Poprzedni artykuł: Takiego testu jeszcze nie było! Nową serię DEOCARE od Iwostin sprawdzi... Następny artykuł: Mydlnica lekarska – jak działa i jak stosować? Advertisement

Co łączy skórę i mikrobiom? Zapytaliśmy eksperta!

Pielęgnacja, , tagi: La Roche-Posay, mikrobiom skóry
Dlaczego mikrobiom jest tak ważny w kontekście pielęgnacji skóry? Czy są jakieś składniki lub kosmetyki, które wspierają jego równowagę? O odpowiedzi na te i inne pytania poprosiliśmy dr Małgorzatę Maj.

Kilka miesięcy temu, dzięki zaproszeniu marki La Roche-Posay, mieliśmy okazję uczestniczyć w wydarzeniu poświęconym wciąż nierozumianemu mikrobiomowi skóry. Oprócz nowego balsamu LIPIKAR BAUME AP+M, na spotkaniu zaprezentowano wyniki pionierskich badań, które La Roche-Posay prowadzi już od niemal dziesięciu lat. Podczas DERMACLASS 2020 swoją wiedzą i doświadczeniami podzielili się z nami lekarze, psycholodzy oraz osoby borykające się z różnymi problemami skórnymi. Korzystając z okazji, porozmawialiśmy z dermatologiem i alergologiem, dr Małgorzatą Maj – przeczytaj kolejny artykuł z cyklu dotyczącego mikrobiomu.

Czym jest mikrobiom skóry? Co to znaczy, że mikrobiom skóry każdego człowieka jest inny?

Dr Małgorzata Maj: Rozróżniamy dwa pojęcia: mikrobiom skóry i mikrobiota. Mikrobiom – biom, czyli zespół genów – wszystkich mikroorganizmów, które zasiedlają naszą skórę. Natomiast mikrobiota to nie geny, tylko same mikroorganizmy, takie jak bakterie, wirusy, grzyby, roztocza i inne.

Dlaczego mikrobiom każdego człowieka jest inny? Ponieważ każdy człowiek jest wyjątkowy – wykonujemy różne zawody, mieszkamy w różnych regionach świata, jesteśmy otoczeni innymi ludźmi oraz zwierzętami. Niektóre choroby dziedziczymy również po naszych przodkach, więc każdy z nas jest indywidualnością także pod względem zdrowotnym. Choroby endokrynologiczne, choroby metaboliczne, ale także wiek, klimat, czynniki środowiskowe i wspomniany wcześniej wykonywany przez nas zawód – to m.in. od tych czynników zależy, jaka mikroflora dominuje na naszej skórze. Istotna jest też lokalizacja na skórze: czy są to miejsca suche lub miejsca z dużą ilością gruczołów łojowych albo czy miejsca wilgotne. W każdej z tych lokalizacji jest inny skład mikroflory. Tam, gdzie mamy suchą skórę, czyli np. na podudziach, ramionach, przedramionach, rękach, jest mniej gruczołów łojowych i flora jest mniej zróżnicowana. Natomiast skóra tłusta/łojotokowa występuje najczęściej w tzw. strefie T, obejmującej brodę, nos, części przyśrodkowe policzków, czoło, oraz w okolicy skóry owłosionej głowy, małżowin usznych, mostka i międzyłopatkowej. Miejsca te obfitują w gruczoły łojowe i dominuje tam tzw. mikroflora lipofilna (preferująca obszary bogate w łój). Z kolei miejsca, które są wilgotne, czyli okolice pachowe, powierzchnie dłoniowe rąk, podeszwy stóp, okolice narządów płciowych, zamieszkuje flora, która lubi wilgoć. Co interesujące, okolice pachowe osób pochodzących z różnych części świata, np. Afryki, Azji, Europy czy ze Stanów Zjednoczonych, mają dość podobną mikroflorę.

dr Małgorzata-Maj

Co może mieć wpływ na mikrobiom naszej skóry?

Dr M.M.: Na naszą mikroflorę wpływają takie czynniki, jak:

- wiek – małe dzieci mają sumarycznie dosyć tłustą skórę, więc i inną mikroflorę niż osoby starsze, które zwykle posiadają suchą lub bardzo suchą skórę,

- choroby dermatologiczne – np. łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, trądzik zwykły, trądzik różowaty, 

- choroby endokrynologiczne – np. osoby z niedoczynnością tarczycy mają zwykle suchą skórę,

- klimat – znaczenie ma zarówno temperatura otoczenia, jak i jej wilgotność,

- powietrze w domu, samochodzie, miejscu pracy – wilgotność i temperatura,

- inni ludzie i zwierzęta – dla naszej mikroflory nie pozostaje bez znaczenia to, czy śpimy sami czy np. z małżonkiem lub zwierzakiem,

- wykonywany zawód – jeśli np. pracujemy w miejscu, w którym musimy często dezynfekować ręce, jak lekarze lub pielęgniarki, to mamy inny skład mikrobioty,

- zwyczaje kulturowe danego kraju czy regionu świata – w społeczeństwach, w którym witamy się przez pocałunek w policzek czy podanie ręki, każdorazowo przekazujemy drugiej osobie swoją mikroflorę,

- kosmetyki – nie każdy produkt ekologiczny jest hipoalergiczny – mimo, że składniki pochodzą z upraw ekologicznych, preparaty te nie zawsze pozbawione są alergenów,

- zabiegi medycyny estetycznej – poprawiając urodę i wykonując zabiegi anti-ageing, takie jak np. laseroterapia czy peelingi, w pewnym stopniu ingerujemy w naszą mikrobiotę.

