Poprzedni artykuł: Ten zabieg działa jak magia! Zaskórniki znikają w mgnieniu oka [WIDEO] Następny artykuł: To cudo sprawia, że podkład się nie roluje i doskonale zachowuje mat n...

Test redakcji: odmładzający termolifting Zaffiro. Dzięki niemu skóra jest napięta i ujędrniona jak nigdy!

Skóra straciła jędrność i elastyczność? Z biegiem czasu ten problem będzie dotyczył każdej z nas. Z pomocą przychodzi rewolucyjny bezbolesny termolifting Zaffiro. Jak działa i czy naprawdę nie sprawia bólu?

Wraz z upływem lat nasza skóra produkuje coraz mniej kolagenu, zaczyna wiotczeć, traci elastyczność i staje się coraz bardziej podatna na działanie grawitacji. Pomimo, że nie skończyłam jeszcze 30. lat, a na mojej twarzy nie zauważyłam jeszcze pierwszych oznak starzenia, zawsze byłam zwolenniczką działania prewencyjnego niż pozbywania się niechcianych skutków moich ewentualnych zaniedbań. Dlatego też postanowiłam zdecydować się na termolifting Zaffiro, który nie tylko redukuje widoczność powstałych już zmarszczek, ale również opóźnia ich powstawanie.

Termolifting Zaffiro:  przełomowy zabieg nie tylko na twarz, ale i całe ciało

Lifting termiczny Zaffiro to bezbolesna technologia odmładzania i uelastyczniania skóry nie tylko twarzy, ale i ciała. Zabieg dedykowany jest zarówno dla osób ze zwiotczałą skórą twarzy, w obrębie ramion, kolan, ud, pośladków, okolicy brzucha po odchudzaniu, porodzie, jak również dla tych, które chcą poprawić wygląd swojego biustu. To także metoda nie tylko pozbywania się już zwiotczałej skóry, ale przede wszystkim opóźniająca proces wiotczenia. Jak to możliwe?

Zabieg termoliftingu Zaffiro oparty jest na wykorzystaniu energii cieplnej w celu podgrzania i podrażnienia włókien kolagenowych, które w skutek stymulacji zaczynają się kurczyć. Dzięki takiemu działaniu skóra staje się napięta i bardziej elastyczna. Co ciekawe niezależnie od tego, czy wykonujemy termolifting Zaffiro na twarz, czy inne partie ciała, nie musimy się do niego specjalnie przygotowywać, a i najważniejsze… obawiać się zaczerwienionej i podrażnionej skóry tuż po wykonaniu zabiegu. Lifting termiczny to tak zwany zabieg lunchowy, po którego wykonaniu możemy spokojnie wrócić do swoich codziennych obowiązków bez lęku przed czerwoną skórą.

Termolifting Zaffiro: na czym polega?

Przed każdym zabiegiem przeprowadzany jest wywiad z pacjentem w celu wyeliminowania ewentualnych przeciwwskazań. Jeśli nie jesteśmy w ciąży, nie karmimy piersią, nie stwierdzono u nas chorób nowotworowych, podrażnień skóry, reaktywnego trądziku, niedawno nie zażywałyśmy antybiotyków, nie opalałyśmy się, czy nie poddawałyśmy zabiegowi z zastosowaniem złotych nici, czy botoksu, bez obaw możemy zdecydować się na termolifting Zaffiro.

Ja wybrałam zabieg na twarz. Choć na początku obawiałam się bólu, muszę przyznać, że niepotrzebnie, bo sam zabieg był naprawdę przyjemny. Ale zacznijmy od początku. Po dokładnym demakijażu pacjentowi zakładane są specjalistyczne okulary, nieco podobne do tych, które możemy spotkać w solarium. Następnie na określoną partię ciała nakładana jest gruba warstwa chłodzącego żelu, dzięki której chronimy nasz naskórek. Później przychodzi czas na najważniejszą część. Kosmetolog przykłada do naszej skóry głowicę, która emituje impuls światła podczerwonego IR. Cały impuls składa się z trzech podimpulsów – chłodzenia, ciepła i następnie chłodzenia, dzięki czemu eliminuje ewentualne podrażnienie skóry.

Termolifting Zaffirojak często należy powtarzać zabieg?

Termolifting Zaffiro można wykonywać niezależnie od pory roku, dlatego spokojnie możemy się na niego zdecydować także latem. Jedynym przeciwwskazaniem jest podrażniona słońcem skóra. Termolifting Zaffiro wykonuje się już od 25. roku życia raz w roku, jako zabieg prewencyjny. U starszych pacjentek zalecane jest powtarzanie termoliftingu w serii od trzech do sześciu zabiegów.

Po wykonaniu zabiegu zalecane jest stosowanie kosmetyków z zawartością witaminy C, stymulującej produkcję kolagenu. Dzięki temu efekty termoliftingu Zaffiro będą jeszcze lepiej widoczne.

Termolifting Zaffiro: efekty

Cała wizyta trwa około godziny. Podczas wykonywania zabiegu możemy spodziewać się delikatnego uczucia ciepła, które może utrzymywać się do kilku godzin po wykonaniu liftingu termicznego. Muszę przyznać, że chyba jedyną mogącą wywołać dyskomfort rzeczą towarzyszącą zabiegowi jest krótkotrwały, choć naprawdę silny błysk wywoływany przez głowicę. Jego blask jest najbardziej odczuwalny podczas poddawania czoła termoliftingowi Zaffiro.

Zabieg, tak jak obiecuje producent, jest bezbolesny, a efekty zauważyłam tuż po jego wykonaniu. Skóra twarzy stała naprężona, bardziej elastyczna i mam wrażenie, że policzki już nie opadają mi tak, jak przed wykonaniem termoliftingu. Docelowy efekt będzie w pełni widoczny już po dwóch tygodniach.

Termolifting Zaffiro w SkinClinic

W SkinClinik termoliftingowi Zaffiro poddają się osoby w każdym wieku, najczęściej wybierając bezbolesny lifting twarzy, jak również okolic ramion, ud oraz kolan. Ceny Termoliftingu Zaffiro w SkinClinik rozpoczynają się od 500 zł za okolicę szyi lub dekoltu.

Zabieg, któremu się poddałam to koszt 750 zł. Czy warto wydać taką sumę za godzinne naświetlanie twarzy światłem podczerwonym? Uważam, że tak. Nie żałuję, że zdecydowałam się na redukcję oznak starzenia za pomocą termicznego liftingowi Zaffiro, ponieważ z każdym dniem widzę coraz lepsze efekty w postaci napiętej i widocznie uelastycznionej skóry twarzy.

Tekst powstał we współpracy ze SkinClinic

Ul. Stawki 4B

Tel. 224244646

www.skinclinic.pl

Zdjęcia własne

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

19 października 2019, 01:21

Nasze propozycje