Poprzedni artykuł: Marzą ci się piękne loki, ale nie wiesz jaką lokówkę wybrać? Porównuje... Następny artykuł: Conchita Wurst wraca! Przeszła szokującą metamorfozę

Charlize Theron na Oscarach zaskoczyła nową fryzurą. Dodała sobie lat i aż trudno ją rozpoznać...

Oscary 2019 wręczone! Ale Charlize Theron i Emilia Clarke nie wypadły najlepiej. To miało być spektakularne wejście na czerwony dywan, ale nie zakończyło się sukcesem...

Charlize Theron pojawiła się w zupełnie nowej fryzurze. Postawiła na modne kwadratowe cięcie. Niestety nie zachwyca, a to wszystko przez kolor, który wybrała. Ta decyzja to zdecydowanie wizerunkowy strzał w kolano.

Oscary 2019: Charlize Theron w nowej fryzurze

Charlize Theron przez naprawdę długi czas aktorskiej kariery nosiła blond włosy - zwykle trzymała się miodowego odcienia, ale zdarzało się, że wybierała też platynowy blond czy popielaty blond. I śmiało można powiedzieć, że jasny słowiański kolor pasuje do niej zdecydowanie bardziej niż jakikolwiek inny.

Zdjęcie: Rex Features/East News 

Ta aktorka znana jest z ogromnego poświęcenia dla roli. Chyba nikomu nie trzeba przypominać, że jako Cesarzowa Furiosa w "Mad Max: Na drodze gniewu" zgoliła całkowicie włosy. W filmie "Monster" zagrała Aileen Wuornos i pozwoliła się wręcz oszpecić - przytyła, wydepilowała brwi, a jej skóra pokryta była wypryskami oraz przebarwieniami. Mamy zatem nadzieję, że jej metamorfoza jest związania z przygotowaniami do kolejnej roli - w 2019 ma się pojawić w dwóch produkcjach: "Agent 13" i "Hancock 2".

Ale Charlize Theron to nie jedyna gwiazda, która tego wieczoru zaskoczyła zupełnie nową fryzurą. Razem z nią w brązowych włosach i w identycznej fryzurze, ale nieco krótszej, pojawiła się na czerwonym dywanie Matka Smoków - Emila Clarke. Niestety ona również nie wygląda w nowym kolorze zbyt korzystnie...

Oscary 2019: Emilia Clarke w nowej fryzurze

Może i Emilia Clarke nie ma w życiowym dorobku tak imponującej listy filmów, w których zagrała, ale "Gra o Tron" przyniosła jej sławę, o której wielu aktorów i aktorek Hollywood może pomarzyć. Niemal natychmiast stała się rozpoznawalna i dosłownie rozkwitła na oczach widzów. Na planie pojawiła się mając 24 lata, a pierwsze co zwracało uwagę u serialowej Daenerys Targaryen, to oczywiście piękne blond włosy zaplecione w wymyślne warkocze.

Historia włosów Emilii Clarke jest w zasadzie dość zabawna. Przez osiem lat grania Matki Smoków cały czas nosiła perukę, a wszyscy nieustannie myśleli, że to jej prawdziwe włosy. W rzeczywistości były brązowe. Dopiero dwa lata temu zdecydowała się permanentnie rozjaśnić pasma. Wyglądała w nich tak naturalnie, że nikt nie przypuszczał, że znowu zdecyduje się wrócić do ciemnego koloru. Niestety nasze obawy się spełniły i na rozdaniu Oscarów 2019 zobaczyłyśmy zupełnie odmienioną aktorkę...

Zdjęcie: Evan Agostini/Invision/AP/East News; Hahn Lionel/ABACA/Abaca/East News

Mimo że Emilia Clarke ma naturalnie ciemne włosy, jesteśmy zdania, że w blondzie prezentuje się zdecydowanie lepiej. Aktualnie wygląda zbyt poważnie, a to odbiera jej ten dziewczęcy urok i charakterystyczny błysk w oku. Mamy nadzieję, że już niebawem zmieni zdanie i wrócić do jasnych włosów, bo tak jak w przypadku Charlize Theron - blond to zdecydowanie jej kolor!

A jak wam się podobają metamorfozy gwiazd?

Zdjęcie główne: Rex Features/East News 

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

22 stycznia 2020, 19:18

Nasze propozycje