Poprzedni artykuł: Myślisz, że botoks albo powiększanie ust to łatwizna? Przeczytaj, zani... Następny artykuł: TEST REDAKCJI: Czy można pozbyć się „drugiego podbródka” skutecznie i...

TEST REDAKCJI: GeneO+ w SkinClinic, czyli jak dzięki zabiegowi w godzinę odmłodniałam o 5 lat

Medycyna estetyczna , , tagi: Geneo+, SkinClinic
Szara, zmęczona i pozbawiona jędrności skóra była moją zmorą. Wszystkich tych problemów pozbyłam się w mniej niż godzinę, dzięki zabiegowi GeneO+ w SkinClinic. Sprawdźcie, jak dokładnie wygląda ten zabieg.

Ostatnio miałam okazję testować zabieg Geneo+ w SkinClinic. Dlaczego się na niego zdecydowałam? Przede wszystkim zależało mi na szybkim rozjaśnieniu skóry, poprawie jej nawilżenia i ujędrnieniu. Przedświąteczny czas sprawił, że miałam mniej czasu dla siebie, a co za tym idzie, także na sen. Wszystko to odbiło się na mojej twarzy - stała się po prostu szara, zmęczona mało jędrna. Miałam wrażenie, że kosmetyki, które stosuję na co dzień są bezradne i muszę zadziałać kompleksowo. Na ratunek przyszedł mi właśnie zabieg GeneO+.

geneo+ skinclinic

Jak działa zabieg GeneO+?

Podczas jednego zabiegu zostają usunięte martwe komórki przy jednoczesnym maksymalnym dotlenieniu. Złuszczenie i dotlenienie sprawiają, że wchłanianie składników zawartych w formułach preparatów stosowanych do zabiegu Geneo+ - NeoBright™ i NeoRevive™ - jest dużo skuteczniejsze. Poza tym kosmetyki stosowane w domu także zaczynają lepiej działać.

Jak wygląda zabieg GeneO+?

Przed rozpoczęciem zabiegu należy dokładnie oczyścić skórę z wszelkich resztek makijażu. Następnie na twarzy zostaje rozprowadzony specjalny żel GeneO+. Możemy wybierać pomiędzy NeoRevive działającym odmładzająco i NeoBright, który przywraca skórze blask i wyrównuje jej koloryt. W moim przypadku był to zabieg odmładzający.

Oddałam się w ręce kosmetologa, p. Agaty Goliszewskiej ze SkinClinic. Ekspertka najpierw aplikowała na głowicę urządzenia GeneO+ kapsułkę, którą następnie masowała skórę mojej twarzy. Uczucie można porównać do delikatnego drapania, mrowienia. Jest to absolutnie bezbolesne, a wręcz przyjemne. Jednak kosmetolog zaznacza, że każdy może mieć inne odczucia. Wiele zależy od wrażliwości skóry. Moja jest normalna.

Podczas połączenia działania kapsułki i żelu na twarzy wytwarza się dwutlenek węgla. Dzięki temu tlen uwalnia się z krwi do wierzchnich warstw skóry. Dochodzi więc w tym momencie do dotlenienia oraz złuszczenia martwych komórek. Co ważne, doskonale przy tym się wchłaniają wszystkie składniki aktywne zawarte w nakładanym na twarz preparacie, m.in. kwas hialuronowy, peptydy, przeciwutleniacze. Działanie tego koktajlu dla skóry potęguje masaż wykonany na twarzy za pomocą drugiej nakładki z wypustkami, do której p. Agata przeszła po kilku minutach. 

Jakie efekty daje zabieg Geneo+? 

Efekty działania tego zabiegu są widoczne od razu po jego zakończeniu. Przede wszystkim skóra jest promienna! Tak wygładzonej twarzy chyba jeszcze nigdy nie miałam, a kilka zabiegów w swoim życiu już przeszłam, nie wspominając już, że żadne domowe oczyszczanie, które do tej pory stosowałam, nie dawało skórze aż takiego odświeżenia. Zmniejszeniu uległy nawet lekkie zaczerwienienia, które miałam na skórze. Wyraźnie zwęziły się także pory.

Właściwie nigdy nie wychodzę z domu bez makijażu, ale po zabiegu GeneO+ nie widziałam potrzeby jego nakładania. Naprawdę poczułam się, jakbym była ok. 5 lat młodsza. 

Z informacji, które uzyskałam w klinice SkinClinic wiem, że kobiety, które raz skorzystały z tego zabiegu, pozostają mu wierne i obecnie nawet kilkanaście osób dziennie się na niego decyduje. Zupełnie mnie to nie dziwi. Zabieg jest określany jako bankietowy, ponieważ efekty widać od razu i nie musimy się obawiać żadnych podrażnień, ale warto też go wykonywać w serii. 

Po 4 dniach od wykonania zabiegu nadal widzę, że moja skóra jest bardziej promienna i gładsza nawet po zaledwie 5 godzinach snu. Mam przeczucie, że zabieg Geneo+ w SkinClinic będzie moim wybawieniem w okresie karnawału i nie tylko. Jego cena to 400 zł. Jak na tak szybkie i spektakularne efekty, to jest wart każdej wydanej złotówki. 

Więcej informacji na stronie: www.skinclinic.pl

Materiał powstał we współpracy ze SkinClinic.


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

19 lipca 2019, 06:28

Nasze propozycje