Poprzedni artykuł: Doda przeszła niesamowitą metamorfozę! Takiego koloru włosów jeszcze n... Następny artykuł: Ewa Mrozowska z „Gogglebox” zmieniła kolor włosów! Co za metamorfoza

Kultowa wcierka na porost włosów z Japonii – jest hitem z Instagrama

Fryzury,
,
, tagi: wcierki do włosów
Wcierka do włosów Kaminomoto jest jedną z najlepiej ocenianych, ale i najdroższych na rynku produktów tego typu do włosów. Ma wzmacniać włosy i pobudzać je do wzrostu. Czy jest warta swojej ceny?

Jedne z nas są fankami wcierki Jantar, inne wolą skutki jakie przynosi wcieranie sobie Banfi. Furorę na Instagramie robi jednak również japońska wcierka Kaminomoto, która wcale nie jest nowością, jednak na przestrzeni lat zyskała rzeszę fanek. Głównym zarzutem wobec wcierki jest jednak cena. Nie każda z nas jest w stanie i chciałaby przeznaczyć na wcierkę ponad 100 zł.

Zobacz także:Najlepsze wcierki na porost włosów [RANKING]

Wcierka do włosów Kaminomoto

Wcierka do włosów Kaminomoto jest produktem marki o długoletniej tradycji. Została przygotowana z ekstraktu z ziół, wśród których znajdziemy m.in.:

  • kamigen E poprawiający cyrkulację krwi i pobudzający cebulki do wzrostu,
  • kamigen K z azjatyckiego korzenia Kujin o działaniu detoksykującym i pobudzającym krążenie,
  • kwas salicylowy działający antyceptycznie i zapobiegający powstawaniu łupieżu,
  • sól dwupotasową kwasu glicyryzynowego leczącą łupież, łagodzącą swędzenie i zapobiega łysieniu,
  • isopropylmethylphenol o działaniu przeciwbakteryjnym.

Oprócz wyżej wspomnianych, zawiera ona również wyciąg z perełkowca japońskiego, ekstrakt z tymianku, olej rycynowy, gliceryna, mentol i ekstrakt z trzmieliny japońskiej. Wyciąg posiada także w składzie alkohol. Pomaga on we wchłanianiu substancji w skórę głowy, rozgrzewa ją i pobudza, aktywizując metabolizm komórkowy. W japońskiej wcierce pojawił się więc nie bez powodu i nie powinien budzić przerażenia, choć jak wiemy stosowanie go w dużych ilościach może m.in. przesuszać skórę.

Wcierka Kaminomoto ma więc za zadanie wpłynąć na przyspieszenie wzrostu włosów poprzez pobudzanie cebulek i poprawę cyrkulacji krwi, zapobiegać łysieniu (głównie u mężczyzn), zagęścić włosy, ograniczyć ich wypadanie, ale też wzmocnić je i wspomóc walkę z łupieżem. Stosowana regularnie nie obciąża włosów. Wcierka występuje w kilku wariantach, które różnią się poszczególnymi składnikami. W ten sposób wyróżniamy m.in. najbardziej popularną złotą wcierkę - Hair Growth Accelerator i czarną wcierkę Hair Growth Tonic II Upgrade.

Zobacz także:Olejowanie włosów - na sucho, na noc. Dobieramy najlepszą metodę

Zobacz także: Najczęstsze problemy skóry głowy i sposoby walki z nimi

Jak stosować wcierkę do włosów Kaminomoto?

Przed zastosowaniem wcierki do włosów zaleca się przeprowadzić próbę, która wyeliminuje ryzyko pojawienia się skutków ubocznych lub reakcji alergicznych.

Japońską wcierkę do włosów rozprowadzamy na skórze głowy tak, jak każdą inną. Niewielką ilość wylewamy na dłonie lub bezpośrednio na głowę i masujemy. Możemy stosować ją codziennie, bez konieczności mycia głowy. Wcierka do włosów jest lekka, bezbarwna i niewidoczna. Potrafi odświeżyć włosy. Niektóre ze stosujących ją osób zważyły mrowienie i uczucie ciepła na skórze, które pojawia się ze względu na poprawienie przepływu krwi. Ustaje ono po kilku do kilkunastu minut.

Najlepsze efekty osiąga się w pierwszych miesiącach stosowania, po czasie skóra głowy przyzwyczaja się do kosmetyku i w mniejszym stopniu reaguje na dostarczane składniki. Nie oznacza to jednak, że przestaje całkowicie przynosić efekty. Dzieje się tak w przypadku każdego z produktów tego typu i może okazać się, że twoje włosy nie uodpornią się na jej działanie. Wcierka do włosów Kaminomoto nie jest przeznaczona dla wszystkich. Osoby posiadające przesuszone włosy mogą zauważyć intensyfikację problemu. Jej ziołowy zapach również nie należy do najbardziej przyjemnych, niemniej jednak, jeśli wcierka przynosi efekty, ten element nie powinien nas odstraszać.

Źródło zdjęcia głównego: Pinterest

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

18 lutego 2020, 13:57

Nasze propozycje