Poprzedni artykuł: Tak tanio jeszcze nie było. Lakiery hybrydowe kupicie w Biedronce za..... Następny artykuł: Jak zrobić szybki i trwały makijaż zimą? Stawiamy na nawilżenie i trwa...

Kultowa paletka za 219 zł ma swój odpowiednik w polskich drogeriach. Teraz kosztuje... tylko 20 zł

Czy są wśród was fanki zestawień kolorystycznych, które znajdziemy w paletkach Anastasia Beverly Hills? Teraz podobne cienie kupicie w polskiej drogerii i to nawet 10 razy taniej!

Kiedy w Polsce pojawiły się kosmetyki marki Anastasia Beverly Hills, zapanowało totalne poruszenie. Kobiety marzyły m.in. o doskonałych cieniach do powiek z paletki Modern Renaissance tej marki, które są idealnie napigmentowane, niezwykle trwałe i wydajne. Mają jednak jeden minus - ich cena to 219 zł.

Na szczęście użytkowniczki Reddita znalazły tańszy odpowiednik kultowej paletki od Anastasii. Chodzi o produkt z oferty Wet'n'Wild, marki, która jest dostępna także w Polsce. Okazuje się, że Polki także zauważyły niezwykłe podobieństwo tych palet, o czym świadczą wpisy w katalogu Kosmetyk Wszech Czasów. 

Tańszy odpowiednik Anastasia Beverly Hills

Kolorystycznym zastępnikiem paletki ABH Modern Renaissance jest paletka, którą znajdziemy w drogeriach Natura - Wet n Wild Rose in the Air. Oryginał kosztuje 219 zł, drogeryjny odpowiednik - tylko 35 zł.

Teraz jednak kupimy ją jeszcze taniej, bo za jedyne 21 zł! Promocja trwa do 27 grudnia. Musimy przyznać, że porównania, których nie brakuje na Instagramie robią wrażenie. Oczywiście te zestawy różnią się opakowaniem - paletka Wet'n'Wild ma plastikowe, mało eleganckie pudełeczko. Znajdziemy w niej 10 cieni, a nie jak w przypadku ABH - 14. Ale dla nas ważniejsze jest pytanie - jak wygląda kwestia jakości tańszego odpowiednika kultowej palety?

Trwałość cieni jest naprawdę super. Ja maluję się zazwyczaj rano i chodzę w makijażu ok. 14 godzin. I po tylu godzinach makijaż oka wykonany tymi cieniami wygląda nadal świeżo i intensywnie. Nic mi się nie zbiera w załamaniach, kolory jedynie delikatnie gubią pigment, ale to normalne po takim czasie noszenia. Nakładam je jednak na bazę pod cienie albo chociaż na korektor, zawsze tak robię.
Zapach cieni jest trochę chemiczny, ale nie jest to wyczuwalne już podczas aplikacji, jedynie bezpośrednio z palety tak czuję.
Konsystencja tych cieni jest bardzo kremowa, wręcz masełkowata. Można normalnie wbić w nie palec, są takie mięciutkie w dotyku.
Łatwo nimi zrobić makijaż, są wręcz bezproblemowe.
Paletka zawiera zarówno ciepłe, nawet rude odcienie, jak i takie bardziej neutralne, chłodne.
Bardzo dobra opcja zarówno do makijażu dziennego, jak i do wykreowania czegoś mocniejszego, na wieczór.
Jestem bardzo zadowolona z tej palety, cieszę się że ja kupiłam, szczególnie że kosztowała mnie tak niewiele. Wiem, wiem... to "mocna inspiracja"... Ale fakt jest taki, że jeżeli kogoś stać na wydanie blisko trzech stów na ABH, to inwestuje w produkt o świetnej jakości, gdzie cienie są naprawdę wyjątkowe i kapitalnie robi się nimi makijaż. Jednak dla zwykłego zjadacza chleba paletka Wet n Wild Rose In The Air będzie świetnym zamiennikiem tej drogiej, słynnej Modern Renaissance, bo kolory jak już wyżej napisałam, są te same, tylko w okrojonej wersji - opisuje ją bbozenka.

Co do jakości samej palety to widzę, że producent poza kopią samych cieni próbował też skopiować doznania jakie się wiążą z ich używaniem. Ta paleta, podobnie jak ABH okropnie się sypie, zarówno w opakowaniu jak i na pędzlu. Pracuje się z nimi jednak dosyć przyjemnie, ładnie się blendują i mają bardzo dobrą trwałość - opisuje ją my_vampiree.

Czujecie się przekonane do tańszego zamiennika czy wolicie sobie pozwolić na droższą paletkę Anastasia Beverly Hills? 

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 kwietnia 2019, 00:20

Zobacz także

Nasze propozycje