chodzi o pudry w kulkach. Ten ma adnotację, że jest z linii Avon True Colour, i są to perełki typu CC (colour correcting pearls). Ja traktuję je jako puder wykończeniowy na całą twarz. Forma aplikacji - pytanie, czy lubicie takie produkty w kulkach. Ja nie bardzo, ale zauważam ich pewne zalety (jak to, że efekt można idealnie stopniować, bo trudno tu przesadzić z intensywnością koloru przy pierwszym przyłożeniu pędzla). Natomiast nie lubię tego, że perełki wiecznie wpadają w pędzel, potem spadają i złośliwie toczą się w najdalsze zakamarki mieszkania, skąd trzeba je wykurzać kijem od mopa (chyba że ktoś ma nadnaturalnie długie kończyny). To minus. Ale na to mam sposób - tego rodzaju kulki aplikuję z użyciem puszystego pędzla, ale nie okrągłego czy owalnego, ale w kształcie wachlarza. Taka puchata miotełka, dzięki temu perełki nie klinują się w jego włosiu. Polecam, bo naprawdę znacząco ułatwia to nakładanie. Opakowanie - ok, czarne, proste, nieprzegadane. Wolę takie niż krzykliwe wynalazki. Odkręcane, na razie jest dość solidne. W środku znajdziemy blokującą przesypywanie się kuleczek gąbkę. I uwaga, tym nie nakładamy niczego na twarz (bo widziałam takie opinie: co to za gąbka do chrzanu, nic się tym nie da zrobić! To nie jest gąbka do aplikacji. To zwykłe zabezpieczenie, żeby kulki nie obtłukiwały się wzajemnie w opakowaniu). Odcień - pokuszę się o stwierdzenie, że jest zupełnie uniwersalny. Jasny, delikatnie satynowy, ma za zadanie nie nadawać innego koloru czy mocno matowić, ale udoskonalać nasz naturalny koloryt cery - i do tego celu sprawdza się świetnie. Zostawia naprawdę piękne wykończenie, gładkie, lekko satynowe,wyglądające naturalnie. Faktycznie mam wrażenie, ze moja cera wygląda z nim idealnie, zyskuje jakiś wewnętrzny glow. Myślę, że ten miks kolorystyczny po prostu dobrze się sprawdza przy mojej tonacji cery. Dodam, że nie ma tu żadnych świecidełek, widocznych drobinek, tylko satynowy glow. Nie jest to puder z tych, dzięki któremu do wieczora nie będziecie się świecić. Jest delikatny i wygładzający, i nie daje suchego matu. Dla mnie to na plus, cera nie wygląda z nim sucho i papierowo. Wykończenie bardzo mi się podoba, a jako że moja cera nie ma skłonności do przetłuszczania się, nie mam problemu z nadmiernym jej świeceniem po czasie. Opakowanie jest duże (22 g), dodatkowo - takie perełki zawsze są diabelsko wydajne. Nawet jeśli część z nich zrobi dezercję, gdzieś się potoczy i zgubi - to i tak jest to zakup na lata :) Dlatego cena jest w przeliczeniu rozsądna. Czy polecam? Posiadaczkom cery normalnej i suchej - tak. Pozostałym - zależy, czego oczkujecie. Jeśli naturalnego rozpromienienia, to na pewno tak. To perełki nie dla każdego, ale można być z nich naprawdę zadowolonym. (moja cera: normalna w kierunku suchej)

Przejdź do recenzji
Bllackberry9

Dodanych produktów: 6

Napisanych recenzji: 110

4 / 5

Nie przeszkadza mi "inspiracja" inną marką

"Inspiracja" firmą NARS jest zauważalna, ale jakoś nie przeszkadza mi to. W końcu nie wszystkich stać na marki wysokopółkowe, więc fajnie jest spróbować czegoś podobnego. Nie będę tutaj porównywać obu marek, gdyż nie mam ani różu z NARS ani jego kolorystycznego odpowiednika. Natomiast posiadam nr 2. Jest to trochę ciężki kolor do opisania,ale nie należy do jasnych odcieni. Chłodne kolory ala Barbie nie są dla mnie, nr 2 jest ciemnym różem jakby z dodatkiem borda. Wg mnie ten kolor bardziej będzie pasować cieplejszym odcieniom skóry. Dodatkowo zawiera w sobie złote, rozświetlające drobinki co bardzo mi się podoba. Trzeba przyznać, że pigmentacja jest zabójcza jak na róż. Trzeba z nim uważać i przed aplikacją na skórę, otrzepać pędzel z nadmiaru. Bardzo łatwo z nim przesadzić. Jest trwały. Nie zauważyłam żeby bladł z czasem. Produkt trochę osypuje się podczas dotykania go pędzelkiem. Opakowanie ładne i solidne, na pewno nie tandetne, i nie wygląda tanio. Lusterko dobrej jakości, nie zniekształca obrazu. Przyda się do poprawek. Nie jestem fanką róży i mogłabym bez nich żyć, ale ten jest dobry. Mi na pewno wystarczy na długo. Raczej nie sięgnę po kolejną sztukę.

Przejdź do recenzji