Przetestowałam gamę kosmetyków z bursztynem marki POLKA. Wy też powinnyście!

Pielęgnacja,
,
, tagi: kosmetyka naturalna, pielęgnacja cery
Poprzedni artykuł: Lipoliza podbródka – jakie daje efekty i jak wygląda zabieg? Następny artykuł: Olej z dziurawca – jakie ma właściwości i zastosowanie?
O zaletach i pielęgnacyjnych właściwościach bursztynu mówi się od dawna. Dzięki kosmetykom marki POLKA sprawdziłam je na własnej skórze. Jedna z nowości okazała się hitem!

Kosmetyki na bazie bursztynów przemawiały do mnie dotąd głównie w odniesieniu do pielęgnacji włosów. Efekty, jakie przynosi składnik, który jest perłą Bałtyku sprawiły jednak, że postanowiłam wypróbować go również na skórę. W tym celu sięgnęłam po kosmetyki marki POLKA. I nie żałuję! Naturalne cuda okazały się być moim nowym odkryciem.

Maseczka do twarzy POLKA odżywienie + rozświetlenie - efekty 

Maseczka odżywienie + rozświetlenie z bursztynem ma kremową konsystencję i bardzo przyjemny, lekki zapach, który zwrócił moją uwagę tuż po otwarciu opakowania. To duży plus i wyróżnienie spośród innych masek tego typu.

Produkt z bursztynem przeznaczony jest dla osób o skórze, która potrzebuje wzmocnienia i rewitalizacji. Posiadam cerę mieszaną ze skłonnościami do przesuszania i pojawiania się na niej reakcji alergicznych. Nic takiego nie miało miejsca. Maseczka bardzo dobrze nawilżyła moją twarz, nie zapchała jej, dodatkowo wyraźnie ją wygładziła. Co więcej, jedna saszetka wystarczyła na kilka aplikacji. To dobra wiadomość, zwłaszcza, że można stosować ją nawet 2-3 razy w tygodniu.

Maseczka pięknie rozświetliła skórę, a także odczuwalnie ją odświeżyła. Dodatkowo, zmniejszyła również widoczność przebarwień i dodała jej elastyczności, a to w rezultacie dało efekt zdrowszej i gładszej skóry.

Produkt za kilka złotych, który gwarantuje efekt WOW? Jestem na tak!

Kolejna część testu: woda micelarna POLKA oczyszczenie + wzmocnienie 

Ta woda micelarna to moje nowe odkrycie i jeden z ulubionych produktów tej serii. Dlaczego?

Już po pierwszym przemyciu twarzy pozostałości makijażu zostały dokładnie usunięte, a skóra dobrze oczyszczona. Produkt zrobił to w sposób bardzo delikatny, bez efektu ściągnięcia, czy uczucia przesuszenia. Wręcz przeciwnie - cera stała się gładka i gotowa na nałożenie kremu lub makijażu.

Woda micelarna ani trochę mnie nie podrażniła i nie zostawiła na mojej skórze tłustego filmu. Co więcej, produkt nie wymagał dodatkowego użycia wody.

„Pozostań eko i zakręć kran” - zdanie, które widnieje na etykiecie w pełni oddaje efekt usuwania zanieczyszczeń ze skóry. Oprócz oczyszczenia, kosmetyk na bazie bursztynu sprawił, że skóra była widocznie odświeżona, zrelaksowana i miękka.

Balsam do ciała POLKA - formuła i działanie

Po pierwsze - balsam okazał się bardzo wydajny! Już niewielka ilość wystarczyła, by nawilżyć wybrane partie ciała. Jego kremowa konsystencja sprawiła, że bardzo dobrze się rozsmarowywał i wchłaniał. Miałam wrażenie, że po pierwszym użyciu moja skóra niemal go wypiła. Po aplikacji stała się natomiast widocznie nawilżona, lekko błyszcząca i gładka

Efekt pięknej skóry potęgował fakt, że po nałożeniu balsamu, ciało nie lepiło się jak w przypadku niektórych produktów do pielęgnacji. Tłusty film zamienił się natomiast w aksamitną powłokę na skórze. Co więcej, nie był to efekt chwilowy. Skóra utrzymywała swój poziom nawilżenia i wygładzenia jeszcze długo po aplikacji. Balsam, podobnie jak maseczka ma kremową konsystencję i niesamowity zapach. Dodatkowo, oparty jest na bogactwie polskich składników. Czego chcieć więcej...? :)

Kremy do twarzy marki POLKA - który wybrać na dzień, a który na noc?

Kremy do twarzy z bursztynem, które proponuje marka POLKA przeznaczone są do każdego rodzaju cery. Co więcej, nadają się zarówno do stosowania na dzień, jak i na noc. Ich formuła ma za zadanie nawilżyć skórę, ujędrnić ją i nadać jej blasku. Obecność bursztynu ma zaś sprawić, by stała się również mniej szorstka. Czy faktycznie tak jest? Sprawdźmy!

Kremy do twarzy, podobnie jak maseczka mają przyjemny, delikatny zapach i delikatny, żółty kolor. Zamknięte są w okrągłych, wygodnych w użytkowaniu słoiczkach. Do wyboru mamy ich dwa rodzaje w zależności od potrzeb naszej skóry. Ja zdecydowałam się stosować je naprzemiennie. Pierwszy - nawilżający nakładałam na twarz na noc, tuż przed snem. Drugi - wygładzający włączyłam do porannej rutyny, ponieważ chciała sprawdzić, czy nadaje się pod makijaż.

Nawilżenie + witalność

Krem stosowałam w pielęgnacji nocnej, żeby odpowiednio nawilżyć moją problematyczną, skłonną do przesuszeń cerę. I... bursztyn ponownie mnie nie zawiódł :) Więcej - krem poprawił kondycję mojej skóry. Stała się bardziej promienna, elastyczna i gładka. W opisie producenta jednym z efektów stosowania kremu jest również wygładzenie zmarszczek. Obecnie problem jeszcze mnie nie dotyczy, więc trudno mówić mi o rezultatach, jednak jeśli jednak chodzi o efekt aksamitnej skóry po obudzeniu, to produkt zdał egzamin. Efekt napięcia, o którym wspomniano na etykiecie, jest delikatny, bez uczucia ściągnięcia skóry.

Wygładzenie + energia

Krem rewelacyjnie sprawdził się jako produkt pod makijaż! Nie wpływał na przetłuszczanie i świecenie się skóry i dobrze trzymał podkład. Dzięki swoim właściwościom wygładzającym, makijaż prezentował się lepiej niż zwykle, a moja cera wyglądała na wypoczętą i zregenerowaną. Nie obciążał również skóry, nie zapychał jej i stworzył na niej miękką powłokę ochronną. 

Czy wrócę do bursztynowych kosmetyków tej serii? Na pewno! Jeśli nie przekona was ich niska cena, to z pewnością zrobi to skład, zapach i działanie. Bursztyn zdecydowanie awansował w mojej hierarchii składników stosowanych w pielęgnacji.

zdj. archiwum prywatne

Materiał powstał z udziałem marki POLKA


Nasze propozycje