Poprzedni artykuł: Trzy maski do włosów z Instagrama, które kupisz na wyprzedaży w Super-... Następny artykuł: Modne fryzury 2020: Shaggy Mullet

Split Ender – podcinanie końcówek w domu. Efekty i czy warto?

Fryzury,
,
, tagi: zniszczone końcówki
Split Ender to urządzenie, które budzi skrajne emocje przed jego użyciem. W rzeczywistości, poleruje jednak nasze włosy i pozbawia je zniszczonych, suchych końcówek na całej ich długości. Największą zaletą Split Endera jest jednak to, że pomimo cięcia, nie tracimy niemal nic na długości.

Wiele z nas zna to uczucie, kiedy po wizycie u fryzjera, włosy są o wiele krótsze niż tego oczekiwałyśmy. Podcięcie zniszczonych końcówek kończy się utratą kilku, a nawet kilkunastu centymetrów na długości. Pozbywanie się ich w domu jest jednak ryzykowne i czasochłonne. Na szczęście ktoś wymyślił Split Ender, czyli urządzenie, które robi to za nas i jest całkowicie bezpieczne, a do tego - nie skraca włosów.

Split Ender – jak działa?

Split Ender może wzbudzać strach przed pierwszym użyciem, jednak w rzeczywistości jest całkowicie bezpieczny. Używanie urządzenia opiera się na podcinaniu wystających, zniszczonych końcówek w sposób zbliżony do prostowania włosów.

Przed rozpoczęciem pracy ze Split Enderem należy umyć i wysuszyć włosy. Nie nakładamy jednak żadnych środków do pielęgnacji i stylizacji bez spłukiwania. Żeby obciąć końce, wystarczy wydzielić cienkie (ale nie nazbyt cienkie) pasmo włosów i przeciągnąć Split Ender od jego górnej części. Najlepiej rozpocząć podcinanie, umiejscawiając urządzenie powyżej miejsca puszenia się i wystawania pojedynczych końców naszych włosów. Czynność powtarzamy na włosach na całej głowie. Możemy robić to kilkukrotnie na tym samym pasmie, jeśli wymaga on większego nakładu pracy, jednak zwykle nie jest to konieczne. 

Zniszczone końcówki, które podcina Split Ender wpadają do przeźroczystego pojemniczka, dzięki czemu widzimy, które pasma potrzebowały cięcia. Im bardziej gładkie włosy, tym mniej ich stracimy. Urządzenie skraca je o ok. 3 mm. Warto też pamiętać o opróżnianiu pojemnika przy jego stopniowym zapełnianiu – ich duża ilość negatywnie wpływa na pracę Split Endera.

Split Ender – czy warto?

Jeśli często podcinasz zniszczone końcówki, a jednocześnie zapuszczasz włosy, Split Ender jest dla ciebie. Nie należy on do najtańszych rozwiązań, bo urządzenia od producenta kosztują 700, a nawet 1600-1800 zł w zależności od dostawcy i modelu. Split Ender jest jednak bezpieczniejszy i bardziej trwały niż wiele jego naśladowców ukrywających się pod nazwą trymer. Wszystko za sprawą posiadania łopatki tnącej, która nie skróci włosów w niewłaściwym miejscu. Urządzenie posiada również blokadę na prowadnicę i możliwość użytkowania przez osoby leworęczne, dzięki przełącznikowi kierunku użycia.

Split Ender sprawdzi się u dziewczyn, które mają cieniowane włosy (ale nie tylko), rozdwojone na całej długości końce, zdrowe, ale łamliwe włosy lub chcą je zapuścić.

Split Ender – efekty

Split Ender jest urządzeniem, które używane jest nie tylko do domowego podcinania włosów, ale również polerowania ich długości przez stylistów fryzur. Jego używanie sprawia, że włosy są bardziej gładkie, błyszczące i pozbawione rozdwojonych, suchych i zniszczonych końcówek. Jeśli zależy wam jednak na efekcie równego cięcia, to Split Ender nie daje takiej możliwości. Jednym z minusów jest jednak obcinanie zdrowych, ale odstających końcówek.

Jak często używać Split Endera? Możemy to robić co kilka tygodni, żeby utrzymać efekt tafli na włosach, jednak nie jest to konieczne, jeśli twoje włosy szybko się nie niszczą. Zabieg polerowania w salonie fryzjerskim z użyciem urządzenia to koszt ok. 50 do 150 zł w zależności od wybranego salonu.

Źródło zdjęcia głównego: Pinterest

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

25 stycznia 2020, 03:17

Nasze propozycje