Co to znaczy, że mikrobiom skóry ma wpływ na nasz system odpornościowy (immunologiczny) i funkcje ochronne skóry? W jaki sposób zachwianie równowagi mikrobiotycznej może wiązać się z niektórymi chorobami skórnymi? I jakie to mogą być choroby?

Dr M.M.: Jeżeli zaburzymy nasz fizjologiczny mikrobiom, wówczas mikroorganizmy, które występują w środowisku zewnętrznym znajdą „słabsze miejsce” na skórze i zaczną się namnażać. Najczęstszym patogenem jest bakteria gronkowiec złocisty. Reakcją skóry na ten patogen może być powstanie stanu zapalnego, liszajca zakaźnego czy czyraków. U osób chorujących np. atopowe zapalenie skóry, czyli posiadających uszkodzoną barierę naskórkową, jednocześnie występuje nieprawidłowy skład mikrobioty i w związku m.in z tym zjawiskiem może dojść do rozwoju np. uogólnionej postaci opryszczki zwanej wypryskiem opryszczkowatym (w skrajnych przypadkach pęcherzyki rozsiane są nawet na skórze całego ciała), która wymaga hospitalizacji.

A odwrotnie: Czy mikrobiom skóry może mieć korzystny wpływ na skórę i pomagać w rozwiązywaniu problemów z nią związanych?

Dr M.M.: Tak, ponieważ kiedy jest zrównoważony, działa jak tarcza obronna – chroni przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi. Występuje zjawisko konkurencji między bakteriami, co oznacza, że jeżeli nasza flora fizjologiczna ma szczelną tarczę, to nie dopuszcza do swojej niszy ekologicznej tych mikroorganizmów, które mogą zachwiać jej równowagę i być przyczyną rozwoju niektórych chorób skóry. Co więcej, prawidłowy mikrobiom ma wpływ na zmniejszenie kolonizacji skóry przez gronkowca złocistego, np. w atopowym zapaleniu skóry, a tym samym na redukcję stanu zapalnego i świądu skóry, będących elementami tzw błędnego koła.

Dlaczego to takie ważne, żeby mikrobiom skóry był nie tylko zrównoważony, ale i możliwie zróżnicowany?

Dr M.M.: Mikrobiom powinien obfitować w różne i liczne gatunki mikroorganizmów tworzących florę fizjologicznej. Można to porównać do zespołu w pracy – podobnie jak jego członkowie, każdy z mikroorganizmów tworzących mikrobiom specjalizuje się w czymś innym – ma inny cel i w inny sposób chroni naszą skórę.

Dlaczego należy edukować w obszarze mikrobiomu skóry?

Dr M.M.: Dlatego, że nie wszyscy jeszcze wiedzą, że często już samą pielęgnacją skóry jesteśmy sobie w stanie na tyle pomóc, że nie musimy stosować farmakoterapii. Za sprawą odpowiednich dermokosmetyków możemy tak zmodyfikować naszą mikroflorę, że w trakcie „walki”, np. z gronkowcem złocistym, możemy ograniczyć antybiotykoterapię miejscową i/lub zredukować potrzebę stosowania antybiotykoterapii doustnej. Jednocześnie, z mikrobiologicznego punktu widzenia, zmniejszamy prawdopodobieństwo wytworzenia lekoodporności bakterii na antybiotyki.

Jakie składniki lub kosmetyki mogą nam pomóc w utrzymaniu równowagi mikrobiotycznej skóry?

Dr M.M.: Utrzymanie równowagi mikrobiotycznej skóry mogą zapewnić wszystkie te składniki, które z jednej strony będą promować składniki jej mikrobiomu, a z drugiej – odtwarzać powłokę hydrolipidową na jej powierzchni. Jaki powinien być cel tworzenia produktów do pielęgnacji skóry? Preparaty pielęgnacyjne powinny działać wielokierunkowo, w tym odtwarzać i przywracać skórze te składniki, które występują w niej naturalnie, ale z jakiegoś powodu, np. cywilizacyjnego, związanego z chorobami skóry, chorobami ogólnoustrojowymi etc. ich brakuje. Takimi składnikami mogą być m.in. niektóre tłuszcze (lipidy) - w tym ceramidy, kwas linolowy i kwas gamma-linolenowy, składniki NMF (naturalny czynnik nawilżający) - aminokwasy, mocznik, sole kwasu mlekowego, kwas piroglutaminowy, jony czy woda. Warto więc zwracać uwagę na skład kosmetyków. W niektórych z nich znajdują się właśnie te składniki. Oprócz tego preparaty kosmetyczne i pielęgnacyjne mogą zawierać składniki, które nie występują naturalnie w skórze, ale są np. izolatami roślinnymi o cennych właściwościach przeciwzapalnych. Jednak przed ich zastosowaniem warto skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą, aby uniknąć reakcji alergicznej.

Materiał powstał z udziałem marki La Roche-Posay


Nasze propozycje