Poprzedni artykuł: Piękna stylizacja i... nowa fryzura Meghan Markle. Pasuje do księżnej? Następny artykuł: Barette Stacking to największy trend włosowy na 2019 rok!

Koloryzacja "chocolate lilac" podbija Instagram. Idealna do brunetek, które nie chcą zniszczyć włosów

Marzysz o szalonych kolorach na głowie, ale brakuje ci odwagi? A może boisz się efektów ubocznych dekoloryzacji? Najnowszy trend włosowy pozwala na szaleństwo w wersji "light".

Zachwycaliśmy się już dyskretnym smoked marshmallow hair i debatowaliśmy, komu będzie do twarzy w modnym, ale bardzo nietypowym kolorze musztardy. Jednak kolejny włosowy trend już pojawił się na horyzoncie. Do tytułu hitu zimy pretenduje tym razem koloryzacja łącząca chłodny brąz z różnymi odcieniami fioletu - od lawendy po głębokie, cieplejsze odcienie. Powoli rozprzestrzenia się na Instagramie i przebija w amerykańskich mediach pod wdzięczną nazwą "chocolate lilac", czyli czekoladowy fiolet.

Co jest w niej wyjątkowego? Po trwającym już kilka sezonów szale na pastelowe włosy, cukierkowe odcienie zaczynają się nudzić, a ich entuzjastki są zmęczone ciągłym rozjaśnianiem odrostów. Moda każe powoli wracać do naturalności. Właściwie to bardzo powoli, bo ciekawe odcienie nadal są na topie. Tym razem jednak nosimy je z odrostem, jak Kardashianki. Taka zmiana bardzo służy naszym włosom, bo silna chemia do dekoloryzacji omija skalp i cebulki. Dzięki zachowaniu partii naturalnego brązu, kolorowe włosy stają się bardziej twarzowe i pasują do różnych typów urody.

Nie rozjaśniając nasady włosów, stylista pozwala klientce zachować swój naturalny odcień, jednocześnie eksperymentując z modnymi kolorami. Jeśli klientka nie polubi nowej fryzury, kolor się wypłucze, a na głowie zostanie ładne ombre albo balayage - tłumaczy w rozmowie z "Allure" amerykańska fryzjerka Kiera Cecil, entuzjastka łączenia brązu z kolorowymi farbami.

Przy takiej koloryzacji fiolet wydaje się najbardziej naturalnym wyborem, bo pięknie współgra z czekoladą. Ciemniejsze odcienie tej barwy wymagają tylko delikatnego rozjaśnienia włosów, a nie zejścia do platyny, co robi ogromną różnicę dla ich kondycji. Najbardziej konserwatywne wersje chocolate lilac wykonywane są na balayage'u, a zgaszony fiolet tylko dyskretnie wyłania się obok pasm w naturalnym kolorze. Bardziej odważne wymagają mocnego rozjaśnienia włosów od wysokości ok. 5-10 cm od cebulek i umożliwiają użycie jasnoliliowej farby.

Koloryzację chocolate lilac w różnych wariantach zobaczycie w naszej galerii. Który podoba wam się najbardziej?

Chcecie zupełnie uniknąć rozjaśniania włosów? Polecamy wam koloryzację winter berry

Zdj. główne: Instagram

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

18 lutego 2019, 15:51

Zobacz także

Nasze propozycje