Test redakcji: kosmetyki do włosów z linii Damage Repair od Toni&Guy

Wideo, , tagi: toni&guy, matowe włosy, test redakcji
Poprzedni artykuł: MÓJ PIERWSZY RAZ: przedłużanie rzęs metodą objętościową Następny artykuł: Jak narysować sztuczne piegi?
Masz suche, pozbawione blasku włosy? Ta linia z pewnością odżywi nawet najbardziej zniszczone pasma – wypróbowałam na sobie.

Długie, lśniące i silne włosy to marzenie wielu kobiet, jednak nieprawidłowa pielęgnacja sprawia, że stają się matowe i łamliwe. W efekcie zamiast olśniewających pasm rodem z Hollywood, mamy na głowie plątaninę nieestetycznych strąków, które ujarzmić może jedynie ciasno upięty kok. Ja także należę do kobiet, które nie wyobrażają sobie siebie bez długich pasm, jednak letnie miesiące i eksponowanie włosów na słońce, wiatr i słoną morską wodę znacznie je osłabiły. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym moje włosy jest fakt, że uwielbiam jasny blond i średnio co dwa miesiące obsesyjnie rozjaśniam włosy. Takie działanie sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać nad drastycznym ścięciem moich sięgających pasa pukli.

Zanim jednak to zrobiłam, dostałam propozycję przetestowania regenerującej linii do pielęgnacji włosów Damage Repair od Toni&Guy , stworzonej specjalnie z myślą o zniszczonych i wymagających odżywienia włosach. Producent obiecuje, że produkty przywrócą pasmom witalność i zdrowy wygląd, sprawią, że włosy staną się  silniejsze, błyszczące i nie będą już się mierzwić i plątać. A jak jest naprawdę?

Toni&Guy Damage Repair, Szampon do włosów zniszczonych

Przez ostatnie tygodnie testowałam trzy produkty z gamy Damage Repair: szampon, odżywkę oraz maskę do włosów zniszczonych. Pielęgnację standardowo rozpoczęłam od umycia włosów szamponem. Produkt ma lekką, żelową konsystencję, przyjemny zapach i dobrze się pieni.

Aby wykorzystać maksimum właściwości produktu, włosy myję szamponem dwa razy. Pierwszy raz mieszam niewielką ilość szamponu z wodą i wcieram we włosy, jednocześnie masując skórę głowy by usunąć łój, kurz i wszelkie zanieczyszczenia ze skóry głowy oraz pasm. Następnie spłukuję produkt i powtarzam czynność jeszcze raz. Już samo zastosowanie szamponu sprawia, że pukle mniej się puszą, odzyskują zdrowy wygląd i są łatwiejsze w układaniu.

Toni&Guy Damage Repair, Odżywka do włosów zniszczonych

Szampon i odżywkę stosowałam przy każdym myciu przez ponad trzy tygodnie. To co zachwycało mnie przez cały okres testowania produktów, to ich wyjątkowy, utrzymujący się długo na pasmach zapach oraz natychmiastowy efekt wygładzenia. Uzupełniająca działanie regenerującego szamponu do włosów odżywka sprawia, że są wyjątkowo miękkie, sprężyste, łatwe w rozczesywaniu i widocznie zregenerowane.

Odżywkę aplikuję po każdym umyciu włosów, czyli średnio co 2-3 dni. Wmasowuję ją w wilgotne pasma od wysokości ucha aż po końcówki, by uniknąć obciążenia. Pozostawiam produkt na 1-2 minuty, by odżywcza formuła mogła zadziałać. Następnie dokładnie spłukuję wodą.

Toni&Guy Damage Repair, Maska do włosów zniszczonych

Oprócz szamponu i odżywki, testowałam również rewitalizującą maskę z tej samej gamy. Maskę nakładałam na wilgotne, umyte uprzednio włosy średnio co 3 mycie, aplikując ją zamiast odżywki. Już po pierwszym zastosowaniu zauważyłam, że włosy są widocznie nawilżone, gładkie i błyszcząca, a i najważniejsze… wreszcie przestały się plątać w ciągu dnia.

Maska do włosów zniszczonych z linii Damage Repair od Toni&Guy, podobnie jak cała testowana przeze mnie gama, to idealny produkt dla kobiet uwielbiających bawić się modą i niebojących się eksperymentować z fryzurami. Doskonale wygładzi i zrewitalizuje nawet najbardziej zniszczone włosy m.in. z powodu licznych zabiegów stylizacyjnych z użyciem suszarki, lokówki, czy prostownicy.

Linia Damage Repair od Toni&Guy: działanie

Moje włosy są długie i naturalnie proste, dlatego też natychmiast widać na nich wszelkie zniszczenia. Linia Damage Repair od Toni&Guy została stworzona z myślą o zniszczonych, pozbawionych blasku włosach. Warto podkreślić, że choć kosmetyki sprzedawane są w drogeriach, mają jakość tych dostępnych w salonach fryzjerskich. Nie wierzycie? Ja efekt wygładzonych i miękkich włosów, jak tuż po wizycie od fryzjera zauważyłam już po pierwszym użyciu, choć prawdę mówiąc, im dłużej używam kosmetyków z linii Damage Repair, tym włosy stają się silniejsze i pełne blasku.

Odkąd zaczęłam stosować produkty z linii Damage Repair od Toni&Guy zapomniałam co to łamiące się włosy. Do tego pasma są miękkie, lśniące, a znienawidzone przeze mnie kołtuny na dobre odeszły w zapomnienie, przez co moje pukle wyglądają jakbym dopiero co wyszła od fryzjera.

Jeśli również pragniecie cieszyć się podobnym efektem zregenerowanych i pełnych blasku włosów, biegnijcie do drogerii po kosmetyki z linii Damage Repair od Toni&Guy. Szampon to wydatek 34,99 zł, a odżywkę kupimy w tej samej cenie. Z kolei odżywcza maska to koszt rzędu 42,99 zł. To niezbyt wysoka cena, jak za tak wysokiej jakości kosmetyki, które spokojnie możemy porównać z tymi stosowanymi w salonach fryzjerskich. 

Materiał powstał z udziałem marki Toni&Guy.

Zdjęcia: własne


Nasze propozycje