zdrada

Artykuły z tagiem zdrada

Wątki z tagiem zdrada

Dot.: M�j m�czyzna mnie zdradza? :(:(

antoinettee

Napisane przez Karena 73Masz racj wysyanie kogo do psychiatry napewno tej osobie pomaga i uszczliwia j. Troch luzu i samokrytycyzmu. Dziewczyno we ju skocz ok? Nie, no powiem jej siedz w domu i pograj si dalej.

Dot.: Zdrada: Co by�o dalej?

lalinka23

na poczatku 6letniego zwiazku zostalam zdradzona, bylismy wtedy jeszcze dzieciakami ;) bolalo najbardziej na swiecie ale znalazlam sile zeby dac druga szanse i nie zaluje. tzn czasami sie cos we mnie odzywa, i tak chyba zostanie, ale umiem juz o tym nie myslec tylko cieszyc sie dniem dzisiejszym. i moge powiedziec ze jestem szczeliwa i nikogo innego bym nie chciala :)

Dot.: faceci... sama nie wiem co wybra� ;/

adusik

nie rozumiem Ci za bardzo... sama sobie przeczysz. najpierw piszesz, e zaley Ci na T i chcesz z nim by a za chwil "natomiast uczucia do TZ musz odgrzewa, bo to co midzy nami jest z mojej strony chyli sie ku upadkowi." poza tym po co krci z jakim kolesiem do ktrego nic nie czujesz? nie widz tutaj w ogle motywu "zbrodni" (:D) Rozumiem jakby Ci si jako bardzo podoba, a Ty po prostu go lubisz (wedle tego co napisaa). Moesz mie kolegw, ale nie musisz od razu kadego traktowa jako potencjalnego partnera :rolleyes: Wg mnie powinna po prostu skoczy t gr Z KADYM. Wida, e aden nie krci Ci, chcesz tylko kogo mie dla zasady. Bo przyzwyczaia si, e nie jeste sama. Nie wiem czy chcesz si w taki sposb dowartociowa? Poszukaj sobie cakiem innego faceta, niejako "czystego", ktry nie by z Twoj koleank, z ktrym nigdy nie bya. Po prostu na neutralnym gruncie.

Dot.: Czy to koniec pryzja�ni?? ;(

castellem

mam nadziej. teraz bdzie spotkanie klasowe. ona si nie odzywa, po co mam mwi. mam honor! nie odezw si1!

Dot.: Czy powiedzie� o zdradzie? (lojalno�� vs prawda)

22Kamila22

Ja na pewno porozmawiaabym z przyjacielem... Powiedziaa co o tym sdz.. Niestety ycie nauczyo mnie nie wtracania si w zwizki, bo mimo i ty chcesz dobrze moe wyj na opak... Pomyl, powiesz dziewczynie prawd, ona pobiegnie do niego, zerwie z nim, w zoci powie e nawet ty to potwierdzia - rezultat? Tracisz przyjaciela.. Ewentualnie druga opcja pobiegnie do niego z awantur, nie powie mu nic o twoim doniesieniu, wybaczy mu ale po jaki czasie i tak pewnie przyzna mu e ty jej potwierdzia wszystko... Znw rezultat ten sam - tracisz przyjaciela... Ja nie wtrcalabym si... Jedyne co to ochrzaniabym jego i kazaa przemyslec co robi i czego naprawd chce...