Poprzedni artykuł: Kasia Dziurska jest jak każda z nas. Też ma cellulit! Następny artykuł: Kasia Dziurska zdradziła, ile waży i je!

Katosu szczerze opowiedziała o swojej operacji biustu. Fanki gratulują jej odwagi

KatOsu opowiedziała o operacji piersi, aby pomóc dziewczynom, które myślą o podobnym zabiegu. Wiele z nich gratulowało jej odwagi, ale niestety nie zabrakło kilku uszczypliwych komentarzy...

Choć medycyna estetyczna z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością, to dla wielu nadal jest tematem tabu. Niewiele osób przyznaje się do wykonywania zabiegów, a ci, którzy mówią o nich otwarcie niestety spotykają się z nieprzyjemnymi komentarzami. Tak było w przypadku Katarzyny Gajewskiej (KatOsu), która zdecydowała się ostatnio na operację i poinformowała o tym w swoich mediach społecznościowych. Blogerka nie uniknęła hejtu, ale z drugiej strony - udowodniła wielu kobietom, że operacje plastyczne nie powinny być powodem do wstydu.

KatOsu o operacji piersi

Kasia niedawno przeszła dużą metamorfozę. Schudła kilkanaście kilogramów dzięki regularnym treningom oraz diecie. Jak wiadomo, zmiana pociąga zmianę, dlatego zdecydowała się poprawić także wygląd biustu. KatOsu przeszła operację podniesienia piersi oraz wstawienia implantów i otwarcie relacjonowała to wydarzenie zarówno na Instagramie, jak i na Facebooku. Jej zabieg wykonał dr Michał Charytonowicz.

Kasia mogłaby śladem wielu gwiazd czy influencerek ukryć fakt wykonania zabiegu, ale zdecydowała się go upublicznić. Zapytałyśmy ją, czy nie obawiała się negatywnej reakcji części internautów.

Nie obawiałam się hejtu, bo miałam z nim do czynienia już wiele razy, więc wiem, co go powoduje i jak sobie z nim radzić. W momentach, kiedy dzielę się czymś być może bardziej kontrowersyjnym i odważnym, w dużej większości spotykam się z pozytywnym odzewem, bo przecież tak wiele nas - kobiety łączy, a różnią tylko doświadczenia. Ja chętnie dzielę się swoimi, bo wiem, że pomagają moim widzom na wiele sposobów. Jestem w stałym kontakcie z obserwatorami i cenię sobie zaufanie, jakim mnie darzą - wyjaśnia blogerka.

Pod zdjęciem wykonanym po operacji, które KatOsu opublikowała na Instagramie niestety znalazło się wiele złośliwych komentarzy. Ich liczba była ogromna, a poniżej znajdziecie jeden z nich:

Nie akceptujesz siebie? Dla siebie to robisz czy dla męża?

KatOsu pod postem reaguje na większość komentarzy, także tych negatywnych. Na powyższy odpowiedziała z dystansem:

Dla hiszpanek bez stanika.

Obok kilku negatywnych komentarzy pod postem blogerki dominowały słowa wsparcia od fanek. Wiele docenia jej szczerość, bo niewiele osób publicznych ma w sobie odwagę przyznać się do wizyty u chirurga plastycznego. A największym tematem tabu wydaje się być właśnie powiększanie piersi.

Brawo Kasia. Dzięki, że jesteś szczera i nie owijasz w bawełnę - napisała jedna z obserwujących.

Gratuluję, że miałaś odwagę napisać publicznie o tym, że operacje plastyczne i inne podobne zabiegi to nic złego i nie powinny być tępione - czytamy wśród komentarzy.

Bardzo fajnie, że dzielisz się tym wszystkim tutaj z nami. Dodajesz odwagi - chwaliła blogerkę jedna z fanek.

Serdeczne gratulacje podjęcia tak super kroków! Walka o lepszą siebie to najlepsza inwestycja - napisała jedna z obserwujących Kasię na Instagramie.

Kasia ma zamiar w przyszłości opowiedzieć o szczegółach operacji, aby podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą z dziewczynami, które myślą o podobnym zabiegu. Ona sama zdecydowała się na operację, bo po urodzeniu dwójki dzieci, karmieniu i odchudzaniu chciała po prostu poprawić wygląd biustu, a przecież taką możliwość daje medycyna estetyczna. I nie ma w tym nic złego!

Zobacz także: Deynn pokazała zniekształcone piersi po operacji. - 'Implanty mi się przekręciły' - wyznaje blogerka

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

19 sierpnia 2019, 03:21

Nasze propozycje