Poprzedni artykuł: Trudno w to uwierzyć! Kobiety decydują się na wampirzy lifting pochwy Następny artykuł: Masz przed sobą ważne wyjście? Musisz wypróbować te maseczki!

Kobiety w drastyczny sposób próbują pozbyć się cellulitu i unieść sobie pośladki!

Nieinwazyjny brazylijski lifting pośladków ma zapewniać uniesioną i jędrną pupę bez cellulitu. Nam jednak ten drastyczny zabieg wygląda na niebezpieczną ściemę!

Kobiety wciąż szukają nowych sposobów, by zbliżyć się do ideału urody. Dla wielu z nas celem jest modna w ostatnich latach sylwetka Kim Kardashian. By spełnić marzenie o dużej, krągłej i jędrnej pupie bez śladu cellulitu coraz więcej kobiet decyduje się na zwykle dość kosztowne i często ryzykowne zabiegi. Ostatnio kobiety, które boją się wstrzykiwania wypełniaczy czy wszczepiania implantów, kuszone są nowym, "cudownym" zabiegiem – nieinwazyjnym brazylijskim liftingiem pośladków. My podejrzewamy jednak, że zasysanie pupy wielkimi ssawkami, może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Zobacz także: Dzięki tej prawie bezkrwawej metodzie, kobiety mogą mieć bardziej kształtne i idealnie gładkie pośladki!

Na czym polega nieinwazyjny brazylijski lifting pośladków?

W trakcie tego pozornie nieszkodliwego zabiegu na pośladki kobiety nakładane są dwie duże głowice ssące. Skóra, tkanka tłuszczowa i mięśnie są zasysane pod tak dużym ciśnieniem, że pośladki stają się sine. Czasami, takiemu zasysaniu towarzyszy masaż niezassanych części pupy. Po zakończeniu zabiegu pupa klientki jest czerwona i wygląda tak, jakby ktoś postawił jej na pośladkach dwie gigantyczne bańki.

Faktycznie, zaraz po zabiegu pośladki wydają się być uniesione i bardziej jędrne. Tak jak w przypadku "odkurzacza" do powiększania ust, w zassanym ciele przyspieszone jest krążenie krwi, a zmieniony wygląd pupy to po prostu efekt opuchnięcia mocniej ukrwionych tkanek oraz ich podrażnienia

Zobacz także: Ten gadżet na kilka godzin powiększy ci usta!

Niestety, nieinwazyjny brazylijski lifting pośladków może się okazać bardziej ryzykowny od "powiększania" ust ssącymi gadżetami. Sądząc po kolorze zassanych w trakcie tego zabiegu pośladków, ciśnienie wytworzone w służącym do niego urządzeniu jest tak duże, że może trwale uszkodzić naczynia krwionośne. Ostatecznie pośladki będą nie tylko nadal pokryte cellulitem i niezbyt jędrne, ale też "ozdobione" tak zwanymi pajączkami. 

zdjęcia: iStock

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

18 lutego 2019, 15:00

Zobacz także

Nasze propozycje