Poprzedni artykuł: Radosław Majdan nazwał żonę "kochanym grubaskiem". Gosia odpowiedziała... Następny artykuł: Demi Lovato pokazała cellulit na udach. To jej pierwsze zdjęcie w biki...

Kasia Smutniak choruje na bielactwo. Pokazała, jak naprawdę wygląda jej skóra

Kobieta, , tagi: bielactwo, choroby gwiazd
Bielactwo nie jest już dla Kasi Smutniak powodem do wstydu. Modelka zdecydowała się otwarcie opowiedzieć o swojej skórze - a ta nie jest idealna.

Przez wiele lat Kasia Smutniak ukrywała bielactwo. Plamy na jej rękach były jej kompleksem, który zawsze starała się tuszować. Teraz jednak nareszcie postanowiła zaakceptować to schorzenie i podzielić się ze światem przepięknym zdjęciem.

Kasia Smutniak pokazała, jak wygląda jej bielactwo

Coraz więcej gwiazd opowiada publicznie o swoich schorzeniach. To w pewnym sensie pozwala utożsamiać się z nimi ich fanom. Wiele osób zaskoczyło chociażby wyznanie Kim Kardashian, która cierpi na łuszczycę. W Polsce coraz częściej słyszymy o Hashimoto. Wspominały o tym chociażby Kinga Rusin, Julia Kuczyńska (Maffashion), Karolina Szostak czy Julia Wieniawa.

Do tego grona gwiazd dołączyła ostatnio również polska modelka mieszkająca we Włoszech, Kasia Smutniak. Na swoim Instagramie opublikowała zdjęcie, na którym widać, że jej skóra na dłoniach jest pokryta plamami. Nie jest to w żadnym wypadku wina zaniedbywania pielęgnacji czy jakiegokolwiek wypadku. Defekt jest wynikiem bielactwa, czyli choroby przewlekłej i nieuleczalnej. Depigmentacja jest związania z wymieraniem melanocytów, czyli komórek odpowiedzialnych za kolor skóry. 

W przypadku zdjęcia Kasi Smutniak uwagę zwracają nie tylko jej dłonie, ale również to, co napisała pod fotografią na Instagramie.

W opisie pod zdjęciem modelka wspomina o akceptacji siebie. To bardzo nośny ostatnio temat, z którym wielu osobom jest nie po drodze. Internet to studnia bez dna pod względem kreowania fałszywego obrazu nas samych. W mediach społecznościowych można stworzyć równoległą rzeczywistość i w bardzo łatwy sposób oszukać innych. Tymczasem Kasia próbuje to odczarować.

Dorastać to znaczy akceptować wszystko, co przynosi nam życie. Piękne rzeczy, rzeczy, które przychodzą łatwo i nigdy nie powinny być brane za pewnik... Ale to przede wszystkim trudne chwile, które wystawiają nas na próbę, aby nie zatracić się tylko w tych szczęśliwych. Gdy dorastałam, nauczyłam się, że akceptacja nie wystarczy. Musimy kochać nasze wady. Przez ostatnie 6 lat nauczyłam się akceptować i kochać siebie za to, kim jestem. Tak, to była podróż, to nie była natychmiastowa zmiana... I dopiero teraz czuję się gotowa podzielić się z tobą tą myślą. Jakiś czas temu przeczytałam ten cytat: "Pokochaj siebie za wady, bo za to pokochają cię inni". I tak postanowiłam zrobić.

Kasia Smutniak zdecydowała się uczynić z bielactwa swój atut. Podobnie zresztą jak słynąca z tej przypadłości Winnie Harlow. Ona również jest modelką, tyle że czarnoskórą, a więc jej plamy depigmentacyjne są zdecydowanie bardziej widoczne. To nie przeszkodziło jej w zrobieniu światowej kariery. Jako uczestniczka 21. cyklu amerykańskiego programu "America’s Next Top Model" dosłownie zdeklasowała konkurencję. Tym samym w 2014 roku otworzyła sobie drzwi do kariery w modelingu.

Po dziś dzień zachwycają się nią najwięksi projektanci oraz fotografowie. Kasia Smutniak ma na koncie wcale niemniejsze sukcesy.

Obie modelki są doskonałym przykładem na to, że restrykcyjny do tej pory świat mody staje się coraz bardziej otwarty. Chorowanie na bielactwo, zespół Downa czy bycie albinosem wcale nie oznacza wykluczenia społecznego. Mamy nadzieję, że to wszystko będzie szło nadal w tym kierunku :).

Zdjęcie główne: Instagram.com/lasmutniak

Polecany film

Not found

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 września 2019, 23:00

Nasze propozycje